Dodaj do ulubionych

czym sie różni ARANŻACJA od FORUM

28.05.04, 20:08
na forum "aranżacja" się wypowiadają wszyscy

Aranżacją się wypowiadają nieliczni, nigdy na forum

OP
Obserwuj wątek
      • ledifni Re: czym sie różni ARANŻACJA od FORUM 29.05.04, 22:47
        OP-Chauvinist,

        Ty nie wiesz co ja wiem, więc nie wmawiaj, że czegoś nie rozumiem.
        Moją "maksymę" rozwinęła Gaggi.
        Odpowiedź na zaprzyjaźnionym forum: 20/30.

        pa
        Szowinisto

        ledifni

        ps
        swoją drogą to ciekawe, że udzielasz się na forum SZUKAM MĘŻA
        czyżby jednak preferencje Ci się odmieniły?
        pamiętaj o starej dobrej maksymie:
        w komputerze "nie ma brzydkich kobiet, czasami wina tylko brak" /i.d./


          • ledifni Re: czym sie różni ARANŻACJA od FORUM 30.05.04, 09:22
            OP,

            Ja nie ukrywam kim jestem naprawdę.
            Skoro mnie "znasz", to powinieneś wiedzieć dlaczego robię to co robię.
            Maila nie wyślę bo i tak nie odpowiesz. Skoro nie chcesz żeby Cię wkręcać sam
            napisz.

            ledifni

            ps1
            czym się różni ARANŻACJA od FORUM
            i do której kategorii się zaliczasz?

            ps2
            Co by nie było tak bardzo OT ;-)
              • ledifni Re: czym sie różni ARANŻACJA od FORUM 30.05.04, 19:24
                "a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"

                e tam, OP
                nie obrażaj się tak szybko, bo nie ma za co
                pisz aranżacyjnie lub forumowo, bo fajnie jest z Tobą ;-)
                ja Cię lubię mimo wszystko
                na priva napiszę jak obiecasz, że odpowiesz
                i daruj sobie swoje postanowienia, bo co my bez Ciebie na AW zrobimy?
                nos do góry!

                pozdrawiam serdecznie
                ledifni
                • opinio_tworca Re: czym sie różni ARANŻACJA od FORUM 30.05.04, 23:36
                  ledifni,

                  Najpierw coś oświadczyłaś, teraz coś innego napisałaś.
                  Skąd Ty możesz pamiętać tego gotyckiego rocka w wykonaniu chyba Budki Suflera?
                  To chyba połowa lat 70-tych?, czyż nie?
                  Jak na artystę, jestem zbyt wrażliwy na większość grubiańskich postów do mnie
                  skierowanych ... Nie umiem być tam, gdzie się czuję osaczony lub opuszczony,
                  gdzie nikt nie kiwnie palcem w mojej obronie, gdy na mnie bezpardonowo jakiś
                  grubianin b___ albo v____ pluje!
                  Czy jest tu choć jedna osoba, która stanęła w mojej obronie - tak, jak ja bym
                  to uczynił, gdyby ona została skonfrontowana z nieuczciwością założyciela
                  karczmy?
                  Taka osoba, na uczciwość, której mogę liczyć?

                  Kto jest na liście tych sprawiedliwych?
                  Znam odpowiedź :-)
                  Każdy ją zna. :-)


                  OP
                      • ledifni Re: czym sie różni ARANŻACJA od FORUM 31.05.04, 08:34
                        OP,

                        Kobieta zmienną jest ;-)

                        Widzę, że mój gotycki rock nie przyniósł poprawy Twojego humoru z nowym dniem.
                        Ale może z nowym miesiącem wróci Ci dobry nastrój.
                        I daruj sobie te wszystkie teatralne gesty z opuszczaniem forum. Gdybyś
                        faktycznie miał przestać tu zaglądać, to tylko z powodu braku dostępu do netu.
                        Cóż zrobić, taki nałóg :-(
                        BTW ja Cię nie wypraszam z forum. Nawet Cię nie ignoruję co napisałam w innym
                        poście, że się sama sobie dziwię. Chyba nie obeszło Cię tak bardzo to co
                        napisałam tutaj?

                        pozdrawiam
                        ledifni

                        ps1
                        załóż jakiś ciekawy wątek aranżacyjny, bo tak pisać cały czas off topic to
                        trochę niebezpiecznie ;-)

                        ps2
                        ja dzień dziecka obchodzę jak najbardziej mimo, że rocka z lat 70 pamiętam
                        ale moje świąteczne zachcianki nie pokrywają się z Twoimi
                        • opinio_tworca Re: czym sie różni ARANŻACJA od FORUM 31.05.04, 11:54

                          Kiedyś mi proponowałaś burlecytynę i orzechy na poprawę pamięci - do momentu,
                          aż Ci wkleiłem relewantny post.

                          Czego Ty ode mnie chcesz? Nie dajesz mi się w spokoju wynieść stąd.

                          To jest piaskownica a nie forum o wnętrzach i w dzień dziecka Wam ją pozostawię
                          ze wszystkimi Waszymi łopatkami, grabkami, wiaderkami, i foremkami.
                          Chyba nie myślisz, że wywrotkę, albo wóz strażacki zabiorę? :-))))))))))

                          OP
                          • ledifni Re: czym sie różni ARANŻACJA od FORUM 31.05.04, 14:24
                            opinio_tworca napisał:

                            > Czego Ty ode mnie chcesz? Nie dajesz mi się w spokoju wynieść stąd.

                            Co prawda nie jestem Amjuzd, się wtrącę.
                            IMHO skoro chcesz wynieść się z forum, to zrób to skutecznie i po prostu
                            przestań tu zaglądać.

                            >
                            > To jest piaskownica a nie forum o wnętrzach i w dzień dziecka Wam ją
                            pozostawię

                            Na dzień dziecka, ale którego roku? Wątpliwe żebyś od jutra NAPRAWDĘ się
                            wyniósł z AW. Dlaczego nie od dzisiaj albo od 2 czerwca?
                            Takich deklaracji z Twojej strony zapewne będzie więcej. Daj spokój i pisz
                            normalnie.

                            ledifni
                            • opinio_tworca re posty 31.05.04, 15:07
                              Od jutra, tzn. że jeśli zamieszczę jeszcze informacje, będzie to w dniu
                              dzisiejszym.

                              Nie mam zamiaru pisać na forum poświęconym rzekomo aranżacji wnętrz, bo to
                              forum to jak gazeta z ogłoszeniami złomu przywleczonego do przekształcenia
                              chałupniczym sposobem w poprzedni model jakiegoś opla, a ja patrzę z pozycji
                              autoryzowanego warsztatu.

                              Dla mnie zdjęcia na stronie zwykle przedstawiają rozwiązania, jak nie należy
                              wydawać pieniedzy i o tym piszę.
                              Co z tego, ze komuś się coś dziś podoba? Głównie jest to wynikiem świadomości,
                              a nie gustu.
                              Wyznacznikiem dobrej aranżacji jest np. to, że w hipotetycznej sytuacji
                              sprzedaży mieszkania po paru latach, przyszły nabywca nie powie: ale ta kuchnia
                              i łazienka nadaje się do generalnego remontu.
                              Innymi słowy, we własnym domu można sobie różne eksperymenty wyczyniać,
                              szwagrem, samemu, albo sąsiadem "rzeźbić", ale trzeba mieć świadomość, że takie
                              rzeźbienie powoduje później, że mieszkania nikt długo nie chce kupić, a jeśli
                              zechce, to za dużo niższą cenę.

                              OP
                              • sandbender Re: re posty 31.05.04, 15:29
                                opinio_tworca napisał:

                                > Dla mnie zdjęcia na stronie zwykle przedstawiają rozwiązania, jak nie należy
                                > Wyznacznikiem dobrej aranżacji jest np. to, że w hipotetycznej sytuacji
                                > sprzedaży mieszkania po paru latach, przyszły nabywca nie powie: ale ta
                                kuchnia
                                >
                                > i łazienka nadaje się do generalnego remontu.

                                Teoria jakoby w dobrze zaarazowanym mieszkaniu przy zmianie wlasciciela nie
                                usłyszy sie o potrzebie generalnego remontu jest mocno naciagana.
                                Primo: wszystko sie "zuzywa" i niszczy wiec remont tak czy inaczej po
                                kilkunastu latach "sie nalezy". Chyba ze mowimy o latch pieciu.

                                Secundo: jezeli kupilbym mieszkanie w klimatch ktore zupelnie mi nie
                                odpowiadaja, to niezaleznie czy aranzacji dokonywal zawodowy dekorator czy
                                wlasciciel ze szwagrem, wywalilbym wszystko na smietnik.


                                > Nie mam zamiaru pisać na forum poświęconym rzekomo aranżacji wnętrz, bo to
                                > forum to jak gazeta z ogłoszeniami złomu przywleczonego do przekształcenia
                                > chałupniczym sposobem w poprzedni model jakiegoś opla, a ja patrzę z pozycji
                                > autoryzowanego warsztatu.

                                Gadasz jak krytyk filmowy co to niby wie co jest zlego w tym czy innym filmie,
                                a etiudy nakrecic by nie potrafil.
                                Wez sie zbierz, wystaw swoje projekty/prace gdzies na sieci, albo znajdz jakies
                                dobre nieswoje, dodaj komentarz i podeslij linka.

                                Tylko niech to beda przyklady _dobrych_ Twoim zdaniem aranzacji.

                              • ledifni Re: re posty 31.05.04, 16:20
                                opinio_tworca napisał:


                                > Dla mnie zdjęcia na stronie zwykle przedstawiają rozwiązania, jak nie należy
                                > wydawać pieniedzy i o tym piszę.


                                I masz rację i jej nie masz.

                                Piszesz jak nie należy wydawać pieniędzy, ale nie piszesz jak to robić.
                                Choć zapewne każdy sam umie wydawać swoje pieniądze i nie lubi jak ktoś mu
                                rządzi w portfelu. Jednak jest wiele osób podatnych na sugestie i gdybyś
                                zechciał w odpowiedni sposób formułować swoje wypowiedzi, na pewno znalazłoby
                                się grono osób, które by Ci były wdzięczne za rady. Na to jak już są urządzone
                                mieszkania z galerii być może wiele się nie poradzi, ale dobre rady mogą być
                                przydatne na przyszłość, przy okazji zmian, remontów, przeprowadzek itd. Każdy
                                chce mieszkać lepiej, ładniej, wygodniej.
                                Piszesz "w hipotetycznej sytuacji sprzedaży mieszkania po paru latach, przyszły
                                nabywca nie powie: ale ta kuchnia i łazienka nadaje się do generalnego
                                remontu". Napisz jeszcze, dlaczego i wtedy będzie ok. Natomiast Twoją obecną
                                postawę można scharakteryzować "nie, bo nie". Ale dlaczego "nie"?
                                Skoro poświęcasz czas żeby wytknąć wady, chyba niewiele więcej będzie Cię
                                kosztowało, aby napisać jak te wady zneutralizować i jak ich unikać na
                                przyszłość.

                                Co do autoryzowanego warsztatu i rozwiązań z najwyższej półki, to raczej
                                niewielu jest takich, którzy obcowali z tym od kołyski. Większość z nas
                                przechodziła przez niższe stany świadomości. Niektórzy się zatrzymali,
                                niektórzy poszli dalej, niektórzy są prawie na najwyższym poziomie. Prawie, bo
                                chyba niemożliwe jest, aby osiągnąć pełnię szczęścia i osiąść na laurach. Ale
                                niesprawiedliwe jest oceniać tych wszystkich, którzy są poniżej „prawie
                                najwyższego poziomu”, że kierują się świadomością nie gustem. Tak samo
                                sprowadzanie wszystkiego do wymiaru materialnego jest niebezpieczne. Są
                                wartości niematerialne, bezcenne, co jest sprawą indywidualną i często
                                niezrozumiałą dla otoczenia. Czasami pasja, zaangażowanie, poświęcony własny
                                czas są ważniejsze od metki z ceną na półce w markowym sklepie. Poza tym
                                indywidualne zdolności mogą ewoluować w kierunku rozkręcenia własnego biznesu.
                                To, że ktoś dzisiaj sam remontuje mieszkanie nie znaczy, że jutro nie będzie
                                właścicielem firmy budowlanej, która pojutrze wybuduje osiedle apartamentowców
                                z Twoich marzeń. Kiedyś zapragniesz po pierwsze takiego apartamentu, bo będzie
                                spełniał wszelkie Twoje kryteria (patrz skasowany wątek o prestiżowych
                                apartamentowcach), po drugie zapragniesz żeby właściciel firmy został Twoim
                                klientem. Czy wszyscy Twoi klienci zostali obdarzeni najwyższą świadomością od
                                samego początku? Niemożliwe. Żeby samodzielnie do czegoś dojść trzeba zaczynać
                                od zera.
                                Proponuję trochę więcej szacunku dla tych, którzy mają jeszcze wszystko przed
                                sobą. Choć nie wszystkim się uda, ale poważać trzeba wszystkich.

                                pozdrawiam serdecznie
                                ledifni


                                • opinio_tworca Re: re posty 31.05.04, 17:44
                                  no nie .... Twoja riposta jest naciągana, ale nie chcę schodzić na poboczne
                                  tematy, aby to wykazać.

                                  Utwierdzasz mnie w moim postanowieniu; co ja głupi tutaj robię?!?
                                  Dostaję same RAZY od "reprezentatywnej próbki Polaków", ponieważ miałem kaprys
                                  przybliżyć im sztukę użytkową, na dodatek za darmo, zamiast kazać pogonić.

                                  OP
                                  • ledifni Re: re posty 31.05.04, 18:22
                                    OP,

                                    Wiesz co?
                                    Nie chce nam się ze sobą gadać, a mimo wszystko zaglądamy na forum i gadamy.
                                    Dziwne.
                                    Moje riposty są naciągane, Twoje maksymy jeszcze bardziej.
                                    Fakt, nie przystajesz do reprezentatywnej próbki Polaków. Tylko czy aby na
                                    pewno dobrze wiesz dlaczego? Może to nie poziom forum za niski na Twoje nogi?
                                    Może jest na odwrót?
                                    Nie będę Cię przekonywać w nieskończoność do czegoś, czego sam nie jesteś
                                    pewien - odejść/zostać?
                                    Jakakolwiek będzie Twoja decyzja, zachowaj się z klasą.

                                    RAZY dostajesz, dlatego że chcesz je dostawać, a nie dlatego że inni chcą Cię
                                    bić. Odrobina samokrytyki, spójrz w głąb siebie, zmień coś może. Przecież do
                                    jasnej cholery nie jesteś niereformowalny!? Tylko krowa nie zmienia zdania ;-)
                                    A jeśli nie widzisz sensu, to po co w ogóle właziłeś na to forum? Czasami
                                    wystraczy tylko czytać. Wiesz, mowa srebrem, milczenie złotem.

                                    ok, wystarczy tych banałów, bo widzę, że sama jedna zostałam na placu boju
                                    z Tobą i "przeciwko" Tobie

                                    ledifni
                                    • opinio_tworca Re: re posty 31.05.04, 18:39

                                      Tego postu nie skomentuje.

                                      Nigdy nie przepadałem za GW, to forum było przypadkiem i tylko dlatego, że
                                      żaden pajac tu nie decyduje, czy opublikować mój post czy nie.

                                      • ledifni Re: re posty 31.05.04, 19:12
                                        OP,

                                        Zadziwiasz mnie!
                                        Czyżbyś miał zamiar NAPRAWDĘ opuścić nie tylko AW, ale i w ogóle opuścić portal
                                        GW???
                                        Przez jeden mały incydent?
                                        Ciekawe jak pójdziesz to dokąd? Gdzie jest takie światowe towarzystwo na
                                        poziomie, gdzie poczujesz się wśród swoich? Zdaje się, że tacy to do netu
                                        zaglądają tylko po to żeby kurs akcji sprawdzić albo się czegoś o konkurencji
                                        dowiedzieć. Na fora takie jak to, to chyba nie wchodzą? Bo jak chcą się
                                        powyżywać, to gdzie indziej rozrywki szukają.

                                        Wiesz, pomyliłeś mnie z kimś, a ja chyba pomyliłam się co do Ciebie.
                                        Mój pesymizm zawsze nakazuje mi spodziewać się najgorszego, ale to tylko
                                        dlatego że lubię się pozytywnie rozczarować. W tym wypadku odnoszę wrażenie
                                        klęski na całej linii. A tak chciałam żeby było inaczej.

                                        mimo wszystko pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
                                        szczęść Boże

                                        ledifni

                                        ps
                                        ale jestem rozczarowana :-(((
                                        ale to nie wina, że mnie ktoś oszukał, tylko inaczej sobie tłumaczyłam czyjeś
                                        słowa, a ktoś nie prostował
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka