Dodaj do ulubionych

Zmysłowy zapach twojego ciała (Interia i Elle)

19.12.05, 15:40
kobieta.interia.pl/news?inf=696055&pge=1

"Używasz męskiego zapachu?
Podobają ci się wody dla mężczyzn? To charakterystyczne dla młodych kobiet.
Zdaniem dr. Weinberga może oznaczać trudności z zaakceptowaniem własnej
seksualności i kobiecości. Czujesz się niepewnie w okresie dorastania i
potrzebujesz poczucia bezpieczeństwa."

Które dają Ci damskie perfumy, co za bzdura:-)



"Czy istnieje eliksir miłości?
Perfumy, które niezawodnie wywoływałyby pożądanie mężczyzn, pozostają na
razie w sferze fantazji. Ale to prawda, że tzw. nuty animalne, które kojarzą
się z naturalnymi wydzielinami skóry, działają pobudzająco. To jednak nie
wystarczy - proces uwodzenia jest bardziej skomplikowany. Rozwija się z
czasem i składa się z kilku etapów. W pierwszym dobrym znakiem jest to, że
nie przeszkadza ci naturalny zapach poznanego mężczyzny.

W drugim możesz już zwrócić uwagę na jego perfumy (musisz się zbliżyć, aby
poczuć je na skórze). Kiedy dochodzi do kontaktu fizycznego, zaczyna działać
chemia ciała. Skóra rozgrzewa się i zmienia zapach perfum. I co ciekawe - w
pewnym momencie przestajemy zwracać na nie uwagę! Bardziej podniecająco
zaczynają na nas działać intymne zapachy ciała. Jagna Ambroziak: Perfumy mogą
sprawić, że mężczyzna zwróci na ciebie uwagę albo uzna za bardziej
pociągającą, niż gdybyś ich nie użyła. Bez nich mógłby cię uznać na przykład
tylko za ładną."

Hm, czegos nie rozumiem, najpierw, z daleka czujemy "zapach naturalny", a
potem, z bliska "zapach perfum". Co to za perfumy:-P


"Nie wąchaj wielu perfum naraz. Pięć to maksimum, potem nie będziesz już nic
czuć."

Wcześniej były 3:-P

--
Czy wolność jest celem? blog.literacki
Edytor zaawansowany
  • silence-dreamer 19.12.05, 18:36
    ""Używasz męskiego zapachu?
    Podobają ci się wody dla mężczyzn? To charakterystyczne dla młodych kobiet.
    Zdaniem dr. Weinberga może oznaczać trudności z zaakceptowaniem własnej
    seksualności i kobiecości. Czujesz się niepewnie w okresie dorastania i
    potrzebujesz poczucia bezpieczeństwa."

    Czyli ja, jako wielbiciel i posiadacz kilku flakonów damskich perfum i
    uniseksów, mam jakieś skłonności transseksualne….? Dobre….
  • sorbet 19.12.05, 19:26
    To chyba jeden z fantastycznych mitów:-)

    Np. uniseksy są blade i mało wyraziste. Niech no ktoś pryskuje się Dzing!,
    Avignon, albo CdG Sequioa.

    To tak jak "używasz perfum bo masz niskie poczucie własnej wartości, nie
    akceptujesz naturalnego zapachu swego". Wrrr.
    --
    Czy wolność jest celem? blog.literacki
  • a.g.n.i 19.12.05, 19:52

    > "Używasz męskiego zapachu?
    > Podobają ci się wody dla mężczyzn? To charakterystyczne dla młodych kobiet.
    > Zdaniem dr. Weinberga może oznaczać trudności z zaakceptowaniem własnej
    > seksualności i kobiecości. Czujesz się niepewnie w okresie dorastania i
    > potrzebujesz poczucia bezpieczeństwa."

    hahaha, czego ja się dowiaduję. zdecydowanie czuję się niepewnie "w okresie
    dorastania", hehe. I potrzebuję poczucia bezpieczeństwa... och jaka ja biedna
    jestem;-P
    A wczoraj byłam o krok od kupna męskiego Tumulte, hehe;-) niby nie dla siebie,
    ale tak naprawdę pewnie byłabym pierwsza do podbierania;-P


    W pierwszym dobrym znakiem jest to, że
    > nie przeszkadza ci naturalny zapach poznanego mężczyzny.
    >
    > W drugim możesz już zwrócić uwagę na jego perfumy (musisz się zbliżyć, aby
    > poczuć je na skórze). >

    Co to wobec tego za "zapach naturalny" ?(sorry) Ja tam bym zwiewała na
    kilometr. Albo... co to za specyficzne rozwijanie się znajomości...;-P



    --
    Cała przestrzeń namagnetyzowana... (Jacek Kleyff)
  • a.g.n.i 19.12.05, 19:54
    sorbet napisał:

    > Wcześniej były 3:-P
    >
    Moze nas tu czytają, a my często więcej wąchamy;-P
    W następnym artykule będzie 8;-P
    --
    Cała przestrzeń namagnetyzowana... (Jacek Kleyff)
  • rawita 19.12.05, 23:24
    A jak się nie używa w kółko jednego zapachu, to drastycznie maleją szanse
    uwiedzenia wybranka. Psikając się na każdą randkę czym innym, wysyła się
    sprzeczne komunikaty, obiekt ma mętlik i ostatecznie zostawia nas na lodzie.
    Ech, nie dość, że mam coś z tożsamością płciową, to jeszcze nie uda mi się
    pewnie złapać męża ;)
  • a.g.n.i 20.12.05, 09:10
    no wiesz, kiedyś tu przytaczano wypowiedź jakiejś pani psycholog, która
    twierdziła, że jak się uzywa wielu zapachów, to w ogóle coś z naszą psychiką
    nie tak, że to dowodzi "chwiejności" czy coś takiego. Zatem dodatkowo to pewnie
    wszyscy kandydatami na psychoterapię jesteśmy;-P
    Bo, że na odwyk, to jeszcze bym się zgodziła;-P
    --
    Cała przestrzeń namagnetyzowana... (Jacek Kleyff)
  • zettrzy 20.12.05, 04:17
    Podobają ci się wody dla mężczyzn? To charakterystyczne dla młodych kobiet.

    tak, niewatpliwie - mnie sie zaczely podobac jak skonczylam 40 lat
    oczywiscie nikt nie zdefiniowal jak dlugo trwa okres dorastania
    --
    reszty nie trzeba
  • a.g.n.i 20.12.05, 10:01
    my to strasznie czepliwi jesteśmy, prawie do każdego artykułu nt. perfum musimy
    się przyczepić
    ciekawe, czy jesteśmy postrzegani jako grono strrrasznie zgryźliwych tetryków;-P
    --
    Cała przestrzeń namagnetyzowana... (Jacek Kleyff)
  • chatka_ 20.12.05, 15:14
    Agni, Ty ze swoim talentem powinnas list napisac do Redakcji i dostac za niego
    perfumy ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.