Dodaj do ulubionych

Nadczynnosc tarczycy!

21.06.04, 11:38
Co naturalnego polecacie na nadczynnosc tarczycy??
Dzieki.
Edytor zaawansowany
  • 22.06.04, 00:24
    witski napisał:

    > Co naturalnego polecacie na nadczynnosc tarczycy??
    > Dzieki.


    Wizytę u endokrynologa.
    Pozdrawiam. Witek
  • 22.06.04, 17:03
    Ano właśnie. Naturze ciężko jest się uporać z tym problemem. A jesteś pewien,
    że to tarczyca? Nie piszesz, czy byłeś już u endokrynologa, czy tylko tę
    nadczynność podejrzewasz, czy załapałeś się na chorobę Basedowa, czy wole? Jak
    by nie było, leczenie ziołami ma działanie tylko wspomagające, sami Bonifratrzy
    tak twierdzą. Można spróbować homeopatii, i przy prawidłowo dobranym leku
    rezultat na pewno będzie, natomiast jest to kuracja, która musi być zaplanowana
    przez lekarza. Na innych sposobach naturalnych się nie znam;). Na pewno jakieś
    rezultaty da zmiana diety, ale tutejszy specjalista od diety się zmył na jakiś
    czas. To znalazłam w mojej mądrej książce Bonifratrów
    do picia rano: 100g ziemniaków, po 50 marchwi, selera i pietruszki. Drobno
    pokroić i gotować bez soli w pół litrze wody pod przykryciem przez 10-15
    minut. Odcedzić i dopełnić ubytki wody do pół litra, wrzucićdwie łyżki otrąb
    pszennych i dwie łyżki siemienia lnianego, odstawić w chłodne miejsce do
    następnego dnia, wypić lekko podgrzany. No i tradycyjnie - owoce, warzywa,
    wyłącz białe pieczywo, cukier, zredukuj mięso itd itp.
    Ale, od razu zastrzegam, żeden napój nie zastąpi wizyty u lekarza i diagnozy!

    16%VOL
    22%VAT


    takie tam... forum homeopatyczne
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
  • 23.06.04, 04:28
    Ja taz mam problem z nadczynnoscia tarczycy i polecalabym przede wszystkim
    unikac jedzenia zywnosci zawierajacej jod jak np: ryby i seafood(krewetki
    itd,), alg i witamin robionych z chwastow z oceanu, soli jodowanej, cebuli i
    warzyw z rodziny kapuscianej. A polecany jest sok z marchwi - 3 szklanki
    dziennie. Ale tego soku z marchwi nie probowalam bo to raczej powinna byc
    marchew bez nawozow, a takiej po prostu nie mam mozliwosci kupic.
    Wyczytalam takze ze materac z gorczycy reguluje hormony tarczycy i na
    watku "materac z gorczycy" probuje sie dowiedziec jak go mozna samemu zrobic.
    Ja mam guza w prawej gornej czesci tarczycy ktory wytwarza za duzo hormonu. Moj
    guz jest za maly zeby go usunac, moj TSH jest 0.35 czyli na granicy normy co
    jest dla naszych lekarzy ciagle OK. Jestem wiec w okresie oczekiwania az
    urosnie albo zniknie. Czuje sie okropnie. Jestem na leku na serce, a od czasu
    do czasu biore serie Celebrex bo mnie strasznie miesnie i stawy bola.
  • 23.06.04, 13:34
    W wątku dotyczącym mteracy z gorczycy wskazuję na zależność, która często się
    potwierdza pomiędzy szkodliwym dla zdrowia promieniowaniem geopatycznym a
    zaburzeniami w pracy tarczycy.

    Myślę, że czas zadbać o uporządkowanie energi w przestrzeni otaczającej nasze
    ciało co ma związek z radiestezją, np. przez:
    - przemeblowanie w bardziej korzystne dla zdrowia miejsce;
    - neutralizację metodami naturalnymi
    - neutralizację sprawdzonym i przetestowanym odpromiennikiem radiestezyjnym

    Jednocześnie należy zadbać o uprządkowanie energetyki własnego ciała, np:
    - uprawianie sportu - chodzi o aktywność ruchową,
    - zabiegi bioterapeutyczne,
    - dieta co we wcześniejszym poscie jest poruszane,
    - praca nad sobą (joga, medytacje, tai-chi)
    - współpraca z rozsądnym lekarzem

    Życzę sukcesu na drodze dochodzenia do zdrowia.
  • 23.06.04, 22:03
    radiesteto jeszcze raz dziekuje i prosze o jeszcze. Otoz sport uprawiam i to
    calkiem duzo, za wyjatkiem kardio bo moje serce go nie toleruje, dieta moja
    jest uwazam dobra, yoge i medytatcje robie juz od bardzo dawna a ostatnio
    zrobilam pierwszy stopien reiki i mam zamiar kontynuowac az do master w seichim
    reiki. Lekarzy tez mam dobrych i sama mam wyksztalcenie medyczne.
    Materac tez zrobie jak znajde krawca.

    Natomiast nie mam pojecia o:
    > - przemeblowanie w bardziej korzystne dla zdrowia miejsce;
    > - neutralizację metodami naturalnymi
    > - neutralizację sprawdzonym i przetestowanym odpromiennikiem radiestezyjnym
    zabiegi bioterapeutyczne, przemeblowanie w bardziej korzystne dla zdrowia
    miejsce;
    Wspominales tez gdzies o kregach kamiennych ktore laduja energetycznie. Jak
    rozpoznac takie miejsca? I jak potem z nich korzystac?
    Czytalam niedawno o energetyzowaniu (balansowaniu energii) w piramidach lub za
    pomoca malych piramidek w roznych kolorach. Czy masz jakas opinie lub
    doswiadczenie na ten temat?

  • 24.06.04, 08:30
    Z piramidkami nie mam najlepszych doświadczeń. Myślę, że wielu konstruktorów
    popada w autosugestię a kupujących w sugestię, że jest to łatwe w obsłudze
    panaceum na wiele dolegliwości. Piramidki owszem działają, ale trzeba je
    ustawiać w "dobrym - niezapromieniowanym" miejscu i dobrze wstroić (kompas jest
    tu niewystarczajacy). Źle wstrojone mogą szkodzić!!!

    Co do innych radiestezyjnych metod to przemeblowanie można wykonać jeśli
    wczesniej ma się dobrze rozpoznany rozkład promieniowań w mieszkaniu i mamy
    pewność, że łóżko stawiamy w dużo lepsze miejsce niż stało wcześniej.
    Odpromienniki sztuczne (w tym piramidka) to dość poważny problem. Niestety jest
    niewiele typów odpromienników, które działają bezpiecznie i skutecznie.
    Właściwy, dobrze wstrojony odromiennik może znacząco poprawić warunki w
    mieszkaniu. Widziałem jednak wiele różnych podejrzanych gadżetów(tzw.
    odpromienników) które nie działały oraz dobrych odpromienników źle wstrojonych,
    które czasami szkodziły. Ale to jest odrębny problem na inny wątek, który
    pewnie niebawem poruszę. W każdym bądź razie ukształtowanie i ustabilizowanie
    energetyki przestrzeni we własnym mieszkaniu jest równie ważne jak zabiegi
    bioterapeutyczne czy leczenie medyczne. Ten temat poruszam na swojej stronie
    internetowej. Jeśli chcesz więcej poczytać na ten temat to napisz na priv. to
    podam Ci adres. No i oczywiście polecam literaturę zwłaszcza "radiestezję
    stosowaną" Z.Królickiego.

    Co do metod naturalnych jest ich wiele. Jedną z najlepszych jest właśnie
    materac z gorczycy. Wiem, że dość dobre wykonuje pani Janina (nazwiska nie
    pamiętam) z Łodzi. Polecam.

    Kręgi kamienne to miejsca mocy, w których pozytywne właściwości energertyczne
    miejsca podkreślone są właściwościami energetycznymi kamieni. Tak w ogóle
    kamienie to jeden z najlepszych naturalnych odpromienników. Tak więc energia
    miejsca jest wzmocniona przez właściwości kamieni.
    Polecam strony:
    www.kamienne.org.pl
    www.kamienie.most.org.pl

    Pozdr.
  • 24.06.04, 11:53
    ..a czy macie doswiadczenie z ADR-ami wynalezionymi przez inż. Wośińskiego?
  • 24.06.04, 19:42
    Nie mam własnego zdania. Nie miałem okazji przebadać działania i efektów, tych
    pozytywnych oraz sprawdzić czy nie ma efektów szkodliwych. Opinie moich kolegów
    są podzielone.
  • 25.06.04, 11:24
    ... szkoda jednak ze o takim wynalazku naszego Polaka wie tak niewielu ludzi.
    Fakt jest faktem ze nagród zgarnął od groma za ten wynalazek.
  • 25.06.04, 18:09
    Czy może wiesz coś o badaniach lub testowaniu ADR-a przez konkretne organizacje
    radiestezyjne lub bioterapeutyczne?
    Czy wiadomo Ci aby ADR posiadał jakiś certyfikat wydany przez wiarygodne
    stowarzysenie radiestezyjne lub bioterapeutyczne, poprzedzone testowaniem
    zsepołu wiarygodnych osób?
    Wybacz, że podchodzę do tematu sceptycznie ale rynek jest zawalony różnymi
    cudownymi gadżetami, które neutralizują wszystkie promieniowania (począwszy od
    żył wodnych a skończywszy na elektromagnetycznych nawet bardzo wysokich
    wysokich częstotliwości takich jak mikrofalowe) i wspomagają organizm we
    wszystkich schorzeniach.
    Tak sie składa, że jakoś nikt z producentów nie kwapi sie do poddania swych
    wynalazków procedurom testowania przez fachowców.
    Nie twierdzę, że ADR nie działa, ale żebym mógł się na ten temat obiektywnie
    wypowiedzieć musiałbym to przetestować, a to nie takie proste. Wiem coś o tym
    bo w Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Radiestezji prowadze Praceownię Badawczą,
    która testuje różne takie wynalazki, według określonych obiektywnych metod i
    procedur. A po to aby coś polecać lub negować niestety nie wystarczy oglądanie
    urządzenia na targach medycyny naturalnej i zachwalanie sprzedawcy.
    Jak masz jakieś konkretne obiektywne informacje to będą one ze wszech miar
    przydatne, bo myślę o zrobieniu listy różnych wiarygodnych urządzeń, do których
    mam nadzieję ADR się zalicza.
    Pozdr.
  • 08.07.04, 09:35
    Dosc stare dane ale zawsze. Dzis w Polskim radiu :
    www.sieradz.mediacom.pl/storyk.php?sid=770
    Do tej pory (styczeń 2003 r.) w Polsce badania ADR-4 zostały przeprowadzone
    m.in. w:

    • Pracowni Radiofizycznej Instytutu Radiologii A.M. oraz Zakładu Radiologii
    Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu,
    • Zakładzie Ochrony i Biotechnologii Roślin Międzyuczelnianego Wydziału
    Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i A.M. w Gdańsku,
    • Zakładzie Fizyki Medycznej Instytutu Fizyki Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w
    Poznaniu,
    • Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi
  • 27.06.04, 19:11
    z jednej z moich ksiazek ziololeczniczych:

    Nadczynnosc tarczycy moze byc skomplikowaną formą awitaminozy B1,C,D,E.
    W pozywieniu ograniczyc sol, skreslic alkohole i papierosy, uzupelnic braki
    witaminowe i stosowac ktorys z przepisow(z wewnwtrznych jeden naraz):

    1. siemie lniane 60,0, morszczyn 20,0, ziele nostrzyka 20,0, ziele przetacznika
    20,0 - sproszkowac i zazywac 2 razy dziennie pol lyzeczki

    2. kora debowa, mech islandzki, klacze turzycy, lisc szczawiu po 20,0,
    morszczyn 40,0 - 1-2 szklanki naparu dziennie

    3. gabka slodkowodna - nalewka spirytusowa na swiezej gabce zbieranej jesienia -
    3x dziennie lyzeczke

    4. lewatywa z siemienia lnianego, ziemniakow, szpinaku, kapusty (wywary)

    Podobnie widzi to medycyna chinska: regulacja tarczycy jest sprawa dosyc
    zlozona, ale jej funkcjonowanie zalezy w duzym stopniu od energii żoladka,
    dlatego w przypadku jakichkolwiek zaburzen tarczycy trzeba przede wszystkim
    usunac z pozywienia skladniki, ktore zoladkowi najbardziej szkodza.

    Do polishgirl - wsrod mieszanek ziolowych na bazie tradycyjnej medycyny
    chinskiej, ktorymi ja sie interesuje, jest prawdziwy "balsam dla zoladka", do
    zamowienia rowniez w USA.


  • 30.06.04, 05:15
    dziekuje Teresa,
    Ten pierwszy przepis jest prosty do zrobienia i uzycia, wiec bede go uzywac. Na
    razie kupilam Essiac, to jest taki najstarszy i najbardziej u nas popularny
    mieszanaka na rozpuszczanie wszelkich guzow (rakowych i nie rakowych)
    Mialam ostatnio znowu testy i dzisiaj dzwonil moj lekarz zeby mi powiedziedziec
    ze mam drugiego guza na tej tarczycy. Ten drugi jest inny od tego pierwszego,
    jest zwany zimnym - dosc wysokie prawdopodobienstwo ze rakowy. W przyszlym tyg
    bede miala zrobiona jego biopsje. Nie mam najlepszego humoru dzisiaj !!!
  • 30.06.04, 10:19
    Hej!
    Ja też mam guzy na tarczycy - 5.Teraz lecze się homeopatycznie.Wcześniej
    myślałam o chrząstce rekina i myśle nadal.
    Czy mogłabyś napisać gdzie kupiłaś ten essiac i ile to kosztuje.
    Jak wielkie masz te guzy?
    Pozdrawiam.
  • 01.07.04, 18:12
    Essiac w Kanadzie jest w kazdym sklepie z ziolami. Kupilam ten oryginalny
    robiony przez firme Resperin w Kanadzie. Kosztuje okolo $30. Podobno to jest
    jedyna firma ktora ma oryginalna recepture od tej pielegniarki, ktora leczyla
    tym ludzi chorych na raka. A ona dostala ja od indian Ojibway.
    Nie wiem gdzie mieszkasz ale w Polsce tez to jest od niedawna.
    Moje guzy sa tak troche wieksze jak 2 cm kazdy. Ten jeden to widac i boli jak
    go dotykam. Ten drugi jest gdzies z tylu.
    Bede miala biopsje za dwa tygodnie wiec bede wiecej wiedziec co w nich siedzi.
    A jakie sa twoje guzy? i czy zmienily Twoje hormony?
    Wczoraj przeczytalam o odzywianiu komorkowym Johanny Budwig, i jeszcze o
    okladach z organicznego oleju rycynowego. Ten ostatni podobno wyciaga wszystkie
    zanieczyszczenia z organizmu, ale nic nie wspomnieli o tarczycy wiec szukam
    dalej.
    Lapie sie czego popadnie bo naprawde chcialabym zachowac tarczyce i chcialabym
    zeby byla zdrowa.
    Pozdrowienia
  • 01.07.04, 18:36
    ten "balsam dla zoladka", o ktorym mowialam, to wlasnie odzywka dla komorek,
    efektywnie wspomagajaca regeneracje wielu organow, unikalna, jedyna w swoim
    rodzaju - i to jest wlasciwy kierunek wraz z oczyszczaniem organizmu-
    oczyszczaniem rowniez na poziomie komorkowym
  • 01.07.04, 20:57
    Teresa, napisz mi cos wiecej o tym balsamie, a przede wszystkim jego angielska
    nazwe.
  • 02.07.04, 11:43
    Ja mieszkam w Polsce.Jak myślisz,czy jakby coś to dostanę ten essiac w sklepie
    zielarskim bo inaczej nie wiem skąd sobie go wytrzasnę!
    Moje dwa najwieksze guzy maja 14 i 15 mm a trzy pozostałe poniżej 1 cm.Mam je
    niekorzystnie usytuowane-czuję jakbym miała pełne gardło!Nie powodują one
    jednak zaburzen hormonalnych.
    A słyszałaś o wstrzykiwaniu do guzów etanolu.To podobno fajna metoda i guzy sie
    wysuszają.Ja pójde i się zapytam o takie coś ale jak zobaczę, że nie pomaga mi
    homeopatia(od niedawna sie tak leczę)i inne specyfiki.Czasami już nie mam siły
    bo jak masz trudności w połknięciu śliny to chęć do życia odbiera.Ale muszę
    stwierdzić, że homeopatia sprawiła, że jest minimalna poprawa,ale naprawde
    minimalna-jeśli chodzi o to "podduszanie".
    Ja też czytałam o diecie dr Budwig.Chodzi o te pasty-siemie lniane,olej lniany
    itp-tak?
    A gdzie Ty mieszkasz,jak się leczysz i jak długo?
  • 03.07.04, 03:35
    To jest polska strona o essiac www.vol-mal.com.pl/essiac/essiac.htm a to
    jest strona po angielsku w czym te ziola moga pomoc
    comboweb.com/essiac/what.htm
    Poza tym jedna z powaznych organizacji rzadowych testowala Essiac i wyniki sa
    takie ze zatrzymuje rozwoj guzow. A to jest bardzo pozytywna opinia od rzadowei
    organizacji, ktora jakby nie bylo otrzymuje wiekszosc swoich pieniedzy od
    companii farmaceutycznych.
    Nie nie slyszalam o etanolu ale zaraz bede szukac po internecie.
    Ja jakos nie mam przekonania do homeopatii bo raz sie zawiodlam.
    Czy ty mialas biopsje robione jesli tak co na nich wyszlo. Podobno gorsze sa
    te "zimne plamy" ktore na scan wychodza.
    Ja do tej pory to sie nie leczylam, bo moje hormony byly w normie i dopiero
    miesiac temu spadly (TSH) na dolna granice, i schudlam ponad 10 kg. Na razie
    mam rozne testy. Mieszkam w Kanadzie mniej wiecej w polowie drogi pomiedzy
    Toronto a Niagara.
    Jestem bardzo wsciekla ze mi sie te guzy przytrafily.
  • 03.07.04, 11:25
    U mnie guzki nie są raczej zimne.W biopsji wyszło że 2 są koloidalne a reszta
    niby może odpowiadać guzkom rozrostowym.No podobno to nic takiego i z tym sie
    żyje,ale dla mnie to ostatnio naprawdę duży problem.Przeszkadzają mi bardzo
    kiedy przełykam ślinę i wogóle już nie mam siły.Homeopatycznie leczę się
    dopiero nieco ponad miesiąc czasu-jest wprawdzie niewielka poprawa (choć nie
    wiem jak to sie ma do wielkości moich guzów,bo badań jeszcze nie robiłam- za
    wczesnie),bo już mnie tak nie dusi,ale mimo wszystko to daleka droga do jakiejś
    tam większej poprawy.Wiem, że to krótko, żeby coś tam wymagać.
    Ja przed leczeniem tabletkami-lewotyroksyną miałam hormony w normie,jednak
    musiałam zrezygnować z tego.Nabawiłam się po nim nadczynności i wogóle jedna
    wielka tragedia.
    Teraz jestem u kresu cierpliwości.Jeśli w najblizszym czasie homeopatia mi nic
    nie pomoże to łyknę chrząstke rekina czy też ten essiac a jeśli i to zawiedzie
    pojde na ten etanol-może się będę kwalifikować.A jeśli nie to bedę tak
    zdesperowana, że wrócę do tych leków,po których albo padne albo mi pomogą.
    A tak wogóle to nie wiem czy u mnie dostanę ten orgyginalny essiac jakby co!
    A ty stosujesz jakąś dietę? Jak się zamierzasz leczyć?
  • 03.07.04, 11:06
    Wksiazce prof Tombaka "Czy mozna zyc 150 lat" jest opisana kuracja
    oczyszczajaca tarczyce. Ja nie mam teraz dostepu do tej ksiazki, moze ktos ma
    i tu przepisze?






    --
    Folding@home Polska
    Nie ma co czekac, trzeba sie dopisac!
  • 05.07.04, 00:25
    Oczyszczenie tarczycy
    40 pestek z jabłka drobno pokroić i zalać 100 ml spirytusu. Postawić w ciemne miejsce na 7 dni. Pić 15 minut przed jedzeniem po 7 kropel, rozpuszczając w 20 ml wody. Kurację prowadzić raz na 3 miesiące. Można zamiast pestek z jabłek wziąć 21 pestek z grejpfruta. Odżywkę przygotować w analogiczny sposób.


    --
    Folding@home Polska
    Nie ma co czekac, trzeba sie dopisac!
  • 05.07.04, 16:47
    Dzięki Aleksander.Kiedyś słyszałam właśnie o pestkach jabłka,ale nie wiedziałam
    o co chodzi.
    Pozdrawiam.
  • 06.07.04, 14:56
    Pracowalam caly weekend wiec nie moglam odpisac.
    Pati nie wiem jak bede sie leczyc, zalezy to tez pewnie od wynikow biopsji. Na
    razie pije ten essiac, pije tez lyzke oleju z dorsza dziennie (omega3 i 6
    tluszcze)i czekam tez na wizyte do naturopathy.
    Moj sposob odzywiania uwazalam zawsze za dobry i raczej nie przewiduje
    wiekszych zmian.
    Co do tego oczyszczania to tez czytalam. Ale najpierw trzeba oczyscic przewod
    pokarmowy: colon, watrobe pozniej nerki a dopiero pozniej tarczyce. Inaczej nie
    bedzie dzialac. Nie wiem skad Tombak wzial ten przepi z ziarenkami jablek,
    jakos nie moge nic podobnego nigdzie znalezc. Bylam w zeszlym roku w Polsce i
    kupilam 2 ksiazki Tombaka. Informacje w nich zawarte powtarzaja sie wiec
    niepotrzebnie kupilam dwie. A tak naprawde to Tombak nie jest dla mnie
    autorytetem bo za duzo glupot znalazlam w tych jego ksiazkach.Glupot z punktu
    widzenia medycznego np: te kilogramy zanieczyszczen i kamieni w ludzkich
    jelitach. Osobiscie widzialam wnetrza ludzkich jelit (colonoscopy itp) i nic
    takiego tam nie bylo. To byli ludzie w roznym wieku i przed dzien brali
    normalne srodki przeczyszczajace zeby umozliwic przeprowadzenie testu.
  • 06.07.04, 17:56
    > Co do tego oczyszczania to tez czytalam. Ale najpierw trzeba oczyscic przewod
    > pokarmowy: colon, watrobe pozniej nerki a dopiero pozniej tarczyce. Inaczej
    > nie
    > bedzie dzialac. Nie wiem skad Tombak wzial ten przepi z ziarenkami jablek,
    > jakos nie moge nic podobnego nigdzie znalezc. Bylam w zeszlym roku w Polsce i
    > kupilam 2 ksiazki Tombaka. Informacje w nich zawarte powtarzaja sie wiec
    > niepotrzebnie kupilam dwie. A tak naprawde to Tombak nie jest dla mnie
    > autorytetem bo za duzo glupot znalazlam w tych jego ksiazkach.Glupot z punktu
    > widzenia medycznego np: te kilogramy zanieczyszczen i kamieni w ludzkich
    > jelitach. Osobiscie widzialam wnetrza ludzkich jelit (colonoscopy itp) i nic
    > takiego tam nie bylo. To byli ludzie w roznym wieku i przed dzien brali
    > normalne srodki przeczyszczajace zeby umozliwic przeprowadzenie testu.

    Ksiazki Tombaka sa ewidentnie stylizowane zeby zachecic do oczyszczania. W
    jelicie grubym jest serdnio 2-4 kg zlogow i sciety sluz. W `95 roku przyznal
    to zdajsie NIH ale nie pamietam dokladnie.

    To oczyszczanie pestkami z jablek to chyba tak naprade po prostu jest dbanie o
    to zeby nie bylo niedoboru jodu. W kazdym razie bez innych oczyszczen powinno
    tez dzialac, ale wiadomo ze najlepiej jest wyszorowac caly organizm.


    Pozdr.



    --
    Folding@home Polska
    Nie ma co czekac, trzeba sie dopisac!
  • 09.07.04, 00:26
    co to jest NIH ? A ten sluz to prawdopodobnie zluszczajaca sie sluzowka z
    podraznionych jelit, ktora mozna zauwazyc rowniez w czasie biegunki.
  • 13.07.04, 00:08
    > co to jest NIH ?

    www.nih.gov/


    > A ten sluz to prawdopodobnie zluszczajaca sie sluzowka z
    > podraznionych jelit, ktora mozna zauwazyc rowniez w czasie biegunki.

    Moze nie wiem. Sam czytalem o jakichs badaniach nt temat. Bylo tam cos <> tak:
    ten sluz to reakcja jelita na spozycie nienaturalnych albo zle polaczonych
    pokarmow. Wtedy nie moga byc dobrze trawione i jelito oblepia je sluzem zeby
    nie byly absorbowane i nie gnily. Jesli tak sie dzieje nawet kilka razy na
    tydzien to jelito robi swoje i jest OK, ale jesli nawet kilka razy na dzien
    (junk food itp.) to juz nie wyrabia sie i sluz przykleja sie do jelita a na nim
    tworza sie gnijace zlogi z resztek pokarmu. Niektore moga byc w tym samym
    miejscu w jelicie nawet przez 10 lat.

    ...czyli w sumie na to samo <> wychodzi.





    --
    Folding@home Polska
    Nie ma co czekac, trzeba sie dopisac!
  • 15.05.05, 23:37


    16%VOL
    22%VAT

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.