Dodaj do ulubionych

matura z matematyki

10.08.04, 17:52
hey
jestem w klasie o poziomie rozsz. z matmy ale w pierwszej klasie mielismy
mamte z kilkoma prof-dluga historia a w drugiej, szczerze mowiac nie bardzo
sie przykladalam bo nie zalezalo mi na maturze z matmy
zawsze lubilam mate ale w liceum moj entuzjazm spadl, poziom rozsz. i
udawadniainie niejest juz az tak łatwy...
Niestety, nie duzo ciekawych kierunkow jak i na sama AE jest egzam z matmy
rozsz.
powaznie zastanawiam sie czy nie wybrac ja na mature czy lepiej nie wybrac na
maturze ale samej przygotowac sie i sprobowac zdac egzam wewntetrzny na
uczelni
jak myslicie:
da sie przygotowac przez rok do egzamu z maty rozsz, jesli tak to w jaki
sposob(korki kurs)?
jak wy oceniacie poziom podstawowy a jak rozszerzony?
bardzo sie roznia wg Was?
pozdrawiam
:)
--
Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
niego żywy ....
--
FORUM Matura_2005
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
Edytor zaawansowany
  • kubuspuchatek18 10.08.04, 18:03
    podobnie jak u mnie. w gimnazjum rozważałam nawet możliwośc uczenia się w
    matfizie. jednak wylądowałąm w humanie. i chwała Panu Bogu za to. o mały wałoa
    a wylądowałabym na poprawce z matmy. jak tos ie dzije, że dziewczyna, która w
    gimnazjum była laureatką olimpiady z matmy ląduje z dopalaczem na koniec
    drugiej liceum?? teraz juz wiem na pewno, że matma NIE BĘDZIE mi NIGDY
    potrzebna w daleszej mej drodze edukacyjnej. ale cóż. jakoś sie trzecią klase
    przezyje. skoro przezyłam już dwie...

    myślę, że jedynym sposobem aby przygotować sie do amtury rozszerzonej z amtmy
    to: samemu spróbowac przerobic podręczniki, fakultety a w ostateczności jakieś
    korki. sama birę lekcje z amtmy, bo w moim przypadku to niestety konieczność i
    wiem, ze to anwet dobry sposób na nauczenie się niezbędnych rzeczy. ale i tak
    wie, że Pitagorasem nigdy nie będę:D
  • rodzynia 10.08.04, 18:16
    Hello!
    Już matura podstawowa może sprawić problem. Widać to po wyniku próbnej matury w
    wersji podstawowej z matematyki w mojej klasie (gdzie matmę mamy rozszerzoną)...
    Na 50 pkt nikt nie miał 40, zdarzyły sie 3 osoby co miały powyżej 30 i średnio
    było jakieś ponad 20 pkt.
    Jednak ja się nie łamię i postanowiłam zdawać za rok matmę w wersji
    rozszerzonej. Nie mam dla Ciebie jakiejś recepty, poza tym żeby wziąć się za
    naukę w trzeciej klasie :) Zdaję sobie sprawę, że to będzie trudne, ale damy
    radę! :)
    Pozdrawiam
  • arib 11.08.04, 10:55
    hej!
    ja skończyłam mat-fiz. Najwięcej czasu w liceum zabierało mi właśnie odrabianie
    zadań z matematyki..... W 4 klasie mieliśmy co tydzień zaliczenie z ok. 100-200
    zadanek, które mieliśmy robić samodzielnie (w wolnych chwilach).

    Ale opłaciło się! W mojej klasie maturę z matematyki zdawały 23 osoby (na 30) i
    średnia wyniosła 5,3. Mnóstwo osób dostało 6!

    I co ważne: nie było żadnego problemu z matematyką na egzaminie wstępnych
    (miałam 60/60).

    Nie twierdzę, że wszyscy byliśmy genialni. Często narzekaliśmy na ilość
    materiału, ale nie potrzebowaliśmy korepetycji...... a na studiach z egzaminu z
    algebry i analizy miałam 5, bo część z tego zdążyliśmy przerobić w szkole.

    PS. my mieliśmy inny problem: przez 4 lata nie mieliśmy prawie żadnej godziny
    wychowawczej (matematyka, matematyka).
  • kubuspuchatek18 11.08.04, 12:56
    arib napisała:

    > PS. my mieliśmy inny problem: przez 4 lata nie mieliśmy prawie żadnej godziny
    > wychowawczej (matematyka, matematyka).


    my tez nie mamy wychowawczych: historia, historia, historia... zastępstw też
    nie mamy (każda wolna godzina oznacza dla nas historię:/)
  • margareth007 08.10.04, 14:06
    ja też zdaję maturę z matmy, chiałabym na rozszerzonym. Wydaje mi się, że żeby
    zdać maturę z tego przedmiotu, potrzebne są na pewno dwie rzeczy: dobra
    znajomość materiału (możesz przejrzeć informator, tam wszystko dokładnie
    napisali) i jest jeszcze jedna sprawa - ważna jest umiejętność rozwiązywania
    arkuszy egzaminacyjnych (na rynku są dostępne książki ktore mogą nam pomóc w
    nabyciu tej umiejętności, np. "Maturalnie, że zdasz. Matematyka" WSIPu. Bez
    tego ani rusz. Po prostu trzeba wyrobić tę umiejętność, żeby nie tracić
    niepotrzebnie pojedynczych punktów. ALe wszystko jest do zrobienia;-) A tak w
    ogóle to gdzie się wybierasz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka