Dzięki miriam_73 mogę stwierdzić,że i ten Lutens nie będzie moim
ukochanym, choć ohydny również mi się nie wydaje, ani szczególnie
zielony. Początek uderzający, męski, ostry, chemiczny. Dalej
wyraźnie czuję pomarańczę, ale nie owoc, raczej przypomina mi
zapach nadziewanych karmelków w kształcie cząstek pomarańczy, które
pamiętam z dzieciństwa. Potem gorąca woda z mydlinami czy proszkiem
do prania - faktycznie taki zapach z pralni.Końcówka juz
łagodna,czysta,trochę dziecięca. W sumie - nic szczególnego,a na tle
innych kompozycji Lutensa ten wydaje się żartem, pokazaniem języka.
--
What are days for?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.