Dodaj do ulubionych

czy w klasie maturalnej usadzają?

08.03.07, 21:21
Czy w klasie maturalnej usadzają ? :(
Bardzo zle mi idze ten semestr, sama nie wiem co jest grane... czy zdazaja
sie przypadki ze ktos niezdaje?
Edytor zaawansowany
  • Gość: szef IP: *.199.54.123.tesatnet.pl 08.03.07, 21:24
    moj kolega zostal usadzony w klasie maturalnej takze uwazaj zeby ciebie tez to
    nie trafilo:)
  • kasianyc1 08.03.07, 21:27
    no tak.. tylko nie chodzi mi o takie przypadki , ze nap. ktos sobie totalnie
    olał i w ogole na lekcjie nie chodził ... ja się staram a jednak mi nie
    wychodzi ;/
  • Gość: gosc IP: *.broker.com.pl 08.03.07, 22:01
    raczej nie usadzają ...
  • szpilkaaa 08.03.07, 22:05
    jak nie teraz to na studiach.
    raczej mało kogo interesuje dlaczego Ci nie idzie.jeśli nie masz ważnych powodów
    np.chorujesz dużo albo masz bardzo kiepską sytuację rodzinną to po prostu
    przysiądź nad ksiązkami.

    czasem sama dobra wola nie wystarczy...
    --
    schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=adopcje&pod=10

    I TY MOżESZ POMóC,
  • Gość: Aga IP: *.chello.pl 08.03.07, 22:31
    Usadzają, rzadko, ale jednak. W moim LO był słynny przypadek usadzenia za
    pomocą jedynki z w-fu.
  • Gość: marta IP: 83.168.96.* 08.03.07, 23:00
    W mojej szkole (jestem nauczycielką) w tym roku zdecydowaliśmy, że nie będzie
    przepuszczania na siłę, a powód jest b. prosty. W zeszłym roku ci, którzy byli
    puszczeni na zasadzie "niech idzie w cholerę i nie pokazuje się nam na oczy"
    jak jeden mąz oblali maturę (niektórych nawet Giertych nie uratował), czym
    drastycznie zaniżyli wyniki matur, co oczywiście źle wpłynęło na wizerunek
    szkoły. Dlatego w tym roku największych słabeuszy usadzimy i matura będzie
    zdana na przyzwoitym poziomie. W przypadku dwóch osób (totalne olewactwo, po 7 -
    8 flaków na półrocze, nieobecności w szkole) rozważamy nawet usunięcie ze
    szkoły. Na szczęście rozporządzenia o ocenianiu, promowaniu itd oraz statut
    szkoły to umożliwiają.
  • mala199 09.03.07, 13:19
    to, że komuś nie idzie w szkole nie jest równoznacze z tym, że słabo mu póldzie
    matura, albo odwrotnie - kuje jak bezmózgi zwierz, na pamięć, ma same
    szósteczki, a na maturze porażka...
    Więc przestańmy patrzeć na to tak, że jeśli komuś nauka w szkole idzie jak krew
    z nosa to jest totalnym leniem i się obija całe Boże dnie...

    Aha, nie zapominajmy, że uczniowie klas maturalnych to często ludzie, którym już
    nie tylko zabawa w głowie, ale mają wiele innych obowiązków, dlatego nie maja
    się czasu przyłożyć do takich przedmiotów, które na maturze nie bedą zdawane...

  • Gość: marta IP: 83.168.96.* 10.03.07, 21:38
    nie mówimy o uczniach słabych, przeciętnych, mniej zdolnych. Mówimy o totalnych
    leniach z paroma jedynkami na półrocze i licznymi nieobecnościami w obu
    semestrach. I tych, którzy nie chodzą na fakultety maturalne (a przecież sa to
    przedmioty, które będą zdawac na maturze za 2 miesiące). A jezeli przychodzą to
    nie są przygotowani.
    Dwa najbardziej drastyczne przypadki zostana usunięte ze szkoły, pozostałych
    kilka osób będzie powtarzało klasę. I w zasadzie, po rozmowie, większośc z nich
    uważa, że to im dobrze zrobi, bo przy obecnych brakach w wiedzy nie mieliby
    szans na zdanie matury.
  • szpilkaaa 10.03.07, 22:09
    mala-co innego jest się nie przykładać i lecieć na samych dwójach , ale lecieć.
    a co innego opuszczać sobie zajęcia i tylko przychodzić na wybrane.
    to też świadczy o kulturze uczniów-niejako maturzystów czyli ludzi odpowiedzialnych.
    a człowiek odpowiedzialny chyba zdaje sobie sprawę ,że pomimo 3 przedmiotów
    maturalnych też są inne , i musi się ich uczyć.chociażby na te dwójki czy trójki.

    niestety patrząc na maturzystów widzę ,że większości im zabawa w głowie o czym
    można przekonać się czytając to forum.

    przechodziłam to na własnej skórze-maturę zdawałam w tamtym roku.
    myślę jednak ,że przeciąganie kogoś na siłę nie ma sensu.muszą być ku temu
    powody.a powodem nie jest ''bo jakoś tak wyszło'' czy bo ''dużo chorowałem''( i
    lewe zwolnienia od lekarzy).
    --
    schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=adopcje&pod=10

    I TY MOżESZ POMóC,
  • pimpmyjob 09.03.07, 13:33
    Usuwanie slabych uczniów ze szkół trochę pachnie giertychowskim "zero
    tolerancji"... A czy Ci uczniowie mieli spotkania z pedagogiem, ktoś próbował z
    nimi rozmawiać, dociec przyczyny problemu? Jak wyglada szkoła martwiąca się o
    ogólną klasyfikację na liście najlepszych w mieście, a do swoich podopiecznych
    odnosząca się jako do źródeł porażki/sukcesu, przedmiotowo?
    --
    Strona konkursowa
  • Gość: igunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 14:36
    U MNIE W KLASIE MATURALNEJ W TAMTYM ROKU MIE PRZEPUSCILI 5 OSOB. NIKT NIE
    ZWRACAL UWAGI ZE TO MATURZYSCI.
  • Gość: helaaaaaaaa IP: *.broker.com.pl 09.03.07, 20:31
    bo oni napewno sie uczyli na te przedmioty ktore chcieli zdawac na
    maturze ... :)
  • Gość: marta IP: 83.168.96.* 10.03.07, 21:30
    jeżeli ktos miał na półrocze ostatniej maturalnej klasy kilka jedynek, a do
    połowy marca nie podjął trudu, aby te niedostateczne zaliczyć, co więcej, jego
    postępy w nauce w drugim semestrze są dokładnie takie same (tzn. brak), to na
    jakiej podstawie takiej osobie pozwolić ukończyc szkołę? Dlaczego maturzystów
    maja obowiązywac inne kryteria niż uczniów młodszych klas? Przecież jeżeli ktoś
    w klasie drugiej sobie nie poradził z nauką to chyba naturalne, że powtarza
    klasę.
    Ze szkoły będa usuniete najprawdopodobniej dwie osoby. I zapewniam, że nią są
    to słabi uczniowie, ale uczniowie, których w szkole fizycznie nie ma. Są to
    uczniowie, którzy mają około 200 godziń nieobecnych i nieusprawiedliwionych, i
    którzy mimo wielu podejmowanych kroków najwyraźniej nie sa nauką
    zainteresowani.
    Żadna szkoła nie decyduje się na usunięcie ucznia ot tak sobie. Aby to zrobić
    musi byc podjęty szereg działań, między innymi rozmowy z rodzicami, pedagogiem
    itd. Ale również uczniowie sami musza być zainteresowani współpracą. W tych
    przpadkach o których mówimy zainteresowania nie ma, a jest paragraf który
    nazywa się "porzucenie szkoły". Żaden uczeń nie jest traktowany przedmiotowo.
    Natomiast staramy sie jako nauczyciele postępować sprawiedliwie i konsekwentnie.
    Zresztą inni uczniowie sami sa zirytowani tą sytuacją i sami mówią głośno, że
    byłoby to niesprawiedliwe, gdyby się okazało, że ktoś, kto nie jest może zbyt
    zdolny, ale cięzko pracuje na dopuszczający miałby być potraktowani na równi z
    tym, kto olewa, a na koniec zostaje przepuszczony z litości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.