Dodaj do ulubionych

Nowoczesne czy stylowe?

15.02.04, 18:35
Hej :) Ogladalam zdjecia waszych mieszkan. Z prawdziwa przyjemnoscia.
Przy okazji nasunela mi sie refleksja: mieszkania z dusza, to mieszkania ze
starymi meblami (stylowymi lub po prostu spatynowanymi reka wlascicieli).
Bardzo trudno osiagnac to cieplo - "dusze" - w mieszkanu z nowoczesnymi
meblami, halogenami, itp. Czy takie jednorodne nowoczesne wnetrze moze miec
dusze? Czy raczej bedzie przypominalo sklepowa ekspozycje z modnym designem?
Edytor zaawansowany
  • wind-eye 15.02.04, 18:51
    mysle ze nowoczesne mieszkanie też bedzie miec dusze, jesli bedzie przytulne -
    nie za kanciaste, sciany w miłych dla oka kolorach, ciepłe
    panele/dywan/wykładziny zamiast wypolerowanych na błysk parkietów z
    serii "tylko-nie-w-butach-proszę", dopasowane kolorystycznie dodatki, jakieś
    zdjecia, obrazki na ścianach, a w kuchni nie bedzie mialo zbyt duzo stali

    no i jesli bedzie w nim widac slady bytnosci ludzkiej :))))
    a z kuchni bedzie czuć jakieś miłe brzuchowi zapachy

    [takie moje osobiste zdanie]
  • wind-eye 15.02.04, 18:52
    i jakaś wygodna sofa na którą można wskoczyć w skarpetach i czytać :)
  • izalil 15.02.04, 19:56
    A dlaczego Waszym zdaniem mieszkanie nowoczesne nie ma duszy?
    Bo nie ma firanek w oknach? Małych dzieci i zabawek? Bo jest posprzątane i
    wszystko na miejscu? Bo jest za dużo stali w kuchni?
    I skąd pomysł że w takim mieszkaniu nie można chodzic w butach po mieszkaniu i
    czytać na sofie w samych skarpetkach?
    Przeciez to jakis absurd!

    --
    izalil
  • wind-eye 15.02.04, 22:56
    izalil napisała:

    > A dlaczego Waszym zdaniem mieszkanie nowoczesne nie ma duszy?
    > Bo nie ma firanek w oknach? Małych dzieci i zabawek? Bo jest posprzątane i
    > wszystko na miejscu? Bo jest za dużo stali w kuchni?
    > I skąd pomysł że w takim mieszkaniu nie można chodzic w butach po mieszkaniu
    i
    > czytać na sofie w samych skarpetkach?
    > Przeciez to jakis absurd!

    ale to mój absurd i moja opinia
    czy naprawde nie wystarczy że napiszę [to moje osobiste zdanie]?
  • kosda 16.02.04, 01:37
    Wind-eye , ładnie to opisałaś. Oczywiście nie wszyscy muszą akurat tak to
    widzieć ale ja widzę podobnie.Wiadomo jednak, ze dusze mieszknia tworzą ludzie,
    ktorzy w nim mieszkają- swoimi zainteresowanimi, upodobaniami, stylem zycia i
    stosunkiem do innych ludzi.Nie jest wazne czy stylowe czy nowoczesne - wazne
    zeby chciało sie w nim mieszkać.
  • izalil 16.02.04, 08:47
    Wind-eye, pewnie że masz prawo mieć własne zdanie i je wyrazić publicznie!
    Szanuję to całkowicie.
    Ale mówienie że tylko stylowe wnętrza mają klimat i duszę jest krzywdzące. Bo
    ten klimat nie zależy od mebli i kolorów tylko od ludzi i więzi między nimi.
    Czy jak w "starym" mieszkaniu mąż bije żonę i jej nie sznuje to mimo wszystko
    jest tam dobry klimat? A jak w nowoczesnym mieszkaniu urodzi się dziecko i
    wszyscy są szczęśliwi to takie mieszkanie nie ma duszy? Jeśli ludzie są
    szczęśliwi i jest im dobrze to to wynika moim zdaniem głównie z ich
    samopoczucia a nie z otoczenia. Oczywiście są teorie że jak jest czysto to jest
    przyjemniej i nic nie zakłóca pozytywnej energii, albo że jakiś kolor wpływa
    pozytywnie lub negatywnie - patrz feng shui. Ale jak ktoś jest wkurzony to mu
    nawet kolory nie pomogą.
    Poza tym pojęcie stylowości i nowoczesności jest wględne. Bo to co dla jednych
    jest antykiem z koła - dla innych jest śmieciem, a to co jedni uważają za
    nowoczesne - drudzy mogą nazwać bublem lub kiczem. Osobiście wydaje mi się że
    niektóre osoby mogą postrzegac moje mieszkanie za "nowoczesne" a dla mnie jest
    to zupełnie normalne tradycyjne wnętrze.
    --
    izalil
  • bartunio_o 16.02.04, 11:12
    izalil napisała:

    > Wind-eye, pewnie że masz prawo mieć własne zdanie i je wyrazić publicznie!
    > Szanuję to całkowicie.
    > Ale mówienie /.../.

    Izalil, już daj spokój, bo znowu ktoś się dopnie do Ciebie i będzie
    niesympatycznie.
    Jak szanujesz to OK i zakończ sprawę, daj ludziom mieć swoje zdanie.
    Po co ich atakować?

    Bartłomiej
  • izalil 16.02.04, 12:23
    bartunio_o napisał:


    > Izalil, już daj spokój, bo znowu ktoś się dopnie do Ciebie i będzie
    > niesympatycznie.
    > Jak szanujesz to OK i zakończ sprawę, daj ludziom mieć swoje zdanie.
    > Po co ich atakować?
    >
    > Bartłomiej


    Bartunio,
    cała Twoja wypowiedź to dopinanie sie do mnie. I nie wmawiaj mi ani innym
    osobom, że nie szanuje czyjegoś zdania (Twojego również). I prosze Cię - skończ
    już z tym moim atakowaniem innych osób, bo tego nie robię - masz na tym punkcie
    jakiś kompleks? Wind-eye juz podsumowała cały wątek i w zupełności sie z nią
    zgadzam. Natomiast to TY drążysz sprawę, bo dopisałeś sie jako ostatni. I jak
    zwykle przemycasz między wierszami jakieś inwektywy pod moim adresem.
    Próbowałam być MIŁA na tym forum, przeprosiłam za swoje chamskie zachowanie,
    ale Ty cały czas nie możesz mi odpuścić. Naprawdę nie wiem co Ciebie tak
    denerwuje w mojej osobie. Wiem że nie podoba Ci się moje mieszkanie, czemu z
    wielką ironią już kiedyś próbowałeś zaprzeczyć, ale czemu ten atak personalny
    na mnie? Nie znamy sie w ogóle, na podstawie kilku wypowiedzi w necie trudno
    powiedzieć coś konkretnego o drugiej osobie. Ja Ciebie nie oceniam. Więc
    dlaczego robisz sobie ze mnie "chłopca do bicia"? Jeśli ktoś robi
    niesympatyczną atmosferę to tą osoba jesteś TY!

    --
    izalil
  • bartunio_o 17.02.04, 23:18
    Rzecz w tym, że ja Ciebie autentycznie polubiłem :) I szkoda mi, jak widzę że
    cierpisz.

    Bartłomiej
  • izalil 18.02.04, 10:13
    Nie pochlebiaj sobie, nie cierpię tym bardziej z Twojego powodu ;-)

    wyrazy sympatii :-)))

    --
    izalil
  • wind-eye 16.02.04, 10:16
    > Nie jest wazne czy stylowe czy nowoczesne - wazne
    > zeby chciało sie w nim mieszkać

    to chyba dobre podsumowanie na zakończenie wątku....
    wróćmy do porad
  • marghe_72 15.02.04, 22:24
    A ja z powodzeniem łącze oba style :))
    M.
  • zarzycka_aga 20.02.04, 17:07
    Podziel sie jak to robisz.
    Ja jestem wielbicielką starych mebli o miekkich kształtach ale nie chcę się
    skazywać tylko na nie. Dlatego tez szukam czegos co pomoże mi zlamac styl
    babciny jak mawia moj maz. Poszukuję odpowiedniego bufetu i witrynki, która
    korespondowałaby ze stołem, krzesłami, kanapą i fotelami z lekko giętymi
    nogami, no takimi klasycznymi starociami ale nie byłaby kolejnym elementem tej
    serii. DO tego mysle nad oswietleniem. przy czym mam jeszcze na suficie plafon
    i żyrandol równiez "stylowy" otrzymany w spadku.
    Chciałabym zlamać stylowosc pomieszczenia bardziej prostą formą bufetu,
    witrynki, oswietlenia i dekoracji okien.

  • ochra 15.02.04, 23:36
    To ja dziękuję za taką duszę. Kocham chłodne wnętrza: szkło, kamień,
    metal,przestrzeń, czystość i prostotę formy. Tylko w takim otoczeniu dobrze się
    czuję. Męczą mnie ciepłe kolory, a antyków wprost nie zniosłabym u siebie.
  • bartunio_o 16.02.04, 11:08
    ochra napisała:

    > To ja dziękuję za taką duszę. Kocham chłodne wnętrza: szkło, kamień,
    > metal,przestrzeń, czystość i prostotę formy. Tylko w takim otoczeniu dobrze
    się
    >
    > czuję. Męczą mnie ciepłe kolory, a antyków wprost nie zniosłabym u siebie.

    Popieram!!!
    I powiem więcej! Ja bez biczyka i pejczyka nie daję rady a śpię w lodówce
    (zawsze stalowej z zewnątrz, bo ta kolorowa to nie chłodzi jak powinna).
    Lodowaci łączmy się!

    Bartłomiej
  • melaska 16.02.04, 13:23
    To prawda, we wnętrzu minimalistycznym, nowoczesnym i kanciastym trudniej
    stworzyć wrażenie przytulności. Powiem nawet, że jest to prawdziwa sztuka:-)
    Myślę, że o przytulności decydują odpowiednie dodatki, tkaniny, lampy (oprócz
    wspomnianych zapachów z kuchni, świadectwach bytności etc.). Dużą rolę odegrają
    zatem puszyste dywany, kwiaty, mięsiste narzuty, serwety, obrusy, obrazy,
    wazony, zdjęcia i małe obrazki w ramkach na meblach, a przede wszystkim lampy i
    rzucane przez nie światło.
    Pamiętajmy, że parkiet, kolor i faktura ścian, meble to tylko baza dla
    tworzonego wnętrza.

    Pozdrawiam
  • gaggi 16.02.04, 15:25
    A dla mnie przytulność nie jest ważna. Ważniejsza jest kompozycja wnętrza i
    jego uroda, to jak gra z moimi preferencjami "stylowymi". Natomiast dużą rolę w
    stwarzaniu miłego, fajnego nastroju widzę w doborze oświetlenia. Lubię
    nowoczesne, minimalistyczne wnętrza i właśnie mam ochotę zdjąć woalowe firanki
    w dużym pokoju:)) nie o taki efekt mi chodziło...
  • ochra 16.02.04, 16:15
    Otóz to, ja też wcale nie chcę wnętrza przytulnego, chcę wnętrza z oddechem i
    z charakterem.
  • pianissima 16.02.04, 15:42
    Hej, rozpoczynajac ten watek, chcialam dowiedziec sie czy moje odczucia sa
    odosobnione czy tez wiecej osob tak czuje. Szkoda, ze pojawily sie sprzeczki.
    Przeciez nie chodzi o ocene co jest lepsze, ani o dyskusje o gustach.
    To jasne, ze obecnosc ludzi, smakowitego zapachu z kuchni "ociepla" wnetrze, a
    jednak... Jesli ma byc to czyste wspolczesne wnetrze, to jednak bedzie tam
    pieknie i... zimno.
    Sa takie wysmakowane meble od Klera: I02, piekna niebanalna forma, wygodne...
    Zastanawialam sie czy ich nie kupic (wlasnie: zimne). Pokazalam je komus z
    moich przyjaciol i co padlo? "Sluchaj,to moze wygaldac jak w poczekalni u
    dentysty". Cos w tym jest, choc nadal uwazam, ze to piekne meble.
  • marghe_72 17.02.04, 10:44
    Wszystko sprowadza sie do jednego wniosku : o gustach sie nie dyskutuje. Gust
    to indywidualna sprawa. Skoro Tobie te meble sie podobają, oczami wyobraźni:)
    widzisz je u siebie w domu, potrafisz je wkomponować w swoje wnętrze to je kup.
    Ty na nich będziesz przesiadywać ..nie Twoi znajomi (ok, wpadą z wizytą i
    posiedzą:) ..).. Banalne, nie? :)
    M.
  • pianissima 18.02.04, 22:07
    Ale ja sie zgadzam z ta opinia, ze sa zimne :)) (docieplamy usmiechami)
    ciekawa bylam czy wiecej osob podziela to zdanie. Ci, co sie nie awanturuja,
    tylko rzeczowo wypowiadaja, raczej podzielaja moje odczucia. Pozdrowienia.
    Takze dla awanturujacych sie ;o)
  • femalespirit 19.02.04, 12:39
    Wszystko jest kwestia gustu i osobistych upodoban... moze takze... wieku?
    Dziesiec lat temu lubilam wnetrza dosc surowe i proste, teraz mi sie takie
    wydaja zimne. A juz bardzo nowoczesne, tzw. "dyzajn" ;-) jak mowimy z mezem sa
    takie same u kazdego z sasiadow, bez sladow indywidualnosci, biuro w domu. Nie
    wyobrazam sobie u siebie licznych halogenow, stali, luksferow itd. Mysle, ze
    kazdy powinien sluchac glosu wewnetrznego, niestety jednak - jak ja to widze
    mieszkajac w nowym domu - wielu ludzi slepo podaza za moda i maja wnetrza, w
    ktorych zle sie czuja, designerskie sofy, na ktorych boli kregoslup, szklane
    umywalki, ktore boja sie porysowac, stalowe blaty, ktore trzeba wycierac, bo
    widac na nich kazda krople wody, barki, przy ktorych nikt nie siada, bo choc
    modne, to kompletnie niewygodne. Warto sie kierowac swoim gustem, a nie moda. A
    jak ktos lubi nowoczesne wnetrza, niech ma takie, ale nie zapomina, ze meble
    nie tylko ladnie maja wygladac, ale i nadawac sie do uzytku. Niewolnicy mody
    tez sa w nie lada problemie, bo za pare lat te tendencje przemina i co wtedy?
    Skuwac lazienke co trzy lata? Tak wiec umiar i zgoda z samym soba sa
    najwazniejsze.

    --
    Why are we here, what's life all about?
    Is God really real, or is there some doubt?
    Well tonight, we're going to sort it all out,
    For tonight it's the Meaning of Life...
  • bartunio_o 20.02.04, 16:24
    femalespirit napisała:

    > Wszystko jest kwestia gustu i osobistych upodoban... moze takze... wieku?
    > Dziesiec lat temu lubilam wnetrza dosc surowe i proste, teraz mi sie takie
    > wydaja zimne. A juz bardzo nowoczesne, tzw. "dyzajn" ;-) jak mowimy z mezem
    sa
    > takie same u kazdego z sasiadow, bez sladow indywidualnosci, biuro w domu.

    No, już czekam z niecierpliwością jak uderzą na ciebie forumowe antagonistki
    ciepła i zwolennicy stalowej miednicy :).

    A na poważnie, zauważam, że kilka osób się wyciszyło po krytycznych uwagach dla
    wnętrz modernistycznych. Obrazili się czy co? Była też taka, co obraziła się na
    śmierć (chyba na mnie) za nie wiadomo co i niewiadomo kiedy. Rzuciła się pod
    poiąg z krzykiem - to forum zginie zaraz za mną!!!! Jeszcze inna doszukuje się
    w moich postach ciągłych aluzji osobistych do niej - a ja ją autentuycznie
    lubię (za kanapkę).

    Z ciepluchami i romatykami jest inaczej - nie boją się krytyki, działa na nich
    stymulująco, jakoś tak pozytywnie. Lubią pośmiać się i pożartować, często
    samych z siebie.

    Taka mała refleksja po lekturze postów na tym forum.

    Pozdrawiam ciepluchów

    Bartłomiej

  • izalil 22.02.04, 13:18
    Trzeba oddać sprawiedliwość wnętrzom stylowym, a to z tego względu że wnętrza
    nowoczesne naładowane nowoczesnością a szczególnie najnowszą techniką mają to
    do siebie że ta technika lubi płatać figle, co skutkuje czasami kilkudniową
    awarią komputera.

    To tak na marginesie dyskusji o wyższości jednych gustów nad innymi.

    Nie obrażona i zawsze pamiętająca

    --
    izalil
  • ochra 20.02.04, 16:40
    Zapomniałaś tylko że modernizm to nie moda ostatnich sezonów tylko nurt
    istniejący w acrhitekturze od dziesięcioleci
  • bartunio_o 04.05.04, 14:13

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka