Dodaj do ulubionych

O tym co nas laczy :)

13.10.06, 10:51
gdy czytam rozne watki - dochodze do wniosku ze oprocz zainteresowania
perfumami, potrzeba poznawania, odkrywania nowych zapachow (ktore jest
przeciez ciaglym poznawanie siebie) - cos jeszcze nas laczy :)


- koty :) (z watku - gdzie odbyla sie prezentacja kolekcji flakonow) chyba
sporo forumek ma koty

- duza torba (z watku o Chytrusach zapachowych) ... okazuje sie ze nie tylko
ja nosze ze soba plecak-torbe wypchana 'najbardziej potrzebnymi' rzeczami ;)

co jeszcze ?

lune


Obserwuj wątek
    • voluptas Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 10:57
      a ja z kolei zauważyłam, że na forum jest sporo różnej maści filologów, albo
      osób z wykształceniem humanistycznym ;)

      p.s. koty mam trzy, dużych toreb trochę więcej ;)

      --
      Be cheerful. Strive to be happy.
      • olga1974 Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 11:07
        no no, filologiem jestem...kocham psy, szczególnie rasy bojowe, mam 3 dzikie
        koty u rodziców, w których wyżywienie sporo inwestuję, jak tylko tam jestem. I
        ciągle narzekam na brak dużej torby !
    • kasiulek Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 11:32
      No to ja jestem wyjatek potwierdzajacy regule:-))), bo kota/ow nie mam (i nie
      przepadam...) i nie jestem filologiem (chociaz znam 2 jezyki biegle, a kolejne
      2 srednio:-) ani humanistka, ale oczywiscie mam prawie same wielkie torby:-)

    • wiolinka100 Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 11:48
      Ja:
      -nie mam kotów lecz psa
      -nie jestem humanistką lecz specjalizuję się w naukach ścisłych
      (przyrodniczych )
      -posiadam wiele toreb, w wiekszości są duże, pojemne i przespastne :)
      Czyli łaczy mnie jedynie posiadanie dużej torby :)
      • maja1000 Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 12:29
        Torby (i buty) kupuję równie namiętnie jak perfumy. Mam różne-różniste, ale
        rzeczywiście te duże lubię najbardziej:-)

        Humanistką jestem i owszem:-)

        Temat kotów jest mi o tyle bliski, że choć co prawda nie mieszka u mnie jeszcze
        żaden przedstawiciel, ale od dłuższego czasu marzy mi się taki pocieszny
        cornish rex z 'baranim futerkim'

        Zatem 3 razy TAK

        • dixi Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 12:43
          z wyzej wymienionych mam tylko duze torby (malych nie lubie i nie kupuje),
          jednak nie nosze w nich perfum, chyba ze probki, choc te najczesciej w
          kieszeniach :)
          psow, kotow i innych zwierzakow na stanie brak, lubie i owszem ale
          organizacyjnie nie podolalabym;
          humanistycznie przestaalm sie rozwijac na poziomie matury i udalam sie na
          przeciwlegly biegun, ale kobieta pracujaca jestem jak najbardziej;
          --
          "jestem tym co oddaję a nie co mam..."
    • m23p31 Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 12:43
      filozof z zamiłowania:) z wyksztalcena jeszcze troche...;)
      torby i buty namietnie (jeszcze rózniaste rajstopy i getry ubostwiam)
      nie zwracam uwagi na polskie znaki (z lenistwa)
      kot Gizmo - u rodzicow (kocham go)
      pracujaca matka hehe
      wydawacz pieniedzy na maksa (ale na szczescie i zarabiacz:))
      obsesja na punkcie profesjonalnie "zrobionych" wlosow;)
      gadzeciara ze mnie, ze hoho
      geba mi sie nigdy nie zamyka, potrafie mowic z predkoscia swiatla:DD
      len patentowany
      kura domowa to na bank nie ja (nie gotuje, czasem sprzatam, przewaznie
      odpoczywam:))
      nie nawidze upierdliwosci
      poczucie humoru to moja domena
      jestem nerwowa jak cholera:)
      ...

      --
      Cypuś
      O perfumach
    • elve Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 14:28
      koty - nie mam, ale miałam i będę miała, bo lubię futrzaki :)
      torby - co prawda wolę plecaki, bo jednak pojemniejsze, ale jakoś się łapie. no
      i jak już kupuję torbę, to dużą.
      wykształcenie - no, ja jestem takim humanistą po matfizie ;) ostatecznie
      skończyłam studia trącajace jakoś humanistycznością ;)
      kobieta pracująca - jak najbardziej, haruje przy dwójce dzieci ostatnio. od rana
      do nocy z weekendami ;)

      co jeszcze... eee... wszyscy lubimy kawę i/lub herbatę? ;)
      --
      *“więc rżnij karabinem w bruk stolicy...”
      *miast moheru
    • uka_m Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 14:39
      mam dziecko,mam kota,kilka dużych toreb,wykształcenie h(ale zajmuję się zupełnie inną dziedziną)mam potrzebę ciągłego testowania zapachów(dziś zielone moschino LOveLovei one d&g)
      • renia.renia Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 17:55
        Zwierzaków brak, choć bardzo lubię, mialam psa u rodziców, jeśli będzie w domu
        futrzak to prędzej psiak niż kot (alergia),
        1. Wykształcenie ekonomiczne ale pracuję jako PR więc bardziej w kierunku nauk
        humanistycznych.
        2. Torby kocham od zawsze, te duże, mam zawsze kilka na stanie. Zwykle w torbie
        nosze 1 flaszkę, czasem swie.
        3. Kocham kawę w każdej postaci.
        Czyli 3 cechy wspólne (no może 2 i pół).
        pozdr.

    • a.g.n.i Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 20:14
      wpisuję się jako bardzo statystyczna forumka:-)
      filologia - tak
      kot - tak
      duże torby - tak
      kobieta pracująca - tak

      Dzieci brak:-)
      --
      Przedstawiciel paranoi wstał - nikogo się nie boi
      będzie chyba całkiem szczery
      gdyż przy sobie ma papiery! (J. Kleyff - Sejm 1975)
      • kalooo Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 23:38
        heh, jakiś ze mnie bym rzekła wypierdek;D
        filologia - nie, choc po poniekąd lingwistycznym liceum.
        kot - nie, choć uwielbiam i pewnie niedługo będe miec;)))
        duże torby - jak najbardziej mam, ale ostatnio mam średniej wielkosci, choć jak
        słyszę -noszę ze sobą bagaż i zawsze słyszę"co ty tam nosisz???"
        kobieta pracująca - tu jak najbardziej, i innym zmieniająca nieraz przebieg
        tejże;)
        a herbata to mój wielki hopl-w każdej postaci,najbardziej czerwona jak juz
        kiedyś pisałam;)

        --
        ♥ Kliknij ♥
    • joaska77 Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 20:26
      To może i ja się dopiszę - czytam Was regularnie od 2 lat, ale mało się
      udzielam. Co mnie z Wami łączy? Oczywiście filologia ;-), torby średnie i duże,
      jednak kotów brak. Pozdrawiam :)
    • balbina_alexandra Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 20:31
      Jestem jak najbardziej filologiem, z tych wszechstronnych bo po matfizie :) Koty
      mam sztuk dwa (ale tęskno mi za psiulem jakimś). Jestem kobieta pracująca (ponad
      sily), acz bezdzietna. Torby - jednak wolę plecaki, za to jestem maniakiem
      butów. Ja widzę jeszcze parę podobieństw między co poniektórymi osobami. Np.
      właśnie wspomniana przez Elve herbata, której jestem wielkim miłośnikiem i którą
      wypijam wiadrami. Z niektórymi osobami łączy mnie słabość do mazideł z wysokiej
      półki (nie będę wywlekać na forum publicznym gorszących szczegółów podczas
      liczenia pudrów, rozświetlaczy czy róży :))), z innymi obsesja pielęgnacyjna. Co
      oprócz tego? Kino, kino, kino!
      I dziwi mnie że nikt nie wspomniał o alkoholu ;) (mam wrażenie że trochę z nas
      lubi...)
        • mary32 Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 23:18
          wygląda na to, że ja w ogole tutaj nie pasuję chyba ;-)
          po pierwsze bardzo nie lubię kotów, za to kocham psy
          torby i torebki uwielbiam, ale nie mam musu na duże (chociaż faktycznie lubię,
          kiedy mi się wszystko mieści)
          nie jestem również filologiem! klasa mat-fiz a potem prawo - ja osobiście nie
          zaliczam prawa do nauk humanistycznych, taka to dziwna hybryda, ni pies ni
          wydra - ani humanistyczna, ani przyrodnicza....
          zawód swój wykonuję, a więc pracujaca ze mnie kobieta, ale niestety bezdzietna
          oraz stanu wolnego
          bardzo lubię zajęcia domowe ze szczególną preferencją dla (uwaga: tego chyba
          jeszcze nie było!) prasowania :-) Ale pranie, gotowanie i sprzątanie też może
          być, lubię bardzo,
          Natomiast tak jak część z Was przepadam za kawą i herbatą (zwłaszcza zieloną,
          bez której się ostatnio po prostu obyć nie mogę, kto by pomyślał...)
          Poza tym rzeczywiście alkohol, to jest wino bez względu na kolor - chociaż
          przyznaję, że nie znam się i nie rozróżniam dobrego rocznika od zwykłego vino
          de mesa
          Moją pasją jest też dobre jedzenie - uwielbiam jadać w restauracjach. Szkoda mi
          pieniędzy na markowy ciuch, ale bez namysłu zapłacę sporo za dobry obiad.
          Ponieważ lubię gotować - sama też pichcę niezłe smakołyki.
          Kocham muzykę, kino i książki
          tańczę salsę od ponad dwoch lat :-)
          uwielbiam spacery
          spłacam kredyt mieszkaniowy ;-)) (założę się, że ten punkt będzie trafny
          również w wypadku wielu z Was - samo życie ;-)

          pozdrawiam wieczornie znad filiżanki zielonej herbaty

          mary
    • flawia_f Re: O tym co nas laczy :) 13.10.06, 23:28
      Nie jestem filologiem (choc jezyki obce uwielbiam i nieustannie sie w kilku
      doskonale), nie mam kota (uwielbiam je podpatrywac, ale w domu nigdy nie
      chcialabym miec- nie znosze ich zapachu), nie lubie wielkich toreb, flaszeczke
      perfum mieszcze w malej. Z tych 'za' to kino i wino, no i jestem pracujaca
      matka :)
    • oloom Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 09:31
      Filologiem jestem również, choć ekonomistką też. Kota nie mam i raczej - ze
      względu na alergię męża - mieć nie będę. Torby ogromniste uwielbiam! Im
      większa, tym lepiej, ale i tak zazwyczaj nie mieści mi się wszystko, co
      potrzebne. Kobieta pracująca. Bezdzietna. Uwielbiam zieloną herbatę.
      Myślę, że może nas jeszcze łączyć zamiłowanie do podróży. I jeszcze może do
      książek? Ja wyjeżdżam często i czytam dużo. A co powiecie o gotowaniu? Ja lubię
      przyrządzać egzotyczne potrawy, aczkolwiek codzienne przygotowywanie obiadów
      najchętniej zleciłabym komuś innemu :)
      • renia.renia Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 09:42
        o tak!! Podróże i winko - uwielbiam. W tym roku napodróżowałam się już na
        dłuższy czas, do przyszłych wakacji już penie nigdzie mi się nie uda wyjechać
        ale winka nie muszę ograniczać. Lubię także mocne trunki, nalewki, przepadam za
        Beherovką i innymi napitkami tego typu ;o)
    • elami3 Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 09:58
      humanistka niestety nie, ale to tylko zwichrowane koleje losu bo z serca
      humanistką jestem
      kot - był ale napewno będzie + cały czas od 6 lat dwa psy ( przedtem bywało
      dużo więcej)
      duże torby - tak (chociaż muszę się ograniczać z ta wielkością bo bozia
      wielkiego wzrostu nie dała)
      kobieta pracująca - tak
      Dzieci - dwie córki
    • mangos Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 10:16
      Języki obce to moja pasja. Zaczynałam od nauki niemieckiego a skończyło się na angielskim.
      Koty lubię chociaż wolę psy. Marzy mi się golden retriever. Czyż nie jest słodki?
      www.topgoldenretrieversites.net/autopost/pages/2107.html
      Torby- owszem , posiadam,ale średniej wielkości ( mieści sie tam wszystko i oczywiście nigdy nic nie potrafię znaleźć.)
      Lubię herbatę i kawę a najbardziej piwo;P Nie gardze też dobrym winem.
      Chętnie gotuje, chętniej jem.


      --
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;18;30/st/20070402/k/0296/preg.png
    • akikoo Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 13:15
      No więc kilka kotów; duża torba z konieczności i zamiłowania; co do filologii
      to zdradziłam dla innego kierunku (humanistycznego, ale wymagającego ścisłego
      myślenia), kawoholizm i pracoholizm :)
      • maminka5 Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 19:03
        matka dwóch córek, własciwie trojga dzieci wliczajac męża. Torba duza w
        posiadaniu od niedawna po to aby zmiescic w niej 100 ml aniołka fiołkowego :-)).
        reszta toreb sredniej lub mniejszej wielkosci. duzo butów. (słabosc). z
        wykształcenia ekonom.a marzyłam o filologiiiiii ang. własnie skonczyłam urlop
        macierzyski. otworzyłam restauracje, która z pasja urzadzam.
        --
        "Chodż będziemy jak dzieci: śmiać sie , płakać, śpiewać do snu kołysać sie
        nawzajem, jak dzieci śnić"
    • orzeszek_solony Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 14:06
      Filologiem nie jestem, choć studiowałam dwa kierunki, ale ukończyłam trzeci -
      nie filologiczny, acz humanistyczny ;)
      Do kotów mam stosunek neutralny, nigdy kota nie miałam, natomiast psy i owszem,
      choć obecnie jestem "bezpsowa", kto wie jak długo?
      Torby raczej średnie, ale pojemne.
      Jestem miłośniczką dobrej kawy (wybrzydzam, byle jakiej kawy nie wypiję),
      dobrych herbat, piwa i martini:)
      Stan rodzinny - dwóch fajnych facetów (i obaj bez powonienia :() + praca
      zawodowa stresująca jak diabli.

      Lubię - dobrą literaturę, muzykę i poezję, włóczęgi po polach i lasach, cudowny
      stan "nicnierobienia", małe przytulne knajpki z klimatem, ludzi z poczuciem
      humoru
      Nie lubię - hałasu, tłumów, blichtru, chamstwa, głupoty i obłudy

      To tak w dużym skrócie ;)
    • a.g.n.i Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 14:34
      Dopisuję się jeszcze z zamiłowaniem do herbat wszelkiego rodzaju (u nas
      parzenie to cała ceremonia), dobrej kawy i książek:-)
      --
      I w tym to dziwnym państwie, jak mogłeś się spodziewać
      wnet zakazali pisać, zakazali śpiewać.
      A było im to mało - nakazali dzieciom, by każde z nich klękało... (K. Kryl)
    • hafsa Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 14:47
      1.humanistka tak ale nie filolog, choc ucze sie kolejnego w zyciu jezyka(po
      niemieckim, rosyjskim, lacinie)
      2.wielka torba-tak,ostatnio wlasciwie mala podrozna, gdzie miesci mi sie prawie
      wszystko
      3.kotow brak-rodzina uczulona
      4.stan rodzinny- Pan Maz, corka, ktora emigrowala do moich rodzicow zlakniona
      wiedzy
      6.herbata tak, ale nade wszystko espresso, male i aromatyczne, Lavazza np.
      7.pracownik, hause wife, home maker, hause chicken( tak sie tlumaczy polskie
      idiomy) czyli 4 etaty w tym 3 charytatywnie
      8.najnowasze zamilowanie-bonsai
    • lune :)))) 14.10.06, 15:36
      jestescie niesamowite :)

      laczy nas naprawde wiele :

      - mam dwie kotki (kiedys - pies przyjaciel przez 17 lat)
      - nosze duze torby
      - wielbie kawe (rano - i w duzych ilosciach ... gdy wyjezdzam cierpie - bo inny
      gatunek, bo w maluniej filizance)
      - herbata - w ciagu dnia w ilosciach jak dla konia ;) zielona, owocowa - bo dla
      PRAWDZIWEJ, z ceremonialnym zaparzaniem - musze miec klimat)
      - trunki owszem :) piwo, wino biale polwytrawne, z mocnych : whisky lub burbon
      bez zadnych dodatkow ; za to gin z dodatkami ;)
      - stanu wolnego, bez dzieci, pracujaca
      - ksiazki, muzyka, zbieractwo (kamienie, dziwadla rozne)
      - gotowanie - rzadko :) ale jesli juz to z pelnym zaangazowaniem
      (cecha charakterystyczna wyrobow : 'przelamywanie smakow')
      - rytualy przedswiateczne :) (juz kiedys opisalam na forum swoje
      aromoterapeutyczne seanse grudniowe tzn. nabijanie gozdzikami pomaranczy - i
      pamietam ze nie bylam jedyna :))

      wyobraznia, poczucie humoru, przyjazny stosunek do swiata, dystans do siebie :)

      lune
    • rene.p Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 15:48
      No właśnie, a propos książek: czy czytałyście już następną częśc trylogii "Żaby
      i anioły"? Ja dopiero dzisiaj będąc na zakupach z maluchami zauważyłam na
      drzwiach kiosku reklamę tej książki. Ale cieszę się bardzo, bo z przyjemnością
      przeczytałam poprzednie tomy. A tak w ogóle to strasznie ubolewam nad tym, że
      czas na czytanie znajduję tylko w środkach komunikacji miejskiej i to pod
      warunkiem, że mam miejscówkę :)
    • olesiam Re: O tym co nas laczy :) 14.10.06, 16:08
      Kot-tak:)rudy Malamit który przedwczoraj z ciekawości i pewnie znowu zły na psy
      wypadł z 2 piętra...głupek jeden, ale poszedł po rozum do głowy (chyba)
      Torby-tak, szczególnie z ciucharni, ale zauważyłam, ze juz częsciej dobre
      markowe
      Filolog-raczej histo(e)ryk sztuki ze zdolnościami językowymi
      Mama-tak:):):)
      Pracująca-tak:)
      Pozdrowienia
      O.

      --
      "Mądry to jest profesor Kołakowski..."
      R.Dancewicz
        • a.g.n.i W kwestii alkoholu:-) 14.10.06, 19:34
          Z zasady używam bardzo niewiele. Mam słabą głowę, niestety i w ogóle, czuję że
          mi nie służy. Lubię czerwone wino i kocham słodkie, wymyślne drinki, najlepiej
          takie, w których nie czuć alkoholu;-P.
          Dziś jednak przeżyłam olśnienie. Zostałam zaproszona znienacka przez jedną moją
          przyjaciółkę (nie tę, o której tu wspominam najczęściej) na obiad z okazji
          imienin jej syna. W karcie drinków w lokalu widniał napój o nazwie "Parma
          Violet", z likierem fiołkowym:-) Zamówiłam i odleciałam. Rzeczywiście czułam
          fiołki:-) fakt, że pomieszane z owocami, ale najprawdziwsze FIOŁKI:-) Być może
          tak mogłoby smakować Insolence, gdyby było napojem:-) na mojej skórze nie
          wychodziły wprawdzie owoce, ale ponoć tam są:-) i na papierze faktycznie je
          czułam.
          Od razu dodam, że dziecko piło herbatkę mrożoną, która smakowała tak
          (spróbowałyśmy odrobinę), jak mogłyby smakować limitowanki Escady, gdyby były
          czymś jadalnym:-)
          No właśnie, już się przyznawałam, lubię przekładać zapach na smak i odwrotnie.
          Mam takie niewinne zboczenie, próbowanie smaku perfum na skórze:-) Fiołki są
          bezkonkurencyjne:-)
          Ciekawa jestem, czy ktoś ma podobnie;-P
          --
          I w tym to dziwnym państwie, jak mogłeś się spodziewać
          wnet zakazali pisać, zakazali śpiewać.
          A było im to mało - nakazali dzieciom, by każde z nich klękało... (K. Kryl)
          • m23p31 Re: W kwestii alkoholu:-) 14.10.06, 19:53
            ja co prawda nie smakuje perfum:P ale mam skojarzenia zapachowo smakowe. Kiedy
            cos wacham czuje smak, mam najdziwniejsze wrazenia smakowe przy zwyklych
            zapachach, na przyklad (czasem popalam) dym z Vogue mentolowych smakuje mi
            orzechowo, taki orzech wloski:D Seri mam jeszcze dziwniejsze, poza tym moge na
            zawolanie wyobrazic sobie smak zapachu, Dune na przyklad jest gorzki w smaku, z
            takim posmakiem zboza, z czyms kwasnym, Alien to syrop z ciemnych owocow,
            zawiesisty i lepki:) Uwielbiam tak sobie kojarzyc, ale smak powietrza na
            mrozie:)
            --
            Cypuś
            O perfumach
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka