Dodaj do ulubionych

Hulda Clark,zapper itd., pare dodatkow...

06.03.07, 03:08
Przy okazji reklamowania, zachwalania "wiekopomnego dziela naukowego" Huldzi
Clark przez jej "wyznawcow" jakos nie znalazlam (poki co) na polskich stronach
internetowych kilku istotnych faktow dotyczacych dzialalnosci tej osoby. A
szkoda, bo sa dosc fascynujace. I oto przyklady. Jej slawetny tytul doktora
naturopatii (???) zdobyla dzieki nieakredytowanej korespondencyjnej szkole,
gdzie 100 godzinny kurs kosztowal $695.
"Clark also lists a naturopathic (N.D.) degree from the Clayton College of
Natural Health [2]. Clayton is a nonaccredited correspondence school founded
in 1980 and located in Birmingham Alabama. In 1985, when this school was
called Dr. Clayton's School of Natural Healing, its "Doctor of Naturopathy"
course was described in a magazine article as a "100-hour course" for which
the tuition was $695 [3]."
Jej "teoria", a raczej wciskanie ludziom (ciemnym, ale nie z powodu koloru
skory), ze m.in. rak watroby,endometrioza, cukrzyca, AIDS, Alzheimer sa
spowodowane obecnoscia pasozyta "Fasciolopsis buski" jakos kloci sie z tym, ze
pasozyt ow nie wystepuje ani w Ameryce Polnocnej, ani w wiekszosci krajow
rozwinietych, a jedynie w kliku azjatyckich krajach i to w warunkach
ewidentnego braku higieny.
"Clark further alleges:

* The adult liver fluke—which she misspells as Faciolopsis buskii --
"stays stuck to our intestine, (or liver, causing cancer, or uterus, causing
endometriosis, or thymus, causing AIDS, or kidney, causing Hodgkin's
disease)." [5:4] Or the pancreas, causing diabetes; the brain, causing
Alzheimer's disease; the prostate (causing prostatitis; or the skin if you
have Kaposi's sarcoma [5:35]. The U.S. Centers for Disease Control states that
Fasciolopsis buski is "found in Asia and the Indian subcontinent, especially
in areas where humans raise pigs and consume freshwater plants." It is not a
problem in the United States or other developed countries."
Jej "rewelacyjna" metoda oczyszczania jelit ze szkodliwych nam pasozytow, a
polegajaca na piciu miksturki, ktorej skladnikiem jest m.in. sok z grapefruita
to nastepna podpucha dla naiwnych (i to niemilosiernie naiwnych!). Wskazywane
przez Hulde wydalone "pasozyty" okazaly sie w badaniach niestrawionymi
wloknami cytrusa:)
"Patients who "cleanse" their intestines with Clark's recommended herbs may
excrete what they think are parasites. However, in one instance I know of, a
specimen of "parasites" turned out to be citrus fibers, presumably from
grapefruit juice used for the "cleanse." In another, reported in a medical
journal, the "parasites" turned out to be ordinary fecal material [7]"
Pomine jej prawne klopoty z powodu prowadzenia dzialalnosci medycznej w stanie
Indiana bez zadnej medycznej licencji(wyslano za nia list gonczy), ale nie
omieszkam przytoczyc pare faktow z Huldy Clark dzialanosci "na wygnaniu"
(czyt. ucieczce), czyli w Meksyku, gdzie zalozyla kolejna "klinike".
Oto przecietne koszty "leczenia w klinice naukowca" Clark.
"For several years, Clark's treatment has been administered at Century
Nutrition, a clinic in Tijuana, Mexico, where the basic fee for two weeks of
"treatment" was $4,500 (plus 10% tax). This figure did not include the cost of
a motel room (approximately $210/week); meals ($250/week); blood tests ($70
each); standard diagnostic imaging tests ($40 to $400); dental x-rays (at
least $206); "individually tailored" supplements ($400 to $1,500 for a month
supply); equipment (about $350); tooth extractions ($80 each); and partial or
full dentures ($450)."
Na szczescie juz i ta "klinika" nie istnieje...
"In February 2001, Mexican authorities inspected Century Nutrition and ordered
it to shut down. According to a report in the San Diego Union Tribune, the
clinic had never registered and was operating without a license [18]."
Podam jeszcze tylko przyklad "leczenia" pacjentki przez Huldzie, a ktory to
przyklad byl uzyty, jako dowod przeciwko niej w sprawie sadowej, zalozonej po
aresztowaniu Huldki w Kaliforni we wrzesniu 1999 roku, gdzie ukrywala sie
przed listem gonczym wyslanym z Indiany.
"In September 1999, Clark was arrested in San Diego, California, based on a
fugitive warrant from Indiana, where she faced charges of practicing medicine
without a license. In November, a former patient filed suit accusing her of
negligence and fraud."
Oto pare tylko faktow z "leczenia" metoda Clark...
"Mrs. Figueroa, who had been medically diagnosed with breast cancer, sought
treatment in September 1998. The court papers state that she was told:

* Dust from her apartment was responsible for her breast cancer.
* Returning to her apartment would place her at special risk to develop
leukemia because of her blood type.
* She had asbestos, lead, and a lot of copper in her system.
* The Syncrometer detected a parasite called "rabbit fluke" inside her breast.
* She also had E. coli, asbestos, and salmonella due to improper food
sterilization.
* Several teeth should be removed and "cavitations" in her lower jaw
should be scraped out.

The suit also charged that:

* Clark subsequently arranged for all of Mrs. Figueroa's front and molar
teeth to be removed, prescribed more than 30 dietary and herbal supplements to
be taken during a 12-week period, and badly burned her breast while
administering treatment with a "Zapper" device.
* During the 3-month period of treatment, the tumor increased from 1.5 cm
to 14 cm.
* Despite this fact, Mrs. Figueroa was falsely told that she was getting
better, that tests for "cancer markers" were negative, and that pain she was
experiencing did not reflect persistence of her cancer."
Niestety, wowczac udalo sie Huldzie. Dzieki jej adwokatom uniknela kary
jedynie z powodu tzw. prawnego "mambo jumbo", czyli niedopatrzenia pewnych
terminow zlozenia odpowiedniej dokumentacji przez obie strony, opoznianie
rozpraw itd.itd.
Na szczescie Clark mozliwosci "rozwoju" ma jedynie w krajach typu Polska,
gdzie mimo wszystko nie wszystkie wiadomosci docieraja, a i ciemnych (nie
mylic z Afro-Amerykanami czy Latynosami) nie brakuje. W Stanach wszelkie
produkty asygnowane nazwiskiem Clark sa zakazane i kazdy "naciagniety" ma
prawo do pelnego zwrotu kosztow od firmy, ktora sprzedaje takowe.
"In November 2004, the case was settled with a stipulated judgment under which
customers can request refunds and the defendants are prohibited from making
ten types of unsubstantiated claims:

* Use of the Super-Zapper Deluxe is effective to kill bacteria, viruses
and parasites in the human body;
* Use of the Super-Zapper Deluxe is effective against chronic infections,
cancer and Acquired Immunodeficiency Syndrome (AIDS);
* The Super-Zapper Deluxe and the Complete Herbal Parasite Program are
effective to cure all forms of cancer in humans;
* Dr. Clark's New 21 Day Program for Advanced Cancers is effective to cure
all forms of cancer in humans;
* Dr. Clark's New 21 Day Program for Advanced Cancers has cured numerous
people with advanced cases of cancer;
* The Syncrometer device is more accurate than the best testing methods at
diagnosing all forms of disease;
* The Syncrometer device can detect the presence of any substance at
specific points in the human body; I
* The Super-Zapper Deluxe, used together with the Complete Herbal Parasite
Program, is effective to cure AIDS;
* The Super-Zapper Deluxe, used together with the complete Herbal Parasite
Program and avoidance of pollutants, is effective to cure diabetes, multiple
sclerosis, Alzheimer's, endometriosis, asthma, and many other diseases;
* Dr. Clark's New 21 Day Program for Advanced Cancers and Super-Zapper
Deluxe, when used by persons with cancer, make surgery and chemotherapy
unnecessary; unless, at the time of making the representation, Defendants
possess and rely upon competent and reliable scientific evidence that
substantiat
Edytor zaawansowany
  • goniatara 06.03.07, 03:21
    Nie wszystko sie zmiescilo...
    "W Stanach zajelo to troche dluzej z powodu niemal nieograniczonych mozliwosci
    odwolywania sie od orzeczen sadu itd. Natomiast np. w Australii zalatwiono to
    znacznie szybciej.
    "In November 1999, the Australian Competition and Consumer Commission announced
    that it had stopped an Australian company (Raylight Pty Ltd) from advertising
    that its "Parasite Zapper" passes an electric current through a person's blood
    and is effective against the AIDS virus, parasites, hepatitis, herpes, obesity,
    and other serious conditions. The company also agreed to provide refunds to
    consumers who felt they had been mislead [10]."

    Od siebie dodam jedynie, ze nie walcze z czosnkiem, czy wiesiolkiem...
    Nie znosze klamstwa i oszustwa.
    Pozdrawiam
    Malgorzata
  • marynia37 06.03.07, 08:03
    Goniatrro!Wszystkie doświadczenia opisane w książce Clark są powtarzalne.I te z
    zapperem.I te z synchrometrem.I te z generatorem.Proszę podaj chociaż
    jedno,które się nie sprawdza.Doświadczenia te może powtórzyć każdy.Również Ty.W
    księgarniach jest książka Małachowa "Życie bez pasożytów".W wielu państwach
    wydał on ponad 20 milionów książek.Obejrzyj tylko okładkę jego książki,gdzie
    podaje ile chorób pochodzi od pasożytów.W tej książce wielokrotnie powołuje się
    on na dr Clark przyznając jej rację.Niektóre kuracje proponuje właśnie wg dr
    Clark.To wszystkie te państwa dały się "zbałamucić"?W "Optymalniku" listopad
    2003 r jest ośmiostronicowy artykuł dra Wróbla z Opola,który opisuje konkretne
    przypadki skutecznego leczenia pacjentów metodą dr Clark.Opisuje zarówno
    kuracje zapperem jak i ziołami.Są skuteczne.Został przekupiony?A lekarka z
    Warszawy,która całkowicie innymi drogami potwierdziła na dzieciach etiologię
    kilku chorób 100% zbieżną z Clark też jest jej "agentem"? A dr Janus na forum
    CANDIDA (tu w gazecie) zalecający leczenie zapperem też jest idiotą?A mój
    syn,któremu po miesiącu używania zappera zniknął trądzik też osiągnął placebo?
    Itd ta moja wyliczanka może trwać bez końca.A te wszystkie gabinety prywatne co
    już stosują zappery w Polsce to idioci??Stosują bo TO DZIAłA!Wpisz w
    wyszukiwarce google "Zapper" i obejrzyj trochę stron.Wystarczy w języku
    polskim.Może trochę przejrzysz.A te kilka tysięcy weterynarzy w
    Niemczech,którzy odrobaczają zwierzęta zapperem to tłumoki?Próbujesz karmić
    wszystkich plotkami o Clark pochodzenia "farmaceutycznego".Każdy odkrywca na
    początku był wyśmiewany lub nawet prześladowany.Patrz na FAKTY.Na to co dzieje
    się z ludżmi po uzywaniu zappera.To jest najlepszy dowod praktyczny na
    tysiącach ludzkich ochotniczych królików doświadczalnych.A to napisałam ze
    względu na innych,bo w Twoje nawrócenie już mało wierzę.Obym się myliła.Ale
    może daje coś do myślenia fakt,że wszystkie żródła podawane przeze mnie są od
    siebie całkowicie niezależne ?
  • marynia37 06.03.07, 08:15
    Krytykujesz goniataro,a nawet nie wiesz co.Wszystkie choroby wrzucasz do
    jednego worka.A różne choroby powodują różne pasożyty.Np. cukrzycę powoduje
    przywra trzustkowa.Przeczytaj najpierw książkę Clark,żebyś unikała
    takich "wpadek".
  • gontcha 06.03.07, 13:41
    'Wszystkie choroby wrzucasz do jednego worka.A różne choroby powodują różne
    pasożyty.'
    No i kto tu wrzuca wszytsko do jednego worka? Wszystkie choroby powodują
    pasożyty...ych, Maryniu - poczytaj biologię, anatomię, fizjologię - to dopiero
    weryfikacja poglądów Huldzi - autorów setki, każdy niezależny i każdy pisze to
    samo... Co do Huldowej książeczki - no coż - książkę może napisać każdy
    grafoman i przedstawić w niej swoje teorie, ale to nie znaczy że ma rację. I
    nie nakład jest tutaj wykładnikiem, a zawartość. Papa Giertych też wydał w PE
    swoje 'naukowe' dzieło o ewolucji np - czy to znaczy, że ma rację?

    Przywra trzustkowa - z przeproszeniem - koczuje na wysepkach largenhansa?
    Węgorki w migrenie, obleńce w depresji, czy też glista w padaczce, włośnie w
    trądziku... co prawda nie podałaś na kilku forach jakież to przemiłe robaczki
    występuja w innych schorzeniach..
    Oświeć 'niewiedzących' - co z RZS-em, rakiem, afektywną chorobą dwubiegunową -
    według Ciebie wszystkie te choroby leczy zapper...

    Może i mi doradzisz... a PNP? Moze ja niepotrzebnie biorę tak drogie leki, może
    9-cio woltowa bateryjka w zupełności wystarczy? 'Oświeć' Maryniu - bo lekarze z
    Harvardu sobie z tym nie poradzili.

    Na Twoim miejscu poważnie bym się zastanowiła, czy masz jeszcze neurony w
    mózgu, czy już nicienie...
    Jeśli wierzysz w to co tu wypisujesz to ..brak słów, ale myślę że jesteś po
    prostu akwizytorem i naciągaczem promującym mierną stronkę 'pozytywnegłupoty'

    --
    mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue
  • darz_bor 06.03.07, 18:08
    gontcha napisała:

    Bardzo wartosciowy tekst. Swietna robota. Osobiscie jestem pod wrazeniem Twojej
    determinacji w zwalczaniu podlej szarlatanerii.

    Tego typu teksty przywracaja czlowiekowi wiare w innych ludzi i sens
    czlowieczenstwa w ogole. Dzieki.

    Pozostaje z powazaniem.
  • darz_bor 06.03.07, 18:20
    marynia37 napisała:

    > on na dr Clark przyznając jej rację.Niektóre kuracje proponuje właśnie wg dr
    > Clark.To wszystkie te państwa dały się "zbałamucić"?W "Optymalniku" listopad
    > 2003 r jest ośmiostronicowy artykuł dra Wróbla z Opola,który opisuje konkretne
    > przypadki skutecznego leczenia pacjentów metodą dr Clark.Opisuje zarówno
    > kuracje zapperem jak i ziołami.Są skuteczne.Został przekupiony?A lekarka z
    > Warszawy,która całkowicie innymi drogami potwierdziła na dzieciach etiologię
    > kilku chorób 100% zbieżną z Clark też jest jej "agentem"? A dr Janus na forum
    > CANDIDA (tu w gazecie) zalecający leczenie zapperem też jest idiotą?

    No i jestesmy w domu. Osoba o nicku "marynia" to "owoc" dzialalnosci
    "optymalsow", czyli siedliska polskiej szarlatanerii wszelkiej masci:)

    Jesli natomiast chodzi o osobe dr Janusa, to jest to osobny temat do dyskusji.
    Juz tylko pobiezne przejrzenie strony internetowej zalozonej przez tego podobno
    "lekarza" pod katem zgodnosci podanych tam informacji z faktami oraz metod
    terapeutycznych ktore ten czlowiek stosuje w lecznictwie, mnie osobiscie
    wystarczylo aby stracic kompletnie zufanie do rzetelnosci i uczciwosci tego
    jegomoscia.

    W tym kontekscie nie dziwi mnie zupelnie fakt, prowadzenia przez tego szarlatana
    zamknietego forum dyskusyjnego:)

  • marynia37 06.03.07, 18:40
    Ja już nie mjuszę wierzyć w to co pisze Clark.Ja to wiem z doświadcznia
    życiowego.Dla mnie to nie teoria,ale potwierdzone fakty.My tu w Polsce
    zajmujemy się już praktyką Clak,a nie teorią.Tu praktyka wyprzedza teorię.Co do
    pęcherzycy czy rumienia to tym się nie zajmowałam.Przypominam sobie jakieś
    marginalne wzmianki w książce.Ale jakiś pasożyty chyba masz.Więc zapper by
    pomogł.Jeśli to się wiąże już z ocenami nowotworowymi to proponuję
    książkę "Leczenie wszystkich nowotworów" autorstwa Clark.Powinno tam coś być o
    PNP.Napisała też "Leczenie wszystkich zaawansowanych nowotworów".Niestety obie
    są dostępne tylko po angielsku.W Polsce można je było kupić we Wrocławiu.
  • goniatara 06.03.07, 19:07
    Maryniu...
    tak sie zastanawiam i zastanawiam i wiem juz, ze nie robisz sobie tu z nas
    zartow piszac o tych pasozytach. Nie wspominam juz o samej Clark i zapperze, bo
    chyba jasno wyrazilam swoje stanowisko, dostarczylam tez kilku informacji, a ze
    zapper nie dziala (bo jakze mialby?) to kazdy wie. Natomiast skoro problem
    pasozytniczy jest Twoim "doswiadczeniem zyciowym" i znasz to z autopsji to moze
    by tak raczej zamiast tu wypisywac bzdury wziasc sie za porzadne sprzatniecie
    chalupy, popranie recznikow, poscieli i porzadne wykapanie sie samemu, co? Mozna
    tez jeszcze lyknac paraziquantel i zobaczysz, ze zadnego pasozyta nie
    uswiadczysz.Obiecuje!
  • gontcha 06.03.07, 19:12
    Wiesz Maryniu...

    Twoja ignorancja jest zdumiewająca jednak.. Sarkazm w moim poście chyba zbyt
    mało widoczny dla Ciebie.
    Język angielski znam na tyle dobrze, żeby wystrczająco duzo dowiedziec się o
    praktykach Huldzi w innych krajach... Przedziwne, że w Polsce to jest jeszcze
    tolerowane i bezkarne. OSZUKIWANIE LUDZI!!

    Co do mojej choroby... Pasozytów nie mam żadnych. Natomiast PNP będące
    komplikacja ponowotworową tak. I uwierz mi - zajmują się mną najlepsi fachowcy -
    nie tylko w Polsce (co juz pisałam).
    Jestem leczona najnowocześniejszymi dostępnymi na świecie lekami.

    Żadne zappery, synchrometry i podobne 'bzdety'. To bzdury wyssane z palca, nie
    mające żadnego udokumentowanego działania. Dziw bierze, że sa ludzie którzy to
    propagują - celem zarobienia kasy na naiwnych i zdesperowanych chorych
    ludziach - to jest obrzydliwe dla mnie... Sprzedaż ANRY Wam spadła, więc
    bierzecie się za nowe 'żródło kasy'... ohyda...

    'Praktyka wyprzedza teorię' - jaka teoria taka i praktyka :)- funta kłaków
    warte i jedno i drugie.

    Pozdrówka i ukłony dla gonitary i darz_bora :)


    --
    mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue
  • gontcha 06.03.07, 19:23
    Na początku Twoje posty (na wszystkich forach) traktowałam jako znakomita
    rozrywkę - no salwy śmiechu po prostu - kabaret za darmo.
    Ale po pewnym czasie śmieszyć mnie to przestało - ja się na to nie nabiorę, ale
    pewnie parę łatwowiernych osób tak :( Stąd moje posty - nie pozwolę na to i jak
    widzę nie tylko ja...

    --
    mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue
  • magnumator 06.03.07, 20:30
    Czy możecie podać, jakie to niby Andrzej Janus prowadzi zamknięte forum? Bo
    jakoś o tym nie słyszałem? Kiedyś był gościem na Candida, ale teraz już tam go
    nie ma.

    Marynia, o co Ty walczysz i z kim? Masz własne doświadczenia i opisz je gdzieś,
    gdzie będą chcieli to czytać, możesz własną stronę poprowadzić, nawet książkę
    napisać, ale tu tylko czas marnujesz. Czas pokaże, kto miał rację.
  • gontcha 06.03.07, 20:39
    magnumator napisał:
    > Marynia, o co Ty walczysz i z kim? Masz własne doświadczenia i opisz je
    gdzieś,
    >
    > gdzie będą chcieli to czytać, możesz własną stronę poprowadzić, nawet książkę
    > napisać, ale tu tylko czas marnujesz.

    Świetny pomysł - polska Hulda, czyli Marynia :D

    Tylko kto to wyda? Hmmm...

    Ig-Nobel murowany :))))


    --
    mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue
  • marynia37 07.03.07, 07:29
    Czas i wyleczeni ludzie,łącznie z moim synem już dawno pokazały,że ja ,a
    właściwie Hulda ma rację.Wystarczy w wyszukiwarce google wpisać "Zapper",aby
    przekonać się jak "oddolnie" szerzy się ta wyleczająca zaraza.A co dopiero
    strony angielskie.Nie wiadomo tylko kiedy pęknie bariera urzędniczo-
    administracyjna.Ale niektórzy (tak jak gontcha,która skasowała moje informacje
    o ANRY na forum "nowotwory"} marzą o komunistycznej cenzurze.A ja walczę o
    szerzenie każdej praktycznie skutecznej metody leczenia.Nie żyję ani z zapperów
    ani z ANRY ani z KINOTAKARY.
  • unhappy 07.03.07, 10:16
    marynia37 napisała:

    > Czas i wyleczeni ludzie,łącznie z moim synem już dawno pokazały,że ja ,a
    > właściwie Hulda ma rację.

    Bzdura :D

    > Wystarczy w wyszukiwarce google wpisać "Zapper",aby
    > przekonać się jak "oddolnie" szerzy się ta wyleczająca zaraza.

    Szerzy się głupota i ciemnota oraz żerowanie na ludzkiej niewiedzy i naiwności.

    > A co dopiero
    > strony angielskie.Nie wiadomo tylko kiedy pęknie bariera urzędniczo-
    > administracyjna.

    To nie jest bariera urzędniczo administracyjna tylko bariera głupoty. No więc
    jak już wszyscy postradają rozum to wtedy pęknie ta bariera.

    > Ale niektórzy (tak jak gontcha,która skasowała moje informacje
    > o ANRY na forum "nowotwory"} marzą o komunistycznej cenzurze.

    A ja myśle, że jesteś niebezpieczna zwłaszcza dla osób, które potrzebują pomocy
    lekarskiej. Rozpowszechniasz kłamliwe informacje i dlatego cie kasuja :D

    >A ja walczę o
    > szerzenie każdej praktycznie skutecznej metody leczenia.

    Kłamiesz. Szerzysz ciemnotę.

    > Nie żyję ani z zapperów
    >
    > ani z ANRY ani z KINOTAKARY.

    Nie musisz - wsytarczy, że masz wyprany mózg i wydaje ci się, że zapper działa.
  • gontcha 07.03.07, 12:21
    marynia37 napisała:

    > Ale niektórzy (tak jak gontcha,która skasowała moje informacje
    > o ANRY na forum "nowotwory"} marzą o komunistycznej cenzurze.

    Bosz...jestem wzruszona - takiego dobrego samarytaninia wywaliłam z forum o
    nowotworach...chyba sie rozpłaczę z tego powodu.
    A! Tak żeby nie było niedomówień - osoba współpracującą z dziennikarzami celem
    zdemaskowania naciągaczy i sprzedawców 'złudnych nadzieji' i niesprawdzonych
    specyfików i metod - to ja.
    Dodam - drugi moderator zrobił to samo (bana masz akurat od niej właśnie)- na
    nowotwory się nie pakuj Maryniu, bo to zbyt poważne choroby, żeby takie brednie
    wypisywać jakie serwujesz na innych forach. Tam rozmawiamy o LECZENIU i nie
    handlujemy anry, zapperami i cała gamą innych nic nie wartych środków.
    Dodam - jest na forum nowotwory trochę osób wyleczonych z raka - żadna
    (powatrzam ŻADNA !!)z tych osób nie leczyła się alternatywnie. Wszystkie
    korzystały z pomocy i wiedzy lekarzy - onkologów i są zdrowe - bo to jest
    podstawa, a nie jakieś tam 'glisto-pseudo-porażacze' czy kropelki z wodą
    kranową i rozpuszczonym supelmentem a'la plussszzz (niezły 'byznes' - 100
    złotych mała flaszeczka)...

    ---
    mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue
  • darz_bor 07.03.07, 15:31
    gontcha napisała:


    > Pozdrówka i ukłony dla gonitary i darz_bora :)

    Dzieki:)

    Heh, widze ze bedac pod wrazeniem tekstu rozpoczynajacego ten watek lekko
    pomieszalem nicki i zapomnialem wyrazic slowa uznania rowniez dla autorku ktora
    ten watek rozpoczela czyli goniatary.

    Mam nadzieje, ze goniatara mi wybaczy ten maly nietatakt. W kazdym razie
    ponownie przesylam ogromne slowa uznania dla dzialalnosci obydwu Pan.

    Glebokie uklony i serdeczne pozdrowienia.

    Darz_bor

  • goniatara 07.03.07, 19:16
    darz_bor napisal:
    Heh, widze ze bedac pod wrazeniem tekstu rozpoczynajacego ten watek lekko
    > pomieszalem nicki i zapomnialem wyrazic slowa uznania rowniez dla autorku ktora
    > ten watek rozpoczela czyli goniatary.

    Nie szkodzi:) Szczerze mowiac nawet nie specjalnie zwrocilam na to uwage, ale za
    uklony i pozdrowienia dziekuje.

    W kazdym razie
    > ponownie przesylam ogromne slowa uznania dla dzialalnosci obydwu Pan

    Dzialalnosc to zadna, raczej nieumiejetnosc milczenia przy okazji wierutnych
    bzdur polaczonych ze zwyklym oszustwem. Nigdy nie przejde obojetnie do porzadku
    dziennego kiedy ktokolwiek zabiera sie za tematy dotyczace nowotworow. Nigdy nie
    krytykowalam, ani nie komentowalam osob, ktore chca leczyc "naturalnie" a to
    katar, a to inne niezagrazajace zyciu przypadlosci. Uwazam, ze dopoki
    jakakolwiek porada nie uczyni drugiej osobie powaznych szkod to pozostawiam
    decyzje o "leczeniu" osobie zainteresowanej. Natomiast przy chorobach
    zagrazajacych zyciu czyli nowotworach moja czujnosc wzrasta, gdyz znam duzo osob
    dotknietych ta choroba i sama nia rowniez jestem. Wlasciwie bylam, gdyz minely
    wlasnie 4 lata od pierwszej operacji (mam sie doskonale, czyt. jestem zdrowa i w
    lepszej fizycznej kondycji, niz przed choroba). Kiedy czytam koszmarne bzdury
    na temat raka per se, jak i propozycji (sic!) leczenia innym sposobem, niz to
    oferuje wspolczesna medycyna to przyznaje, poziom adrenaliny gwaltownie mi
    wzrasta:) Podwazanie skutecznosci chemio i radioterapii w polaczeniu z chirurgia
    jest albo ewidentnym niedoinformowaniem, albo ignoranctwem, albo tez zwyklym
    oklamywaniem siebie samego. Kazdy w miare "cytaty i pisaty" czlowiek wie, ze
    pomimo, iz onkologia nie jest wciaz doskonala (ale sie bardzo nadal rozwija) to
    odnosi sucesy! I to UDOWODNIONE milionami wyleczonych na swiecie przez lata
    pacjentow. Jak mozna to podwazac?! Mnostwo nowotworow kilkanascie lat temu
    oznaczalo wyrok, jak chocby nowotwory dzieciece, ktorych dzis procent
    wyleczalnosci siega 80%. Sa to fakty, ktorych sie ukryc nie da i juz. Natomiast
    gdzie sie ukrywa mnostwo faktow? Wlasnie przy okazji przeroznego rodzaju
    kombinactw, oszustw i szarlatanerii. I nie mowie tu o naturalnych metodach, bo w
    czosnku, imbirze, czy miodzie trudno o oszustwo (moznaby sie ewent. spierac o
    skutecznosc dzialania, nie umniejszajac walorom smakowym;)). Stad moj watek o
    Huldzie Clark. Sama jej "teoria", jak i jej metody "leczenia" natychmiast
    zalatuja koszmarnym oszustwem, a osoby, ktore to propaguja moga miec jedynie
    intencje wzbogacenia sie na naiwnych. Ci, co w to uwierzyli maja natomiast
    ewidentne braki z zakresu biologii i fizyki i to na poziomie szkoly podstawowej
    lub tez sa osobami ociezalymi umyslowo. Znalezienie faktycznych informacji na
    temat Huldy Clark (dowiedzialam sie o jej istnieniu wlasnie na polskim forum)
    nie zajelo mi zbyt duzo czasu. Troche dobrych checi, w miare sprawny komputer i
    mozna sie wiele dowiedziec, sprawdzic, zweryfikowac. Informacji dotyczacych
    oszustki Huldy Clark jest mnostwo, w przeroznych, niezaleznych zupelnie od
    siebie zrodlach. Mozna znalezc wydruki z dowodami sadowymi z jej rozpraw.
    Zreszta temat uwazam za zamkniety. Jestem natomiast bardzo zainteresowana
    postacia Anatola Rybczynskiego i tak reklamowanego przez pewne srodowiska w
    Polsce, jego "wynalazku" pod nazwa ANry. Kolejna "teoria" wzbudzajaca salwy
    smiechu lub krecenie w niedowierzaniu glowa. Co dziwne, srodowiska te
    najczesciej reklamuja jednoczesnie i "metody" Clark, jak i Rybczynskiego, a obie
    sie przeciez zupelnie wykluczaja! Badz tu madry. Albo sa na tyle pyszni, ze
    uwazaja ludzi za kompletnych kretynow albo sami zidiocieli do reszty. Tego nie
    wiem i sprawdzac nie bede. Natomiast nie omieszkam "przysiasc faldy" i
    posprawdzac rzetelnosc opisow samej postaci pana Anatola. Opisem jego "teorii"
    juz zajmowac sie nie musze (uff! alez zaoszczedzenie czasu!), bo sama sie
    kladzie na lopatki (ze smiechu rzecz jasna). W kazdym razie poczatek poszukiwan
    jest juz dosc ciekawy. W materialach dostepnych na stronach reklamujacych Anry i
    jej "wynalazce" mozna przeczytac wzruszajaca historie, jak to on sam, czyli nasz
    drogi Anatol, jako mlody onkolog, w noc ciemna 1949 roku, na oddziale szpitala
    im. J Strusia w Poznaniu, obiecal mlodemu, umierajacemu na raka czlowiekowi, ze
    "cos wynajdzie" na to cholerstwo, czyli raka. Wczesniej mozna przeczytac, ze
    Anatol ukonczyl Akademie Medyczna we Wroclawiu. Akademia Medyczna we Wroclawiu
    zaczynala sie formowac w 1945 roku. Pierwszych absolwentow wypuscila znacznie,
    znacznie pozniej. Rozumiem wiec, ze Anatol zdobyl pelna wiedze medyczna (i
    jeszcze zdazyl ze specjalizacja!) w jakies dwa lata. Hmmmm...

    Pozdrawiam
    Malgorzata
  • mariuszrab 24.10.08, 11:24
    sto lat temu każdy wyśmiałby się z komórek czy internetu,nie znam
    firmy farnaceutycznej która by nie walczyła z tanimi środkami
    leczenia.Leczenie to taki sam biznes jak każdy inny i ludzie którzy
    propagują tanie a jednocześnie skuteczne metody leczenia nie są
    widziani mile.Skoro niektórzy nie wierzą w skuteczność metody Huldy
    Clark to ich sprawa i ich pieniądze wydawane czesto setkami łotych
    na leki które ponoć leczą i jednocześnie mają setki działań
    ubocznych.Ja wyprubowałem metody leczenia Huldy i jestem
    niesamowicie zaskoczony skutecznością.Mam zdjęcia swoich kamieni
    których się pozbyłem dzieki czyszczeniu wątroby.Jak ktoś jest
    zainteresowany to wyślę.Moje konto email to mariuszrab@gazeta.pl
  • unhappy 25.10.08, 22:08
    mariuszrab napisał:

    > sto lat temu każdy wyśmiałby się z komórek czy internetu,

    I co z tego? Czy to oznacza, że każda bzdura to SENSACJA bo sto lat temu nie
    było komórek???

    > nie znam
    > firmy farnaceutycznej która by nie walczyła z tanimi środkami
    > leczenia.

    Tak, tak, oczywiście. Nie znam firmy produkującej telewizory która by nie
    walczyła z TELEPATIĄ. Nie znam firmy produkującej dźwigi która by nie walczyła z
    TELEKINEZĄ. Proste...

    > Leczenie to taki sam biznes jak każdy inny

    Odkrycie godne NOBLA.

    > i ludzie którzy
    > propagują tanie a jednocześnie skuteczne metody leczenia nie są
    > widziani mile.

    A co z tymi którzy DZIWNYM TRAFEM nie są zainteresowani dowiedzeniem możliwości
    leczniczych swoich REWELACYJNYCH URZĄDZEŃ?

    > Skoro niektórzy nie wierzą w skuteczność metody Huldy
    > Clark to ich sprawa i ich pieniądze wydawane czesto setkami łotych
    > na leki które ponoć leczą i jednocześnie mają setki działań
    > ubocznych.

    Setki? Nie tysiące albo miliony? Dlaczego akurat SETKI?

    > Ja wyprubowałem metody leczenia Huldy i jestem
    > niesamowicie zaskoczony skutecznością.Mam zdjęcia swoich kamieni
    > których się pozbyłem dzieki czyszczeniu wątroby.Jak ktoś jest
    > zainteresowany to wyślę.Moje konto email to mariuszrab@gazeta.pl

    O rany! Czyli tak: wysyłasz zdjęcia kamieni PRZED a potem nic nie wysyłasz bo
    zniknęły? Gdzieś ty się uchował :D
  • mariuszrab 24.10.08, 11:25
    marynia37 gdzie kupiłaś zapper?
  • gastovski 08.03.07, 22:53
    Od dłuższego czasu obserwuję dyskusje nt. "alternatywnych metod leczenia
    wszystkiego" a ze szczególną ciekawością śledzę wypowiedzi dot. metody Clark.

    Parę wniosków:

    1. Niezależnie jak nieprawdopodobna jakaś teoria by nie była i tak znajdzie się
    ktoś kto w nią uwierzy. Przeważnie wystarczy krótki opis działania używający
    naukowej terminologii. Najlepiej odwoływać sie do "energii", fizyki kwantowej,
    przecież wszystko da się wyjaśnić efektem motyla albo stwierdzeniem, że kiedyś
    sie wyjaśni, autor wyprzedził epokę. (jeżli chodzi o ten punkt Hulda wypada
    zdumiewająco blado)

    2. W idealnym świecie łatwowierność byłaby piękną cechą. Niestety w takim nie
    żyjemy, a sprytne wykorzystanie ludzkiej naiwności jest najłatwiejszym sposobem
    zarabiania pieniędzy.

    3. Dyskusja z tzw. zwolennikami nie ma sensu, podobnie jak jakakolwiek dyskusja
    z wyznawcami jakiejś teorii spiskowej. Trzebaby poświęcić tyle samo czasu na
    odkręcenie karkołomnej teorii ile czasu zajęło wyznawcom zafixowanie się w niej.
    Co więcej dyskusja jest niezwykle ciężka bo logiczne argumenty przeważnie
    spływają po "wyznawcy" jak woda po kaczce, za to wyznawca potrafi strzelić
    argumentem nie do przebicia.
    Olać Nature, Lanceta i innych przekupionych przez pigułkową mafię, Wiesia z
    Optymalnych potwierdziła moje słowa powtarzalnym eksperymentm w swojej kuchni.

    Dobrze, że chce Ci się to wszystko komentować, napewno czytają to także ludzie
    którzy potrafią wyciągać wnioski. Przynajmniej taką mam nadzieję.
  • marynia37 09.03.07, 07:19
    Nie ma zadnych "środowisk" łączących Clark i Rybczyńskiego w jedną całość.To ja
    jestem jedyną osobą w Polsce,a prawdopodobnie i na świecie,która to czyni.Na
    początku też myślałam,że Clark i Rybczyński się wzajemnie wykluczają .Ale z
    czasem zrozumiałam ,że się wzajemnie uzupełniają.Polecam zapoznanie się z
    książką"Wygrać z rakiem".A jeszcze z książki "Życie bez pieczywa" należy wyjąć
    wątki dotyczące nowotworów.Te trzy żródła (trzecie to Clark) należy połączyć w
    jedną uzupełniającą się całość.Dopiero wtedy zrozumiemy istotę nowotworów.A co
    do "wyleczenia" z nowotworów metodami tylko akademickimi,to najczęściej jest to
    przejściowa poprawa.We krwi wszystkich chorych na nowotwory (i "byłych" chorych)
    można zobaczyć mikroskopijne zarodniki grzybów.Często z charakterystycznymi
    niteczkami.Należy przeprowadzić badanie żywej kropli krwi.To badanie powinien
    przeprowadzić lekarz znający książkę Rybczyńskiego.Przybywa ich już w Polsce.Ja
    sama wiem już o kilku.Oni zalecą odgrzybianie (czyli "odnowotworowienie"
    organizmu przy pomocy ANRY.Tak leczą!!Niekrórzy z nich mają nawet swoje strony
    internetowe.Bo to rzeczywiście działa.Skierujcie tam prokuratorów.Wtedy ta
    prawda medyczna szybciej się rozszerzy.I szybciej przełamiemy skostniałe
    bariery formalnościowo-urzędniczo-administracyjne.
  • gontcha 09.03.07, 12:51
    Jedyne co można, to pokiwać głową - z niedowierzaniem...

    Anry jest lokalną, polską ciekawostką - więc nie dziwne, ze nikt nie świecie
    tego nie propaguje (chyba, ze Polacy). Hulda też ma zakaz w wielu
    cywilizowanych krajach.

    Czytając te wywody zastanawia mnie tylko jedno - czy Ty wierzysz wogóle w to co
    wypisujesz? Śmiem wątpić. No chyba, że nawet podstawówki nie ukończyłaś - bo
    podstaw biologii to tam uczą.

    Zarodniki grzybów..oj Maryniu - chyba za dużo węgorków Ci się w mózgownicy
    zalęgło.
    Nie będę się tu spierać, bo czego by nie napisać to Ty i tak walisz banialuki o
    wyprzedzaniu praktyki przez teorię (lol), akadamii praktycznej
    i 'pseudo'lekarzach' z netu, co tym leczą (tytuł dr homeopatii to nie lekarz -
    jak np. dr joanna z - mgr inż technologii żywienia z kursem homeopatii - cud
    referencje po prostu).

    Jak to jest, ze tysiące anatomopatologów na świecie nie widzi podczas badań
    mikroskopowych tych rewelacji, co? Pojedyncze komórki widzą a grzybka, czy
    pasożyta nie... i jeszcze piszą 'PAS statin NEGATIVE for fungi' :)

    PS. Mnie z nowotworu wyleczyli lekarze - onkolodzy :) skalpelem i lekami.




    --
    mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue
  • marynia37 09.03.07, 17:55
    Przy pomocy ANRY leczą także lekarze,którzy zrobili doktorat,jeśli wg Ciebie
    jest to najlepszy wyznacznik fachowości.W Polsce też są tacy.Zebyś była
    bardziej zadowolona,to jednego Ci zdradzę.Np. dr Krzysztof Michalak.Ma stronę w
    necie.Ale takich jest więcej.A dlaczego anatomopatolodzy nie widzą zarodników
    grzybów to wyjaśniono w książce "Wygrać z rakiem".Z tego wynika,że Ty zajmujesz
    się krytyką odkryć o których nie przeczytałaś nawet podstawowej książki.To ci
    dopiero jest "naukowość"!!
  • gontcha 09.03.07, 21:59
    Nie chce mi sie tego komentować nawet - szkoda słów...

    Czy Ty wszystkich uważasz za idiotów?

    Ten doktor ma gabinet terapii naturalnych - co z tego, ze skonczył AM (neurolog)
    skoro pracuje na katedrze biofizyki i nie ma styczności z pacjentami...

    Swoją drogą Maryniu - ja też jestem po studiach (biologia-genetyka) i twierdzę,
    że to co wypisujesz to wierutne bzdury są!!!

    Kończę dyskusję, bo jest jałowa - dobrze gastovski zauważył, że żadne rzeczowe
    argumenty do Ciebie nie docierają, a ja nie mam zamiaru sie 100 razy
    powtarzać.

    --
    mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue
  • marynia37 09.03.07, 22:49
    Ale żeby było ciekawiej to dr Michalak przyjmuje pacjentów nie tylko w swoim
    gabinecie w Krotoszynie,ale również w Poznaniu.A Ty piszesz,że nie ma
    styczności z pacjentami.To kto tu nie jest wiarogodny?
  • marynia37 09.03.07, 22:51
    Zapomniałam dodać,że dr Michalak jest też przewodniczącym jakiegoś regionu w
    leczeniu akupunkturą.
  • goniatara 09.03.07, 23:04
    Maryniu!

    Mialam nie wdawac sie juz w zadne dyskusje, bo uwazam, ze wyrazilam sie dosc
    jasno na poczatku tego watku, ale po przeczytaniu Twoich odpowiedzi na posty
    gontchy postanowilam dopisac, ze ...
    wyswiadczylas wlasnie panu Michalakowi tzw. niedzwiedzia przysluge:):):)
    Dlaczego? Dowiesz sie w odpowiednim czasie:):):):):):):):)
  • marynia37 09.03.07, 23:20
    Tak.Tak.Wiem o tym.Napuścisz na niego jakiegoś dziennikarza podobnie
    niesolidnego jak poprzednio.Potem może prokuratorów.Ale zapewniam Cię,że on
    wygra sprawę w sądzie lepiej niż ja.Powodzenia w syzyfowej pracy.
  • darz_bor 10.03.07, 09:54
    goniatara napisała:

    > Maryniu!
    >
    > Mialam nie wdawac sie juz w zadne dyskusje, bo uwazam, ze wyrazilam sie dosc
    > jasno na poczatku tego watku, ale po przeczytaniu Twoich odpowiedzi na posty
    > gontchy postanowilam dopisac, ze ...
    > wyswiadczylas wlasnie panu Michalakowi tzw. niedzwiedzia przysluge:):):)
    > Dlaczego? Dowiesz sie w odpowiednim czasie:):):):):):):):)


    Witam przesympatyczne Panie.

    Bedac pod wrazeniem burzliwej dyskusjiw w tym watku, postanowilem sprawdzic co
    pan dr K.Michalak powypisywal na swojej stronie internetowej.

    www.drmichalak.pl/
    Zainteresowalem sie przede wszystkim tematyka nowotworowa.

    Z tego co tam wyczytalem wynika, ze Dr K.Michalak proponuje pewna autorska
    koncepcje wspomagania alternatywnego leczenia nowotworow metoda konwencjonalna;

    ===============================================================================

    Wspomaganie leczenia nowotworów to obszerny problem.

    Istnieje dużo różnych metod i preparatów.

    Poniżej przedstawiam program własnego autorstwa

    Zintegrowanego Wspomagania Terapii Choroby Nowotworowej *

    oparty przede wszystkim o wiedzę z różnych dziedzin medycyny, biologii,
    biochemii i fizyki.

    (strona w przygotowaniu)

    Zintegrowane wspomaganie terapii choroby nowotworowej* polega na przywracaniu
    rozchwianej równowagi organizmu na różnych szczeblach:

    1. Równowaga kwasowo-zasadowa, szczególnie w okolicy guza.

    2. Równowaga oksydo-redukcyjna (redoks).

    3. Równowaga immunologiczna.

    4. równowaga mikrobiologiczna.

    5. Równowaga wegetatywna (współczulno-przywspółczulna).

    6. Równowaga psychologiczna (emocjonalna).

    Dodatkowo można wyróżnić następujące aspekty wspomagania terapii:

    7. Detoksykacja

    8. Dobór odpowiedniej proporcji mieszanki paliwowej (białka / tłuszcze /
    węglowodany)

    9. Właściwa suplementacja makroelementami, mikroelementami i witaminami.

    - kwasy tłuszczowe omega-3 - olej lniany

    10. Inne preparaty swoiście hamujące wzrost lub zabijające komórki nowotworowe.

    ==============================================================================

    Wprawdzie trudno jednoznacznie sie wypowiedziec na temat propanowanej przez
    niego metody alternatywnego wspomagania leczenia nowotworow na podstawie
    materialow opublikowanych na stronie internetowej, ale mysle, ze akurat tego
    lekarza nie mozna z czystym sumieniem zakwalifikowac do szeregu szarlatanow.

    Ten czlowiek to indwywidualista-naukowiec, ktory jednak poszukuje rozwiazan
    alternatywnych i chociaz niektore z tych metod niestety
    osobiscie bym odrzucil np. ANRY czy Noni + pare jeszcze innych rownie
    kontowersyjnych), to jednak w czambul bym go nie potepial.

    Jest to oczywiscie moje prywatne zdanie, a Panie zrobia to co uznaja w tym
    przypadku za stosowne.

    Serdecznie pozdrawiam dzielne Panie i duzo zdrowia zycze.

    Darz_bor

    ps. A 'marynia' nie ma co sie przejmowac, bo i tak sie jej nie zmieni.

    Tymniemniej jej przyklad moze komus pomoze zweryfikowac swoja bezgraniczna wiare
    w krystalicza uczciwosc ludzi oferujacych uslugi z zakresu alternatywnej medycyny.
  • goniatara 10.03.07, 21:03
    Witam rowniez sympatycznego Pana!

    Pokusze sie jednak o mala dyskusje:)

    darz_bor napisał:
    A 'marynia' nie ma co sie przejmowac, bo i tak sie jej nie zmieni.

    Otoz nie o marynie tu zupelnie chodzi i nigdy nie zamierzalam jej "nawracac",
    gdyz doskonale sobie zdaje sprawe z bezcelowosci takich zamierzen. Glupich nie
    sieja. Inaczej sie ma natomiast sprawa ze swiadomym oszukiwaniem ludzi. Takich
    przypadkow przemilczec nie potrafie. Stronke Michalaka oczywiscie widzialam. I
    tu, darz_bor, mam powazny problem.

    > Ten czlowiek to indwywidualista-naukowiec, ktory jednak poszukuje rozwiazan
    > alternatywnych i chociaz niektore z tych metod niestety
    > osobiscie bym odrzucil np. ANRY czy Noni + pare jeszcze innych rownie
    > kontowersyjnych), to jednak w czambul bym go nie potepial.

    Moim zdaniem nie jest to jednak "naukowiec poszukujacy rozwiazan". Czlowiek,
    ktory, jak sam sie przedstawia, ma tyle tytulow naukowych i ktory na swojej
    stronie powiela bzdurne opowiesci o "traktowaniu" tkanek nowotworowych
    temperaturka 4500C, po ktorych pozostaje tylko "czysty krzem" jest albo
    cynicznym oszustem albo szalencem. Prosze sobie jedynie sprawdzic w jakich
    temperaturach dochodzi do topienia sie krzemu, wrzenia i odparowywania. Jako
    czlowiek TAK wyksztalcony zdaje sobie sprawe, ze przy temp. 4500C nie ma prawa
    pozostac NIC! Nie ma tu czasu, ani miejsca na rozprawianie krok po kroku tego
    wszystkiego, co mozna tam wyczytac, ale to wszystko zalatuje na kilometr.
    Ogranicze sie wiec doslownie do kilku rzeczy. Czlowiek ten, z "dr" przed
    nazwiskiem proponuje pacjentom pompowanie kawy w zadek, miast nia czestowac. Nie
    musze chyba tlumaczyc, jak sztuczne ozywienie odczuwa wowczas pacjent
    (wchlanianie kofeiny bezposrednio przez jelita!!!). I nie ma tu nic
    nadzwyczajnego, ani magicznego, a juz na pewno nie zwiazanego z leczeniem.
    Wywolana nienaturalnie euforia brana jest za "przyplyw naglej energii po
    oczyszczeniu ze zlogow i toksyn w jelitach". Pomijam zagrozenie powaznych
    infekcji przy stosowaniu podobnych praktyk.Ech!
    Wspominanie chocby na wlasnej stronie o srodkach typu kinotakara to kolejny
    dowod na to, ze sie ma przed soba albo cynika nastawionego na lekkie zarabianie
    pieniedzy na ludzkiej naiwnosci albo czlowieka bedacego samemu nieprzyzwoicie
    naiwnym, a przy jego wyksztalceniu jest to malo prawdopodobne. Dla
    niedoinformowanych: kinotakara to plastry, ktore po naklejeniu np. na noc i np.
    na stope powoduja wydzielanie sie z naszych organizmow niepotrzebnych nam
    toksyn. Po zdjeciu takiego plasterka widzimy pod spodem cos, co przypomina
    ohydna maz (to niby te toksyny;)). Tak twierdza handlarze owej cudownosci.
    Prawda natomiast jest zupelnie inna i bardzo prozaiczna. Same plastry sa tak
    sprytnie wyprodukowane, ze pod powolnym wplywem nawilzania, pocenia sie
    powierzchni , do ktorej sa przyklejone, zaczyna z nich wylazic to cos, czym
    zostaly wczesniej nasaczone. Dziecinnie proste, prawda? Czy czlowiek, ktory
    odebral rzetelne medyczne wyksztalcenie moglby o tym nie wiedziec? Trudno mi w
    to uwierzyc. I to jest jedynie kilka malenkich przykladow (na dlugiej liscie)
    dlaczego smiem watpic w zacne intencje tego czlowieka i nie postrzegam tego,
    jako "indywidualizmu naukowego". To wszystko. Oczywiscie to rowniez jest moje
    prywatne zdanie i oczywiscie rowniez serdecznie pozdrawiam:)

  • unhappy 11.03.07, 17:31
    goniatara napisała:

    > Moim zdaniem nie jest to jednak "naukowiec poszukujacy rozwiazan". Czlowiek,
    > ktory, jak sam sie przedstawia, ma tyle tytulow naukowych i ktory na swojej
    > stronie powiela bzdurne opowiesci o "traktowaniu" tkanek nowotworowych
    > temperaturka 4500C, po ktorych pozostaje tylko "czysty krzem" jest albo
    > cynicznym oszustem albo szalencem.

    Jest sobie doktor Pająk. Utytułowany mądry człowiek.
    www.totalizm.info/content/blogcategory/23/32/
    Autor Monografii o okupacji Ziemi przez niewidzialnych kosmitów. Na stronach
    wielotomowego, sążnistego dzieła wyjaśnia mechanikę funkcjonowania napędu
    telekinetycznego oraz wyjaśnia zagadkę niewidzialności kosmitów (tzw. migotanie
    telekinetyczne). Pracuje przy włączonym odkurzaczu (zakłóca to działanie napędu
    telekinetycznego). Opracował metodę wykrywania niewidzialnych kosmitów przy
    pomocy pilota do telewizora - jeśli pilot nie przełącza kanałów to znaczy, że
    stoi mu na drodze niewidzialny kosmita. Ma także problemy bo znajdując się w
    centrum zainteresowania wrogich sił okupacyjnych doświadcza różnych przykrości
    takich jak awaria spłuczki klozetowej spowodowana nadciekłością wody (efekt
    działania napędu telekinetycznego). I tak dalej w ten deseń na tysiącach stron
    Monografii. Tak więc zdobycie tytułów naukowych nie eliminuje możliwości
    zostania szajbusem :D

    > Tak twierdza handlarze owej cudownosci.

    I tu jest pies pogrzebany - komuś pomieszały się klepki ale dzięki tytułom można
    na jego bredniach zarobić. I się zarabia - cynicznie, bez sumienia odwodząc
    ludzi od rzeczywistych terapii. A nasze prawo przygląda się temu bezsilnie :(
  • darz_bor 24.03.07, 05:45

    Dzien dobry dla milej i dociekliwej Pani.

    Nareszcie znalazlem troche czasu aby przejrzec strone p. dr Michalaka
    i podzielic sie moimi uwagami na jej temat.

    goniatara napisała:

    > Stronke Michalaka oczywiscie widzialam. I tu, darz_bor, mam powazny problem.
    > Moim zdaniem nie jest to jednak "naukowiec poszukujacy rozwiazan". Czlowiek,
    > ktory, jak sam sie przedstawia, ma tyle tytulow naukowych i ktory na swojej
    > stronie powiela bzdurne opowiesci o "traktowaniu" tkanek nowotworowych
    > temperaturka 4500C, po ktorych pozostaje tylko "czysty krzem" jest albo
    > cynicznym oszustem albo szalencem. Prosze sobie jedynie sprawdzic w jakich
    > temperaturach dochodzi do topienia sie krzemu, wrzenia i odparowywania. Jako
    > czlowiek TAK wyksztalcony zdaje sobie sprawe, ze przy temp. 4500C nie ma prawa
    > pozostac NIC! Nie ma tu czasu, ani miejsca na rozprawianie krok po kroku tego
    > wszystkiego, co mozna tam wyczytac, ale to wszystko zalatuje na kilometr.

    Wprawdzie nie doszukalem sie tej informacji o ktorej Pani powyzej pisze, ale
    istotnie to jakis absurd, bowiem temp. parowania krzemu wynosi ok. 2900 st.C.



    > Ogranicze sie wiec doslownie do kilku rzeczy. Czlowiek ten, z "dr" przed
    > nazwiskiem proponuje pacjentom pompowanie kawy w zadek, miast nia czestowac.
    > Nie musze chyba tlumaczyc, jak sztuczne ozywienie odczuwa wowczas pacjent
    > (wchlanianie kofeiny bezposrednio przez jelita!!!). I nie ma tu nic
    > nadzwyczajnego, ani magicznego, a juz na pewno nie zwiazanego z leczeniem.
    > Wywolana nienaturalnie euforia brana jest za "przyplyw naglej energii po
    > oczyszczeniu ze zlogow i toksyn w jelitach". Pomijam zagrozenie powaznych
    > infekcji przy stosowaniu podobnych praktyk.Ech!

    Enemy z kawy stosowane sa u pacjentow kliniki Maxa Gersona i stanowia one
    bardzo istotna czesc jego terapii. Pomagaja one w odtoksycznieniu watroby.
    Tutaj krotki opis dzialania takich enem z kawy:

    www.ineedcoffee.com/01/01/enema/

    M.Gerson opracowal swoja terapie jeszcze przed II wojna swiatowa kiedy medycyna
    nie znala chemioterapii.

    Mimo, ze jego terapia budzi wiele kontrowersji, to nadal sporo osob chorych na
    nowotwory ja stosuje i co ciekawe jest ona nawet opisana na stronie internetowej
    National Cancer Institute U.S.:

    www.cancer.gov/cancertopics/pdq/cam/gerson/patient
    www.cancer.gov/cancertopics/pdq/cam/gerson/patient/Page2#Section_16
    Kilka lat temu nawet ksiaze Karol, byl nia bardzo zaintersowany i chcial
    przeznaczyc fundusze na jej dokladne przebadanie, kiedy zona jednego z Lordow
    zachorowala na nowotwor i byla leczona m.innymi wlasnie ta terapia, podobno z
    dosc ciekawym skutkiem.

    Niestety, nie sadze aby pan Michalak potrafil ta terapia pomoc pacjentom chorym
    na nowotwory , bowiem jest to dosc skomplikowana terapia i leczenie moze byc
    prowadzone tylko pod scisla kontrola specjalisty, onkologa.

    Na wlasna reke, bez nadzoru ze strony takiego specjalisty onkologa, tej terapii
    nie mozna absolutnie przeprowadzac, bo final takiego eksperymentu moze zakonczyc
    sie tragicznie.


    A tutaj opinia sceptyczna na temat tej terapii:

    www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/cancer.html#gerson

    > Wspominanie chocby na wlasnej stronie o srodkach typu kinotakara to kolejny
    > dowod na to, ze sie ma przed soba albo cynika nastawionego na lekkie zarabianie
    > pieniedzy na ludzkiej naiwnosci albo czlowieka bedacego samemu nieprzyzwoicie
    > naiwnym, a przy jego wyksztalceniu jest to malo prawdopodobne. Dla
    > niedoinformowanych: kinotakara to plastry, ktore po naklejeniu np. na noc i np.
    > na stope powoduja wydzielanie sie z naszych organizmow niepotrzebnych nam
    > toksyn. Po zdjeciu takiego plasterka widzimy pod spodem cos, co przypomina
    > ohydna maz (to niby te toksyny;)). Tak twierdza handlarze owej cudownosci.
    > Prawda natomiast jest zupelnie inna i bardzo prozaiczna. Same plastry sa tak
    > sprytnie wyprodukowane, ze pod powolnym wplywem nawilzania, pocenia sie
    > powierzchni , do ktorej sa przyklejone, zaczyna z nich wylazic to cos, czym
    > zostaly wczesniej nasaczone. Dziecinnie proste, prawda? Czy czlowiek, ktory
    > odebral rzetelne medyczne wyksztalcenie moglby o tym nie wiedziec? Trudno mi w
    > to uwierzyc. I to jest jedynie kilka malenkich przykladow (na dlugiej liscie)
    > dlaczego smiem watpic w zacne intencje tego czlowieka i nie postrzegam tego,
    > jako "indywidualizmu naukowego". To wszystko. Oczywiscie to rowniez jest moje
    > prywatne zdanie i oczywiscie rowniez serdecznie pozdrawiam:)

    No coz, ma Pani chyba racje. Pan Michalak jednak troche namieszal na tej stronie
    w sposob nie budzacy zaufania do jego profesjonalizmu.


    Pozdrawiam i zycze sukcesow w walce z bezwzglednymi szarlatanami.
  • brucha 10.03.07, 09:05
    ... powodują tego raka?
  • karol.walc 10.03.07, 12:39
    brucha napisała:

    > ... powodują tego raka?

    Przywry powodują pleśnienie komórek, a pleśń to właśnie ten rak. ;)

    --
    Pozdr.
  • brucha 10.03.07, 12:49
    bingo!

    przekonałeś mnie ;o)

  • marynia37 10.03.07, 21:02
    Jeśli chodzi o dietę (mieszankę paliwową) to dr Michalak proponuje dietę
    niskowęglowodanową.Dietę Kwaśniewskiego,ale troszkę zmodyfikowaną.Bo jest
    skuteczna.Pytanie bruchy zasługuje na pochwałę. A odpowiedż to oczywiście nie
    ironiczne bingo,ale pudło.Na razie zachowam ją dla siebie.Dopóki bliżej nie
    zapoznacie się z tymi trzema żródłami.
  • unhappy 11.03.07, 17:09
    marynia37 napisała:

    > Jeśli chodzi o dietę (mieszankę paliwową) to dr Michalak proponuje dietę
    > niskowęglowodanową.Dietę Kwaśniewskiego,ale troszkę zmodyfikowaną.

    No no no... i teraz, którą dietę ma wybrać przeciętny śmiertelnik? Pewnie zależy
    od tego w której sekcie siedzi - czy w sekcie Kwaśniewskiego czy w sekcie
    Michalaka :D

    > Bo jest
    > skuteczna.

    Jest nieskuteczna :)

    > Pytanie bruchy zasługuje na pochwałę. A odpowiedż to oczywiście nie
    > ironiczne bingo,ale pudło.Na razie zachowam ją dla siebie.

    Czekamy więc na oświecone objawienie.

    > Dopóki bliżej nie
    > zapoznacie się z tymi trzema żródłami.

    Wystarczy je przeczytać czy trzeba je przeczytać tak żeby nam wyprało mózg?
  • brucha 11.03.07, 19:43
    więc mam już za sobą Huldę (tę jedyną po polsku) i życie bez pieczywa. nie
    czuję się jaśnie oświecona ani przekonana. myślę, że to trzecie objawienie (co
    to było? - Rybczyński z Anry?) niewiele by w moim zyciu zmieniło. nic mi nie
    wyprało, do grona wyznawców tez nie dołączyłam. Czyta się to mniej więcej jak
    Danikena i jego dowody na to, że starożytne cywilizacje powstały dzięki
    przybyszom z kosmosu ;o)
    czytam to głównie z nudów bo moja rodzicielka pasjonuje się wszelką wiedzą
    tajemną i ma w bilblioteczce jeszcze lepsze pozycje niż w/w.

    a o doświadczeniach z dietą Kwasniewskiego napisze później bo muszę moje dwie
    małe kupy szczęścia odesłać w niebyt...

  • marynia37 12.03.07, 14:56
    Jeszcze winna jestem wyjaśnienie na temat kiwania głową nad zarodnikami grzybów
    w kropli krwi.Myślicie,że ich nie ma?Prawda medyczna jest taka,że zarodniki
    grzybów występują u wszystkich ludzi.Nawet u ludzi zdrowych.(Na
    marginesie:bytują one również u wszystkich kręgowców).Jednak są one malutkie w
    niepatogennej formie.Natomiast we krwi chorych na nowotwory występują w
    ogromnej ilości oraz w większych patogennych formach.Może je oglądać każdy
    pacjent osobiście w badaniu żywej kropli krwi.Ale do9 oceny rozróżniającej
    potrzebna je4st osoba doświadczona (najlepiej lekarz) wykonująca to badanie
    stale.
  • unhappy 12.03.07, 21:31
    marynia37 napisała:

    > Myślicie,że ich nie ma?Prawda medyczna jest taka,że zarodniki
    > grzybów występują u wszystkich ludzi.Nawet u ludzi zdrowych.(Na
    > marginesie:bytują one również u wszystkich kręgowców).

    Gdzie to wyczytałaś?

    > Jednak są one malutkie w
    > niepatogennej formie.Natomiast we krwi chorych na nowotwory występują w
    > ogromnej ilości oraz w większych patogennych formach.

    To samo źródło czy kolejne?

    > Może je oglądać każdy
    > pacjent osobiście w badaniu żywej kropli krwi.

    Hmm... to takie specjalne badanie? Bo jakoś w wykazie badań pracowni
    analitycznej nie mogłem go znaleźć.

    > Ale do9 oceny rozróżniającej
    > potrzebna je4st osoba doświadczona (najlepiej lekarz) wykonująca to badanie
    > stale.

    Jasne, jasne. Taki "lekarz" bardziej co?
  • jedruch 13.03.07, 14:32
    Jeżeli te 'grzyby' sa w 'niepatogennej' formie, to gdy sa antygenowo niezgodne z
    komórkami gospodarza, zostaną wykryte i zniszczone przez układ immunologiczny -
    totalna bzdura ta cala teoria grzybowa.
  • unhappy 13.03.07, 17:13
    jedruch napisał:

    > totalna bzdura ta cala teoria grzybowa.

    To nie ma znaczenia :D Marynia zachowuje się jak po solidnym praniu mózgu i
    będzie z całkowitą powagą rozgłaszać kosmiczne bzdury. To działa na osoby
    niezorientowane w temacie i może tragicznie się skończyć. Dzięki praniu mózgu
    członkowie sekty mogą z tym żyć - ja bym nie mógł.
  • marynia37 13.03.07, 20:36
    Jeśli spojrzycie poza klapki urzędniczo-formalne na Waszych oczach i wpiszecie
    w google: badanie kropli krwi (bez cudzysłowu) to może znajdziecie taki takie
    badanie.
  • jedruch 13.03.07, 23:19
    Wpisałem.
    Znalazłem www.kroplakrwi.pl/.
    Cena badania dla posiadacza jakiejś karty stałego klienta 140 PLN - no commnets.
    Znalazłem też takie stwierdzenie: MIKROSKOPOWE BADANIE ŻYWEJ KROPLI KRWI NIE
    JEST METODĄ DIAGNOSTYCZNĄ. To w takim razie skąd tak daleko idące wnioski...
    diagnostyczne???

    A tak na marginesie, spodobało mi się stwierdzenie 'klapki urzędniczo-formalne'.
    Fajniaste :-)
    Jednak nadal uważam, że w i e d z a, którą nabyłem podczas sześcioletnich
    studiów medycznych w porównaniu do tej pseudo-science nastawionej na zbycie
    suplementów wątpliwej jakości za kosmiczne ceny, jest po prostu wiedzą.
  • jedruch 14.03.07, 18:04
    Ciekawi mnie tylko jedno - nikt nie napisał, że badanie świeżej kropli krwi
    wykonywane jest na jałowym szkiełku. Skoro szkiełko nie jest jałowe, a być może
    i palec pacjenta nie jest odkażany, to stąd się biorą zarodniki grzybów,
    bakterie itd.
  • darz_bor 14.03.07, 18:44
    jedruch napisał:

    > Ciekawi mnie tylko jedno - nikt nie napisał, że badanie świeżej kropli krwi
    > wykonywane jest na jałowym szkiełku. Skoro szkiełko nie jest jałowe, a być może
    > i palec pacjenta nie jest odkażany, to stąd się biorą zarodniki grzybów,
    > bakterie itd.

    Osobisie, kiedy mam problemy z ocena jakiegos nowego alternatywnego sposobu
    diagnostyki lub leczenia, przede wszystkim zagladam na strone amerykanskiego
    speca od wykrywania falszerstw w medycynie czyli pana Stephena Barrett'a, M.D.,

    www.quackwatch.org/10Bio/bio.html
    Na temat badania swiezej kropli krwi ( czyli Live Blood Cell Analysis) na jego
    stronie internetowej zamieszczony jest taki artykul:

    www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/Tests/livecell.html
    Niestety nie mam czasu aby go dokladnie tlumaczyc, niemniej konkluzja jest
    jednoznaczna;

    jest to badanie diagnostyczne bez wiekszej wartosci poznawczej dla pacjenta,
    ale dochodowe dla szarlatana ktory je stosuje.


  • darz_bor 14.03.07, 18:51
    Witam mila Pania.

    Ostatnio jestem bardzo zajety, wiec nie mialem wystarczajaco duzo czasu aby
    dokladniej przejrzec strone pana Michalaka pod katem tych sugestii, ktore Pani
    zasygnalizowala w odpwiedzi na moj ostatni post w tej sprawie.

    Niemniej jednak, kiedy tylko bede dysponowal wolnym czasem, to powroce do tej
    sprawy i nieomieszkam podzielic sie tutaj z moimi refleksjami na ten temat.

    Jak zwykle serdecznie pozdrawiam

    Darz_Bor
  • marynia37 15.03.07, 15:59
    Darz_bór-czy aby dokładnie tłumaczysz z angielskiego?Bo jak w wyszukiwarce
    google wpiszemy badanie kropli krwi to ukazuje się nie tylko ta pierwsza
    strona,którą przytoczyłeś ale kilkadziesiąt stron ,na których wypowiada się
    szereg lekarzy,którzy przeprowadzają te badania. To by znaczyło,że wg Ciebie
    mamy całą grupę "szarlatanów" z dyplomami ukończenia Akademii Medycznych.Bingo!!
  • jedruch 15.03.07, 16:19
    Taaa... nawet Mayo Clinic ostatnio firmowała jakieś tam naturalne wydawnictwo...
    Dyplom mnie nie przekonuje. Na tym forum zresztą przecież nie ma on jakiegoś
    wielkiego znaczenia, nieprawdaż?
    Nigdzie nie znalazłem w opisach badania, że szkiełka, na które pobiera się krew
    są wyjałowione.
  • jedruch 15.03.07, 16:28
    A jeszcze wrócę do badania świeżej kropli krwi. Skąd taka niesamowita cena tego
    badania?
    Igiełka do glukometru - 2-3 grosze, szkiełko (którego zapewne nie trzeba
    sterylizować) - 5-10 groszy, mikroskopy są stosunkowo tanie. Jak można wyciągać
    140 złotych za takie badanie.
    Tomografia jest warta 150 PLN, z kontrastem, z pieruńsko drogim
    oprzyrządowaniem, z kosztami obsługi ludzkiej i serwisowej.
    To jest po prostu żerowanie na ludzkiej głupocie. Czy od prof. E... cośtam,
    który to badanie wymyślił ktoś popełnił na jego temat publikacje naukowe w
    liczących się, albo i mniej liczących medycznych?
    Chyba nie (przynajmniej w PubMed nie znalazłem).
  • magnumator 15.03.07, 19:14
    Niektórzy biorą mniej za to badanie. Do składników ceny można dorzucić wydruk
    komputerowy (czarne tło, sporo atramentu chyba im schodzi), niektórzy nagrywają
    film/zdjęcia z tego badania na CD. Moim zdaniem główną rolę odgrywa czas
    badania, jaki musi poświęcić prywatny lekarz (trochę to trwa z opisem i ew.
    konsultacją). Więc to bardziej cena dłuższej wizyty lekarskiej niż badanie,
    dlatego nie w laboratorium te badania, tylko w gabinetach lekarskich są. Zatem
    można jedynie atakować lekarza, że bierze za dużo (a który nie?) za wizytę.
  • jedruch 15.03.07, 20:24
    Wiesz, tomografia trwa również kilkanaście minut, opisywanie często więcej. - tu
    też jest zaangażowany lekarz, specjalista. Zwykle drukuje się klisze z badaniem
    i równocześnie nagrywa CD dla pacjenta - to żadne argumenty.
  • magnumator 16.03.07, 00:56
    Czyli podobne koszta, podobny czas i podobna cena. Gdzie ta sprzeczność? Chyba
    że nie kwestia w cenie a w wiarygodności, więc to krytykujcie, a nie coś, co
    jest oczywiste (czas specjalisty kosztuje i to klient decyduje, czy chce z jego
    usług skorzystać, czy nie, nikt go nie zmusza, nie są to też badania
    refundowane, więc nie da się zarzucić, że ktoś naciąga budżet państwa).
  • jedruch 16.03.07, 13:50
    Bez jaj - na pewno nie jest to porównywalny koszt.

    Jeżeli to specjalista - to proszę mi podać jakieś sensowne publikacje,
    oceniające wiarygodność badania.
  • magnumator 16.03.07, 16:02
    Chyba nie zrozumiałem pytania, bo jaki jest związek ze słowem "specjalista"
    (człowiek, który specjalizuje się w danym zagadnieniu, nie koniecznie musi
    chodzić o lekarza, który skończył specjalizację, u mnie w pracy są nawet nazwy
    takich stanowisk "starszy specjalista" i też nie ma to związku z medycyną), a
    publikacjami. Autorem publikacji jest naukowiec lub "naukowiec", coś w tym
    guście (jeśli mowa o pismach branżowych, nie popularnonaukowych). Krótko mówiąc
    osoba przeszkolona do obsługi danego stanowiska (w tym wypadku badawczego z
    mikroskopem i jakimś tam opsprzętem) nie musi mieć własnych publikacji, a może
    chodzi tylko o publikacje ogólnie z tematu tej kropli - tu nie wnikam i nikogo
    nie bronię. To czysto ekonomiczne spojrzenie, o cenie decyduje rynek i
    konkurencja. Do tarocistów też się ludzie zgłaszają i chyba płacą sporo za
    poświęcony czas, a nie za prawdziwość opowiastek.
  • marynia37 24.03.07, 21:56
    Za wcześnie chcecie przekreślić dr MIchalaka.Nie stosuje on całej terapii dr
    Gersona,a tylko jej część.Lewatywy z kawy rozszerzają drogi żółciowe i powodują
    szybsze wydalanie toksyn z rozpadającego się pod wpływem ANRY nowotworu.Unikamy
    w ten sposób atruci8a toksynami ponowotworowymi.
  • darz_bor 25.03.07, 06:03
    marynia37 napisała:

    > Za wcześnie chcecie przekreślić dr MIchalaka.Nie stosuje on całej terapii dr
    > Gersona,a tylko jej część.Lewatywy z kawy rozszerzają drogi żółciowe i powodują
    >
    > szybsze wydalanie toksyn z rozpadającego się pod wpływem ANRY nowotworu.Unikamy
    >
    > w ten sposób atruci8a toksynami ponowotworowymi.

    Nie ma czegos takiego jak czesciowe stosowanie terapii M.Gersona.
    Bo albo sie jest onkologiem i sie ja doskonle zna i stosuje cala, albo nie.
    A znaja ja tylko specjalisci onkolodzy w klinice Gersona.
    Wiec prosze nie opowiadac tutaj bredni.

    Podalem link ktory tlumaczy jak dzialaja enemy z kawy, wiec rowniez prosze nie
    powtarzac tego co juz na ten temat napisalem wczesniej, jako wlasnego odkrycia.

    Pod wplywem Anry zaden nowotwor sie nie rozpada. To klamstwo.

    Ponadto po dokladniejszym zapoznaniu sie ze stona internetowa p. dr Mic alaka,
    uwazam, ze goniatara slusznie uznala, ze ten czlowiek to niestety SZARLATAN.
    Przykro mi o tym pisac, ale niestety tak to wyglada i nie ma sie co oszukiwac.

  • marynia37 06.04.07, 09:52
    Dowody na to jak działa ANRY(w praktyce) znajdziesz na
    www.pozytywnewibracje.com.pl i tam kliknij Forum.
    To już nie badania,ale praktyczne działanie na ludziach (i na zwierzętach też).
  • jedruch 06.04.07, 15:12
    Nie ma dowodów? Czy po prostu nie potrafię znaleźć tych właściwych postów? Podaj
    dokładny link - przecież się da...
  • marynia37 13.04.07, 07:30
    Na tamtej stronie trzeba kliknąć PUBLIKACJE.
  • marynia37 26.09.07, 18:28
    Nowe jest to co dobrze zapomniano...Dopiero teraz znalazłam po
    napisaniu w google "Zapperem w pasożyty" interesujący artykuł
    doktora Wojnowskiego.Polecam przeczytać ten "dodatek".A goniatara
    będzie miała "sprawę" dla prokuratora.Bo opisuje on skuteczne
    leczenie zapperem.
  • marynia37 02.10.07, 06:20
    Wpiszcie w wyszukiwarce "larwa glisty ludzkiej" (razem z
    cudzysłowem).Ukaże się więcej stron,ale wejdżcie na pierwszą z
    nich.Ukaże się rozprawa dr Wartołowskiej.Całkowicie innymi drogami
    doszła ona do podobnych wniosków co dr Clark.Potwierdziła ona
    prawidłowość etiologii kilku chorób podanych przez dr Clark.Ona
    pracuje w Warszawie i być może o dr Clark nawet nic nie
    wie.Przeczytajcie.Może da trochę coś do myślenia...
  • unhappy 02.10.07, 10:33
    marynia37 napisała:

    > Wpiszcie w wyszukiwarce "larwa glisty ludzkiej" (razem z
    > cudzysłowem).Ukaże się więcej stron,ale wejdżcie na pierwszą z
    > nich.Ukaże się rozprawa dr Wartołowskiej.

    Ale tam nie ma nic o zapperze! Nie poznaję kolegi :D

    > Całkowicie innymi drogami
    > doszła ona do podobnych wniosków co dr Clark.

    Jakby tak było (w sensie wniosków) to powinna zgłosić się do leczenia
    zamkniętego. Na szczęście tak nie jest.

    >Potwierdziła ona
    > prawidłowość etiologii kilku chorób podanych przez dr Clark.Ona
    > pracuje w Warszawie i być może o dr Clark nawet nic nie
    > wie.Przeczytajcie.Może da trochę coś do myślenia...

    Cały opis wiarygodny i skłaniający do zastanowienia. Cieszy obraz
    lekarza-pasjonata. Martwi radosna twórczość i lekkie traktowanie źródeł "doktor
    Kowalski powiedział". Założenie, że w niektórych przypadkach podanie leków
    przeciwrobaczych zbiega się w czasie z ustąpieniem kaszlu nie oznacza, że
    kaszel powodują robaki. To raz. Po drugie czy ona nie biega po mieście i każdemu
    kto kichnie nie wręcza recepty na leki przeciwrobacze? :D
    Po trzecie od pasjonata do maniaka jak widać niedaleka droga. Clark maniaczką
    jest od dawna.
  • goniatara 02.10.07, 16:50
    Dziekuje maryni37 za przypomnienie tego watku:) Przy kolejnej fali reklamowania
    bezuzytecznego zappera i klepania bzdur o pasozytach, grzybkach itd. - bardzo
    sie przyda ...:)

    Malgorzata
  • marynia37 10.10.07, 17:35
    Sprawdzcie dlaczego inni naukowcy podają wnioski łudząco podobne do
    dr Clark.Wpiszcie w wyszukiwarce "Zapping cancer".Po angielsku są
    wypowiedzi różnhych naukowców.
    A w języku polskim też jest coś interesującego.Może niektórzy
    zrozumieją,że ich ataki były prawie ślepe.
  • unhappy 11.10.07, 14:07
    marynia37 napisała:

    > Sprawdzcie dlaczego inni naukowcy podają wnioski łudząco podobne do
    > dr Clark.

    To jest tylko twoje zdanie. Niestety nie poparte niczym konkretnym.

    > Może niektórzy
    > zrozumieją,że ich ataki były prawie ślepe.

    Jeśli protest przeciwko propagowaniu debilnej metody nazywasz atakiem ...
  • marynia37 23.10.07, 19:10
    Patrzcie-oto znawca -mój osobisty krytykant teraz już naukowców
    z "Zapping cancer" nazywa debilami.Sądzę innych wg siebie ....
  • unhappy 24.10.07, 08:31
    marynia37 napisała:

    > Patrzcie-oto znawca -mój osobisty krytykant teraz już naukowców
    > z "Zapping cancer" nazywa debilami.Sądzę innych wg siebie ....

    Nie odniosłaś się do meritum jak zwykle. To zadam ci proste pytanie jeszcze raz:
    po co odgrzewasz stare wątki i wypisujesz w nich bzdety?

  • nowak15 24.10.07, 12:17
    DO UNHAPIORA:
    znowu sikasz pod wiatr.

    To poniższe do Ciebie:
    Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą.
    Arthur Schopenhauer


    > marynia37 napisała:
    >
    > > Patrzcie-oto znawca -mój osobisty krytykant teraz już naukowców
    > > z "Zapping cancer" nazywa debilami.Sądzę innych wg siebie ....
    >
    > Nie odniosłaś się do meritum jak zwykle. To zadam ci proste
    pytanie jeszcze raz
    > :
    > po co odgrzewasz stare wątki i wypisujesz w nich bzdety?
    >
  • unhappy 25.10.07, 10:23
    nowak15 napisał:

    > Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    > potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą.

    Weźmy kilka przykładów:

    1. Ziemia jest płaska.
    2. Flogiston.
    3. Planety poruszają się po kryształowych orbitach.

    Wymieniać dalej te prawdy, które już stały się oczywiste :D

    P.S. Rozstań się mentalnością przedszkolaka - lepiej się poczujesz.
  • nowak15 25.10.07, 21:48
    * Nie wycinaj lasu! Ty także możesz zostać partyzantem.
  • marynia37 30.11.08, 07:51
    Do goniatary:Masz okazję napuścić dziennikarzy na sensację.Został w
    Polsce opatentowany zapper Karpova.Czytamy o tym w wątku "Czy zapper
    na Allegro jest skuteczny?".Wielki "skandal" Urzędu Patentowego!
  • unhappy 02.12.08, 15:59
    marynia37 napisała:

    > Do goniatary:Masz okazję napuścić dziennikarzy na sensację.Został w
    > Polsce opatentowany zapper Karpova.Czytamy o tym w wątku "Czy zapper
    > na Allegro jest skuteczny?".Wielki "skandal" Urzędu Patentowego!

    To nie jest żadna sensacja. Podpieranie się patentem to jest taki sam oszukańczy
    myk jak podpieranie się świadectwem zgodności elektromagnetycznej. Ani patent,
    ani owo świadectwo nic nie mówią o skuteczności urządzenia. W bazie patentów
    masz sporo takich idiotyzmów jak zapper typu magnetyczne ubranka, kryształowe
    emitery energii z kosmosu itp. Już sam fakt, że ktoś reklamując zappera podpiera
    się patentem zamiast wynikami badań (co przekonało by do wynalazku nie tylko
    naiwniaków którzy dostają orgazmu na dźwięk słowa patent, świadectwo lub
    certyfikat) świadczy o jakości urządzenia :D
  • depresja123 27.11.09, 09:53
    Po 30-u latach leczenia przez lekarzy , dzięki zapperowi wyleczyłam
    się z astmy. Przez trzydzieści lat wlewów dożylnych, polkortolonu ,
    encortonu, berotecu i innych wmawiano mi uczulenia.
  • julka495 10.01.16, 10:08
    Hulda jest ok ale inni szamani tzw natutopata to nie lekarze po kursach ensoel i i innych. Tacy nie lekarze to strata kasy i zdrowia. Jesli juz to lecz sie wedlug huldy clark lub u chinczyka ale lekarza. Nigdy nie korzystaj z domowych naturopatow przyjmujacych w piwnicach i tylko ns kase i nastepne wizytki. Nie daj sie nabrac.
  • julka495 10.01.16, 10:14
    I pamietajcie te pozytywne wpisy pisza wlasnie ci naturopaci aby nagonic sobie klientow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka