Re: DEKORATORZY / ARCHITEKCI / PROJEKTANCI = LINK
Przestrzegam przed niektórymi firmami aranżacyjno-projektowymi. Na tym poletku zadomowiła się cała plejada hochsztaplerów i wyłudzaczy, a nawet oszustów, korzystajacych na naiwności klientów. Oczywiście stwarzają atmosferę daleko idącego profesjonalizmu, wzajemnej ufności i oddania sprawie, ale to tylko pozory konieczne jako otoczka każdej hochsztaplerki. Poza zasadniczym wynagrodzeniem, co do którego można zawsze z nimi dojść do wzajemnego porozumienia, mają z każdego zlecenia dużo większe dochody; są to stałe umowy prowizyjne z wykonawcami (byle jakimi, bo żaden peofesjonalista z prawdziwego zdarzenia nie pójdzie na takie układy), ze sklepami i wszelkimi dostawcami. Po pierwsze nieprawdą jest, że dzięki temu, że są stałymi klientami, to mają taniej. Odwrotnie, wszystko jest drożej, bo sprzedawca dolicza jeszcze prowizję, którą ma z nimi umówioną. Poza tym wypychają niechodliwe towary, kusząc projektantów (nieuczciwych) większą prowizją. W projektach wymyslają cały szereg niepotrzebnych przeróbek i dodatków, bo czym więcej robót, a raczej pseudorobót, to tym większe wynagrodzenie dla ustawionego wykonawcy i tym większa prowizja dla patrona, czyli projektanta. Często namawiają do różnych gadżetów, czy detali (oświetleń, tapet), którymi sami handlują. Szczególnie w tym celuje kombinatorskie studio w Warszawie na Woli (wszystko w jednym: projekty aranzacje, nadzór wykonawczy, sprzedaż akcesoriów, a nawet refakturowanie wykonawców). Tworzą tandem małżeński, mimo że nie są profesjonalistami w żadnej dziedzinie, lecz do firmowania zatrudniają osoby legitymujące się odpowiednio ukierunkowanym wykształceniem. A jeszcze dla kamuflażu są zarejestrowani w ogóle gdzieś na wsi, a może dlatego, że urzędy skarbowe w dużych miastach są bardziej dociekliwe. Łatwo do nich dotrzeć, bo reklamują się na wszelkich mozliwych stronach www o tematyce aranżacyjno-projektanckich. I jeszcze jedno: nie jest to wpis konkurencji, jak twierdzą zawsze krytykowane firmy, tylko jednego z oszukanych nie tylko finansowo, ale gorzej, bo okazało się, że poleceni wykonawcy zniszczyli mieszkanie i teraz mozna już szukać wiatru w polu, gdyż umowy z tymi wykonawcami przecież nie podpisywali oni, tylko ja korzystając z ich dobrodziejstwa, że poznali mnie z tymi osobnikami. Zresztą formalnie, to mają to ustawione dość perfekcyjnie, tak jak wszyscy kombinatorzy, chohsztaplerzy i oszuści.