Dodaj do ulubionych

Medycyna naturalna

30.07.06, 12:22

Zgory zastrzegam, ze to nie reklama.Jestem weterynarzem i niezlym znawca
kilku naturalnych metod leczenia.Jestem zwolennikiem ziol i
homeopatii.Medycyna alternatywna wyszla mi na spotkanie po smierci mojej
zony, ktora zmarla na raka.W tej chwili wiem naprawde duzo o mozliwosciach
leczenia i to b.skutecznego chorob pochodzenia grzybiczego,a do takich nalez
nowotwory,czy sie to podoba nowoczesnym lekarzom, czy tez nie.Porad udzielam
za darmo oczywiscie,bo taka mam filozofie zycia.Podaje telefony i nazwisko,bo
nie robie niczego zlego...Pawel Zagrzejewski 501075969 lub
0552721229 .Pozdrawiam i zapraszam
Edytor zaawansowany
  • monisia73 30.07.06, 14:16
    haszek3 napisał:

    >
    > Zgory zastrzegam, ze to nie reklama.Jestem weterynarzem i niezlym znawca
    > kilku naturalnych metod leczenia.Jestem zwolennikiem ziol i
    > homeopatii.Medycyna alternatywna wyszla mi na spotkanie po smierci mojej
    > zony, ktora zmarla na raka.W tej chwili wiem naprawde duzo o mozliwosciach
    > leczenia i to b.skutecznego chorob pochodzenia grzybiczego,a do takich nalez
    > nowotwory,czy sie to podoba nowoczesnym lekarzom, czy tez nie.Porad udzielam
    > za darmo oczywiscie,bo taka mam filozofie zycia.Podaje telefony i nazwisko,bo
    > nie robie niczego zlego...Pawel Zagrzejewski 501075969 lub
    > 0552721229 .Pozdrawiam i zapraszam

    Nieprawda, nowotwory nie sa chorobami pochodzenia grzybiczego. To wymysl lobby
    firm produkujacych i sprzedajacych srodki przeciwgrzybicze. Nowotwory to skutek
    zablokowania energii w ludzkim organizmie, co najczesciej powodowane jest
    rzuceniem przez kogos klatwy. Tylko zdjecie klatwy pomaga, a nie jakies
    antygrzybicze preparaty.

    Porad udzielasz za darmo, a te swoje "lekarstwa" tez darmo dajesz, czy na nich
    to juz zarabiasz ?
  • utopia7 13.06.07, 01:58
    Monisia

    Weteryniarz niestety ma racje.
    Grzybice leczy sie od kilku do kilkunastu dni
    a tysiace ludzi ma z tym problem i prenumeruje dziesiatki
    lekow bezskutecznie.
    Wiele srodkow nalezy zaliczyc do medycyny zakazanej.Zakazanej przez
    biznes.To ze jest 95% naciagaczy to prawda,ale 95% nie 100%.
    Brednie o leczeniach herbatkami czy innymi duperelkami i wysysanie
    kasy to rowniez sa fakty.Ale ile procent osob weryfikuje metody
    leczenia szukajac inf na wyszukiwarce???
    Wpisz np OZONOTERAPIA lub OZONOTHERAPY i zobacz co jedynie ozon potrafi.
    Jestem w posiadaniu prac naukowych na ten temat z ozon.... nadal tabu.
  • olka981 30.07.06, 15:45
    no wszystko bys za darmo chciala ?? a co w czepku sie urodzilas moze?? dac
    palec a juz chca reke !! ja chodzilam do zielarki i placilam i za konsultacje i
    za ziola i dzisiaj sie pozbylam cysty 5cm na jajniku z ktora nie moglam sobie
    poradzic przez rok biorac tabletki chemiczne takze albo wierzysz albo nie
  • agakoziorowska 30.07.06, 16:28
    pierwsze słysze zeby nowotwory były pochodzenia grzybiczego...Skoro jesteś
    weterynarzem to powinienes znac takie podstawy
  • agrafka11 02.08.06, 15:22
    Zgasiłyście gościa w sposób naprawdę klasyczny ...
  • karol.walc 02.08.06, 16:07
    agrafka11 napisała:

    > Zgasiłyście gościa w sposób naprawdę klasyczny ...

    Gość ??? Kolejny naciągacz szukający naiwnych. O ile dobrze czytałem, to
    reklama jest tu zakazana. A może już nie jest ?

    --
    Pozdr.
  • elpasz 03.08.06, 06:50
    Witaj
    To ciekawe co piszesz, ja od niedawna też jestem zwolenniczką stosowania metod
    naturalnych u moich pupili. Chętnie skorzystam z Twoich doświadczeń.

    Piszesz o grzybiczym pochodzeniu chorób nowotworowych, to wiem, czytałam ksiązki
    dr Rybczyńskiego-onkologa. Czy może stosujesz ANRY?

    A może zawitałbyś na psie forum, założyłam tam kiedyś wątek o metodach
    niekonwencjonalnych.
    forum.dogs.pl/viewthread.php?tid=26759
    bo na tym forum jest chyba o medycynie ludzkiej.
    Jeśli się mylę to sprostuj Martini.

    pozdrawiam Elżbieta
  • agakoziorowska 03.08.06, 07:56
    A oto fragment tego wiekopomnego tekstu: "....Wyciętą brodawkę przeciął na pół.
    Jedną część odesłał do badania mikroskopowego, drugą obserwował w hermetycznie
    zamkniętym sterylnym słoiku szklanym bez otwierania go. Wynik badania
    anatomopatologicznego brodawki posłanej do badania był czerniak złośliwy
    (melanorna malignum) Obserwowana przez szkło połowa brodawki po około dwóch
    tygodniach zaczęła wypuszczać białe nitki, które wyrastały do wysokości dwóch i
    więcej centymetrów. Kiedy nitka przestała rosnąć, poczęła na czubku grubieć i
    czernieć i w miejscu tym ukształtował się czarny największy z dotychczas
    obserwowanych zarodnik. Od tego czarnego zarodnika w dół poczęła czernieć nitka,
    tak, że w końcu całość zrobiła się intensywnie czarna. Wreszcie czarne już nitki
    pokurczyły się i opadły na dół a najbardziej widoczne w tym konglomeracie stały
    się zarodniki. Ażeby nie zakazić otoczenia zamknięty ten słoik autor wrzucił do
    płonącego paleniska w piecu szpitalnym A zatem był to trzeci nowotwór, tak zwany
    czerniak złośliwy (melanorna malignum) powodowany trzecią odmianą grzybka -
    pleśni Penicillium.
    Dr Rybczyński udowodnił więc, ze komórka nowotworowa nie jest patologicznie
    zmienioną komórką własną chorego, ale pasożytniczą grzybiczą. Grzybkiem
    powodującym powstawanie nowotworu jest więc pleśń Penicillium i to będąca już w
    stanie dojrzałym tuz przed zarodnikowaniem lub w trakcie zarodnikowania..."

    Dla każdego kto miał jakiekolwiek laboratorium w czasie studiów zwłaszcza
    mikrobiologiczne będzie to hmmm bardzo ciekawy i niekonwencjonlany artykuł:):):)
    Ja się posikałam ze śmiechu-w skrócie: ponieważ zarodniki są czarne i czerniak
    też to jest to grzyb:) Uwaga ,uwaga rakiem mozna sie zarazic!
  • gastovski 04.08.06, 18:18
    Widzisz, każdy szanujący się naturopata powinien mieć na swoim koncie odkrycie przyczyny raka. Teoria z grzybem jest wg mnie banalna. Wolę tę o opętaniu przez demona bądź strzygę. A czytałaś cytowaną tutaj czasami jedną z gwiazd naturopatii Huldę Clark? Przyczyną raka jest pasożyt. Dokładnie Faciolopsis buskii (pisownia oryg.). Aby stwierdzić czy masz pasożyta kupujesz syncrometer (made by hulda clark company) aby się go pozbyć kupujesz zappera (made by hulda clark company). Ta sympatyczna pani napisała 3 książki: "lak na raka", "lek na hiv/aids", "lek na wszystko".

    Ilekroć czytam takie rzeczy przypomina mi się "Defilada", dokument o północno-koreańskim reżimie i pokazany w nim olejny obraz. Podpis pod nim brzmiał mniej więcej "Tow. Kim Ir Sen na poczekaniu rozwiązuje problemy za trudne dla inżynierów i naukowców".

    en.wikipedia.org/wiki/Hulda_Clark
  • agakoziorowska 05.08.06, 01:35
    hehehe niezłe:) ten obraz inspiruje tutaj wiekszosc:)
  • haszek3 22.08.06, 17:00

    ...i klonom rece opadly i mnie...To Jasnorzewska akurat. Nie pisalem od czasu
    jakiegos z prozaicznej przyczyny awarii komputera.Ale juz jestem i stawiam
    czola.Zeby mowic o czymkolwiek trzeba "wiedziec" I ta wiedza wcale nie musi
    oznaczac tego co dostalismy na nawet najlepszej uczelni swiata.Trzeba tez
    myslec,sluchac tych ,ktorzy sa madrzy inaczej.Albo przeczytac kilka dziel
    ks.prof.Sedlaka lub prof.Aleksandrowicza.Mozna zajrzec do Nexusa rowniez.Ale
    jesli umysl bedzie tkwil w okowach tradycjonalizmu,jesli bedzie sie bal"nad
    poziomy wyleciec" to nie pomoga nawet najmocniejsze argumenty.Nie jestem
    mikrobiologiem,chemikiem czy farmaceuta.Jestem zwyklym,wiejskim weterynarzem i
    wydaje mi sie ze umiem patrzec i sluchac natury.Nie padam plackiem przed
    nazwiskami,bo tylko P.Bog wie na pewno.Reszta tylko soe domysla.Wiec moze na
    poczatek oczyscie swoje umysly,zresetujcie,jak to sie teraz mowi i sprobujcie
    zaczac dostrzegac zjawiska takimi jakimi sa,a nie jak je Wam przedstawiaja... A
    zarobek moj ? Coz,zeby wyslac komus preparat musze go najpierw kupic,a potem
    wyslac.Nie jestem zamozny i pewnie nigdy nie bede i nie jest to takie wazne jak
    mozliwosc pomocy ludziom skazanym przez raka,podobnie jak moja zona.CZy swiat
    juz naprawde jest taki chory, ze w najczystszych intenjach ludzie doszukuja sie
    drugiego dna? Pozdrawiam i zycze otwartych umyslow.Tylko w ten sposob mozna
    zaczac naprawde zyc...Pawel Zagrzejewski
  • julka495 10.01.16, 10:11
    Nie korzystaj nigdy z naturopaty to ludzie szamani po kursach nastawieni tylko na kase. Czytaj hulda clark i innych slynnych ludzi w tej dziedzinie ale nie chodz do szamanow
  • haszek3 22.08.06, 17:17
    i jeszcze jedno. Niedawno wespol z moja kolezanka naturopatka wyleczylismy z
    raka piersi i przerzutu pod kolanem ,mloda 22 letnia dzieczyne. PO 6 tygodniach
    od pobrania aktywnego krzemu zniknal przerzut i uaktywnil sie guz w piersi,o
    ktorym nic nie wiedziala.Guz latwo usunieto,piersi nadal sa piekne.Obylo sie bez
    chemii i innych swinstw nowoczesnej terapii.Dziewczyna znow uprawia
    sport/uprawia kendo/.Teraz jest na drugim krzemie i czuje sie coraz lepiej...To
    tylko tak na marginesie...
  • rkkrakow 22.08.06, 20:37
    Co Ty pleciesz? przerzut pod kolanem który zniknął? i guz sie uaktywnił? a
    wcześniej to ten przerzut chyba musiał byc z guza aktywnego skoro to byl
    przerzut? wiesz co ja myslę że młodą dziewczyne wyleczyli lekarze wycinając jej
    guza który najprawdopodobniej nie był złośliwy (na ogół w tym wieku guzki są
    niezłośliwe-znam co najmnije kilka takich przypadków) a rzekomy przerzut przed
    kolanem to był przerośnięty węzeł chłonny i sam zniknął rzeczywiście. No ale
    widzę że jak na weterynarza jesteś niezłym humanistą z zacięciem poetyckim więc
    fizjologię zwierząt pewnie przespałeś. Nie lecz więcej ludzi, proszę, mimo że
    masz tak szczytne cele:)
    --
    rkkrakow
  • haszek3 22.08.06, 20:44

    Nic z tego...Ani fizjologii nie przespalem ,ani lekarze raka nie
    wyleczyli.Poczytaj troche,ale madre ksiazki,wejdzna www.onkolink-anry.pl pczytaj
    listy pacjentow wyleczonych krzemem i wtedy moze powiesz cos sensownego.Wiesz ze
    krzyk i napastliwosc jest objawem slabosci,niewiedzy i braku argumentow...?
  • agakoziorowska 22.08.06, 21:40
    Mądre książki..mam inne zdnie na temat tego co mądre i podobne do poprzednika
    zdaje się. Linki do róznego rodzaju arcydzieł pseudodoktora Rybczyńskiego
    świadcza bardzo żle o stanie Twojej wiedzy. Nexus też NA PEWNO nie jest
    opracowaniem naukowym. Juz raczej rekalmą, ale każdy czyta to co rozumie. Znasz
    książki takie jak Strayer, Bochenek, Kostowski? Sądzę że nie. A wielka szkoda.
    Kup je sobie, przeczytaj i pogadamy, ok?
  • haszek3 22.08.06, 22:07

    Duzo jest madrych ksiazek na swiecie i nie sposob ich przeczytac.NIe
    czytalem,nie wiem czy niestety,za to czytalem wiele innych.I nie twierdze ze
    wszystkie sa be,bo i na wielu rzeczach po oprostu trudno sie znac.Wiem, ze to
    wszystko co tyczy nowotworow,a oczym pisal d. Rybczynski ma potwierdzenie nie
    tylko w "wolnej:teorii,ale rowniez w praktyce.Ilopsc ludzi ,ktorym pomogl Anry
    ?mnie tez,poczatek raka trzustki/,zdecydowanie przewyzsza dokonania onkologii
    konwencjonalnej.Nie jestem filozofem,tylko praktykiem,ktory wie,jak pomoc
    cierpiacym na rozne choroby,nie tylko nowotwory.A ksiazki przeczytam,chocby po
    to by cos jeszcze wiecej wiedziec...Pozdrawiam..........
  • agakoziorowska 23.08.06, 07:45
    Ty miałeś raka, Twoja żona ma raka, koleżanka ma raka. Z całym szacunkiem
    mieszkasz w Czarnobylu? Rak to nie grypa. Ciesze sie ze chcesz poczytac
    wiecej-te ksiazki, ktore zaznaczylam zdecydowanie Ci nie zaszkodza,wiecej akurat
    jesli chcesz leczyc kogokolwiek akurat POWINIENES sie na opisanych tam rzeczach
    znac. Cos sie instynktownie boje Twojej praktyki bez podstaw teoretycznych.
    Dobrze by bylo zebys zaczal jednak uzupelniac takie braki skoro chcesz komus
    pomoc a nie zaszkodzic, a co od Rybczynskiego, ktorego teorie z nauka i
    leczeniem ludzi nie maja NIC a NIC wspolnego-jego ksiazki sa rodem z opowiadan
    science-fiction (sorry czytalam kawalek i myslalam ze sie przewroce ze smiechu)
    i z madroscia nie maja nic a nic wspolnego. Z potwierdzeniem w ilosci
    wyleczonych ludzi tez jest ciężko-gdzie sa te dane? na stronie Rybczynskiego?
    Proszę Cię. Zero publikacji na ten temat.
  • monia.ja 25.02.07, 21:52
    My nie mamy juz nic do stracenia. Patrzę, jak mój Tata umiera. Jesli macie
    jakieś doswidczenia z ANRY to odezwijcie sie proszę na mój adres
    monika.skwarek@wp.pl
  • haszek3 22.08.06, 21:55

    Co tam,sprobuje......Gdy powstaje nowotwor,czesto wiele lat rosnie
    bezobjawowo.W miedzczasie,bywa, ze w podatnym na infekcje nowotworowa miejscu
    tworzy sie przerzut. I czesto zdarza sie ,ze to on powoduje jakies
    dolegliwosci.POdany aktywny krzem powoduje niszczenie przerzutu jako mlodej i
    bardziej podatnej na zniszczenie formy.Ale jednoczesnie pobudzony uklad
    odpornosciowy atakuje pierwotne ognisko raka,do tej pory niewidoczny niejako dla
    niego.POdrazniony jonami krzemu guz zaczyna bolec,czesto powieksza swoja
    objetosc.Dlatego przed podaniem krzemu konieczb\na jest dokladna analiza wynikow
    badan chorego,aby uniknac przykrych niespodzianek,w postaci np.zbyt duzej ilosci
    toksyn z rozpadajacej sie tkanki nowotworowej.Niekiedy guz jest tak mzlosliwy,ze
    w kilka tygodni po pobraniu krzemu,konieczny jest zabieg jego usuniecia.Wtym
    przypadku czesciowo obumarly guz jest dosyc latwy do oddzielenia od
    podloza.Oczywiscie zadnej chemii i radioterapii,bo wtedy psu na bude cala
    terapia.Oczywiscie o odpowiedniej diecie ,niskoweglowodanowej,z duzymi dawkami
    wit.C wspominam przy okazji,bo to temat na nastepne opowiadanie...

    To by bylo na tyle.W duzym co prawda skrocie,ale na powaznie
    bardzo.....Gdyby ktos naprawde potrzebowal porady,nie ma sprawy.W razie czego
    podam namiary do madrzejszychw tej wiedzy ode mnie...
  • agakoziorowska 23.08.06, 19:23
    przepraszam Cie-ale sa to tak domorsle teorie ze nie bede tego po prostu
    komentowac. Pozostaje mi wierzyc ze kiedys poczytasz prawdziwa fizjologie i sie
    zawstydzisz nad tym co tu teraz popisales.....
  • haszek3 23.08.06, 19:56

    Nie wiem jakie nauki i gdzie pobieralas,ale to co wypisujesz to juz lekka
    przesada.Mieszasz pojecia i nawet przez chwile nie widac w Twoich wpowiedziach
    odrobiny prawdziwej wiedzy,o niezaleznym mysleniu nie wspominajac.Slodycze i
    weglowodany nie sprzyjaja rakowi ? Gdzie zes sie Wacpanna tego dowiedzialas ,
    he? Na uczelni w Pcimiu Dolnym ? TO co wyczyniasz na tym forum wola o pomste do
    nieba.Jestem czlowiekiem wyjatkowo tolerancyjnym i otwartym na rzeczowe
    argumenty.Ale to co wypisujesz, to lekka przesada i nie jest to tylko moja
    opinia, osoby zaangazowanej w dyskurs.Nikt,a na pewno zaden lekarz nie powinien
    negowac innych metod leczenia bez uprzedniego, praktycznego ich zweryfikowania.
    Znam osobiscie troche osob,ktore dzieki metodzie dra Rybczynskiego wyszly z
    przypadkow ciezkich nowotworow,bo klasyczna medycyna byla bezradna.Kartoteki
    szpitalne to nastepnych kilkanascie tysiecy wyleczonych ludzi.A jesli chodzi o
    podane przyklady chorob moich i moich bliskich,to Twoj o nich komentarz swiadczy
    ,ze jestes osoba pozbawiona podstawowych zasad wychowania,krnabrna i bez krzty
    szacunku dla ludzkiego cierpienia...ja w przeciwienstwie do Ciebie dysponuje
    rzeczowymi argumentami,a to ze w Twojej szkolce niedzielnej nie uczono Was
    prawdziwej wiedzy i samodzielnego myslenia to problem i najgorzej,ze nie tylko
    Twoj ale i tych ,Ktorzy nieopatrznie zaczna z Toba dyskutowac......... A co do
    wnioskow wyciaganych na zajeciach w laboratorium,to coz ,mysle,ze moze mieliscie
    jakies stare preparaty ? POzdrawiam mimo wszystko i zycze oczu szeroko otwartych
    i zyczliwosci dla innych odrobiny wiecej...A jednak sie kreci.............


  • agakoziorowska 23.08.06, 20:52
    jak to miło pisac głupoty i nadawac im ton naukowy. A ja myslalam ze tylko nasi
    politycy to potrafia...Mój drogi pcim dolny w moim wydaniu to Am w W-wie,
    Rybczynskiego kartoteki sama chcialabym zobaczyc, zwłaszcza ze facet nie zyje:)
    ale Ty pewnie doswiadczyles tego zaszczytu miszkajac w malej wsi (jak sam
    piszesz) i leczac zwierzeta (o ile to prawda). Mam prawo negowac to co piszesz
    wlasnie dlatego ze sprawdzono te "rzekome" metody i udowodniono ich BRAK
    działania. A to zdanie o tym cukrze to juz wybitnie świadczy o twojej głębokiej
    niewiedzy. Tak głebokiej zę juz chyba nie będę drązyc bo sie do Chin dokopię...
  • haszek3 23.08.06, 21:18


    Moglem sie domyslac zes Pani po AM,bo tylko tam tak skrzywiaja umysly
    wmawiajac jeszcze zescie sola tej ziemi.Choc ja uwazam ze sola w oku .......I do
    tego ta arogancja........KOncze ,bo wstyd mi,ze zaczalem.Cale szczescie zem z
    melutkiej wioski,a do wyslania ksero na pewno sie nie ponize,bo nie ten poziom
    Pani jestes dla mnie.Uklony ......
  • haszek3 05.10.06, 20:06

    Moze warto znowu pogadac ? Mam nadzieje,ze moi glowni 0p0nenci sa na urlopach
    ,gdzies na Polinezji Francuskiej i na szczescie bez komputera.Moze tym razem o
    krzemie slow ciekawych pare? W sluch sie zamieniam...
  • winner2006 23.08.06, 08:41
    Hej! Czytam co piszesz i musze powiedziec, ze nie mam pojecia czy rak sie
    bierze z braku krzemu, z pasozyta, ze strzygi czy klatwy, ale co bys
    powiedziala na to, ze przyczyna nowotworu jest wszechobecna chemia? Mam na
    mysli - zwiazki chemiczne znajdujace sie w przetworoznej zywnosci oraz
    otaczajace nas promieniowanie (komorki, komputery itp.). Pytam, bo zauwazylam,
    ze co nieco wiesz na tematy medyczne, wiec jestem ciekawa Twojej opinii.
    Soro ostatnio czytam na ten temat - wzoruje sie na Michale TOmbaku, ale takze
    inne ksiazki, ktore traktuja o medycynei naturalnej potiwerdzaja jego slowa.
    Inaczej mowiac TOmbak (no i ie tylko on) jest zdania, ze rakowi mozna w wielu
    przypadkach zapobiec oraz w wielu wyleczyc poprzez zmiane odzywianai i trybu
    zycia:
    1. wiecej warzyw i owocow - jak najmiej przetworzonej zywnosci, minimum cukrow
    i miesa
    2. regularne oczyszczanie organizmu (jelito grube)
    3. hartowanie ciala
    4. cwiczenia oddechowe
    5. cwiczenia, gimnastyka itp
    6. bliskosc z natura
    7. pozytywne myslenie i radosne nastawienie do zycia
    TOmbak jest takze zwolennikiem przeprowadzania glodowek w celach leczniczych.
    CO Ty na to?
  • agakoziorowska 23.08.06, 19:22
    Napisze tak-nie znam tej ksiazki ale z tego co piszesz to Tombak ma duzo racji,
    ale...Nie mozna powiedziec ze przyczyna raka jest chemia w srodwisku. I tyle-
    jest to jeden z czynnikow, owszem dosc czasami znaczacy, ale rak jest chorobą
    zlozona, sa rozne jego typy, zalezy w duzej czesci od genetyki i układu
    immunologicznego człowieka itd., itd., czytalam ostatnio ze dzieci-alergicy sa
    mniej wrazliwe na raka bo ich uklad odpornosciowy jest w stalej gotowosci do
    ataku..byc moze duzo alergii obecnymi czasy ma zwiazek z obrona ludzi przed
    rakiem. Opracowanie takie sobie pod roznymi wzgledami ale zawsze daje troche do
    myslenia. I tutaj teoria o smiechu i radosci, ktore pomagaja w duzym stopniu
    jest prawdziwa-bo pozytywne nastawienie wzmacnia uklad odpornosciowy. Ale to
    kwestia psychologii medycyny tak bardziej powaznie to czynniki drazniace jak
    konserwanty czy palenie papierosow sprzyja rakowi, ale tak to juz jest ze
    niektorzy niepalacy maja raka pluc a palacy jak smoki wrecz przeciwnie. Wszystko
    zalezy jak sie ma genetyka człowieka i inne czynniki ( np.:rak piersi u kobiet
    obciazonych rodzinnie i nigdy nie karmiacych piersi jest duzo czestszy) itd,
    itd. Kolejny przyklad czerniaka- słonce i znamiona sprzyjaja jego powstawaniu,
    jednak znam mase skwierczacych na sloncu juz w podeszłym wieku kobiet ze
    znamionami ktore w zyciu o raka sie nie amrtwily i pewnie juz nei beda oraz
    osobe ktora zadnego znamineia nie miala a na raka skory (bez specjlanego
    nasloneczniania sie) zachorowala. I to wcale nie znaczy ze te badani sie myla-to
    znaczy ze rak nie jest prosta sprawa-nie mozna powiedziec ze jak sie bedzie
    robic to vczy tamto to rak bedzie albo nie. Nie ma w tej sprawie rzeczy czarnych
    i bialych. Na ogol sa rozne odcienie szarosci. Owoce i warzywa -owszem, zgadzam
    sie:), maja antyoksydanty, pierwiastki niezbedne do dzialania okreslonych
    enzymow w organizmie itd, itd Regularne oczyszczanie organizmu -tak jesli chodzi
    np.: o przejsciowe np.: jednodniowe glodowki raz na jakis czas (pozwalaja
    wydalic całkowicie niestrawione resztki w calosci i wyregulowac wydzielanie) czy
    odpowiednia ilosc wody i blonnika w diecie, jesli chodzi o jakas
    hydrokolonoterapie czy inne takie kwiatki to raczej do raka sie moga przez
    powodowanie podraznien przyczynic. Potrzeba tu nieco zdrowego rozsadku.
    Gimnastyka i ruch zawsze pobudzaja organizm i jego krazenie (lepszy przeplyw
    limfy i krwi=lepsze docieranie na przyklad limfocytow odpowiedzialnych za
    zwalczanie infekcji czy reakcje na "obcych"- w tym komorki nowotworowe w
    organizmie, nie mowiac o innych tego typu czynnikach jak po prostu lepsza
    kondycja), hartowanie ciala pod to tez podpada:) bliskosc z natura-no tu to juz
    takie duze uogolnienie:) Do wszystkiego podchodzic nalezy z glowa:) zadne
    stwierdzenia typu nie jedz miesa i cukru a uchroni cie to przed złem tego swiata
    sa grubo przesadzone-zadne slodycze czy chleb (czyste prawie weglowodany) albo
    wedlina raka nie spowoduja a ich niejedzenie przed nim nie uchroni-potrzeba tu
    madrego podejscia. Choc lepiej wybrac wedline bez dziurek (czesto widac przy
    kupnie takie jakby odbicia pecherzyków drobnych na szynce czy na czyms-to znaczy
    ze dodali duzo fosforanów-lepiej nie jesc tonami:) ale tez jak sie je plasterek
    na kanapce dwa razy dziennie to bez przesady-nic sie nikomu nie stanie. Albo
    zjesc kanapke bez maselka czy margarynki a zamiast tego posmarowana jakims
    serkiem kanapkowym. Tak naprawde bardziej na raka zoladka wplywa na przyklad
    palenie czy picie alkoholu niz jedzenie nawet codziennie peklowanej szynki
    naszpikowanej azotanami i fosforanami. A raka jelita grubego szybciej unikniemy
    zamieniajac biale pieczywo na ciemne niz odstwiajac wszystkie slodycze i mieso.
    Trzeba zdroworozsadkowo podejsc do kazdej tego typu sprawy. Trzeba rozroznic
    takie sprawy jak moze powodowac, sprzyja, moze chronic, moze wplywac
    protekcyjnie itd, itd a powoduje czy chroni. To nie sa te same stwierdzenia a
    czesto ludzie je bardzo myla. Zwlaszcza piszacy pseudnaukowe opracowania:) I to
    tyle. Takie bardzo ogolne rozwazania ale chcialas wiedziec co na ten temat mysle:)

  • winner2006 23.08.06, 21:41
    Dzięki :-) TO bardzo rozsądne, co piszesz.
    Tak z ciekawosci - jesteś lekarzem? :-)
  • agakoziorowska 25.08.06, 07:02
    Nie ma za co, nie jestem lekarzem, jestem farmaceuta:) Pozdrawiam
  • mandarynka_53 07.10.06, 11:28
    Do Haszka3
    Witam i prosze o pomoc i porade .Otoz moja kotka 12 -letnia od wczoraj ma
    problem z glosem -stracila glos i zamiast miauczec skrzeczy .Dzis jest jeszcze
    gorzej prawie nie ma glosu .Co bys poradzil ?Nie chce jechac do wet. gdyz jest
    to ogromny stres i kotka to zawsze odchorowuje .Podalam jej pol tabletki leku z
    jezowki .Co jeszcze moge zrobic?Czekam na Twoja podpowiedz .Serdecznie
    dziekuje pozdrawiam.
  • haszek3 07.10.06, 12:35

    Przyczyn takiej dolegliwosci moze byc kilka.Musialbym znac wiecej
    szczegolow,aby w miare dokladnie okreslic przyczyne problemu.Najprawdopodobniej
    jest to zapalenie strun glosowych.Moze wywolane przeziebieniem,a moze byc to
    infekcja grzybicza.Czy ma podwyzszona temperature,jak z apetytem i odruchem
    polykania.Czy okolica krtani jest bolesna?Czy wczesniej kotka miala podobne
    problemy ? Jesli mozesz odpowiedziec mi na te pytania,pomoze nam to znalezc
    rozwiazanie ...Pozdrawiam
  • mandarynka_53 07.10.06, 21:16
    Witaj!
    DZieki za odpowiedz .Bylamm zajeta i dopiero teraz wlaczylam kompa.
    Kotka nadal nie wydaje glosu -jest bezdzwieczna ,innych objawow nie
    wykazuje .Okolica ktrani ne jest bolesna .Kiedys mala dawno temu niski tembr
    glosu -ale to minelo i bylo pare godzin.Mierzyla jej temp. ,ale zatrzymala sie
    na 37 oC /kota maja przeciez prawidlowa 39/,moze za krotko trzymalam ,nie
    wiem.Nos ma wilgotny i reszta ok .Z jedzeniem to jak zwykle kaprysi -taki z
    niej niejadek cale zycie.Chcialaby jesc tylko sucha karme .Ale ja jej ja
    wydzielam gdyz juz ponad 3 lata temu miala kamyk w pecherzu i miala opreacje.
    Dbam aby miala zawsze mokra karme i troche suchych chrupek.Pozdrawiam i bardzo
    dziekuje .
  • mandarynka_53 08.10.06, 09:58
    Witaj!Obserwujac kotke zauwazylam i mysle,ze jest to infekcja gornych drog
    oddechowych -chyba ma trudnosci w polykaniu i czasem skrzypi.Prosze powiedz co
    mam jej podac ?Dalam jej juz wczoraj 2 x po pol tabletki Immunity
    Star /preparat na bazie jezowki,aktywizujacy uklad odpornosciowy/ i dzis rano
    tez pol tabletki .Co jeszcze moge jej podac?Boje sie podac wit C ,gdyz ona
    wcale nie pije i w przeszlosci jak Ci wczesniej pisalam miala problemy z
    nerkami.Czy moglbys prosze Cie cos mi podpowiedziec ?Kotka ma 12 lat jest cala
    czarna ,jest zwyklym dachowcem.Dziekuje i serdecznie pozdrawiam.
  • haszek3 08.10.06, 13:11

    Witaj...Rzeczywiscie wyglada to tak ,jakby najadla sie lodow...Swoja droga
    szkoda ,ze to niemozliwe,bo sprawa bylaby o wiele prostsza...A tak powaznie
    przydalby sie w tym przypadku Anry.2 kropelki tego homeopatycznego leku powinny
    Twojej kotce pomoc.Mam pytanie...Z jakiego miasta jestes ? Tego preparatu nie
    mozna niestety nigdzie kupic,a moze moglbym nakierowac Cie na kogos kto nim
    dysponuje.tak sie sklada,ze i nastepny b.skuteczny suplement nie jest do
    dostania w aptece.Jesli mozesz ,odpisz mozliwie szybko,wyjsc na caly dzien musze
    niestety,lub pusc strzale na kom. oddzwonie.501075969...Uklony...Pawel
  • elpasz 09.10.06, 10:29
    Padło takie pytanie na innym forum -czy ANRY leczy pasożyty.
    Chyba nie- prawda?. ANRY jak wiemy podnosi ogólną odporność organizmu, może
    pasożytom trudniej się zadomowić, ale raczej nie wybije istniejących, ale może
    nie mam racji. Co byś wtedy polecał na pasożyty u ludzi i zwierząt oczywiście z
    metod naturalnych. Masz tu jakieś doświadczenia?
    pozdrawiam
  • mandarynka_53 09.10.06, 17:12
    Czesc ! Mam problem i chcialabym sie poradzic -czy moge prosic Cie o Twoj email.
    Krysia
  • elpasz 09.10.06, 22:58
    bardzo proszę, pisz na skrzynkę gazetową
    elpasz@gazeta.pl
  • haszek3 09.10.06, 20:31

    Jest kilka naturalnych metod,jak chocby pestki dyni /skuteczne tez bardzo
    przy wypadajacych wlosach/.Z gotowych preparatow swietny jest
    Paraprotex,dostepny min.u p. Imiolczyk.No i niezly jest stary,poczciwy
    czosnek.Jest tez taka metoda z cukrem i koniakiem,ale musialbym poszperac,bo nie
    pamietam szczegolow...Pozdrawiam
  • elpasz 09.10.06, 23:04
    Czy psom można dawać pestki z dyni i jeśli to ile-myślę o profilaktyce zamiast
    odrobaczania środkami chem. Bo czosnku wiele to raczej nie zjedzą, dostają
    niewielkie ilości w BARFie.
  • haszek3 10.10.06, 19:47

    Nie znam przeciwwskazan.Sadze,ze najlepszy sposob to rozdrobnic i dodac do
    np.miesa...POzdrawiam
  • haszek3 18.10.06, 19:54


    Rzecz najnowsza...A tyczy problemow skornych.Gdyby co sluze rada...
  • haszek3 14.11.06, 19:01


    Apel...Poniewaz coraz wiecej osob zglasza sie po porade w sprawie leczenia
    tej wrednej choroby ,prosze wszystkie osoby ,ktore walcza ,badz walczyly z nia o
    przekazywanie swoich doswiadczen i spostrzezen.Na pewno pomoze to wielu
    chorym...Pozdrawiam
  • magnumator 11.03.07, 20:26
    Zamieszczając zgodnie z tematem, może ktoś skorzysta, choć wiem, że wiele osób
    jest na tym forum tylko po to, żeby tylko udowodnić, że leczenie nie
    apteczne "NIE DZIAŁA, BO NIE MA PRAWA" więc to nie im, lecz całej reszcie
    proponuję lekturę poniższej strony:

    zdrowie.polecam.org
  • karol.walc 12.03.07, 00:57
    magnumator napisał:

    > choć wiem, że wiele osób jest na tym forum tylko po to, żeby tylko udowodnić,
    > że leczenie nie apteczne "NIE DZIAŁA, BO NIE MA PRAWA"

    To ciekawe, bo ja żadnej takiej osoby na tym forum nie spotkałem. Za to
    spotkałem wiele rozsądnych, które odrzucają środki i metody, dla których nie
    wykazano jakiejkolwiek skuteczności poza efektem placebo. Ba, dla niektórych z
    tych metod UDOWODNIONO, iż nie działają. Mam tu na myśli na przykład homeopatię.
    Inne z kolei oparte są na tak absurdalnych teoriach, że tylko oszukany lub
    oszukujący może je propagować. To między innymi wszelkie zappery, irydolodzy czy
    inne szamaństwa. Wiele z tych specyfików czy metod służą jedynie do ograbiania z
    pieniędzy szukających ratunku chorych ludzi. I to właśnie jest w tym najpodlejsze.

    --
    Pozdr.
  • marynia37 12.03.07, 09:26
    Magnumator!Dzięki za pożyteczny link.Widać z niego,że coraz więcej osób
    samodzielnymi drogami zaczyna dochodzić powoli do sedna czym jest zdrowie i jak
    do niego dążyć.Z większością wniosków autora się zgadzam.Ale nie ze
    wszystkimi.Łączenie białka i węglowodanów przy rozsądnym żywieniu jest
    możliwe.Aczkolwiek każde rozdzielanie jest bezpieczniejsze dla
    organizmu.Warzywa na parze-zgoda.Ale surowe są lepsze jeśli pozwala stan
    zdrowia na ich spożycie (www.surawka.republika.pl).Sam filtr z odwróconą osmozą
    nie wystarcza.Potem tą wodę filtrowaną należy jakoś uzdatniać.Jeszcze nie
    wiem,ktory sposób jest najlepszy (uzdatniacz woda Grandera,ADR-4,rezonator wody
    pitnej,generator aktywnego wodoru).Na razie nie wykluczam,że każda z tych metod
    jest dobra.Póki co to piję wodę przepuszczoną przez filtr węglowy i
    propylenowy.Aby zahartować swój system odpornościowy to nieprzegotowaną.Kwas
    solny w żoładku powinien zabijać wszystkie drobnoustroje.Ponad pół roku piję i
    na razie nic się nie dzieje.W procesie leczenia z kawy lepiej zrezygnować
    całkowicie.A cukrzycy prawie przymusowo(patrz Clark).Jeśli ktoś stosuje zapper
    to srebro koloidalne jest zbyteczne (a może i troszkę szkodliwe).Sprawy
    magnetyzera nie znam,więc się zainteresuję.W dużym stopniu nie zgadzam się z
    poglkądami na alergie.Wynikają one z powodu watroby zapchanej kamieniami
    (wskutek nieprwidłowego odżywiania i nie tylko).Dowodem na to jest fakt,że po
    kolejnych czyszczerniach wątroby (metodą Clark,ale nie tylko)pacjentom kolejno
    znikają poszczególne alergie.Po całkowitym oczyszczeniu wątroby mijają już
    wszystkie alergie.Jednak faktycznie w ciężkich alergiach oprócz zapchanej
    kamieniami wątroby występują też pasożyty.Ale dobrze że pojawił się
    kolejny "wariat" od zappera.
  • magnumator 12.03.07, 11:34
    Filtrowanej wody nie trzeba się bać, filtry odwróconej osmozy mają precyzyjne
    parametry i większych bakterii nie przepuszczają, niestety/stety minerałów w
    dużym stopniu też nie. Ale już na nanobakterie mają za duże otwory i to
    przechodzi. Ja piję od kilkunastu lat i jakoś żyję. Co do alergii, to trudno
    oczyszczać wątrobę metodą Clark dwulatkom, a to dziś główna grupa "docelowa"
    alergii i bezradności wobec niej.

    Dla sceptyków, lepiej dać się oszukać i być zdrowym, niż zamieszkać w aptece i
    pisać przewodnik po lekarzach. Wczoraj czytałem na innym forum wypowiedź
    człowieka z AZS, który już 30 lekarzy przetestował i ? Nadal zdrowy nie jest...
  • marynia37 12.03.07, 14:39
    To co piję to tylko do roku.Ponieważ woda filtrowana ma nienaturalną budowę
    klastrów.Książka "Na tropie zagadki wody".Tytuł może niedokładnie z głowy
    cytuję.Lub temat w wyszukiwarce google "woda Grandera".Kilka innych żródeł to
    potwierdza.Woda filtrowana ma też niedobry współczynnik pochłaniania
    promieniowania ultrafioletowego.Po prostu nie obawiam się nawet podawanych
    nanobakterii tylko niewłaściwej budowy molekularnej wody.W wolnych chwilach
    temat wody studiuję już 2 lata i końcowych wniosków jeszcze nie mam.Nabrałem
    podejrzeń,że jakość spożywanej wody może mieć dla zdrowia nawet większe
    znaczenie niż innych składników spożywczych.Ale to chyba są sprawy nie na to
    forum.
  • marynia37 16.03.07, 09:02
    Czyżby wszyscy zaczęli studiować temat wody i nie mają czsu się ustosunkować do
    poruszonych zagadnień?
  • goniatara 16.03.07, 12:42
    marynia37 napisała:

    > Czyżby wszyscy zaczęli studiować temat wody i nie mają czsu się ustosunkować do
    >
    > poruszonych zagadnień?


    Nie, Maryniu... Wszyscy sie zajeli bardziej pozytecznymi i WAZNIEJSZYMI sprawami
    (dom, rodzina, praca). Odpowiadanie na te wszystkie bzdury, kretactwa i
    matactwa to zajecie "na boku" i "po godzinach". Poza tym czasem te Twoje
    "poruszone zagadnienia" sa do tego stopnia idiotyczne i bezczelnie klamliwe, ze
    trudno o komentarz, a co dopiero o dyskusje.
  • marynia37 23.04.07, 08:02
    Gdy komuś brak argumentów to zamienia się w prokuratora z używającego
    obrażliwych przymiotników.
  • unhappy 25.04.07, 15:13
    marynia37 napisała:

    > Gdy komuś brak argumentów to zamienia się w prokuratora z używającego
    > obrażliwych przymiotników.

    Ile można pisać ci o sprawach oczywistych? Masz swoją misję/wizję/whatever i NIC
    cię nie przekona. Nie dociera do ciebie, że niezorientowani w temacie mogą
    nabrać się na idiotyzmy z książek Huldy Clark, portalu pozytywnewibracje czy z
    innych źródeł donoszących o "genialnych" odkryciach tej szarlatanki czy innych
    szarlatanów, którzy uwierzyli w genialność swojej własnej głupoty i niosą ją jak
    sztandar w tłum niewiernych. Ba, dla ciebie to są Prawdy Objawione jak dla
    każdej ofiary sekty, która za święte przyjmuje słowa swojego Guru choćby nie
    wiem jak te słowa były porąbane. I będziesz walczyć, tupać, kombinować bo jak
    może taki głupek jeden z drugim nie widzieć, nie zauważać, że WSZYSTKIE choroby
    można już leczyć jednym, małym urządzonkiem za kilkadziesiąt złotych.

  • marynia37 01.05.07, 12:43
    Zapper nie robi nic innego tylko usuwa pasożytnicze obciążenie organizmu.Ale
    ponieważ przyczyną większości chorób są pasożyty to (o czym lekarze najczęściej
    nie wiedzą) to zapper pomaga w większości chorób.
    Jak go używać podano w portalu medycyny naturalne www.pozytywnewibracje.com.pl
    Tam na górze kliknąć Forum i jeszcze raz Forum Onkolink.
  • psychiatra_forumowy 01.05.07, 14:02
    marynia37 napisała:

    > Zapper nie robi nic innego tylko usuwa pasożytnicze obciążenie organizmu.Ale
    > ponieważ przyczyną większości chorób są pasożyty to (o czym lekarze najczęściej
    > nie wiedzą)

    A dlaczego tobie zapper nie pomaga na twoje obciazenia?
  • unhappy 02.05.07, 09:18
    marynia37 napisała:

    > Zapper nie robi nic innego tylko usuwa pasożytnicze obciążenie organizmu.

    Tak wiem. To twoja mantra pod tytułem "zapper usuwa bakterie i pasożyty".

    > Ale
    > ponieważ przyczyną większości chorób są pasożyty to (o czym lekarze najczęściej
    >
    > nie wiedzą)

    Co za głupole.

    > to zapper pomaga w większości chorób.
    > Jak go używać podano w portalu medycyny naturalne www.pozytywnewibracje.com.pl
    > Tam na górze kliknąć Forum i jeszcze raz Forum Onkolink.

    A jak pilotować statek kosmiczny klasy Enterprise dowiesz się na
    www.star-trek.com. Tam na górze kliknij forum a dalej "porady dla pilotów" ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka