Dodaj do ulubionych

KOMANDOR - firma do bani

30.05.05, 18:55
Wszystkim zainteresowanym uslugami firmy Komandor: list do p.Piotra Mitury,
przedstawiciela Komandora przy Dworcu Wilenskim w Warszawie:

"Szanowny Panie,

zwracam sie do Pana w dosc przykrej dla mnie jako klienta sprawie.
Przed dwoma tygodniami podjalem decyzje, ze to repzezentowana przez Pana
firma wykona zabudowe garderoby w moim mieszkaniu. Niestety, w dniu dzisiejszym
uwazam, ze podjalem bledna decyzje. Oto powody:

1. Pan Robert Galazka podczas pomiaru zapewnial, ze montaz zostanie wykonany w
ciagu
kilku godzin, w srode przed Bozym Cialem. Tymczasem okazalo sie, ze ekipa
montujaca przyjechala
po pierwsze spozniona, a po drugie bez wszystkich elementow. W efekcie moja
zona, ktora jest
w 9 miesiacu ciazy spedzila weekend w kompletnym balaganie.

2. P. Galazka podczas pomiaru zapewnial nas, ze monterzy beda z nami
konsultowac wszelkie
szczegoly montazu. Niestety tak sie nie stalo. Pomimo, iz bylismy w mieszkaniu
monterzy
rozmiescili polki w garderobie wedlug wlasnej logiki, na podstawie
schematycznego planu wykonanego
przez program komputerowy, ktorym Panstwo dysponujecie. Zapewnienia p.Galazki
spowodowaly,
ze nie stalismy nad glowami monterow, bo chyba nikt tego nie lubi. Jak sie
okazuje byl to blad.

3. To, co zostalo wykonane do tej pory, wykonane jest skandalicznie.
Umieszczone obok siebie szuflady
nie tworza jednej plaszczyzny, lecz sa odchylone wobec siebie. Uchwyty do
szuflad sa tak wykonane, ze
dziury na wkrety wyzieraja spod uchwytow. Monterzy probowali zakleic te dziury
szpachla do drewna.
Nie wiedzialem, ze stosujecie Panstwo taka technologie montazu. Nigdzie tez
takich praktyk nie widzialem.
Odnosze wrazenie, ze monterzy robia to pierwszy raz. Az sie boje, co bedzie
sie dzisiaj dzialo.

4. Glowne elementy, ktore zostaly przywiezione sa
niedopasowane. Z jednej strony futryny scianka zabudowy dochodzi do futryny
idelanie, natomiast z drugiej
strony jest centymetrowa szpara. MOze mierniczy zamiast laptopa powinien miec
po prostu miarke, olowek i kartke?

5. Byly problemy z wyegzekwowaniem od monterow tego, co jest zawarte w umowie,
a wiec dwoch polek.
W punkcie sprzedazy i p. Galazka zapewniano nas, ze jest to absolutnie
mozliwe. Zaplacilismy za obydwa elementy.
Tymczasem monetrzy byli zaskoczeni i zaczeli nam wyluszczac, odwolywac sie do
naszej logiki (!!!), ze to niemozliwe.
Konieczna byla interwencja p. Galazki. Prawdopodobnie zostanie to wykonane nie
tak jak sobie bysmy tego zyczyli.

6. Nie chce opisywac postawy monterow, bo to jest oddzielny temat. Zwroce
tylko uwage na kompletny brak
kooperacji. MOmentami mialem wrazenie, ze to my jestesmy tam dla nich, a nie
na odwrot. Opryskliowsc i zniecierpliwienie
to dwie cechy, ktore bardzo dobrze oddaja stosunek do nas jako klientw.
Tutaj musze jednoczesnie podkreslic serdecznosc i gotowosc do pomocy pan w
punkcie sprzedazy przy Dworcu Wilenskim.
Wielka szkoda, ze ich praca nad projektem wlasnie idzie na marne wskutek braku
zdolnosci manualnych ekipy montujacej.

Przykre jest dla nas to, ze zaplacilismy juz cala kwote za usluge, ktora nie
zostala wykonana, a to, co do tej
pory zostalo zrobione, to po prostu antyreklama waszej firmy.
Bardzo prosilbym Pana o ustosunkowanie sie do moich uwag w sprawie montazu
garderoby. Zapraszam rowniez
do mieszkania - najlepiej jeszcze dzisiaj - aby mogl Pan sam ocenic prace
swoich podwladnych.
Powyzsza lista to nie tylko uwagi, ale rowniez wykaz odstepstw od zapewnien i
umow, jakie uslyszelismy
od Panskich pracownikow.

Poniewaz pewne ustalenia zostaly zlamane, bardzo prosilbym o jakies propozycje
z Pana
strony, jak mozna to wrazenie zatrzec, abym mogl Pana uslugi polecac znajomym."

Macie wiec,drodzy forumowicze, wykaz grzechow firmy Komandor.
Pozdrawiam i zycze Wam stalowych nerwow podczas remontow.
Edytor zaawansowany
  • aspidistra 30.05.05, 19:54
    też myslałam o Komandorze...ale teraz się zaczynam zastanawiać....
  • firevixen 31.05.05, 10:46
    To chyba nie kwestia Komandora, jako marki, tylko ekipy montażowej? Komador
    działa chyba w systemie franszyzy.
  • allija 31.05.05, 11:39
    Tak, to raczej wina ekipy. Ja mam Komandora i troche lepiej to wyglądało. Ale
    tez miałam zastrzeżenia. I, moze nie tyle stałam nad glową, co często
    zaglądałam i sprawdzałam co robią. Dzięki temu nie mam gniazdka w szafie bo
    panom z pomiarów wyszło, że powinno sie tam znaleźć a z moich, że nie. Miałabym
    nie tylko gniazdko w szafie ale i sama szafa szłaby po krzywiźnie.
    Było jeszcze parę innych kwiatków. Ogólnie mozna stwierdzić, że Komandor nie za
    bardzo kontroluje co robią firmowane przez niego ekipy. I tez miałam wrazenie,
    że to troche pachnie amatorszczyzną.
    Ale czy inne firmy są lepsze? oto jest pytanie. Ja wtedy urządzałam mieszkanie
    i miałam kontakt z różnymi ekipami. Ogólne wrażenie jest takie, że mało u nas
    profesjonalizmu i wszędzie pokutuje jeszcze takie prlowskie podejście
    fachowców "do roboty". Byle jak zrobić, cos pokombinować a najważniejsze, wziąć
    pieniądze.
  • pawel698 31.05.05, 12:45
    Nie bardzo rozumie po co komu Komandor .
    Wystarczy :
    - znaleźć brygadę albo jakiegoś człowieka który ma jakiekolwiek pojęcie o
    stolarstwie.
    - udać się do sklepu z wyposażeniem wnętrz i kupić system szaf przesównych
    jednej z wielu firm dostępnych na rynku.
    - np. w jednym z marketów budowlanych zamówić sobie płytę meblową (docinają na
    wymiar)
    Nie wiem ile kosztowała szafa o której mowa , ale na przykład szafa o
    szerokości 2,5 metra , zrobiona na najlepszym systemie ,razem z płytą z krórej
    zrobionej są drzwi , nie kosztuje więcej niż 800-1000 zł. Do tego można
    doliczyć 200-300 zł dla osoby która to zamontuje.
    Z tego co wiem w Comandorze to wydatek ponad 2000 zł. i to drubo ponad.
    A szafa na najprostrzym systemie (nie znaczy najgorszym ,tylko mniej
    estetycznym) kosztuje : 2.5 metra szeroka - około 300-500 zł.

  • allija 01.06.05, 00:15
    Jesli nie rozumiesz to ja ci powiem. Nie znam sie na szafach i wcale nie mam
    ochoty poznawac się. Nie chce mi sie szukać stolarza-amatora, nie chce mi sie
    latac po sklepach i szukac jakichs tam systemow, kupowac i szarpac sie z
    plytami meblowymi i ich przewozeniem. Poza tym szafa Komandor, czy podobna
    innej firmy, to nie tylko drzwi, to także całe wnetrze mocowane do scian na
    ogół, z półkami, szufladami i drążkami także mocowanymi do scian i sufitów.
    Zaraz okazałoby się, że oprócz stolarza-amatora muszę szukac jeszcze
    majsterkowicza-amatora lub sama latac z wiertarką.
    Znam sie na czymś zupełnie innym, biore za to pieniadze i własnie nimi chcę
    zapłacic ludziom żeby szybko i profesjonalnie zrobili to, na czym oni znaja sie
    najlepiej. Tak to mniej więcej wygląda w teorii.
  • franki13 01.06.05, 00:54
    do breve
    za to masz satysfakcje, że firna, w której zamówiłaś zabudowe, ma ekspzycję czy
    studio, nazwij to, jak chcesz
    zapominasz jednak o pewnym drobiazgu, o którym oni doskonale wiedzą, jak wiele
    podobnych firm, mianowicie do nich klient i tak przyjdzie ...
    dlaczego? jaki? właśnie taki, jak Ty, taki, który musi koniecznie zobaczyć
    wystawkę czy studio (jednak to nie jest gwarancją dobrego wykonania i
    zaprojektowania czegokolwiek);
    zapominasz jeszcze o drobnym, a istotnym szczególe szczególe - tą tzw.
    ekspozycję wcale nie musiała robić ta firma, mogli to przecież od kogoś odkupić
    lub zlecić wykonanie;
    Wiem coś o tym, bo realizowałem takie zamówienia dla kilku firm
    i tak na dobrą sprawę, jak się dobrze zastanowisz, to stwierdzisz, że dużo
    większą gwarancję dobrego wykonania i dokładności daje firma nie posiadająca
    wystawy czy studia ...
    dlaczego? bo firma nie mająca wystawy, będzie właśnie liczyć na polecenie jej
    wśród Twoich znajomych i rodziny; dla firmy nie posiadającej ekspozycji
    polecenie jest głównym źródłem klientów i z tego chociażby powodu muszą
    realizować zlecenia bardzo dobrze, bo nie ma klienta, który wejdzie z ulicy i
    coś zamówi ....
  • reginawiktoria 02.06.05, 15:09
    Mam takie same doświadczenia z Komandorem jak założyciel wątku, przy czym
    korzystałam z usług przedstawiciela w Jupiterze w Warszawie. Wnętrze szafy nie
    odpowiada temu, co było w projekcie, z jednej strony nie domykają się drzwi, na
    lustrze są skazy, szpary pomiędzy szafą a ścianą zostały niedokładnie pokryte
    akrylem, bo się akryl panu skończył (dwukrotnie zresztą, bo kilka razy
    przyjeżdżali poprawiać fuszerki), do tego uszkodzili kabel telefoniczny. Teraz
    złoże pisemną reklamację, bo telefoniczne pertraktacje z monterami są nie tylko
    nieskuteczne, ale także nieprzyjemne - paanowie uprzejmością nie grzeszą.
  • franki13 02.06.05, 19:18
    Więc pewnie te szpary były spore, przecież 1 tubą akrylu można uszczelnić 2-3
    szafy. A skoro były duże, to jaki problem dopasować ścianki do krzywizny
    ściany, bądź podłogi? Żaden i wcale nie zabiera to dużo czasu. Wystarczy tylko
    wiedzieć jak to zrobić szybko i dobrze, no i trzeba jeszcze tylko mieć czym to
    zrobić. Ale ekipa montażowa powinna być wyposarzona w odpowiedni profesjonalny
    sprzęt, a pomiarowiec powinien na to zwrócić uwagę już przy pomiarze. Miał
    chyba ze sobą podstawowy sprzęt do tego celu, tzn. poziomicę przynajmniej 1,5 m
    długości, najlepiej Stabile, bo chińszczyzna to tylko na śmietnik się nadaje.
    Eaktem jest, że takie dopasowywanie powoduje podwyższenie ceny niestety.
    Dodatkowy czas, amortyzacja sprzętu. W końcu sam nóż do struga Festo EHL65
    kosztuje ponad 40 zł i wystarczy zaledwie na 1 taki montaż. Inaczej mówiąc
    zawsze coś za coś albo taniej i gorzej, albo ....
    Decyzja zwykle naeży do klienta ....
  • misiaczek000 03.06.05, 00:39
    Masz rację, cennik takich firm jak Komandor nie uwzględnia podobnych sytuacji,
    jak krzywe ściany i podłogi, montażyście nikt za to nie płci, więcej, nawet im
    sie zakazuje tzw. "rzeżbienia w płycie". Z tego też powodu ich pomiarowcy poza
    lapkiem i metrówką nic nie noszą, bo zakłada się, że ściany mają być proste i
    pionowe, a podłogi poziome. Jeśli jest inaczej, to już problem klienta, a nie
    ich. Stąd właśnie te szpary, olbrzymie ilości ochydnego akrylu, odjeżdżające
    drzwi oraz podobne fuszerki. Zestawienie nawet dość prostej szafy z
    pojedyńczych elementów zabiera sporo czasu (a płacą nam za taki pomiar grosze),
    więc żeby zbyt długo taki pomiar nie trwał, posługujemy się tzw. modułami,
    które zwykle są dalekie od życzeń klienta. Dlatego pada stwierdzenie, że
    montażyści uzgodnią np. rozstaw półek przy montażu. Jednak tak naprawdę dostają
    wydruk z komputera, na którym wymiary nie zawsze są czytelne, wiec montują na
    wyczucie, aby szybciej odwalić robote i do domku ....
    Jak to było? Właśnie, jaka płaca, taka praca. Samo życie, hehe, zresztą czy
    ktoś z was pracuje za darmo?
  • reginawiktoria 03.06.05, 09:44
    Oczywiście nie pracuję za darmo. Montażyści też nie pracują za darmo. Jeżeli
    ktoś zdecydował się zostać montażystą w Komandorze, powinien solidnie wykonywać
    swoją pracę albo zmienić na lepiej płatną. Zapłaciłam za szafę niemało i
    oczekuję dobrej jakości. I doprawdy nie ineresują mnie relacje między firmą a
    jej pracownikami. Dlatego będę do skutku dochodzić poprawy wszystkich fuszerek,
    nawet gdyby sprawa miała znaleźć finał w sądzie.
  • lol67 04.06.05, 13:22
    a widziałaś kiedyć mercedesa w cenie trabanta?
    zejdź na ziemię
  • reginawiktoria 06.06.05, 09:08
    Porównanie jest niedobre. Nie oczekiwałam luksusowej szafy, tylko dobrze
    wykonanej "skromnej" szafy. Czy oczekiwanie solidnej roboty i dokładnego
    wykończenia to naprawdę luksus?
  • Gość: Mareco IP: *.play-internet.pl 21.09.15, 15:01
    Komandor to złodziejska firma, szafa wnękowa została tak spartolona, że kołki wyszły ze ścian po tygodniu użytkowania. Komandor nie widzi problemu i nie chce zabrać szafy i zwrócić pieniędzy. To banda oszustów i złodzieje. Rozmowa o rękojmi odbywała się w obecności ich prawnika w Łodzi. Tylko pozew sądowy może zmusić ich do respektowania praw konsumenckich.
  • babunowa 05.06.05, 20:37
    Chciałam w szczególności odnieść się do wypowiedzi Pana Pawła,Pana Misiaczka i
    jeszcze jednej osoby,jednak już nie pamiętam nicka:)Otóz Pan Paweł odsyła nas do
    systemu DIY(do it yourself)-jednakże nie każdy ma czas i ochotę na zjeżdżenie
    połowy miasta w poszukiwaniu materiałów,nie każdy dysponuje odpowiednim
    oprogramowaniem komputerowym do zaprojektowania takiej szafy i być może są także
    osoby,które nie czują się w roli majsterkowicza jak przysłowiowa 'ryba w
    wodzie'.Należy takie osoby zrozumieć i dla właśnie takich osób są oferty
    firm.Nie każdy ma znajomych z szafami wnękowymi,aby pozyskać namiary na
    lokalnych wykonawców.Co do fuszerki to zdarza się ona i w dużych firmach i
    małych.Zależy to od stopnia zaangażowania pracowników,którzy jednak powinni
    wykonywać dany produkt w taki sposób,jakby robili to do własnego domu(te słowa
    kieruję do Pana Misiaczka).Proszę Pana każdą pracę należy wykonywać z należytą
    starannością.Jest to szacunek do pracy jako takiej,jak i do klientów,ich
    pieniędzy,a także do samego siebie.Niestety pojęcie 'jaka płaca,taka praca' nie
    jest bliskie,gdyż każda pracę staram się wykonywać solidnie.Wydaje mi się,że
    powinniśmy zmodyfikować takie powiedzenie,właśnie na potrzebę różnego rodzaju
    firm usługowych- 'jaka praca,taka płaca'.O fuszerkach traktował doskonały,a
    jednocześnie przerażający program 'Usterka'.Obnażył on wszelkie niedoskonałości
    polskiego wykonawcy remontów i usług wszelkiej maści.Osóbom,które będą walczyć z
    niefachowościa firmy,życzę powodzenia z całego serca:)
  • 1anian 09.06.05, 22:37
    Jeszcze jeden element trzeba sprawdzić- jakim sprzętem fachowcy dysponują. Jeśli są to najtańsze maszyny, zużyte to i jakość będzie nędzna.
  • kajkai 19.07.05, 15:18
    Popieram w zpełności założyciela topiku.
    Samochod tez jak sie uda mozemy zlozyc sami , mozemy nie chodzc do restauracji
    jeno gotowac obiady w domu, nie kupowac pralek, tylko prac recznie w wannie... z
    reszta po co nam wanna - ona tez moze byc zrobiona przez badziewiakow....
    ale - kurcze - świat idzie do przodu !!!!!!
    Skoro firma podejmuje sie zrobienia szafy to niech zatrudni PROFESJONALISTOW a
    nie jakis ludzi spod budki z piwem....i niech zrobią to tak jak należy...
    KURNA W TYM KRAJU DOBIJA MNIE BRAK PROFESJONALIZMU !!!!
    ZA ekipę odpowiada firma, która ich zatrudnila - to oni reprezentują ją przed
    klientem !!!!!!
  • lol67 21.07.05, 00:47
    są profesjonaliści, a jakże, nawet sporo .....
    sęk w tym, że profesjonaliście trzeba niestety zapłacić przyzwoicie;
    alternatywą są niestety badziewne ekipy, tylko takie będą pracować za psie
    grosze, a profesjonalista?
    no cóż, najwyżej wyjedzie za granicę, albo założy własną firmę i popracuje za
    sensowniejsze pieniążki ....
    wszak mamy wolny rynek, masz więc wolny wybór firny i zawsze możesz szukać
    taniej albo lepiej :DDDD
  • kajkai 22.07.05, 14:59
    PROFESJONALNIE - znaczy DOBRZE .. i tyle...
    Po prostu trzeba sie przylozyc do tego co sie robi !!!
  • lol67 23.07.05, 21:46
    super, więc się przykładaj, to może zapłacę tobie 3 zł za godzinę :D
  • kajkai 25.07.05, 09:28
    Wielkie dzięki za usługi dokonywane przez takich ludzi jak Ci ty...
    Wyobraż sobie, że MOŻNA i TANIO i PROFESONALNIE !!! Znam pare przykładów.
    Poza tym firma musi mieć podejście do klienta.... jak placisz za szafe 1o0 zł to
    można już klienta olac tak ??? Brawo !!! Błagam nie zakladaj zadnej firmy
    usługowej bo nie daj Boże trafię na Ciebie...
    i moglibysmy spotkac sie w sadzie....
  • miss_dronio 25.07.05, 18:27
    No dobrze, więc jeśli nie komandor, to co? Czy ktoś mógłby polecić kogoś do
    zabudowania wneki (Poznan)???
    pzdr.
  • miss_dronio 07.08.05, 00:19
    No właśnie - tez uważam, ze "zrob to sam" to kipeski pomysł stąd moje pytanie:
    jesli nie Komandor to co? Nikt na forum nie może pochwalic się dobrze
    zabudowaną wnęką?
  • paskvalina 17.08.05, 14:02
    Ja mogę:) Szafa stoi już tydzień. Jest ładna i dobrze zrobiona. Wszytko jest
    tak, jak było zaplanowane w projekcie. Ekipa pracowała około 7 godzin, sprawnie
    i profesjonalnie. Nawet sprzątneli po sobie! Płatność wyglądała tak: 45% po
    złożeniu zamówienia, a reszta dopiero PO odbiorze zamontowanej szafy.
    Firma SENATOR, punkt przy metrze Służew w DH Land w Warszawie. Pozdrawiam i
    życzę miłego projektowania.
  • milou8 30.08.05, 08:55
    Byłam świadkiem rozmowy "profesjonalistów" z Senatora, w ich biurze, ale nie
    jako klientka. W mojej obecności (może kiedyś potencjalnej klientki) doszli do
    wniosku, że komuś tam nie zamontują tego i owego, bo przecież i tak się nie
    zorientuje. Dlatego Sentora raczej nie polecam.
  • ania.skrzypczak 29.08.05, 10:51
    A czy ktoś montował taką szafę w Szczecinie. Komandor lub Indeco (Senator podoba
    mi sie ale niestety w Szczecinie brak przedstawiciela :( ).A może ktoś ze
    Szczecina zna jakąś tutejszą solidną firmę?
  • betka21 21.09.05, 20:30
    Ja również podpisuję się pod listem do pana Mitury, po prostu brak słów na tą
    firmę, w jaki sposób lekceważą klienta. Od 3 miesięcy nie mogę sie doprosić (bo
    już inaczej tego nie mogą nazwać) montażu dodatkowych szuflad do wcześniej
    zrobionych szaf, których jakość wykonania również pozostawia wiele do życzenia.
    Jak można się umawiać z klientem, a później nie przyjechać i nawet nie
    powiadomić o tym fakcie. Nie wspomnę już, że jak pierwszy raz panowie monterzy
    przyjechali, to przywieźli nie takie szuflady jak trzeba (po prostu pan
    przedstawiciel zrobił wymiar na projekcie, a nie w rzeczywistości i zapewniał,
    że będzie wszystko ok i oczywiście nie było. A teraz czekam i czekam na montaż
    i ciekawe jak długo będę jeszcze czekać...? Zatem odradzam stanowczo
    korzystania z usług firmy pana Mitury mieszczącej się w CH Wileńska.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.