Chwila wolnego czasu, sfotografowalem wiec ostatnio przybyle flakony skapane dzis w pieknym, jesiennym sloncu- jak widac, idea samego zuzywania nie zostala w pelni wprawiona w czyn :-) Od ostatniego zdjecia w styczniu wykonczylem jednak dwa flakony, trzy zas poszly ostatnio w dobre rece.
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2488122,2,1,Jesienzima-20102011.html
Do kolekcji dodalem Amber Nude, na mnie pachnace wbrew pozorom calkiem mesko i ambrowo, bardzo "Fordowsko", letniego A*Mena, czy tez CdG 2 Man sporo rozniace sie na mej skorze od Gucci Pour Homme. Umiescilem juz zeszloroczny flakon- arabski Lahij, czyli oudowo-rozana kompozycje o specyficznym, fallicznym flakonie, ktory moze tez kojarzyc sie ze swieca :-).
Sa tez Zirh-y, w tym Corduroy (o nim wkrotce), nowy zapas Fahrenheita, mini wspanialego Midnight in Paris i nawet 10-tka Womanity- mimo recenzji, iz pachnie swietnie na mezczyznach, nie odwazylem sie jeszcze po nia siegnac i nie wiem, czy to nastapi :-)