Dodaj do ulubionych

Nowy projekt Melaski z 25.03 na stronie

  • opino_tworca 25.03.04, 21:10
    jeszcze się nie odświeżyła zawartość serwera, bo nic nie widać, albo Melaska
    tak coś ustawiła, abym nie widział ... ;-))))

    pozdr.

    OP
  • opino_tworca 25.03.04, 21:39
    Już jest :-)

    Zastanawiam się, po co ten gres na słupie?
    Jaką funkcję pełni podwieszany sufit, akurat w miejscu gdzie jest?
    A co z kuchnią i łazienką?

    pozdr.

    OP
  • melaska 26.03.04, 09:01
    opino_tworca napisał:
    > Zastanawiam się, po co ten gres na słupie?

    A do czego ta rura, panie? A do niczego.

    > Jaką funkcję pełni podwieszany sufit, akurat w miejscu gdzie jest?

    W tym miejscu klient rozważał stworzenie kącika jadalnianego. Jeszcze nie jest
    do końca zdecydowany, czy zrezygnuje z fotela i wstawi pod oknem duży stół.
    Podwieszony sufit miałby za zadanie optycznie oddzielić strefę wypoczynkową od
    jadalnianej.

    > A co z kuchnią i łazienką?

    Kuchnia i łazienka były już wykończone.

    Pozdrawiam
  • opino_tworca 26.03.04, 10:25
    Melaska,

    Obłożenie słupa terakotą spowoduje, że bedzie on przytłaczał swoim
    monumantalizmem to małe mieszkanko.
    Z sufitem podwieszanym to podpowiem Ci, że uważam za sensowne umieścić go w
    holu przy wejściu do mieszkania, jeśli chcesz osiągasz wrażenie, wraz z
    wchodzeniem do pokoju dziennego, że mieszkanie jest "wyższe".
    Takie pudło u sufitu w miejscu, jak na projekcie przyniesie optycznie odwrotne
    złudzenie; będzie przyciągało wzrok, a obserwator może sie zastanawiać, czy
    konstruktor oprócz słupa podciąg zaprojektował.
    Ogólnie Melaska, uważaj z regipsami na suficie, nie dawaj więcej niż 15, max
    maxów 20 cm wysokości. Weź pod uwagę, że właściciel widzi taki sufit codziennie
    przez kilka godzin, kwestią czasu jest kiedy mu to zbrzydnie, a winą i tak
    obarczy projektanta bez wyobraźni.

    pozdrawiam

    OP
  • babkana102 25.03.04, 21:44
    Zastanawia mnie kolorystyka w Twoich projektach. Oscylujesz wokół
    szarosci,niebieskości, granatów ,czasem beżu czy brązu.Moze trzymasz się
    jakiegos obowiazujacego w tej chwili trendu a moze akurat taka kolorystyka Ci
    lezy.Te łazienki wydaja mi sie dość chłodne, takie aby wejść i uciekać bo
    zimno.I podobne do siebie.Czy nie kusi Ciebie czasem chęc poszalenia kolorami,
    zrobienia łazienki kompletnie odmiennej od prezentowanych, zaskakującej? Nie
    jestem zadnym specjalista i moze nie mam wyczucia ale w łazience Gosi , na
    moje oko jakoś wszystkiego jest za dużo- za duża róznorodność płytek, zbyt
    szeroka kolorystyka, zbędne kolorowe paseczki.Nie jest tak, że Twoje projekty
    mnie sie nie podobają - kupiłabym je ale w zupełnie innej kolorystyce, bardzo,
    bardzo ciepłej.
  • melaska 26.03.04, 09:10
    babkana102 napisała:
    > Zastanawia mnie kolorystyka w Twoich projektach. Oscylujesz wokół
    > szarosci,niebieskości, granatów ,czasem beżu czy brązu.Moze trzymasz się
    > jakiegos obowiazujacego w tej chwili trendu a moze akurat taka kolorystyka Ci
    > lezy.

    W swojej pracy wychodzę na przeciw oczekiwaniom klientów. 95% z nich wybiera
    kolor niebieski, biały i beżowy. Muszę się namęczyć, aby namówić na szaleństwo
    w rodzaju połączenie beżu z ciemnym brązem;-)

    >Czy nie kusi Ciebie czasem chęc poszalenia kolorami,
    > zrobienia łazienki kompletnie odmiennej od prezentowanych, zaskakującej?

    Bardzo. Na razie jednak nie mam czasu na bawienie się w projektowanie "do
    szuflady".

    Nie
    > jestem zadnym specjalista i moze nie mam wyczucia ale w łazience Gosi , na
    > moje oko jakoś wszystkiego jest za dużo- za duża róznorodność płytek, zbyt
    > szeroka kolorystyka, zbędne kolorowe paseczki.

    To fakt, mamy tam dwa rodzaje płytek bazowych oraz dwa rodzaje mozaiki.
    Uznałam, że stosunkowo spora łazienka pozwala na zastosowanie aż tylu rodzajów
    płytek (wszystkie są z jednej kolekcji). Efekt jak zwykle nie może zadowolić
    wszystkich:-)

    Pozdrawiam
  • kosda 26.03.04, 09:35
    Zobacz jak Melaska w ostatnim projekcie na stronie połaczyła dwa kolory na
    scianie i jak to ładnie wyglada.
  • rosey 26.03.04, 09:38
    Witam,
    a mnie ta kolorystyka bardzo sie podoba, w ogole caly projekt jest super.
    Pozdarwiam.
  • kosda 26.03.04, 09:40
    O rety, nie do tego watku miało to byc. Ale jak tu wlazłam to napiszę, ze
    podoba mi sie . Luksfery fajnie wkomponowane i całość miła dla oka.
  • mielin 26.03.04, 09:50
    Melasko! Bardzo fajny projekt, a kolorki bardzo w moim stylu. Po prostu kocham
    zimne kolory, zwłaszcza niebieski. Połączenie z ciepłym drewnem i waniliowym
    też bardzo ok. Czekam na inne Twoje propozycje na stronie. M
  • an_ni 26.03.04, 10:20
    nie umialbym sie odnalezc w takim wystroju - chlodnym, nie miekkim nie
    przytulnym biurowo - poczekalniowym
    i nie lubie luksferow (moze poza lazienka) dla mnie to korytarzowo -
    poczekalniowy wystroj
    ale to tylko moje zdanie
    kolory sa OK, dobrze ze jest ciemny braz, nadaje to jakiegos charkteru tym
    wnetrzom
  • lilka.k 26.03.04, 10:46
    Nijak bym się nie odnalazła w takim wnętrzu, wieje chłodem,ale może to
    dlatego,że tak bardzo nienawidzę niebieskiego,gdybym lubiła, to może, może,ale
    to mieszkanie kojarzy mi się z jakimś biznesmenem, dla którego ten dom to tylko
    wizytówka,ja źle się czuję w takich wnętrzach i zaraz mam ochotę uciec do czegoś
    bardziej przytulnego.
    Ale brawo dla właściciela mieszkania za brak chęci posiadania telewizora...
    choć to tylko utwierdza mnie w przekonaniu,że za wiele tam nie siedzi w tym
    domu, tylko od czasu do czasu wpada pomieszakać. MOgę się oczywiście mylić,ale
    skoro można się tu wypowiedzieć, to się wypowiadam.
  • melaska 26.03.04, 11:09
    lilka.k napisała:

    > to mieszkanie kojarzy mi się z jakimś biznesmenem, dla którego ten dom to
    tylko wizytówka(...)

    Dobrze Ci się kojarzy:-) Choć z tą wizytówką to nie mnie oceniać.

    Pozdrawiam
  • lilka.k 26.03.04, 11:15
    I ten biznesmen jest kawalerem jak rozumiem? Tak widać po jego
    mieszkaniu,chyba,że żona ma inne mieszkanie (już się z tym spotkałam) no i nie
    mają dziecka,bo brak pokoiku dla niego.
  • izalil 26.03.04, 11:19
    To jest mieszkanie byznesmena który raz na dwa tygodnie przyjeżdza do stolycy
    pozałatwiać byznesy. Skoro tak to ok. Ale mieszkać na codzień to mi sie nie
    podoba.

    pzdr
    --
    izalil
  • lilka.k 26.03.04, 11:21
    izalil napisała:

    > To jest mieszkanie byznesmena który raz na dwa tygodnie przyjeżdza do stolycy
    > pozałatwiać byznesy. Skoro tak to ok. Ale mieszkać na codzień to mi sie nie
    > podoba.
    >
    > pzdr


    OTÓŻ TO :-)
  • melaska 26.03.04, 11:28
    Mieszkano w sam raz dla jednej osoby:-)
  • rosey 26.03.04, 11:41
    Nie do końca się z Wami zgadzam :)
    Ja chetnie zamieszkalabym w takim mieszkanku na stale. Nie mam
    wrazenia "zimna", bo bardzo lubie blekity. Natomiast nigdy nie pomalowalabym
    scian na morelowo czy zolto, jak robi wiele osob.
    A businesswoman sie nie czuje - choc duzo pracuje, uwielbiam siedziec w domu :)
    A telewizora nie mam - fakt!- jest to w pelni swiadomy i zamierzony wybor.
    Pozdrawiam.
  • opino_tworca 26.03.04, 11:42
    lilka,

    Jakie biznesy???? chyba takie w tajemnicy przed żoną ....
    Bo po co telewizor w garsonierze???
    Wystarczy kącik jadalniany, by można było kolację przy świecach we dwoje.
    W sypialni obowiązkowo łóżko wodne i lustro na suficie, a w łazience jacuzzi i
    półeczka z granitu, gdzie można kieliszek szampana odstawić;-))))))))))))))))))

    pozdr.

    OP
  • lilka.k 26.03.04, 12:47
    jacuzzi - tak
    łóżko wodne - bleeeee
    łóżko na suficie - bleeeee, niezgodne z zasadami FS,kojarzy mi się z.....a nevermind
    półeczka na szampana - to lubię :)
    A telewizor w garsonierze - to fakt,zbytek.
  • lilka.k 26.03.04, 12:55
    o kurde,źle napisałam,ale się uśmiałam,łóżko na suficie niezgodne z wszystkimi
    zasadami :)
    chodziło o lustro
  • opino_tworca 26.03.04, 13:01
    Lilka,

    Na suficie lustro.
    Oj, czuję, że Ci wątek kolacji w garsonierze, bąbelków szampana, bąbelków
    jacuzzi przypadł do gustu ...

    pozdr.

    OP
  • lilka.k 26.03.04, 13:17
    opino_tworca napisał:

    > Lilka,
    >
    > Na suficie lustro.
    > Oj, czuję, że Ci wątek kolacji w garsonierze, bąbelków szampana, bąbelków
    > jacuzzi przypadł do gustu ...
    >
    > pozdr.



    No,no,nie powiem,kuszące....
    >
    > OP
  • monarch 26.03.04, 12:36
    Droga kolezanko po fachu. Ołówek w dłóń. Choć także wspomagam sie
    wizualizacjami, ale tylko na etapie koncepcji, to w końcowym efekcie jest
    kompletnie bez sensu pokazywać tylko to.Rendery niestety są sztuczne i zbyt
    dopowiedziane. Szkice ( pokazują dobrze formy ) + wizualizacje (proponowane
    kolory) + zdjecia realizacji dają dopiero pełny obraz. Coraz cześciej myślę, że
    masz tylko projekty w "szufladzie", a nie zrealizowane wnętrza.
  • melaska 26.03.04, 13:26
    monarch napisała:

    >Rendery niestety są sztuczne i zbyt dopowiedziane.

    Przeznaczeniem moich projektów nie jest prezentacja w galerii sztuki. Uważam
    tez, że podanie projektu powinno być przede wszystkim czytelne i niezakłamane,
    a rendering spełnia te wymogi.

    >Szkice ( pokazują dobrze formy ) + wizualizacje (proponowane
    > kolory) + zdjecia realizacji dają dopiero pełny obraz.

    Myślę, że dobry rendering pokazujący zarówno formę jak i kolor wystarczy. Co do
    zdjęć, na ich temat wypowiedziałam się w innym wątku (nie chcę się powtarzać).

    >Coraz cześciej myślę, że masz tylko projekty w "szufladzie", a nie
    zrealizowane wnętrza.

    Nie ma dla mnie większego znaczenia, co na ten temat myślisz.

    Naturalne jest to, że każdy ma inny, wypracowany model pracy nad projektem.
    Najważniejszy jest jednak efekt tej pracy, a nie narzędzia czy techniki, jakimi
    się do tego efektu dochodzi. Efektem nie jest obrazek w takiej czy innej
    technice, ale przekazenie pomysłów klientowi w taki sposób, a by nie miał
    żadnych wątpliwości co do przyszłego wyglądu wnętrza.
    Szkice robię we wstępnym etapie projektowania. Nie nadają się do publikacji;-)

    Pozdrawiam


  • kudp 27.03.04, 18:14
    Zastanawia mnie skutecznosc zastosowanego oswietlenia, tzn. ciemne klosze przy suficie i przy lampie stojacej? Wyglada fajnie, ale jak bedzie sie sprawdzalo w praktyce?
  • jag6 28.03.04, 17:52
    Wszystkie projekty Melaski cechują się niezmiennie pewnymi cechami-nie grzeszą
    oryginalnością tzn. sprawiają wrażenie, że były już gdzieś takie podobne ( w
    prasie , Internecie) być może to potrzeby klientów narzucają taką konieczność
    by mieć tak samo jak inni,w projektach mamy zawsze okreslonego typu meble-
    często z białymi frontami.Jak to właściciwe jest czy to klienci nie chcą innych
    stylistycznie domów, nie znają innych stylów niż minimalistyczny albo z
    antykami.Osobiście nie jestem przeciwko minimalizmowi natomiast przeciwko
    nudzie i powtarzalności elementów jakie niesie minimalizm w ostatnio
    oglądanych przeze mnie projektach to tak .Mniemam, że styl ten w kuchni i
    pokojach jest względnie prosty do stosowania - łatwiej ustawić kanapę, fotele,
    stolik i jeden segment uzupełniając wszsytko stonowaną kolorystyką niż tworzyć
    bardziej złożone formy.Po raz kolejny podkreślam nie wiem czy to moda czy gust
    klientów; mam też świadomość, że projektanci pracują aby żyć i muszą brać pod
    uwagę oczekiwania klientów.A może Melaska ma inne (styl) projekty?
  • melaska 28.03.04, 19:19
    jag6 napisała:

    > Wszystkie projekty Melaski cechują się niezmiennie pewnymi cechami-nie
    >grzeszą oryginalnością tzn. sprawiają wrażenie, że były już gdzieś takie
    >podobne ( w prasie , Internecie) być może to potrzeby klientów narzucają taką
    >konieczność by mieć tak samo jak inni

    Fakt, chyba jestem odtwórcza. Często powtarzam pomysły, ale powód jest prosty -
    bo wcześniej się sprawdziły... Czas chyba na przekwalifikowanie;-)

    >w projektach mamy zawsze okreslonego typu meble- często z białymi frontami.

    Mebli łazienkowych na rynku jest stosunkowo mało. Mamy w zasadzie tylko Koło.
    Reszta to białe laminowane potworki oraz cudeńka za równowartosć samochodu
    niemalże;-) Zawsze proponuję klientom, aby wykonali meble na zamówienie, ale
    wiadomo - znów finanse... I tak cała Polska na Kole jedzie;-)

    >Jak to właściciwe jest czy to klienci nie chcą innych stylistycznie domów, nie
    >znają innych stylów niż minimalistyczny albo z antykami.Osobiście nie jestem
    >przeciwko minimalizmowi natomiast przeciwko nudzie i powtarzalności elementów
    >jakie niesie minimalizm w ostatnio oglądanych przeze mnie projektach to tak .

    Ech, też już mam po dziurki w nosie tego "minimalizmu dla ubogich" (nie
    urażajac nikogo;). To co widać na moich projektach ma niewiele wspólnego z
    minimalizmem z prawdziwego zdarzenia. Powodem jest głównie brak taniej oferty
    na rynku, brak przestrzeni w malutkich mieszkaniach. Przykład - klient chce
    mieć minimalistyczną sofę, ale rozkładaną, z pojemnikiem na pościel. I choćby
    skały srały, to taka sofa nie będzie mieć wiele wspólnego z lekkością i
    puryzmem formy;-)

    >Mniemam, że styl ten w kuchni i pokojach jest względnie prosty do stosowania -
    >łatwiej ustawić kanapę, fotele, stolik i jeden segment uzupełniając wszsytko
    >stonowaną kolorystyką niż tworzyć bardziej złożone formy.Po raz kolejny
    >podkreślam nie wiem czy to moda czy gust klientów;

    Jedno i drugie. Klient nawet nie wie, że jest poddawany swoistej propagandzie
    (media). Mówi, że coś mu się podoba (zwykle myśląc, że jest to szczyt
    ekstrawagancji, na jaką go stać) i nawet nie znając aktualnych czy
    nieaktualnych trendów zawsze się wstrzeli w ten z zeszłego sezonu;-) Przykład -
    kuchnia z czereśniowo/waniliowymi frontami. Domyślacie się, jak reaguję na tego
    typu połączenie (tak, nie przepadam za meblami, które zaprezentowałam na
    ostatnich obrazkach;-).

    >mam też świadomość, że projektanci pracują aby żyć i muszą brać pod uwagę
    >oczekiwania klientów.A może Melaska ma inne (styl) projekty?

    Nie. Mam jeszcze z 50 podobnych (mniej lub bardziej niebieskich, czasem pojawi
    się zielony;-) i zastanawiam się nad rzuceniem tego w cholerę i przerzucenie
    się na projektowanie domków jednorodzinnych z łuczkami, może to mnie trochę
    rozwinie artystycznie;-)))))))

    Jakaś sfrustrowana ostatnio jestem:-/ (Bartunio, nie, nie brakuje mi klientów,
    tylko jak znowu pomyślę, że mam robić niebieską łazienkę tudzież salon z
    BRW "bo tanio", to ma ochotę walnąć setkę;-)
    Pozdrawiam

  • jag6 28.03.04, 21:31
    Minimlizm dla ubogich -podoba mi się!Racja jaki minimalizm w mieszkaniu 2-3
    pokojowym?Mniemam, że media (TV głownie) tak często pokazują wnetrzna w tym
    stylu , bo łatwiej o taka scenografię.Podobnie częsć prasy nt. urządzania
    wnetrz- meble i detale z najpopularniejszych sklepów wraz z cenami pt"gdzie i
    za ile możecie to kupić".Jak otwieram te gazety i widzę wciąż te same meble,
    tych samych producentów ( Ikea chyba najczęstsza) to chce mi się wyć.Łapię się
    często na tym, że oglądając jakieś wnetrza domów( prywatne fotografie np. na
    forach o budowaniu,zdjęcia ludzi,w ich domowych pieleszach) to najbardziej
    cieszy mnie to co u tych ludzi- własne, indywidualne, może nie doskonałe , ale
    pokazujące kto w nich mieszka, co lubi, czasem (zartuję- jak długo zyje tzn.
    ile pamiatek , które lubi, zdjęć i innych rzeczy zgromadził i chce je widzieć
    na codzień wieszając je na ścianach).Lubię takich ludzi i takie wnetrza.
    Każde (umownie) 10 lecie w Polsce ma swoją modę - okno podawcze od kuchni,
    kryształy, segmenty, wysoki połysk, łatwo poznać kiedy urządzane było
    mieszkanie.Poczętek tego wieku w Polsce bedzie nam się kojarzył- z morelowym
    lub białym na ścianach, otwartymi kuchniami, podwieszanymi sufitami, halogenami
    i owym minimalizmem.Tak musi być to MODA!!!!
    Czasem tylko zastanawiam się dlaczego dom mojej znajomej (artysta plastyk- po
    ASP robiąca wnetrza,starsza już pani) wygląda tak, że ja nie wiem kiedy go
    urządzała i w jakim jest stylu (eklektyczny???) , ale piekny, przytulny i
    ponadczasowy.Życzę, aby tylko takie chcieli mieć klienci.
  • ochra 28.03.04, 23:41
    Melasko, zawsze odpowiadasz, to nie moja wina, to klient tak chciał,
    zastanawiam się po jakiego grzyba twoi klienci biora projektantkę skoro
    wszystko sami wiedzą najlepiej, a ty, po co prezentujesz wizualki które zostały
    stworzone pod dyktando klienta i nie mają nic wspólnego z twoim gustem?
  • basilfaulty 29.03.04, 00:18
    good point, ochra

    regards

    basil
  • melaska 29.03.04, 09:27
    ochra napisała:

    > zastanawiam się po jakiego grzyba twoi klienci biora projektantkę skoro
    > wszystko sami wiedzą najlepiej

    100% ludzi wie "mniej więcej" w jakim wnętrzu czuje się dobrze. 90% z nich
    wybiera bardzo podobne klimaty. Problemem zwykle jest kwestia ergonomii i
    kompozycji i praktycznie do tego sprowadza się moja pomoc.
    Na początku mojej pracy eksperymentowałam, jednak ZAWSZE, prędzej czy później,
    korekty wprowadzane przez klienta prowadziły do wyeliminowania elementów czysto
    projektowych, nadających wnętrzu niebanalny charakter (rozumianych powszechnie
    jako zbyt ekstrawaganckie, agresywne, lub też źle kojarzące się, np błyszczące
    płytki monochromatyczne w łazience). Teraz wiecej czasu poświęcam na poznanie
    oczekiwań klienta niż tworzenie kolejnych wersji projektu. Dzięki temu z reguły
    wystarczy jedna wersja i prawie zawsze się "wstrzelam", jednak kończy się to
    tym, że powstają kompozycje raczej banalne i to przeładowane elementami
    zdobniczymi (ludzie chcą sobie odbić 50 lat zgrzebnej komuny).

    po co prezentujesz wizualki które zostały stworzone pod dyktando klienta i
    nie mają nic wspólnego z twoim gustem?

    A dlaczego miałabym tego nie robić? Pokazuję współczesne gusty, to też może nam
    wszystkim dać do myślenia. Myślę nawet, że może być rozwojowe:-)
    Nie twierdzę, że nie popełniam błędów projektowych. Wiele rzeczy można by
    zrobić lepiej, ciekawiej, nawet będąc ograniczonym gustem klienta. Cóż, staram
    się pracować nad sobą i Wasze krytyczne posty uświadamiają mi wiele spraw:-)
    Taki obstrzał pewnie bardzo mi się przyda, na drugi raz 100 razy się
    zastanowię, zanim zrobię schodek w łazience, nawet kosztem utraty zlecenia;-)

    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka