Ja też lubię imbir, ale on chyba rzadko dominuje :/ tzn. pewnie
pełno jest niszowców imbirowych, ale nie znam żadnego. Z tych
dostepnych na rynku to Eau de Sisley 3 - ale to wiesz, podobno też
My Afrika jest imbirowe, ale nie miałam okazji przetestować. No i
imbirowym poprawiaczem humoru jest żel pod prysznic i płyn do
kapieli Luksja Indian Spice - to też na pewno znasz ;) szczególnie
żel pod prysznic jest super, bardzo intensywnie pachnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.