• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

oberon - co sądzicie?

  • 03.01.06, 23:49
    wybieram się na badanie przy użyciu tego aparatu... nie wiem, co myśleć,
    raczej pozytywnie jak na razie, zresztą co mi pozostaje, chudnę w oczach, mam
    potworne bóle i ogólnie samopoczucie do bani, lekarze prześcigają się w
    diagnozach.. raz arytmia, potem trzustka, wreszcie nadciśnienie....
    zwaariować można :( a ja chcę żyć normalnie! był ktoś z was może na takim
    badaniu ja jestem umówiona na czwartek... więc tak czy tak próba nie strzelba
    ale boję się bo już tyle nowości o sobie słyszałam /od ok.3 lat usiłuję się
    dowiedzieć CO MI JEST/??? - bez efektów/ słyszałam dużo dobrych rzeczy o
    oberonie ale też i mnóstwo negatywów.. moja lekarz rodzinna się po prostu
    wyśmiała z tego.... co myśleć, co myśleć// /??? proszę o wypowiedzi osób
    które takie badanie przeszły, jak wygląda co się dzieje? etc.
    będę wdzięczna

    uściski dla wszystkich:)
    Edytor zaawansowany
    • 05.01.06, 15:58
      Byłam na oberonie chyba z rok temu (mój brat i mama również) - polecił nam
      znajomy. Myślę, że jest to dosyć dobre urządzenie, bo wiele rzeczy się w tym
      badaniu u nas potwierdziło. Ja byłam w Warszawie w Holistyce - tam przyjmują
      normalni lekarze (którzy obsługuja to urządzenie), m.in. z Centrum Onkologii.
      Dobierają potem odpowiednie dla konkretnej osoby preparaty (firmy Vision,
      Energy itp.) - jak masz jeszcze słuchawki na uszach i jesteś podłączona to tego
      urządzenia, to wybierają jakiś preparat np. Antiox i sprawdzają jaka procentowo
      poprawa nastąpi jak już zjesz ten preparat, tzn. konkretnie suplement diety. My
      bierzemy te preparaty ponad rok i są naprawdę dobre, ale niestety drogie.
      Lekarka w przychodni też się śmiała, jak jej wspomniałam o oberonie -
      powiedzała, że wolałaby sobie kupić nowe buty niż wydawać 150 zł na coś
      takiego - tacy już niestety są lekarze(oczywiście nie wszyscy) - tylko
      zapatrzeni w tą konwencjonalną medycynę, która wcale człowiekowi nie pomaga, a
      często tylko szkodzi.

      pozdrawiam
      • 05.01.06, 17:25
        'Lekarka w przychodni też się śmiała, jak jej wspomniałam o oberonie' - hehe!
        pani doktór rzuca błotem na panów doktorów z holistyki, no niesłyychane!
        oczywiście żartuję, choć jest nad czym zapłakać,

        gdy oberon wszedł do nas, lekarze szaleli, prześcigali się w wyzwiskach,
        mądralińskich artykulikach w trosce o portfel pacjenta, a raczej jego wierność
        ich gabinetom.... hehe! artykuły niejednokrotnie zawierały wiele tytułów
        naukowych aby zadziałał tzw. społeczny dowód słuszności, a my jak stado
        baranów, abyśmy okrzyknęli oberon jednym wielkim chłamem, kłamstwem,
        oszukaństwem i zarabianiem na cierpieniu..:(

        tak się składa że moja mama zajmuje się tym już 3,5 roku, ma 2 certyfikaty od
        prof.med. Nesterowa /Moskwa/, które upoważniają ją do wykonywania tych badań, z
        wykształcenia jest analitykiem klinicystą, ma 22-letnie doświadczenie
        biochemiczne, co daje jej możliwość wytłumaczenia danej osobie skąd co dlaczego
        i jak....

        podam wam przykład:
        kilka dni temu ok.północy zadzwoniła kobieta, która była ze swoją mamą na
        badaniu podnad 1,5 roku temu, co wyszło?
        zagrożenie rakiem jelita grubego.... powtarzam: zagrożenie
        i co?
        i nic
        minęło 1,5 roku...
        telefonicznie córka tej pani oznajmiła z płaczem, że mamusi wykryto raka jelita
        grubego... lekarze zasugerowali .... wiadomo....
        "pomóż, co teraz?" no co teraz????

        hmm... ciężkie, smutne chwile, tylko dlaczego zignorowała to te 1,5 roku
        temu/????

        przykładów mogłabym mnożyć, ale nie mam na to czasu, nauczona doświadczeniem,
        wolę pozostać nieco lakoniczna...
        co jakiś czas jestem badana tak kontrolnie ostatnio w święta nie wyszło mi nic,
        jestem zupełnie zdrowa, ani razu w tym roku nie chorowałam... to potwierdza
        oberon - dobra odporność.

        pozdrawiam
        manyaslova



        • 09.01.06, 12:40
          witajcie!
          proszę o bliższe informacje nt. tego badania, najlepiej podajcie, gdzie warto
          to przeprowadzić, jak wygląda, czy wymaga przygotowania, nie wiem, na czczo,
          czy cokolwiek? nie wiem, co robić, muszę gdzieś się zbadać, mam poważne
          problemy.. pomóżcie! p.s. może znacie jakieś warte uwagi adresy internetowe?
          pozdr.
          ania

          • 10.01.06, 07:21
            Manyaslova napisz proszę o zasadzie działania oberonu, czy ma coś wspólnego z
            biorezonansem, metodą Volla aparatem MORA, Ja mam dobre doświadczenia właśnie z
            tym. Pisałam o tym tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15954&w=34657296
            Pozdrawiam Elżbieta
            • 10.01.06, 17:01
              witaj!

              jak najbardziej ma 'coś' wspólnego z volle'm, ale trochę jest dokładniejszy, to
              urządzonko jest na świecie już spory kawałek czasu, zaczęło się w Rosji /badano
              nim kosmonautów i wojsko radzieckie - te kadry wymagają dokładnego, bardzo
              dokładnego poznania stanu zdrowia/..

              cóż, oberon to diagnostyka bioinformacyjna, diagnoza odbywa się na poziomie
              komórkowym, tj. oberon daje sygnał zaczątków choroby już w momencie
              obumarcia/zaatakowania pojedynczych /choćby 10-ciu - gdy obumrze już 10 komórek
              trzustki dowiemy się na koniec że mamy cukrzycę ... tj. cukrzycę na poziomie
              komórkowym, zupełnie łatwą do zatrzymania = jeden z przykładów/ komórek,
              diagnoza opiera się o zaawansowaną technologię...którą mi mówiąc zupełnie
              szczerze nie jest tak prosto przekazać, inf. nt. naszego stanu /stanu
              wszystkich komórek --> narządów/ jest "zczytywana" z przysadki mózgowej,
              niejako naszego komputera pokładowego.

              "Aparatura umożliwia uzyskanie pełnej informacji o zdrowiu i najwcześniejszych
              sygnałach pojawienia się symptomów chorobowych, niemożliwych do stwierdzenia
              drogą innych metod diagnostycznych, jak np. USG, rentgen, tomografia
              komputerowa. Działa dogłębnie i bardzo dokładnie, gdyż wykorzystuje możliwość
              rejestracji i pomiaru fal elektromagnetycznych emitowanych przez poszczególne
              tkanki i organy. Jednocześnie działa bezinwazyjnie, nie wpływając w żaden
              sposób na strukturę wewnętrzną komórek".

              pozdrawiam
              w miarę możliwości odpowiem na dodatkowe pytania
              manyaslova










              • 11.01.06, 08:11
                Czy na Śląsku (górnym) takie urządzenie się gdzieś znajduje?
                • 19.01.06, 17:26
                  W Katowicach na Mikołowskiej 32 (na lewo od kościoła), nawet mam telefon
                  032/2571883 .
                  • 19.01.06, 17:38
                    witam
                    moja mama pracuje z tym aparatem od 3 lat ma oberon i wyższy model : au-rum
                    diagnozuje w wielu miastach Polski ma odpowiednie certyfikaty wydane w Moskwie
                    po kursach uprawniających do pracy z tym aparatem prowadzonych przez prof.
                    Nesterowa zdarzyło jej się w jej 3-letniej praktyce poznać wiele ciekawych
                    rzeczy i dojść do jeszcze ciekawszych wniosków...
                    oberon to świetna sprawa, dla wielu wciąż nie do pojęcia...

                    pozdrawiam
                    manyaslova

                    • 19.01.06, 21:16
                      Jeśli w Warszawie też to proszę o namiary
                      • 20.03.06, 13:22
                        elpasz napisała:

                        > Jeśli w Warszawie też to proszę o namiary
                        Witam. Proszę onamiary dobrego spec. od oberonu
                        Pozdrawiam.
                    • 20.03.06, 13:16
                      manjaslowa napisała:

                      > witam
                      > moja mama pracuje z tym aparatem od 3 lat ma oberon i wyższy model : au-rum
                      > diagnozuje w wielu miastach Polski ma odpowiednie certyfikaty wydane w
                      Moskwie
                      > po kursach uprawniających do pracy z tym aparatem prowadzonych przez prof.
                      > Nesterowa zdarzyło jej się w jej 3-letniej praktyce poznać wiele ciekawych
                      > rzeczy i dojść do jeszcze ciekawszych wniosków...
                      > oberon to świetna sprawa, dla wielu wciąż nie do pojęcia...
                      >
                      > pozdrawiam
                      > manyaslova
                      > Witam. Gdzie mogę zrobić miarodajne badanie oberonem.
    • 20.01.06, 07:04
      Dięki
    • 25.01.06, 13:25
      byłam zainteresowana diagnozą, niestety lekarka, która przeprowadzala to
      Badanie W Warszawie (w wieżowcu obok dawnej rotundy)nie powiedziała mi niczego.
      Natomiast moja sąsiadka, gdzieś była obok Krakowa na tym badaniu i była bardzo
      zadowolona, powiedziano jej jakie choroby przeszła, co jej dokucza itp i
      oczywiście wszystko zgadza się z badaniem na oberonie. Ja zapłacilam ok 150,- i
      niestety nie jestem zadowolona.
      • 01.02.06, 00:20
        witajcie!
        ad.ostatni post:
        wiadomo - są lekarze i lekarze, diagności i diagności, architekci i architekci
        itd.
        p.s. moja mama jako klinicysta już niejenokrotnie "poprawiała" wynik "po"
        lekarzu.
        pozdr

        manya
        • 01.02.06, 10:28
          A czy można zbadać oberonem nie cały organizm a tylko na wybrane pasożyty,
          witaminy czy mikroelementy. Pytam bo niedawno robiłam badanie całego organizmu
          (biorezonans)i chciałabym za jakiś czas sprawdzić efekty zastosowanej terapii.
          • 03.03.06, 15:54
            elpasz napisała:

            > A czy można zbadać oberonem nie cały organizm a tylko na wybrane pasożyty,
            > witaminy czy mikroelementy.

            Według AKTUALNEJ wiedzy medycznej Oberon niczego nie bada ani niczego nie
            wykrywa (w sensie istniejących rzeczy). Po prostgu brak badań potwierdzających
            działanie aparatu.

            > Pytam bo niedawno robiłam badanie całego organizmu
            > (biorezonans)i chciałabym za jakiś czas sprawdzić efekty zastosowanej terapii.

            Owa "terapia" dotyczy nieistniejących schorzeń. Jeśli ktoś proponuje Ci badanie
            metodą A oraz B przy czym metoda A ma działanie udowodnione a B nie to powinno
            to zmusić do zastanowienia, którą wybrać. Lekarzom nie wolno proponować ani
            stosować terapii z rodziny B :)
            • 06.03.06, 07:01
              Unhappy,nie znasz moich schorzeniach, nie pisałam o tym.
              Jeśli chodzi o wybór metody to ja już wybrałam. Mnie bardziej przekonuje metoda
              SKUTECZNA a nie czy posiada badania. Bo udowodnić można wszystko, to tylko
              kwestia kasy.
              Gdy leczyłam alergię biorezonansem 5 lat temu ta metoda była niezalecana przez
              Towarzystwo Alergologiczne. I cóż z tego skoro od tego czasu zero objawów
              choroby, 100% wyleczenie.
              Aktualna wiedza medzyczna nie ma zbyt wiele do zaoferowania stąd nasze
              poszukiwania, chociażby na tym forum.
    • 07.03.06, 10:38
      Witam wszystkich. Wczoraj skorzystałam po raz trzeci z takiej diagnostyki i
      leczenia. I zawsze jestem pod wrażeniem. Na pierwszje wizycie ( teraz też
      chociaż w trochę mniejszym stopniu) wyszły jak na dłoni moje dwie największe
      dolegliwości, reszta była w miarę ok. ale tarczyca i pęcherz moczowy były
      zupełnie w czerwonym kolorze. A leczę się już na nie od lat. Od jakiś 2 tygodni
      mam dość ostre zapalenie gardła i wczoraj to bardzo wyraźnie wyszło przy
      badaniu. Ja nikogo nie namawiam na ten rodzaj leczenia, ja jestem zadowolona a
      co do innych to do nich należy decyzja. Przeciez nie trzeba przerywać
      tradycyjnego leczenia ( i nie należy). Mam tylko prośbę zanim ktoś nam
      zasugeruje ciemnotę bo leczymy się tak czy inaczej niech ma na względzie fakt
      że często medycyna tradycyjna jest bezradna w naszych przypadakach.
      • 08.03.06, 21:51
        ,arzma2, napisz prosze skad jestes i gdsie robiłas badanie.Pozdrawiam.ada
      • 09.03.06, 06:55
        Marzma, piszesz, że robiłas badanie już 3 razy, czy za każdym razem jest to
        badanie całościowe bo mnie interesowałoby, jak pisałam, tylko częściowe. Nie
        wiem czy tak można tym aparatem-może Ty się orientujesz
        pozdrawiam
        • 09.03.06, 09:00
          Witam wszystkich, jestem z Rudy Śląskiej a leczę się w Katowicach w Vision, to
          była moja trzecia wizyta. Za każdym razem zaczynamy od badania urządzeniem i
          właściwie jest to badanie całościowe bo urządzenie "prześwietla" po kolei
          wszystkie organy i pokazuje ewentualne polepszenia bądź zagrożenia. Niestety
          nie wiem czy można zbadać np. jeden organ ( o to Ci chodzi?). Wizytę mam za
          miesiąc to mogę zapytać ( napisz konkretnie o co chodzi). Jeśli chcecie
          wiedzieć coś wiecej to chętnie odpowiem ale proszę napisać na mail gazetowy bo
          nie chciałabym być posadzona o reklamę. Pozdrawiam
          • 09.03.06, 10:47
            Chciałabym np zbadać oberonem czy mam lamblie-myślę, że jeśli można, to byłoby
            taniej niż badanie całościowe a tylko to mnie obecnie interesuje.W poprzednim
            badaniu (biorezonans-ale nie oberonem)wyszły mi lamblie, zastosowałam paraprotex
            i chcę sprawdzić czy zadziałał skutecznie.
            Napiszę do Ciebie maila bliżej Twojego terminu badania-z góry dzięki.
            • 09.03.06, 11:38
              elpasz napisała:

              > W poprzednim badaniu (biorezonans-ale nie oberonem)wyszły mi lamblie, zastoso
              > wałam paraprotex i chcę sprawdzić czy zadziałał skutecznie.

              Gwarantuję Ci, że żadne lambie nie zostaną wykryte. Co wcale nie znaczy, że
              paraprotex był skuteczny. ;))

              S.
              --
              Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
              • 09.03.06, 14:02
                Snajper po co się wtrącasz, już każdy zna Twoje poglądy na ten temat. U mnie
                wykryto lambie co również potwiedziłam "standardowym" badaniem. Nie jestem
                jakąś fanatyczką oberonu i dlatego zawsze potwierdzam to dodatkowymi badaniami.
                Jak będę na następnej wizycie to podpytam.
                • 14.03.06, 09:50
                  marzma2 napisała:

                  > Snajper po co się wtrącasz, już każdy zna Twoje poglądy na ten temat.

                  Ponieważ autor wątku pyta się co sądzimy o oberonie. Więc autorowi, zgodnie z
                  jego wolą, odpowiadam.

                  S.
                  --
                  Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
            • 15.03.06, 12:18
              Lamblie bardzo prosto normalnoie laboratoryjnie sie wykrywa w badaniu próbki
              kału.
    • 14.03.06, 06:48
      Czy mozna oberonem zbadać wyrywkowo to co chciałabym np tylko lamblie-spójrz
      prosze na moje poprzednie posty w tym wątku
      • 14.03.06, 09:27
      • 14.03.06, 09:49
        elpasz napisała:

        > Czy mozna oberonem zbadać wyrywkowo to co chciałabym np tylko lamblie-spójrz
        > prosze na moje poprzednie posty w tym wątku

        Badać mozna wszystko. Ale żadnych wyników wiarygodnych nie otrzymasz.

        S.
        --
        Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
    • 20.03.06, 21:10
      ja myślę że jeśli czegoś się nie zna, bywa, że się tego obawia... ja nie ufam
      lekarzom . już. wrr..rr. może kiedyś skuszę się na badanie.
      więcej sympatii by się tu przydało
      tak przeglądnęłam i szok!
      każdy musi mieć rację. ludzie się kłócą, obrażają, ktoś komuś coś kasuje.
      świat zwariował :/


      pozdrawiam
      • 29.03.06, 18:33
        ja tez zastanawiam sie by pojsc na to badanie, po prostu nieciekawie sie czuje
        wiecie moze gdzie mozna je wykonac w Łodzi?
        pozdrawiam i dziekuje
    • 27.06.06, 08:46
      Powiem tak. Mam znajomą lekarz z Białorusi.
      Wykonuje badania metodą dr Volla. Polecilem ją swoim znajomym.
      towarzyszylem jej przy ok. 40 badaniach.
      I co sie działo. Mowila ludziom takie rzeczy ze az sie łapali za głowe. Np Skad
      mogla wiedziec ze ktoś ma bóle ręki itp... Na te 40 osob wszystko sie sprawdzilo.
      Czasami zdarzało sie tak, ze czegos nie powiedziala, przeoczyla itp.
      Np. Mojemu ojcu nie powiedziala ze ma cos z oczami, lecz jak wspomnialem o tgym
      to powiedziala ze tak, i pokazala na biogramie w ktorym kiejscu i rzeczyiwscie
      bylo widacm byc moze nie powiedziala bo to nie bylo najwiekszym problemem. Stad
      wniosek ze trzeba sie dopytac. Napewnpo duzo zalezy od osoby ktora wykonuje
      badanie, w jaki sposob zinterpretuje dany niuans. Czyli doswiadczenie i wiedza.

      A czemu zaczalem polecac swoim znajomym?
      Ano, jestem po chemioterpii, radioterapii. W zwiazku z choroba przeszedlem
      MNOSTWO SPECJALISTYCZNYCH i DROGICH BADAN celem wykrycia co mi jest
      itp...pozniej dochodzenie do zdrowia i tez robienie badan. Nie wspopmne tez o
      straceniu czasu.Wpierw nie bylem przekonany. myslalem ze nastepni wyludzacze
      pieniedzy. Ale co mi tam? Sprobowac warto. I zrobilem. Podeczas badania buzia mi
      sie otwierala coraz bardziej, Skad kobieta mogla wiedziec takie rzeczy.
      Dokladnie potwierdzila moje badania Rentgena, tomografii, usg z kazdym
      szczegolem. To mnie oczywioscie przekonalo. Wiec w chwili obecnej medycyna
      obecna to dla mnie wielkie wyłudzanie pieniedzy i jakas wielka pomylka.

      Znajomi co byli na Oberonie, twierdza ze metdoa Volle`a jest bardziej
      szczegolowa i dowiedzieli sie o wiele wiecej.
    • 27.06.06, 19:32
      Oberon - nie sprawdził się u mnie jak i u moich znajomych, to są pieniądze
      wyrzucone w błoto...
      • 01.07.06, 18:53
        jeśli krawiec nie ma pojęcia jak skroić materiał, nigdy niczego nie uszyje,
        jeśli lekarz nie wie, jak połączyć objawy nie postawi diagnozy tylko będzie się
        motał................. etc. i tak bez końca
        /dla spostrzegawczych/

        pozdrowienia
        manyaslova

        p.s. daleka byłabym od formułowania wnisoków pt." to czy tamto jest be"
        brak wiedzy to najgorsza przyczyna niesnasek, jeśli ktoś z tym, czy tamtym miał
        niemiłe doświadczenia, nie ozncza to, że to owo coś jest zawsze złe i
        beznadziejne.
        • 01.07.06, 19:46
          manjaslowa, nie dość, że to badanie miało dość dziwaczny przebieg to nic
          konkretnego się nie dowiedziałam a byłam w ciężkim stanie, a tak chciałam
          zaoszczędzić czas, by jak najszybciej się dowiedzieć co mi dolega owszem
          dowiedziałam się dopiero jak lekarz zlecił mi badania. Nie dość, że straciłam kasę
          przechodząc badanie Oberonem to jeszcze chcieli mi tam wcisnąć jakieś swoje
          firmowe medykamenty, nie miej mi za złe, że akurat tak a nie inaczej opisuję,
          ale naprawdę jestem tym przerażona aż do dzisiaj...
          • 04.07.06, 17:23
            oczywiście rozumiem to, szkoda, że masz takie doświadczenia, ale każdy ma
            własne, nie ma na pewno sensu przekonywać się nawzajem, znam lekarzy
            pracujących na Oberonach, z których usług ludzie nie zawsze są zadowoleni

            pozdrawiam
            • 05.07.06, 05:57
              A ja mam bardzo pozytywne doświadczenie, miałam pewne dolegliwości, które w/g
              badań stosowanych w medycynie konwencjonalnej trudno było jednoznacznie
              zdiagnozować, pozostało poszukać innych metod badania, znajoma podsunęła pomysł
              diagnostyki nieco innym aparatem, choć podobnie działającym, jak Oberon. Również
              zalecono suplementy dietetyczne, po kilku mies. stosowania wspomniane problemy
              zdrowotne znikły. Osobiście wolę zapłacić i mieć skuteczną kurację, niż
              sfrustrowana biegać od przychodni do przychodni i narzekać na cały świat:-)
              irydologia.zlotemysli.pl/007ok.php
              • 09.07.06, 21:32
                Ja byłam 2 lata temu na badaniu tzw metodą oberon.Metoda jest dobra dla ludzi,
                którzy nie lubią chodzić do lekarzy i robić wielu badań.W tym wypadku wszystko
                wyjdzie podczas jednego nieskomplikowanego badania.Metoda ta jest też dobra dla
                ludzi , którzy mają jakieś dolegliwości zdrowotne, ale lekarze nie mogą dojść
                do tego co im dolega.Nie zajmuję się reklamą tej motody, gdyż mój zawoód jest
                daleki od oberona, ale sprawdziłam i polecam.Aktualnie na badanie takie wybiera
                się mój mąż .
    • 12.07.06, 07:14
      Byłem wczoraj na takim badaniu.Żebym znał się cokolwiek na tym programie to
      wiedziałbym czy to nie oszustwo.Program wieszał się kilka razy, wydruku nie
      dostałem gdyż jak twierdzi "pani doktor" (tak przedstawiła się ta osoba)drukarka
      stała w nasłonecznionym miejscu i trzeba wymienić tusz.Zaproponowała mi tylko
      jakieś preparaty, musi to być jakieś panaceum bo pomaga w leczeniu wielu schorzeń.
      I jak tu wierzyć kobiecie? Jest powiedzenie - nie wierz nigdy kobiecie, ona jak
      nie oszuka to prawdy nie powie.
      Pozdrawiam
      • 13.07.06, 02:14
        Ja tez bylam tym czyms badana. Wykryto u mnie chorobe pluc i chorobe jelita
        grubego. Choc pluca i jelito mam zdrowe, to podobno jest to informacja o
        chorobach, na ktore kiedys zachoruje. Kupilam leki na te choroby i je biore.
        • 14.07.06, 14:21
          > Ja tez bylam tym czyms badana. Wykryto u mnie chorobe pluc i chorobe jelita
          > grubego. Choc pluca i jelito mam zdrowe, to podobno jest to informacja o
          > chorobach, na ktore kiedys zachoruje. Kupilam leki na te choroby i je biore.

          Monisiu. Brak dowodów medycznych, że Oberon w ogóle działa! Kupiłaś jakieś leki
          od sprytnych wydrwigroszy i się być może trujesz. Istotą działania Oberona jest
          wykrywanie chorób u ludzi zdrowych. Skoro zarabianie na chorych (sprzedaż
          koszmarnie drogich leków, koszmarnie drogie badania) daje już za mało kasy to
          spryciarze wzięli się za zdrowych wmawiając im choroby. Jeszcze raz - Oberon,
          Mora i tym podobne cudeńka to humbug i hochsztaplerka.
          • 18.07.06, 18:30
            Oberon jest urządzeniem, dzięki któremu lekarz prowadzący może uzyskać
            informacje o organizmie, których nie otrzyma za pomocą innych badań. Bardzo
            często (choć nie zawsze) na podstawie badania proponuje również naturalne
            preparaty. Urządzenie służy w efekcie do zaproponowania skuteczniejszej
            kuracji. Osoba, która nie chciałaby używać naturalnych produktów i być
            prowadzona przez lekarza nie ma potrzeby, by robiła sobie takie badania. Bo po
            co? Lekarze tradycyjni się na tym nie znają, więc nie ma co im wydruki z
            urządzenia pokazywać. No i jeśli się nie chce kuracji, to jest to tylko
            niepotrzebne wydanie pieniędzy i zajmowanie czasu lekarzowi.
            Uwaga: większość lekarzy używających tego urządzenia, tak na prawdę nie zna się
            na nim odpowiednio dobrze. Trzeba tutaj być naprawdę wybitnej klasy specjalistą.
            • 19.07.06, 14:20
              > Oberon jest urządzeniem, dzięki któremu lekarz prowadzący może uzyskać
              > informacje o organizmie, których nie otrzyma za pomocą innych badań.

              Mala poprawka. Oberon jest urządzeniem, dzięki któremu hochsztaplerzy wyciągają
              od ludzi pieniędze. Aparat niczego nie bada ani niczego nie ujawnia. I istotnie
              - za pomocą innych badań trudno to uzyskać bo inne metody diagnostyczne służą
              NAJPIERW do diagnozowania a potem do ZARABIANIA :)

              > Urządzenie służy w efekcie do zaproponowania skuteczniejszej
              > kuracji.

              To jest bardzo ciekawe. Bo skoro OBERON niczego nie bada (nie jest urządzeniem
              diagnostycznym) to "kuracja" jaką można na jego podstawie zaproponować nie
              będzie miała żadnego związku ze stanem zdrowotnym osoby badanej. Czy to ma sens?

              > Lekarze tradycyjni się na tym nie znają, więc nie ma co im wydruki z
              > urządzenia pokazywać.

              Nawet lepiej nie pokazywać bo mogłoby się okazać, że chory został oszukany przez
              sprytnych wydrwigroszy i co? A tak będzie go można jeszcze parę razy "zbadać" :)
            • 19.07.06, 14:24
              I jeszcze jedna uwaga:

              pablos30 napisał:

              > Lekarze tradycyjni się na tym nie znają

              Nie ma kogoś takiego jak lekarz "tradycyjny". Lekarz to człowiek z dyplomem
              ukończenia studiów medycznych - Polskich lub nostryfikowanych zagranicznych.
              Jeśli ktoś nie mający takiego dyplomu nazywa siebie "lekarzem" to temat dla
              prokuratury.
              Jeśli lekarze (ci prawdziwi, dyplomowani) korzystają z urządzenia takiego jak
              Oberon to NIL ma podstawy do odebrania im uprawnień do leczenia ludzi.

    • 18.07.06, 21:52
      > oberon - co sądzicie?

      Żerowanie na ludzkiej naiwności i niewiedzy.

      PS.
      Czytanie "naukowych" wyjaśnień dla naturo/homeo/bioenergo- wynalazków zawsze
      dostarcza mi mnóstwo radości ale ten tekst przebił wszystko. Pozostawiam go bez
      komentarza.


      "Aparat funkcjonuje na podstawie zasady wzmocnienia sygnału inicjującego przy
      rozpadzie struktur metastabilnych. Momenty magnetyczne przepływów molekularnych
      domieszkowych środków komórek nerwowych kory mózgowej pod działaniem
      zewnętrznego pola elektromagnetycznego tracą swoją początkową orientację,
      wskutek czego tracą uporządkowane opisowe struktury elektronów
      delokalizowanych, co stanowi przyczynę powstania w nich niestabilnych stanów
      metabolicznych, których rozpad odgrywa rolę sygnału inicjującego. Z punktu
      widzenia fizyki aparat przedstawia sobą układ oscylatorów elektronicznych,
      rezonujących na długościach fal promieniowania elektromagnetycznego, których
      energia równa jest energii zniszczenia dominujących związków, podtrzymujących
      strukturalną organizację obiektu. Aparat pozwala uformować zadaną aktywność
      bioelektryczną neuronów mózgu pacjenta, na fonie której występuje ich
      selektywna zdolność wzmacniania sygnałów słabo zauważalnych na fonie fluktuacji
      statystycznych (zjawisko rezonansu). Informację o konkretnym czasowym stanie
      organów uzyskuje się bezkontaktowo za pomocą "czujnika przerzutnikowego",
      opracowanego z wykorzystaniem nowych technik informacyjnych i technik układów,
      wyłapującego słabo zauważalne fluktuacje sygnałów, wydzielanych ze
      średniostatystycznych szumowych charakterystyk polowych i przetwarzanych w ciąg
      cyfrowy, opracowywany za pomocą mikroprocesora dla przekazania kablem
      interfejsu do komputera."
      źródło: www.oberonserwis.pl/oberon-uzywanie.htm




      • 19.07.06, 14:28
        Sprawa prosta - wzmacnia szumy i na ich podstawie stawia "diagnozę". Czyli
        bardzo prosto zrobić tańszy odpowiednik Oberona. Bierzemy Atlas anatomiczny i
        przy każdym organie wstawiamy wynik rzutu kostką. Potem ustalamy - "jedynka" to
        chory. Hipochondrycy mogą sobie zmienić współczynnik - na przykład liczba
        parzysta oznacza chory.
        • 19.07.06, 14:30
          unhappy napisał:

          > Sprawa prosta - wzmacnia szumy i na ich podstawie stawia "diagnozę". Czyli
          > bardzo prosto zrobić tańszy odpowiednik Oberona. Bierzemy Atlas anatomiczny i
          > przy każdym organie wstawiamy wynik rzutu kostką. Potem ustalamy - "jedynka" to
          > chory. Hipochondrycy mogą sobie zmienić współczynnik - na przykład liczba
          > parzysta oznacza chory.

          A jeszcze ważna rzecz. Kostką musi rzucać badany :D
      • 20.07.06, 10:03
        No coż, aby coś komentować, trzeba się choć trochę na tym znać. A tekst jest
        dobry, tylko specjalistyczny.
        • 20.07.06, 12:02
          > No coż, aby coś komentować, trzeba się choć trochę na tym znać. A tekst jest
          > dobry, tylko specjalistyczny.

          Przepraszam i ty jestes w stanie ten techno-bełkot zakwalifikować do zbioru
          tekstów DOBRYCH i SPECJALISTYCZNYCH?

          Na jakiej podstawie?
          • 20.07.06, 17:24
            unhappy napisał:

            > Przepraszam i ty jestes w stanie ten techno-bełkot zakwalifikować do zbioru
            > tekstów DOBRYCH i SPECJALISTYCZNYCH?
            >
            > Na jakiej podstawie?

            Niektórzy stosują takie kryteria:

            nie rozumiem - tekst specjalistyczny
            nie wiem nawet o co chodzi - dobry tekst specjalistyczny

            --
            Pozdr. ;))
      • 07.11.16, 21:30
        Jako informatyk uruchamiałem oberon w 2003 roku , u pewnej pani Doktor w Lublinie. Na oberon zawiozłem moją mamę . Już wtedy w 2003 później w2006 roku drugie badanie pokazało problemy z krwią . W 2006 pokazało na oberonie pogorszenie. Badania laboratoryjne wykazywały za dużo krwinek nie pamiętam których. Zbagatelizowaliśmy badania oberonem i laboratoryjne. W 2008 roku
        wybudowały się na czole 2 twarde guzy. Później podnosząc rękę do góry pękł obojczyk . Po tomografii i pobraniu szpiku zdiagnozowano szpiczaka kości. Chorobę nowotwór krwi. Mama zaczęła wtedy brać chemie , zmarła we wrześniu tego roku 2016. Dzisiaj będąc przez przypadek u pani doktor spytałem czy ma jeszcze ten oberon. Nie używany leżał od 2007r. Poprosiłem ją żeby mi pozwoliła go uruchomić. Straciłem 4 godziny ale go uruchomiłem. Otworzyła badani mojej mamy z 2003 i 2006 roku . Oberon precyzyjnie pokazał chorobę krwi oraz pogorszenie (więcej czarnych kwadracików ) w badaniu z 2006r. Więc na własnej rodzinie potwierdzam ,że jednak oberon wskazuje miejsca chorobowe i nie jest to żaden mit . Mam na to więcej przykładów ale musiałbym dużo pisać. Niech ten jeden przykład pozwoli zrozumieć chorym osobom ,że jednak to urządzenie się nie myli
    • 29.09.15, 11:26
      Wykopuję wątek, bo ostatnio zupełnie przez przypadek znalazłam wynik swojego badania Oberonem z przed 13 lat. Wtedy zbagatelizowałam jego wyniki, bo wykazał dolegliwości, których nie miałam. Zapomniałam o badaniu. Teraz mam problemy zdrowotne i ze smutkiem widzę, że wszystkie, dosłownie, się potwierdziły :( Potrzeba było tylko czasu... Teraz szukam informacji o Oberonie, może inni mogą się wypowiedzieć na temat tego badania z perspektywy lat. Niestety tego gabinetu, gdzie robiła badania już nie ma, szukam innego sprawdzonego.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.