Dodaj do ulubionych

stereotypy mieszkaniowe! BRR :)

10.02.04, 12:36
kiedyś była to meblościanka
ale dalej jeszcze są takie, że Was ciary przechodzą?

moje typy:
1. witrynka w salonie z wystawą kieliszków, kryształów i wszelkich szkieł
2. szyba w drzwiach do łazienki
3. szyba w drzwiach do kibla
4. wszystkie książki w salonie na regale
5. wszystkie kompakty na ścianie w salonie albo na szafce
6. obowiązkowe szafki i półki w łazience oprocz jednej najpotrzebniejszej
7. obowiązkowo szafki w kuchni na wszystkich ścianach
8. w łazience i kiblu kafelki pod sufit
9. wanna obudowana kafelkami
10. koniecznie aluminiowy zlew w kuchni (żeby ciągle go wycierać na błysk)
11. firanki z szlaczkiem koronkowym jako szczyt dobrego gustu, a w kuchni
dodatkowo z aplikacjami kuchennymi
12. błyszczące kafelki jako symbol luksusu

jak mi jeszcze cos przyjdzie do glowy to napisze :))
czekam na Wasze typy :))
Obserwuj wątek
    • gaggi Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.02.04, 13:05
      moje typy to:
      kryształy
      serwetki
      przykrywanie kanapy wzorzystą kapą a kapy drugą kapą, żeby ta pierwsza się nie
      pobrudziła
      gęsto upięte firany z dołem w ząbki i pseudokoronką
      kafelki w szlaczek w łazience nad wanną

      Sama niestety mam łazienkę trochę "barokową" - własnie z takowym szlaczkiem,
      zabudowana po sufit, z wanną włącznie. tylko, że kolory mi się podobają
      (morski + krem) na szczęście i dobrze się tam czuję o dziwo. Gdybym mogła to
      zmieniłabym kafle na jednolite kremowe.no i mam szkło w drzwiach, czego nie
      znoszę, zwłaszcza sypialni, brr. ale mówi się trudno

      A o co chodzi z tymi kompaktami i szafkami w kuchni oraz łazience?
      Książki w jakim regale?
      • wind-eye Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.02.04, 13:41
        ja tez mam w lazience kafelki pod sufit, to bylo ustepstwo wobec meza :)))
        uparl sie i tyle :) ale w kiblu juz mam tak do 1.5m
        ale mam duze jasne kafle, tez ze szlaczkiem :))) ale takim fajowym, delikatnym
        no i matowe rzecz jasna!

        > A o co chodzi z tymi kompaktami i szafkami w kuchni oraz łazience?
        > Książki w jakim regale?

        chodiz mi o to, ze ludzie mysla, ze jak maja kompakty, to musza je wystawic
        wszystkie na pokaz, zeby bylo widac, nie tylko czesc, ale calosc
        to samo z ksiazkami
        moj maz chcial wystawic na regale w salonie swoje ksiazki z elektrotechniki!
        ktorych nie uzywa, bo tlumaczyl sie ze skoro jest regal na ksiazki w duzym
        pokoju, to chyba wszystkie ksiazki tam dajemy....
        i sie dziwil ze ja czesc ksiazek chce schowac po prostu do szafy wnekowej,
        zeby nie bylo widac i juz :)

        a szafki w lazience...
        ja trzymam wiekszosc rzeczy w garderobie (takei pomieszczenie gospodarcze,
        małe bardzo ale zabudowane) a w lazience mam tylko mala polke pod lustrem,
        gdzie mam najpotrzebniejsze rzeczy (szczotki do zebow, dezodorant, balsam
        jeden, rzeczy meza do golenia) a reszta do garderoby....po co pokazywac
        wszystkie kosmetyki jakie mam?
        po co zabudowywac lazienke? ja nawet pralke chcialabym z niej wywalic....
        i miec tam tylko wanne i umywalke i lustro
        (kosz na brudna bielizne stoi w garderobie)

        a szafki w kuchni - tez tylko najpotrzebniejsze....moja mama ma cala
        minikuchnie zawalona szafkami po sam sufit, szafka ma wys. 1metra !! BRRR
        jedna sciane w kuchni mam zupelnie bez gornych szafek, wisza tam sobie obrazki
          • brygida111 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 17:53
            Wy mówicie o cudownych wystrojach "KIBLA"
            Według mnie to sie WC zwie, ewentualnie ubikacja

            Zgadzam sie brudy w garderobie.... i nigdy nie pomyliłaś sie

            A co przeszkadza ci w szybach w dzwiach łazienkowych.. nie rozumiem

            A ksiązki tylko te z ładną okładką ustawiasz na regale, czy może według koloru
            zasłon:)

            Nie rozumiem wogóle twoich stereotypów

            Może ktoś poda typowe stereotypy
            • wind-eye Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 19:28
              brygida111 napisała:

              > Wy mówicie o cudownych wystrojach "KIBLA"
              > Według mnie to sie WC zwie, ewentualnie ubikacja

              mówią też szalet albo ustęp ;-) albo wychodek :)

              szyby lazienkowe? bo przeciez widac w tulejach czy ktos jest czy nie, a zawsze
              mozna zapukac (chyba az tyle ludzi nie ma w mieszkaniu:)

              na regale w duzym pokoju mam wybrane ksiazki (te co najbardziej lubimy) bo na
              razie mam tam tylko jeden regał; ale i tak nie planuje tam umiescic calego
              ksiegozbioru, bo uwazam ze czesc ksiazek mozna trzymac w sypialni a czesc w
              pokoju dzieci (np. moja serie ksiazek fantasy albo reszte ksiazek z dziecinstwa
              czy wczesnej mlodosci;), nie ma sensu tez ladowac tam ksiazek mojego faceta z
              okresu studiow na politechnice ;-), na razie trzymamy je w zamknietej szafie
              nad ubraniami - czy to swietokradztwo?:))))

              zaslon nie posiadam :))

              a mowilam ze mam w lazience kafle pod sufit?:))))))))
              no i opino_twórca wyciągnal na swiatlo dzienne ze mam plastikowe listwy na
              kafelkach miast aluminiowych
              • brygida111 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 20:21
                dlatego sama widzisz ze czegoś takiego jak stereotym poprostu nie ma w
                przypadku użądzania mieszkan

                Każdy ma swój gust, każdy robi tak jak lubi
                I moze lepiej byłoby nazwac cały ten post " co nam sie podoba a co nie "
                a co do książek po kilku latach może sie okazać ze masz wiele książek które
                lubisz i co wtedy dalej bedziesz przebierać, Fakt książki ze szkoły i studiów
                czyma sie w szafie, w piwnicy, chyba że na codzień sie z nich korzysta

                A wypowiedz opinio-twórcy czyatłam na temat twoich plastikowych listw, nie
                uważam aby były aż tak bardzo szpecące, i trzeba by było przerabiać pół kuchni
                aby wstawić aluminiowe

                Ja nie mam wogóle ale nie dlatego ze mam dobry gust, poprostu szkoda mi kasy



        • fasolka_70 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 01.04.04, 14:35
          Ooooooo! Firanki w mięsnym, bomba! Też lubię ;-) Co za pomysły. Ale ktoś mi to
          kiedyś tłumaczył, że to po to, żeby tak ładnie było, po domowemu.... Płacz i
          zgrzytanie zębami.
          A a propos wystroju, to powalił mnie kiedyś w wynajmowanym przez mojego faceta
          mieszkaniu, wystrój łazienki: kafle obowiązkowo do sufitu, ale nie o to chodzi,
          ważne jakie kafle: wielkie CZARNE z takimi sraczkowatymi i różowymi mazajami,
          cudownie błyszczące, do tego sraczkowata fuga, jasnobrązowa muszla i różowa
          deska sedesowa!!!
          Jezussssss, miał właściciel wyczucie koloru...
          No i to lustro: bardzo szerokie ale za to powieszone na wysokości ok 165cm nad
          ziemią, widziałam w nim tylko czubek głowy. Myślałam, że właściciel jakiś
          bardzo wysoki ale nie średnia polska czyli ok 170cm wzrostu...
          Mają ludzie pomysły...
          Pozdrawiam,
          F.
    • 1amma Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.02.04, 13:37
      To wszystko moze znaleźć się w jednym wnętrzu ale odpowiednio dobrane pod
      wzgledem formy i kolorystyki sprawić może, że wnętrze bedzie ładne. Wydaje mi
      się że lepiej aby to forum miało charakter poradniczo-doradczy i aby mozna na
      nim podzielić się z innymi swoją wiedzą i pomysłami. Wartością tego forum było
      do czasu to, że każdy mógł bez obaw dzielić się swoimi pomysłami bez obaw na
      kpiny i wyśmianie, nie psujemy tego. Pozdrawiam
    • melaska Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.02.04, 14:07
      Moim zdaniem stereotypwe, pretensjonalne i bez gustu może być wszystko:
      1 górne szafki pod sufit jak też ich całkowity brak
      2 kafelki pod sufit jak też kafelki do pewnej wysokości, ale żle zaprojektowane
      3 łazienka przeładowana meblami ja też całkowity brak mebli w łazience
      4 firany w stylu romantycznym jak też ich brak

      itd, itd...
      Rozumiecie, o co chodzi?
      Dlatego uważam, że takie wątki do niczego nie prowadzą. Znowu będzie jątrzenie,
      obrażanie się (łącznie z szantażami emocjonalnymi). Zaraz zleci się tu 100 osób
      z niezłą kolekcją płyt winylowych umieszczonych w centrum salonu, zwolennicy
      firan z koronką utworzą Front Wyzwolenia Okien Od Rolet Rzymskich, nie mówiąc o
      tym, ile zamieszania zrobią posiadacze szafek wiszacych w kuchni...

      Swoją drogą dobrze się dzieje, że wątki tego typu pojawiają sią na forum.
      Przynajmniej wiadomo, na jakie tematy nie warto gadać i w przyszłości na pewno
      nie będą już poruszane.

      Jako temat zastępczy proponuję wątek: Z czego jesteśmy zadowoleni, a co
      zmieniliśmy w naszych mieszkaniach?

      Pozdrawiam
      • chris.b Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.02.04, 14:27
        o... i to jest bardzo rozsądny głos, fakt stereotypowe i pretensjonalne może być wszystko, w końcu każdy ma inny gust.
        Ja ostatnio spotkałam się z zarzutem, że nie wieszam firanek i zasłonek w oknach bo tak jest modnie. A ja po prostu ponad dwadzieścia kilka lat walczyłam z moją mamą o puste okna i w końcu jestem u siebie...

        Poza tym muszę przyznać, że nie rozumiem niektórych 'zarzutów' wind-eye.
        Co np. jest złego w szybie w drzwiach od łazienki??? Przynajmniej widzę światło w środku i wiem wtedy, że ktoś tam jest.

        Co złego jest w tym, że ktoś trzyma wszystkie kompakty w salonie??? A gdzie niby mam je trzymać? Przecież ich słucham, raz tego, innym razem czegoś innego. Nie mogę ich przecież schować do pudeł.
        Poza tym może byłby to problem gdyby ktoś miał kilka tysiecy kompaktów. Ale ja mam np. tylko ok. 300 i szczerze mówiąc nieczęsto zdarza mi się spotkać ludzi którzy mają ich więcej.

        Szafki w kuchni tylko najpotrzebniejsze... hm, ale dla mnie wszystkie są najpotrzebniejsze. Jestem typem chomika i mam dużo 'przydatnych' rzeczy. Jestem przed remontem, w kuchni mam naprawdę tylko kilka szafek i strasznie cierpię nie mogąc się doczekać kiedy w końcu będzie ten remont, a później szafki od góry do dołu...

        Trzymać rzeczy w garderobie... bardzo chętnie, tylko skąd tą garderobę wziąć?

        Wind-eye, powtarzasz, że to wszystko ludzie robią na pokaz. A może oni sobie po prostu urządzają wnętrze tak jak im się podoba? A, że ich gust jest typowy, cóż ważne że im się podoba.
      • meg_s Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.02.04, 22:28
        melaska napisała:

        > Moim zdaniem stereotypwe, pretensjonalne i bez gustu może być wszystko:
        > 1 górne szafki pod sufit jak też ich całkowity brak
        > 2 kafelki pod sufit jak też kafelki do pewnej wysokości, ale żle
        zaprojektowane
        > 3 łazienka przeładowana meblami ja też całkowity brak mebli w łazience
        > 4 firany w stylu romantycznym jak też ich brak

        100% racji
    • ochra Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.02.04, 14:46
      Z większościa typów które podajesz nie zgadzam się zupełnie. To wszystko o
      czym piszesz to rzecz względna, grunt żeby stworzyc jakąś przemyslaną całośc
      utrzymaną w jednym stylu. Dla mnie inspiracją w urządzaniu mojego mieszkania
      jest modernizm i minimalizm, a więc ja nie zrobię sobie fikuśnych firaneczek w
      kuchni, za to w łazience położę strukturalne kafle do samego sufitu , a wannę
      obuduję bo nieobudowana nie podoba mi się zupełnie. Acha, być może zrobię
      całe szklane drzwi w łazience, co na to powiesz
      • rosey Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 11.02.04, 09:43
        Zaintrygowaly mnie uwagi na temat szyb w drzwiach - naprawde uwazacie, ze to
        tylko stereotyp? Sadzilam, ze szybka w lazience czy toalecie sluzy temu, zeby
        wiedziec, ze ktos tam jest - widac,ze pali sie swiatlo. Z kolei szyby w
        drzwiach pokoju maja za zadanie doswietlic ciemny przedpokoj. A moze sie myle?
        Planowalam drzwi z szybami, ale jesli sa lepsze rozwiazania - dajcie znac,
        chetnie je poznam :)
        Pozdrawiam.
        • gaggi Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 11.02.04, 09:50
          ja nie znoszę szyb w drzwich nie ze względu na "stereotyp" (czy jak to tam
          zwać). przeszkadzają mi ze względów praktycznych -- kiedy ktoś pali światło w
          innym pokoju albo kuchni, u mnie w sypialni jest wtedy tak jeasno, że nie mogę
          spać:) A śpiochem jestem strasznym.
          • ela1001 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 10:26
            Cały ten wątek jest bez sensu. Bo czym w końcu jest "stereoptyp" ?
            Książki w regale ?
            Śmieszą mnie wypowiedzi krytykujące takie czy inne rozwiązania np dyskusja o
            wyższości kuchni otwartej nad zamkniętą .
            Konkretne wnętrze powinno służyć przede wszystkim domownikom a jego charakter
            zależeć od stylu życia i potrzeb jakie z niego wynikają.
            Jestem na etapie urządzania swojego długo wyczekiwanego mieszkania i jestem
            raczej głucha na podpowiedzi znajomych odnośnie jego wystroju. W końcu to ja w
            nim mieszkam na co dzień a nie oni.
            Po prostu o gustach się nie dyskutuje i koniec.
            Chętnie natomiast oglądam pisma dotyczące aranżacji wnętrz oraz zdjęcia
            urządzonych mieszkań ale traktuję je wyłącznie jako źródło inspiracji a nie
            wzory do ślepego kopiowania.
            Konkretnego wyboru dokonuję kierując się przede wszystkim własną intuicją . W
            nosie mam modę i wnętrzarskie trendy. Po prostu coś mi się podoba albo nie.



        • iwona_r1 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 12:49
          moje drzwi są całe przeszklone-szkło matowe, bezpieczne z poziomymi szprosami
          identyczne w łazience, oczywiście z tulejami(zbieram się z zamiarem wysłania
          Magdzie fotek)
          wymieniłabym je jedynie na taflę szkła bez ramki, żadne inne:)
          nie znoszę małego okienka w drzwiach do łazienki, ale czy jest brzydkie-rzecz
          gustu
          drzwi pełne(pokojowe czy też łazienkowe)-byc może skusiałbym się na takie na
          naprawdę dużej przestrzeni
          wydaje mi się, ze szkło nadaje lekkości...ale może się mylę
          • marta_marta1 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 16:52
            ja mam kilka dodatkowych "kwiatków":
            1) szafy KOmandor - coś co sie nie daje opisać - paskudztwo wyjatkowe
            2) kuchnia otwarta na pokój - nawet gdy jest duża ładna kuchnia i przyzoity
            pokój to kuja wszyscy z zapałem ściany, by mieć jak w "M jak mieszkanie"...
            3) gipsowe pułeczki, zakamareczki itp - krzyczą "mam gust i MUSZĘ być
            oryginalny"
            4) w zestawach mebli kuchannych wystający gzyms z obowiązkowo wmontowanymi
            halusami (jak ktos cos robi i sie pochyla nad stołem to i tak sobie takie
            światło zasłania, ale co tam!)
            5) dajej o kuchi - taka rura jak z salonu go go - nie mam pojecia czemu ma
            słuzyc, ale nieodpracie kojarzy mi sie z wyginająca się na niej pania domu
            6)zlewy "granitowe" - po prostu okropne i tyle maja wspólnego z granitem co
            MacDonaldowe kanapy z wyrafinowana sztuka kulinarną
            7)zabudowany balkonik (miodzio!)
            8) blacik w łazience (koniecznie z drewna egzotycznego) - obowiązkowy element
            wyposażenia dla snoba, który ma ochote cos na nim pokroić, czy tez zjeść z
            niego...
            9) generalnie kabinki prysznicowe z plastikowymi profilami - niesamowicie
            efektowne, szczególnie po kilku miesiącach uzytkowania
            10)obudowanie całej kuchni szafkami, tak, że nie ma miejsca na nic innego -
            genialne i ile fajnych rzeczy mozna w nich schować - takich, które codzień sa
            uzywane...
            • mcmacpl Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 01.04.04, 13:17
              > 1) szafy KOmandor - coś co sie nie daje opisać - paskudztwo wyjatkowe

              Bzdura. Komandor (i inna taka firma) robi ci szafe i drzwi taka jaka chcesz i z
              czego chcesz.
              To tak jakby powiedziec: "samochody sa paskudne".

