Dodaj do ulubionych

[naturalne] melon i mango

08.08.04, 11:38
właśnie uświadomiłam sobie dwie rzeczy. melon - nezależnie od rodzaju - wali
dla mnie rozpuszczalnikiem, a mango terpentyną - co nie przeszkadza mi
uwielbiać tych owoców. ale są ludzie, dla których zapach mango jest
przeszkodą nie do zniesienia, i po prostu nie mogą go jeść. druga sprawa -
istnieją jednostki (np. moja siostra), którzy tego rozpuszczalnika w melonie
w ogóle nie czują! (a i terpentyny w mango też). dziwne, co?
ciekawa jestem, jak jest z tym u Was. a może znacie jeszcze jakieś inne
zapachy z natury, które pachną nie do końca tak, jakbyśmy się tego
spodziewali?
--
"My jsme Borg. Odpor je marny, budete asimilovani."
Edytor zaawansowany
  • luloo1 09.08.04, 07:22
    Paskudne ogryzki z jabłek w koszu i jabłka, które leżą np. w koszyku. Pachnie
    jak z szafek w szpitalu. Coś okropnego.No i obierki z kalarepy:)))))
  • luloo1 09.08.04, 07:23
  • ziereal 09.08.04, 11:47
    elve napisała:

    > właśnie uświadomiłam sobie dwie rzeczy. melon - nezależnie od rodzaju - wali
    > dla mnie rozpuszczalnikiem, a mango terpentyną - co nie przeszkadza mi
    > uwielbiać tych owoców. ale są ludzie, dla których zapach mango jest
    > przeszkodą nie do zniesienia, i po prostu nie mogą go jeść.



    ja tam tez nie czuje terpentyny, ani rozpuszczalnika:). Mysle , ze to tak jak
    z odbiorem pamplelune -przez niektoryc dla ktorych zapach ten kojarzy sie z
    sikami kota.:). Podobnia jak Ty, wiem o co im chodzi, ale odbieram ten zapach
    zupelnie inaczej, aczkolwiek WIEM o co im chodzi:). Podobnie jest z melonem czy
    mango, wiem o co chodzi, moge sobie to"wyobrazic(uzmyslowic;)}, aczkolwiek dla
    nie te owoce pachna bardzo wodniscie, miesicie-ladnie po prostu:).
    Kurcze, jak pomysle, ze po nasmarowaniu sie balsamem melonowym, ktos mysli ,
    ze "wali"ode mnie rozpuszczalnikiem, to sredni ciekawie :D.
    ON melonowo-cynamonowy jest, ale nie wiem czy to cos daje:)
    pzd


    --
    usmiech-najkrótsza droga do drugiego człowieka.
  • elve 09.08.04, 12:45
    hehe, ziereal, nie martw się :) - z tego co widzę koncerny kosmetyczne jeszcze
    nie umieją tak doskonale skopiować zapachów natury - żaden balsam melonowy na
    pewno nie ma tej nutki rozpuszczalnika. to chyba jakieś lotne, szybko umykające
    frakcje zapachu.
    --
    Forum Czechy
  • gryka1 09.08.04, 19:05
    A ja miałam problem z Rose Lancome. Jak go kupowałam pachniał mi pieknie
    różami, po jakims czasie czułam świeży mocz ( naprawdę)więc przestałam ich
    używać, a teraz znów czuje róże. To chyba z naszymi nosami czasami coś jest nie
    tak albo z dietą. Nie wiem.
  • mrouh 13.08.04, 14:33
    gryka1 napisała:

    > A ja miałam problem z Rose Lancome. Jak go kupowałam pachniał mi pieknie
    > różami, po jakims czasie czułam świeży mocz ( naprawdę)więc przestałam ich
    > używać, a teraz znów czuje róże. To chyba z naszymi nosami czasami coś jest nie
    > tak albo z dietą. Nie wiem.

    Właśnie... to dziwne, jak inaczej można odbierać ten sam zapach... Jak kupiłam
    na wiosnę The vert YR przez pierwsze dwa dni czułam w nim coś... hm...
    plastikowego... Zapach ładny, ale miał to cos dziwnego, sztucznego (kojarzy mi
    się ze smakiem letniej wody mineralnej, która zbyt długo stała na słońcu w
    plastikowej butelce:-D). Teraz już tego nie czuję. A taki sam plastikowy
    "podzapach" wyczułam w próbowanym Eau Torride, niestety. Mozliwe, że kiedyś
    przestałabym go czuć, póki co, odpadł z listy zapachów do kupienia, a szkoda,
    taką miałam na niego ochotę za sprawą opisów...:-)
    --
    PORTUGAL

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka