przewklekle zapalenie przydatkow a metody n...

Medycyna Naturalna

założyciel: haszek3

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • od 2 lat choruje na przewklekle zapalenie jajnikow, najpierw tylko jeden a od 8 miesiecy dolaczyl drugi, probowalam juz wielu sposobow, oczywiscie 6 czy 7 razy leczona tradycyjnie antybuitykami roznymi, czopkami, globulkami,5 miesiecy temu bylam tez hospitalizowana, nie znaleziono zadnej przyczyny,ob i krew ok,posiew z szyjki macicy zadnych bakterii,usg wymiary jajnikow ok zadnych torbieli zmian. Na wlasna reke ziolami, wewnetrznie i nasiadowki,oczyszczanie organizmu nalewka black walnut bo myslalam ze to pasozyty tez nie bylo poprawy, stosowalam tez i stosuje zapper, nacieranai brzucha spirytusem kamforowym, bursztyn, cieply termofor, unikamie przewiewow ogolnie bardzo dnam o odpornosc codziennie probiotyki, rutinacea, czosnek teraz i celula, kiszona kapusta, owoce,krople wyciag z grejpfruta, tran. Rece mi opadaja tak bardzo pilnuje swojej odpornosci i mimo to po raz 8my czuje jak zaczyna sie znow na ostro to zapalenie(przez 7 miesiecy bol byc codziennie i tak pobolewania klucia z roznym nasileniem)Antybiotyki juz zadne na mnie nie dzialaja, albo pomagaja na krotko albo tylko troche robiac wiekcej szkody niz pozytku(niszczenie bakterii dobrych)
    Prosze o rade, pomysly moze ktoras z was zmaga, zmagala sie z czyms podobnym, moje ostatnie 2 lata to tylko kreci sie wokol tej chorobyktora niszczy mi zycie i nadal niewiadoma jestg przyczyna bo wszystkie badania wskazuja ze jestem okazem zdrtowia. ktos ma jakies pomyslyu co jeszcze moge zastosowac z dzialu medycyna naturalna np
    • 21.02.10, 18:18 Odpowiedz
      Witam pomogę Ci odnaleźć wyjście z tej sytuacji. Zajmuję się Medycyną
      Naturalną i Terapią Manualną. Problemy z kręgosłupem są
      odpowiedzialne za większą część schorzeń na jakie cierpisz!
      Kręgosłup pełni funkcję podporową dla pozostałych układów organizmu.
      Każdy z kręgów kręgosłupa ma przyporządkowany obszar oddziaływania na
      poszczególne narządy i odpowiada za:
      - system nerwowy – przepływ krwi i bioenergii. Mózg połączony
      rdzeniem kręgowym z kręgosłupem wraz z ośrodkowym i obwodowym układem
      nerwowym, poprzez przepływ bioenergii (informacji) dowodzi
      pozostałymi układami organizmu. Sprawny kręgosłup jest podstawą
      naszego zdrowia!
      Za Twoje dolegliwości odpowiada kość krzyżowa. PRZYCZYNĄ problemów z
      kręgosłupem w odcinku krzyżowo lędźwiowym może być zablokowany staw
      biodrowo-krzyżowy /przestawienie talerza biodrowego względem kości
      krzyżowej/. Bardzo łatwo możesz sprawdzić: jedna noga krótsza od
      drugiej, w pozycji leżącej na brzuchu, podciągając palce u obydwu
      stóp do przodu, różnica widoczna jest na piętach, (chód kaczy).
      Występuje wtedy pochylenie miednicy oraz boczne skrzywienie
      kręgosłupa skolioza, może występować nadmierne wgięcie w odcinku
      lędźwiowym (lordoza).
      Zaufaj doświadczeniu i wiedzy. Daj sobie pomóc!
      Nie proponuję Ci CUDU! ale obopólną współpracę prowadzącą do
      sprawności i stabilizacji kręgosłupa oraz przywrócenia do zdrowia
      Twojego organizmu.
      Aby uśmierzyć Twój BÓL nie wystarczy Tylko „ nastawić kręgosłup” to
      jest tylko początek drogi do uruchomienia PROCESU ZDROWIENIA w Twoim
      organizmie.

      Terapia Manualna i autorski program uruchamiający PROCES ZDROWIENIA

      Diagnoza manualna i ustalenie PRZYCZYNY chorób w Twoim organizmie:
      - badanie kręgosłupa
      - badanie zaburzeń bioenergetycznych głowy
      - badanie złogów i toksyn w mięśniach przykręgosłupowych

      Dostosowanie terapii i zabiegów uruchamiających PROCES ZDROWIENIA do
      indywidualnych
      potrzeb Twojego organizmu.
      Oczyszczanie:
      - oczyszczanie organizmu, poprzez stopy body detox professional
      /oczyszcza krew/
      - okłady plastrów borowinowych kręgosłup, kolana, stopy
      /przygotowanie do trapji manualnej/
      - oczyszczanie głowy świecami Indian HOPI.
      Terapia Manualna:
      /bezpiecznie i skutecznie doprowadza kręgosłup do prawidłowej pozycji
      oraz pobudza do właściwego funkcjonowania pozostałe układy organizmu,
      jest to warunkiem uruchomienia procesu zdrowienia/.
      - terapia kręgosłupa moksą ziołową (przygotowanie do nastawienia
      kręgów)
      - nastawienie miednicy i kręgosłupa
      - biostymulacja mikroprocesorowa (uruchamia przepływy informacji do
      mózgu)
      - masaż kręgosłupa
      - ćwiczenia usprawniające
      Czas zabiegów: 3 – 4 godz. Zalecane jest skorzystanie z 2 – 3
      zabiegi dzień po dniu.
      Dzięki temu jest możliwa bieżąca kontrola efektywności zabiegów i
      dostosowanie dalszych do zmieniających się potrzeb organizmu.
      „ ZDROWIE JEST ZBYT CENNE BY POWIERZAĆ JE TYLKO LEKARZOM”
      Dzięki autorskiemu programowi Terapia Manualna w Procesie Zdrowienia
      nawet klienci którzy cierpieli na choroby przewlekłe lub byli skazani
      na operacje chirurgiczną kręgosłupa (która często niestety kończy się
      kalectwem)uniknęli jej i dziś cieszą się powrotem
      do zdrowia. Pomagamy dzieciom i dorosłym.

      Niektóre przykłady powrotu do zdrowia:
      Sylwia S. lat 13 skrzywienie kręgosłupa skolioza 70˚, lordoza
      lędźwiowa, kyfoza.
      Andrzej s. lat 56 skrzywienie kręgosłupa, skolioza, przepuklina
      krążka między kręgowego L-4,L-5.
      Roman S. lat 42 skrzywienie kręgosłupa, skolioza, lordoza lędźwiowa,
      przepuklina krążka między kręgowego L-3, L-4, Lumbago. Oraz setki
      innych przypadków

      Zastanawiasz się czy TOBIE również mogę pomóc?
      Pozdrawiam Witold Chyłek e-mail kreg@kreg.pl
    • 21.02.10, 20:19 Odpowiedz
      Doradze na gg ....Mam nadzieje ,ze skutecznie.
    • 11.04.10, 17:55 Odpowiedz
      Lano, czy wyleczyals sie i jesli tak, to jak?
      Ja cierpie na to samo juz od 10 miesiecy. Przeszlam podobna droge i
      nic... Prosze, odezwij sie!


      --
      'Lubie zapach rumianku o swicie...'
      • 11.04.10, 22:03 Odpowiedz
        droga chamommillo
        Niestety wciaz sie z tym mecze to juz przeszlo 2 lata o zgrozo!, ostatnio
        stosowalam pewna kuracje ziolowa ktora mi nieco pomogla zlagodzila objawy jednak
        nie wyleczyla, jestem naprawde jzu zalamana, w badaniach nic nie wyszlo, tzn
        wyszlo ze jestem okazem zdrowia, otoczenie jak i moj maz krzycza na mnie ze mam
        problem w glowie, wysylaja do psychiatry... szkoda gadac.
        jesli chcesz chetnie pogadam z toba, uzywam maila
        vanessa1982@tlen.pl
        gg- 71 57 845

        jesli chcesz odezwij sie
        napisze ci wiecej o tych ziolach co mi troszke pomogly
    • 24.07.10, 17:35 Odpowiedz
      O glince dowiedziałam się z "Poradnika uzdrawiacza" - artykuł i
      podana firma wysyłkowa z Bielska. Jest to biały proszek, zażywa się
      go z wodą (ważne,aby w odstępie 2 godz. nie zażywać żadnych leków).
      Nie wiem czy można go dostać w sklepach zielarskich albo
      ekologicznych, ale można popytać. Ten co ja zamawiałam jest pakowany
      w woreczku po 30 dkg, ceny niestety nie pamiętam. Jeśliby glinka nie
      pomogła możesz próbować jeszcze zioła chińskie albo homeopatię, ale
      w tych dziedzinach potrzebny jest naprawdę lekarz fachowiec. Jeszcze
      raz polecam babkę lancetowatą, bo to na babskie problemy idealne
      zioło.
    • 01.08.10, 21:48 Odpowiedz
      Dużo razy spotkałam się z wyleczeniem tych przypadłości za pomocą
      urynoterapii, po prostu robi się irygacje z moczu, giną torbiele i
      guzy.Lektura obowiązkowa: Małachow,,Urynoterapia".
      Niby to forum z medycyny naturalnej, ale jakoś jej niewiele.Na
      kafeterii jest więcej i ciekawiej.Np.f.kafeteria.pl/temat.php?
      id_p=745687
    • 27.08.10, 15:24 Odpowiedz
      Witam. Zapalenie jajników jest w dużej mierze typu drożdżakowatego i
      terapia antybiotykami nie zawsze daje korzyści. A tak naprawdę
      więcej z tego szkody, gdyż łykanie środków antybiotycznych uodparnia
      organizm na działanie tych leków, a poza tym niszczy przyjazną dla
      organizmu florę bakteryjną oraz wątrobę.
      Wspomniała Pani o zjadaniu czosnku i cebuli jako naturalnych
      antybiotyków - to się chwali. Chwali się też to, że woli Pani
      stosować metody naturalne od nienaturalnych, choć i one nie zawsze
      skutkują powodzeniem. W obronie mogę nadmienić, iż metody naturalne
      każą dłużej czekać na efekty, a kiedy dane efekty się pojawią, są
      one zazwyczaj długotrwałe.
      W Pani przypadku należy zmienić nawyki żywieniowe. Czosnek i cebula
      to nie wszystko. Oprócz allicyny bowiem trzeba uzupełnić także
      bromelinę, którą znajdziemy, uwaga, w ananasach.
      Należy uzupełnić witaminę C (acidium ascorbinum). Znajdziemy ją w
      owocach cytrusowych, kiwi, truskawkach, malinach, poziomkach,
      czarnej porzeczce, kiwi, granatach, kapuście, sałacie, natce
      pietruszki i selerze.
      Dobre jest picie jogurtów naturalnych i kefirów zawierających w
      swoim składzie szczepy bakterii przyjaznych organizmowi (acidofilus
      et bifidus), szczególnie podczas terapii antybiotykami.
      Należy uzupełnić niedobory cynku (Zincum) i selenu (Selenum).
      Minerały te znajdziemy w rybach, owocach morza, pestkach dyni i
      słonecznka.
      Należy unikać bezwzględnie cukru, słodyczy, jedzenia typu fast food,
      słodzonych soków i napojów, ciast, a najbardziej ciasta drożdżowego
      i grzybów.
      Należy unikać produktów zawierających w swym składzie aminokwas
      argininę tj mięsa wołowego i wieprzowego, orzechów, wiśni i
      czekolady.
      W zamian za to należy jeść produkty zawierające aminokwas lizynę tj
      mięso drobiowe, tofu, soję, soczewicę i ciecierzycę.
      Z ziół do nasiadówek polecam

      Koszyczek rumianku (Anthodium Chamomillae)
      Kwiat nagietka (Flos Calendulae)
      Kora dębowa (Cortex Quercus)
      Liść szałwi (Folium Salviae)
      Liść pokrzywy (Folium Urticae)

      Zioła zmieszać i sporządzić wywar 4 łyżki ziół na mniej więcej 2
      litry wody. Podgrzać do wrzenia i gotować 3 min. Wywar należy odlać
      do miski z wodą i robić nasiadówki.
      To tyle ode mnie, życzę szybkiego powrotu do Zdrowia

      dany
      • 28.08.10, 11:33 Odpowiedz
        dzieki za rady wiekszosc z nich juz znalam,moze nei do wszystkich sie
        zastosowalam(unikanie cukru) ale wiele juz stosowalam i nadal stosuje lacznie z
        nasiadowkami, piciem ziol, nalewki z nagietka itp niestety mimo ze robie to od
        dawna juz ponad pol roku efekty sa marne, tzn lagodzi niekiedy objawy jak sie
        zaostrza stan jajnikow i bola dokuczaja gorzej jednak nie wyleczylo jak dotad,
        mysle ze jak mialoby pomoc juz by pomoglo bo ponad 6 miesiecy stosowania to
        jednak sporo, mnie najbardziej martwi ze przyczyna nadal jest nieodnaleziona co
        wywoluje zapalenia bo cos musi;-(
        • 28.08.10, 16:06 Odpowiedz
          Witam. Nie ma za co dziękować. Zapalenie jajników powodują
          drobnoustroje, które swobodnie namnażają się w organizmie.
          Przeważnie są to drożdżaki, ale mogą być również chlamydie. Dlatego
          wyróżnia się dwa typy stanu zapalnego - typ grzybiczy i bakteryjny.
          Do zakażenia może dojść drogą płciową, albo na skutek wychłodzenia
          okolic krocza. Przyczyną zakażenia może być też słaba odporność
          organizmu. Przepraszam, ale muszę to napisać, aby wyczerpać temat do
          końca. Otóż w sporadycznych przypadkach brak odpowiedniej higieny
          intymnej prowadzi do stanu zapalnego pochwy (Vaginitis). W dalszym
          okresie stan zapalny może się przenieść głębiej aż do jajników.
          I jeszcze jedno - przyczyną stanu zapalnego także jajników mogą być
          częste miesiączki (menorcha).
          To tyle ode mnie. Pozdrawiam

          dany
          • 28.08.10, 21:34 Odpowiedz
            jesli chodzi o bakterie mialam w szpitalu posiew z kanalu szyjki macicy i wyszlo ok, takze cytologia w porzadku, zachorowalam jako dziewica wiec to nie jest choroba przenoszona droga plciowa, na ubikacje publiuczne, obce nie siadalam i nigdy nie siadam wiec chlamydi nie zlapalam mysle, zreszta bardzo duzo bralam doxycykliny wielokrotnie a ona jest na chlamydie pewnie by juz pomoglo wiec to nie to, z tym grzybiczym stanem zapalnym to juz nie wiem mozliwe, jakie badanie wykryloby to?zachorowalam na jajniki po grypie niedoleczonej nie wiem czy to ma znaczenie, wtedy tez moglam lekko przewiac jajnik nie czujac tego, byula zima i mialam za cienkie spodnie jednak nie wiem czy to zbieg okolicznosci czy wiazac to z choroba, czemu jednak zadne antybiotyki jak dotad i ziola nic mi nie pomogly albo troche i na krotko a problem trwa juz ok 2,5 roku.
            Nie wiem juz naprawde jak tego dziadostwa sie pozbyc, mam takze nadzerke oraz odkad choruje na jajniki czesciej lapie grzybice, gdy zaczynam chorowac na jajniki czuje tez bol macicy podbrzusza i czasem dolacza sie pieczenie czy objawyjakby grzybicy tak wszystko na raz ale to nie regula innym razem mam chore tylko jajniki.
            • 29.08.10, 16:50 Odpowiedz
              Witam. Różnicę pomiędzy zakażeniem grzybiczym, a bakteryjnym można
              zidentyfikować na podstawie wyglądu upławów. Upławy serowate
              przemawiają za zakażeniem grzybiczym, zaś upławy zielonkawe za
              zakażeniem bakteryjnym. Tak więc można to w dosyć łatwy sposób
              sprawdzić.
              Pozdrawiam serdecznie

              dany
            • 16.09.10, 17:35 Odpowiedz
              Czytalam, ze nadzerka moze powodowac stan zapalny przydatkow. gdzies ktos pisal o przypadku, ze po zamrozeniu nadzerki zniknelo zapalenie.

              A jestes pewna, ze to przydatki? Bo jesli posiew nic nie wykazuje, to...

              Ja mialal robiony posiew i wykazal 4 bakterie w tym paciorkowca...
              Tez jak dotad nie wyleczylam sie. Od roku i 3 miesiecy. Dzis mam kryzys emocjonalny, pol dnia przeplakalam...

              Ja rowniez stosowalam metody naturalne i..rowniez niewiele pomogly. One sa zbyt slabe w tym przypdku. Jedyne co pomagalo to oklady z borowiny. Pomogla mi tez metoda Samoleczenia BSM. Juz chyba ze 3 razy bylam nia prawie wyleczona ale ciagle niestety sa nawroty...
              Podobni przycyzny mojej choroby sa natury emocjonalnej. I rzeczywiscie, emocje powoduja jej nawrot. Pomagalo mi wtedy EFT czyli odreagowanie tych emocji ta metoda po ktorych bol natychmiast znikal. Ale ciagle nie jestem wyleczona. Ciagle mam nawroty. Obecnie mysle o wyjezdzie do sanatorium.. Nigdy nie sadzilam, ze taka choroba moze byc tak uporczywa... Szkoda mi zeycia, ktore uplywa...kazdego dnia... Dlaczego jest to takie uporczywe????

              A czy ktos wyleczyl sie z tego moze AKUPUNKTURA??? Lub jakas inna metoda?

              nie wiem juz co robic...to tak, jakbym znalazla sie w ciemnym dolku z ktorego nie widze wyjscia...



              --
              'Lubie zapach rumianku o swicie...'
              • 16.09.10, 19:33 Odpowiedz
                Wlasnie znalazlam cos takiego:

                forum.gazeta.pl/forum/w,22,17491582,17521671,Re_AUTOHEMOTERAPIA_czyli_leczenie_wlasna_krwia.html
                Czy moze ktos zna lekarza potrafiacego leczyc ta metoda?




                --
                'Lubie zapach rumianku o swicie...'
                • 16.09.10, 19:41 Odpowiedz
                  Znalazlam tez cos takiego:


                  "Po wypadku skierowano mnie do sanatorium (z powodu zlaman kosci miednicy) i tam
                  przepisano mi kolo magnetyczne na obrecz biodrowa.
                  Zabiegi mialam codziennie (tj. dwa tygodnie) - 10 zabiegow po ok. 12 minut kazdy.
                  Pomoglo mi po ok. 8 zabiegach: bole ustapily w 95%.
                  Dwa razy mialy tendencje do odnawiania, ale wtedy wystarczyly ok 5-6 zabiegow i
                  przechodzilo.
                  Ten pierwszy raz to bylo w 2000 roku. A stan zapalny utrzymywal sie od 1996.
                  Mialam badania, bralam leki rozne i rozniaste, drogie jak smok, i NIC.
                  A kolo pomoglo od razu.
                  Starszy pan rehabilitant mowil, ze dawniej b. czesto wysylano na kolo
                  magnetyczne z roznymi stanami zapalnymi np. przydatkow, i wieloma innymi - a
                  teraz tylko tablety i tablety. Lekarze dostaja rozne ciekawe gratisy za
                  przepisanie duzej ilosci lekow i inne sposoby odeszly w zapomnienie"


                  ???
                  --
                  'Lubie zapach rumianku o swicie...'
                  • 16.09.10, 19:51 Odpowiedz
                    • 16.09.10, 20:43 Odpowiedz
                      Przepraszam ale wklejam to, co znalazlam w necie a co okazalo sie skuteczne:

                      "Zapalenie jajników, nadżerka szyjki macicy
                      Chora lat 20, zamężna, jedno dziecko.
                      Zapalenie jajników, zaniedbana nadżerka szyjki macicy, bardzo złe wyniki kliniczne.
                      Pić moczu nie była w stanie.
                      Leczyła się 14 dni. Na noc wprowadzała tampony z własnego moczu, a rano robiła irygacje.
                      Badania kliniczne wykazały po tych 14 dniach leczenia, że jajniki zostały całkowicie wyleczone, procesu zapalnego brak, nadżerka stała się znacznie mniejsza i pozostał tylko niewielki fragment.
                      Kobieta lat 45 przechodziła operację torbieli jajników.
                      Piła mocz przez 3 miesiące, cykl miesiączkowy uregulował się, bóle minęły.
                      Do leczenia tych przypadłości najlepszy jest mocz od dziecka maksimum do 10 roku życia. Im dziecko młodsze tym mocz lepszy.
                      Taki mocz należy podgrzać, a następnie szybko schłodzić do 36 stopni. Nabiera on wówczas silnej energii leczniczej"




                      --
                      'Lubie zapach rumianku o swicie...'
                      • 16.09.10, 22:09 Odpowiedz
                        odpisalam ci w innym watku na innym forum ni wiedzac ze tu w moim watku tez pisalas;-)
                        Ja juz chyba zaprzestane szukania leczenia zapalenia przydatkow bo u mnie to na 99% endometrioza czyli 3 lata stracone, bylam leczona w ciemno dlatego nieefekrywnie, dla mnie w tej chwili tylko 2 mozliwosci ciaza lub laparoskopia i szukanie zrostow czy ognisk endometralnyuch, wybieram 1sze ale w ciaze z ta choroba ciezko zajsc niestety jesli chodzi o przewklekle zapalenie przydatkow tez ciaza czesto bywa rozwiazaniem, ale czesto to poiwraca, ale znam osobiscie kobiety ktorym po ciazy ustapily zapalenia na dobre.
                        • 16.09.10, 22:18 Odpowiedz
                          Dlaczego sadzisz, ze to endometrioza?

                          Mozesz powiedziec cos wiecej?

                          A z ta ciaza majac zapalenie, czy to nie ryzykowne dla dziecka??? Bo co, jak nie przejdzie?
                          Ooza tym, nie wiem jak ty ale ja mam trudnosci ze wspolzyciem w tym stanie. Ostatnim razem jak probowalam wszystko mnie potem bolalo. Poza tym libido spadlo mi drastycznie, niewiele tez odczuwam z pwodou tej choroby...

                          --
                          'Lubie zapach rumianku o swicie...'
                          • 17.09.10, 11:50 Odpowiedz
                            3 lekarzy juz mi to mowilo, rozmawialam tez na forum z wieloma koboietami ktore jak ja np niby chorowaly na zapalenie jajnikow ciagle i przyczyny nie bylo, wszystkie badania ok ak jak iu mnie wychodzi ze wsyztsk w porzadku, usg, badania krwi, cytologia, posiew zadnych bakterii a okazywalo sie pozniej ze to endometrioza ale to trzeba robic laparoskopie pod narkoza by pobrac wycinek i sprawdzic na 100% inaczej sie nie da by miec pewnosc.
                            Mnie tez bardzo boli wspolzycie niestety;( i to jzu 2 i pol roku odkad choruje na to paskudztwo, czesto to mnie az rozrywa z bolu, uczucie szorowania jakby papierem sciernym,pieczenia i ogromny dyskomfort, ginekolog mowila ze sie endometrum moglo juz do pochwy przeszczepic i moze dlatego ten bol.W ostrych stanach jak to niby zapalenie przychodzi unikam wspolzycia bo bym chyba wykorkowala z bolu juz,ale nawet gdy boli umiarkowanie jajnik/jajniki to wspolzycie jest bolesne. Przyjemnosci ja takze nie odczuwam przez ta chorobe i ani razu nie odczulam nigdy, w najleopszym przypadku jak juz nie boli to nic nie czuje ale to rzadko , w 95% boli w mniejszym lub wiekszym stopniu.Bardzo mi zatrula ta choroba ostatnie 2-3 lata zycia gdy sie z nia mecze wiec naprawde Cie rozumiem, wiele lez wyplakalam juz,czepiajac sie roznych srodkow i ziol i oczyszczan organizmu i borowina itp gdy leki zawodzily ale neistety juz na zadne prawie leczenie nie reaguja te jajniki,na pewno tez mam zrosty, mozliwe ze niedrozne jajowody i to takze kolejna przeszkoda w zaplodnieniu, do tego moj maz ma slabe wyniki nasienia, wiec jak zajde w ciaze biorac pod uwage to wszystko to naprawde bedzie to prawdziwy cud Bozy.
                            • 17.09.10, 12:37 Odpowiedz
                              Lana..rozumiem Twoj bol :(
                              Mnie tez ta choroba ostatni rok zycia zatrula...
                              A jak Twoj maz to znosi? Bo wnioskuje, ze to w czasie wyszlas za maz? Pytam, bo to wazny aspekt zycia. Nie wiadomo co powiedziec partnerowi... Ja niewiele odczuwam przyjemnosci rowniez dlatego, ze jajniki sa zmeczone i oslabiona choroba i slabo wszytsko odczuwam. A bol to raczej mam po, w wyniku machaniczego podraznienia.

                              Moze gdybys wiedziala czarno na bialym czy to endometrizoa czy jajniki, wiedzialabys jak to leczyc..




                              --
                              'Lubie zapach rumianku o swicie...'
                              • 17.09.10, 13:22 Odpowiedz
                                Mi juz zatrula prawie 3 lata bo trwa to juz ponad 2 i pol roku w styczniu minie juz 3 lata.
                                Zachorowalam na to bedac dziewica takze jak wyszlam za maz bylam juz na to chora. Maz wspolczuje mi i chcialby bardzo zebym byla zdrowa,na szczescie nie mam jakiegos nieludzkiego meza ktory mnie zmusza do wspolzycia na sile czy czesto wiedzac jakie to dla mnie nieprzyjemne,wrecz przeciwnie nawet nie chce sexu by nie sprawiac mi bolu, w efekcie nasze pozycie jest bardzo rzadkie czasem nawet wielotygodniowe przerwy szczegolnie jak na ostro mi sie zaczyna jazda z tymi jajnikami. I jak tu zrobic to dziecko pytanie heh. Mnie boli zarowno wspolzycie jak i po czasem nawet i w nastepny dzien a niekiedy jest calkiem do wytrzymania i zupelnie nie wiem od czego to zalezy.
                                Niestety to wszystko bardzo zle dziala na psychike i poczucie wlasnej wartosci, bliskosc z mezem ukochanym kojarzy sie tylko z bolem i czyms zlym przez co bede cierpiec i tak niestety sie juz mecze 2,5 roku. Ja juz myusle na 95% ze to endo, ale pewnosc 100% by mi przynajmniej cos rozjasnila i wiedzialabym na czym stoje a tak wciaz gdybam czy to endo a moze jednak jakas wredna bakteria ktorej posiew nie wykazal(np na jajwowodach kroazy czy jajnikach) i jest odporna na wszelka antybiotykoterapie.
    • 19.09.10, 11:10 Odpowiedz
      Lano a jaki ten nagietek pilas? Jakiej firmy? W nalewce?

      A czy Zapter ci pomogl?



      --
      'Lubie zapach rumianku o swicie...'
      • 19.09.10, 11:17 Odpowiedz
        nagietek zwykly z apteki po prosty nalewka z nagietka sie nazywa tylko nazwa pisze po lacinie ale to aptekarka wie ze to nagietek, on jest niby do stosowania zewnetrznie ale mozna pic, pije go juz z pol roku teraz juz przerwy robie bo sie organizm przyzwyczail za bardzo ale jak tylko chwytaja mnie te zapalenia od razu pije po nawet 3 lyzeczki dziennie, zapper niestety na moja chorobe z jajnikami nie pomogl jak i nalewka odrobaczajaca usuwajaca bakterie wirusy i pasozyty, jedynie po niej bole piersi sie na wiele miesiecy zmniejszylu przed okresem ale teraz znow wrocily, wada tej nalewki to to ze mozna jak w moim przypadku dostac grzybicy bo ona wytlucze ci w organizmie wszystko czyli i dobre i zle bakterie ale choroby mi nie wytlukla heh.
        • 19.09.10, 12:28 Odpowiedz
          a nagietek ci pomaga?

          --
          'Lubie zapach rumianku o swicie...'
          • 19.09.10, 19:51 Odpowiedz
            teraz juz mniej, jakby mi sie organizm uodpornil ale na samym poczatku jak bralam tak pomagal lepiej sie czulam i w czasie zapalen tez przygaszal je.
            • 20.09.10, 12:24 Odpowiedz
              Dzieki. Zaczelam pic te nalewke :) A po jakim czasei picia widzialas efekty?

              Moze kiedys mialas rzeczyiwscie zapalenie ale je wyleczylas. A teraz moze masz cos innego np albo rzeczywiscie enedometrioze albo moze to zrosty tak cie bola. Slyszlam, ze zrosty pozapalne potrafia bardzo dokuczyc. Nie wiem. Moze zrob badania na endometrioze, przynajmniej bedziesz wiedziec co robic i jak sie leczyc. I daj znac co i jak.

              --
              'Lubie zapach rumianku o swicie...'
              • 20.09.10, 13:02 Odpowiedz
                mi ja polecila pewna kobieta na tym forum, finka ona na kafeterii pisze o chorobach kobiecych i leczenie ziolami i ja zaczelam pic jak miala m silniejsze zapalenie po ok 10-12 dniach byla juz poprawa ale stosowalam tez nasiadowki ziolowe i borowine wiec to wszystko razem przygasilo zapalenie.
                Mozliwe ze sa czy byly to zapalenie ale wszzepila sie endo tam, niestety nie ma zadnego badania ktore potwierdza endometrioze tylko oiperacja laparoskopia ale dla mnie to na razie zbyt powazne by w celach diagnostycznych oddac sie operacji pod narkoza, a tak endo nie da sie na 100% stwierdzic tylko przypuszczac po objawach a 100% pewnosci daje wycinej histopatol. pobrany przy laparoskopii takze lipa;-(
    • 23.09.10, 13:07 Odpowiedz
      Naturalne metody leczenia są skuteczne pod warunkiem, że preparaty stosuje sie systematycznie i konsekwentnie. Mozesz zastosowac propolis w tabletkach i kilka innych dodatkowych preparatów. :)) Jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam do dyskusji. ;))
      • 23.09.10, 14:04 Odpowiedz
        naturalne metody i ziola stosowalam regularnie i dlugo (od lutego)bez zadnych wiekszych rewelacji, owszem jak zapalenie bylo bolesne to lagodzily je, jednak jesli chodzo o stan przewklekly ni epomagaja, byc moze dlatego ze to endometrioza wlasnie wiec nie pomoga na to;-(
        • 23.09.10, 18:37 Odpowiedz
          nawet jeśli to endometrioza , to pewnie masz zachwianą odpornośc i równowagę organizmu. A jakie zioła stosowałaś? :)
          • 23.09.10, 19:10 Odpowiedz
            jesli chodzi o odpornosc nie mam najgorszej,chorowanie moje na jajniki nie ma duzo wspolnego z odpornoscia, poniewaz w okresie jesienno zim bardzo dbam o nia, czyli cerutin co dnia, tran, czosnek kiszona kapusta, herbata z cytryna i imbirem, wyciag z pestrek z grejpfruta itp, cieple ubieranie i ubieglej zimy od meza sie nei zarazilam grypa mimo ze mial ja 2 razy czyli odpornosc mialam ok zadnego wirusa nie lapalam a jajniki i tak dokluczaly i 2 zapalenia mialam mimo to.
            Z ziol stosowalam dlugo nasiadowki z krwawnika, nagietka i inne skrzyp, pilam dlugo ziola Klimuszki na prace jajnikow, przykladalam borowine, pilam nalewke z nagietka.
            Nie wiem czy to ma cos do rzeczy ale zachorowalam na te jajniki po grypie prawie 3 lata temu niedoleczonej, pozniej juz leczonej ponownie ale od tamtej pory przez pare miesiecy ciagle jakies choroby mnie nekaly, grypy, zpaalenie pecherza raz,grypa zoladkowa,goraczki niewiadomego pochodzenia, przewklekle stany podgoraczkowe trwajace kilka tyg, duze opoznienia okresu, tak bylo na poczatku mojego chorowania z tym jajnikiem, jakby caly moj organizm lapal wszystko, jednak pozniej juz wszystko bylo ok tylko te jajniki chore i jajniki wiecznie i tak sie ciagnie juz 3 rok prawie, juz psychicznie wysiadam serio:-(
            • 23.09.10, 19:39 Odpowiedz
              Rozumiem, to trwa zbyt długo. Jesli chcesz przesle Ci wskazówki i ,,recepte,, na te problemy. :) Zechcesz skorzystać - to super, a nie to trudno:)) Uważam jednka ,ze warto spróbować. Nie będę rozciagać tego wątku, mailem mogę Ci przesłać więcej informacji. Jestem farmaceutą i od kilku lat zajmuje się naturalnymi metodami ,,leczenia,,, dokładnie od czasu kiedy pzreszlam sepsę, pozdrawiam. mój mail kaboszon@onet.pl
              • 23.09.10, 21:01 Odpowiedz
                Ja tez chetnie otrzymalabym jakie sporady. jestem w podobnej "kropce" jak Lana. Nie wiem juz co robic. To trwa od roku i 4 miesiecy i mimo przeprowadzonych roznych kuracji jestem w tym samym miejscu :(:(:( Jestem rowniez na skraju zalamania. szczerze powiedziawszy, mialam juz tych zalaman kilka.

                --
                'Lubie zapach rumianku o swicie...'
            • 23.09.10, 21:08 Odpowiedz
              Lana, a czy to co mialas i co sadzisz, ze bylo grypa, nie bylo moze mononukleoza? Ona daje podobne objawy ale to inny wirus. A powiklania jakie opisujesz pasuja mi do tego. ja to przeszlam. I tez pozniej mialam jakies dziwne historie. I najgorsze..chroniczne zmeczenie. Wywiazal mi sie w wyniku tej choroby nawet syndrom depresyjny objawiajacy sie glownie brakiem sil. Mialam to 7 lat temu i do tej pory nie clakiem doszlam do siebie..
              --
              'Lubie zapach rumianku o swicie...'
              • 23.09.10, 21:30 Odpowiedz
                Sluchaj nie to byla grypa ale dreszcz mnie przeszedl jak wspomnialas o tej chorobie,bo ja mononukleoze przeszlam w swoim zyciu 6 lat temu!!! ale nigdy bym nie wpadla czy to moze miec powiazanie z moimi chorymi jajnikami, kurcze cos mi przeblyslo pare razy z ta mononukleoza ale czy to nie jest zbyt duzy odstep czasu ,ja to mialam 6 lat temu i zadnych klopotow przez 3 -4 lata kolejne z jajnikami nie mialam, sadzisz ze mozna to z tym wiazac?
                • 23.09.10, 21:44 Odpowiedz
                  Nie twierdze, ze mononukleoza ma zwiazek z twoimi jajnikami. Tak naprawde ta choroba tez malo znana jest. Ja po niej mialam organizm wykonczony. A lekarze sie dziwili i nie mogli uwierzyc... Nigdy zadna choroba tak mi nie zdewastowala organizmu jak ta.
                  Tak czy inaczej, nawet jesli ma zwiazek z mononukleoza to..co to zmieni?

                  Co do Ciebie jednak, to jesli badania krwi nie wykazuja zadnego zapalenia to nie wiem czy nadal je masz. Moze powtorz te badania? Robilas tylko raz?

                  --
                  'Lubie zapach rumianku o swicie...'
                • 23.09.10, 21:48 Odpowiedz
                  Lana, nie wiem. Ale nawet jesli miala, to..co to zmienia?
                  --
                  'Lubie zapach rumianku o swicie...'
    • 23.09.10, 18:28 Odpowiedz
      Ja bralam propolis przez ponad miesiac. W duzych dawkach doustnie, do tego globulki dopochwowe przez 10 dni. Przestalam, bo nie widzialam ZADNEGO rezultatu. A przeciez teoretycznie, powinien zadzialac, skoro mowi sie, ze dziala na prawie wiekszosc bakterii takze na grzyby. Wiec dlaczego nie bylo rezulatu? Oto jest pytanie na ktore chetnie poznalabym odpowiedz :(

      --
      'Lubie zapach rumianku o swicie...'
      • 23.09.10, 18:40 Odpowiedz
        Przede wszystkim - jaki to był propolis? W jakich dawkach? Musisz wiedzieć ,że m-c to za krótko. Pierwsze rezultaty i poprawa widoczne są po 3 m-cach, natomiast naprawdę dobre rezultaty uzyskuje sie po półrocznym okresie zażywania. Najlepiej zastosowac terapię skojarzoną, czyli z innymi preparatami. :)
        • 23.09.10, 20:57 Odpowiedz
          To byla nalewka propolisowa zamowiona w pasiece 30%. Bralam 3 razy dziennie po 20 kropli rozmieszane w lyzeczce miodu. Do tego globulki robione tez w pasiece Barc chyba. Zeby propolis lepiej docieral do jajnikow, przez miesiac bralam tez czopki doodbytnicze 2 razy dziennie. No i globulki dopochwowe. Tylko 10 ,dni bo dalej podraznil mi sluzowke. Przestalam brac bo uznala, ze skoro po tak intensywnej aplikacji mozna powiedziec...ze wszystkich stron ;) nie bylo zadnego rezultatu, to znaczy, ze raczej juz go nie bedzie. Gdyby mial zaskutkowac, widzialbym przybajmniej jakas mala poprawe. propolis jednak dziala dosc szybko. Widac to w przypadku przeziebien. Juz po 2-3 dniach jest poprawa.
          Wiec..nie wiem dlaczego w tym wypadku nie. Podobno dzial na wiekszosc bakterii. Ja mam 4 w tym paciorkowca i e.coli..

          --
          'Lubie zapach rumianku o swicie...'
          • 23.09.10, 21:43 Odpowiedz
            Nie możesz porównywać przewlekłegostanu zapalnego(?) z infekcją , czy przeziębieniem. Uwazam,że m-c to ZA KRÓTKO. Przewlekłe stany zapalne, nawet te ropne, wiecznie nawracajace wymagają dłuższej terapii. Tak jak wspominałam 3 m-ce a nawet pół roku. Nie mam dośw. jesli chodzi o rezultaty terap. propolisu w kroplach, natomiast doskonałe daje propolis w tabl. Do tego aloes , ale miąższ tez w okrelonej ilości i antyutleniacz.
            • 23.09.10, 21:46 Odpowiedz
              Nie uwazasz jednak, ze po miesiacu powinna byc chociazby MINIMALNA poprawa?
              Po jakim czasie brania ty zauwzylas poprawe u siebie? Bo jak rozumiem leczylas sie rowniez propolisem i jak mniemam z dobrym skutkiem :) Z czego sie zreszta bardzo ciesze :)
              --
              'Lubie zapach rumianku o swicie...'
    • 23.10.10, 13:56 Odpowiedz
      Lana :) jak wyglądaja postępy w terapii ? :))

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.