Dodaj do ulubionych

panele Pergo, Balterio, Quick Step polecacie?

10.01.15, 16:21
Mam zamiar położyć panele w domu na dużej powierzchni (tylko łazienka w płytkch).Czy macie panele z tych firm?Jakie są w użytkowaniu?Nie ukrywam że cena jest wysoka i nie chcę popełnić błędu.
Edytor zaawansowany
  • 11.01.15, 08:37
    Na pewno nie Kronopol.
  • Gość: elkab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.15, 13:37
    Nie polecam reklamowałam po 3 miesiącach bo miała być wysoka klasa ścieralności a porysowały się przy przesunięciu doniczki oczywiście reklamacji nie uznali .Dzisiaj po pięciu latach patrzę jak te drogie panele powycierały się w miejscach często użytkowanych i jest mi żal wydanych pieniędzy bo mogłam kupić tańsze , ale chciałam dobre żeby tak często nie wymieniać.Drogie nie znaczy że dobre
  • Gość: niezadowolony IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 21.12.16, 00:10
    Nie polecam paneli Pergo Vinyl w werji Professional, mam od około roku i jest tragedia - na łączeniach się rozchodzą (trzeba sobie kupić dopychacza/taki łom do paneli), od byle małego mebla tworzą się wgniecenia które bardzo długo wracają do pierwotnej postaci, a w niektórych przypadkach w ogóle nie odkształcają się spowrotem - vinyl to vinyl, nie oszukasz. Mimo, że sam panel jest wodoodporny, jak się rozejdzie na łączeniu to woda dochodzi do ekoporu który znajduje się pod spodem i robi się wybrzuszenie. Przy chodzeniu łączenia non stop pykają - bardzo to irytuje zważywszy na fakt, że wydało się 140zł/m2. Bardzo podatne na zarysowania. Jest tragedia, radzę wymieniać co parę lat panele za 20zł/m2 niż kupować taki badziew z metką.
  • 31.01.17, 17:45
    Wniosek jest też taki, że oprócz dobrych jakościowo paneli trzeba je też dobrze zamontować. I też często bywa tak, że sam produkt jest okej, tylko inwestor zaufał nieodpowiedniemu montażyście, a potem wszystkie skargi do producenta. Dlatego planując budżet trzeba go rozsądnie rozdzielić między wydatki na sam produkt, a na montażystę.:)
  • Gość: Joanna Z. IP: *.play-internet.pl 06.08.15, 17:00
    Witam,
    Zakupiłam w Castoramie 11 lat temu (2004r) panele Pergo Kithen, symbol PK 330131, które wówczas były reklamowane jako wodoodporne z dożywotnią gwarancją, w cenie 261 zł/op.
    Zamontowane zostały zgodnie z przeznaczeniem w kuchni oraz w przedpokoju (całość tworzy otwartą przestrzeń z jadalnią - w sumie pow. ok. 12,5 m2), a także zgodnie z warunkami montażu narzuconymi przez producenta (w tym wskazana firma montażowa).
    I pozostało mi się urządzić i cieszyć z fantastycznie dokonanego wyboru.
    Niestety tylko do czasu. W chwili obecnej są w stanie niezbyt estetycznym (eufemizm).
    Dodam, że zmywane są wyjątkowo rzadko przy użyciu mopa (w dodatku ręcznie wyciskanego, a nie moczonego w wiaderku), a zazwyczaj zmywam je wilgotną szmatką wyłącznie ciepłą wodą bez dodatku detergentów.
    Mieszkam sama, dzieci nie mam, psów brak, jeden kot, mieszkanie odwiedzane przez gości, ale nie notorycznie) - zatem wydawałoby się, że idealna sytuacja dla zachowania estetyki paneli, zwłaszcza paneli tej klasy i w tej cenie!
    Niestety. Panele lekko powstały na krawędziach (dodam, że wybranych krawędziach i nie mających bezp. kontaktu z wodą, czyli nie przy zlewie, czy pralce), mieszkanie nie zostało zalane, ani namoczone inaczej; jest/było ubezpieczone i nie zgłaszałam ani właścicielowi budynku, ani ubezpieczycielowi, ani sąsiadom (w końcu w takiej sytuacji chyba najbardziej zainteresowanym) takiego zdarzenia - co jest możliwe do sprawdzenia.
    Panele są miejscami wyszczerbione na brzegach, a w dwóch miejscach po środku - też nie pamiętam, żeby mi spadły na panele ciężkie przedmioty - raczej te zwykle upadające, jak telefon, czy jakieś drobne rzeczy trzymane w ręku.
    Mają również dwa przetarcia w miejscu, gdzie rozkłada się sofa, mimo, że zdarzało się to wyjątkowo sporadycznie w ciągu tych lat od ich ułożenia.
    Producent nie uznał reklamacji, gdyż, cytuję:
    "Uszkodzenia paneli jakie powstały czyli: przetarcia na krawędziach, uniesione krawędzie podłogi oraz szczeliny między panelami powstały w wyniku niewłaściwej pielęgnacji i eksploatacji podłogi, mycia zbyt dużą ilością wody lub/i zalania paneli."
    Do wytarcia (odbarwienia, podlegającego dożywotnio udzielonej gwarancji), w dwóch miejscach na powierzchni po ok.3 cm2 ) – gwarant się nie odniósł.
    I ręce mi opadły.
    Producent zaproponował mi jednakże w ramach dbania o dobre imię firmy zwrot w naturze 10 m2 wybranych przeze mnie paneli.
    A gdzie uwzględnione zostały koszty:
    1. reszty potrzebnych do ułożenia w tym samym pomieszczeniu paneli (12,5 m2) – zakupiłam 7 op. po 1,9 m2, czyli 13,3 m2,
    2. zakupionych i zamontowanych listew przypodłogowych (39,30 zł/szt. * 5 szt.) i dwóch progów: od drzwi zewnętrznych i progu dylatacyjnego (koszt ok. 50zł),
    3. materiałów położonych pod panele (gąbka),
    4. robocizny?
    Dochodzą również koszty demontażu i ponownego zamontowania:
    1. 3 szafek robionych na zamówienie w jadalni i przedpokoju oraz pawlacza w przedpokoju, który na tych szafkach jest wsparty.
    2. Zlewozmywaka wraz z baterią,
    3. blatu roboczego o długości 2,4 mb.,
    4. kuchni gazowej z piekarnikiem elektrycznym,
    5. pralki,
    6. Wyniesienia mebli stojących na podłodze, lodówki, sofy?
    Już nie wspomnę o kosztach alternatywnych, m. innymi:
    • wyjmowania zawartości 9 szafek stojących,
    • rozgardiaszu z tym związanego,
    • przenoszenia tych szafek,
    • porządków po zdemontowaniu wszystkich wymienionych elementów i ponownym doprowadzeniu mieszkania do stanu używalności (w tym posprzątania po przeprowadzonym remoncie 25 szafek oraz pawlacza o powierzchni prawie 2 m2 (1,5 m3),
    • i zapewne wielu licznych nieuwzględnionych tu kosztów napraw powstałych potencjalnie uszkodzeń, malowania, itp., które na obecnym etapie nie są znane.
    Wymienione koszty przewyższają koszt zakupienia nowych paneli!
    Mieszkam sama. Nie zrobię tego samodzielnie, tylko muszę do tego zatrudnić fachowców.
    A firma UNILIN, która obecnie reprezentuje Pergo nie ma nawet warunków gwarancji tych paneli, ponieważ nie otrzymała ich od Firmy „ARECO”, która poprzednio była dystrybutorem paneli PERGO
    - jak to często bywa (też ich nie mają).
    I teraz w końcu zasadnicze pytanie: po co było kupować drogie panele, spełniać ich jeszcze droższe warunki utrzymania gwarancji, gdy mam cały ten bałagan przed sobą?
    Zakup paneli klasy AC6 z 35 –letnią gwarancją obecnie wynosi ok.70zł/m2, czyli Pergo tak naprawdę poczuwa się do zwrotu maks. ok. 700 zł.
    Tyle wyniesie koszt wystawiania i demontowania sprzętów kuchennych.
    Jeszcze nie mam wyliczonego kosztu zdemontowania i ponownego zamontowania szafek i pawlacza. Czyli o całą resztę (najgorszą) muszę zatroszczyć się sama.
    Miałabym tak samo, gdybym zakupiła panele podłogowe za ułamek wartości paneli PERGO. Kropka.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.