Dodaj do ulubionych

Rozszerzona matura z matematyki!!!:(((((

24.09.06, 09:52
Mam pytanie do osób, króre zdawały rozszerzoną mature z matmy. Kiedy
zaczęliście się przygotowywać,czy braliście jakieś dodatkowe lekcje? I
ogolnie- jak wam poszło, było cięzko?
Edytor zaawansowany
  • Gość: michal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 13:54
    ja sie nie uczylem do matmy lekcji tez nie bralem ,za to do fizy sie uczylem :)
  • Gość: Leif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 21:44
    Ze mna bylo tak. W pierwszej klasie troszke olewalem matme i lecialem na ocenach 3,4. W drugiej klasie zaczalem chodzic na korki do swietnej nauczycielki (godzinka tygodniowo- i tak az do matury, w wakacje troche rzadziej, ale tez ze 3 razy sie wybralem).
    Zaczalem wyciagac na to 5.
    Trzecia klasa natomiast charakteryzowala sie tym, ze mielismy duzo fakultetow- razem wychodzilo jakies 7-8 matematyk tygodniowo- przed matura jechalismy z calym materialem od poczatku + robienie arkuszy (ze 4 zrobilem :P).
    Mialem sporo ksiazek (odziedziczylem po siostrze), ale wiekszosci zadan nie ruszylem- tak wyszlo- nie jestem zbyt pracowity :(
    Rozsz. majce napisalem na 90%

    Moje rady:
    -chodzic na matme, nie wagarowac
    -uwazac na matmie- po co masz sie meczyc w domu, jak mozesz duzo wiecej i efektywniej uczyc sie w szkole
    -odrabiac prace domowe i byc zawsze na biezaco z materialem
    -korepetytor jest wskazany, mi bardzo duzo pomogl

    Mysle ze matma w przyszlym roku bedzie nieco trudniejsza- tegoroczna byla stosunkowo nietrudna. Ale- nie panikowac i nie martwic sie. Matma to chyba najlepszy przedmiot do zdawania (po angielskim)- szczegolnie jesli chodzi sie do matfizu :)
    Pozdrawiam
  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 12:19
    ja sie nic nie uczylam po za tym ze na lekcje chodzilam. no i na lekcjach
    arkusze rozwiazywalismy. w domu nic,i teraz zaluje,bo wiem ze moglam duzo
    lepiej ta maturke napisac. ale mialam 66 z rozsz.co nie jest najgorzej.
  • Gość: Einstein IP: 213.17.157.* 25.09.06, 21:02
    Nie miałam kłopotów z matematyką - chwała mojej matematyczne! Robiła nam
    powtórki, organizowała fakultety, zamieniałą lekcję wychowawczą na matematykę.
    Ogólnie nie chodziłam na lekcje prywatne, bo szkoła mi całkowicie wystarczyła.
    Kup zbiory zadań i ROZWIĄZUJ ROZWIĄZUJ LICZ LICZ LICZ! Na maturze ważna jest
    szybkość i bezbłędne liczenie!!!
  • kihotka 25.09.06, 23:31
    ja zaczelam chodzic raz w tygodniu na matme dodatkowo od wrzesnia. a po feriach
    zimowych zabralam sie za arkusze(najwyzej dwa tygodniowo sama).I poszlo mi
    calkiem niezle(90).Pozdrawiam i zycze powodzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.