Dodaj do ulubionych

nienawidzę lata :-/

09.06.06, 21:05
Coś wam powiem. Nienawidzę lata. Nie cierpię tej lepkiej, syropowatej, ciągliwej pory roku, która uświadamia mi ludzką fizjologię.
A najbardziej żal mi miękkich, włochatych zapachów, które muszą czekać na litościwe dni października...
Mówiąc wprost - nie ma czym pachnieć.
Smutno mi.

--
Give me Cornell through a portocath
:)
Edytor zaawansowany
  • vanilia72 09.06.06, 21:17
    ja nienawidzę upałów, temperatura powyżej 30 stopni sprawia, że nie mam czym
    oddychać, najchętniej nie wychodziłabym z wanny :) i na zapach nie mam pomysłu
    --
    wierzyć, to ty może nie wierzysz, ale pewien to ty już nigdy nie będziesz
  • arc-en-ciel 09.06.06, 21:33
    dolaczam sie do Was, nie cierpie gdy jest goraco :( a ma byc w przyszlym
    tygodniu, juz jestem rozdrazniona
    myslalam, ze tylko ja tak mam
  • mika_1 09.06.06, 21:57
    To jest nas więcej. Na lato mam ze trzy zapachy - reszta to zdecydowanie
    jesienno-zimowe klimaty.
    --
    I ♥ NY

    STOP
  • epikurejka 10.06.06, 17:37
    Ja też nie znoszę upałów, a te dla mnie zaczynają się od temp. 25 stopni. Na tę
    porę najlepsza AA Mentafollia
  • voluptas 09.06.06, 22:31
    ... choć nie umiem pokochać typowo letnich zapachów.
    I odwrotnie: zimy nienawidzę, ale ciężkie, miekkie, otulacjące zapachy uwielbiam.
    I jak tu zyć???? ;)))
    --
    trahit sua quemque voluptas.
  • elve 09.06.06, 23:03
    a przepraszam, gdzie to lato? :D
    ja kocham lato, takie do 30 stopni, cudo! i lubię ciepłe zapachy w lecie.
    oszczędnie, nic nie szkodzą - mi. zimy nie cierpię.
    --
    * Forum Czechy
    ** ER
  • coralin 09.06.06, 23:18
    Ja tu tęsknie lata wyglądam, a Wy mi tu z takimi wątkami:) Lato uwielbiam . Tak
    ok. 30 stopni nawet może być. A "ludzką fizjologię" też lubię , bo uwielbiam
    zapach skóry rozgrzanej słońcem.
  • rawita 10.06.06, 00:27
    O tak! Zapach rozgrzanej skóry pachnącej Dune... I zwiewne sukienki. Też lubię lato.
  • m23p31 10.06.06, 07:13
    nie ma drugiej pory roku, gzie tak pieknie odcinaja sie od reszty dnia ranki i
    wieczory, najbardziej lubie ranki, pasuje wtedy kazdy zapach, gdyz ciepło jest
    takie "kontrolowane":) i do tego rano optymizm wschodzi razem ze sloncem:) W
    trakcie dnia (jesli nie jestem poza miastem) i tak jestem skoncentrowana na
    oczekiwaniu wieczora i niespecjalnie zal mi, ze mniejsze pole manewru jesli
    chodzi o zapachy. Popieram Elve, tez uwazam, ze ciezsze zapachy z umiarem
    sprawdzaja sie i latem. Ale za to czy jest cos piekniejszego niz cieply zapach,
    na rozgrzanej, opalonej skorze, wieczorzem w ogrodzie lub (w moim przypadku) na
    starowce w ogrodkach:)
    --
    b1.lilypie.com/gHwbp2.png
  • akikoo 10.06.06, 09:29
    Ojejku, jak dobrze Cię rozumiem, mam identyczne odczucia co do lata.
  • akikoo 10.06.06, 09:31
    Tzn. mój post był do Mmartiene.
    A kocham jesień, kolorowe liście, świeży chłód poranków, jesienne słońce.
  • merolik 10.06.06, 10:35
    ...gdzie ono jest?
    Kocham temperaturę ok 30 stopni, nawet więcej :))) Dziś zaczyna być juz ciepło,
    a ja jak na złość zachorowałam :(((
    Ale co do zapachów, to mam podobnie jak Voluptas: więcej ulubieńców wsród
    cięższych, nie letnich...
    --
    _____________________
    ...waiting for the sun...
  • joaasiak1 10.06.06, 11:13
    A ja lubię i czekam tęsknie i coś doczekać się w tym roku nie mogę.
    A co do zapachów, to też zawsze bardziej podobały mi się te cięższe, ale chyba
    zaczynam się przełamywać:-)
  • mangos 10.06.06, 14:13
    ...wydawało mi się,że tylko orientalne i otulające są w moich klimatach. Meroliku,ja też się pochorowałam. Poszłam z gorączką za koncert Depeche Mode ( no musiałam, lata czekałam:)) i mam za swoje .:(

    --
    I cried for you and when you went I became a hopeless drifter...
  • elve 10.06.06, 11:47
    mmartiene, dzięki za przywołanie lata. od rana jest pięknie :)
    --
    * Forum Czechy
    ** ER
  • kalia_t 10.06.06, 20:16
    Lubię lato i orzeźwiające zapachy, których mam sporo, ale ostatnio ciągnie mnie
    to ciepłych i słodkich:-))
    --
    O perfumach
  • ptasia 16.06.06, 09:37
    nie wiem, czy coś mi padło na nos, ale od kiedy zrobiło się ciepło, przestałam
    czuć na sobie zapachy. jakiekolwiek i niezależnie od ilości. rozumiem, że
    mogłabym nie czuć wody lawendowej YR, ale Narciso R czy Clandestine powinnam.
    węch mi się upośledził czy mniej warstw ubrań/temperatura ciała?
    --
    Jane: One does not know what to think.
    Lizzie: I beg your pardon, one knows exactly what to think!
    Bica
  • ewena 16.06.06, 13:19
    lato lubię, ale upałów nie znoszę i robię co mogę by umknąć przed nimi. Teraz
    uda mi się to na dobre, bowiem zmieniam miejsce zamieszkania, a tam klimat
    raczej sprzyjający cieszeniem się większą ilością zapachów. Zazwyczaj latem
    ograniczałam sie tylko do kilku, typowo letnich, a ponieważ lubię urozmaicenia,
    miałam ból, gdy musiałam co rusz robić powtórki:-)
  • kati_mm 18.06.06, 22:29
    Upałów też nie cierpię :/ A tu na południu Niemiec jest dzień w dzień po 30
    stopni i człowiek natychmiast robi się mokry po wyjściu z chłodnego domu ...
    Nawet Mentafollia w takiej sytuacji nie pomaga, a ponoć ma być jeszcze cieplej...
  • zettrzy 16.06.06, 16:35
    kocham lato i upal
    czego nie znosze to wilgotnosc ale same upaly sa fantastik plastik, dlatego tak
    bardzo lubie gory - niechby bylo i 40 w cieniu jest sucho i przyjemnie i niech
    zyje Arizona (tambylcy twierdza ze nazwa tego stanu to wymemlane "arid zone")

    w lecie mozna nosic wszystkie kwiatowe zapachy a jest ich tyle i sa takie
    piekne - od tych chlodnych, zrownowazonych, typu Olene, az po duszace goracem
    Tilleul Chevalier d'Orsay bo jednak lipa Jo Malone to lipa, niestety

    i w ogole nie mam potrzeby pachniec haremowo przez cale trzy miesiace lata
    --
    reszty nie trzeba
  • coralin 16.06.06, 16:41
    zettrzy napisała:

    >> > i w ogole nie mam potrzeby pachniec haremowo przez cale trzy miesiace lata

    Ja też, ja też!! tylko niewinne kwiatuszki i zielska mi starczą:)
  • hispana 16.06.06, 16:42
    dlaczego zapachy ciezkie wykluczaja lato?
    l'eau ambre od lartisana przeciez idealnie pasuje do upalu, egipski goracy
    wieczor, czego chciec wiecej od zycia?
    --
    stara adwokacka zasada: nie zadawaj pytania, jesli nie znasz na nie odpowiedzi
  • coralin 16.06.06, 16:53
    Nie, nie, nie to nie tak. Zapachy orientalne pięknie rozwijaja sie w lecie, ale
    niektórym z nas tak tęskno do lata i świeżości, że musimy sobie poużywać tych
    świeżuchów. Bo jeśli nie teraz to kiedy??:)
  • balbina_alexandra 18.06.06, 13:09
    Mam trochę lekkich i cierpkich ulubionych zapachów na lato z Herbą Freską i
    Pamplelune na czele, co nie zmienia faktu iż zdecydowanie nienawidze lata.
    Nienawidzę upału (a taki dla mnie też już zaczyna się powyżej 25 stopni), nie
    znoszę słońca, które powoduje u mnie masę alergii i problemów skórnych. Nie
    opalałam się nigdy, jestem raczej typem wampirkowym chowającym się w cieniu.
    Moją ukochaną porą roku jest zdecydowanie jesień.
  • sentisenti 18.06.06, 18:41
    Cześć , ja po raz pierwszy na forum, więc witam wszystkich serdecznie.
    odnośnie letnich improwizacji odkryłam ,iż niestety nie mogę się zmusic do używanie letnich lekkich woni:( żadnych cytryn ,ogórków i delikatnych kwiatków. Z uporem maniaka pryskam się Omnią Bvlgari i po prostu odlatuję ciesząc się zapachem korzennego lata, gęstą atmosferą orientu która przypomina mi miejsca do których chciałabym trafić w wakacje. Gorąca skóra i te czekowladowo przyprawowe aromaty to dla mnie rewelacja :)) na szczęście dla wrażliwszej części otoczenia ten zapach trzyma mi się blisko skóry, więc jest OK :))
    słoneczne uśmiechy
    JOanna

  • m23p31 18.06.06, 19:04
    Hej, to ja Ci powiem lepszą rzecz, na dowód, ze uwielbiam lato i ciężkie
    zapachy a jak ktoś chce, to wysoka temperatura nie jest problemem:) W zeszłe
    lato, byłam w pierwszych miesiącach ciąży, i czego używałam? Hypnotic Poison i
    Omnii właśnie:))) Ale teraz jak wącham, to mi niedobrze:/:P
    --
    Cypuś
    O perfumach
  • charade 18.06.06, 19:43
    Ja tam lubię lato, bo lubię słońce. Może być nawet upał, ale do 30 stopni, nie
    więcej. Nie lubię za to dusznej, zupowatej pogody burzowej, kiedy nie ma czym
    oddychać i wszystko się lepi. Oj, nie cierpię !
    Nie używam żadnych cytrusów i ozonów podczas lata, ale świeże kwiatowe bardzo
    chętnie, np. Romance, Pleasures. Cięższe w zupie odpadają, niedobrze mi się
    robi, jak ktoś przy 30 stopniach wonieje Słoniem Kenzo, Angelem, czy Organzą.
    Przy ciele, delikatnie to ok, ale jak za delikwentką wlecze się taka ciężka
    sillage... okropieństwo !
  • elve 18.06.06, 20:02
    coś jest na rzeczy z hypnotic poison latem, ja je uwielbiam w sierpniu (a
    najbardziej uwielbiałam w sierpniu 2004 pod koniec ciąży, a jakże :D )
    --
    * Forum Czechy
    ** ER
  • elami3 19.06.06, 11:33
    Uwielbiam lato i nienawidzę zimy. A jak ktoś nie lubi lata to niech sobie
    pomieszka parę lat np. w Zakopanem i wtedy doceni lato. Tam zimo-jesień trwa 10
    miesięcy a potem to już cały czas wiosno-lato z przewagą temperatur wiosennych.
    Ja wreszcie po tych zimnych latach mogę się wygrzewać nawet w 30 stopniach a
    jak mi za gorąco to zawsze znajdę przyjemny kącik w cieniu.
    A co do zapachów to bardzo lubię te cięższe ale na okoliczność lata znalazłam
    letnie gwiazdy ; Un Jardin en Mediterrane, Diptyque Philosykos, Nirmalę
    Molinarda. Szukam dalej i napewno coś znajdę. Aha, na chłodniejsze dni napewno
    będę używać Gaiac'a, lżejszą wersję Ambre Sultan (Fraiche), Etro Musk i jeszcze
    parę innych rzeczy. Lato jest cudowne i już.
  • a.g.n.i 20.06.06, 09:37
    A ja mam mieszane uczucia:-P
    Uwielbiam taki aspekt lata, jak chodzenie w powiewnych sukienkach i sandałkach,
    łażenie przy byle okazji boso po trawie, wylegiwanie się na tejże trawie,
    oszalałą orgię zapachów (wczoraj wieczorem wyskoczyliśmy na rowerku na działkę
    do teściów, wróciłam jak pijana od zapachu lipy i jaśminu, wyżerałam też
    truskawki prosto z krzaka).
    Nawet lubię słońce, choć z zasady się nie opalam - ale też nie siedzę w
    ukryciu, traktuję to na zasadzie co ma być to będzie a resztę załatwi filtr.

    Same upały znoszę średnio, kiedyś chyba znosiłam lepiej. Jest mi też
    gorąco "samej z siebie", potrafię się "poparzyć" od własnych dłoni, które są
    zawsze ciepłe a latem łapią energię ze wszystkiego, z wody, ze słońca, z
    nagrzanej ziemi... ale to czasem męczące.

    Nie przepadam za "letnimi" zapachami. Mam zaledwie kilka oswojonych,
    większość "letnich" nut na mnie leży źle, za bardzo się nagrzewa, brzydnie. Ale
    jest parę, które lubię, poza tym moja skóra niektóre zapachy bardzo łagodzi,
    tak że bez problemów noszę latem także te ciepłe, otulające - pięknie na mnie
    leżą również w tym czasie(przyznawałam się już, że wiele lat temu potrafiłam
    nosić latem Opium i... zbierałam komplementy. Teraz już bym się chyba nie
    zdecydowała, ale odnotowuję ten fakt z uśmiechem).
    --
    Aż nadchodzi ten moment, że już dawno po wszystkim,
    że już chyba jest trochę za późno... (J. Kleyff)
  • helena25 20.06.06, 10:33
    Ja tez nie lubie upalnego lata i tez zal mi "plombowac" ukochane zapachy do
    jesieni, ale mam czego uzywac: nieustannie i radosnie chlapie sie Hermesowym
    Nilem ;)
    H.
  • akikoo 05.07.06, 16:39
    Odnalazłam ten wątek, ponieważ wydał mi się dzisiaj bardzo na czasie.
    Kocham jesień i czekam na nią i jej zapachy.
  • chatka_ 05.07.06, 16:46
    Przede mna perspektywa wakacji za kolem podbiegunowym, tak ze uwielbiam
    lato... :)))
  • akikoo 05.07.06, 16:55
  • chatka_ 05.07.06, 16:59
    No jak fajnie, a wyobrazasz sobie wakacje bez zachodow slonca, bo ja nie :)))
  • elve 05.07.06, 20:32
    a daleko za kolem? bo jak blisko to bedzie zachodzic, nie boj nic ;)
    --
    * Forum Czechy
    ** ER
  • silence-dreamer 06.07.06, 12:10
    Ja lubię lato, ale tylko wieczorami, jak zachodzi lub zajdzie słońce, jako
    typowa sowa jestem wtedy najbardziej aktywny, wyłażę po zachodzie, jak robi się
    odrobinę chłodniej, w dzień chowam się w cienistych, chłodnych budynkach,
    wieczorami uwielbiam przebywać na dworze, jednak bardziej gdzieś na łonie
    przyrody, wtedy wszystko pięknie pachnie….
    W lato nie rezygnuje z cięższych zapachów, użyte w umiarze cudownie się
    rozchodzą, za „świeżakami” nie przepadam, jedynie Cologne TM, jest klasycznych
    świeżakiem, który posiadam, za to dużo mam zielono trawiastych, moimi
    faworytami tego lata są Safari i Oblique RWD, choć on jest troszkę za słodki,
    ewentualnie Green Jeans, ostatnio byłem na imprezie w ośrodku nad jeziorem, po
    zachodzie słońca zachciało mi się kąpać, a że jestem takim perwersyjnym
    osobnikiem, który czasami nie nosi bielizny, nie miałem tez kąpielówek, kąpałem
    się tylko ubrany w Presence ( było całkowicie ciemno), zresztą M. M. spała
    tylko w kilku kropelkach Chanel no 5, to ja mogę się kapać ubrany tylko w
    Presence…

    --
    O trzeciej nad ranem świat, ta stara dziwka, nie ma na twarzy makijażu i
    widać, że brakuje mu nosa i jednego oka. Wesołość staje się płytka i krucha,
    jak w zamku Poego . Nie ma grozy, bo zniszczyła ją nuda, miłość jest tylko
    snem. (S. King)
  • chatka_ 07.07.06, 10:19
    Laponia, Park Narodowy Abisko, 100 km od Narwiku, jakies 200 za kolem
    podbiegunowym - nie bedzie slonko chodzic, ani wschodzic ani zachodzic :( My
    sie za to nachodzimy. Co ze soba zabrac w tamte klimaty? Przeciez nie Ocean
    Dream, cos bliskiego naturze bagien, jezior gor i komarow ;)? Doradzcie. Aha
    Intrusion nie mam :)))
  • m23p31 07.07.06, 10:45
    mi nasuwają sie dwa zapachy na te oklicznosci, te scenerie - Eternity i Helmut:)
    --
    Cypuś
    O perfumach
  • elve 07.07.06, 11:15
    jak bylam w lipcu w Uhro Kekkosen Kansalispuisto [park narodowy Uro Kekkonena
    kolo jeziora Inari] to zachodzilo jak najbardziej :) fakt ze najczesciej za
    gorke ;) no i jasno jest non stop, organizm troche wariuju. a z perfum to wez
    offa i cierpliwosc :D
    --
    * Forum Czechy
    ** ER
  • akikoo 07.07.06, 11:19
    Może weź na wszelki wypadek coś kwiatowo-letnio-ciepłego - jeśli zatęsknisz do
    takiego zapachu wśród bagien i komarów :)
  • chatka_ 07.07.06, 11:23
    Jestesmy jednomyslni :) Tak wezme Attraction Lancome jak zatesknie za Kuba ;)),
    Off i Patience, nie nam to jakies niszowe? ;)
  • sorbet 07.07.06, 11:49
    Mialem "wypad" na lodowiec, fantastyczna sprawa latem:-P. Slonce parzy, odblask
    od sniegu zaslepia, 6-9 st. Perfumy mialem tylko te najlziejsze. Ale gdzie tam
    zapachy. Gruba warstwa kremu wszystko neutralizuje:-) W nocy jest fajniej (ahh
    zapomnialem ze nie masz tam nocy:-P)


    --
    blog.literacki
    Perfumy - recenzje
    Moda męska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.