Dodaj do ulubionych

Odkrycie ostatnich dni...

  • renia.renia 04.02.07, 09:24
    Tak szczerze to nic, po części dlatego, ze mało ostatnio testuję. Po
    przeziębieniu, które pozegnałam jakiś miesiąc temu wciąż dziwnie odbieram
    perfumy, często mnie mdli nawet na myśl o jakimś zapachu. Boję się powąchać
    moich ulubieńców np. MR, nie chcę aby mnie odrzuciło. Właściwie to mogłabym
    nie pachnieć niczym i trochę mnie ta myśl przeraża, ja, niczym?! Dzisiaj
    zmusiłam się do użycia Ambre Russe i jak narazie jest nieźle. Ale cały czas
    gdzieś czai się to uczucie mdłości. Łączę to z przebytym przeziębieniem
    ponieważ parę znajomych osób też tak opisało swoje objawy, tak sobie to
    proóbuję wytłumaczyć, co to będzie? :o((
  • hafsa 04.02.07, 10:30
    Hermessence Rose Ikebana. Dzieki Voluptas :-)))
    I juz kupilam, czekam na przesylke zza wody...
  • rene.p 04.02.07, 10:33
    To niewiarygodne, ale Bruno Banani Time To Play :) Nigdy nie przypuszczałam, że
    zapachy firmowane tą marką mogą miec w sobie coś interesujacego. A jednak.
    Nawet tam gdzie nie szukamy można czasem znaleźc jakąś perełkę. Dzięki Tobie,
    Mangos ;)
  • rene.p 04.02.07, 13:27
    Dodaję La Perla Blue. Chyba najbardziej "rasowe" cytrusy z jakimi się ostatnio
    zetknęłam :) Mangos :*
  • voluptas 04.02.07, 10:44
    Ostatnia fascynacja - Noir Epices dzięki Merolik i Forevermore, bo od nich
    miałam próbki :) Wreszcie znalazłam w perfumach zapach świątecznej pomarańczy
    naszpikowanej goździkami i zawieszonej w kuchni, wypełnionej po brzegi zapachami
    przypraw. Coś cudownego, na pewno je kupię, nie wiem tylko, czy w tym sezonie,
    czy poczekam na przyszłą zimę :)
    --
    Nie daj się omamić. To tylko pachnidło.
  • suss_kind 14.02.07, 22:11
    GHOST Deep Night. Jak NU, ale bez słodyczy. Ma coś z syropu na
    przeziębienie...wspomnienie beztroskiego dzieciństwa? Oj, chyba jednak nie, bo
    ten fioletowy księżyc to kształt zupełnie dorosły ...
  • akikoo 04.02.07, 11:23
    Dzięki Płomyczkowi poznałam Soir de Lune. Upajający zapach, mój ideał :)
  • merolik 04.02.07, 11:31
    Wielkie odkrycie to nie jest, ale ostatnio bardzo spodobało mi się Panthere w
    werscji perfum. Miałam kiedyś EDT, ale to zupełnie inna bajka. Ekstrakt jest
    miękki, przytulny, gęsty i trwały :)


    --
    By associating with the cat, one only risks becoming richer.
  • gracef1 04.02.07, 11:39
    jest to moja nowa wielka milosc: Divine. Odkryte dzieki blogowi Luci Turina
  • orzeszek_solony 04.02.07, 12:30
    Fumerie Turque, dzięki Izolden:*, żelazne must have:)
    Ale totalny rzut na kolana ostatnich dni to Ambre Narguile, oczywiście dzieki
    nieocenionej Voluptas:)*, absolutna fascynacja i frustracja w jednym;)
  • chatka_ 04.02.07, 12:53
    Czuje sie troche winna tych frustacji, Voluptas wie dlaczego :))) Ale tez swoje
    wycierpialam :)))
    Odkrywam na nowo swoja kolekcje po paromiesiecznym rozstaniu, ale mam nadzieje,
    ze zachwycajce nowe odkrycia w drodze, tzn. w paczce :)))



  • voluptas 05.02.07, 08:53
    Hehe, oczywiście że wie i z całą stanowczością potwierdza: to Chatka jest
    wszystkiemu winna! :))
    --
    Nie daj się omamić. To tylko pachnidło.
  • orzeszek_solony 05.02.07, 17:48
    Ha! Chatko, to narozrabiałaś!;)))
  • laetitiah 04.02.07, 14:56
    Bois Oriental i Must Cartiera
  • laetitiah 04.02.07, 14:57
    , ktory mi sie podoba i jest na mnie trwaly.
  • jollinka 04.02.07, 15:17
    zachwycilam sie do nieprzytomnosci "burberry brit red" - jest niesamowity a od
    kilku dni nowoscia avonu "in bloom" - mile mnie zaskoczyl
  • gatta_gatta 04.02.07, 15:19
    Fendi by Fendi. nie wiem jak to sie stalo, ze dopiero teraz na nie trafilam.
    przyznam sie tez, ze tylko dlatego wyciagnelam po nie reke w jakim discount
    store, ze kosztowaly 16$. psiknelam na przegub, potem troche polazilam po
    sklepie zeby w te pedy wrocic po flakonik. bardzo, ale to bardzo przypominaja mi
    Asje.

    --
    If there's no will, there's no way.
  • izolden 04.02.07, 18:16
    Myślałam, że to będzie kolejna próbka przetestowana i odłożona w "kąt". Stało
    się inaczej, chodziłam z nosem w rękawie przez trzy dni. I chyba wpadłam po
    uszy. Zawdzięczam to odkrycie Jop, od której dostałam próbeczkę a mowa jest o
    Timbuktu LA.
  • vivyan 04.02.07, 19:00
    Większość z was zapewne zna, dla mnie to była nowość i olśnienie. Un zeste de
    rose (dzięki Mathilde17:))Dotąd miałam swoją toplistę ale teraz nastąpiło na
    niej gwałtowne przetasowanie. Och. Przy najblizej bytności w Quality będzie
    mój!! :))
  • icegirl 05.02.07, 11:46
    Zgubiłam gdzieś napisik na próbce i nie moge zidentyfikować
    Podejrzewam, ze to Mure et Musc ;)
    Pachnie pudrowo, jeżynowo i bardzo, bardzo ciepło.
    --
    icegirl
    www.icegirl.republika.pl
  • icegirl 05.02.07, 13:41
    Taaaak, ale takich próbek mam więcej (dzięki Olesi:):) ). Zazwyczaj poznaję po
    zapachu, ale tego nie mogę skojarzyć.

    --
    icegirl
    www.icegirl.republika.pl
  • mika281 07.02.07, 09:46
    Feminite du bois, zawsze go omijałam, osttanio powąchałam i bardzo mi sie
    spodobał, fajny tez jest Inside Trussardi
  • voluptas 27.06.07, 16:22
    Ja przeżyłam to samo z Feminite w kwietniu - przypadkowe psiknięcie na rękę z
    przypadkowo napotkanego testera i... grom z jasnego nieba, olśnienie i
    niedowierzanie - dlaczego nie natknęłam się na te perfumy wcześniej. Po prostu
    miłość od pierwszego powąchania, nic dodac nic ująć ;)
    --
    Nie daj się omamić. To tylko pachnidło.

    Forum o Perfumach
    DIETA CAMBRIDGE
  • mangos 07.02.07, 12:42
    Pozytywne zaskoczenie nutami, za którymi nie do końca przepadam. Tak sie bałam
    a jednak nie taki diabeł straszny... Wyraznie czuć w nucie głowy ylang-ylang
    i ...pomarańczę. Ta nuta, pomarańczowa, wibruje na skórze i czyni zapach
    intrygującym. Ani jaśmin, ani tuberoza nie jest straszna- zapach nie
    przytłacza , jest delikatnie słodki,czuję... kakao. Mocna waniliowo- ambrowa
    baza ale taka całkiem całkiem:))

    Skład:
    Linia głowy - ylang-ylang, pomarańcz, śliwka, czarna porzeczka
    Linia serca - jaśmin, tuberoza, róża stulistna, irys
    Linia podstawy - wanilia, ambra

    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;18;30/st/20070402/k/0296/preg.png
  • balbina_alexandra 08.02.07, 21:26
    Primo, Black Orchid. Bedzie mój :)

    Secundo, Soir de Lune. Czekałam na pojawienie się młodszego braciszka mojego
    ukochanego wielkiego klasyka - tego zapachu mocy i siły, zapachu nr jeden jeśli
    chodzi o sprawy zawodowowe - na rodzimym gruncie. Dostalam nieco w próbce od
    Elve i od razu kupiłam (taki typowy zakupowy spontan, ktory nie zdarzył mi się
    już od ponad roku). Jest niesamowity, słodszy i bardziej przystępny od klasyka,
    ale wciąż wybitnie kobiecy. Uwielbiam!

    Tertio, na nowo odkrywam Hypnotic Poison. Od wieków mam wybitnie ambiwalentny
    stosunek do tego zapachu. Niby to jedyna z trucizn, którą lubię ale bardzo
    rzadko noszę, ostatnio zaczęłam wyczuwać w HP silnie plastelinowe nutki, ot i
    tak sobie leżało... Od paru dni noszę w upojeniu, dawno nie czułam się już tak
    dobrze w żadnym zapachu!



    --
    This thing is slowly taking me apart.
    Grey would be the color if I had a heart.
  • axasa2 09.02.07, 14:12
    Przy okazji innego zakupu dostalam probke i psikam sie kilka razy dziennie :)
    Mniam... :-P
  • milena.rl 13.02.07, 16:39
    to ja coś lżejszego kalibru :)

    T-Girl - fajny, letni, chłodno-gorzko-kwiatowy, bliźniaczo podobny do Tommy
    Girl Summer Cologne edycja 2004.
    True Star Gold - cytrynka na mleku, bardzo delikatny, moim zdaniem
    taka "uhilfigeryzowana" wersja Le Feu Light.
    Fujiyama Green - radosna cytryna, moim zdaniem przypomina Concentre D'Orange
    Verte Hermesa, no może bardziej cytrynowe, z rzeczną nutą, tą samą co w L'Eau
    Chaumet (teraz wiem, że to mariaż herbaty i bergamotki)
    --
    www.zmilosciserc.pl/donate.php
  • eau_de 14.02.07, 18:52
    Tea for Two na początku miesiąca :) W piątek dostałam próbkę przy zakupie czegoś
    innego. W poniedziałek z wywieszonym jęzorem pobiegłam dokonać zakupu ;) I mam,
    mam mój skarb! :D

    A poza tym - odkryłam ludzką twarz Aliena. Mogę go już wąchac, ba! nosić na
    sobie bez odrazy ;) Nie pokocham, ale akceptuję :)
  • babsee 14.02.07, 14:11
    Odkrycie poczynione dzieki Wam.za pomoc dziekuje.Wiem ze nie dokonam wyboru
    pomiedzy nimi.Jestem zmuszona nabyc jedne i drugie :)
    DKNY-jest dokladnie taki o jakim myslalam,ale nie potrafilam ubrac w slowa-
    rzeski, swieży,pachnie porankiem radosnym,jest az gorzki..bossski!Ani slodki,
    ani kwiatowy ani owocowy.Ja nie wiem jaki-idelany po prostu.
    Biala Mania Armaniego-wreszcie go dorwalam i to byla milosc od pierwszego
    powąchania.Zamarlam z nosem przy korku.Dawno nie wachalam czegos tak
    eleganckiego,zmyslowego..piekne są.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie
    funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • hafsa 14.02.07, 19:58
    Szczyt elegancji i ukochana roza wsrod nut.
  • icegirl 19.02.07, 13:28
    Moje odkrycie także ;))))
    --
    icegirl
    www.icegirl.republika.pl
  • malgoniak 16.02.07, 11:14
    style, j. sander- miały być takie delikatne i nieinwazyjne, ale nie są,
    rozwijają się słodko i trochę drażniąco i są niesamowicie trwałe, rozbolała mnie
    od nich głowa, ale zapach ładny przyznać muszę....
  • my_queen 16.02.07, 20:46
    Agent Provocateur Maitresse i Lolita Lempicka jabłuszko :)
  • rawita7 17.02.07, 23:02
    Do mnie ostatnio przemówił wreszcie Image Cerruti. Do tej pory miałam stosunek
    obojętny, a teraz intryguje mnie coraz bardziej. Zapach kompletnie nie mój, ale
    jakoś nie mogę oderwać nosa od nadgarstka. Poza tym za sprawą Benitki poznałam
    jaśminowe BLV i ze zdziwieniem stwierdzam, że ten kwiatek jest ok. Ostatnimi
    czasy jaśmin w perfumach bardzo źle na mnie działał, zazwyczaj za mocny,
    migrenogenny, chociaż uwielbiam go w formie prawdziwego wiosennego krzaka. W
    BLV jaśmin jest delikatniejszy i naturalniejszy. Będę testować dalej.
  • dragon_fruit 18.02.07, 23:24
    gęsty, lepki, upalny, wonny jak powietrze w singapurskim ogrodzie orchidei
    --
    Milenka

    Ceterum censeo Carthaginem delendam esse
  • suss_kind 19.02.07, 21:46
    Piękny zapach, troszkę pokrewny Wish Choparda. Słodki, ale też intrygujący.
  • suss_kind 19.02.07, 21:47

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka