Dodaj do ulubionych

Homeopatia ponad prawem-kto chce ten zrozumie

02.08.06, 20:11
Homeopatia ponad prawem

Prof. Andrzej Gregosiewicz ("Medicus" nr 3/2006)
Słowa kluczowe : homeopatia

Czy budżet powinien finansować projekty badań nad zjawiskiem paranormalnymi?

Formalnie "Prawo farmaceutyczne" jest przykładem ustawy, która w rzetelny
sposób zabezpiecza dobro publiczne. Nakazuje bowiem stosowanie rygorystycznych
procedur kontrolnych chroniących polski rynek przed wprowadzeniem do obrotu
medykamentów niepewnych, niesprawdzonych, przeterminowanych, fałszywych,
nieskutecznych itp. Ominięcie tych procedur zagrożone jest surowymi karami. I
słusznie. Narażanie, na masową skalę, zdrowia i życia ludzkiego to ciężkie
przestępstwo. Jest tylko jeden problem. Co zrobić, gdy autorzy ustawy, dla
sobie tylko wiadomych celów, tworzą zapisy powodujące, że zagrożenia te stają
się realne?

Pamięć wody

Trudno to sobie wyobrazić, ale w porównaniu z niektórymi zapisami w "Prawie
farmaceutycznym", kryminalne sformułowania "lub czasopisma" czy "inne rośliny"
wydają się być niewinnymi pomyłkami. Cytuję art. 21 wspomnianej ustawy:
Produkty homeopatyczne (…) nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej.
Trudno obejść taki rygoryzm, prawda? Ale to nie wszystko. Autorzy ustawy
dodatkowo szykanują producentów "lekarstw" homeopatycznych, wymagając od
niech, by ich produkty były nie tylko nieskuteczne, ale jeszcze
"rozcieńczone"! Te złośliwe szykany, przełożone na ludzki język, brzmią tak:
"w polskim lecznictwie można stosować każde g…, byle było nieskuteczne i
rozcieńczone". Przepraszam za mocne słowo, ale w tej sytuacji przydałyby się
jeszcze mocniejsze wyrażenia.

Skąd ten niezwykły zapis? Nie wiem. Nie wierzę w zespołowy debilizm autorów
ustawy. Ba, jestem pewien, że można łatwo zidentyfikować nazwiska ludzi,
którzy przeforsowali zezwolenie na import "leczniczego g…". Ciekawe, jak
przekonano właścicieli tych nazwisk, by podjęli ryzyko stanięcia w przyszłości
przed komisją śledczą. Ryzykanci zdawali sobie chyba sprawę, że nie zdołają
wytłumaczyć, dlaczego pozwolili kilku francuskim i niemieckim koncernom
parafarmaceutycznym na warte miliardy zmonopolizowanie nieświadomości polskich
pacjentów. Zapewne jednak wysokość prowizji (przypuszczenie) ogłupiła ich do
tego stopnia, że "zaśpiewali i zatańczyli" tak, jak sobie zażyczyli producenci
homeopatycznych fałszywek. Cytuję: Produkty homeopatyczne (…) podlegają
uproszczonej procedurze dopuszczenia do obrotu.

Jak wiadomo, istotą technologii produkcji "leków" homeopatycznych jest, oprócz
rozcieńczania, wielokrotnie "wstrząsanie" wodnym roztworem "substancji
leczniczej". Według oryginalnej farmakopei należy 10 razy uderzyć naczyniem z
roztworem w skórzaną poduszkę lub książkę oprawioną w skórę. W ten sposób
"lek" jest "dynamizowany". Wprawdzie farmakologia nie zna takiego sposobu
przyrządzania leków, lecz ustawodawca zaakceptował tę magiczna procedurę i
pouczył importerów: Do wniosku [o dopuszczenie leku do obrotu - przyp. autora]
należy dołączyć: opis procesu wytwarzania, w tym opis sposobu rozcieńczania i
dynamizacji, a także wykaz substancji, które ulegają usunięciu w czasie
procesu wytwarzania.

Zdaję sobie sprawę, że nikt nie uwierzy mi na słowo, iż powyższe
sformułowania, akceptujące istnienie zjawisk paranormalnych, zawarte są w
parlamentarnej ustawie. Wszyscy jednak mogą to sprawdzić w internecie. Upewnią
się wtedy, że autorzy ustawy wmawiają nam na przykład, że "dynamizacja" to
realnie istniejące zjawisko. Mało tego, "przyklepują" majaczenia homeopatów o
istnieniu tak zwanej pamięci wody, która to woda "pamięta", co z niej
usunięto. Ten absurdalny pomysł Hahnemanna jest do dzisiaj podstawą homeopatii.

W tym miejscu przypomnę, że naukowy guru europejskich homeopatów - J.
Benveniste - za prace na ten temat otrzymał dwukrotnie od Uniwersytetu
Harvarda nagrodę Ig-Noba (and. ignoble - haniebny, podły). Zdobywca zwykłej
nagrody Nobla w dziedzinie chemii, prof. Dudley Herschbach, tak uzasadniał w
czasie uroczystej uniwersyteckiej gali wybór J.Benveniste na durnia roku:
...przeprowadziłem podobne eksperymenty z wody, co do której miałem pewność,
że obcowała z substancjami organicznymi i rzeczywiście może pamiętać tego
rodzaju oddziaływania. Jeden z eksperymentów nagrałem i teraz chciałbym wam go
odtworzyć (w tym momencie prof. Herschbach puścił nagrany na taśmę
magnetofonową odgłos wody spuszczanej w toalecie). Mam nadzieje, że wszyscy
dobrze to usłyszeliście (M. Abrams, IgNobel Prizes, Orion Books LRD, GB, 2002).

To w Ameryce. A w Polsce? Jak zwykle - i śmiesznie i straszno. Okazuje się
bowiem, że "znajomość zasad terapii homeopatycznej" jest jednym z formalnych
warunków uzyskania specjalizacji I stopnia z farmacji aptecznej. Zasady te
można pogłębić na obowiązkowych kursach, które odbywają się w "jednostkach
organizacyjnych szkoleń podyplomowych przy wydziałach farmaceutycznych
Akademii Medycznych i Collegium Medicum UJ". Program specjalizacji ze
wskazaniem miejsca kursów można znaleźć pod adresem:
www.mcoipz.com.pl/odkm/farmacja.htm.

Metodologia kolejnych rozcieńczeń

Przyznam, że fascynują mnie naukowcy z uniwersyteckich "jednostek
organizacyjnych", którzy wymagają od przyszłych aptekarzy, by na egzaminie
specjalizacyjnym umieli wyjaśnić, dlaczego "w miarę ubywania objętości
lekarstwa staje się ono bardziej skuteczne" oraz jakie zjawiska
fizykochemiczne warunkują powstanie "pamięci wody". Prawdę mówią, znam
nazwiska tych luminarzy polskiej nauki, lecz nie ośmielę się ich ujawnić. Może
zrobią to sami. Na przykład w ramach merytorycznej dyskusji, którą można by
rozpocząć od rozważenia problemu, czy z punktu widzenia współczesnej nauki
sposób uzyskania roztworów homeopatycznych jest poprawny metodologicznie?

Pytanie to zadałem prof. dr. Markowi Kosmulskiemu, kierownikowi Katedry
Elektrochemii Politechniki Lubelskiej, autorowi znanego dzieła Chemical
Properties of Material Surfaces, wydanego w 2002 r. w Nowym Jorku
(hermes.umcs.lublin.pl.users/kosmulski/index/htm). Oto odpowiedź chemika,
który, jak dotąd, nie miał nic wspólnego z homeopatią: "Rzeczywiście, roztwory
bardzo rozcieńczone można otrzymać jedynie metoda kolejnych rozcieńczeń.
Polega ona na tym, że w pierwszym etapie sporządzamy roztwór stosunkowo
stężony, powiedzmy 1 gram składnika H w 1 dm3 wody (roztwór pierwszy).
Następnie odmierzamy, powiedzmy 1 cm3 roztworu pierwszego, uzupełniamy
rozpuszczalnikiem do łącznej objętości 1 dm3, mieszamy i otrzymujemy roztwór
drugi, zawierający 1 mg składnika H w 1 dm3 roztworu. Wartości liczbowe (1
dm3, 1 cm3) użyte w niniejszym przykładzie nie mają wpływu na cały tok
rozumowania. Równie dobrze kolejne rozcieńczenia mogą być w stosunku 1:100,
1:639 lub jeszcze innym. Powtarzając opisaną czynność możemy otrzymać trzeci
roztwór zawierający 1 mikrogram składnika w 1 dm3 roztworu itd.

To wszystko wydaje się łatwe i proste, dopóki nie uwzględnimy paru faktów. Nie
ma absolutnie czystych rozpuszczalników. Nawet najczystsza, redestylowana woda
laboratoryjna zawiera w 1 cm3 niemal cały układ okresowy pierwiastków oraz
tysiące związków organicznych. O ile więc w roztworach pierwszym i drugim
składnik H jest, poza wodą, głównym składnikiem roztworu, to w roztworze
trzecim jest już kilka lub kilkadziesiąt (zależnie od jakości wody użytej do
rozcieńczania) innych substancji, których stężenie i potencjał termodynamiczny
są większe niż stężenie i potencjał termodynamiczny składnika H. W roztworze
czwartym takich czynników będą już setki, a w roztworze piątym - wiele
tysięcy, w tym prawdopodobnie "leczniczy" składnik H. Innymi słowy, należy
sobie zdać sprawę, iż w miarę rozcieńczania okaże się, że "teoretycznie"
obliczone stężenie składnika H jest wielokrotnie niższe niż składnika H w
samym rozpuszczalniku.
Edytor zaawansowany
  • agakoziorowska 02.08.06, 20:11
    Jeśli na przykład używana w laboratorium woda zawiera 1018 mol/dm3 składnika H,
    to metodą kolejnych rozcieńczeń w żaden sposób nie da się otrzymać roztworu o
    stężeniu składnika "leczniczego" H poniżej 1018 mol/dm3. To oczywiście nie ma
    żadnego znaczenia, bo przy tak małym stężeniu wpływ substancji H na właściwości
    roztworu jest zaniedbywalnie mały, więc szkoda czasu, aby takie zanieczyszczenia
    analizować.

    Biorąc pod uwagę powyższe wywody, możemy z całą pewnością stwierdzić, że
    roztworów o stężeniu poniżej 1 ng/dm 3 nie da się w żaden kontrolowany sposób
    otrzymać. Nie da się również takiego stężenia zweryfikować, gdyż leży ono poza
    zakresem dostępnych metod analitycznych.

    Wiemy więc ponad wszelką wątpliwość, że tak zwanych roztworów homeopatycznych
    nie tylko nie można uzyskać, lecz nawet teoretycznie nie można rozpatrywać, czy
    jakikolwiek składnik jest w nich zawarty bądź nie. Bezsensowność rozważań, badań
    i eksperymentów klinicznych staje się zatem oczywista.

    W polskim środowisku lekarskim nikomu (poza mną) nie chciało się publicznie
    dementować homeopatycznych bzdur. Zawrzało dopiero wtedy, gdy cztery poważne
    placówki naukowe ze Szwajcarii i Anglii ("Lancet" nr 9487, 27.08.2005) wzięły po
    lupę publikacje "naukowe" na ten temat i orzekły, że homeopatia jako zjawisko
    plasujące się na jarmarcznym obrzeżu kultury może zostać spokojnie wyrzucona na
    śmietnik historii medycyny. Szwajcarzy natomiast publicznie to ogłosili i
    zabronili refundowania szamańskich "leków". Wcześniej zrobili to Holendrzy, a
    ostatnio Niemcy.

    A w Polsce? Wiadomo:

    Już każdy powiedział to co wiedział
    Trzy razy wysłuchał dobrze mnie
    Wszyscy zgadzają się ze sobą
    A będzie nadal tak jak jest.
    (Kuba Sienkiewicz, neurolog)

    Moje propozycje rozwiązania problemu

    1. Rozpędzenie na cztery wiatry Rady Szamanów (ksywka Rada ds. Medycyny
    Niekonwencjonalnej przy Ministrze Zdrowia). Ci wyznawcy voodoo, powołani na
    członków przez reformatora stulecia – Mariusza Łapińskiego, pracują od lat nad
    znalezieniem sposobu weryfikacji zdolności leczniczych bioterapeutów,
    radiestetów (itp.) i zalegalizowania ich działalności w Cechu Rzemiosł Różnych.
    Żeby było śmieszniej, swoją aktywność w tym zakresie tłumaczą "zbyt małą w
    Polsce liczbą prokuratorów".

    2. Odebranie homeopatom (wzorem USA) prawa wykonywania zawodu lekarza medycyny.

    3. Wykreślenie z ustawy "Prawo farmaceutyczne" artykułu 21 i zawiadomienie
    prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez "ekspertów", którzy umieścili w nim
    zapis, że "produkty homeopatyczne nie muszą wykazywać skuteczności terapeutycznej".

    4. Rozwiązanie (w państwowych uczelniach) wszystkich zakładów chemii lub
    farmakologii, które zajmują się zjawiskami paranormalnymi ("pamięć wody",
    "dynamizacja leku" itp.).

    5. Odebrania prawa szkolenia podyplomowego autorom homeopatycznej części
    programu specjalizacji dla farmaceutów.

    6. Wyprowadzenie produktów homeopatycznych z aptek i wstawienie ich do
    supermarketów (obok gumy do żucia).

    7. Przeprowadzenie kontroli w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych.
    Podejrzewać można, że prezes tego urzędu Andrzej Koronkiewicz dopuszczał do
    obrotu leki homeopatyczne wiedząc o ich anegdotycznym sposobie produkcji.
    Naraził w ten sposób na utratę zdrowia lub życia obywateli polskich
    (nieznajomość podstawowych zasad fizyki i chemii nie zwalnia od odpowiedzialności).

    8. Przeprowadzenie kontroli we wszystkich polskich oddziałach zagranicznych firm
    farmaceutycznych i sprawdzenie, czy sposób produkcji "leków" homeopatycznych
    jest zgodny z podstawowymi zasadami farmakologii. Zwracam szczególną uwagę na
    firmę Boiron (dyrektor Jerzy Sosnowski), która zalewa polski rynek granulkami
    cukru "impregnowanymi" informacją o "leczniczych właściwościach" kaczego ścierwa
    rozcieńczonego z wodą w stosunku 1 do 10400 (oscillococcinum).

    Dla porządku przypominam, że Wszechświat jest zbudowany z 1078-82 cząsteczek.

    Na koniec zapraszam wszystkich wysoce utytułowanych naukowo zwolenników
    homeopatii do zaprezentowania na tych łamach wyjaśnień tłumaczących w sposób
    jednoznacznie naukowy, co to jest "dynamizacja leku" lub "pamięć wody". Naukowcy
    zajmujący się fizyką i chemią będą mieli znakomita zabawę, czytając
    pseudonaukowy bełkot o dynamizacji kaczych podrobów poprzez wielokrotnie
    wstrząsanie ich wodnego roztworu.

    Apel do sejmowej Komisji Zdrowia i wszystkich ludzi nauki

    Szanowni Posłowie, proszę o wniesienie interpelacji mówiącej, że art. 21 "Prawa
    farmaceutycznego" ośmiesza polskie prawo i naukę. Że homeopatia jest
    magiczno-okultystycznym odpryskiem naszej kultury zdrowotnej.

    Szanowni Posłowie, wierzę, że w niedługim czasie polska medycyna będzie miała tę
    satysfakcję, iż dzięki Wam, jako pierwsza w świecie zamknie problem największego
    oszustwa medycznego w historii ludzkości.

    Zwracam się do wszystkich ludzi polskiej nauki o poparcie mojej inicjatywy.
    Najbardziej liczę na rozsądek i stanowczość prof. Zbigniewa Religi.

    Apel do Ministra Zdrowia

    Wielce Szanowny Panie Ministrze, uprzejmie proszę o podjęcie decyzji
    eliminującej "europejskie" absurdy homeopatyczne z polskiej medycyny. Wystarczy
    jeden Pana podpis, by usunąć z "Prawa farmaceutycznego" artykuł 21 i w ślad za
    tym przenieść sprzedaż homeopatycznych granulek cukrowych do supermarketów. Nikt
    na tym nie straci, a polska medycyna nie będzie więcej ośmieszana przez
    homeo-oszustów.

    Apel do Prokuratora Generalnego

    Szanowny Panie Prokuratorze, czy nie wydaje się Panu dziwne, że w polskiej
    ustawie "Prawo farmaceutyczne" figuruje zapis następującej treści: "Leki
    homeopatyczne nie muszą wykazywać dowodów skuteczności terapeutycznej". Na tej
    m.in. podstawie dopuszczono w Polsce do obrotu ponad 5600 "leków" homeopatycznych.

    Komu, oprócz firm produkujących "leki" homeopatyczne, mogło zależeć, by tak
    kretyński zapis znalazł się w ustawie?

    Komplet artykułów, w których wyjaśniam istotę homeopatycznych oszustw, znajdą
    Czytelnicy pod adresem: www.kulty.info/zagadnienia/homeopatia.php

    prof. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz
    kierownik Kliniki Ortopedii Dziecięcej AM w Lublinie

    BEZ KOMENTARZA. Inteligentni wyciągna wnioski sami.
  • karol.walc 02.08.06, 20:32
    W tym miejscu to wołanie na puszczy. Tu piszą przede wszystkim zwolennicy
    leczenia jajem, homeopatii, odczyniania uroków czy innych, odrzuconych dawno
    przez medycynę, metod.

    --
    Pozdr.
  • agakoziorowska 02.08.06, 20:59
    a to niech sobie czasem poczytaja:) odrobina słowa pisanego nikomu jeszcze nie
    zaszkodziła
  • karol.walc 02.08.06, 21:08
    agakoziorowska napisała:

    > a to niech sobie czasem poczytaja:) odrobina słowa pisanego nikomu jeszcze nie
    > zaszkodziła

    Przeczytają ? Optymistka.

    Zresztą wiesz, gdzie ten wątek skończy ?

    Pozdrawiam. :)
  • agakoziorowska 02.08.06, 21:35
    kosz mi nie straszny:) a optymizm rzecz święta:)
  • marynia37 12.02.07, 23:41
    Polecam zapoznanie się z książką "Woda katalityczna".Tam nie chodzi o wodę
    homeopatyczną,ale...
  • very_martini 02.08.06, 21:47
    A pan profesor przegrał niedawno proces (przed niezawisłym sądem w Lublinie) z
    firmą Boiron. Poszło o zniesławienie.

    A artykuł doskonale rozumiem, z milion razy go czytałam. Tylko - co z tego?

    Mogę już skasować wątek, czy jeszcze chcecie sobie popisać?


    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • agakoziorowska 02.08.06, 22:07
    alez prosze kasuj- i tak nie liczyliśmy an nic innego:) po drugie wyrok nie jest
    prawomocny i tylko i wyłącznie dotyczył oskarżenia przez profesora firmy Boiron
    o korupcje przy majstrowaniu przy Ustawie Farmaceutycznej...ciekawe jak to mozna
    udowodnic? musiałby miec zeznania tego korumpowanego autora tego zapisu a pewnie
    ten akurat by sie nie kwapil do zeznan (a wiadomo ze firmy majstruja jak moga
    zeby sie dostac np.: na listy refundacyjne tylko nikt tego nie tyka bo tez sie
    tego nie udowodni-bo jak?). Po trzecie dla mnie zapisanie w ustawie ze lek
    homeopatyczny nie musi miec udowodnionego działania jest dosc dziwne. skoro
    działa jak każdy inny to dlaczego nie trzeba tego udwadniac jak w przypadku
    kazdego innego? No ale ja sie nie czepiam... tak mi tylko dziwnie wyglada
  • unhappy 27.04.07, 08:49
    agakoziorowska napisała:

    > Po trzecie dla mnie zapisanie w ustawie ze lek
    > homeopatyczny nie musi miec udowodnionego działania jest dosc dziwne. skoro
    > działa jak każdy inny to dlaczego nie trzeba tego udwadniac jak w przypadku
    > kazdego innego? No ale ja sie nie czepiam... tak mi tylko dziwnie wyglada

    To ma sens. Leki homeopatyczne nie pomagają (w sensie medycznym) ale też nie
    szkodzą. Problem jest innej natury i chyba trudno unormować go prawnie. Dotyczy
    najgroźniejszej choroby czyli raka. Ludzie w Polsce generalnie leczenie
    rozpoczynają zbyt późno bo raz, że służba zdrowia jest jaka jest (niedouczeni
    lekarze pierwszego kontaktu, kolejki do specjalistów etc.) a dwa, że leczenie
    nowotworów jest z punktu widzenia Kowalskiego niezwykle ciężkie. Chemia,
    naświetlania i interwencja chirurgiczna. Czyli Kowalski idzie do lekarza z bólem
    a po kilku tygodniach ma już chemię po której żyga jak kot i na dokładkę kroją
    go wzdłuż i w poprzek. To działa na wyobraźnię więc jak tylko jest możliwość
    uniknięcia tych wszystkich obciążeń to zamiast iść do onkologa łyka się jakieś
    krzemy czy cudowne preparaty (przypadek Kaczmarskiego). Efekt wzmacniają plotki,
    że ktoś tam gdzieś rozmawiał z kimś komu np. Anry pomogło. I potencjalny chory
    łapie się tego jak ostatniej deski ratunki. Pół biedy jeśli ten nowotwór był
    tylko w wyobraźni - wtedy homeopatia czy krzem mają szansę pomóc. Ale nie daj
    Bóg trafi na kogoś kto z nowotworem będzie chodził po cudotwórcach zamiast do
    lekarza to albo otrzyma terapię zbyt późno albo... wcale.
  • karol.walc 02.08.06, 22:40
    very_martini napisała:

    > Mogę już skasować wątek, czy jeszcze chcecie sobie popisać?

    Wątek o homeopatii nie pasuje do tematyki forum Medycyna naturalna ?

    --
    Pozdr.
  • monisia73 03.08.06, 18:45
    Nie robcie ludziom wody z muzgu. Wszyscy wiedza, ze jedynie naturalne metody sa
    skuteczne a te wszystkie lekarze to jedynie piniadze z ludzi wyciagaja i wogole
    ich nie lecza.

    Takie obrzydliwe watki powinny byc natychmiast kasowane.
  • annak.72 23.02.07, 08:36
    W jakim celu pani magister wyciaga te herezje? I tak nikogo to nie interesuje
    przynajmniej na tym forum.Osoba inteligentna wie, że homeopatia działa czy to
    sie wam( niejaka aga i walc) podoba czy nie.
    Chcesz się leczyć antybiotykami to proszę bardzo, wolny wybór.Tutaj są osoby
    dorosłe które mają inny sposób życia, inne sposoby leczenia i chcą tak żyć do
    końca świata, więc załóż sobie forum własne "Apteka i jej mądra p.mgr-
    porady gratis" i doradzaj tym, którzy chcą tego.
  • stapelia 23.02.07, 14:00
    annak, nie ma sensu z nimi dyskutowac o to do niczego nie doprowadzi- my wiemy
    ze homeopatia dziala- oni nie i niech tak zostanie.
  • toscany 23.02.07, 14:47
    A ja dziękuję za te informacje!!!
    Już ostatnio miałam wrażenie, że jestem osamotniona w swoim oporze wobec
    homeopatii. Chociaż rzeczywiście szkoda, że ta świadomość słabo dociera tam,
    gdzie trzeba - a może by to porozsyłać i ponagłaśniać - nie wszyscy są
    przekonani na TAK - wielu nigdy nie zadała sobie pytania i traktują to jak
    uprawnioną trzecią metodę (po niekontrowersyjnym ziołolecznictwie typu melisa,
    dziurawiec itp).
    Dzięki!
  • annak.72 23.02.07, 15:05
    Znalazła się następna nawracająca na drogę cnoty.

    Toscana, czy ktoś ci każe leczyć się homeopatycznie? Wcale nie musisz. Ja także
    nie leczę się , bo jak na razie jestem zdrowa i nie potrzebuję tego.Ale jeśli
    kiedyś będę musiała, wybiorę na pewno homeopatię a nie medycynę konwencjonalną
    z jej jakże wspaniałymi skutkami ubocznymi i niestety niewielkim skutkiem
    leczenia.

    Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat homeopatii - zgłoś się do pierwszego
    lepszego księdz - on cię uświadomi,że homeoptia to dzieło szatana i rozgrzeszy
    ze wszystkich grzechów, i pochwali za niestosowanie tego typu leków.
  • toscany 23.02.07, 16:19
    A ja nie rozumiem, czemu jak ktoś nawraca, to to tak boli, a jak promuje coś
    kontrowersyjnego, to jest OK? Albo podchodzimy demokratycznie, czyli każdy ma
    prawo do swojego zdania, albo rozmawiamy merytorycznie.
  • unhappy 27.04.07, 08:55
    > a nie medycynę konwencjonalną
    > z jej jakże wspaniałymi skutkami ubocznymi i niestety niewielkim skutkiem
    > leczenia.

    Skutki uboczne są efektem prostego faktu, że leki zawierają substancje czynne
    oddziałujące na organizm. Leki homeopatyczne takich substancji nie zawierają
    więc i o skutkach ubocznych mowy nie ma (o działaniu też).

    Co do niewielkiego skutku leczenia to bzdurzysz po prostu. Są różne leki i różne
    efekty ich działania. Napisz, które z nich mają niewielki skutek leczenia.
  • grycan1 23.02.07, 16:18
    Ależ większośc ludzi dobrze sobie zdaje sprawę, że homeopatia nie ma żadnego
    działania. Tylko czy jest sens przekonywać do tego nawiedzonych zwolenników
    takich metod jak homeopatia, picie moczu czy jedzenie oczych bobków? Oni
    posiedli prawdę objawioną i WIERZĄ. A wiary żadne argumenty nie obalą.

    Pozdrawiam. :-)
  • toscany 23.02.07, 16:32
    Ja nie mam ambicji przekonywania forumowiczów, ale męczy mnie, gdy w sumie
    dobrzy lekarze (mam na myśli prawidłowe diagnozy) proponują mi homeopatię.
    Szanuję ich i nie umiem posądzić o ciemnotę - moim zdaniem są niedoinformowani,
    a skoro nie szkodzi, a nawet niektórzy mówią, że pomogła... Nie toczę dyskusji w
    gabinecie, ale czuję się wtedy, jakbym przyszła pozawracać głowę - niby chcę się
    leczyć, a odmawiam leczenia (Nie mówią o wizytach u homeopatów w ich gabinetach,
    ale o zwykłym interniście lub pediatrze w przychodni). Żałuję, że nikt do nich
    nie dociera z rzetelną wiedzą.
  • marynia37 25.02.07, 06:59
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • unhappy 27.04.07, 08:51
    grycan1 napisał:

    > Ależ większośc ludzi dobrze sobie zdaje sprawę, że homeopatia nie ma żadnego
    > działania. Tylko czy jest sens przekonywać do tego nawiedzonych zwolenników
    > takich metod jak homeopatia, picie moczu czy jedzenie oczych bobków? Oni
    > posiedli prawdę objawioną i WIERZĄ. A wiary żadne argumenty nie obalą.
    >
    > Pozdrawiam. :-)

    Wszystko się zgadza dopóki wiara w ozdrowieńczą moc wody bitej skórzaną książką
    nie opóźni właściwej terapii. I w tym względzie oszustwo pt. homeopatia powinno
    być zwalczane metodami prawnymi.


  • nowak15 27.04.07, 12:37
    Lnik dla unhappiora i wszystkich jemu podobnych...

    www.sppnn.org.pl/
    Będa następne...
  • darz_bor 27.04.07, 14:29
    nowak15 napisał:

    > Lnik dla unhappiora i wszystkich jemu podobnych...
    >
    > www.sppnn.org.pl/
    > Będa następne...

    No i dobrze, ze takie stowarzyzenia powstaja w Polsce. Kazdemu niestety trzeba
    patrzec na rece:)
    Ale co to ma wspolnego z sensownymi wypowiedziami unhappy i innych jemu
    podobnych na tym forum?
    Chyba nie sadzisz, ze "marynia37" i jej podobni zajma miejsce medycyny
    naukowej?
  • unhappy 28.04.07, 01:07
    nowak15 napisał:

    > Lnik dla unhappiora i wszystkich jemu podobnych...

    Rany, nowak15 co post to lepszy. To wszystko na co cię stać - przekręcanie loginów?

    > www.sppnn.org.pl/
    > Będa następne...

    No i jak łysy grzywką. Podawałem przykład znajomego zamordowanego przez lekarza
    z dyplomem - dał mu lek na wątrobę a jak żona wróciła z lekami z apteki to
    człowiek już nie żył - zabił go rozlany wyrostek. W każdej grupie zawodowej
    znajdują się ludzie popełniający elementarne błędy. Za zabicie znajomego lekarz
    odpowie. Nie jak za zabójstwo ale leczyć już nie będzie. Zresztą jest wiele
    innych zawodów w których błąd zabija.

    Tylko co to ma do tematu homeopatii nijak pojąć nie mogę. Nie zamierzam wnikać w
    meandry jakimi bieży myśl nowaka (już samo założenie konta po to tylko, żeby
    sobie anonimowo popuścić w towarzystwie mocno o tobie świadczy) ALE byś się
    trochę postarał. Przekręcanie imion (loginów, nazwisk) to repertuar
    przedszkolaków a te z kolei rzadko pisują na forach. Sprzeczność :D
  • nowak15 28.04.07, 13:26
    Dla unhappy
    Pesymista to człowiek, który z dwóch nieszczęść wybiera oba.

    "Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem-
    pobije doświadczeniem".
  • nowak15 28.04.07, 14:58

    UNHAPPY: Skasować faceta... Kto mu dał dyplom?
    To kliniczna postać New Age...



    Operacja przy dźwiękach Bacha lub hip-hopu
    Beata Łabutin, Opole 2007-03-17, ostatnia aktualizacja 2007-03-19 10:26
    Niecodzienny sposób odstresowania operowanych pacjentów i umilania im czasu
    podczas zabiegów proponują chorym lekarze ze Szpitala Wojewódzkiego w Opolu -
    słuchanie na sali operacyjnej ulubionej muzyki.
    - Pacjenci często bardzo mocno przeżywają nawet niezbyt skomplikowany zabieg,
    denerwują się, więc pomyśleliśmy, że warto by ich choć trochę zrelaksować -
    mówi Renata Ruman-Dzido, dyrektor szpitala. - Na jednym z zebrań personelu padł
    pomysł, by na sale operacyjne wprowadzić muzykoterapię.

    Oczywiście mogą z niej korzystać tylko ci chorzy, którzy będą operowani w
    znieczuleniu miejscowym. Dostaną na uszy słuchawki oraz pakiet ulubionej muzyki
    do odtwarzacza: od poważnej, poprzez jazz, rock czy country, aż do hip-hopu.
    Można będzie także posłuchać ulubionej stacji radiowej.

    - Specjalne zestawy do słuchania są już zakupione, kończymy przygotowywanie
    płyt z pakietami muzyki - mówi Ruman-Dzido i dodaje, że całkiem niewielkim
    kosztem spodziewa się sporych korzyści dla pacjentów. - Uwaga chorego zostanie
    choć w części odwrócona od tego, co robią przy nim lekarze, nie będzie słyszał
    rozmów zespołu operującego czy szczęku chirurgicznych narzędzi i chrzęstu
    kości - podkreśla.

    Dr Józef Bojko, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w
    Szpitalu Wojewódzkim w Opolu, udostępnił szpitalowi swoją bogatą płytotekę.
    Jest wielkim zwolennikiem muzykoterapii. - Pracując z chorymi w różnych
    miejscach, zetknąłem się z nią wielokrotnie i zawsze przynosiła świetne efekty -
    mówi. - Pacjenci, zwłaszcza młodzi, reagowali na muzykę podczas zabiegów
    bardzo dobrze. Uważam, że warto stosować wszelkie sposoby, by ulżyć pacjentom i
    ich uspokoić - dodaje.

    Pierwsze zabiegi z zastosowaniem muzykoterapii odbędą się w opolskim szpitalu w
    przyszłym tygodniu.
  • utopia7 16.06.07, 01:18
    Jest prawda,czesciowa prawda i ...... prawda.
    Zastanawiam sie nad wiekszym fenomenem.
    Niedlugo zaczna produkowac mleko 0.008% i tez bedzie
    zbyt.Nikt nie kupi prawdziwego (zakazane) i nie rozcienczy
    szklanka na wiadro tylko ma........... gotowe.Podobnie zaczyna
    byc z wiekszoscia produktow.Jest tak straszliwe oszustwo ze rece opadaja
    ale..... oni moga klamac.Zadnej korporacji nikt nie podskoczy.
    Okazuje sie ze nikt i nic,lacznie z prawem.
    Kto zaskarzy przemysl tytoniowy ktory do tego co produkuje dodaja......
    tutaj sie klania tablica Mendelejewa.Kto sie oburza ze laduja do pasty do zebow
    fluor,ect,ect,ect.
    W tej rzecze powolnego wybijania chorobami homeopatia to jest... pryszcz.

    Zagrozenie jest takie ze ktos zaplaci za jedna krople 600X drozej.

    I na koniec.Nalezy rozgraniczyc pojecie pamieci wody ktora jest faktem
    do rozcienczenia czegos tam iles tysiecy razy- za ta sama cene.
    Producenci jedynie bazuja na fakcie ze woda w rzeczywistosci ma pamiec.
    Ja jedynie sie obawiam zeby nie wprowadzili homeopatycznego jedzenia.
    Nie mam np ochoty na homeopatyczna herbate.
    Ale za homeopatyczne leki placilbym homeopatyczna cene .
  • unhappy 05.07.07, 00:15
    utopia7 napisał:

    > I na koniec.Nalezy rozgraniczyc pojecie pamieci wody ktora jest faktem
    > do rozcienczenia czegos tam iles tysiecy razy- za ta sama cene.
    > Producenci jedynie bazuja na fakcie ze woda w rzeczywistosci ma pamiec.

    Jak rozumieć użycie słowa "pamięć" w użytym przez ciebie kontekście? Chodzi o
    artykuły odnoszące się do, o ile dobrze pamiętam przestrzennych struktur jakie
    tworzyć się mają w wodzie pod wpływem różnych substancji?

  • goniatara 05.07.07, 05:43


    Dzieki unhappy, ze przypomniales ten watek. Swoja droga ... gdzie jest
    agakoziorowska? Byla nieoceniona na tej stronie:(

    Malgorzata
  • figa543 05.07.07, 23:28
    hej
    ja tam nie jestem uczona, ale leczenie homeopatyczne stosuję od 20 lat. Moje
    dzieci są nastolatkami i jeszcze nigdy na nic nie brały antybiotyku. Ja, mój
    mąz, mama również nie. Niech se inni leczą antybiotykami, co mi zależy. Ja
    zostaje przy tym i już.
    Pewnie, że nie na każdą ludzką przypadłośc ten sposób pomoże, ale czemu nie
    wykorzystać jej do tego co się da
    I niech mi ktoś nie mówi, że to działa jak placebo, bo jak wytłumaczyć
    wyleczenie tą metodą małych dzieci?
    I jeszcze coś powiem z tego co obserwowałam. Do homeopaty do którego chodziłam
    przychodzili wielcy doktorzy ze swoimi problemami, jak już nic nie wskórała
    ta "ich" wielka konwencjonalna medycyna.
    O.
  • marynia37 06.07.07, 08:36
    Adze i spółce przeciwnej homeopatii polecam ksiązki "Na tropie zagadki wody"
    i "Woda katalityczna".Nie zostały one napisane przez homeopatów.
    W razie brako czasu polecam artykuły z miesięcznika "Optymalnik" czerwiec i
    lipec o obalaniu 12 paradygmatów medycyny.(Było już 8 w tym homeopatia).Kolejne
    4 mają się ukazać w sierpniowym numerze.
  • artur862 06.07.07, 10:48
    Z Gregosiewiczem prowadzilem rozmowe przez mejla. Typowy scjentyk, egocentryk i
    żądny kasy.

    Istnienia świadomosci, uczuc i wielu innych takze nie jestesmy w stanie
    wyjasnic poprzez obecny stan wiedzy (i kto wie czy to w ogole na mozliwosci
    ludzkiego umyslu ktory sam jest we wnętrzu tej machinerii Boga, nadal
    ewoluujemy, zycie uczy ze jestesmy tylko tworami tej prawdziwej zlozonosci,
    ktorej nie stworzyl sam czlowiek ani tez sama gdyż same znane nam prawa nie są
    zdolne do zbudowania takich istos, z kolei prawa nie istnieją od tak sobie
    podobnie jak narzucone parametry wielkosci fizycznych ktore umozliwiły
    tworzenie się dopiero całosci) a jednak istnieje i jest nie do zburzenia wbrew
    ograniczonym mozliwosciom nauki.

    Przykład: ludzie starozytni, stosowali rozne sposoby do leczenia się, nie mieli
    jednak pojecia co tak naprawde ich leczy, wszystko bylo wynikiem doswiadczen. i
    tak sie uznalo ze to coś pomaga. dopiero po setkach lat udowodniono co to tak
    naprawde bo tamtejszy ich stan wiedzy polegal jedynie na prostym stwierdzeniu
    bądz intuicji ktora jest ponad wszystkim. obecnie znajdujemy się w podobnej
    sytuacji i twierdząc ze spisalismy wszystkie istniejące w przyrodzie prawa
    zapawa o megalomanie scjentycką. typowy fanatyzm, przykre jednak ze to
    oczywiste a niektorzy nie zdają sobie z tego sprawy.

    nie potrzeba wyjasnienia naukowego by dowiesc skutecznosci homeopatii. ma ona
    swoje źródło w Biblii, Jezus rozpocząl ją bodajze. podobnie jak w badaniach
    psychologicznych, socjologicznych i wielu wielu innych nie koncentruje się na
    fizyce czy chemii gdyż badanie stalo by się z góry nieudane lecz na całości,
    doswiadczeniu. i tak własnie została potwierdzona jej skutecznosc - poprzez
    doswiadczenia mimo iz nie znamy praw ktore nią rządzą, kto pomysli ten wie ze
    prawo jest to cos co musimy przyjąć jak jest, my ich nie tworzymy my je
    zpisujemy tylko i musimy sie z nimi godzic ze są jakie są. (przykład: teoria
    Debye'a a teoria Einsteina - teorie trzeba poprawiac, rzeczywistosc jest
    niezniszczalna i istnieje mimo naszemu istnieniu).

    Homeopatia jest z powodzeniem stosowana u wielu ludzi. Z kolei inne specyfiki
    farmaceutyczne nie przynosily zadnego efektu. wystarczy zajrzec na wolne fora
    dyskusyjne, sam znam kogos kto korzysta z homeopatii. nie potrzeba wyjasnienia
    naukowego, są rzeczy oczywiste ktorych nei trzeba wyjasniac, wystarczy
    doswiadczenie a moze w przyszlosci nauka bedzie na tyle zrozumiala ze i tutaj
    będziemy mogli się popisac w większym zrozumieniu świata
  • unhappy 15.07.07, 21:24
    artur862 napisał:

    > sytuacji i twierdząc ze spisalismy wszystkie istniejące w przyrodzie prawa
    > zapawa o megalomanie scjentycką. typowy fanatyzm, przykre jednak ze to
    > oczywiste a niektorzy nie zdają sobie z tego sprawy.

    Fanatyk to właśnie teraz z ciebie wychodzi bo na potrzeby swoich tez wymyślasz
    bzdury. KTO twierdzi, że ludzie spisali wszystkie istniejące w przyrodzie prawa?
    Nauka? Medycyna? Miej choć odrobinę przyzwoitości człowieku!!!

    > nie potrzeba wyjasnienia naukowego by dowiesc skutecznosci homeopatii.

    Z kozimi bobkami i smarowaniem pleców kocim moczem podobnie nie?

    > psychologicznych, socjologicznych i wielu wielu innych nie koncentruje się na
    > fizyce czy chemii gdyż badanie stalo by się z góry nieudane lecz na całości,
    > doswiadczeniu.

    I własnie DOŚWIADCZENIE (bo trudno analizować metodami naukowymi bełkot o
    pamięci wody) dowiodło, że homeopatia nie działa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka