Dodaj do ulubionych

Kto z was pije wode strukturową?

18.03.06, 23:20
(-:
Edytor zaawansowany
  • lilith_6 18.03.06, 23:47
    Ja czasami... A, o którą Ci chodzi? Tą mrożoną wg Tombaka czy wg innego
    Rosjanina (nie wiem jak się nazywa)?
  • madzia671 19.03.06, 00:42
    Chodzi mi o ta mrozoną. (-:
  • lilith_6 19.03.06, 17:01
    Obie są mrożone, tylko że Tombak podaje "nieco" uproszczoną wersję: wodę mrozić
    przez 3/4 godziny, następnie wyciągnąć, przebić lód i zlać wodę.
    Ta druga wersja jest znacznie bardziej skomplikowana. Wg niej trzeba postąpić
    tak jak wg Tombaka - ale to jest dopiero I etap. Następnie jeszcze raz zamraża
    się wodę, a kiedy zamarznie do 1/3 objętości wodę niezamarzniętoą wylewa się a
    lód topi - jest to woda strukturowana (autor nazywa ją wodą Ptiewa - czy jakoś
    tak).
    No więc, o którą Ci chodzi? :-)
  • madzia671 19.03.06, 18:05
    Ja mroże wode przez kilka dni potem woda ta topnieje w temp. pokojowej - taka
    jest chyba najlepsza i najzdrowsza.Chodzi mi o taka wlasnie wode. (-:
  • lilith_6 20.03.06, 00:45
    Czyli wg Tombaka :-) On pisze również o takiej metodzie.
    Ale mnie coś tutaj śmierdzi - wydaje mi się, że to chyba za prosty sposób na
    wodę strukturowaną...Przekonuje mnie sposób tego ruska, on to logicznie
    tłumaczy w swojej książce. Ale może się mylę - mam nadzieję - bo te sposoby
    Tombaka są mniej kłopotliwe.
  • madzia671 20.03.06, 10:36
    Witam . Mozesz mi lilith_6 krotko mniej wiecej opisac jaka metode stosuje ten
    rusek , bo nic nie slyszalam o nim.-'' Przez wszystkie wieki Jakuci korzystali z
    wody ,tnąc lód na płyty.
    Co zostało stopione przez słońce,to pili.'' a ta metoda do jakiej by sie zaliczala?

    Pozdrawiam(-:
  • lilith_6 21.03.06, 00:36
    Wiesz ja mam ksero książki tego ruska, ale niestety nie odbito pierwszej strony
    z nazwiskiem autora - dlatego nie wiem jak się nazywa. On pisze o wodzie
    strukturowanej, nazywa ją wodą Ptiewa (czy jakoś tak). Nie mam w domu tej
    książki, bo oddałam ją mamie więc nie pamiętam dokładnie jak on uzasadnia ten
    cały proces nabywania przez wodę cudownych właściwości...
    Z tego co pamiętam to pierwszy etap polega na zamrożeniu częci wody (opisywałam
    to w którymś z powyższych postów) ten zamrożony lód wyrzucamy - jest to woda
    zawierająca metale ciężkie i inne nieczystości.
    II etap - mrozimy tą resztę wody aż 2/3 się zamrozi. Woda nie zarożona to tzw.
    ciężka woda, wylewamy ją, natomiast lód roztapiamy - jest to woda
    strukturowana, o budowie podobnej do budowy wody z naszego organizmu. Taka woda
    ma swoiste własciwości - ulega zamrożeniu w innej temperaturze niż zwykła woda
    (nie paiętam w jakiej).
    Przkonuje mnie ten proces bo tu rozdziela się wodę, czyli (tak myślę) zmienia
    się jej strukturę.
    Jeśli chodzi o Jakutów, na których powołuje się Tombak: ten lód, który topili
    tez może powstał w jakichś "sprzyjających cudownym właściwościom"
    okolicznościach. Nie wiadomo czy zwykła woda tylko i wyłącznie przez jej
    zamrożenie uzyskuje te właściwości. Choć chiałabym żeby tak było :-)
  • 5_monika 21.03.06, 08:22
    najprościej i najszcybciej zrobić na krążku ADR
  • madzia671 21.03.06, 09:41
    o ADR nic tez nie slyszalam . Czy ktos wie jak sie to robi?? (-:
  • lilith_6 21.03.06, 12:44
    U mnie strona się nie otwiera, więc znalazłam inną. Oto cytat z tej strony:

    "Stymulator energii ADR-4 służy do poprawy właściwości zdrowotnych wody pitnej.
    Zadaniem ADR-4 jest odpowiednie programowanie energetyczne i strukturalne wody,
    zarówno jej postaci czystej jak i znajdującej się w różnych artykułach
    spożywczych.
    Na skutek oddziaływania pola magnetycznego i promieniowania podczerwonego oraz
    występowania efektów rezonansowych urządzenie to modyfikuje strukturę
    klasterową wody oraz jej pamięć energetyczną czyniąc ją zdrowszą.
    Uzyskiwana struktura ma pewien związek z wodą wytwarzaną przez magnetyzery
    dające wodę o budowie heksagonalnej."

    Myślę, że to dobra rzecz, ale kosztuje 250 zł. a woda mrożona jest za darmo :-)
    A tak z drugiej strony to nie wiem czy te metody dają takie same efekty...
  • enoch1 23.03.06, 21:59
    Ale wydatek na ADR jest wydatkiem raz na całe życie. Zresztą chyba można to
    kupić troche taniej. Spróbuj podlewac dwa kwiatki, jedenwoda z ADR-a a drugi
    zwykłą, zobaczysz różnicę. Pozdrawiam
  • lilith_6 22.03.06, 13:37
    Ten rusek, którego cytowałam to chyba Małachow :-)
  • gabi67 22.03.06, 21:36
    Dzieki lilith. Ale czy zauważyłaś że po rozmrożeniu takiej wody na dnie osadza
    sie dziwny osad.A po przecedzeniu przez gaze zostaje nieraz rdza i inne
    zanieczyszczenia.Sama juz nie wiem jaki sposób jest dobry.

    Pozdrawiam
  • daisyg 22.03.06, 22:46
    zamrazać wodę mineralną
  • gabi67 22.03.06, 22:57
    Ostatnio zamroziłam taką wode z ciekawości i nie było żadnego osadu.
  • lilith_6 23.03.06, 13:35
    Kiedy przepuszczam przez filtr do kawy zwykłą, przegotowaną kranówkę, po
    paru "przepuszczeniach" na filtrze tworzy się osad, taki jak rdza. Są to po
    prostu zanieczyszczenia naszej wody, dlatego kupiłam sobie filtr Britta i teraz
    jest lepiej.
    Mówisz, że po rozmrożeniu też jest osad. To chyba dobrze? To by znaczyło, że
    mrożenie oczyszcza wodę.
    Ja swego czasu tak oczyszczałam wodę: z kranu nalewałam do dużego pojemnika,
    odstaną gotowałam, gotowaną przelewałam przez filtr, ostatecznie wodę trzymałam
    w pojemniku, z którego ją piliśmy. Były to 3 etapy filtrowania, na wszystkich
    trzech z wody wychodziło paskudztwo: na dnie pojemnika I tworzył się osad, na
    filtrze - rdza, na dnie pojemnika II - śluz.
    Taką mamy wodę w kranach.
    Woda mineroalna nie jest rozwiązaniem, jeśli wierzyć Tombakowi: Pisze on, że
    picie tylko i wyłącznie wody mineralnej szkodzi (?).
    Myślałam o filtrze z odwróconą osmozą, ale on ponoć wyjaławia wodę...
    Dlatego póki co, piję przegotowaną wodę przefiltrowaną przez filtr Britta. Nie
    mrożę, bo zniechęciła mnie wielość sposobów...ale zacznę to robić, bo chyba
    każdy sposób "coś" daje :-)
  • wcyrku1 25.03.06, 18:05
    lilith_6 napisała:

    >
    >
    >
    > w pojemniku, z którego ją piliśmy. Były to 3 etapy filtrowania, na wszystkich
    > trzech z wody wychodziło paskudztwo: na dnie pojemnika I tworzył się osad, na
    > filtrze - rdza, na dnie pojemnika II - śluz.
    >
    .

    W I pojemniku - związki wapnia, na filtrze - żelazo, na dnie w dłużej używanym
    pojemniku II rozwijają się bakterie i glony tlenowe. Początkowo są nieszkodliwe
    ale nie wiadomo kiedy /obumierają/ mogą wychodować się szkodliwe - gnilne.
    .
    .
    > Woda mineroalna nie jest rozwiązaniem, jeśli wierzyć Tombakowi: Pisze on, że
    > picie tylko i wyłącznie wody mineralnej szkodzi (?).
    > Myślałam o filtrze z odwróconą osmozą, ale on ponoć wyjaławia wodę...
    >
    >
    >
    .
    Dlatego OO jest najlepsza bo wyjaławia. Likwiduje również chlor i jego
    toksyczne związki oraz zatrzymuje bakterie. Nie ma potrzeby magazynowania wody
    /wtórne skażenie/, daje naturalny smak wszelkim napojom i potrawom oraz jako
    popitka do leków.
    O skuteczności ADR nie mam najlepszego zdania, magnetyzer
    przepływowy jest skuteczniejszy. W wodzie mrożonej "coś jest" ale uzywanie do
    tego w. mineralnej lub kranowki jest nieporozumieniem. Zawarte w nich jony soli
    miner. tworzą inną strukturę krystaliczną niż woda czysta.
  • lilith_6 26.03.06, 14:46
    na dnie w dłużej używanym
    > pojemniku II rozwijają się bakterie i glony tlenowe. Początkowo są
    nieszkodliwe
    > ale nie wiadomo kiedy /obumierają/ mogą wychodować się szkodliwe - gnilne.

    Dziwne jest to, że po przefiltrowaniu zwykłej wody w Bricie, nie tworzy się
    śluz - nawet gdy stoi długo. Czyżby Brita wychwytywała bakterie i glony?

    > W wodzie mrożonej "coś jest" ale uzywanie do
    > tego w. mineralnej lub kranowki jest nieporozumieniem. Zawarte w nich jony
    soli
    > miner. tworzą inną strukturę krystaliczną niż woda czysta.

    Napisałeś "woda czysta" - nie masz na myśli ani mineralki, ani kranówki. O jaką
    wodę więc chodzi?


  • wcyrku1 27.03.06, 18:44
    lilith_6 napisała:

    > .
    >
    > Dziwne jest to, że po przefiltrowaniu zwykłej wody w Bricie, nie tworzy się
    > śluz - nawet gdy stoi długo. Czyżby Brita wychwytywała bakterie i glony?
    >
    > >
    >
    .
    Na intensywność rozwoju bak. i gl. ma jeszcze wpływ
    światło. .

    >
    >
    > Napisałeś "woda czysta" - nie masz na myśli ani mineralki, ani kranówki. O jaką
    >
    > wodę więc chodzi?
    >
    >
    .
    1 deszczówka
    2 przegotwana i odstana ok 3 dni
    3 destylowana
    4 z filtra OOsmozy
    .
  • lilith_6 27.03.06, 23:08
    > Na intensywność rozwoju bak. i gl. ma jeszcze wpływ
    > światło. .

    W obu przypadkach pojemniki stały w tym samym miejscu, więc naświetlenie nie
    mogło być przyczyną.

    Czysta woda to woda "przegotwana i odstana ok 3 dni"? Przecież ustaliliśmy, że
    w takiej wodzie rozwijają się bakterie i glony tlenowe. Wyjaśnij to, proszę.
  • tee2000 29.03.06, 00:26
    Ja uzywam ADR ale trudno bylo by mi ocenic
    Moze dlatego ze jestem zdrowy i raczej nic mi nie dolega.

    Kiedys tak robilem ale nie dlugo.
    Zamrazalem jednak wode destylowana.
  • wcyrku1 29.03.06, 11:09
    tee2000 napisał:

    > Ja uzywam ADR ale trudno bylo by mi ocenic
    >
    >
    >
    .

    Uzupełnienie w spr. ADR.
    Zdaje się że w instrukcji stoi by płyny byly mieszane / np. łyżeczką lub
    wstrzasane w butelce/.
    Co jest zgodne z używaniem innego rodzaju magnetyzerów.
    .
    .
    > Moze dlatego ze jestem zdrowy i raczej nic mi nie dolega.
    >
    >
    .
    Właśnie stosowanie metod naturalnych w profilaktyce jest najbardziej
    właściwe. .
  • tee2000 29.03.06, 12:30
    Napisalem ze uzywam ADR i trudno mi ocenic jego dzialanie poniewaz tak uwazam.
    Stosuje to od kilku lat i nie moge komus polecic cos i chwalic kiedy sam nie
    widze jakis efektow .
    Poza tym robilem eksperymenty uprawiajac roslinki na wodzie energetyzowanej
    przez ADR i nie energetyzowanej i nie bylo roznicy,
    Robilem tez eksperymenty poprzez magnetyzowanie nasion jak i stale magnetyzujac
    talerzyk gdzie rosly kielki z rzeżuch.To tez nie przynioslo jakis efektow ,
    roznic ,zmiany szybkosci kielkowania albo wielkosci roslin czy cokolwiek.

    Dlatego tez jak pisalem powyzej nie moge powiedziec kupujcie to bo to jest
    rewelacyjne kiedy nic takiego u siebie nie zauwazylem.

    Stosuje to od kilku lat kladac na to zbiornik z woda destylowana poprzednio
    wode w zbiorniku wprawiam w ruch prawostronny okolo 10 do 20 razy.

    Jestem bardziej przekonany do energetyzowania kamieniami co robie jak i
    impregnowaniem wodą grandera

    Pozdrawiam serdecznie
    Robert
  • wcyrku1 29.03.06, 14:45
    Tee2000 -odpowiadam

    Ja już wyżej wypowiedziałem się w podobnym duchu o
    skuteczności ADR. ale ogólnie magnetyzery są
    stosowane w instalacjach uzdatniania wody kotłowej i tu ich przydatność jest
    100% udowodniona.
  • wcyrku1 29.03.06, 11:48
    lilith_6 napisała:

    > > ...
    >
    >
    > Czysta woda to woda "przegotwana i odstana ok 3 dni"? Przecież ustaliliśmy, że
    > w takiej wodzie rozwijają się bakterie i glony tlenowe. Wyjaśnij to, proszę.
    >
    .
    Nic nie ustalaliśmy. Z mojego krótkiego postu nie
    wyciągnęłaś wniosków, więc wyjaśniam. Gotowanie wody pitnej zniszczy bakterie
    i zarodniki, wydali gazowy tlen rozpuszczony w wodzie zimnej, spowoduje
    wytrącenie rozpuszczonych zw. mineralnych. To wszystko znajdzie się na dnie i
    ściankach naczynia. Ale jeżeli nie zlejesz delikatnie czystej wody to ten osad
    po wtórnym zakażeniu stanowi doskonałą pożywkę dla rozwoju zarodników i
    bakterii. Dzieje się to najczęściej napełniając kilkakrotnie to samo naczynie.
    Dlatego generalnie magazynowanie czystej wody w otwieranych pojemnikach jest
    niewlaściwe.
  • lilith_6 29.03.06, 17:23
    > Nic nie ustalaliśmy. Z mojego krótkiego postu nie
    > wyciągnęłaś wniosków, więc wyjaśniam.

    Z Twojej wypowiedzi wynika, że niestety, nie wiesz co oznacza
    wyrażenie "wyciągnięcie wniosków". Z Twojego krótkiego postu wyciągnęłam
    wniosek: wywnioskowałam, że woda taka nie jest wodą czystą. Czy tak trudno to
    zrozumieć?
    Mógł to być (i pewnie był, wynika to z Twojej ostatniej wypowiedzi) wniosek
    błędny, ale:
    - po pierwsze, błędny wniosek to wniosek, a nie jego brak;
    - po drugie, taki wniosek wynikał wprost ze sposobu sformułowania
    Twojego "krótkiego" postu, a przyczyną takiej a nie innej interpretacji była
    jego lakoniczność.
  • wcyrku1 29.03.06, 18:06
    Widać każdy wyciąga wnioski takie jakie potrafi. Dla mnie czysta woda to taka w
    której nie ma żadnego syfu na spodzie. Specjalnie dla Ciebie przeredaguję ten
    punkt -przegotowana, odstana, odlana.
  • lilith_6 29.03.06, 20:38
    Widać raczej, że nie każdy potrafi właściwie wyrażać swoje myśli.
  • wcyrku1 30.03.06, 10:18
    lilith_6 napisała:

