> wróciło to moje dziecko. umęczone jak sto nieszczęść."wywiadów" z ludzmi z
> rodziny, daklekiej rodziny, z całkiem obcymi-choć o tym samym nazwisku, co
> niemiara. a rozmowa z ludzmi jest podstawowym narzędziem pracy etnologa.ale
> szczęśliwa ze efekty tych rozmów przełożą się na efekt pracy dyplomowej.teraz
> grzebanie w archiwach w rydze.
Oj, my możemy mieć wspólnych znajomych. Czy Twoje Dziecko może studiuje
etnologię na UW? Jeśli tak, to zna napewno kogoś, kto jest moją serdeczną
Przyjaciółką (wiem, że to środowisko jest wzajemnie znające się) i równolegle
doktoryzuje się z hinduskich spraw na orientalistyce. Jeśli tak, to zapytaj ją
o małą czarną, bardzo wesołą, czasem chodzącą w uczesaniu z dwóch kucyków i
ubierającą się w ubranka z lekkimi hinduskimi akcentami, o osobę, która robiła
badania etnologiczne w Mołdawii. To jest moja Przyjaciółka. :-)
--
"Człowiek jest takim, jakim jest jego słowo. Człowiek nie jest niczym innym,
niż jego życie."
Jean Paul Sartre
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.