Dodaj do ulubionych

mała prowokacja ;)))

15.06.04, 12:42
Strasznie jestem ciekawa, co robią inni absolwenci studiów arabistycznych.
Jak się domyślam, nie dla wszystkich starczyło miejsca na uczelniach i w
Iraku (wrrr!), tłumaczeń z arabskiego nie ma na pęczki, a żyć z czegoś
trzeba... Ja też się przyznam, ale na końcu (nie siedzę na UJ, w Iraku też
nie byłam i nie wybieram się).
Edytor zaawansowany
  • jolek 16.06.04, 19:22
    i jakos nici z prowokacji :O(

    musze przyznac, ze zdziwiloby mnie gdyby ktos odpowiedzial. bo kto dzis sprzeda swoj
    genialny pomysl na zarobek po arabistyce tak na ogolnym forum?
    ja wprawdzie nie po arabistyce, ale sama wpadlam na genialny pomysl na (mam nadzieje)
    ulozenie zycia mojej pewnej ulubionej arabistce :O)

    na razie ta osoba zajmuje sie wyleczaniem swoich zebow (ot taka proza zycia) :O)
    ale za niedlugo (mam nadzieje) wielka zmiana w jej zyciu. i mojim moze tez :O)

    ale bede swinia i pomyslu nie zdradze. bo troche mnie to kosztowalo, by na niego wpasc :O)
    ale moze prywatnie w mailu? kto wie..... :O)

    a na razie sciskam cieplo wszystkich arabistow :O)
    no a STEINBOCK szczegolnie cieplo - w dowod wielkiej wdziecznosci :O*
    _______________________________________

    community.webshots.com/user/jolamalcher
    jolamalcher.fotopages.com
  • steinbock 17.06.04, 23:08
    > (...) kto dzis sprzeda
    > swoj
    > genialny pomysl na zarobek po arabistyce tak na ogolnym forum?

    Ojej, w swojej naiwności nie pomyślałam nawet, ze to może tak wyglądać... nie
    po to zadawalam takie pytanie, żeby wyciagać od ludzi pomysly na zarobek. Mam z
    czego żyć i to całkiem dobrze. Chciałam tylko tak plotkarsko ...
    Z czystej (naprawdę!) ciekawości :(

    Miałam napisać, co robię, ale teraz już nie mam na to ochoty, bo jeszcze ktoś
    mnie z tego wygryzie :P
    Dzięki, Jolek, za ostrzeżenie ;)
  • jolek 18.06.04, 14:05
    bynajmniej nie chcialam byc zlosliwa,
    bo Ciebie akurat lubie :O)

    ale takie wnioski mi sie nasunely, po "latach" doswiadczen z ludzmi po arabistyce.
    swoja droga, to moglaby byc rzeczywiscie ciekawo-plotkarska dyskusja.
    ale niestety nie jest, bo nikt sie nie wpisal :O(
    oprocz mnie - czlowieka-niearabiste :O)

    czyzby niestety moja ponura wizja znalazla tu potwierdzenie? szkoda!


    _______________________________________

    community.webshots.com/user/jolamalcher
    jolamalcher.fotopages.com
  • jolek 21.06.04, 12:58
    skoro nikt sie nie wpisal, to ja zaczne plotkowac i prowokowac w temacie:
    "co wiem o ludziach co skonczyli arabistyke"

    osoba pierwsza z tu wymienionych to niejaki Kubus Slawek. jedyny moj kolega z roku, o ktorym
    wiem, czym sie zajmuje :O)
    otoz Kubus wrocil do rodzinnych katowic i zalozyl szkole. mozna sie u niego nauczyc
    arabskiego, japonskiego, perskiego, hindi i innych takich. czyli Kubus daje tez zarobic na chleb
    nie tylko sobie, ale i bezrobotnym innym filologom.

    nie wnikam, czy to dobra szkola, czy nie. nie ucze sie tam i nic na jej temat nie wiem. ale chetni
    sa i interes hula. wiec chyba nie jest to zle. no i to jedyne miejsce na Slasku, gdzie mozna sie
    uczyc arabskiego.

    ja jednak nie mam pozytywnego nastawienia do Kubusia. moze i fajny byl z niego gosciu, dopoki
    nie wyrzucil mi notatek. niby takie nic, a jednak....

    a jednak, pozdrawienia dla Kubusia :O)
    _______________________________________

    community.webshots.com/user/jolamalcher
    jolamalcher.fotopages.com
  • steinbock 24.06.04, 17:00
    Ha! Kojarzę Kubusia. Niesforne pacholę :) Miał jeszcze kompana, niejakiego
    Michała - nazwisko mi umknęło. Ale nie wiem, co ten drugi porabia. A masz jakis
    namiar na te szkołę? Możnaby tam podsylac "bezrobotnych filologów" po UJ. W
    Krakowie chyba maja niewiele do roboty...
  • jolek 25.06.04, 10:40
    namaiary na kubusia nie sa zbyt trudne :O)

    www.swiatbezgranic.pl/
    a jak dobrze kojarze, to razem z Michalkiem chyba kreca ten interesik :O)
    duzo nie wiem, bo kontaktow z kubusiem nie utrzymuje. no chyba, ze odtwrzy moje notatki. ale
    watpie... :O)

    a co do krakowa. za moich czasow szlifowalo sie tam arabski umawiajac sie z cala masa
    "wyglodnialych" algierczykow na randki.
    ale to bylo dawno. arabski nie byl popularny, nikt nie wiedzial, co chce robic, lub co wogole
    mozna robic po takich studiach.

    ja sie zbytnio do arabskiego nie przykladalam, z algierczykami sie nie umawialam, a kariera
    naukowa tez mi po glowie nie chodzila.
    i dlatego jestem tu, gdzie jstem. :O) .... obgadujac innych :O)
    _______________________________________

    community.webshots.com/user/jolamalcher
    jolamalcher.fotopages.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka