Dodaj do ulubionych

Lektury nadobowiązkowe

02.12.04, 09:23
Ciekaw jestem czy zetknęliście się z paroma książkami o perfumach i zbliżonej
tematyce, do których ja dotarłem. Są lepsze i gorsze, ale wszystkie po
polsku :)) Oto kilka pozycji, które zapamiętałem:
1) Perfumy, marzenie we flakonie - Jellinek J. Stephan
2) Erotyka perfum czyli tajemnice pięknych zapachow - Hurton Andrea
3) Wstęp do nosologii - Libera Zbigniew ;)
4) Leksykon perfum - Wasilenko Agata
5) Moda i perfumy. Wielcy kreatorzy - praca zbiorowa
6) Pachnąca apteka. Tajemnice aromaterapii - Brud Władysław S.
7) Świat perfum - Wasilenko Agata (nowość, jeszcze nie doczytałem)
8) Perfumy, podróż w świat zapachów - Cathy Newman
9) Chemia i technologia związków zapachowych - J. Kulesza, J. Góra, A.
Tyczkowski
10) Olejki eteryczne - Klimek Romuald
11) Nauka o zapachu - R. H. Wright
12) Wielka księga perfum - Pavia Fabienne
13) Feromony człowieka. Środki komunikacji chemicznej między ludźmi -
Konopski Leszek, Koberda Michael
14) ... wstrętu. Społeczna historia poznania przez węch (jakoś tak; nie
znalazłem w necie, sprawdzę w domu)





Obserwuj wątek
        • perfumiarz Re: a w sieci? 07.12.04, 17:23
          Nie jestem w tym temacie za bardzo otrzaskany. Wiele można się dowiedzieć na
          basenotes.net, a w konkternych przypadkach polecam google.pl :))

          Jeszcze jeden tytuł wpadł mi do głowy:
          Zapachy miłości - Michelle Kodis, dr David Moran, Deborah Houy

          I jeszcze parę czasopism, z których można, lub można było, się czegoś
          dowiedzieć o zapachach:
          1) Kosmetyka i Kosmetologia - dwumiesięcznik Polskiego Stowarzyszenia
          Kosmetycznego
          2) Kosmetyki
          3) Beauty Forum Polska
          4) Kolor i Zapach (nie ukazuje się)
          5) Votre Beaute (nie ukazuje się)
          6) Wiadomości PTK - kwartalnik Polskiego Towarzystwa Kosmetologów
          7) Świat Perfum - czasopismo z dołączoną miniaturką perfum (nie ukazuje się)
          8) Aromaterapia - kwartalnik Polskiego Towarzystwa Aromaterapeutycznego
          9) Les Nouvelles Esthetiques – Nowości w Kosmetyce
          10) Rynek Chemii Gospodarczej i Kosmetyków - dodatek do Rynku Chemicznego
          11) Pollena; później: Kosmetyki, Perfumy, Chemia Gospodarcza
          12) Świat Kosmetyków (chyba nie ukazuje się)
          13) Kosmetyki i Biznes
          14) Polish Journal of Cosmetology
          15) Salon i Elegancja - Kosmetik International
          16) Drogeria Nova
          16) Wiadomości Drogistowskie (nie ukazuje się)
          17) Drogeria Nova
          18) Drogista (nie ukazuje się)

          Jak jeszcze coś sobie przypomnę to uzupełnie listę. p.

      • giwia Luca Turin 26.08.05, 10:55
        Niestety, jego teoria oparta na bardzo marnych podstawach naukowych.Burr
        narobił mu raczej problemow pisząc kompletnie bezkrytycznie; utrwalając trudną
        psyche biednego LT .Luca powinien sie ograniczyc do pisania o perfumach w czym
        jest niezły; choć drażnią jego czasem umęczone popisy erudycyjne, a nauce dać
        spokoj
    • benita5 Re: Lektury nadobowiązkowe 08.12.04, 11:23
      No więc mam co wąchać, mam co czytać. I rozszerzam zakres poszukiwań n
      o tych "parę" publikacji:)))
      A Zbigniewa Libery namierzyć nigdzie nie mozna. Zdradz zatem Perfumiarzu, skąd
      masz nosologię? Haha powiało komisją ś:)) Żartuję, oczywiście to co ukazało sie
      nakładem Twojego STYLU znam, ale reszta... Wrzuć czasem ,w wolnej chwili,
      jakieś smaczki:)) z lektur nadobowiązkowych.
      • perfumiarz Re: Lektury nadobowiązkowe 08.12.04, 16:14
        "Nosologię" dostałem od siostry na urodzinki, ale jeszcze nie przeczytałem, bo
        w zasadzie nie ma tam za wiele o zapachach :))) Za to jest dużo o nosach,
        profilach, znanych wielkonosych i wszystkim co związane z tym sympatycznym
        organem :) Smaczki postaram się powrzucać z tej ostatniej pozycji, bo to
        naprawdę rzecz hardkorowa. Ale niestety teraz nie pamiętam nawet dokładnego
        tytułu; rzecz pożyczyłem, postaram się niedługo odzyskać :)
        Oczywiście zapomniałem nadmienić, że lekturą obowiązkową jest "Pachnidło"
        Patricka Suskinda (to ten od "Kontrabasisty" z Jerzym Stuhrem w roli głównej ;))
        Dobrą pozycją jest książka S. Jellinka, no i "Feromony człowieka" - raczej dla
        wtajemniczonych ;))) p.
        • perfumiarz Re: Lektury nadobowiązkowe 15.12.04, 15:33
          Autir i tytuł tej pozycji dla ludzi o mocnych żołądkach ;))) to:
          Corbin Alain
          We władzy wstrętu. Społeczna historia poznania przez węch. Od odrazy do snu
          ekologicznego
          Tytuł oryg.: Le miasme et la jonquille. L'odorat et l'imaginaire social XVIII -
          XIX siecles
          Tłumaczenie: Siemek Andrzej
          Seria: NOWA MARIANNA
          Polecam do poczytania do podusi, po lekkiej kolacji raczej ;) p.
    • dori7 Re: Lektury nadobowiązkowe 08.12.04, 23:38
      > 1) Perfumy, marzenie we flakonie - Jellinek J. Stephan

      Dostalam ja kilka lat temu od pewnej pani, z ktora przegadalam o perfumach
      wesele mojej kuzynki :))
      Bardzo mila ksiazka, sa w niej info, jak dobrac perfumy i jak ich uzywac, jest
      mapka zapachowa dla pan i panow, sporo zdjec flakonow. Czyta i oglada sie ja z
      przyjemnoscia, niestety jesli chodzi o waalory informacyjne, to sa w neij
      glownie starsze zapachy, bo i ksiazka dosyc wiekowa.

      > 4) Leksykon perfum - Wasilenko Agata

      Ksiazka napisana przez dziennikarke piszaca do dzialu o kosmetykach w jakims
      czasopismie. Jest to, jak nazwa wskazuje, leksykon - hasla to przede wszystkim
      nazwy zapachow, nazwy firm oraz kreatorzy perfum. Generalnie misz-masz
      informacji, ciekawostek i roznych ploteczek: jedne hasla sa b. rozbudowane,
      inne b. lakoniczne, ale mozna w wolnej chwili popodczytywac.

      > 5) Moda i perfumy. Wielcy kreatorzy - praca zbiorowa

      Album o kreatorach perfum: kazda firma (np. Guerlain, Chanel, Nina Ricci, E.
      Arden, ale tez Avon i Revlon) ma 4 strony - na dwoch pierwszych jest zarys
      historii firmy plus zdjecia, na dwoch nastepnych sa szczegolowe opisy wybranych
      zapachow (nuty, rok powstania, charakterystyka) plus takze zdjecia.

      > 8) Perfumy, podróż w świat zapachów - Cathy Newman

      Album National Geographic. Ciekawe zdjecia, ale jesli chodzi o tresc, to akurat
      ta ksiazka jakos niespecjalnie mi przypadla do gustu.

      > 12) Wielka księga perfum - Pavia Fabienne

      Album wydany przez Twoj Styl. Tutaj wrzucilam kiedys recenzje:
      www.biblionetka.pl/art.asp?kom=tak&oid=0&aid=4808
      :))
      • perfumiarz Re: Lektury nadobowiązkowe 09.12.04, 08:16
        Bardzo fajna recenzja Dori :))) Właśnie sobie przejrzałem też książkę -
        najlepsze są zdjęcia, po prostu bomba. Na przykład ten wycięty z masy kawałek
        konkretu jaśminowego, mmm.... miodzio :)
        Ostatnio pomału przedzieram przez kolejną książkę A. Wasilenko "Świat Perfum";
        rzecz jeszcze ciepła. Książka zasadniczko zbudowana jest z dwóch części.
        Piersza traktuje o doborze, powstawaniu, używaniu, budowie perfum - czyli
        takie "abc" ;) Druga to bardzo dokładne, odautorskie recenzje około 350 znanych
        perfum, również ze średniej półki.
        Na przykład pierwsza pozycja:
        "Absolu - orientalno-swieża kompozycja zapachowa dla kobiet, wykreowana przez
        Jacquesa Cavalliera (Firmenich), wprowadzona do sprzedaży przez firmę Rochas w
        roku 2003. Zapach pogodny i optymistyczny. Skromny i elegacnki. Przyjazny,
        łączący ciepło z orzeźwieniem niczym słoneczne, jesienne popołudnie. Określany
        przez producenta jako paryski i prawdziwie francuski, wypełniony duchem
        pięknych perfum firmy Rochas, w której powstały tak niezwykłe i wybitne
        zapachy, jak Femme (1944), Madame Rochas (1960) czy Eau de Rochas (1970).
        Stworzony z myślą o osobach, które pragną być modne, ale zawsze szukają dla
        siebie czegoś wyjatkowego i niepowtarzalnego. Kompozycja przeznaczona dla
        kobiet niezależnych i inteligentnych, aktywnych towarzysko i zawodowo, które
        cenią styl wyrafinowany, lecz nie wyzywający. Kompozycja uniwersalna.
        Ewolucja zapchu: początek - mandarynka, pomarańcza, liście figowca; środek -
        lilia, kwiat pomarańczy, czarny pieprz; tło - balsam tolutański, nuty żywiczne,
        labdanum."
        Czyli bardzo dokładne, opisowe i troszkę subiektywne kompendium zapachów
        dostępnych na polskim rynku. W sumie pozycja bardzo udana; 287 stron formatu A5
        (zeszytowy), twarda oprawa, bez zdjęć. p.
    • perfumiarz Jak pachnie rezeda? 25.04.05, 16:08
      Nowa, dość hardkorowa pozycja w języku polskim, raczej dla wytrwałego badacza :)
      "Jak pachnie rezeda?" Bugajski Marian. Opis z jakiejś stronki:

      Wiele miejsca w tej książce zajmuje problematyka związana ze zmysłem węchu,
      percepcją woni i jej psychofizjologicznymi aspektami, mimo że w literaturze
      przedmiotu zagadnienia te, jeśli w ogóle się pojawiają, nie stanowią centrum
      zainteresowań. Dla naszych celów są jednak istotne, bo pozwalają zrozumieć
      pozajęzykowe mechanizmy poznania i nazywania. Ważne dla tych celów jest także
      pojęcie intencjonalności, kierujące uwagę ku humanistyczno-filozoficznym
      aspektom percepcji węchowej, dlatego poświęciłem mu sporo uwagi.

      Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza ATUT, Rok wydania: 2004, Oprawa: Twarda,
      Format: 15x21cm, Język: polski, Ilość stron: 279.

      Przeglądałem w Prusie na Krakowskim Przedmieściu, niestety cena mnie ostudziła:
      35 złotych. Rzecz jest na prawdę mocna i trzeba mieć chyba jakieś podstawy
      lingwistyczne, żeby do końca zrozumiec co ten profesor polonistyki (chyba) z
      Wrocławia do końca miał na myśli pisząc o jakichś fleksemach, czy coś jak
      to ;). Sama tematyka, trzeba przyznać, nowatorska; może przebrnę kiedyś. p.
    • urstina Re: Lektury nadobowiązkowe 25.04.05, 20:31
      5 książek z w/w listy posiadam w swojej biblioteczce: Leksykon perfum -
      Wasilentko, Perfumy... - Jellinek, Perfumy... - Newman, Wielka księga perfum i
      Erotyka perfum. Posłużyłam się zresztą paroma cytatami z Jellinka w wątku "Czuć
      nie czuć?". No i oczywiście mam słynne Pachnidło - wstrząsająca książka!!! ale
      szczególnie dla tych co postrzegają świat przede wszystkim zmysłem węchu. W
      wątku "Syndrom posiadania", rzuciłam luźno, że to może to być wręcz lektura
      obowiązkowa dla uzależnionych od zapachów jednostek ;-))
      • savanna No 1 28.12.05, 10:25
        O, taaaak ... Pachnidlo ... (rozmarzylam sie). Zdecydowanie genialna.
        Zdecydowanie hard core :))).
        Dla mnie to podstawowa pozycja na liscie najlepszych powiesci wszechczasow w
        ogole, nie tylko w kategorii perfumiarskiej. Miodzio, absolutne miodzio.
        Klasyk. Cudownie czytany lata temu w Trojce przez Kobuszewskiego. Polecam
        kazdemu.
        • rawita Re: No 1 28.12.05, 14:04
          Jeżeli chodzi o perfumeryjną beletrystykę, to ostatnio kupiłam w taniej książce
          "Perfumy w rytmie jitterbuga" Toma Robbinsa. Całkiem przyjemna, zabawna i bardzo
          zakręcona lektura. Z tych co to poprawiają nastrój. Oczywiście, o idealnych
          perfumach. W nucie głowy mają cytrusy, serca - jaśmin, a baza to główna
          tajemnica nakręcająca akcję książki. Polecam zwłaszcza na chandrę
          • olcia71 Re: No 1 28.12.05, 15:33
            A z takich czysto informacyjnych (+ciekawostki i anegdoty) i aktualnych możecie
            jakieś polecić? Dostałam właśnie na Gwiazdkę " Świat perfum" Wasilenko, ale
            połknęłam ją w jeden dzień i chcę jeszcze, jeszcze, jeszcze......
    • sorbet Pachnidło 03.05.06, 13:59
      Właśnie skończyłem książkę. Muszę przyznać że z "potworną" męką. Sorki:-)
      Nie wiem czy to tylko sprawa tłumaczenia. Autor w każdym zdaniu dobitnie nam
      przypominał, że bohater jest super duper i jaki ma cel życia. W ogóle nie
      wyjaśnił dlaczego, np. coś ładnie pachnie, ma takie a nie inne działania...

      W każdym razie szukałem info nt. enfleurage, ale to samo znalazłem w internecie
      wcześniej:-P Fakt, że książka wyszła w 1985 r. i zawiera śmiałe pomysły, np.
      zbierać zapachy przedmiotów, żywych istot... co jest dużym plusem.


      --
      blog.literacki
      Perfumy - recenzje
      Moda męska
      • anniehall78 Re: Pachnidło 03.05.06, 14:37
        dla mnie również lektua tej książki była męczarnią. a to z racji "zgrzytu" pomiędzy intrygującym pomysłem, wypuszczeniem mojej wyobraźni a topornym językiem, z jakim została napisana (i tu nawet nie chodzi o "oszczędność środków" i podsycanie fantazji), ale o zwykłe ubóstwo językowe. przepraszam, ale język "Dzieci z Bullerbyn" nie przejdzie u mnie w przypadku zapachowych fantazji...

        dlatego też zagościł u mnie niepokój dotyczący filmowej adaptacji: Tykwer jest dla mnie zbyt "klasyczny", zbyt "prostolinijnie ugrzeczniony" jak na takie przedsięzwięcie....
        aj, gdyby tak film wyszedł spod ręki Davida Lyncha... Chan-wook Parka.... Takashi Miike'ego......
        albo Bunuela......
        --
        Baby&Co.(ty)

        I never drink... wine
      • a.g.n.i Re: Pachnidło 03.05.06, 16:16
        Gdy czytałam po raz pierwszy, chyba z 10 lat temu, to robila na mnie wrażenie.
        Ostatnio przeczytałam ponownie i już nie miała tego uroku. Może to taki los
        książek czytanych po raz drugi, że niektóre tracą swoją magię, no ale nie
        wszystkie przecież:-)
        Czytając po raz drugi czytałam z pewnym już kluczem, może to tez ma wpływ.
        Opisy zapachów za drugim razem wydawały mi się jakieś płaskie, nawet ten opis
        powiewu woni dziewczyny, który 10 lat temu bardzo mnie uwodził:-) Wybroniło się
        chyba tylko to pozornie bezładne chlapanie olejkami u perfumiarza podczas
        dublowania "Amora i Psyche", jakoś bardzo już wtedy lubiłam tę scenę,
        uruchamiała mi wyobraźnię i bawiła, zwłaszcza że wyobrażałam sobie ją bardzo
        plastycznie, łącznie z miną perfumiarza. Ciekawe, jak ta scena w filmie
        wypadnie. I odtwarzanie zapachu kamienia i klamki:-)też się wybroniło.
        Natomiast scena "tworzenia zapachu człowieka", którą też zapamiętałam
        jakoś "magicznie", za drugim razem mnie rozczarowała już...
        Może do niektórych książek nie należy wracać, hehe, tylko je zachować we
        wdzięcznej pamięci, nie stracą uroku wtedy:-)

        --
        Ni to wiara, ni rozum każą czekać i myśleć,
        mówią, że to jest odpowiedzialność... (Jacek Kleyff)
        • sorbet Re: Pachnidło 03.05.06, 18:32
          IMO w tej książce nie ma zapachów, wbrew pozorom, tj. nie czuć. Nie istnieją
          różnice między jaśminem, różą, tuberozą... tylko "kwiaty umierają, kiedy są
          zanurzone w gorącym tłuszczu".

          Poza tym nie ma "tajemnicy". Perfumy są mieszane jak rosół:-)) Dlaczego są
          najlepsze, a bo nos jest najlepszy...

          --
          blog.literacki
          Perfumy - recenzje
          Moda męska
          • a.g.n.i Re: Pachnidło 03.05.06, 21:06
            No fakt, tajemnicy i "alchemii" tam za bardzo nie ma - ale zobaczyłam to
            dopiero po drugim przeczytaniu niedawno. Jakoś inaczej mi ta książka "została w
            pamięci", a może zrobiłam się bardziej wymagająca;-P Z tym że może taki był
            właśnie zamysł, taki miał być bohater i jego osobowość i nic innego nie
            pasowałoby tu. Natomiast "zapachy" też mnie rozczarowaly, najbardziej ten opis
            zapachu dziewczyny, a przy pierwszym czytaniu 10 lat temu przy
            tym "odlatywałam";-P:

            Natomiast tę scenę, gdzie perfumy są najbardziej "mieszane jak rosół" (a
            raczej, hehe, przypomina mi się moje ostatnie gotowanie żurku, kiedy tak
            wstrząsnęłam butelką, że mi zawartość wyleciała jak szampan:-P) - lubię,
            właśnie przez ten kontrast. Ona jest bardzo plastyczna i widzę ją oczami
            wyobraźni łącznie z przerażoną miną właściciela perfumiarni, no bo jak to, taka
            profanacja:-P


            --
            Ni to wiara, ni rozum każą czekać i myśleć,
            mówią, że to jest odpowiedzialność... (Jacek Kleyff)
    • goldioo Jeszcze, jeszcze!!!!:) 22.05.06, 09:14
      Podbijam wątek o lekturach!!!
      Czy ktoś coś zna jeszcze i jest mi w stanie pomóc???
      Piszę PRACĘ MGR o roli zapachów w kulturze, każda forma pomoy mile widziana:)))
      --
      >la vita e bella<
      • dori7 Re: Jeszcze, jeszcze!!!!:) 22.05.06, 09:55
        Przypomnialy mi sie trzy kwiatki z literatury dziewietnastowiecznej, z
        zapachami meskimi w rolach glownych - a nuz Ci sie przydadza jako ilustracja
        pewnych zjawisk z epoki przemiany porzadku swiata, tworzenia sie warstwy
        inteligencji itd. :))

        Panow forumowiczow&milosnikow zapachow uprasza sie o niezgrzytanie zebami
        podczas lektury :))

        Pierwszy kwiatek to 'Lalki' Kraszewskiego, ktorych bohater, wypieszczony i
        zniewiescialy hrabia Roman, wozacy sie wszedzie z walizka flaszek, uwaza wybor
        odpowiedniego zapachu za glowny cel swego istnienia, a rozwazania, czy dane
        perfumy pasuja do atmosfery dnia i okazji, pochlaniaja jego uwage kazdego
        ranka, co jest wazna czescia skaldowa jego negatywnego wizerunku.

