Dodaj do ulubionych

Znowu ta chora kobieta z bud B

18.08.05, 09:47
Znowu mnie zwyzywała ta świrnięta kobieta z B65.
Wychodzę sobie rano uśmiechnięty i może dla tego, że uśmiechnąłem się do
niej, nie wytrzymała i zaczeła na mnie drzeć swoją gębę. W ogóle nie
zareagowałem, chociaż obok stał mój kolega i się lekko zdziwił.

Gdyby to nie było przed budynkiem, tylko gdzieś na korytarzach, oj...., stara
jędzo....

zzrobert, przewodniczacy_rm dyskutują czasami o jakiś nieznanych mi
problemach, a pod oknem mieszka świr, który robi z mieszkania na Wyścigowej
(szczególnie sąsiadom w budynku B) koszmar, czy nie można eksmitować takiego
stworzenia, zakuć w kaftan, szprycować lekami (jak czytałem, to już podobno
takie ciągle bierze). To kiedyś skończy się tragedią.
Edytor zaawansowany
  • 18.08.05, 10:51
    No ciesze sie, ze jeszcze ktos zauwazyl ten sam problem. Proponuje zglosic
    incydent zarzadcy. Im wiecej bedzie glosow, ze z ta pania sa problemy - tym
    wieksza szansa, ze wspolnota bedzie miala szanse sie jej pozbyc. Prosze o
    zglaszanie wszelkich takich incydentow i dopilnowanie, zeby powstala z tego
    notatka. Z tego co mi wiadomo, wspolnota ma mozliwosc pozbyc sie uciazliwego
    sasiada - zdaje sie, ze niedawno pan Robert cytowal stosowny paragraf.
    Pozdrawiam
    Violetta
  • 18.08.05, 11:22
    Dzisiaj to chyba miała jakiś szczególnie zły humor. Też mi się dostało, trochę
    wstyd przed taksówkarzem, agentami Cataliny.

    To naprawdę staje się nie do zniesienia. Jak to babsko ma napady, to przylatuje
    do mojej żony do domu i ją wyzywa, że nienawidzi dzieci i dzieci są za głośno.
    Aby pokazać swój sprzeciw przeciwko istnieniu placu zabaw wyprowadzała psa do
    piaskownicy. Tłucze i awanturuje się z mężem, wzywa na niego policję. Niszczy
    windę, bo za wolno działa.
  • 18.08.05, 13:19
    Szczerze wspolczuje. A czy zglaszasz te incydenty zarzadcy? A moze informujesz
    ochroniarzy? Jesli jeszcze tego nie robisz - prosze, informuj kogo sie da. Mnie
    rowniez dokuczyla owa sasiadka, natomiast niszczenie mienia, o ktorym
    wspominasz i o ktorym wszyccy wiemy, kawlifikuje sie do sciagniecia z owej pani
    naleznosci. Nikt nie bedzie placil za wyrzadzone przez nia szkody.

    Chcialabym powiedziec jedno, ku przestrodze: na osiedlu, gdzie mieszkalam
    poprzednio byla pewna pani, chora psychicznie, ktora czasem brala leki. Nie
    bardzo mial kto to kontrolowac, pani byla leciwa i nie miala bliskiej rodziny.
    Najwyrazniej przepisy nie umozliwialy umieszczenia jej w zakladzie zamknietym,
    do czasu az nie stalo sie nieszczescie: pewnego dnia, owa oryginalna sasiadka
    wpadla na genialny pomysl (mieszkala na wysokiem dosc pietrze), ze zacznie
    zrzucac doniczki na przechodniow. Niestety trafila w starszego czlowieka,
    ktorego w ciezkim stanie przewieziono do szpitala. Final historii jest taki:
    natychmiast po tym incydencie okazalo sie, ze jednak pani jest niebezpieczna i
    poddano ja leczeniu w zakladzie zamknietym.
    Dodam tylko, ze zaczelo sie od tego, ze owa pani przesiadywala calymi dniami na
    balkonie i wymyslala przechodniom.

    Natomiast w naszym regulaminie istnieje punkt mowiacy o uciazliwych sasiadach i
    eksmisja jest mozliwa.
    Chyba warto, zeby w tej kwestii wypowiedzieli sie panowie zzrobert i pan
    przewodniczacy ray.

    Pozdrawiam
    Violetta
  • 18.08.05, 14:55
    o widze ze znowu sie zaczyna chore nakrecanie. jakie to codownie polskie.
    Bawcie sie dobrze
  • 26.08.05, 17:16
    Przepraszam za te wulgaryzmy. ale bez tego cytat nie miałby sensu. "Gdy
    wieczorne zgasną zorze, zanim głowę do snu złożę, modlitwę moją zanoszę Bogu
    ojcu i synowi: dopierdolcie sąsiadowi. Dla siebie o nic nie proszę, tylko mu
    dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak mały. Mały zawisły i podły. Jaki znak
    mój - krwawe gały. Oto wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie
    tego skurwysyna. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu okradli
    garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb,
    żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie. Żeby miał AIDS,
    zabijaka, oto modlitwa Polaka." (cyt. Marek Koterski, Dzień Swira)
    --
    2SK 4 PRESIDENT
  • 26.08.05, 19:35
    Znalazlem tylko taki komentarz na temat DZIEN SWIRA Koterskiego ksiazki:

    "Jego życie ma w sobie zabójczą monotonię. (...) Obezwładniające, psychiczne
    zmęczenie wypływające z niezadowolenia z własnego życia. Jakaś tęsknota za
    pierwszą miłością. Język pełen przekleństw, chamstwo, które staje się normą. Za
    tę degrengoladę Koterski nie wini nikogo. No bo kogo? Historię? Zły los?
    Bliskich? Siebie samego? Jak zresztą ma kogokolwiek winić, skoro zagląda do
    lustra i widzi w nim kawałek siebie i kawałek nas wszystkich? Barbara
    Hollender, Rzeczpospolita."

    Polecilbys ta ksiazke. Czy tutaj chodzi o typowych Polacken (niem.), Polacks
    (ang.)?

    Pozdrawiam
  • 26.08.05, 23:09
    polecam....film....warto obejrzec....moze ktos by powiedzial,ze to
    bardzo "krzywe zwierciadlo"....ale wg mnie sporo tam prawdy....niestety:-
    (((...niestety jest to dobry obraz polskiej rzeczywistosci.....
  • 26.08.05, 15:00
    Violetta,
    strzal prawie w dziesiatke. Tu mielismy juz rzucanie ale tylko jajkami ze
    strony sasiadki. Moze na doniczki jeszcze nie wpadla, a twoja sugestia moze
    okazac sie samourzeczywistniajaca sie przepowiednia:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15829&w=22693630
  • 18.08.05, 12:01
    Czy ona mieszka sama? Moze mozna by bylo porozmawiac z kims z jej
    opiekunow/wspolmieszkancow? Szczerze Wam wspolczuje takiej sasiadki...
  • 18.08.05, 16:45
    Złożę jej propozycję nie do odrzucenia...
  • 22.08.05, 12:30
    z tego co wiem, to ma męża i syna, jeśli nie dwóch synów.

    Parę miesięcy temu próbowała wyłudzić ode mnie 1800 pln pod przykrywką
    wynajęcia miejsca garażowego - teraz boję się że ją gdzieś spotkam i mnie
    pobije.
    Przy okazji opowiedziała mi całe swoje życie w ciągu 30 minut, ale o leczeniu
    nie wspomniała.

    --
    Pomysły na prezenty
  • 27.08.05, 10:32
    sytuacja z tą panią jest nakręcana przez gościa z 7 piętra bud B, który jakiś
    czas temu skopał jej psa i chciał wytruć wszystkie psy na osiedlu. Widać że ma
    z nią cały czas na pieńku. Widzę że wtórują mu niezbyt ogarnięte osoby...Wcale
    bym się nie zdziwił gdyby ten gośc występował tutaj pod różnymi nickami. Taki
    sposób mszczenia się. Mieszkam tutaj 2 lata i często spotykam tą osobę,
    przyznaję że jest specyficzna ale nie do tego stopnia jak tutaj się opisuje.
    Zgadza się że ma niewyparzony język ale wystarczy z nią umiejętnie rozmawiać
    albo wcale nie rozmawiać.
  • 27.08.05, 23:36
    Nie do końca się z Tobą zgodzę. Znam inne przypadki ataków, na na prawdę Bogu
    ducha winnych mieszkańców, w tym dzieci. Cóż... FURIOSI VOLUNTAS NULLA EST
    (chory umysłowo nie ma woli). Jestem więc zdania, że jako sąsiedzi musimy
    wykazać się zrozumieniem dla choroby. Jednakże powinniśmy, każdy w miarę
    możliwości, zasięgnąć opinii prawników, co do metod postępowania w takiej
    sytuacji.
    --
    2SK 4 PRESIDENT
  • 29.08.05, 09:36
    Kilka razy rozmawiałam z tą osobą i nie wydaje mi się, żeby była chora
    psychicznie. Jej zachowanie jest specyficzne, ale nie aż tak, żeby zamykać ją w
    wariatkowie ! Zresztą tak jak piszę - sama z nią parę razy rozmawiałam i dla
    mnie ZAWSZE był uprzejma i NIGDY na mnie nie nawrzeszczała. Więc jak to jest ?
    A co do tego kolesia z 7-go pietra - był tutaj taki wątek, który niestety
    szybko został skasowany, a po którym można było stwierdzić, że spośród tych
    dwóch osób leczyć to raczej powinien się on.
  • 29.08.05, 10:35

    Generalnie osoby chore na schizofremię zachowują się normalnie, mogą nawet żyć
    z innymi, tylko POD STAŁA OPIEKĄ LEKARZA i nie trzeba ich zamykać w
    wariatkowie. Najbardziej niebezpieczne są jednak ataki, wtedy wszystko jedno,
    co i kto jest celem. Wówczas osoba chora jest dosłownie nieobliczalna i może
    dojść do tragedii. Ale to wszystko da się leczyć, tylko trzeba dobrej woli ze
    strony rodziny.

    Celem ataku mogą być DZIECI jak to miało miejsce w kilku przypadkach na naszym
    osiedlu lub „nieposłuszna WINDA” jak to było opisywane.

  • 29.08.05, 12:33
    To pewnie ja jestem tym „kolesiem” opisywanym przez Panią. Przeciwstawiając się
    wówczas już dwukrotnemu atakowaniu moich dzieci wykazałem instynkt ojcowski.
    Jest mi ogromnie przykro, że wówczas nie byłem w stanie kontrolować swoich
    uczuć ojcowskich. Przepraszam i proszę mi uwierzyć, że jest mi ogromnie
    przykro, że kopnąłem psa wyprowadzanego do piaskownicy i wstydzę się tego. Z
    drugiej strony każdy, kto ma dzieci pewnie zdaje sobie sprawę, jak się reaguje
    w ich obronie. Gdybym wiedział, że ta kobieta jest chora może inaczej bym
    wówczas zareagował.

    Przeraża mnie fakt, że to wcale nie jest koniec i nie czuję, aby moje dzieci
    były na osiedlu bezpieczniejsze.
  • 29.08.05, 13:29
    To co mnie wtedy uderzyło to Pana post, w którym z taką agresją wypowiadał się
    Pan nt psów na naszym osiedlu i ich nienormalnych właścicieli. A dlaczego
    nienormalnych - tylko dlatego, że te psy mają. Zgadzam się, że piaskownica czy
    generalnie cały teren osiedla nie są dobrym miejscem na wyprowadzanie swojego
    czworonoga. Ale to, że robi tak jedna osoba - bo rozumiem, że to jej zachowanie
    wywołało takie Pana oburzenie - nie jest powodem do odgrażania się wszystkim
    pozostałym.
    I wracając do wątku - do mnie kobieta o której Państwo piszecie nigdy nie
    powiedziała złego słowa, nigdy mnie nie wyzwała a Pan (poprzez swój post) -
    niestety tak. Więc jeśli obrzucanie wyzwiskami jest kryterium uznawania kogoś
    za osobę chora psychicznie to ...
  • 29.08.05, 13:57
    nikkkka napisała:

    > I wracając do wątku - do mnie kobieta o której Państwo piszecie nigdy nie
    > powiedziała złego słowa, nigdy mnie nie wyzwała ...

    Bardzo przepraszam, tutaj chodzi o wielokrotną i notoryczną FIZYCZNĄ NAPAŚĆ NA
    DZIECI, a nie to czy w domu albo w pracy Panią ktoś wyzywa albo nie.
  • 29.08.05, 14:22
    A ja do tego dorzuce jeszcze taki drobiazg, jak niszczenie naszego systemu
    zabezpieczen.... swiadome, o ile ta pani robi cokolwiek swiadomie.
    Zas Panu i Panskim dzieciom naprawde bardzo wspolczuje. Nie za bardzo wiem, o
    co chodzilo z wspomnianym incydentem, ale napasc na dzieci zawsze zasluguje na
    potepienie.
    Violetta
  • 29.08.05, 16:16
    Sądzę że napaść zawsze zasługuje na potępienie niezależnie czy jest to pies czy
    dziecko.
    Jesteśmy cywilizowani i musimy w takiż też sposób radzić sobie z problemami.
  • 29.08.05, 15:50
    Rozumiem, że sprawę fizycznej napaści na dzieci zgłosił Pan na Policji ?
  • 29.08.05, 15:53
    Zgłosiłem administratorowi i dowiedziałem się, że to nie jedyny przypadek.

  • 29.08.05, 16:17
    hmmm przeciez to przestępstwo i nie podlega zgłaszaniu wyłącznie
    administratorowi - co On ma zrobić? Aresztować, przesłuchać, udzielić wsparcia
    psychicznego poszkodowanym?
  • 29.08.05, 16:43
    Administrator rozmawiał już z tą kobietą min. o moim przypadku. Nie zrobiłem
    nic, bo podobno podczas jego wizyty mowiła i obiecała, że i tak się wyprowadzi
    z naszego osiedla.

    A ja chcę w domu TYLKO SPOKOJU I BEZPIECZEŃSTWA, nie jestem formalistą, nie
    chcę wszczynać sprawy karnej, która i tak byłaby umorzona, ani nie mam ochoty
    na żadne kłótnie.
  • 29.08.05, 16:19
    Dołączam się! Na moje dzieci i ich opiekunkę wspomniana Pani przypuściła atak w
    windzie. Opiekunka została popchnięta i zbluzgana zaś dzieci przez kilka dni
    bały się jeździć windą. Mimo to uważam, że powinniśmy wykazać się zrozumieniem
    dla osoby chorej, która o swej chorobie czy też leczeniu się informowała kilka
    osób które znam. Nie umniejsza to jednak naszego prawa do ochrony dóbr
    osobistych. Przypadek oczywiście również zgłosiłem admninistratorowi...
    --
    2SK 4 PRESIDENT
  • 30.08.05, 09:18
    Sprawa dla mnie robi się dziwna. Kobieta, o której Pan pisze, fizycznie napadła
    na Pana dzieci a Pan najpierw pobiegł do domu, żeby na forum zwyzywać
    wszystkich właścicieli psów i zagrozić, że pan je wszystkie wytruje a potem
    poszedł Pan do administratora zgłosić tą napaść ? Jakoś mnie to nie przekonuje.
    A przy okazji - słyszałam, że jej pies załatwiał się do piaskownicy ? Biorąc
    pod uwagę, że jest to york - jak się ten pies do niej dostawał ? Specjalnie go
    tam wrzucała ?
  • 31.08.05, 01:22
    Droga Pani! Myli Pani chyba osoby. Na moje dzieci wpomniana Pani przypuściła
    atak słowny, używając słów uważanych powszechnie za wulgarne. Ich opiekunka
    została popchnięta przez wspomnianą Panią. Zajście miało miejsce w windzie. Nie
    wiem skąd Pani wniosek, że pobiegłem wyzywać kogokolwiek na forum, a tym
    bardziej, że mam coś wspólnego z wątkiem o truciu psów. O wspomnianym zajściu
    dowiedziałem się po moim powrocie z pracy, a więc w kilka godzin po zdarzeniu z
    relacji opiekunki i dzieci. Ochrona potwierdziła, że słyszała awanturę w
    windzie i słyszała "bluzgi". I tyle. Jak Pani zdaniem miałem zareagować? Wezwać
    policję?
    --
    2SK 4 PRESIDENT
  • 31.08.05, 09:25
    Nie mylę osób - moje pytania skierowane są do dunkleaugen-a, a nie do Pana.
  • 31.08.05, 10:24
    Proszę Pani, pod wpływem silnych emocji nie czyta Pani dokładnie. Pisałem, że
    ta Pani dwukrotnie wcześniej napadła moje dzieci, raz szarpiąc syna. A
    zdarzenie z psem miało miejsce jako następne – trzecie.

    Proszę zwrócić uwagę, że w wielu wątkach na tym forum jest też mowa o
    szczególnej i niewytłumaczalnej złośliwość tej pani: np.: uruchamia i niszczy
    nasz system alarmowy, rzuca jajkami w sąsiadów, wyzywa dzieci na placu zabaw,
    atakuje windy – nawet nie przychodzi mi do głowy – za co. Tym bardziej jest mi
    ciężko znaleźć wytłumaczenie, dlaczego była na tyle złośliwa i wyprowadzała psa
    do piaskownicy. Proszę się jej zapytać, z mojej strony to byłaby czysta
    spekulacja, tak jak nie wiem, dlaczego uruchamia alarm u nas na osiedlu albo
    niszczy windy.

    Poza tym moją intencją nie jest przekonywanie Pani do czegokolwiek, bo mój
    przypadek jest jednym z bardzo wielu. Chcę o tym zapomnieć i żyć spokojnie i
    bezpiecznie na osiedlu i nie chce już mi się na ten temat wypowiadać.
  • 31.08.05, 16:51
    Nie wiem dlaczego myśli Pan, że czytając to forum albo pisząc na nim cokolwiek
    odczuwam silne emocje. Jedyne co odczuwam to niesmak - wcześniej można sobie
    było poczytać nt seks-imprezek, teraz nt stukniętej sąsiadki - ciekawe jaki
    będzie następny topowy temat.
  • 01.09.05, 08:31
    Chyba powinna Pani zauwazyc roznice w tematyce - problemach, ktore trapia
    mieszkancow osiedla i szczeniackie wyglupy, jakimi byly watki - jak to Pani
    ujela - "seks-imprezki".
    Nikt z nas nie ma na celu wysmiewania, napietnowania, ani obrazania sasiadki.
    Po prostu dzielimy sie na tym forum opiniami o jej zachowaniu, ktore chyba dosc
    mocno odbiega od normy. Jesli ktos niszczy system alarmowy, to chyba jest to
    powod, zeby zapytac innych mieszkancow, co z tym mozna zrobic? Jesli ktos
    napada na dzieci, to chyba rowniez jest to temat do dyskusji. Taki przeciez
    mial byc cel tego forum - jesli jest jakis problem, to o nim dyskutujemy. Moj
    przedmowca wyrazil swoje ubolewanie z powodu swojego zachowania (napasc na psa)
    i chyba to powinno Pani wystarczyc. Nie chodzi tu o szukanie taniej sensacji,
    ale dyskusje o problemach.
    Violetta
  • 05.09.05, 18:47
    No coz, temat stal sie "topowym" bo nie codzien spotyka sie osoby napadajace
    (chocby slownie) na dzieci. Rozumiem Pani rozzalenie z powodu wypowiedzi nt.
    pozbywania sie psow (mnie tez sie nie spodobala) ale jednoczesnie rozumiem
    doskonale wkurzenie ojca, ktorego dziecko zostalo w opisany wczesniej
    sposob "zaczepione". Zaloze sie, ze gdyby Pani psa kopnelo jakies dziecko
    zareagowalaby Pani rownie emocjonalnie. Pozdrawiam (bezdzietna wlascicielka
    zwierzat)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.