Dodaj do ulubionych

Medycyna naturalna, leczenie naturalne a farmacja

15.10.15, 20:45
Witam

Szukam ludzi którzy maja podobne zainteresowania co ja. Interesuje sie naturalnym leczeniem i stylem zycia. Jeżeli rozmawiam z kimś kto mówi o swoich chorobach i narzeka na nie a nie chce posłuchać jak żyć zdrowiej, zaczynam sie gotować w środku. Chciałabym znaleźć grupkę ludzi którzy mają podobne zainteresowania gdzie moglibyśmy sie wymieniać wiedza, być moze wtedy byśmy wpłynęli na ludzi którzy oddają swoje życie w ręce farmacji. Opieram sie na osiagnieciach nauki takiej gdzie tłumaczy sie dlaczego dana sytuacja zaistniała w chorym organizmie a takze naturalnym leczeniu. Ktoś chętny zeby dołączyć do dyskusji?
Edytor zaawansowany
  • 16.10.15, 10:43
    Witam
    Zapraszam na stronę internetową www.mocprany.pl sądzę, że znajdziesz tam wszystko to czego szukasz.

    Pozdrawiam
  • 16.10.15, 18:34
    Klara - co dla ciebie znaczy żyć zdrowo?
    Staram się żyć zdrowo - ale dla osoby przekonanej o cudownych właściwościach diety np. Kwaśniewskiego/paleo/niskowęglowodamowej lub dla wegeterianina odżywiam się koszmarnie.
    Co to jest leczenie naturalne?
    Herbata z malinami na przeziębienie jest super, ale na migrenę szybko działa tylko paracetamol. Znasz inny sposób? Węgiel z apteki na kłopoty z żołądkiem to jest medycyna naturalna czy farmacja? Wyciąg z sylimaryny (na wątrobę) to natura czy farmacja?
    Temat ciekawy, chętnie się czegoś nowego dowiem.
  • 25.10.15, 23:04
    zdrowo można żyć, ale warto wiedzieć co się dzieje z krwią dlatego polecam wam robić badania krwi w dobrym laboratorium, ja korzystam ze strony www.badamysie.pl gdzie dzięki niej mogę zrobić badania za darmo i bez skierowania, a o wyniki proszę na e-mail :) mi się to podoba, bo wiadomo, można korzystać z medycyny naturalnej, ale to krew powie co jest nie tak
  • 30.10.15, 18:15
    Jeśli interesujesz się medycyną naturalną to polecam zajrzeć na blog który w całości poświęca się medycynie naturalnej. Mówię o blogilla.pl/ - na chyba że już znasz :P
  • 20.01.16, 14:35
    Witam
    Chetnie podyskutuje na ten temat, tez interesuje sie zdrowym stylem zycia i naturalnym leczeniem. Mam dostep do suplementów z 4 firm
    Pozdrawiam
  • 23.01.16, 19:28
    Dla mnie w ogóle rozmowa z kimś kto jest przekonany o tym, że chemia z apteki nas leczy, jest bardzo męcząca. Zawsze wtedy po prostu zaczynam rozmyślać ile krzywdy ten człowiek sobie nieświadomie wyrządza.
    Sama stosuję naturalne suplementy i kosmetyki z jednej z firm MLM i na prawdę różnice nawet w samopoczuciu się dostrzega. Szkoda że nie każdy chce tego spróbować.
    Dla zainteresowanych naturalnymi produktami - be-forever-healthy.tumblr.com/
  • 23.01.16, 19:37
    Tyle postów, niby chętnych do rozmowy, ale prawie każdy "przypadkiem" jakiś produkt, stronę lub adres reklamuje.
    Może jednak ktoś zachce odpowiedzieć na już zadane pytania.
    Węgiel z apteki na kłopoty z żołądkiem lub wyciąg z ostropestu (sylimaryna na wątrobę) to natura czy farmacja?
    Potem możemy podyskutować.
  • 24.01.16, 13:51
    Możliwe, że akurat nikt nie miał odpowiedzi.
    Osobiście odrzuciłam ogólnie apteczne produkty ponieważ wiele razy się zawiodłam, a potem jeszcze dowiedziałam co jest tam sprzedawane..
    Węgiel z apteki może to i bardziej zbliżone naturze. Trzeba by też popatrzeć skład.
    Jednak to jest rozwiązywanie problemu gdy już się pojawi, a można takim problemom naturalnie zapobiegać.
  • 24.01.16, 16:26
    peksyk napisał(a):
    > dowiedziałam co jest tam sprzedawane..

    Kasiu, zaciekawiłaś mnie. Co jest sprzedawane?

    > to jest rozwiązywanie problemu gdy już się pojawi, a można takim problem
    > om naturalnie zapobiegać.

    Pełna zgoda - zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć.
    Jednak nie zawsze można zapobiec zatruciu pokarmowemu, bólowi głowy czy zapaleniu wyrostka.
  • 25.01.16, 22:57
    To może zacznijmy od samego początku.
    www.youtube.com/watch?v=l-dG-tzji2A
    Wiem, że filmik trochę zbyt "dramatycznie" zmontowany ;) ale to co ważne jest zawarte i fakty są faktami.
  • 26.01.16, 09:31
    peksyk napisał(a):
    > filmik trochę zbyt "dramatycznie" zmontowany ;) ale to co ważne jest z
    > awarte i fakty są faktami.

    Fakty? Ja widzę pytania z góry założoną tezą:
    Firmy farmaceutyczne powinny dbać o nasze zdrowie
    Medycyna ma jakiś kierunek
    Nie wierzymy medycynie
    Przemysł powinien kierować sięzasadami etyczno-moralnymi a nie ekonomicznymi
    Sa lekarze od objawów i inni lekarze od przyczyn
    Szczepionki...
    A dowody?

    Przyznam, całości nie obejrzałam.
    Autorka tego filmiku szerzy też "wiedzę" o spisku kosmitów i chemtrails.
    Na wielu dziedzinach się poznała...

    Odpowiadanie na treści zawarte w filmikach jest dość upierdliwe, więc na przyszłość odmawiam. O tekstach (prawdzie, manipulacji, rodzaju argumentów) zawsze chętnie podyskutuję :)
  • 26.01.16, 11:46
    przepraszam ale film trwał 10 min. pytania to wstęp. więc o czym mamy rozmawiać gdy nie wie pani o czym ja mówię? xd
  • 26.01.16, 13:53
    peksyk napisał(a):
    > przepraszam ale film trwał 10 min. pytania to wstęp. więc o czym mamy rozmawiać
    > gdy nie wie pani o czym ja mówię?

    Chętnie się dowiem, proszę napisać.
    Z góry grzecznie uprzedzam, że spisek kosmitów i chemtrails mnie nie interesują.
  • 04.04.16, 22:35
    Osoby zainteresowane super żywnościa zapraszam.. Poświeciłęm sporo czasu aby wyszukac w 100% naturalne shake oraz suplementy oraz kosmetyki.. Tylko natura moze nas uzdrowić. Nie dajmy sie nabrac na jakies sukralozy czy inne paskudztwo w niby naturalnych produktach
    email: rezerwafinansowa@gmail.com
  • 24.01.16, 18:35
    Witam ostatnio zagłębiłem się w leczenie Konopiem i poczytałem też o różnych przypadkach na które mydycyna nie miała lekarstwa a Konopiem się wyleczyli.Rozeznałem się po internecie i szukałem sprzedawców syropów i oleji konopnych znalazłem firme carun konopna farmacja dowiedziałem się też że kolega leczył ich produktami łuszczyce i udało mu się wyleczyć a leki z aptek mu nie pomagały myśle że warto by każdy wszydł na www.carun.pl i poczytał o tych produktach :)
  • 06.04.16, 16:53
    Wszelkie zdrowienie organizmu,to efekt placebo /auto-sugestii / wiary /nastawienia psychicznego /pobożnego życzenia w moc leczniczą jakiegokolwiek specyfiku chemicznego czy naturalnego ( chociarz chemiczne lekarstwa specyfiki czy środki psycho-tropowe , bardziej szkodzą organizmowi ,wątrobie ,psychice ,itp.niż pomagają i leczą ,gdyż stopniowo osłabiają odporność organizmu .
  • 09.02.16, 11:25
    ja również się interesuje prowadzę blog.zielonysklep.com oraz poratal o zdrowiu www.-ajurweda.pl

    --
    Kocham ajurwedę
    www.a-ajurweda.pl
    www.zielonysklep.com
  • 10.02.16, 15:36
    jeżeli kupujemy węgiel(carbo medicinale),zioła w torebkach,nalewki ziołowe(konserwowane spirytusem)to produkty naturalne,jeżeli mamy np sylimarol to popatrzmy jaki jest % sylimaryny,jakie wypełniacze i konserwanty,herbatki w proszku podobnie,to ocenimy sami w zależności od tego co wyczytamy,istotny jest też proces produkcji,ciśnienie,temperatura itp..zdrowe soki z apteki najczęściej robione z koncentratów i słodzone raczej naturalne nie są.Proszę zwrócić uwagę że farmaceutyki są" na coś"na wątrobę,na katar,na gorączkę,dobrze że są.Mnie interesują jednak sposoby przywracania równowagi całemu organizmowi czyli nie" na nerki a na człowieka"Od kiedy wiem że taki sposób jest i że działa,i wcale nie jest to żadna nowość wróciła nadzieja,że po 15-tu latach leczenia chor.Parkinsona,kiedy już nie działają leki,a życie stało się koszmarem,mam szansę,realną szansę że będzie lepiej.Nie podaję linków,nie podaję www bo nie jest moim celem sprzedanie czegokolwiek...
  • 10.02.16, 16:39
    Węgiel aktywny (aktywowany, leczniczy) nie występuje w naturze, więc chyba nie jest "naturalny".
    Uzyskuje się go w wyniku procesu chemicznego (często sucha destylacja) z torfu, drewna, pestek owoców, czy skorup orzechów.
    Sylimaryna też "luzem" z naturze nie występuje, trzeba ją wyestrahować np. z ostropestu.

    Zaciekawiło mnie to, co napisałaś o chorobie Parkinsona.
    Może sama opisz - bez linków, reklamy, www - co to za metoda. W nowym wątku? Chętnie poczytam. I może nie tylko ja :)

  • 10.02.16, 19:12
    Mieszkam w górach,dookoła mam lasy i łąki .Ziół tam tyle,że zrobienie mieszanek dziurawca,mięty i np ostropestu wymaga jedynie wyjścia za furtkę.Trochę ziół znam,uczyłam się prawie 5 lat,uczyła mnie też babcia,ona potrafiła zrobić mieszankę ,która bardzo skutecznie znosiła ataki epilepsji,pamiętam że był też przepis na chor Parkinsona ale babcia zanim dała mi księgę zabrała parę kartek.Nie dziwię się,w składzie był wawrzynek i lulek..Ja wykopałam z ogrodu do lasu wawrzynek ze względu na maluchy,czyli wnuki.To co rośnie w koło mojego domu wystarczy do leczenia(albo wytrucia-co kto woli)kilku wsi.Robię miody z mlecza,nalewki na ziołach,herbatki preparaty bezpieczne,to są produkty naturalne.Czemu o tym piszę ,suplementy często sprzedawane są przez osoby nie znające się ani na ziołach ani na synergii produktu ,który sprzedają,przedstawiają je jako panaceum na wszystkie dolegliwości,no i zawsze w tle jest"lekarz który się zdziwił"Można się zdziwić ponieważ kiedyś suplementy miały 80% substancji biologicznie czynnej i faktycznie miały znaczenie terapeutyczne,zgodnie z nakazami UNII mają teraz 20%.i są suplementami i dobrze.A węgiel na biegunki babcia robiła z drewna ,w piecu chlebowym...
  • 10.02.16, 19:50
    dorota-s2 napisała:
    > Mieszkam w górach,dookoła mam lasy i łąki .Ziół tam tyle,że zrobienie mieszanek
    > dziurawca,mięty i np ostropestu wymaga jedynie wyjścia za furtkę.

    Ależ musi u ciebie być pięknie latem. Aż mi zapachniało świeżo ściętymi roślinami :)

    Ostropestu do mieszanki bym nie dodawała, bo żeby wyciągnąć z niego sylimarynę potrzebny jest alkohol.
  • 12.03.16, 20:57
    Ja dopiero zaczynam interesować się tematem medycyny naturalnej, w sumie przez przypadek trafiłam na stronę www.pocztazdrowia.pl znalazłam tam dużo ciekawych artykułów na temat naturalnych metod leczenia, które mają potwierdzenie naukowe. Jeżeli ktoś z Was mógłby mi polecić jeszcze jakiś portal albo ciekawą książkę, będę wdzięczna. Czas się zastanowić nad tym, dlatego lekarze tak chętnie wypisują kolejne recepty.
  • 16.03.16, 18:44
    Jeśli ktoś szuka pomocy zdrowotnej poza konwencjonalną medycyną, nie chce brać tylko środków chemicznych to polecam swojego znajomego, dyplomowanego bioenergoterapeutę. Ma ponad 11 letnie doświadczenie poparte wieloma sukcesami w pomocy. Wykonuje pełną diagnozę problemu i przyczyn, a następnie przeprowadza sesję energetyczną. Sama doświadczyłam tej pomocy i realnie są efekty bardzo pozytywne. Dojeżdża do klienta na terenie Warszawy i okolic.
    W razie zainteresowania piszcie na adres mail: kwiat.lotosu@poczta.onet.pl
    Nie musicie być zakładnikami tabletek, warto spróbować czegoś co nie zatruje organizmu, a wspomoże proces oczyszczenia się i wyleczenia całkowitego choroby.
  • 20.03.16, 13:32
    Ostatnio zamiast leczenia pigułami przeziębienia, skorzystałam ze strony pielegniarka-warszawa.pl i zaprosiłam panią pielęgniarkę, aby postawiła mi bańki. I wiecie co? hurra na mnie to zadziałało :) Wątroba zdrowsza i jakoś szybciej doszłam do zdrowia niż po pigułach.
  • 29.03.16, 12:50
    No bańki są od dawien dawna, działały i nadal działają, tylko teraz ludziom łatwiej pigułkę łyknąć. Ale coraz więcej jest osób szukających naturalnych sposobów, i dobrze, same pigułki nic nie dadzą jeśli nie zadbamy o siebie! Z książek polecam poczytać Jerzego Ziębę.
    Także polecam Akademie Witalności! ;)
  • 30.03.16, 23:30
    Klara, bardzo chętnie skorzystam z porad i mocy naturalnego leczenia. Wydaje mi się, że staram się żyć zdrowo i przekazywać dobre nawyki żywieniowe rodzinie, dzieciom. Zgadzam się z Tobą w pełni, że koncerny farmaceutyczne zbijają miliony na naszym zdrowiu, ale zastanawiam się...czy w sytuacji gdy np. [url=http://spartanska.pl/]badanie histopatoligiczne[/url] wykazało zmiany nowotworowe, czy medycyna naturalna jest w stanie zastąpić [url=http://spartanska.pl/]leczenie biologiczne warszawa[/url] ? Uważam, że temat jest bardzo ciekawy i ważny.
  • 30.03.16, 23:38
    Klara, bardzo chętnie skorzystam z porad i mocy naturalnego leczenia. Wydaje mi się, że staram się żyć zdrowo i przekazywać dobre nawyki żywieniowe rodzinie, dzieciom. Zgadzam się z Tobą w pełni, że koncerny farmaceutyczne zbijają miliony na naszym zdrowiu, ale zastanawiam się...czy w sytuacji gdy np. [url=http://spartanska.pl/]badanie histopatoligiczne [/url] wykazało zmiany nowotworowe, czy medycyna naturalna jest w stanie zastąpić leczenie biologiczne? Uważam, że temat jest bardzo ciekawy i ważny.
  • 04.04.16, 17:36
    To my sami tworzymy swoje zdrowie .
    Kiedyś wszyscy rodzice wiedzieli, że dziecko po przebytej chorobie dziecięcej (wszystkie te choroby są chorobami zakaźnymi) uczyniło skok w swym rozwoju albo dojrzewaniu. Dziecko nie jest już takie samo jak przedtem. Choroba je zmieniła, stało się bardziej dojrzałe.
    Ale nie tylko choroby wieku dziecięcego powodują, że człowiek staje się bardziej dojrzały.

    Tak jak ciało z każdej przebytej choroby zakaźnej wychodzi silniejsze, tak i człowiek po każdym przebytym konflikcie staje się dojrzalszy. Bowiem tylko wyzwania, którym musimy stawić czoło, czynią nas silniejszymi i bardziej doświadczonymi. Wszystkie wielkie kultury powstały w efekcie wielkich wyzwań i nawet Darwin sprowadzał rozwój gatunków do pomyślnego przezwyciężenia warunków środowiska (ta uwaga nie oznacza jednak akceptacji darwinizmu!).

    ?Wojna jest ojcem wszystkich rzeczy?, powiada Heraklit, i ten, kto prawidłowo rozumie tę sentencję, wie, że wyraża ona jedną z najbardziej fundamentalnych mądrości. Wojna, konflikt, napięcie między biegunami dostarczają energii życiowej, gwarantując w ten sposób postęp i rozwój.
    Takie stwierdzenia brzmią groźnie i mogą być niewłaściwie odczytane w czasach, gdy wilki przyoblekają się w owczą skórę i w takim przebraniu demonstrują swoją tłumioną agresję jako umiłowanie pokoju.

    Celowo porównywaliśmy rozwój stanu zapalnego w naszym organizmie z przebiegiem wojny, gdyż dzięki temu poruszany temat zyskuje ostrość i nie zostanie pobieżnie potraktowany przez czytelnika.

    Żyjemy w takiej epoce i w takiej kulturze, które naznaczone są konfliktami i wrogością. Człowiek za wszelką cenę usiłuje uniknąć konfliktów i konfrontacji ze swoimi problemami ? nie zauważając przy tym, że takie nastawienie uniemożliwia osiągnięcie wyższego stopnia świadomości.

    Wprawdzie człowiek nie jest w stanie w dwubiegunowym świecie uniknąć konfliktów środkami funkcjonalnymi, ale właśnie dlatego usiłowania takie prowadzą do coraz bardziej skomplikowanych przesunięć wybuchów na inne płaszczyzny, których wewnętrznych powiązań trudno nie zauważyć.

    Nasz temat, choroba zakaźna, jest na to dobrym przykładem.
    Wprawdzie w powyższych rozważaniach traktowaliśmy paralelnie strukturę konfliktu i strukturę zapalenia, aby wypunktować to, co jest w nich wspólne, jednak w organizmie człowieka bardzo rzadko (lub nigdy) przebiegają one równolegle.

    Dzieje się raczej tak, że jedna płaszczyzna zastępuje drugą w myśl alternatywy albo-albo. Jeśli jakiemuś impulsowi uda się pokonać siły obronne świadomości, przez co człowiek uświadomi sobie swoją sytuację konfliktową, wówczas naszkicowany wyżej proces przetwarzania konfliktu odbywa się tylko w psychice i z reguły nie dochodzi wtedy do infekcji somatycznej.

    Jeśli zaś człowiek nie otworzy się na konflikt i nie uzdrowi go w strefie psychicznej, jeśli odrzuca wszystko, co mogłoby podać w wątpliwość jego sztucznie podtrzymywany zdrowy świat, wówczas konflikt przerzuca się na jego ciało i dochodzi do stanu zapalnego na płaszczyźnie somatycznej.

    Zapalenie to konflikt na płaszczyźnie materialnej.

    Nie należy zatem popełniać błędu i traktować swoich chorób zakaźnych powierzchownie, aby w efekcie dojść do wniosku, że ?nie przeżywałem przecież żadnych konfliktów?.

    Właśnie niedostrzeganie konfliktu wywołuje chorobę. Wejrzenie w siebie jednak, poszukiwanie przyczyn wymaga znacznie większego wysiłku niż rzucenie tylko pobieżnego spojrzenia, wymaga absolutnej uczciwości, która naszej psychice stwarza najczęściej podobny dyskomfort jak infekcja naszemu ciału. Właśnie tego dyskomfortu chcemy uniknąć.

    To prawda, konflikty zawsze są bolesne ? czy to będzie wojna, czy walka wewnętrzna, czy choroba, nie są one niczym ponętnym. Ale nie będziemy tu prowadzić rozważań w kategoriach ładne czy nieładne; skoro raz zgodziliśmy się, że niczego nie jesteśmy w stanie uniknąć. Kto nie pozwoli sobie na eksplozję psychiczną, u tego nastąpi eksplozja w ciele (ropień). Czy w takiej sytuacji można sobie jeszcze stawiać pytanie, co jest ładniejsze albo lepsze? Choroba czyni człowieka uczciwym!

    Walka z infekcjami jest walką z konfliktami na płaszczyźnie materialnej.
    Uczciwe było w tym wypadku w każdym razie nadanie nazwy broni: antybiotyki. Słowo to składa się z dwóch wyrazów greckich: anti = przeciw i bios =życie. Antybiotyki są więc ?substancjami skierowanymi przeciwko życiu? ? to się nazywa uczciwość!

    Z dwóch względów antybiotyki są wrogie wobec życia. Jeśli przypomnimy sobie to, o czym już mówiliśmy, a mianowicie, że konflikt jest właściwym motorem rozwoju, czyli życia, wszelkie tłumienie konfliktu jest równocześnie zamachem na dynamikę życia jako takiego.

    Ale i w węższym, medycznym sensie antybiotyki są wrogie wobec życia.
    Zapalenia to stany ostre, w których organizm szybko się oczyszcza, wydalając z ciała toksyny w procesie ropnym.
    Jeśli takie procesy oczyszczania się organizmu będą często i na dłuższy czas powstrzymywane antybiotykami, toksyny odłożą się w organizmie (najczęściej w tkance łącznej), co przy powtarzalności tego zjawiska może nawet wyrodzić się w proces nowotworowy.

    Powstaje efekt pojemnika na śmieci: pojemnik można albo często opróżniać (infekcja), albo gromadzić śmieci tak długo, aż nastąpią w nich procesy zagrażające całemu domowi (rak).

    Antybiotyki są obcymi substancjami, których człowiek nie wypracował własnym trudem, i dlatego pozbawiają go właściwych owoców jego choroby, a mianowicie doświadczenia, jakie zdobywa się w każdej konfrontacji.

    Pod tym kątem należałoby również krótko omówić temat ?szczepienia?.

    Znamy dwa podstawowe rodzaje szczepień: uodpornienie czynne i uodpornienie bierne. Przy uodpornieniu biernym aplikuje się przeciwciała, które zostały wytworzone w innych organizmach.

    Tę formę szczepienia stosuje się wtedy, gdy choroba już wystąpiła (np. tetagam przeciw zarazkowi tężca). W sferze psychicznej odpowiadałoby temu przejmowanie gotowych rozwiązań, przykazań i norm moralnych. Człowiek korzysta z cudzej recepty, unikając w ten sposób własnych rozwiązań i doświadczeń. Bardzo wygodna metoda postępowania, która nie jest żadnym postępowaniem, gdyż nie wymaga ani wysiłku, ani aktywności.

    Przy uodpornieniu czynnym aplikuje się osłabione zarazki, aby organizm na ich bazie sam wytworzył przeciwciała.
    Tę formę stosuje się we wszystkich szczepieniach profilaktycznych, jak na przykład przeciwko chorobie Heinego-Medina, ospie, tężcowi.

    W sferze psychicznej odpowiednikiem tej metody jest ćwiczenie rozwiązań konfliktów w niewinnych sytuacjach (w wojsku: manewry), na przykład terapia grupowa, ćwiczenia dydaktyczne. Chodzi o to, by człowiek wyuczył się strategii rozwiązywania konfliktów, którą mógłby zastosować w sytuacji rzeczywistego konfliktu.

    Powyższych rozważań nie należy interpretować jako recepty na sposób postępowania.
    Nie chodzi bowiem o to, ?czy człowiek ma się pozwolić zaszczepić, czy nie?, lub ?czy nie powinien nigdy stosować antybiotyków?.

    Koniec końców jest zupełnie obojętne, co się zrobi, jeśli tylko zrobi się to świadomie! Najważniejsza jest nasza świadomość, a nie wszelkie nakazy czy zakazy.

    Wyłania się jeszcze jedna kwestia, ta mianowicie, czy proces chorobowy w naszym organizmie jest w stanie zastąpić proces psychiczny.

    Niełatwo na to odpowiedzieć, bo duszę i ciało można traktować odrębnie jedynie w teorii. W rzeczywistości zaś nigdy nie funkcjonują one w oderwaniu od siebie.
    Wszystko to, co dzieje się w naszym ciele, znajduje odbicie w naszej świadomości, w psychice. Kiedy uderzamy się młotkiem w palec, mówimy: Boli mnie palec. Nie jest to twierdzenie do końca słuszne, gdyż ból zachodzi wyłącznie w świadomości, a nie w palcu. Bó1 palca jest jedynie projekcją psychicznego odczuwania przez nas ?bólu?.

    I właśnie dlatego, że ból jest zjawiskiem zachodzącym w naszej świadomości, możemy na niego rozmaicie wpływać: przez odwrócenie uwagi, hipnozę, narkozę, akupunkturę.

    Wszystko, co odczuwamy w czasie procesu chorobowego w naszym ciele, rozgrywa się wyłącznie w naszej świadomości.
    Rozróżnienie między objawami
  • 04.04.16, 22:32
    Ja prowadzę na facebooku grupę Medycyna naturalna.. Uzdrowic się można tylko poprzez układ odpornościowy, zajmuję się tym od kilku lat . Nikogo nigdy nie wyleczyła chemia , bo DNA ludzkie nie potrzebuje zadnej chemii.. Układ odpornosciowy to np zasadowa krew. ja własnie koncze tabele składnków odzywczych i osoby, które chcą mieć codziennie dostarczyc wszystkich skladników odżywczych zapraszam na emaila i jest ich ponad 140 , np stront, wolfram itd..
    Daniel
    email: rezerwafinansowa@gmail.com
  • 18.08.17, 11:41
    Dokładnie tak :) ludzkie DNA a Chemia ,to dwaj najwięksi wrogowie organizmu , proponuję zapoznać się z naszym największym sprzymierzeńcem w walce z wszelkimi chorobami ,naturalnym organizmu :

    Grasica to gruczoł, który pełni w organizmie bardzo ważną rolę – odpowiada za prawidłowe kształtowanie się układu odpornościowego. Gdy funkcjonowanie grasicy zostanie zaburzone, np. przez jej przerost, może dojść do rozwoju wielu chorób, także tych potencjalnie śmiertelnych.


    Grasica to gruczoł, który jest częścią układu odpornościowego organizmu. Znajduje się on za mostkiem, w śródpiersiu, a zbudowany jest z kory, podzielonej na zraziki i rdzenia. Grasica rozwija się już w życiu płodowym. Po około 2 latach wzrostu osiąga swój największy rozmiar (waży około 15 gramów). Po tym okresie, głównie za sprawą hormonów płciowych, stopniowo ulega zanikowi i jest zastępowana przez tkankę tłuszczową. U osoby starszej grasica waży około 5 gramów.

    Jaką funkcję pełni grasica?
    Grasica odpowiada za prawidłowe kształtowanie się układu odpornościowego poprzez kontrolę rozwoju obwodowych tkanek limfatycznych (węzły chłonne, śledziona).

    Grasica zapobiega rozwojowi alergii, wpływa na zdolności rozrodcze, wzrost oraz metabolizm.
    Ponadto w grasicy dojrzewają limfocyty T. Gruczoł odpowiada za eliminację autoreaktywnych limfocytów, czyli tych, które mogłyby zaatakować komórki i tkanki organizmu, i pozostawienie tych, które potrafią prawidłowo rozpoznać obce tkanki (zjawisko tzw. tolerancji centralnej). Te ostatnie, już dojrzałe, wysyłane są do obwodowych tkanek limfatycznych i zasiedlają je.

    www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/hormony/grasica-co-to-jest-grasica-jakie-pelni-funkcje_38346.html
  • 18.08.17, 10:39
    Wszystko musi być robione z rozwagą i rozsądkiem, ale niewątpliwie naturalne środki lecznicze są skuteczne oczywiście wtedy gdy są odpowiednio dobrane i dopasowane. Jest kilka prawdziwych klinik w Polsce zajmujących się medycyną naturalną, między innymi w Krakowie jest taka gdzie pracują naprawdę doskonali specjaliści. Zainteresowanych odsyłam na: www.naturalnemetodyleczenia.com.pl/
  • 05.10.17, 14:49
    Też uważam że medycyna naturalna jest dzisiaj bardzo potrzebna i trzeba uświadomić więcej osób żeby przestali faszerować siebie i swoich bliskich antybiotykami polecam wam wszystkim obejrzeć tą konferencje otwiera oczy na dzisiejsze problemy cywilizacyjne duolifeonline.pl/zdrowie/?r=kryger
  • 16.10.17, 12:40
    nie dyskutuj tylko stosuj www.pz6.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.