        Drugi to 'Pamietnik Waclawy' Orzeszkowej, w ktorym bohaterka, podczas pobytu w
        posiadlosci babki-arystokratki zostaje odurzona panujaca tu atmosfera, ktora
        dusi w niej wartosci wpojone przez ojca-naukowca; waznym skladnikiem tejze
        atmosfery jest wytworny acz zrujnowany (i oczywiscie wyperfumowany) konkurent o
        dzwiecznym imieniu Agenor. Bohaterka wyznaje: 'skronie zaczynaly mi pulsowac
        mocno, jak u osoby oczadzialej zbytkiem weglanego kwasu; umysl moj nurzal sie w
        rozlanej kolo mnie perfumie Jockey-club, a serce... coraz slabiej bilo'.
        Pamietnik Waclawy, Warszawa 1988, t. 1, s. 136 :))

        Trzeci kwiatek, to takze Orzeszkowej 'Rodzina Brochwiczow' - zacytuje w
        calosci :)) Rozmawiaja - stara ciocia Rozia i elegancki mlodzieniec, jej krewny:

        - Tak, tak, kochanciu - zaczela - jak uwazalam z rozmowy wszystkich pan, ktore
        wczoraj widzialam, jestes uwazanym za jedne z najlepszych partii w guberni.
        Panie i panny wynosza cie pod niebiosa. Jaki przystojny! mowia jedne; jaki
        dowcipny! prawia drugie. Jaki grzeczny, elegancki, wyperfumowany kawaler!
        Marian poruszyl sie zywo.
        - Co do tego ostatniego przynajmniej - przerwal z pewnym pospiechem - wszystkie
        panny myla sie najzupelniej. Od roku przeszlo nie uzywam zadnej perfumy.
        - A to dlaczego, kochanciu?
        - Bo jest to dla kazdego rzecz niepotrzebna, a dla mezczyzny niestosowna i
        smieszna.
        - Patrzcie! jaki mi statysta zrobil sie raptem! - ze smiechem zawolala ciocia
        Rozia - daj pokoj, kochanciu, tym wielkim madrosciom! Co tam stosowne czy
        niestosowne? damy to lubia...

        :))
        Dodam jeszcze, ze poglady pana Mariana na zapachy zmienily sie (nie jest to
        powiedziane wprost) w wyniku spotkania z dawnym przyjacielem, ktory po ruinie
        majatku rodzicow przeniosl sie do miasta i zostal kupcem, i sa oczywiscie
        wyrazem przejmowania przez bohatera jego pogladow i etosu mieszczanskiego :))
        Rodzina Brochwiczow, t. 1, s. 158
        • dori7 Re: Jeszcze, jeszcze!!!!:) 22.05.06, 10:03
          O. o, o, i jeszcze! :))

          A propos wartosci mieszczanskich, tu akurat nie o perfumy chodzi, ale o
          perfumowane mydlo - jest taka pyszna scena w jednej y pozytywistycznych
          powiesci dla dziewczat, 'Ksiezniczce' Urbanowskiej, kiedy bohaterka, zubozala
          panna, przyjezdza do mieszczanskiego domu, aby zarabiac na zycie, i pierwszego
          dnia wyrzuca przez okno kawalek brzydkiego, szarego mydla,a w zamian kladzie
          swoje sliczne, pachnace kwiatami mydelko, co oczywiscie konczy sie pouczeniem
          moralnym na temat roli oszczednosci i niemarnotrawienia dobr. Oczywiscie w
          solidnym, mieszczanskim domu nie tylko perfumy, ale nawet pachnace mydlo jest
          zbytkiem i rozrutnoscia :P I jako swietny komentarz do tego polecam 'Moralnosc
          mieszczanska' Ossowskiej, tylko trzeba sie przedzierac przez marksistowsko-
          engelsowskie fragmenty :))

          Swoja droga, masz cudnosci temat :))))))))
          • goldioo Re: Jeszcze, jeszcze!!!!:) 22.05.06, 11:56
            Dziękuję bardzo dori!!!"Księżniczka" była jedną z moich pierwszych lektur:)-
            znaleziona na strychu i do dziś pamiętam ten fragment:)
            Takich chwil cudowności w literaturze jest sporo, starczyłoby na drugą
            pracę...:))
            pozdrawiam
            --
            >la vita e bella<
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka