Obecne Dolce and Gabbana nalepki juz nie maja, zmienil sie takze i
producent, z Euroitalia na Procter and Gamble, a zatem i fabryka.
Jesli zmiana w zapachu faktycznie zaistniala, sam nie wachalem go
juz dawno, to zapewne wytlumaczeniem jest niestety modne obecnie
slowo: reformulacja, czyli uzycie innych, bardziej syntetycznych
skladnikow dajacych zwykle o wiele gorszy efekt koncowy- to samo
dotknelo innego, slynnego klasyka, czyli Fahrenheita. Chyba, ze
kupiles falsyfikat, tak, czy siak, nowe Dolce sa juz bez naklejonych
napisow i gdzie indziej je sie juz produkuje (w jednej z fabryk,
ktora robi Bossy, czy Lacoste). Pozdrawiam!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.