blaty, parapet i ściany w kuchni Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Są tam drewniane, malowane na biało szafki, będzie drewniany stół + krzesła z
    patynowanego drewna i taki sam ażurowy regał na kwiaty. Terakota jest jasno
    beżowa, taka rozbielana. Glazurę dobiorę do terakoty.

    Jakie dać blaty - drewniane w kolorze stołu i krzeseł czy jakieś inne ?
    Jakie ? Czy drewno będzie wystarczające trwałe i odporne na wilgoć i
    uszkodzenia ? W tej na blacie jest biała glazura, ale w fugach zbiera się
    brud. A może białe blaty (ale z czego) ?

    Jaki dobrać do tego kolor ścian ? Kuchnia jest długa i wąska - raczej
    wolałabym jasny kolor.

    Pozdrawiam
    Basia

    P.S.
    Proszę zerknijcie do mojego ostatniego wpisu w wątku "mam nieustawny salon" i
    doradźcie coś - muszę dziś podjąć decyzję.
    • Blat zrobiłabym w kontrastowym kolorze do szafek, glazury i terakoty. Pomysł z
      blatem w kolorze stołu wydaje mi się dobry i będzie dobrze pasował do całości.
      Natomiast nie jestem pewna co do trwałości użyteczności drewnianego blatu.
      Wydaje mi się że jednak wymagają specjalnego traktowania i konserwacji aby
      zachowały swój atrakcyjny wygląd. Blat jednak narażony jest na kontakt z
      zabrudzeniami różnego pochodzenia, z gorącymi naczyniami itp. ...
      • Wg mnie do takiej kuchni najlepiej pasowałby blat z granitu w kolorze ciemnej
        zieleni. W wersji tańszej zastosowałabym blat z płyty. Pasuje również blat z
        drewna w kolorze stołu i krzeseł, ale wtedy wszystko się zleje. Jako akcent
        zrobiłabym zielone kafelki na ścianie między szafkami, np. biało-zielona
        szachownica z kafelek wielkości ok. 10 cm z takim nierównym brzegiem, co to
        wyglądają na stare, ręcznie robione płytki.

        --
        izalil
    • Moja mama robi remont w kuchni i do białych drewnianych mebli (tzn, ze sloje
      przebijaja przez bialy kolor - nie wiem jak sie to fachowo okresla) ma podłogę
      z korka oraz blat drewniany , ktory wyglada jakby mial pełno sęków. Ścicany sa
      wytapetowane w tonacji beżowo-biło-brazowej. Między szafkami tez ma byc korek.
      Do tego dodatki biale, brazowe, zlote + zielen.
      Wydaje mi sie ze korek jest niezlym rozwiazaniem.
      • Podoba mi się pomysł z włączeniem zielonego koloru. Niestety na granit chyba
        nie mam się co porywać, jeżeli szafki zostawiam stare :(. Moja ekipa remontowa
        radzi mi, aby zrobić blaty i parapet z glazury (10x10), która będzie też na
        ścianie pod szafkami, tak aby blat ze ścianą i parapetem tworzyły jedną całość.
        Co o tym myślicie ? Wiem, że fugi są mało praktyczne, ale można je
        zabezpieczyć. Na pewno taki blat będzie trwalszy od drewna, a jak z wyglądem ?

        Pozdrawiam
        Basia
        • Wg mnie to świetny pomysł - blat z płytek cały w zieleni, a na ścianę tak jak
          juz napisałam biało-zielona szachownica albo jakieś inne białe wstawki. Podoba
          mi się.
          Jeżeli masz dwa ciągi szafek w kuchni możesz jeden blat zrobić z płytek (np ze
          zlewozmywakiem), a drugi z drewna - na tym będziesz mogła "tłuc" kotlety.
          Fajnie tez będzie wyglądał parapet z płytek. Można też położyć płytki (w takim
          samym wzorze co między szafkami) na ścianie wokół stołu.

          --
          izalil
          • Dopasowywałam dzisiaj zieloną glazurę do beżowej terakoty, ale nie jestem
            przekonana, trochę wygląda to jak "z innej bajki", tak jakbym terakotę miała
            zrobioną wcześniej, a potem "podrasowywała" blaty i ścianę, ale nie znalazła
            podobnych płytek. Mogłam wcześniej pomyśleć i podłogę zrobić też zieloną, ale
            nie wiedziałam wcześniej, że będę tyle zmieniać w swoim nowym mieszkaniu
            (apetyt rośnie w miarę jedzenia). Chyba jednak powinnam dobrać glazurę tak, aby
            jak najlepiej zgrywała się z terakotą. Nie będzie wtedy za mdło ? A jaki dobrac
            kolor ściany ?

            POzdrawiam
            Basia
            • Średnio potrafię sobie wyobrazić Twoje płytki podłogowe tzn. ich kolor, więc z
              tym zielonym to wcale może nie byc łatwo. Z pewnością trudno będzie znaleźć
              właściwy odcień od razu. Najlepiej byłoby kupić płytki na ścianę z tej samej
              serii co podłogowe. Szkoda że masz tak mało czasu. Ale mimo wszystko nie rób
              nic na siłę i nie kupuj na zasadzie - nic nie mogę znaleźć, nic mi się nie
              podoba to kupię pierwsze lepsze. To jest najgorsze rozwiązanie. Do beżowej
              podłogi najprościej kupić beżową glazurę. Ściany pod kolor płytek.

              Basiu zajrzyj na tę stronę, może coś Ci wpadnie do głowy:

              www.fabrykawnetrz.com.pl/o1.html
              --
              izalil
              • izalil napisała:

                > Średnio potrafię sobie wyobrazić Twoje płytki podłogowe tzn. ich kolor, więc
                z
                > tym zielonym to wcale może nie byc łatwo. Z pewnością trudno będzie znaleźć
                > właściwy odcień od razu. Najlepiej byłoby kupić płytki na ścianę z tej samej
                > serii co podłogowe. Szkoda że masz tak mało czasu. Ale mimo wszystko nie rób
                > nic na siłę i nie kupuj na zasadzie - nic nie mogę znaleźć, nic mi się nie
                > podoba to kupię pierwsze lepsze. To jest najgorsze rozwiązanie. Do beżowej
                > podłogi najprościej kupić beżową glazurę. Ściany pod kolor płytek.
                >
                > Basiu zajrzyj na tę stronę, może coś Ci wpadnie do głowy:
                >
                > www.fabrykawnetrz.com.pl/o1.html

                Dzięki Izalil, najgorsze jest to, że ja muszę wybrać płytki DZISIAJ (no
                najpóźniej jutro), jakbym wcześniej wiedziała, że będę robić też glazurę i
                blaty w kuchni, to oczywiście kupiłabym komplet, a tak już jest za późno -
                terakota kupiona. Tylko gdzie ja będę tłukła kotlety :))) jak wszystkie blaty
                będą z glazury, a stół niezbyt mocny, bo przytwierdzony do ściany. Mieszanie
                blatów raczej nie pasuje - mam jeden ciąg szafek (kuchnia jest kiszkowata -
                niestety).

                Pozdrawiam
                Basia
    • miałam takie "cudo" (żeby uniknąć brudnych fug położone były "na styk") - w
      szparach (mimo wszystko takie będą) zbierał się brud (bardzo dobrze czyściło
      się to dentystycznymi narzędziami, ew. "zużytą" elektryczną szczotką do zębów),
      raz - chyba w amoku jakimś - tłukłam na nim schabowe (efekt łatwy do
      przewidzenia - 2-3 kafle do wymiany)

      poza tym - same zalety
      • aankaa napisała:

        > miałam takie "cudo" (żeby uniknąć brudnych fug położone były "na styk") - w
        > szparach (mimo wszystko takie będą) zbierał się brud (bardzo dobrze czyściło
        > się to dentystycznymi narzędziami, ew. "zużytą" elektryczną szczotką do
        zębów),
        >
        > raz - chyba w amoku jakimś - tłukłam na nim schabowe (efekt łatwy do
        > przewidzenia - 2-3 kafle do wymiany)
        >
        > poza tym - same zalety

        Trochę mnie zmartwiłaś - nie będziemy jeść tłuczonych kotletów :))). Ja
        niestety muszę podjąć decyzję JUŻ (robimy ten remont trochę na wariata, ale za
        to szybko, fajną mam ekipę :)). Rozwiązanie płytkowe wydaje mi się
        najłatwiejsze, nie brzydkie i w przystępnej cenie.

        Pozdrawiam
        Basia

        • Kotleciki mozesz tluc zawsze na taboreciku (oczywiscie nie wiotkim i
          delikatnym, ale w miare masywnym), lub na konstrukcji (patent mojej
          przyjaciołki w wynajmowanym mieszkaniu) - podłoga - koc - scierka - deska, a
          wlasciwie potezna decha z IKEI
          smacznego :))
    • No cóż... Jedyne co mogę Ci doradzić, to spróbuj dobrać płytki na ścianę do
      płytek podłogowych. Dobrze byłoby, aby były do siebie jak najbardziej podobne.
      Jeśli chodzi o blat, to zrób z płyty (z tego co zrozumiałam, nie chcesz
      inwestować w drogie materiały typu kamień, corian). Najlepszy byłby jaśniejszy
      od płytek, beżowy, ale prawie biały. Taki sam jak ściany. Drugie wyjście to
      blat z płyty w kolorze stołu i regału - tyle że trudniej będzie Ci znaleźć
      odpowiedni kolor...

      Pozdrawiam
      • Basiu,a co myslisz o niebieskim(blekitnym)?
        bez, biel, drewno i blekitno -bezowe, ewentualnie blekitno-kremowe (ostatecznie
        jeszcze moze brazowe) plytki? Widzialam takie plytki villeroya, dwa rodzaje:
        jedne 10x10, dugie nieco wieksze, nie byly bardzo drogie - 3gat, co w przypadku
        tych plytek oznaczalo nierownomierne zabarwienie, co akurat jest bardzo fajne.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.