              > 6)zlewy "granitowe" - po prostu okropne i tyle maja wspólnego z granitem co
              > MacDonaldowe kanapy z wyrafinowana sztuka kulinarną

              Kolejna bzdura. Takie zlewy sa po prostu wygodne i odporne na zabrudzenia,
              obtluczenia itp. A jakie zlewy sa ladniejsze? Emaliowane???


              • szarytka Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 01.04.04, 14:42
                Owszem, Komandor zrobi, ale tak dziwnie się składa, że u wszystkich te szafy są
                jednakowe. ciekawe dlaczego?
                a jeśli chodzi o zlewy "granitowe" to koniecznie wybierz się do jakiegoś
                marketu budowlanego. Tam jest ich duży wybór. Z daleka już zobaczysz błyszczący
                obślizgły plastik, który udaje granit. Bo to pewnie o wygląd tego koszmarka
                chodziło, a nie o względy praktyczne (bo te trudno po wyglądzie ocenić. Tylu
                kolorów granitu na pewno nie widziałaś ;-))))))))
            • opinio_tworca Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 05.05.04, 14:53
              Marta,
              jest duzo zbieznosci w tym co napisalas, a tym co ja uwazam.
              1. Szafy wnekowe tylko dobrej jakosci i w niezaduzych ilosciach, np. Neves.
              2. Otwarta kuchnia tylko jesli jest bez okna, lub jesli otwarcie da
              efekt "przestrzeni", np. jesli sasiedni pokoj dzienny jest waski i dlugi.
              3. zgadzam sie
              4. calkowice sie zgadzam
              5. zgoda
              6. zalezy jakiej firmy (czytaj ile kosztuje), jesli franke to jest ok., ale
              jesli z castoramy to badziewie
              7. jesli sam ktos "szkli", to wyglada jak w domku na dzialkach
              8. to jest kwestia smaku i aranzacji lazienki, ja bym sie tego drewna tak nie
              czepial. Calkowice w zlym guscie jest umywalka podblatowa, z blacikiem z
              marmuru - kroluja dwa rodzaje marmuru ... ohyda (moze byc blat z kamienia, ale
              z granitu)
              9. kabina tylko ze szkla hartowanego
              10.kuchnia powinna czemus sluzyc, nie koniecznie gotowaniu wody i robieniu
              zdjec do magazynow

              OP
    • an_ni Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 22:32
      wg mnie wszystko co tanie i dostepne w sklwpach sieciowych staje sie
      stereotypowe
      oczywiscie mozna tanim kosztem ale wlasnym pomyslem i wykonastwem! urzadzic
      mieszkanie nie stereotypowo i gustownie, ale nie kazdy ma taki dar i mozliwosci
      • annicca Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 23:41
        Stereotypy stereotypami, kazdy ma jakies rozwiazania mieszkaniowe, ktorych nie
        znosi. Ja naprzyklad wszystkie drzwi do sypialni i lazienki mam pelne, bo
        pozwalaja na wieksze zachowanie intymnosci, no i lubie totalna ciemnosc, kiedy
        zasypiam.
        Nie znosze u siebie firan, mam rolety, ale u innych jakos mnie to nie boli.
        W lazience mam prysznic ze szklana obudowa, ale wczesniej mialam plastikowa, bo
        na inna nie bylo nas stac. Nie mam kafelkow do sufitu, poza fragmentem z
        naroznym prysznicem, ale lazienka jest bardzo duza i o nieregularnych
        ksztaltach:) KAfelki sa matowe:) I tylko komode mam na rozne drobiazgi. No i
        pralencje tez.
        No i te nieszczesne szafy typu comadnor tez mam, ale wynika to z braku miejsca.
        A tak mam tylko dwie szafy wbudowane w sciany i mnostwo wolnego miejsca!!!

        Prawde mowiac, to jest wiele rzeczy, ktorych nie lubie, np. tapety,
        wykladziny,sofy narozne, tradycyjne firany, panele itd, u siebie nigdy bym ich
        nie miala, ale u innych mnie to nie razi, podoba mi sie nawet. I
        Denerwuja mnie tylko te cholerne gumolea na podlodze w calym mieszkaniu,
        wykladzina juz lepsza, ale nigdy nie krytykuje, bo wiem, ze to czasem wynika z
        brakow finansowych, bo niekoniecznie kazdego stac na remont.
        Gdybym miala wiecej kasy, to moje mieszkanko wygladaloby inaczej(byloby
        wieksze!), zastosowalabym inne rozwiazania niz meble z Ikei np, ale coz.. moze
        innym razem, za pare lat...
    • aankaa stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 26.03.04, 23:47
      niech każdy mieszka/urządza się jak chce - w końcu to on/ona/oni mają tam się
      dobrze czuć
      - z szybkami w łazience/wc
      - szafkami pod sufit
      - kolorami ścian/mebli/dodatków, które nam się nie podobają ...

      a nam, obserwatorom, nic do tego
    • szarytka Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 01.04.04, 14:27
      Hej,
      90% moich znajomych ma w mieszkaniu:
      1. halogeny - w kuchni, przedpokoju, łazience, na ścianach, sufitach -prawie
      zawsze podwieszanych,
      2. luksfery - obowiązkowa ścianka w łazience, przedpokoju lub "salonie"
      3. półki z płyt gipsowo-kartonowych
      4. tzw. pływającą podłogę, tj. parkiet ułożony we wzór zwany "okręt"
      5. w każdym pokoju inny kolor na ścianie, często widać, że włąsciciel nie
      wiedział jaki będzie efekt jak farba będzie na ścianie i tak już zostaje, czyli
      salon wrzosowy, sypialnia zielona, jadalnia żółta, pokój dziecięcy morelowy,
      itd. itp. Takie kolorowe koszmarki.
      6. blat w łazience pod umywalką, a pod blatem szafki i pralka
      7. beżowe kafelki 10x10 w kuchni
      8. meble w kolorach wiśnia, fronty waniliowe
      9. kafelki w łazience: w starszych mieszkaniach marmurki do sufitu, w nowszych
      obowiązkowo mozaika

      Uff! koszmar. Czy ludziom naprawdę to się podoba, czy są leniwi i nie chce im
      się szukać czegoś oryginalnego? Bo może bezpieczniej jest mieć tak jak wszyscy?
      Jak odwiedzam różnych znajomych to czasami mam wrażenie, że jestem w różnych
      częściach tego samego mieszkania tylko gospodarze się zmieniają.
      • edytek1 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 08.04.04, 17:49
        A ja mam zakafelkowaną łazienkę od gory do dołu i to na bialo czarno. Do tego
        szafka stojąca z mlecznym szklem. Drzwi do łazienki tewż mam z szybą mleczną (
        sapeli).
        Szafę mam komandora, ale łaczoną z ratanem. Do tego szafki na buty ( komadorka
        robione na zamówienie).
        W salonie ( pokoi mama 2) cała ściana płyt 600 sztuk 9 a gdzie mam je trzymac)
        książki też w salonie a właściwe wszędzie ( nawet w przedpokoju). Kuchnia
        otwarta na pokój.Cała zabudowana szafkami. Jak bym ją zamknęła to byłaby ciemna
        nora ( nie ma dobrych rozwiazań na 40m dla 3 osób). Kocham to mieszkanko. Mam
        tak jak chciałam muślinowe firanki, kuchnię z pokojem, drewnianą podłogę i
        łożko w sypialni. Tak kochamy to mieszkanie, że nie planujemy jego sprzedaży
        choć kupimy niebawem drugie. To dostanie nasza córka. A swoją drogą to ciekawa
        jestem co ty masz w domu skrytykowałeś chyba wszystko,z wyjątkiem kartonowych
        pudeł.

        --
        Karolinka ma już 2 latka.
      • sandbender Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 16.04.04, 01:53
        > 8. meble w kolorach wiśnia, fronty waniliowe

        Black Red White? He, he, no wlasnie mam taka szafe ;) A na dodatek podloga w
        calym mieszkaniu jest... wisniowa. Wiec sie komponuje :)

        > 5. w każdym pokoju inny kolor na ścianie

        O to tutaj jestem oryginalny. Tylko biel +... beton
      • ola07 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 15.04.04, 17:15
        Jeśli mogę wtrącić,to wydaje mi się że właśnie kafelki w łazience i w WC
        kładzione na 1,50m.były domeną czasów komunistycznych(u góry była tzw.
        lamperia).Nie wyobrażam sobie u siebie kafelek tylko do połowy ściany ,ochyda.
        • marta_marta1 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 04.05.04, 15:05
          upsss
          dopiero teraz obejrzałam wasza galerię zdjęć - właściwie każde mieszkanie ma
          cos z mojej "czarnej listy" - mam nadzieje, że nikogo nie uraziłam, te rzeczy
          po prostu ni podobaja mi sie i juz...
          jest jeszcze kilka rzeczy, które przychodza mi do głowy:
          1) takie małe stoliczki w kuchni zwykle ja fragmencie tej rury o której
          pisałam, przymocowane do ściany - mnie kojarza sie nieodparcie z zakładem karnym
          2) obowiązkowy kolor piaskowy w łazience: po prostu łazienka MUSI byc piaskowa,
          inaczej nici z modnej łazienki!!
          3) kolorowe roletki w oknach - no nie wiem... mnie trąca tandeta straszliwie....
          4) strae meble, alebo lepiej "starzone" - muszą byc, po prsotu... nie ma
          eleganckiego, modnego mieszkania bez tego rekwizytu - w efekcie powastaja
          jakies kompozycyjne koszmarki
          5)nie znosze tez slkórzanych kanap - będę taka musiała kupić, bo mąż
          powiedział, e nie ustapi :(
          • szczekuszka Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 04.05.04, 15:41
            Ja mam kafelki do sufitu bez dekorow ( podobno nie sa modne). Tylko, ze wzor
            jest pstrokaty, wiec dodatkowe dekory to byloby przeladowanie. Poza tym
            skrocilabym lazienke, gdbym zatrzyamal sie z glazura na 3/4 sciany. Glazura
            jest duza, wiec nie mam wrazenia, ze wchodze do studzienki;).
            Panele mamy debowe z baltic floor, czy to tez stereotyp?!
            Moim zdaniem raczej wzgledy materialne.

            Szafy komandor. No coz te najbardziej typowe- dwa lustra, sa ladne i w miare
            tanie. Sama o takiej marze;).

            Nie lubie regaLOw i otwartych kuchni. Teraz tylko takie sie buduje, ten trend
            jest dosyc napastliwy. Ja sobie otwartej kuchni nie wyobrazam. Jestem
            balaganiara, a poza tym te zapachy i czulabym sie podgladana...

            Co do mebli stylizywonych, badz starych. Kazdy ma swoj gust. Ja tam wcale u
            znajomych takich mebli nie widze. Przeciwnie ikea rulez...

            A rolety przy slonecznych mieszkaniach sa KONIECZNOŚCIĄ. Nie bede cierpiec przy
            golym oknie w imie lamania stereotypow;)))).
            • marta_marta1 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 04.05.04, 15:48
              amused.to.death napisała:

              > Zastanawiam się Marto jak wobec tego wygląda twoje mieszkanie?

              prawda, że trudno sobie wyobrazic, że mozna żyć bez tych wszystkich rzeczy,
              które sa tak powszechne, że wydaja sie bytć niedostrzegalne i naturalne jak
              powietrze atmosferyczne?
              • krokodylian Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 04.05.04, 17:02
                marta_marta1 napisała:

                > amused.to.death napisała:
                >
                > > Zastanawiam się Marto jak wobec tego wygląda twoje mieszkanie?
                >
                > prawda, że trudno sobie wyobrazic, że mozna żyć bez tych wszystkich rzeczy,
                > które sa tak powszechne, że wydaja sie bytć niedostrzegalne i naturalne jak
                > powietrze atmosferyczne?

                Brawo martunia za odpowiedź na temat. Napisz jeszcze, że jesteś blondynką i
                wszystko zrozumiem :)

                k
                • willow_girl Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 04.05.04, 21:27
                  Fakt, trudno...Jakos moja wyobraznia nie moze sprostac zadaniu... Wiec moze nie
                  mecz nas juz i napisz, jak wyglada wedlug Ciebie prawdziwie modne mieszkanie?
                  Jak to modnie mowia trenerzy soft skills - mow o pozytywach, a nie o
                  negatywach...
                  Czekam, bo naprawde jestem bardzo zainteresowana
                  --
                  'The best way to get rid of a temptation is to yield to it'. Oscar Wilde
                  • marta_marta1 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 05.05.04, 13:59
                    niestety nie mam aparatu cyfowego, więc opisze wam mozliwie najdokładniej mojej
                    mieszkanie
                    łazienke mam szaro-białą - techniczną, bez blatu (o zgrozo!) bez wanny z
                    parawanem, bez plastikowej kabiny! ba! nawet nie mam szklanych drzwi od kabiny,
                    bo nie chciałoby mi się wycierać ich po każdej kapieli, a białych plamek od
                    chloru bym nie zniosła - mam ścianke z luksferów (dostałam je za darmo od taty
                    i świetnie pasowały kolorystycznie do wybranej przeze mnie glazury) do tego
                    zasłonka, prosty biały panel, ceramika koło z serii ego - całośc ascetyczno-
                    techniczna - żadnych szafek - nad sedesem znajduje się półka, która pomiesciła
                    mnóstwo butelek i puidełeczek - wszytko to bez czego łazienka młodej kobiety
                    obyc sie nie może, na umywalce stoi kobek ze szczotkami do zębów, mydelniczka,
                    tubki od pasty do zębów, emulsji do twarzy i kremu do rąk. Małe kwadratowe
                    lustro z metalowym kinkietem powyżej dopełniaja całości
                    glazura siega 170 cm, ściana powyżej i sufit ponalowane w szarym kolorze -
                    takim jak pasek dekoru (przypominający aluminiowe rurki) wieńczący glazurę -
                    łaziuenka zachwyca wszytkich, jest niesamowicie praktyczna, przestronna (mimo,
                    że to nie salon: 5,2 m2)
                    Przedpokój i kuchnia z gresową posadzka w kolorze kawy z mlekiem
                    W przedpokoju dwa gipsowe kinkiety (dzieło męża), duze lustro bez ramy,
                    drewniany wieszak (z tych tradycyjnych, z miejscem na parasole) i regał na
                    ksiązki zajmujacy cała ścianę - pod lustrem debowa ażurowa skrzynia z poduszka -
                    wewnątrz buty. Kolor ścian - ciepły jaśniusieńjki beż
                    Kuchnia: stół z czterema krzesłami z zieloną serwetą z owczej wełny, lodówka
                    niezabudowana srebrna, meble z jesionu (wygląda, jakby drewno było kompletnie
                    surowe - wyraźne słoje ida w pione)na ścianie za szafkami płytki recznie
                    dekorowane ciemnozielone (przywiozłam je kiedyś z Włoch, prezent od znajomych,
                    którzy mieli warstat ceramiczny), blat jasnoszary, zlew blaszany (pseudogranit
                    przyprawiałby mnie codzień o mdłości, wybrałam więc metowy blaszany), reszta
                    ścian w kuchni pistacjowa
                    szafek jest mało - na długości ok 2,70, sa tez szafki wiszące - mam wszytko
                    to, czego mi potrtezba, i nie musze miec składu całego - w dużej lodówce
                    przechowuje żywnośc, elegancka zastawe trzymam w kredensie w pokoju, czesto mam
                    gości, codzień gotuje, czesto wielodaniowe obiady i jakoś nie brakuje mi
                    niczego w mojej kuchni - ani miejsca, ani narzędzi
                    nad stołem (znajduje się on na przeciwko cześci roboczej) półka z książkami
                    kucharskimi, pzrprawami i troszke fotografii
                    sypialnia jest na tyle długa, że udało nam sie wygospodarować garderobę - za
                    sciana z płyty k-g znajdują sie szaflki, szafeczki i półki, które zrobił sam
                    mąż, małe drzwi suwane pomalowaliśmy w kolorze ścian (lawendowy - chciałam,
                    żeby sypialnia wyraźnie różniła sie kolorystycznie od reszty domu, żeby była
                    taka intymną strefą i nadałam jej nieco buduarowych charakter)trzymamy tam
                    wszytkie ubrania, buty, deske do prasowania, odkurzacz, żelazko, nawet narty;
                    jest tez specjalna szafa na brudna bielizne (nie mamy jeszcze pralki, więc
                    wozimy brudne ubrania to do moich rodzców, to do rodzców męża). W sypialni
                    znajduje się proste debowe łóżko w naturalnym kolorze, stolik z komputerem,
                    półka z ksiażkami nad głowami, mała komódka, nad która wisi lustro (czasem
                    przejmuje funkcje toaletki, na która nie starczyło juz miejsca, ale dzięki temu
                    mamy garderobe;)). Komódka jest równiez z dębu (nasz projekt i wykonanie
                    znajomego stolarza). Biurko na razie "stare", ale sadzę, że za miesiąc stolarz
                    znajdzie chwilę czasu, bu zrobic nam "pasujace" do reszty". W oknie tiulowe
                    zasłonki w kolorze ściany - po prostu zapiete - pokój jest raczej cienisty,
                    więc nie ma potrzeby zakładania tu zasłon.
                    Dab jest taki lekko szary, co dobrze harmonizuje z podłoga - pokoje wyłozylismy
                    parkietem z drewna tali - ma ono takie lekko popielate słoje. W rogu narożny
                    regalik z ksiazkami, bibelocikami, fotografiami
                    Duzy pokój bardzo słoneczny - luźno umarszczone zasłony z delikatnie tkanego
                    płutna lnianego swietnie izolują od słońca, a ponieważ sa żakardowe to
                    zastepuja z powodzeniem firanki, wzdłuz jednej sciany niski mebel, który
                    mazywamy kredensem - wutorstwo tego samego stolarza, projekt tez nasz - w jego
                    przepastnych szyfladach znajdują się i obrusy i scierki i zastawy i nawet jedna
                    szufladka poświęcona jest trunkom masci wszelakiej i adekwatnym kieliszkom
                    ten mebel jest jasny z ładnej brzozy - pomysleliśmy sobie, że skoro podłoga
                    ciemna, to bedzie dobrze skontrastować meble. Czekamy na kanapę (niestety mąż
                    uparł się na skórzana, wybrał waniliową Pedro z Bydgoszczy) i jeden fotel.
                    Stolik kawowy z tego salmego drewna co "kredens" i komoda stojaca na ścianie na
                    przeciw okna. Na komodzie troszke nowoczesnego szkła, w komodzie płyty, kasety
                    itp (oprócz normalnych "komodzianych" zawartości. Tv stoi na podłodze, zaś
                    kolumny (ogromniaste i pzrdpotopowe) na kredensie wraz z reszta tunerów,
                    wzmacniaczy i plejerów;)
                    Na scianie na pzreciw komody długa pułka pomalowana w kolorze ściany (nieco
                    bardziej kawowy kolor, niz w przedpokoju), na niej więcej szkła, albumy ze
                    zdjęciami.
                    Oczywiście kwestia gustu, ale moi goście sa wszyscy zachwyceni aranżacja
                    mieszkania i zauważaja od razu, ze zrezygnowaliśmy ze sztampowych rozwiazań.
                    A! zapomianiłabym dodacv - oswietlenie wyłacznie z postaci plafonier - nie
                    znosze "halusów" i zyrandoli
    • mandra Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 16.06.04, 22:08
      wind-eye napisała:


      > 9. wanna obudowana kafelkami

      e? tego nie kumam. mowisz, ze te paskudne, plastikowe obudowy w kompletach,
      ktore ciezko dopasowac, lubia odstawac i ogolnie sa wg mnie brzydkie (i takie
      okropnie biale) to sa tak naprawde piekne???



      --
      zawsze lubilam krajobrazy przedboskie,
      stad moja slabosc do pinezki
      (za e.cioranem)
    • luna74 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 17.06.04, 15:43
      Ciary to mnie przechodzą, kiedy ktoś lekkomyślnie ocenia innych, nawet jeśli
      chodzi o głupi wystrój mieszkania.
      1. O gustach się podobno nie dyskutuje. Jeśli ktoś jest szczęśliwy z
      meblościanką, firaneczkami i krasnoludkiem w ogródku, to chyba tylko jego sprawa.
      2. Realia mamy niestety takie, że pewnie niejeden zmieniłby nie tylko wystrój,
      ale całe mieszkanie, gdyby go było na to stać. Dla mnie osobiście ważniejsza
      jest dbałość o czystość niż wystrój.
      Nie wydaje mi się, żeby Twoje mieszkanie było urządzone aż tak idealnie, że nas
      wszystkich powali na kolana. Jeśli Tobie się podoba i czujesz się w nim dobrze,
      to najważniejsze. Ale zostaw innym prawo do urządzania się po swojemu. Jeśli Cię
      pewne rzeczy rażą, zostaw to dla siebie, albo na to nie patrz. U Taty w
      mieszkaniu zmieniłabym 80% wystroju, On pewnie też sporo. Ale takie zmiany
      kosztują kupę kasy, nawet jeśli pewne rzeczy można zrobić samemu. I na razie
      jest trochę "stereotypowo". Z moim partnerem poszliśmy na kompromis w urządzaniu
      domu, pewne rzeczy mnie nie zachwycają, ale mogę z tym żyć. Salon czeka na
      wykończenie, ale "nie rozdzieramy szat" z tego powodu. Według nas nie jest to
      sprawa priorytetowa. Lubimy podróże i nie będziemy rezygnować z przyjemności
      tylko po to, żeby jak najszybciej wykończyć dom "na wysoki połysk". Jeśli komuś
      to się nie podoba, nie zmuszamy go do wizyt u nas. Dom powoli urządzimy, a co
      zobaczymy i przeżyjemy to nasze, nikt nam tego nie zabierze.
      Niech sobie każdy mieszka "po swojemu".
      • szarytka Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 21.06.04, 15:14
        Ty, luno74, to chyba pomyliłas fora. Z tego co wiem na tym forum dyskutuje się
        o gustach i ocenia wysiłki innych w aranżacji wnętrz. Priorytety życiowe oraz
        plany w innych sferach życia niż urządzanie wnętrz są omawiane na innych forach.

        Cieszę się, że informujesz wszystkich o swoich podróżniczych pasjach, ale może
        lepiej byłoby to robic na forum turystyka, albo poradnik domowy (to a
        propos "dbałości o czystość").

        Niepotrzebnie sie denerwujesz tym, że inni maja inne pomysły na swoje
        mieszkania niż Ty.

        pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia
        S.
        • luna74 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 22.06.04, 10:30
          Szarytko, widzę, że "wpakowałam się z buciorami na salony".
          Może niezbyt wyraźnie sprecyzowałam swój pogląd. Naprawdę nie denerwuje i nie
          drażni mnie, że ktoś ma swój pomysł na urządzenie mieszkania. Gdyby tak było,
          nie miałabym po co tu zaglądać. Krytyka jest jak najbardziej w porządku, ale
          czasem słowa można dobrać trafniej. Nasze oceny zawsze są w jakimś stopniu
          subiektywne, ale przy ich wyrażaniu niekoniecznie trzeba obrażać innych.

          Miłego krytykowania, pozdrawiam
          • szarytka Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 23.06.04, 09:10
            Chyba za ostro ci odpisałam, wybacz. :-)
            Chodziło mi tylko o to, że są osoby, które własnie chcą by ktoś "wchodził na
            ich salony z buciorami". Ja do takich osób należę :-). I uważam, że ostra
            krytyka jest lepsza niż krążenie wokół tematu z obawą, że się kogoś urazi
            (oczywiście nie zawsze, ale na forum jak najbardziej).
            • luna74 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 23.06.04, 14:02
              Nie obrażam się z takiego powodu. Po to jest forum, by dyskutować.
              Jeśli ktoś dobrowolnie poddaje się ocenie, liczy chyba na szczerą i czasem ostrą
              krytykę.I to rozumiem. Ale ten temat do takich akurat nie należy, według mnie
              przynajmniej.
    • kasia.bee Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 21.06.04, 12:26
      Własnie remontuje moje pierwsze mieszkanie! Jestem z tego powodu bardzo
      szczesliwa! i nic nie popsuje mi humoru, nawet bezczelne wypowiedzi (co
      niektórych) na temat wystroju mieszkan innych.
      Stereotypem nazywacie wiele praktycznych rozwiązan.
      Ja robie półki z płyt gipsowo-kartonowych, oraz wnękę. Mam małe pokoje, wiec
      niewielkie pole do popisu, by z zwyklego, prostokątnego pokoju, zrobić coś
      "nieprostego". Poza tym niezwykłym ograniczeniem są możliwości finansowe.
      Mój domek będzie miał niesamowity urok, dlatego, że jest MÓJ i JA go urządzę!!!
    • agaa78 Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 24.06.04, 10:48
      ja jest osoba

      2. szyba w drzwiach do łazienki

      przydatna,bo widac,ze jest w niej lokator.

      4. wszystkie książki w salonie na regale

      jak ktos uwielbia ksiazki to chce,zeby je wszyscy widzieli.i chce sam sie nimi
      cieszyc.podobnie jest z plytami-praktycznie jest miec je na wierzchu

      6. obowiązkowe szafki i półki w łazience oprocz jednej najpotrzebniejszej

      jak sie ma garderobe to mozna zrezygnowac z szfek.ale nie wszystkim jest to
      dane:(((a do salonu po papier toaletowy raczej wolalabym nie chodzic..

      8. w łazience i kiblu kafelki pod sufit

      a mi sie wydaje,ze kafelki pod sufit to dosc nowy wynalazek.w starych
      lazienkach rzadko spotykam takie rozwiazanie.

      10. koniecznie aluminiowy zlew w kuchni (żeby ciągle go wycierać na błysk)

      aluminowe sa najtansze, poza tym pasuja do sprzetu w tym kolorze.i pasuja do
      kazdego blatu, kolorowe niestety nie:(((

      z reszta sie zgadzam.
      • krztyna Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 07.09.04, 10:57
        Ja nie podejrzewam też żadnego z moich współmieszkańców o podglądanie mnie.
        Stąd nie będę czuła się odarta z prawa do intymności dlatego, że chcę niewielką
        szybkę w drzwiach do łazienki. To chyba kwestia dobrego wychowania wszystkich w
        rodzinie. Ale jeśli u niektórych jest inaczej, to cóż - mmontujcie zabudowane
        drzwi, zamykajcie się w łazienkach na klucz, ale nie twierdźcie z jedyną
        autorytatywną racją, ze ci z szybkami i bez klucza w drzwiach to
        ekshibicjiniści, spadkobiercy poskomunistycznych wnętrz itp!
        • agma Re: stereotypy mieszkaniowe! BRR :) 10.09.04, 22:37
          rany.. przyznam, ze nie bardzo rozumiem czemu niektorych tak oburza ten watek i
          czuja sie wrecz obrazeni.. Oczywiscie, ze kazdy ma swoj gust: jednego drazni
          blat w lazience, a innego szybka w drzwiach ale mam wrazenie, ze nie o to
          chodzi. Jesli ktos cale lata marzyl o szafie komandora z lustrzanymi drzwiami
          niechze ja sobie zrobi. Ale niech ja zrobi dlatego, ze sam tego chce i mu to
          pasuje, a nie dlatego, z to teraz modne i wciska mu ja na sile jakis sprzedawca.
          Fajnie jest czytajac ten watek pomyslec sobie, jak czesto ulegamy stereotypom i
          jak wiele ich jest. Wspomniana tu rura "dla tancerek" w kuchni jest w ofercie
          co drugiego studia kuchennego sprzedawana jako super hit. Ja sama zas
          zastanawialam sie ostatnio nad zbudowaniem malej scianki wlasnie z gispsowymi
          poleczkami po przeczytaniu tego watku odkrylam, ze wcale tego nie chce bo mam
          ochote aby moje mieszkanie wygladalo jak moje, a nie jak 1000 innych.
          Dodam jeszcze, ze z opisu bardzo spodobalo mi sie mieszkanie Marty:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka