Dodaj do ulubionych

co stoi u Was na widoku w kuchni?

01.04.04, 20:07
kiedys jedna z forumowiczek dziwila sie ze u mnie stoi TYLKO czajnik,
roslinki, pudelko z makaronem, folia i aniolek oraz magnet (no i plyn do
mycia naczyn plus gabka)

Edytor zaawansowany
  • izalil 01.04.04, 21:20
    A to tak trzeba wyliczać po kolei?
    U mnie stoi to co widać w galerii + kilka rzeczy schowanych na okoliczność
    robienia zdjęcia.
    Jak chcesz to mogę Ci przesłać zdjęcie jak mam totalny kataklizm w kuchni.
    Wtedy mnie też już nikt nigdy nie posądzi o sterylną nieużywaną kuchnię ;-)

    pzdr
    --
    izalil
  • wind-eye 01.04.04, 21:21
    nie no, nie mialam na mysli ton brudnych naczyn :))))))
    u mnie ciagle zalegaja, ale walcze z BESTIĄ !
  • wind-eye 01.04.04, 21:23
    a co schowalas na okolicznosc robienia zdjecia?
    bo ja "tylko" umylam naczynia i gary :)
  • izalil 01.04.04, 21:28
    Nie miałam na myśli sterty brudnych garów, bo te lądują od razu w zmywarce :-)
    Ale to miał być obraz mnie w akcji "gotowanie".
    Jak wiesz napisałam w galerii że mało gotuję. Ale jak już coś mi się przydaży,
    to wtedy cała kuchnia moja!

    ;-)
    --
    izalil
  • wind-eye 01.04.04, 21:30
    cala twoja czy twoja cala (...)?:))

    moja byla cala (...) jak uparlam sie sama robic kopytka :))khehe
    pogrom, ja i wszystko w mące, a kopytka gnioty
    od tej pory kupuje w local shopie :)))))) pyszne sa :) i jaka kuchnia czysta :)

    ps. nie mam zmywarki ;-( :-)
  • ha14 02.04.04, 19:12
    co do kopytek to po wielu próbach już wiem, że jak mąki za dużo( w kopytkach a
    nie wokół;), to będą twarde.
    A co do widoku w kuchni- to ja najchętniej wystawiłabym wszystko. Ogromnie nie
    lubię jak jest pochowane. Chyba dlatego, że jak na mój niezbyt słuszny wzrost
    to szafki mam za wysoko. No cóż ale reszta rodziny nie jest z liliputów i nie
    narzeka
  • wind-eye 03.04.04, 22:24
    ha14 napisała:

    > A co do widoku w kuchni- to ja najchętniej wystawiłabym wszystko.

    to znaczy konkretnie co?
    i potem z tego wszystkiego ścierasz kurz??????
  • izalil 01.04.04, 21:39
    A teraz powracam do tematu.
    Na zdjęciu nie ma:
    kosza wiklinowego na pieczywo (szukam jakiegoś ciekawego pojemnika na chleb :-
    (, czajnika bezprzewodowego (choruję na Siemensa PD, ale najpierw
    muszę "zepsuć" ten co mam :-( zniknął drewniany stojak na ręczniki papierowe, 2
    pojemniki na sztućce marki ikea ordning. Na parapecie ówcześnie stała gwiazda
    betlejemska (robiłam zdjęcia w okresie poświątecznobożonarodzeniowym), zielonej
    szklanej butelki po jakimś winie do podlewania kwiatów. Płyn do mycia naczyń i
    ściereczki kuchenne też zniknęły z kadru. I to chyba wszystko... wcale nie mało.

    pzdr
    --
    izalil
  • jamajka10 02.04.04, 00:22
    U mnie na widoku w kuchni stoi mąż i pyta kiedy obiad- mnie wtedy wylatuje
    wszystko z rąk :-D
  • habitare 03.04.04, 22:56
    ale przed sprzątaniem czy po?
  • kosda 03.04.04, 23:22
    Jamajka, toz to zupełnie tak jakbym ja to powiedziała hi hi. Moj tez stoi,
    zawsze stał ale ostatnio odchudza sie to rzadziej troche :)))
  • jag6 03.04.04, 21:26
    To do czego właściwie słuzy kuchnia jesli nie do pryrządzania potraw?Tak sobie
    kombinuję, że może odpuścić sobie spanie na łózku - bo mi się piekielnie
    gniecie pościel jak jej uzywam, że chyba pójdę do hotelu.
    Dla mnie taka dbałość o kuchnię to nowoczesna wersja oszczęności znanej dawniej
    w formie folii na dywanach, żeby sie nie brudziło.
    Wiwat domowe kopytka!!!!!
  • wind-eye 03.04.04, 22:22
    ale to nie chodzi o to ze sie nabrudzilo :)
    tylko ze nie umiem robic kopytek :)))
    a w sklepie sa takie dobre :)

    generalnie mam problemy z utrzymaniem kuchni w czystosci
    ciagle zalegaja tam brudne naczynia na blacie
    jag6, a moze wlasnie powinny zalegać?;-)



  • melaska 03.04.04, 22:30
    wind-eye, kopytka to bułka z masłem;-), nawet ja je robię.
    zgniecione ziemniaki + mąka + jajko
    Im więcej mąki, tym kopytka twardsze.

    Tylko roboty po pachy;-)
  • jag6 03.04.04, 22:44
    Proponuję się nie zniechęcać- ja przy kopytkach okrutnie bałaganię, ale jak
    widzę rozanielone miny rodziny na widok domowych kopytek, to niech tam....
    Acha - ja nie umiem robić ruskich
  • jamajka10 04.04.04, 12:35
    Wiecie,że to nawet nie zajmuje tyle czasu- ziemniaki blenderem dla szybkości
    można,ostatecznie nawet widelcem.Woda w tym czasie się zagotuje-i po sprawie.
    Tylko mlaskanie słychać.Zamiast ziemniaków może być biały ser,wtedy polewam
    masełkiem(ajajaj)i śmietaną,nawet cukrem sypie rodzina.Muszą być tylko
    świeże,potem twardnieją.
  • aankaa 04.04.04, 20:12
    same niezbędne rzeczy: jak pewnie u wszystkich - czajnik, oprócz tego słoje z
    kawą, herbatą, cukrem, przyprawy, masło (nie jadam wynalazków z oleju
    roślinnego, a takie prosto z lodówki ciężko się smaruje) + wszystko to, co
    będzie mi potrzebne za chwilę, teraz, i zapomnę schować jak już użyję ;)
  • lilka.k 05.04.04, 09:05
    wysoka doniczka (taka troche dziwna) z drewnianymi łyżkami i pałeczkami i
    takimi różnymi rzeczami, no...czajnik, koszyk wiklinowy,stoliczek taki mały do
    jedzenia w łózku a na nim to już przeróżne rzeczy (jak go nie uzywam)typu:
    masełko, filiżanki (bo mi się nie mieszczą do szafek), tarka tez jakaś zielona
    stoi i to chyba już.
  • paprykova 05.04.04, 09:31
    Witam
    Ja jestem straszna festyniarą (ale z tym walczę)
    u mnie na widoku stoi: na stole cukiernica (zielona) solnica wegetownica (moje
    dziecko wegeci wszystko)w koszyku zielonym w małych doniczkach żonkil i takie
    zielone co na swieta do koszyka sie wkłada żeby ładnie było (nie pamietam
    nazwy)w szklance długopisy (ok 6 szt) mały notes (żeby mozna było wszystko
    zapisywać) a na blacie to dopiero ...: chlebak okropny (w trakcie wymyslania na
    co go wymienic, ale w sklepach jeszcze takiego który mi sie spodobał nie
    widziałam) i teraz gwoździe tematu: w długiej chudej butelce poktojone w
    plastry cutryny i zalane czymś (prezent od mojej starszej mikołajki - musi byc
    na widoku) miód w ładnym dzbanku (jemy na okragło musi byc na widoku) witaminy
    w płynie dla mojej młodszej córci (że niby zima i teraz wiosna i takie
    dzieciątko osłabione i bez witamin ) Podkładka okragła pod dzbanek z motywem
    słoneczników, czajnik na kabel (zielony) wielka drewniana skrzynka na
    herbatę. Okropnie tego dużo. Kiedyś jak dzieci będą juz duże i będę miała
    piękną kuchnię to sobie wszystko pochowam obiecuję to sobie od lat.
  • kiciun 26.04.04, 15:47
    Liczne buteleczki z różnymi rodzajami oliwy i octu. Gliniany garnek z uchem, w
    którym stoją drewniane przybory do "mieszania" w garach teflonowych. Ceramiczny
    czajniczek na esencję do herbaty. Słoiki z herbatą ekspresową (nieliczne,
    większość jest w oryginalnych pudełkach w szafce). Słoiczki z przyprawami.
    Zioła w doniczkach. A ze sprzętów AGD - ekspres ciśnieniowy, robot kuchenny
    typu "kombajn", czajnik el. i otwieracz do konserw. A na górnych szafkach stoją
    sobie miedziana lampa, miedziany dzban i takiż kociołek, ceramiczny dzban i 2
    kubki od koleżanki artysty ceramika, ceramiczny słój na ogórki kiszone (albo na
    jajka marynowane). ITP.
  • sasanka21 26.04.04, 16:20
    na jakie jajka??? :o
    opowiedz o tym cos więcej, bo mam wrażenie, ze sie przepalcowałaś Kiciun :)
    cyt:'(albo na jajka marynowane). ITP.' - ale nawet przeliterowałam i
    wyszło 'jajka marynowane'...

    ciekawośc mnie zjada :)
  • sasanka21 26.04.04, 16:31
    Patrzcie ludzie! No niesamowite -może jestem z innej bajki, ale nigdy nie
    słyszałam...
    Dzięki Kiciun - wypróbuję go napewno :D
  • beata_b 26.04.04, 16:39
    U mnie to chyba najbardziej na widoku jest bałagan ;)

    A mówiąc poważnie sporo tego jest: kwiatki żywe, kwiatki suszone w wiklinowym
    koszu na lodówce, kubeczki, flaszeczki, moździerzyki, młynek i przeróżne
    duperelki kurzołapki. Obrazki na ścianach, w tym jeden z mojej ręki, półeczka z
    przyprawami, cudna stara lampa pod sufitem i kinkiecik, który też sama
    zrobiłam.
    No i oczywiście rzeczy przyziemne, które są chyba w każdej kuchni.

    Czy wy też macie wrażenie, że w kuchni ciągle jest za mało miejsca?
  • monarch 26.04.04, 16:45
    To ja ćię przebiję - tylko czajnik.

    I co najciekawsze aktualnie pracuję w domu, będąc z małym dzieckiem, więc siłą
    rzeczy musze wciąż coś gotować, podgrzewać, przygrzewać, przygotowywać etc.
    :)
  • noie 26.04.04, 21:31
    Mam tego pecha ze jak sie wchodzi do mieszkania to nawet nie patrzac, widzisz
    kuchnie :-( Dlatego staram sie miec tam posprzatane. A w oczy rzuca sie stol
    na srodku ( jest nas 5 ) i zlewozmywak.... Wiec by miec czyste sumienie dbam
    by bylo posprzatne, dlatego dalam dyzury moim dziewczynom ( 14 i 11 lat ) jedna
    w poniedzialki ,srody i piatki- druga wtorek ,sroda i sobota a maz w
    niedziel...hihih ( ale mam zycie co ? hihihi
    Pozdrawiam
    noie
    --
    < Kropki sa trescia mojego zycia...Bo moje zycie to ciagla zaduma...>
  • gaggi 26.04.04, 21:39
    kuchnię mam od 4 dni:)) na widoku stoją: ekspres do kawy (jeszcze dziewiczy),
    toster, czajnik, doniczka z oregano i chwilowo płyn do naczyń (feee, ale lada
    dzień uruchamiam zmywarkę:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.