    > Widać raczej, że nie każdy potrafi właściwie wyrażać swoje myśli.
    >
    .
    . Raczej widać, że nie nauczono
    Ciebie usuwać brud z garów i o takich rzeczach oczekujesz by na forum o tym
    przypominać. Ja nie jestem przyzwyczajony do zaglądania do cudzych garów stąd
    nawet nie pomyślałem o Tobie.
  • lilith_6 30.03.06, 12:16
    Poziom rozmowy zszedł na psy. Żegnam.
  • wcyrku1 31.03.06, 00:12
    lilith_6 napisała:

    > Poziom rozmowy zszedł na psy.
    >
    >

    .

    tak bardzo się nie przejmuj. Mogę trochę Ci pomóc w nawale domowych obowiazkow.
    Nie będziesz musiała prać chusteczek do nosa! Nauczę Cię, jak nie mieć wcale
    kataru!
    .
    Ćw. 1 - Trzy głębokie oddechy,
    myśli skieruj na jakieś przyjemne wspomnienia. Nasępnie należy delikatnie
    palcami np. wskazujacymi - przesuwać po bokach nosa , od nasady n. między
    brwiami do skrzydelek - kilkakrotnie w czasie dnia w seriach po x 15. Uzyskasz
    głęboki lekki oddech.

    .
    Jak
    wyćwiczysz tak że bez dotykania nosa - tylko pomyslisz ze robisz to ćwiczenie -
    uzyskujesz gleboki oddech, możesz przystapić do 2 etapu.
    .


    Tak jak w p.1 + za kazdym ruchem w górę i w dół, dosyć mocne
    uciskanie czubkami palców miejsca obok skrzydełek n. oraz uciskanie miejsca
    dokladnie między brwiami. To ćwiczenie dosyć szybko zagęszcza wodnisty katar i
    dlatego możesz zaoszczędzić na praniu chusteczek.



    .

    .
    Mogę Ci np
    zaprezentować jeszcze inną ciekawostkę jednak nie zwiazaną bezpośrednio z f.
    med. naturalnej, może Mery_Martini tego nie wytnie.
    Jak będziesz miała zamiar jechać w dłuższą drogę, napisz do mnie 3-4 dni
    wcześniej podaj trasę skąd dokąd, dzień i myśl o mnie pozytywnie. Ja postarm się
    że ta jazda będzie przyjemna, bezpieczna, kierowcy i policjanci uprzejmi, mało
    tirów i dobrą pogodę na całej trasie.
    To nie jest żart.
  • pimpam_rampam 11.04.06, 14:48
    > Mogę Ci np
    > zaprezentować jeszcze inną ciekawostkę jednak nie zwiazaną bezpośrednio z f.
    > med. naturalnej, może Mery_Martini tego nie wytnie.
    > Jak będziesz miała zamiar jechać w dłuższą drogę, napisz do mnie 3-4 dni
    > wcześniej podaj trasę skąd dokąd, dzień i myśl o mnie pozytywnie. Ja postarm si
    > ę
    > że ta jazda będzie przyjemna, bezpieczna, kierowcy i policjanci uprzejmi, mało
    > tirów i dobrą pogodę na całej trasie.
    > To nie jest żart.

    i koniecznie podaj adres oraz napisz czy ktoś w domu zostaje
    to BARDZO WAŻNE

    > To nie jest żart.
  • gabi67 15.04.06, 17:42
    Dlaczego musialo sie to skonczyc na takiej wymianie zdań. A tak ładnie sie ten
    wątek rozkręcał.


    Pozdrawiam serdecznie gabi67 (-:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka