• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Terapia Gersona, leczenie raka FILM !!!!!! Dodaj do ulubionych

  • 21.02.08, 21:07
    Koniecznie obejzyjcie. Super film i nadzieja dla nieuleczalnie chorych.
    O gersonie zreszta i jego super prostej terapii mozna sporo znaleźć w sieci.

    Tu jest film. Trwa 1,5 godziny. Wlasnie skonczylam go ogladac:

    video.google.com/videoplay?docid=6169050139483021263
    Zaawansowany formularz
    • 22.02.08, 11:36
      Film jest zrobiony na typowym scenariuszu o odkrywcy Anry.To dla mnie zwykły
      bajer-forsa -frajer, tak jak sok Noni,Ukrain,Amygdalina itp.itd.Trzeba mieć raka
      ,żeby zabierać głos!

      --
      Olaf
      • 22.02.08, 12:38
        Niekoniecznie raka, to terapia rowniez na inne choroby. A tak na marginesie: w
        filmie pokazano ze Klinika Gersona stosuje równiez Amygdaline, zioła itp. Aby
        terapia dzialala musi byc złozona. Samo Noni nie wystarczy, wiec łatwo
        powiedziec ze nie działa. Zastanawiajace jest po co rząd zakazywałby
        nieskutecznej terapii. Odpowiedz sobie sam. Napewno nie ze wzgledu na dobro
        pacjenta.
        • 22.02.08, 16:28
          > powiedziec ze nie działa. Zastanawiajace jest po co rząd zakazywałby
          > nieskutecznej terapii. Odpowiedz sobie sam. Napewno nie ze wzgledu na dobro
          > pacjenta.

          Zeby ten nie tracic czasu i pieniedzy: np w wypadku czerniaka ważne
          sa nawet pojedyncze DNI (sic!).

          Jesli chodzi o noni i inne MLMy, to wierz mi ze jestem adminem
          juz od dawna i jak tylko widze jakiegos akwizytora tych produktow
          to od razy mam chęć dzwonic na prokurature. To taki odruch u mnie,
          a odruchy trzeba wyrabiać często i gęsto ;)

          pozdr

          PS Wprawdzie jestem adminem, ale w tym watku chcialem tylko podzielic
          sie informacjami, jakimi dysponuję.


          --
          Tu jeździ Are
          • 22.02.08, 20:55
            Nie denerwuj sie :) ja nic nie sprzedaję. Pasjonuje mnie medycyna naturalna i tyle.
            • 21.02.09, 17:05
              moja ciocia miala raka piersi. z przezutami.
              pojechala do Tihuany na 4 tygodnie na terpie Gersona, potem kontynuowala w domu
              kolejny miesiac. Po tym czasie nie bylo sladu raka w jej organizmie. nikt nie
              wprowadzi takiej terapii bo z tego nie ma kasy, firmy farmaceutyczne by padly
              wraz z cala onkologia.
              • 27.02.09, 20:58
                cześć,przeczytałam przed chwilką twojego posta na forum i pozwoliłam sobie
                napisac,poniewaz mój tata od dwóch tygodni zmaga sie z rozległym rakiem
                płuc,nadnerczy i kręgosłupa.lekarze prawie nie daja szans.szukam wlaśnie
                osob,które mialy stycznosć z terapia gersona,aby dowiedziec się na jakich
                zasadach mozna dostać sie do szpitala w Meksyku,jakie są
                szanse,koszty,procedury.Piszesz,ze Twoja ciocia była tam i czuje sie dobrze,Będę
                bardzo wdzięczna za informację.jesli masz ochotę w celu lepszej rozmowy podaję
                numer gg 652667
                Pozdrawiam,Edyta Rosłan
              • 09.03.09, 12:49
                Witaj,
                ja rownież jestem zainteresowana terapią Gersona. Moja mama ma
                czerniaka. Napisz proszę jak wygląda procedua dostania się do
                kliniki w Meksyku (lub Węgry-bliżej). Chcialabym aby mama zaczęła
                stosować ją w domu lecz nie wiem od czego zacząć, i co z sokami, jak
                Twoja ciocia je sporządza (czy ma specjalną prasę polecaną przez
                Gersona czy może znasz jakąś tańszą metodę)?? Bardzo proszę o jakieś
                wieści-oczekując z niecierpliwością Agnieszka
                • 09.03.09, 20:48
                  Cześć,

                  właśnie jestem w trakcie procedur załatwiania przyjęcia chorej osoby
                  do kliniki w Meksyku. Jeśli chodzi o Węgry, to oni biorą na terapię
                  tylko lekko chorych (w pierwszej fazie rozwoju choroby), więc
                  lepiejod razu starać się o przyjęcie do Meksyku - chociaż to centrum
                  na Węgrzech zakłąda kobieta, która 20 lat temu wyleczyłą się z
                  czernika włąśnie metodą Gersona - więc można próbować.
                  Pierwszym krokiem jest napisanie maila (po ang) z krótkim opisem
                  sytuacji i z prośbą o przesłanie formularzy. Wszystkie adresy i
                  wiele potrzebnych informacji znajdziesz na stronie
                  www.terapiagersona.com.pl
                  Już teraz można zacząc tłumaczenie wyników wszystkic badań na język
                  angielski, gdyż wymagają przesłąnia wszystkich badań, historii
                  choroy, itp; dokłądne instrukcje otrzymasz od nich w odpowiedzi na
                  Twojego maila
      • 22.02.08, 19:46
        Ukrain to nie lek tylko BAD (biologiczno aktywny dodatek) do diety.

    • 22.02.08, 19:13
      Mam ksiazke o terapii Gersona i wedlug mnie jest interesujaca.Czy
      moze komus zaszkodzic picie sokow z organicznych warzyw i owocow,
      lewatywy,kapiele sloneczne itd.Oczywiscie nie proponowalabym
      stosowanie jakiejkolwiek terapii alternatywnej zamiast leczenia a
      tylko jako dodatkowy bardzo wazny element leczenia.Z pewnoscia moga
      ja stosowac osoby ,ktorych leczenie polega na tak zwanej
      obserwacji.Dla pacjentow, ktorzy slysza od lekarza bedziemy to
      obserwowac tego rodzaju terapie sa zbawienne.Jesli nie
      pomoga to na pewno nie zaszkodza.Nie wyciagaja pieniedzy z kieszeni
      zdesperowamych pacjentow na cudowne specyfiki.Nie promuja cudownych
      lozek, butow i tak dalej.Zblizona do tej terapii jest metoda
      stosowana w Instytucje Hippokratesa w USA.Ten watek jest ciekawy,ale
      obawiam sie,ze wiecej glosow bedzie na walkowanie tematu-
      uzdrowienie poprzez trzymanie rak przez kilka sekund przez
      bioenergoterapeutow. Powazne podejscie do choroby wymaga duzej
      samodyscypliny, a to nie jest wsrod chorych popularne.Dobrze ,ze
      Fala9 zamiescilas ten watek.
      • 22.02.08, 20:50
        Mam ksiazke o terapii Gersona i wedlug mnie jest interesujaca.

        Gdzie ja kupilas? tez bym chciała. Pewnie nie jest polskojezyczna prawda?

        Oczywiscie nie proponowalabym
        > stosowanie jakiejkolwiek terapii alternatywnej zamiast leczenia a
        > tylko jako dodatkowy bardzo wazny element leczenia.Z pewnoscia moga
        > ja stosowac osoby ,ktorych leczenie polega na tak zwanej
        > obserwacji.

        Sek w tym ze aby sie odtruc musisz odstawic leki chemiczne. Wiec albo Gerson
        albo tradycyjne leczenie.
        I jeszcze jedno. W szpitalu Gersona wyciagaja ludzi nawet z agonii (wiem od
        kogos kto tam sie leczył i zna te klinikę) wiec to nie sa tylko przypadki do
        obserwacji, ale raczej wiekszosc takich które medycyna dawno pogrzebała.
        Z tego co wiem to jedyna sprawdzona naukowo metoda leczenia, choc wiele innych
        dziala na tej samej zasadzie np. Terapia dr. Budwig. Klinika Paracelsus w
        szwajcarii tez dziala podobnie.

        Zamiescilam ten watek bo uwazam ze brakuje nam wiedzy w wielu dziedzinach,
        szczególnie jesli chodzi o nasze zdrowie. A jak czlowiek nie ma wiedzy to daje
        sie latwo "wciagnac" w rózne teoretycznie cudowne leki. Wydaje mi sie ze przy
        raku terapia musi byc skojazona czyli wyrównanie równowagi kwasowo-zasadowej a
        co za tym idzie silna aktywacja układu immunologicznego i koniecznie detoks,
        który na odpornosc równiez wpływa.
      • 22.02.08, 20:53
        chciałabym jeszcze dodac ze zgadzam sie z tym co napisałas o samodyscyplinie.
        Niestety wiekszosc ludzi wolałoby dostac cudowna pigułke i zapomniec o chorobie.
        A tak sie nie da. Leczenie to ciezka praca i wymaga wysiłku, a nie tylko
        biegania po recepty i zwalania odpowiedzialnosci za zdrowie na lekarza.
        • 23.02.08, 03:09
          Ksiazke mam w jezyku angielskim .Jest kilka innych wartych
          przeczytania ,niestety tez po angielsku.Szkoda, ze nie zostaly do
          tej pory przetlumaczone na polski.Wspomnialam juz o Instytucie
          Hippokratesa zalozonego przez Ann Wigmore. To ona rozpropagowala
          leczenie kielkami,sokiem z kielkow pszenicy ,picie
          rejuvenation.Prace w tym zakresie nadal prowadzi Viktoras
          Kulvinskas.Napisal kilka swietnych ksiazek, w tym"Survival into the
          21 Century".Ucieszylam sie widzac Twoj watek, bo niestety ogolnie
          jestem bardzo rozczarowana watkami na tym forum.Kiedys nawet o tym
          pisalam.Te wieczne pytania o dobrego bioenergoterapeute albocos w
          stylu napisz do mnie to ci podam recepture.Innym przykladem oferta
          chyba jaga czy cos w tym stylu- znam lekarstwa na kazde chorobe ,ale
          potrzebuje pieniedzy.Z pewnoscia gdyby stwierdzono u mnie agresywna
          postac raka np,rak trzustki wobec ,ktorego medycyna konwecjonalna
          jest bezradna pozostalabym przy medycynie alternatywnej. Niedawno
          ukazala sie ksiazka"Crazy,sexy cancer".Napisala ja mloda dziewczyna,
          u ktorej stwierdzono 24 guzy.Stosuje ona makrobiotyke i zasady
          Instytutu Hippokratesa.Jest nawet film o jej leczeniu.Dodatkowo
          uprawia joge i medytuje. Podobno rak sie nie rozprzestrzenia.Ja
          naleze do grupy osob zwiekszonego ryzyka zachorowania na raka stad
          to moje obsesyjne czytanie wszystkiego co mozliwe.
          Chcialabym sie mylic piszac,ze za duzo osob nie odpowie na ten
          watek.Niestety wiekszosc piszacych na tym forum oczekuje latwych
          kuracji a najlepiej aby pomogdlo machania nad nimi rekami jakiegos
          cudotworcy.Troche sie rozpisalam. Pozdrowienia.
          • 23.02.08, 11:06
            • 23.02.08, 12:13
              To dobra wiadomosc,ze mozna kupic te pozycje w jezyku
              polskim.Szkoda,ze nie ma wiekszego zaintereso9wania tym
              watkiem.Gerson sie kojarzy glownie z leczeniem raka,ale jego i inne
              podobne metody mozna stosowac we wielu schorzeniach.Jesli chodzi o
              raka to czytalam,ze okolo 50% zachorowan ma podloze deficytu enzymow
              i pierwiastkow,niestety reszta przyczyn zachorowania pozostaje
              ciagle tajemnica no i nie sposob wyeliminowac wszystkie czynniki
              wspomagajace raka jak np.promieniowanie czy srodki chemiczne tak
              wszechobecne w naszym zyciu.
            • 23.02.08, 19:11
              Tu jest ksiazka pt " nietoksyczne metody leczenia nowotworów" ale to nie jest
              ksiazka Gersona (co prawda opisuje te terapie).
              A moze ja źle szukam ??
              • 24.02.08, 12:22
                Dlaczego Cię wywalili z Nowotwory-damy radę?Czy to Ty proponowałeś tez BSM?
                --
                Olaf
                • 25.02.08, 09:18
                  coz metoda Gersona to terapia niefarmakologiczna, a ze takie terapie na forum
                  "nowotwory" nikogo nie interesuja i z załozenia informacje podawane maja byc
                  tylko na temat klasycznego leczenia, wiec moj watek usunieto i i tak sie dziwie
                  ze byl az jeden dzien.

                  A metoda BSM tonie ja :) nawet tego dokładnie nie znam.

                  A swoja droga troszke ubolewam nad tym ze moj watek skasowano. Wiem ze medycyna
                  naturalna w wiekszosci to żerowanie na niewiedzy i wyciaganie pieniedzy i trudno
                  wyciagnac wartosciowe informacje z potoku smieci. I nie dziwie sie wiec ze
                  ludzie maja sceptyczne podejscie. Ale w wypadku raka nie sprobowac terapii ktora
                  zaszkodzic nie moze (bo od soku i lewatyw nikt jeszcze chyba) nie umarl, to dla
                  mnie jest niepojete. Tym bardziej ze nikt tu nie mowi: kup cudowny preparat za
                  300 zł. Apropos kawy. Moja ciocia pracuje w instytucie badawczym w Szwajcarii.
                  Pracuje tam na wydziale ginekologii z ciezkimi przypadkami, rowniez raka. Mowila
                  mi ze stosuja tam wyciagi z kawy do zwalczania silnych bólów, po zabiegach itp,
                  ale nie w postaci lewatyw tylko w postaci wlewów dozylnych. Cos w tym musi byc
                  prawda?
          • 18.04.08, 08:30
            A z osiagnieciami Medycyny Komorkowej dr Ratha na polu chorob nowotworowych sie
            juz zapoznalas? Poooooolecam:) i pozdrawiam
          • 15.08.08, 14:57
            Bardzo chcialabym zdobyc ksiazke o terapii Gersona po angielsku. Nie
            moge czekac do pazdziernika na publikacje po polsku. Terapie
            zaczelam, wspolnie z ojcem i potrzeba mi wiecej szczegolowych
            informacji. Dziekuje za pomoc! Agi
      • 15.08.08, 14:54
        Szukam osob ktore w tej chwili w POlsce LECZA SIE TERAPIA GERSONA.
        Ja, zupelnie zdrowa, mloda osoba, zaczelam wspolnie z moim chorym na
        raka nerki ojca DOPIERO TYDZIEN TEMU. Chcielibysmy nawiazac kontakt
        z osobami, ktore przynajmniej zaczely. Nie tylko ogladajac film.
        Ciekawe, czy to takie trudne przyznac sie, ze kogos stac na taka
        dyscypline? Agi
    • 26.02.08, 21:49
      O to naprawde szkoda, ze twoj post zostal usuniety z
      forum "Nowotwory-damy sobie rade",ale jak slusznie zauwazylas tam sa
      umieszczane posty o konwencjonalnym leczeniu.Ja mialam ochote
      otworzyc tam watek o leczeniu raka i innych chorob dietetyka:
      makrobiotyka,Gersona, metoda Instytutu Hippokratesa , ziolami
      wspomagajacymi funkcje organizmu, masazami itd,ale akurat trafilam
      na straszna pyskowke dot.Liiany czy Liinyi ...zrezygnowalam.Akurat
      diete uwazam za baze wyjsciowa do pozostalego leczenia.Zupelnie nie
      rozumie dlaczego aprobuja tam medode Simona-wizualizacje ,a nie
      diety.Sama zreszta widzisz ,ze mialam racje,iz ludzie wola
      przerzucac na jalowym biegu argumenty X bioenergoterapeuta jest
      dobry czy zly.A gdy mozna juz naprawde cos zrobic to im szkoda
      czasu,bo przeciez nie mowimy tu o zadnych pieniadzach tylko
      drastycznym zmianie stylu zycia.Niemniej jeszcze raz dziekuje ci za
      ten watek.Dla mnie jest odzywczy.Jest tyle wspanialych metod
      medycyny naturalnej a na tym forum w kolko jedno i to samo.Przesylam
      pozdrownienia.
      • 27.02.08, 08:57
        Nie musisz mi dziekowac za ten wątek :) uznalam ze go zaloze bo temat jest
        bardzo wazny. Mnie jest rowniez bardzo milo ze ktos mnie tu nareszcie prawidłowo
        ocenił. Nie mam zadnego interesu w tym aby dzielic sie informacjami ktore
        znalazłam. Po prostu uwazam ze ludzie maja rozne kłopoty zdrowotne i czesto
        szukaja alternatyw dla medycyny tradycyjnej.

        Ja zainteresowalam sie naturalna medycyna juz 3 lata temu i ciagle widze ze nie
        wszystko jeszcze rozumiem. Ciagle cos mnie zaskakuje. Np. wczoraj przeczytałam
        artykuł o diecie metabolicznej i zdziwiło mnie tam stwierdzenie ze pokarmy
        roslinne sa kwasotworcze a zwierzęce alkalizuja. Szok, do tej pory wszedzie
        czytalam inaczej. Coz znow bedzie trzeba kupic pare ksiazek.:))
        A tak wogole to ja tez diete uwazam za punkt wyjscia, do tego oczyszczanie
        organizmu. O instytucie Hipokratesa nie slyszalam ale za to dobrze znam metody
        kliniki Paracelsus w szwajcarii. Lecza tam raka tak jak szpital Gersona. Dluzszy
        czas bylismy w kontakcie z ta klinika i stad wiedza.
        Pozdrawiam serdecznie
        • 27.02.08, 17:27
          Moze napiszesz cos wiecej o Instytucie Paracelsusa.Wartosciowych
          informacji nigdy za duzo.Mam nadzieje ,ze sie nie zniechecisz do
          pisania na forum. Ja najbardziej nie znosze odzywek trolli.Osoby nie
          majace najmniejszej wiedzy w zakreie podstawowym zawsze musza
          zabrac glos,bo uwazaja,ze wiedza w takich tematach jest
          niepotrzebna.Chociaz zawsze ignoruje te wpisy to jednak mnie
          denerwuja.Szkoda tez ,ze osoby,ktore korzystaja z pewnych rad nie
          napisza potem czy im pomogly,jakie mialy problemy itd. Chociaz jakis
          czas temu na tym forum radzilam komus jak sie pozbyc gradowki i milo
          mi bylo,gdy osoba ta napisala, ze moja rada pomogla.
          Jesli chodzi o Instytut Hippokratesa to oni lecza organicznymi
          warzywami i owocami,kielkami,sokiem z pszenicy.Ich potrawy sa surowe
          lub bardzo krotko gotowane.Oczywiscie lewatywy,ale preferuja glownie
          ze swiezym sokiem z kielkow pszenicy.
          Moj maz obejrzal film o terapii gersona z bardzo duzym
          zainteresowaniem.On lubi stosowac to co przygotuje,ale nie chce
          wiedziec dlaczego to robie.Mowi,ze juz wystarczajaco obrzydzilam mu
          niektore rzeczy i przeze mnie od kilku lat nie je
          parowek,wolowiny,cieleciny oraz zaprzestal uzywania mikrofalowki(to
          tylko takie drobne przyklady)
          Czy mozesz napisac jakie sa twoje ulubione ksiazki o medycynie
          naturalnej.Pochwale sie,ze moja domowa bibloteczka jest naprawde
          duza,ale glownie w jezyku angielskim.
          Acha, wlasnie znalazlam informacje,ze jest do kupienia w jezyku
          polskim ksiazka"Suger blue.Zniewoleni przez cukier"Williama
          Dufty.Skoro masz juz ksiazke "Mleko cichy zabojca" to mysle,ze
          kupisz te o cukrze.Warto. Pozdrowieniqa.
          • 04.03.08, 15:04
            Rozmawialismy z klinika Paracelsus pod katem leczenia raka trzustki i ich
            terapia jest bardzo złozona, za kazdym razem dostosowana indywidualnie do pacjenta.
            W kazdym razie ich dzialania skupiaja sie na przywroceniu prawidłowej równowagi
            kwasowo-zasadowej, co w ciagu 3 tygodniowego pobytu poprawia sie o około 30-50%.
            Podstawa jest dieta: bardzo podobna do gersonowskie wiec cos w tym musi byc.
            Dieta weganska bez miesa mleka nabiału cukru, całej chemii itp. Z tłuszczy tylko
            olej lniany. Dodatkowo hydrokolonoterapia.
            Pozatym juz pod katem samego leczenia raka i wzmacniania systemu immunologicznego:
            tlenoterapia
            podawanie w iniekcjach preparatów z jemioły (ostrzykiwanie guza)
            terapia energetyczna
            podawanie chyba dozylnie kwasu mlekowego
            hipertermia

            Wiem ze stosuja tez leki izopatycne, ale o tym nam akurat lekarz nie wspominał i
            ozonoterapię.
            Pacjenci sa leczeni ambulatoryjnie tzn, nie leza w klinice a przychodza
            codziennie na wyznaczone zabiegi i posiłki.
            Wiekszosc terapii prowadzonych w Paracelsusie opisano dobrze w ksiazce Paula
            Mohra "Choroby nowotworowe"
            To bardzo fajna ksiazka o niekonwencjonalnych metodach wspomagania walki z rakiem.

            Ja osobiscie mam bardzo duzo ksiazek z dziedziny medycyny naturalnej.
            Moje ulubione to chyba ksiazki Tombaka, jakos najbardziej do mnie przemawiają.
            Ale mam tez inne ciekawe. Aktualnie czytam ksiazki Józefa Słoneckiego. Ale
            numerem jeden dla mnie jest Christine Maggiore: " A co jesli wszystko co wiesz o
            AIDS to nieprawda" To nie dotyczy medycyny naturalnej a raczej tego jak jestesmy
            manipulowani na kozysc koncernów farmaceutycznych. Polecam goraco. Ksiazka
            zawiera prawde o fenomenie socjologicznym o nazwie AIDS. Popartą 249 pozycjami
            literaturowymi.
    • 28.02.08, 22:38
      Super że jest taki film. I dziwie sie tym an forum z nowotoworami ze nie są
      zainteresowani.
      • 29.02.08, 12:22
        Zawsze te wszystkie kuracje kończą sie pogrzebem i to bardzo szybko. Na
        prawdziwe leczenie jest bowiem już za późno. Jeszcze jedno jak kiedyś pierdoło
        jedna z drugim sam/a/ zachorujesz na skorupiaka to niech Ci się przypomną te
        zbawienne rady.
        • 29.02.08, 12:38
          Ciekawe skad o tym wiesz, ze wszystkie takie kuracje koncza sie pogrzebem. Znam
          osobiscie 5 osób które wyszły z raka leczac sie alternatywnie, z czego jedna
          jest po terapii gersona. Jedna z nich jest juz ponad 20 lat po wyleczeniu raka
          trzustki (nieoperacyjnego). Szok prawda? :))) I zareczam ze do pogrzebu ma
          jeszcze daleko.
          • 01.03.08, 22:43
            czy mozecie mi wiecej napisac o tej klinice Paracelsus? jakis link?
            dzieki
            J.
            • 04.03.08, 15:08
              Cos wiecej o klinice napisalam wyzej. Podaje linka: www.paracelsus.ch
              Ale mozna zadzwonic i wszystkiego sie dowiedziec, lub napisac maila. Bardzo mili
              ludzie tam pracuja.
          • 15.08.08, 15:00
            Chcialabym kontakt do osob, ktore WYLECZYLY sie terapia Gersona.
            BARDZO! Agi
          • 22.02.09, 13:02
            Słuchaj Fala ,czy jak tam masz.No pomyśl logicznie. Wydaje mi się ,że jesteś już
            dużym chłopcem.
          • 02.07.10, 08:12
            Pisałaś że osoba z nieoperacyjnym rakiem trzustki pokonała chorobę
            proszę daj mi znać czy tylko poprzez terapię Gersona czy stosowała coś
            jeszcze? To jest bardzo ważne dla mnie proszę o informację na maila:
            olgagutowska@stbs.pl
          • 07.06.11, 20:23
            szukam pilnie pomocy, żeby rozpocząć terapię Gersona i nie zaszkodzić. Bardzo proszę o kontakt, ponieważ mam kilka spraw do wyjaśnienia. Mój apel dotyczy Fali oraz osób, które miały styczność z chorymi leczącymi się Gersonem.
            • 09.06.11, 15:43
              Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami. Proszę o pozostawienie adresu e-mail.
              • 09.06.11, 16:52
                kluseczka456 napisała:

                > Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami. Proszę o pozostawienie adresu e-ma
                > il.
                Witaj Kluseczko :) Mam na imię Małgorzata. Mój adres: owenkot@gmail.com Rozpaczliwie poszukuję suplementów do terapii. Potrzebne są szybko, a sprowadzanie zza granicy trwa długo.
                Dzięki za odzew, pozdrawiam.
                MM
              • 14.06.11, 20:28
                Byłabym wdzięczna za wszelkie możliwe informacje na temat terapii Gersona.Od czego zacząć ????? Mam chorą mamę ,której lekarze nie mogą już pomóc i dlatego zwracam się do Ciebie o pomoc w uzyskaniu szerszej wiedzy i ewentualnych źródeł jej czerpania: mój e-mail safina4@wp.pl

                Dziękuję i pozdrawiam
              • 21.06.11, 22:43
                bardzo prosze o mejl i podzielenie sie doswiadczeniami.
                Moj tato ma raka trzustki i wedlug rokowan lekarzy nie powinien zyc dluzej niz 10 miesiecy po operacji wyciecia dwunastnicy i czesci trzustki.
                Mija juz prawie 5 rok od operacji i tato przeszedl juz 2 serie chemii (pierwsze zostala podana 3,5 roku temu i trwala 10 miesiecy a druga mniej efektowna ciagnie sie juz 6 miesiac ale zostanie przerwana bo bezskuteczna tym razem).
                Niestety ostatnio pojawily sie przerzuty i lekarz stwierdzil, ze chemia nic tu juz nie pomoze.

                Czytalam o roznych terapiach niekonwencjonalnych jak metoda Gersona (picie swiezo wycisnietych sokow z owocow i warzyw oraz lewatyw z kaw) oraz innnych kuracji polegajacych na leczniczych mocach ziol.

                Spedzilam kilka dni na internecie ( noce tez) w poszukiwaniunajlepszej metody ktora moze pomoc mojemu tacie i jest tyle informacji, czasami samo wykluczajacych sie, ze juz sama nie wiem czy polegac na samej witaminie B17 i supplementach czy sprobowac metody Gersona.
                Udalo mi sie ustalic, ze Garson nie pomaga na raka trzustki szczegolnie po przebytej chemii, a to wlasnie sytuacja mojego taty, wiec juz sama nie wiem co robic..
                • 21.06.11, 22:44
                  aha, moj mejl to anna_zhr@yahoo.com
                  Dziekuje bardzo
      • 03.03.08, 05:50
        voyager.mario napisał:

        > Super że jest taki film. I dziwie sie tym an forum z nowotoworami
        ze nie są
        > zainteresowani.

        Mój ulubiony cytat z Russella:

        "Większość ludzi wolałaby raczej umrzeć niż pomyśleć. I tak zresztą
        robią".

        Pozdrawiam :D

        ps. można by to uznać za rodzaj naturalnej selekcji, pozytywnej -
        przeżywają ludzie którzy używają mózgu :P
        • 22.02.09, 13:05
          voyager.mario, może kiedyś sam sobie zastosujesz,czego Ci nie życzę. Wiesz
          dobrze się radzi komuś jak Ciebie nie boli.
    • 03.03.08, 05:47
      Aha, jedyna metoda naturalna którą zbadano. O badaniu można poczytać
      na MedLine - słowa kluczowe to "cancer" "gerson" "melanoma". Badanie
      było kontrolowane, medycyna uznaje takie badania za DOWÓD.

      w skrócie - bodajże 153 osoby z czerniakiem stosujące terapię
      Gersona zostały przebadane pod kątem "klasycznego" wskaźnika, czyli
      przeżycia 5 lat, wyniki porównano z osobami stosującymi terapię
      klasyczną.

      W 1 i 2 fazie przeżywalność osób stosujących terapię Gersona
      wynosiła 100% (medycyna w USA, kraju gdzie leczy się kilkakrotnie
      skuteczniej niż u nas, daje niecałe 80%), w 4 fazie raka - uwaga
      uwaga - terapia Gersona dawała 39% szans wyleczenia, podczas gdy
      konwencjonalna medycyna ratuje zaledwie 6% chorych. Oznacza to, że
      terapia Gersona jest w przypadku zaawansowanego czerniaka 6-krotnie
      skuteczniejsza.

      Dla tych którzy nie wiedzą co to czerniak - najbardziej paskudny z
      tych popularniejszych nowotworów, w ciągu 3 dni potrafi urosnąć guz
      wielkości śliwki. Zabija błyskawicznie, tempo jego wzrostu w ogóle
      nie daje się porównać z innymi nowotworami. Dla większości pacjentów
      czerniak zbyt późno wykryty (tydzień spóźnienia) jest wyrokiem.

      Więcej tutaj:

      www.budwig.vegie.pl/leczenie_czerniaka.html
      Pozdrawiam serdecznie "mądrych" grupowiczów, którzy nie mają żadnej
      wiedzy, nie sprawdzają swoich informacji, za to namiętnie dają rady
      innym :) Zastanówcie się teraz, ile osób posłaliście do piachu,
      odradzająć terapię 6-krotnie skuteczniejszą od "tradycyjnej"
      • 03.03.08, 20:00
        Mnie przekonałeś częściowo.Wklej to na stronie -Nowotwory damy radę. Albo
        pozwól mi to zrobić bo jestem tam zarejestrowany.
        • 03.03.08, 21:02
          Jak napisałem w poprzednim poście "Większość ludzi wolałaby raczej umrzeć, niż
          pomyśleć. I tak zresztą robią". Nieważne, że medycyna oficjalnie udowodniła, iż
          terapia Gersona jest wielokrotnie skuteczniejsza od chemii, lamp czy noża.
          Nieważne, że są już na to dowody. I tak Twój post zostanie skasowany w ciągu
          kilku godzin.

          Co prawda zawsze jest ryzyko, iż te badania to przekręt, ale do jasnej ciasnej,
          terapia Gersona po pierwsze jest ZA DARMO, po drugie można ją stosować
          jednocześnie z "normalnymi" metodami. Po trzecie w większości przypadków lekarze
          otwarcie przyznają, że co najwyżej przedłużą życie chemią o 2 miesiące, tyle że
          po chemii to raczej nie będzie życie ale czekanie na śmierć - wybawienie od
          cierpienia wywołanego "lekarstwem".

          Ale wklejaj na zdrowie :D
          • 18.04.08, 09:39
            Duzo niestety prawdy , w tym co piszesz:(
          • 12.07.09, 22:47
            08.05.2009r. zadzwoniła do mnie moja siostra z płaczem, że u jej męża
            stwierdzono w złośliwego raka-chłoniak.Płakałyśmy obydwie. Zaczęłam szukać w
            internecie. Znalazłam witamina "B17" i "Leatrile". Wiele mi to wyjaśniło.
            Chorujemy na raka, bo brakuje nam wit.B17, a B17 rozwala kostrukcję komórek
            rakowych. Gdy zapoznałam się z tymi artykułami, z tym, że B17 jest za darmo w
            naturze: w pestkach moreli, śliwek, wiśni, jabłek...,wysłałam mu kompoty ze
            śliwek węgierek i z wiśni, priorytetem. W tym czasie błyskawicznie, przebadano
            go w Bydgoszczy i w Warszawie. Diagnozy te same. Szwagier poważnie podszedł do
            kompotów, rozbijał pestki i nimi się ratował. 3 dni temu poszedł do szpitala,
            zrobili tomograf, następnie znów USG gardła, bo tam był guz o średnicy 4cm. GUZA
            NIE MA !!!
            I niech piszą co chcą przedstawiciele firm farmaceutycznych. Koncerny
            farmaceutyczne mają wiele istnień ludzkich na sumieniach! Gerson m.in.leczy
            wit.B17. Szwagier stosował jeszcze dietę: ciemne pieczywo, ryby, warzywa, mało
            mięsa i wyeliminował cukier.
            Życzę Wam Zdrowia!!! Mój e-mail : ola485@vp.pl, tel.666022160.
        • 03.03.08, 23:10
          Z oficjalnej strony ACS (American Cancer Society):

          Available scientific evidence does not support claims that Gerson
          therapy is effective in treating cancer, and the principles behind
          it are not widely accepted by the medical community. It is not
          approved for use in the United States.

          Gerson therapy can be dangerous. Coffee enemas have been associated
          with serious infections, dehydration, constipation, colitis
          (inflammation of the colon), electrolyte (salt and mineral)
          imbalances, and even death.

          www.cancer.org/docroot/ETO/content/ETO_5_3X_Gerson_Therapy.asp?sitearea=ETO

          Podaj więc linka do tych 'badań' o których piszesz. Tylko z
          oficjalnej strony medycznej (nejm, lancet etc.), a nie ze stron
          propagujacych alternatywne metody leczenia.

          Wtedy może mnie przekonasz.


          --
          Mieux vaut tuer le diable
          que le diable no vous tue.
          Aequam memento rebus in arduis servare mentem !
          • 04.03.08, 00:10
            Jeszcze jedno (coby nie było). Link podany na stronie do publikacji
            w PubMed - to nie są badania kliniczne przeprowadzone przez
            NIEZALEZNY ośrodek, tylko artykuł napisany przez ludzi związanych
            z 'leczeniem' tą terapią:
            Altern Ther Health Med. 1995 Sep;1(4):29-37.
            Hildenbrand GL, Hildenbrand LC, Bradford K, Cavin SW.
            Gerson Research Organization, San Diego, Calif., USA.

            A te 'badania' przeprowadzono w meksykańskiej 'klinice' w Tijuan
            zajmującej się alternatywnymi metodami leczenia.
            Dane do porównania zaś wzięto z innych badań klinicznych (nawet nie
            podano jakich - pewnie coby porównanie lepiej wypadło)- prowadzonych
            przez różne ośrodki na świecie (pewnie je z netu wzięli i pewnie
            takie, które na tle ichnich 'dokonań' wygladały źle). Oczywiście
            porównanie samo nie dotyczy tej samej liczby pacjentów danej grupy -
            proporcje np. Gersoniści - ok. 30 osób, medycy - ok. 100 osób.


            Żaden to dowód uznawalny przez kogokolwiek zatem.


            --
            Mieux vaut tuer le diable
            que le diable no vous tue.
            Aequam memento rebus in arduis servare mentem !
            • 04.03.08, 06:36
              Gdyby badanie nie było przeprowadzone zgodnie z pewnymi, dość ściśle
              określonymi zasadami, oraz gdyby nie było kontrolowane, nie
              znalazłoby się w MedLine. Tam nie umieszcza się rzeczy które ktoś
              sobie napisze długopisem na papierze w kratkę.

              A przekonywać nikogo nie mam zamiaru, każdy sam jest kowalem swojego
              losu. Zawsze możesz uważać, że badania przeprowadzone pod kontrolą
              rządu USA są OK, a badania przeprowadzone pod kontrolą rządu Meksyku
              i międzynarodowych instytutów badawczych są nie OK. Nie rozumiem
              skąd to oburzenie że "badanie przeprowadzono w klinice w Meksyku".
              Gdzie niby miano przeprowadzić, skoro w USA za stosowanie metody nie
              mającej niemal żadnych skutków ubocznych idzie się do więzienia?
              Jakby przeprowadzono w klinice w Warszawie też byś się oburzała? Bo
              nie w hameryce a hameryka to som pany? Kto miał przeprowadzić jeśli
              nie ludzie związani z tą terapią? Woźny? Dermatolog z Wejherowa?
              Lol.

              american cancer society, podobnie jak wszystkie chyba amerykańskie
              agencje medyczne powiązane z rządem, to ścierwo które już nawet
              cuchnąć przestało, vide ich stosunek do omega 3 (poczytaj o
              przekręcie na www.budwig.vegie.pl ). Poświęć 5 minut i
              poczytaj też o Ibogainie, leku który faktycznie jest "cudowny" i
              który faktycznie leczy jedne z najgroźniejszych chorób w klinikach w
              Europie, ale który powoduje miliardowe straty koncernów
              farmaceutycznych gdyż jest niczym innym jak kawałkiem rośliny, którą
              można w doniczce wyhodować. A potem doczytaj jak jest traktowany w
              USA, oraz jak traktowane są wielotysięczne demonstracje pacjentów
              domagających się zmiany statusu prawnego tego leku.

              Jak już doczytasz, możesz spokojnie, z "czystym" sumieniem polecać
              metody które są promowane przez rząd Stanów Zjednoczonych. Tylko
              żeby przypadkiem pacjenci nie obejrzeli filmu "Sicko", bo mogą
              poczuć się nieswojo.
              • 04.03.08, 15:36
                american cancer society, podobnie jak wszystkie chyba amerykańskie
                > agencje medyczne powiązane z rządem, to ścierwo które już nawet
                > cuchnąć przestało,

                Jeff01 lubie cie :)))) bardzo podoba mi sie twoje podejscie do mafii
                farmaceutycznej.
                Czytales moze kiedys na temat Rath Foundation? Jesli nie to polecam.
              • 18.04.08, 10:25
                jeff01 napisał:
                american cancer society, podobnie jak wszystkie chyba amerykańskie
                agencje medyczne powiązane z rządem, to ścierwo które już nawet
                cuchnąć przestało, vide ich stosunek do omega 3 (poczytaj o
                przekręcie na www.budwig.vegie.pl ). Poświęć 5 minut i
                poczytaj też o Ibogainie, leku który faktycznie jest "cudowny" i
                który faktycznie leczy jedne z najgroźniejszych chorób w klinikach w
                Europie, ale który powoduje miliardowe straty koncernów
                farmaceutycznych gdyż jest niczym innym jak kawałkiem rośliny, którą
                można w doniczce wyhodować. A potem doczytaj jak jest traktowany w
                USA, oraz jak traktowane są wielotysięczne demonstracje pacjentów
                domagających się zmiany statusu prawnego tego leku.

                Jak już doczytasz, możesz spokojnie, z "czystym" sumieniem polecać
                metody które są promowane przez rząd Stanów Zjednoczonych. Tylko
                żeby przypadkiem pacjenci nie obejrzeli filmu "Sicko", bo mogą
                poczuć się nieswojo.

                Dla mnie jestes super. Polaczmy wysilki w ratowaniu ludzkosci. Prosze o prywatny
                kontakt. Moj e-mail: arkadiusz@lomi.pl
                • 19.04.08, 18:56
                  Nie łapię za bardzo jak można łączyć siły w ratowaniu ludzkości - co niby można
                  zrobić? Zostać otrutym jak Gerson? Trafić do więzienia jak Clark (pewnie przekręciłem
                  nazwisko)? Stracić uprawnienia jak dr Budwig?

                  Ja wolę spokojnie, w prywatnym gronie dobrych znajomych propagować zdrowy styl
                  życia, który zabezpieczy przed 95% schorzeń, łącznie z tymi "nieuleczalnymi". A że
                  ktoś woli to, co mu oferuje rząd? No cóż, tacy ludzie na ten rząd głosują, demokracji
                  nie zmienisz.

                  Ale maila dam, why not, tomakin w domenie tlen pl
          • 04.03.08, 16:48

            Cytuje:

            "Stosowanie diety Gersona wywołuje „reakcje zapalenia alergicznego” czy też „reakcję
            uzdrawiania” w ciągu 3 do 10 dni. Ludzie stosujący tę dietę skarżą się na mdłoœci,
            wymioty, skurcze mięœni brzucha, podwyższoną temperaturę i bóle głowy. Inne możliwe
            skutki uboczne to perforacja lub przerwanie jelita grubego od stosowania kawowych
            lewatyw, infekcje powodowane urządzeniami do lewatyw oraz poważne zaburzenia
            równowagi płynów, elektrolitów oraz witaminowej. Wysoki poziom hormonów i
            wyciągów używanych w trakcie diety mogą prowadzić do zatrucia i zakłócają
            równowagę metaboliczną w organizmie."


            Znalazłam to po Polsku na stronie wielkopolskiego centrum onkologii. Przyznajcie
            ze te skutki uboczne sa po prostu smieszne w porowaniu do terapii
            konwencjonalnej i absurdalne. Wymioty, bóle głowy, mdłosci to efekt odtruwania
            czyli pozytywny. Temperatura równiez bo oznacza ze wreszcie układ odpornosciowy
            zaskoczył i cos zaczyna robic, bronic sie. A infekcje i powikłania po lewatywie
            z kawy? to jest naprawde smieszne. Jakie infekcje? trzeba tez byc chyba naprawde
            zdolnym zeby pacjentowi przy lewatywie przebic jelito. Ciekawe czy na
            porodówkach to sie zdarza? jakos nie słyszalam :)
            A zatruc sie wyciagami owszem mozna i to szybko. Podanie duzej ilosci soków
            uwalnia duze ilosci toksyn, których wątroba nie jest w stanie zneutralizowac i
            pacjent ginie na spiączke wątrobową. To dlatego lewatywy musza byc bardzo
            czeste, podczas rozpadu guza nawet co 15 minut lub non-stop.
            • 04.03.08, 19:33
              LOL

              to się dopiero nazywa zwalczanie konkurencji :P

              A perforacja jelita faktycznie czasem się zdarza, zwłaszcza jeśli
              ktoś na w tamtym rejonie przerzuty bądź ma kompletnie zniszczone
              jelito. U zdrowego człowieka to niemal niemożliwe, ale tego nie
              stosuje się u zdrowych ludzi.
          • 18.04.08, 09:49
            Podaj więc linka do tych 'badań' o których piszesz. Tylko z
            oficjalnej strony medycznej (nejm, lancet etc.), a nie ze stron
            propagujacych alternatywne metody leczenia.

            Wtedy może mnie przekonasz.

            Nastepna osoba o onkologicznym zacieciu. Zapraszam do zapoznania sie z
            literatura, do ktorej namiary podalem wczesniej. Pozdrawiam
        • 18.04.08, 09:38
          Mnie przekonałeś częściowo.Wklej to na stronie -Nowotwory damy radę. Albo
          pozwól mi to zrobić bo jestem tam zarejestrowany.

          Moze te dowody przekonaja Ciebie jeszcze bardziej i wiecej ludzi uda sie uratowac.

          Dr. Rath Research Istitute
          1260 Memorex Drive
          Santa Clara, CA 95050
          Phone 408.567.5000
          Fax 408.56.5030

          ________________________________________

          Scientifc Publications in Cancer Research

          • S.P. Netke, M.W. Roomi, V. Ivanov, A. Niedzwiecki, M. Rath (2003) A
          Specific Combination of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Epigallocatechin
          Gallate Inhibits Proliferation and Extracellular Matrix Invasion of Various
          Human Cancer Cell Lines, Research Communications in Pharmacology and Toxicology,
          Emerging Drugs,
          Vol. II, IV37-IV50.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004)
          Synergistic Effect of Combination of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid
          and Epigallocatechin Gallate on Colon Cancer Cell Line HCT 116, Journal of the
          American Nutraceutical Association, 7, 40-43.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004)
          Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine, and
          Epigallocatechin Gallate in Prostate Cancer Cell Lines PC-3, LNCaP and DU145,
          Research Communications in Molecular Pathology and Pharmacology, 115, 1-6.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004) In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of Nutrient Synergy on Human Osteosarcoma
          Cell Line MNNG-HOS1, Annals of Cancer Research and Therapy, 12, 135-145.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004) Synergistic
          Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine, and
          Epigallocatechin Gallate on Human Fibrosaroma Cells HT-1080, Annals of Cancer
          Research and Therapy, 12, 146-156.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005) In
          Vivo Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract on
          Human Colon Cancer Cell HCT 116 Xenografts in Nude Mice: Evaluation of Tumor
          Growth and Immunohistochemistry, Oncology Reports, 12, 421-425.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005) In
          Vivo Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract on
          Human Prostate Cancer PC-3 Xenografts in Nude Mice, Evaluation of Tumor Growth
          and Immunohistochemistry, In Vivo, 19, 179-184.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005)
          Modulation of N-Methyl –N-Nitosourea-Induced Mammary Tumors in Sprague-Dawley
          Rats by Combination of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and Green Tea
          Extract, Breast Cancer Research, 7, R291-R295.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005)
          Antitumor Effect of Nutrient Synergy on Human Osteosarcoma Cells U2OS, MNNG-HOS,
          and Ewing’s Sarcoma SK-ES.1. Oncology Reports, 13, 253-257.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005), In
          Vitro and In Vivo Antitumorigenic Activity of a Mixture of Lysine, Proline,
          Ascorbic Acid and Green Tea Extract on Human Breast Cancer Lines MDA-MB-231 and
          MCF-7, Medical Oncology, 22, 129-138.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2005), Inhibitory Effect of a Mixture Containing Ascorbic Acid, Lysine, Proline
          and Green Tea Extract on Critical Parameters in Angiogenesis, Oncology Reports,
          14, 807-815.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2005) Anti-Angiogenic Effects of a Nutrient Mixture on Human Umbilical Vein
          Endothelial Cells, Oncology Reports, 14, 1399-1404.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005),
          Antitumor Effect of Combination of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and
          Green Tea Extract on Pancreatic Cancer Cell Line MIA PaCa-2, International
          Journal of Gastrointestinal Cancer, 35, 97-102.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006), In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine
          and Green Tea Extract on Human Fibrosarcoma Cells HT-1080, Medical Oncology, 23,
          105-112.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine and Green Tea
          Extract on Bladder Cancer Cell Line T-24, International Journal of Urology, 13,
          415-419.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Suppression of Human Cervical Cancer Cell Lines Hela and DoTc2 4510 MMP
          Expression and Matrigel Invasion by a Mixture of Lysine, Proline, Ascorbic Acid
          and Green Tea Extract, International Journal of Gynecological Cancer, 16, 1241-1247.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2006), Inhibition of MMP-2 Secretion and Invasion by Human Ovarian Cancer Cell
          Line SK-OV-3 with Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and Green Tea
          Extract, Journal of Obstetrics and Gynecology Research, 32, 141-147.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2006), In Vitro and In Vivo Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline
          and Green Tea Extract on Human Melanoma Cell Line A2058, In Vivo, 20, 25-32.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovski, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2006), Modulation of Human Renal Cell Carcinoma 786-0 MMP-2 and MMP-9 Activity
          by Ihibitors and Iducers in Vitro, Medical Oncology, 23, 245-250.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Inhibition of Pulmonary Metatasis of Melanoma B16FO Cells in C57BL/6 Mice by a
          Nutrient Mixture Consisting of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine and
          Green Tea Extract, Experimental Lung Research, 32, 1-13.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract Human Osteosarcma
          Cell Line MNNG-HOS Xenografts in Nude Mice: Evaluation of Tumor Growth and
          Immunohistochemistry, Medical Oncology, 23, 411-417.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Inhibition of Malignant Mesothelioma Cell Matrix Metalloproteinase Production
          and Invasion by a Novel Nutrient Mixture, Experimental Lung Recearch, 32, 69-79.

          • S. Harakeh, M. Diab-Assaf, A. Niedzwiecki, J. Khalife, K.A. Abu-El-Ardat,
          M. Rath, (2006), Apoptosis Induction by Nutrient Mixture in HTLV-1 Positive and
          Negative Malignant T-Cells, Leukemia Research, 30, 869-881.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Anticancer Effect of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and Green Tea
          Extract on Human Renal Adenocarcinoma Line 786-0, Oncology Reports, 16, 943-947.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006), In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of a Unique Nutrient Mixture on Lung Cancer
          Cell Line A-549, Experimental Lung Research, 32, 441-453.

          • S. Harakeh, M. Diab-Assaf, K.A. Abu-El-Ardat, A. Niedzwiecki, , M. Rath,
          (2006), Mechanistic aspects of apoptosis induction by L-lysine in both
          HTLV-1-positive and negative cel lines, Chem. Biol. Interactions, 164, 102-114.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006), In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of a Nutrient Mixture Containing Ascorbic
          Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract on Human Synovial Sarcoma Cancer
          Cells, JANA 9 , 30-34.

          • S. Harakeh, M. Diab-Assaf, J.C. Khalife, K.A. Abu-El-Ardat, E. Baydoun, A.
          Niedzwiecki, M.E.El-Sabban,
        • 18.04.08, 09:43
          I jeszcze troche literatury dla zwolennikow noza i lekarstwa/trucizny. Ciekawe
          jest pytanie dlaczego decydenci tych odkryc nie rozpowszechniaja? Odpowiedz
          nasuwa sie sama...

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007),
          Inhibition of glioma cell line A-172 MMP activity and cel invasion in vitro by a
          nutrient mixture, Medical Oncology, 24, 231-238.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007),
          Inhibitiory efects of a nutrient mixture on human testicular cancer cell line NT
          2/DT matrigel invasion and MMP activity, Medical Oncology, 24, 183-188.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovski, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007),
          Inhibition of cell invasion and MMP production by a nutrient mixture in
          malignant liposarcoma cell line SW-872, Medical Oncology, 24, 394-401.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007), In
          vitro anticancerogenic effect of a nutrient mixture on human rhabdomyosarcoma
          cells, Gene Therapy and Molecular Biology, 11B(B), 133-144.

          • V. Ivanov, S. Ivanova, M.W. Roomi, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2007), Naturally produced extracellular matrix inhibits growth rate and
          invasiveness of human osteosarcoma cancer cells, Medical Oncology, 24, 209-217.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007), A
          novel mixture containing Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract
          inhibits critical parameters in angiogenesis in Anti-Angiogenic Functional and
          Medicinal Foods, Losso JN, Shahidi F, Bagchi D (eds), CRC Press, Boca Raton,
          London, NewYork, 561-580.
      • 18.04.08, 09:01
        jeff01 napisał:

        Aha, jedyna metoda naturalna którą zbadano. O badaniu można poczytać
        na MedLine - słowa kluczowe to "cancer" "gerson" "melanoma". Badanie
        było kontrolowane, medycyna uznaje takie badania za DOWÓD.

        Sa rowniez inne metody z powazna dokumentacja naukowa jak chociazby osiagniecia
        Medycyny Komorkowej dr Ratha na polu eliminowania raka. Zachecam do zapoznania
        sie z dostepna literatura, stronami www i zapisem cyfrowym dvd. Pozdrawiam
    • 04.03.08, 14:52
      Nieco absurdalne wydało mi się, że organizm nagle czary mary i
      atakuje raka. Poszperałem, okazało się, że film ani trochę nie
      odzwierciedla tego, co miał do powiedzenia sam Gerson.

      Otóż podstawa terapii to nie żadne soki owocowe, ale POTAS. Zalewa
      się organizm gigantyczną ilością potasu, jednocześnie ograniczając
      do granic możliwości spożycie sodu. Przypuszczam, że to w jakiś
      sposób zaburza funkcje życiowe komórek nowotworowych.

      Kolejny błąd w filmie - organizm nie atakuje komórek rakowych, wbrew
      temu co mówi narrator. One obumierają, a następnie są fagocytowane
      (słowa samego Gersona).

      Jest tam tego jeszcze trochę, ale to chyba najważniejsze.

      Nie wspomina też się słowem o hormonach tarczycy oraz o soku z
      wątroby, pewnie żeby nie zniechęcić potencjalnych klientów.
      • 04.03.08, 16:08
        Hmmm, na moje oko i wiedzę ta terapia jest złozona. Soki i surowki maja
        dostarczyc organizmowi ogromnej ilosci witamin i mikroelementów a przede
        wszystkim enzymow oksydacyjnych. Potas i enzymy oksydacyjne wprowadzaja w
        organiźmie procesy utleniania, podczas gdy komórki rakowe egzystuja tylko na
        procesach fermentacyjnych. (Komorki nowotworowe wychwytując potas i enzymy
        giną). Chodzi tu ewidentnie o przesuniecie równowagi w kierunku alkalicznym,
        czyli odkwaszenie tkanek a tym samym zniszczenie warunków w których rak sie
        rozwija. Potas aktywuje enzymy. U zdrowego człowieka te enzymy reaktywuje
        wątroba. Jak wiemy chorzy na raka maja walnietą wątrobę. Trzeba wiec dostarczyc
        i enzymow w postaci soków i potasu. To jest dokładnie przemyslane.
        Dalej: Do zwiększenia zdolności oksydacyjnej i jej podtrzymania potrzebny jest
        Jod, dlatego, oprocz potasu pacjenci dostaja preparaty z Jodem czyli tarczyce i
        płyn Lugola.
        Soku z watroby juz w klinice nie podają, mial on takie samo działanie jak soki
        warzywne ale stwierdzono ze powodowal czesto zapalenia jelit i zrezygnowano.

        Apropos atakowania komorek rakowych. Kiedy czytalam o odpornosci dosyc dokładne
        opracowania, wyczytalam ze dieta sokowo-owocowo-warzywna maksymalnie aktywizuje
        mechanizmy odpornosci nieswoistej organizmu. A silny i zdrowy układ
        immunologiczny atakuje i niszczy nieprawidłowe komórki wirusów, bakterii i raka
        również.

        W filmie pokazano ze klinika stosuje tez amigdaline, zioła (pau d'Arco) i
        hypertermię. Ale zaznaczono ze to wspomaga powrot do zdrowia a nie jest glównym
        ze tak to nazwe "lekiem".
        Pozdrawiam
        • 04.03.08, 19:27
          Ja myślę, że 90% sukcesu tej metody to przede wszystkim gigantyczne
          wypłukanie sodu (lewatywa i picie tak dużych ilości płynu sprawia,
          że on po prostu znika), co w połączeniu z dietą pozbawioną tego jonu
          sprawia, że w organizmie nie ma go praktycznie w ogóle. Do tego
          bardzo duże ilości potasu, oraz hormony przyspieszające wymianę
          jonową w komórkach. Prawdopodobnie gdyby ten potas podawać w
          chlorowanej wodzie z kranu, skuteczność byłaby niemal identyczna.

          Nie wierzyłbym specjalnie w to, co w tej klinice się mówi - z filmu
          widać, że działają "na czuja", czy raczej na wiarę. Robią coś, co
          jest dobre i działa, ale kompletnie nie rozumieją dlaczego, przez co
          często robią nieco gorzej niż można to zrobić.
          • 05.03.08, 20:34
            jeff01 napisał:

            > Ja myślę, że 90% sukcesu tej metody to przede wszystkim gigantyczne
            > wypłukanie sodu (lewatywa i picie tak dużych ilości płynu sprawia,
            > że on po prostu znika), co w połączeniu z dietą pozbawioną tego jonu
            > sprawia, że w organizmie nie ma go praktycznie w ogóle.

            Bredzisz. Zbyt niski poziom sodu kończy się śmiercią.

            "W zakresie stężeń sodu w osoczu w granicach 110–120 mmol/l występują nudnoœci,
            wymioty, nadpobudliwoœć nerwowa, zaburzenia orientacji i osobowoœci, sennoœć. W
            warunkach hiponatremii poniżej 110 mmol/l stwierdza się zmniejszenie napięcia
            mięœni szkieletowych oraz odruchów œcięgnistych, pojawia się dodatni objaw
            Babińskiego oraz cechy porażenia opuszkowego lub rzekomoopuszkowego. Chory może
            umrzeć wœród objawów uogólnionych drgawek i œpiączki. W ciężkiej postaci zespołu
            lub w przypadku jego ostrego początku dominują objawy obrzęku mózgu, obejmujące
            niepokój, dezorientację, œpiączkę oraz drgawki."

            > Do tego
            > bardzo duże ilości potasu, oraz hormony przyspieszające wymianę
            > jonową w komórkach. Prawdopodobnie gdyby ten potas podawać w
            > chlorowanej wodzie z kranu, skuteczność byłaby niemal identyczna.

            Tak samo śmiercią kończy się zwiększenie poziomu potasu.

            "Wraz z pogłębianiem się hipokaliemii wzrasta ryzyko wystąpienia zaburzeń rytmu
            nadkomorowych (migotanie przedsionków) i komorowych. Pojawiają się dolegliwości
            związane z tachyarytmiami. Znaczna hipokaliemia wiąże się z ryzykiem nagłego
            zgonu sercowego w mechanizmie migotania komór."

            Jak można takie brednie wypisywać ???

            --
            Pozdr.
            • 06.03.08, 09:54
              O, kolejny geniusz - samouk :D

              To jak się dzieje, że ci wszyscy ludzie poddani terapii wypłukującej sód a
              pompującej potas NIE umierają? Co więcej, mają - jak dowodzą niezależne badania
              - przeżywalność ponad 6krotnie wyższą niż ci leczeni tradycyjnie?

              Widzisz, przeczytanie jednej książeczki z lat 60tych to nie wszystko. Trzeba
              czasem przyjrzeć się wynikom badań.
            • 06.03.08, 15:12
              To wszystko co napisales to najprawdopodobniej prawda. Ale weź pod uwage ze
              odnosi sie to wszystko do zdrowego organizmu.
              Potas wraz z sodem sterują gospodarka elektrolitową i maja wpływ na równowagę
              kwasowo-zasadową, w zwiazku z tym w zdrowym organiźmie oba pierwiastki powinny
              wykazywac okreslony poziom gwarantujacy jego prawidlowe funkcjonowanie. Wszelkie
              drastyczne wachania tak jak napisales sa niebezpieczne. I dotad sie zgadzamy.
              Dyskutujemy tu jednak nie o zdrowym organizmie tylko o sytuacji gdy jest on
              zaatakowany przez nowotwor. Mamy więc nierównowage: sodu ogrom, potas leci na
              łeb na szyję. Trzeba to wyrownac.

              Rak jest w stanie sie rozwijac tylko i wyłącznie w warunkach gdy równowaga
              kwasowo-zasadowa a tym samym sodowo-potasowa jest zaburzona. Kiedy organizm jest
              zakwaszony, mamy zbyt duzy nieprawidłowy poziom sodu i zbyt mały nieprawidłowy
              poziom potasu. Rak sie w takich warunkach pieknie rozwija. Im bardziej choroba
              postepuje tym bardziej spada potas a rośnie sód. Aby ten proces opanowac nalezy
              doprowadzic do prawidłowej równowagi. Czyli wykluczamy sód z diety a wprowadzamy
              maksymalne dawki potasu.
              Poniewaz potas wprowadza tlen do ustroju, równowaga przesuwa sie
              w kierunku zasadowym i zakwaszenie powoli ustepuje a tym samym rak traci
              korzystne warunki do rozwoju i guzy sie zmniejszają.
              U chorych na nowotwory obserwuje sie duza i szybka utrate potasu co objawia sie
              zwiekszeniem jego stezenia w surowicy krwi. To dlatego konieczne jest ciagłe
              jego uzupełnianie przy jednoczesnym zablokowaniu dostawy sodu. Inaczej nie
              doprowadzimy chorego do porzadku.
              Jeszcze jedno. Gerson twierdził ze komórki rakowe wychwytuja potas i enzymy i
              gina. Obumarłe komórki wraz z innymi toksynami sa usuwane za pomoca lewatyw z
              kawy, czyli znow spada nam potas i znow rzeba kolejnej jego dostawy az w koncu
              gdy pacjent zaczyna zdrowiec, a równowaga kwasowo-zasadowa wraca do normy, i te
              dostawy sodu nie sa konieczne.
              Ogromne ilosci sodu wraz z enzymami znajduja sie wlasnie w świezych sokach,
              sadze ze dlatego sa one tak wazne w terapii Gersona bo przywracaja zaburzona
              równowage. Dieta ma byc bogatopotasowa. Komórki rakowe egzystuja na procesach
              fermentacyjnych a potas wprowadza warunki utleniania. Takie leczenie trwa długo.

              Wszystkie objawy ktore Karolu wypisales nie maja szans wystapic podczas
              suplementacji potasem chorych na raka. Nie bedzie naglego wzrostu potasu bo nie
              da sie odkwasic organizmu w kilka chwil, z tego samego powodu sód nie spadnie
              nagle zbyt nisko, bo przy małym stezeniu potasu jego poziom zawsze bedzie za
              wysoki. Ale prawdopodobnie wystąpia u całkiem zdrowego człowieka ktory przyjmie
              zbyt duza dawke potasu. Weź jednak pod uwage ze wiekszosc z nas ma raczej
              zakwaszone organizmy.

              Mam nadzieje ze opisałam w miare zrozumiale:)
              Jesli macie pytania, bardzo prosze.
              • 06.03.08, 19:35
                soda oczyszczona - dr. Simoncini
                Autor: funstein☺ 06.03.08, 14:23
                Dodaj do ulubionych
                Odpowiedz cytując Odpowiedz

                soda rzeczywiscie pomaga odkwaszac organizm i dziala tak samo na zagrzybione
                fugi w lazience jak na grzyby, ktore wyrosly na tkankach (nowotwory).
                Jest z nia jednak jeden problem - jest bardzo szybko usuwana przez nerki.
                Moim zdaniem mozna pomagac soda w odkwaszaniu organizmu ale kluczowe jest
                prawidlowe sterowanie hormonalne nerek.
                Nowotwor to choroba ukladu nerwowego prowadzaca do zakwaszenia organizmu i w
                konsekwencji wyhodowania grzyba a kwasnych tkankach.

                • 06.03.08, 23:23
                  lol

                  a kosmici tam przypadkiem nie maczali swoich zielonych paluchów? :D
              • 15.08.08, 15:18
                Poniewaz nie mamy ' fachowej opieki medycznej' - moze mi powiesz,
                jak powinna roznic sie moja dieta Gersona ( jestem mloda, zdrowa
                osoba) od diety mego ojca chorego na zaawansowanego raka nerki? Na
                razie stosujemy tak samo. Agi

                fala9 napisała:

                > To wszystko co napisales to najprawdopodobniej prawda. Ale weź pod
                uwage ze
                > odnosi sie to wszystko do zdrowego organizmu.
                > Potas wraz z sodem sterują gospodarka elektrolitową i maja wpływ
                na równowagę
                > kwasowo-zasadową, w zwiazku z tym w zdrowym organiźmie oba
                pierwiastki powinny
                > wykazywac okreslony poziom gwarantujacy jego prawidlowe
                funkcjonowanie. Wszelki
                > e
                > drastyczne wachania tak jak napisales sa niebezpieczne. I dotad
                sie zgadzamy.
                > Dyskutujemy tu jednak nie o zdrowym organizmie tylko o sytuacji
                gdy jest on
                > zaatakowany przez nowotwor. Mamy więc nierównowage: sodu ogrom,
                potas leci na
                > łeb na szyję. Trzeba to wyrownac.
                >
                > Rak jest w stanie sie rozwijac tylko i wyłącznie w warunkach gdy
                równowaga
                > kwasowo-zasadowa a tym samym sodowo-potasowa jest zaburzona. Kiedy
                organizm jes
                > t
                > zakwaszony, mamy zbyt duzy nieprawidłowy poziom sodu i zbyt mały
                nieprawidłowy
                > poziom potasu. Rak sie w takich warunkach pieknie rozwija. Im
                bardziej choroba
                > postepuje tym bardziej spada potas a rośnie sód. Aby ten proces
                opanowac nalezy
                > doprowadzic do prawidłowej równowagi. Czyli wykluczamy sód z diety
                a wprowadzam
                > y
                > maksymalne dawki potasu.
                > Poniewaz potas wprowadza tlen do ustroju, równowaga przesuwa sie
                > w kierunku zasadowym i zakwaszenie powoli ustepuje a tym samym rak
                traci
                > korzystne warunki do rozwoju i guzy sie zmniejszają.
                > U chorych na nowotwory obserwuje sie duza i szybka utrate potasu
                co objawia sie
                > zwiekszeniem jego stezenia w surowicy krwi. To dlatego konieczne
                jest ciagłe
                > jego uzupełnianie przy jednoczesnym zablokowaniu dostawy sodu.
                Inaczej nie
                > doprowadzimy chorego do porzadku.
                > Jeszcze jedno. Gerson twierdził ze komórki rakowe wychwytuja potas
                i enzymy i
                > gina. Obumarłe komórki wraz z innymi toksynami sa usuwane za
                pomoca lewatyw z
                > kawy, czyli znow spada nam potas i znow rzeba kolejnej jego
                dostawy az w koncu
                > gdy pacjent zaczyna zdrowiec, a równowaga kwasowo-zasadowa wraca
                do normy, i te
                > dostawy sodu nie sa konieczne.
                > Ogromne ilosci sodu wraz z enzymami znajduja sie wlasnie w
                świezych sokach,
                > sadze ze dlatego sa one tak wazne w terapii Gersona bo przywracaja
                zaburzona
                > równowage. Dieta ma byc bogatopotasowa. Komórki rakowe egzystuja
                na procesach
                > fermentacyjnych a potas wprowadza warunki utleniania. Takie
                leczenie trwa długo
                > .
                >
                > Wszystkie objawy ktore Karolu wypisales nie maja szans wystapic
                podczas
                > suplementacji potasem chorych na raka. Nie bedzie naglego wzrostu
                potasu bo nie
                > da sie odkwasic organizmu w kilka chwil, z tego samego powodu sód
                nie spadnie
                > nagle zbyt nisko, bo przy małym stezeniu potasu jego poziom zawsze
                bedzie za
                > wysoki. Ale prawdopodobnie wystąpia u całkiem zdrowego człowieka
                ktory przyjmie
                > zbyt duza dawke potasu. Weź jednak pod uwage ze wiekszosc z nas ma
                raczej
                > zakwaszone organizmy.
                >
                > Mam nadzieje ze opisałam w miare zrozumiale:)
                > Jesli macie pytania, bardzo prosze.
    • 05.03.08, 21:13
      Dlaczego nie można robić lewatywy za pomocą Fortransu jak przed
      kolonoskopią.Przecież płukanie jest bardzo dokładne.Na koniec można wypić np. ze
      cztery litry kawy czy co tam jeszcze.
      • 06.03.08, 09:56
        Widocznie chodzi jednak o tą wątrobę - z tego co wiem, medycyna współczesna
        zbadała i uznała skuteczność lewatyw z kawy jako środka oczyszczającego wątrobę.
        Ona naprawdę jest połączona z jelitem grubym :D
        • 06.03.08, 12:21
          Dlaczego mi robisz przycinki? przecież zadałem konkretne pytanie. Jak jesteś
          taki mądry to proszę odpowiedz na nie. Podziel sie swoimi wiadomościami a nie
          jakieś uwagi, no wiesz !Nie mam nic przeciwko kawie. Poleca ją klinika w Peru
          oferująca zioła.Podaje też dokładny przepis stosowania lewatywy z kawą zarówno
          tej głębokiej jak i płytkiej. Myślę ,że nie ma to nic wspólnego z wątrobą . Bo
          żyła wrotna nie obejmuje jelita grubego a tylko cienkie. Kawa powoduje
          czyszczenie błony śluzowej jelita a właściwie otrzewnej i pośrednio też trzewnej
          tej błony. Pozwala to na zwiększenie powstającego ciśnienia osmotycznego a tym
          samym lepsze usuwanie złogów powstałych z apoptozy komórek i wydalenie jonów
          metali ciężkich.To tak w skrócie jak mnie poinformował naukowiec wspomnianej
          kliniki. Całkiem mi to wyszło z głowy ale jak przeczytałem ten wątek o kawie to
          pomyślałem ,że można by najpierw stosować Fortrans.No bo przecież nie jest żadną
          przyjemnością tak częste robienie lewatywy głębokiej wężykiem. Jest naprawdę
          jednak dość niebezpieczne. Proszę sobie poczytać w Googlach o lewatywach.
          Przecież musi być dobrana i długość wężyka i jego grubość i średnica itd itp.
          • 06.03.08, 13:27
            gdzie tam widzisz docinek?

            odpowiedziałem, chodzi zapewne o połączenie z wątrobą za pomocą żyły wrotnej
            (ale tu możliwe że bzdury gadam), udowodniono że lewatywy z kawy oczyszczają
            wątrobę (i tu już się nie mylę, gdzieś na medline są o tym artykuły). Nie wiem
            czego jeszcze oczekujesz?

            No, lecę wypróbować nową wiatrówkę póki słońce świeci :D
            • 06.03.08, 15:25
              Cytuję:

              "Lewatywy z kawy rozszerzają drogi żółciowe, zwiększają produkcję zółci i w ten
              sposób ułatwiają wydalanie z żółcią produktów rozpadu guza, zatruwających
              organizm. Efekt ten odkryli przed wojną prof. O. E. Meyer oraz prof. Heubner z
              uniwersytetu w Getyndze. Rozkurcz zwieracza Oddiego widoczny jest w endoskopii.
              Kafestol, substancja znajdująca się w kawie, zwiększa kilkakrotnie aktywność
              S-transferazy glutationowej (wątrobowego enzymu odtruwającego). Bez częstego,
              regularnego odtruwania pacjenci giną na śpiączkę wątrobową."

              Poniewaz soki w kuracji Gersona powodują uwolnienie ogromnej ilosci toksyn,
              wątroba nie jest w stanie ich szybko zneutralizowac i dlatego bez lewatyw może
              dojsc do śpiączki wątrobowej.
              Chcialabym jeszcze nadmienic ze najwiecej syfu z organizmu uwalnia marchew.
              Lyknijcie sobie z 2 szklaneczki świezego soku. Ból i zawroty głowy gwarantowane.
              To wlasnie efekt. A przy czestym takim popijaniu wątroba nie nadąża tych trucizn
              neutralizowac i sa one wyrzucane przez skórę. Stad wlasnie mamy pomarańczowa
              skóre po marchewce.
              • 06.03.08, 17:13
                fala9 napisała:

                A przy czestym takim popijaniu wątroba nie nadąża tych truciz
                > n
                > neutralizowac i sa one wyrzucane przez skórę. Stad wlasnie mamy pomarańczowa
                > skóre po marchewce.

                No nie, to już przegięcie :P Skórę mamy czerwoną z powodu karotenu, które to
                cudo najzwyczajniej w świecie nie jest przetwarzane dostatecznie szybko w
                organizmie - zwłaszcza w stanach niedoczynności tarczycy bądź niedoboru cynku
                (tarczyca zresztą pośrednio odpowiada za metabolizm cynku w skórze)
                • 06.03.08, 19:31
                  Wg. fali9 w Ameryce Indianie to ludzie ,którzy przez całe pokolenia jedli dużo
                  marchewki a przedtem zatruli się solą sodową,którą wypłukiwali im amerykanie
                  kawa ,żeby ich wybielić. Ciekawe jak powstała rasa murzyńska w Afryce.Itd.itp.
                  HAHAHAHAHA
                • 07.03.08, 08:01
                  Napisalam to co przeczytalam w jakiejs ksiazce o medycynie naturalnej. Nie wiem jak to dokladnie jest, ale beta karoten jest przeciez we wszystkich roslinach zielonych ktore zjadamy ale jest maskowany przez chlorofil. Żólte warzywa tez go maja a jednak nie powoduja takiego efektu jak marchew. Byc moze w marchwi jest po prostu sporo sporo wieksza ilosc beta karotenu. Wiem ze jest on najsilniejszym przeciwutleniaczem, byc moze jakies śmieci wiąże, i wyłazi na skórę.

                  Powszechnie sadzi sie tez np. ze jak jesz buraczki to czerwony kolor moczu jest normalny. A to nieprawda. Świadczy jedynie o istnieniu mikronadżerek i nieszczelnosci w jelitach spowodowanych min. złym odżywianiem. U zdrowych ludzi sok z buraka nie daje takiego efektu.
                  • 07.03.08, 09:35
                    Źle przeczytałaś, w książkach do medycyny naturalnej z reguły bzdury piszą - nie
                    chodzi o to, żeby napisać prawdę, ale żeby ludzie to kupowali. Podobnie zresztą
                    jest w medycynie "oficjalnej", nie chodzi o leczenie ludzi ale o wyciąganie od
                    nich kasy.

                    Zawartość karotenu możesz sprawdzić chociażby na witrynie www.nutritiondata.com
                    - przekonasz się, że jednak marchewka ma go czasem kilkadziesiąt (!) razy więcej
                    niż te zielone. Swoją drogą rewelacyjna witryna, zawartość każdej witaminki i
                    mikroelementu w każdym możliwym rodzaju żywności. Szkoda tylko że nie podają w
                    jakim procencie się wchłania, byłby komplet.

                    Co do tych buraczków, też to słyszałem. Ale... znasz kogoś ze "zdrowymi"
                    jelitami? Jakoś odnoszę wrażenie, że ktoś to sobie wymyślił po prostu żeby
                    sprzedawać "cudowne" leki na candidę, która nota bene w co najmniej 95%
                    zdiagnozowanych przez medycynę naturalną przypadków po prostu nie istnieje.
                    Chociaż chętnie zweryfikuję swoją wiedzę :D
                    • 07.03.08, 13:50
                      Hmm, chyba masz racje Jeff. Musze uzupelnic wiedzę. :)
                      Pozdrawiam
      • 06.03.08, 15:27
        Fortrans jak sie domyslam to srodek chemiczny czyli toksyczny, a w Gersonie sie
        odtrowamy prawda? Kawa zas pita zakwasza wiec pić jej podczas terapii nie wolno.
        • 07.03.08, 20:16
          Wejdzcie na stronę www.drmichalak.pl Tam kliknijcie na leczenie
          nowotworow.
          Znajdziecie tam wyklad dr Gersona przetłumaczony na język
          polski.Bedziecie najbliżej oryginału.Najlepszym dowodem "naukowym"
          jest praktyka prowadzona na żywych pacjentach.
          Szczególnie polecam to uwadze gontchy.Tam u Was na forum nowotwory
          panuje niedopuszczalnie ostra "cenzura" wycinająca propozycje
          alternatywnych metod.Zamykacie sie w sekciarstwie medycznym z
          pseudonaukowa otoczką.Nieświadomie zamykacie innym mozliwości
          leczenia i wyleczenia.
          • 07.03.08, 20:24
            I jeszcze jedno.Niektórzy lekarze i dietetycy twierdzą,że
            odkwaszaniu organizmu sprzyja spożywanie pokarmów zawierajacych mało
            sodu i duzo potasu.Ale tego nie uzasadniaja.
            Mam podejrzenie,że kwasowość i zasadowóść nie zależy od wszystkich
            pierwiastków,ale właśnie od sodu i potasu.Ze mają rację.
            Przypuszczam,że ma to związek z faktem,że w komórkach działa tzw.
            pompa sodowo-potasowa.
          • 08.03.08, 01:29
            No na nowotworach mają problem, bo promują "oficjalne metody
            leczenia nowotworów", ale... nie ma czegoś takiego jak "oficjalna
            metoda leczenia raka". To nie jest uleczalna choroba, nie ma żadnego
            lekarstwa które w ogóle cokolwiek robi. Jedyne co można zrobić to
            zamiast leczyć chory organ (np nerkę czy płuco), usunąć go - jedyna
            skuteczna metoda, po czym zdewastować zdrowie pacjenta lampami i
            chemią - statystyka dowodzi, że to zazwyczaj skraca życie zamiast
            przedłużać. Jednej osobie na 30 się uda pozbyć raka całkowicie,
            reszta będzie żyć o parę lat krócej. Jeśli w ogóle stan po chemii i
            lampach można nazwać życiem.

            No ale co tam, ważne, że koncerny farmaceutyczne zarobią.

            Innymi słowy, miło by było jakby zmieniono opis forum na "tu promuje
            się oficjalne stanowisko medycyny że raka się nie leczy".
    • 08.03.08, 12:27
      Pni Maryniu trochę Pani przesadza ale może jest Pani ogrodniczka !
      Uprzejmie Panią informuje ,że jestem ponad rok na form jak to Pani nazwała
      "sekciarskim" i nie byłem leczony ani radio ani chemioterapią. Może Pani
      sprawdzić. Tego Pani nikt nie zabrania.Powiem Pani dla ułatwienia ,że preferuję
      medycynę naturalną ale opartą naprawdę na solidnych badaniach naukowych.A ,że
      każdemu "wolno kochać"to niektórych ludzi ponosi fantazja i piszą co im
      przysłowiowa ślina na język przyniesie. A to ,że Indianie maja czerwonawą skórę
      od jakiejś odmiany marchwi a to, że pierwszy murzyn urodził się jak było
      zaćmienie słońca itd.O metalach sodzie i potasie pochodzącymi z tej samej grupy
      w UO i właściwościach ich soli to już napisano sporo do nowej pracy
      doktorskiej. Bardzo trafne uwagi o półprzepuszczalności błon jelitowych
      ,odkwaszaniu kwaśną z zasady kawą i nowej metodzie oczyszczania wątroby z
      pominięciem żyły wrotnej.A może by tak nowy film Garsona nagrać taki
      zmodyfikowany o genialne nowatorskie pomysły np. Fali, Maryni,jeff01.Jedynie
      rozsądek zachował karol.walc no i oczywiście gonta.
      --
      Olaf

      • 08.03.08, 12:38
        No cóż, zawsze sam możesz spróbować wyjaśnić, jak to się dzieje że terapia
        Gersona działa wielokrotnie skuteczniej od oficjalnych metod. Albo jak to się
        dzieje, że lewatywa z kawy oczyszcza wątrobę.
        • 08.03.08, 17:13
          Widzę ,że nic nie zrozumiałeś i nie przeczytałeś tego co napisałem dokładnie. Ja
          kawy nie muszę używać do lewatyw. Ale nie życz tego komuś co Tobie nie
          miłe.Myślę,że skoro jesteś taki ochoczy do poprawiania zdrowia komuś to wypróbuj
          sam na sobie chociaż raz . Zobaczysz jakie to przyjemne.Podaję stronkę.
          www.hydrokolonoterapia.gweb.pl/
          --
          Olaf
          • 08.03.08, 18:29
            Po co mam wypróbowywać lewatywy z kawy? Nie grozi mi śpiączka z
            powodu zatrucia organizmu wywołanego niewydolnością wątroby.

            Ale gdyby mi groziła, uwierz, nie dyskutowałbym tylko zagryzł zęby i
            to zrobił :D I bynajmniej nie dlatego że na filmiku tak ktoś
            powiedział, ale dlatego, że współczesna medycyna twierdzi, iż to
            działa.
    • 15.05.08, 09:36
      Witam, bardzo proszę o kontakt w sprawie kliniki Paracelsusa,mam kilka pytań i
      wydaje mi się że mogłabyś mi pomóc,zależy mi na czasie a jeszcze bardziej
      przyjaciółce która jest ciężko chora, leczy się w tej chwili metodą
      Gersona,jeszcze raz bardzo proszę o kontakt ssa@neostrada.pl
      • 15.05.08, 19:26
        • 15.05.08, 20:58
          Przestan gadac głupoty. Byles tam? rozmawiales z lekarzami? z pacjentami? Wiesz
          ilu polaków sie tam wyleczyło? Nie wiesz, wiec nie gadaj głupot i czytaj te
          swoje mądre naukowe publikacje.
      • 15.05.08, 20:59
        Napisalam do Ciebie :)
        • 29.05.08, 09:23
          Witam,
          Ja również jestem zainteresowana szerszymi informacjami na temat klinik
          /lekarzy/osób prowadzących leczenie metodą Gersona w Polsce i za granicą kraju.
          Sprawa jest bardzo pilna...
          Z góry dziękuję.
        • 29.05.08, 09:26
          Sorki, ale nie podałam na siebie namiaru ziela.1@gazeta.pl ;)))
    • 15.05.08, 21:56
      Scept jesteś żałosny. Nie skomentuje Twojej opinii bo nie widze sensu.
      O ile sie nie myle to forum jest dla osób które dzielą sie opiniami i
      doswiadczeniami w zakresie medycyny naturalnej. Ty zdaje sie nie masz nic na ten
      temat do powiedzenia, wiec nie trac czasu - zmień forum.
      • 31.08.08, 17:25
        popieram
    • 19.05.08, 13:46
      medigo.pl/artykul/document.php?id=1453&dalej=5
      Dlaczego te artykuły tak jak i ty kłamią ? Linus Pauling wcale nie
      dokonał przełomu nad wit. C. Uczynił to Matthias Rath, Pauling z nim
      wspołpracowal. A ze Matthias Rath ma bardzo i to bardzo duzo do
      powiedzenia to lepiej w ogole milczeć czyż nie? Ja nie bede podawała
      linkow do tekstów Matthiasa Ratha bo informacje są na tyle
      bulwersujące ze mogly by zostac szybko usunięte co juz raz zostało
      poczynione. No ale przeciez ty juz o tym wiesz ale moze inni zechcą
      sprawdzić. Rece pewnie opadają ze strachu no ale nie ma to jak miec
      do wglądu pełna dokumentacje 40000 dokumentow ... Prawda zawsze
      wychodziła na jaw i teraz tez sie tego nie uniknie. Barierą jest
      tylko czas kolego.
    • 26.05.08, 20:23
      Czy ktoś w Polsce (lekarz, jakiś ośrodek) zajmuje się prowadzeniem terapii
      Gersona? Proszę o namiary.
      • 29.05.08, 11:06
        Niestety nie ma takiego osrodka, a o żadnym lekarzu nie slyszalam. Szkoda,
        zawsze lepiej leczyc sie pod okiem fachowca.
        • 09.07.08, 12:36
          Witam. Czy ktoś z forumowiczów zna może osobę(y) które stosują(owały) terapię
          Gersona? Chciałbym z taką osobą porozmawiać. To dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam.
          • 14.07.08, 23:59
            Witaj, niestety nie znam osoby, która stosowała terapię Gersona.
            W Polsce metoda jest prawie nieznana :(
            Znam jednak osobę, która wyleczyła się z raka (potwierdzone wynikami badań) ale
            stosowała inną terapią naturalną . Jeżeli Cię to interesuje info tylko wyłącznie
            na priv (e-mail).
            • 15.07.08, 10:53
              Interesuje mnie to. Od pewnego czasu juz staramy sie mamie pomagac
              roznymi sposobami, ale kazdy nowy pomysl jest mile widziany, bo czesto cos
              waznego wnosi.

              Jesli chodzi o prywatny adres mailowy to najchetniej podalbym Ci bezposredni,
              ale poniewaz i tak juz dostaje mnostwo spamu, to nie chce dawac pozywki kolejnym
              spamerom podajac moj e-mail na otwartym forum. A na ten zalozony na gazeta.pl
              (js-0@gazeta.pl) cos nie potrafie sie zalogowac. Czy mozesz cos na to poradzic?
              Niestety nie jestem doswiadczonym forumowiczem ;-)
              • 15.07.08, 19:12
                Utworzyłam konto pocztowe: el.ml@poczta.fm
                Możesz na nie napisać i podać do siebie kontakt.
            • 15.07.08, 21:20
              > Znam jednak osobę, która wyleczyła się z raka (potwierdzone wynikami badań) ale
              > stosowała inną terapią naturalną . Jeżeli Cię to interesuje info tylko
              wyłącznie na priv (e-mail).

              Ja też BARDZO POPROSZĘ o informację. Mam koleżankę, którą choroba MOCNO
              doświadczyła. Ona OCZYWIŚCIE MA ŻYĆ dlatego szukamy wszystkiego co dobre.
              Lekarze zdecydowali juz zakończyć swoje sposoby. Natomiast ona szuka dalej :-).
              A ja z nią.
              Dziękuję z góry,
              Pozdrawiam serdecznie,

              Żyra
              --
              Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
              • 19.07.08, 10:56
                terapia wg dr Budwig jest z tego co się orientuję całkowicie bezpieczna,
                przypadków wyleczenia też jest więcej niż "jedna znajoma". Są nawet kliniki
                które leczą tą metodą i dają gwarancję - wyleczymy albo zwracamy kasę.
          • 15.08.08, 15:47
            Ja stosuje i moj chory na raka ojciec- ale dopiero od tygodnia.Agi
            • 16.08.08, 05:01
              ... nie wierze, ze ta terapie stosujesz, bo w Polsce nie jest to w tej chwili
              mozliwe z uwagi chociazby na cene suplementow. Ponadto jest to CHOLERNIE droga i
              PRACOCHLONNA terapia mimo, ze mozna ja prowadzic w warunkach domowych !!!

              W przypadku nowotworow nerek - zupelnie nieskuteczna.
              Przykro mi - ale mysle, ze po prostu bierzesz udzial w promowaniu tej
              nieskuteczjej terapii w Polsce przez grupe cwaniakow ktorzy chca wyciagnac forse
              od ciezko chorych ludzi.
              • 16.08.08, 06:52
                Oczywiście, jak zawsze, zapomniałeś dodać, CO tyle kosztuje. Hormony tarczycy za
                5 zł / miesiąc? Związek potasu za bodajże 30 groszy / tydzień? Kawa do lewatywy
                za 2 zł tygodniowo?
                • 16.08.08, 14:03
                  jeff01 napisał:

                  > Oczywiście, jak zawsze, zapomniałeś dodać, CO tyle kosztuje. Hormony tarczycy z
                  > a
                  > 5 zł / miesiąc? Związek potasu za bodajże 30 groszy / tydzień? Kawa do lewatywy
                  > za 2 zł tygodniowo?


                  wiesz, nie chce mi sie z toba dyskutowac, bo po prostu wypisujesz piramidalne
                  brednie ktore wyczytales w sieci internetowej.

                  Zachowujesz sie dokladnie tak jak optymalni, ktorych jako fanatyczny vege, tak
                  podobno zwalczales (zreszta ja tez jestem bardzo przeciwny tej sekscie).
                  Na dodatek teraz zaczales uzywac nicku podobnego do mojego
                  i w ten sposob ten nick w jakis sposob kompromitujesz wypisujac pod nim
                  absurdalne, KLAMILWE informacje.
                  Teraz bardzo zaluje, ze twoich nieodpowiedzialnych wypowiedzi kiedys bronilem na
                  grupie medycznej.

                  Tak sie akurat sklada, ze osobiscie znam ludzi ktorzy terapie Gersona stosowali
                  - wiec dokladnie wiem ile ta terapia jest warta i naprawde kosztuje.

                  Jedna z tych osob nadal zyje, ale tylko dlatego, ze w pore podano jej
                  chemioterapie - bez chemii, juz dawno poszlaby do piachu.

                  Kolejne piec, mimo ze FANATYCZNIE stosowaly sie do zalecen terapii
                  Gersona( bo byla to dla nich tzw. ostatnia deska ratunku) - juz NIE ZYJE.
                  Byly to przypadki nowotworow: nerek (akurat to byl Polak z Toronto),
                  melanomy(Amerykanin), piersi (Australijka), bialaczki (Kanadyjczyk z Calgary) i
                  jajnikow (Rosjanka z Montrealu).

                  Podkreslam - ze sa to tylko te osoby ktore ja OSOBISCIE poznalem.


                  I na koniec, Tomku W.- zamiast bezmyslnie rozpowszechniac brednie wyczytane w
                  sieci internetowej i narazac cudze zycie na niebezpiczenstwo, wez sie w koncu
                  za jakies przyzwoite i bardziej bezpieczne zajecie - palancie.

                  Bez odbioru - bo widze ze z Ciebie jest taki sam palant jak niektorzy optymalni.

                  • 18.08.08, 05:07
                    Sorki, ale słyszałem już o setkach ludzi, którzy stosowali różne terapie i
                    których osobiście znałeś (przypadkiem akurat te terapie, o których akurat była
                    mowa), o setkach eksperymentów które sam przeprowadziłeś (przypadkiem dotyczyły
                    każdego tematu, na który akurat się rozmawiało) etc etc etc. Link do badań które
                    dowodzą tego co piszesz albo gtfo.
                    • 18.08.08, 22:46
                      jeff01 napisał:

                      > Sorki, ale słyszałem już o setkach ludzi, którzy stosowali różne terapie i
                      > których osobiście znałeś (przypadkiem akurat te terapie, o których akurat była
                      > mowa), o setkach eksperymentów które sam przeprowadziłeś (przypadkiem dotyczyły
                      > każdego tematu, na który akurat się rozmawiało) etc etc etc. Link do badań któr
                      > e
                      > dowodzą tego co piszesz albo gtfo.

                      nie badz bezczelny, jesli to prawda to podaj linki do takich moich wypowiedzi.
                      Na grupie pl.sci.medycyna mozna za to znalezc opinie o twoich *roznych
                      rewelacjach* medycznych (pisales tam pod nickiem tomek.wilicki), jak rowniez i
                      moje, gdzie usilowalem cie bronic przed wyjatkowo niewybredna, peczesto
                      personalna krytyka ze strony nie tylko lekarzy.

                      Jak teraz widze, bronilem cie zupelnie nieslusznie i teraz tego autentycznie
                      zaluje, bo widze ze rozumem i uczciwoscia specjalnie nie grzeszysz.
              • 17.08.08, 13:50
                Juz 10 dni jestesmy z tata ( chory na raka nerki) na terapii
                Gersona. Nie mamy zadnych podowow aby byc naganiaczami tej metody,
                gdyz jedyne czego chcemy, to skontaktowac sie z osobami, ktore
                rowniez probuja tej metody. Dla nas nie wychodzi to drogo ( poza
                jedyna inwestycja-wyciskarka) poniewaz mieszkamy poza miastem i mamy
                wlasne uprawy ekologiczne. Czy jest pracochlonne? Poza pewna
                dyscyplina jest to najprzyjemniejsza dieta ktora stosowalismy do tej
                pory. Budwig byla duzo ciezsza!
                Mam nadzieje, ze znajdzie sie w Polsce przynajmniej kilka osob,
                ktore w tej chwili lecza sie lub oczyszczaja ta metoda. Pozdrawiam i
                czekam Agi
                • 18.08.08, 19:59
                  Częściowo zastosowałem, co prawda nie w leczeniu schorzenia nowotworowego, ale
                  ogólnie w celu poprawy zdrowia, jako element terapii przy wychodzeniu z
                  niedoczynności tarczycy. Cóż... jak zacząłem przygotowywać się do maratonu,
                  okazało się, że soli jednak zabrakło w diecie. Bieganie po 20 km dziennie
                  wypłukało jej zbyt dużo z organizmu. Ale muszę przyznać, że możliwość biegania
                  na takie dystanse w parę tygodni po ciężkiej chorobie to m.in. zasługa diety
                  wysokopotasowej, niskosodowej.

                  Na MedLine są opisy zastosowania tej terapii w pomocniczym leczeniu schorzenia
                  nowotworowego (oprócz chemioterapii), jakiś japoński lekarz to stosuje. Wyniki
                  są bardzo zachęcające - odpowiedź guza jest 100% (całkowity zanik). On z całej
                  terapii wybrał dietę wysokopotasową, niskosodową, bez dodatków.

                  Z Budwig nie rezygnujcie, ta terapia wymaga bardzo dużo czasu (wbudowanie omega
                  3 w ściany komórkowe trwa całe miesiące), ale naprawdę jest cholernie skuteczna.
                  Nawet na MedLine są dziesiątki doniesień o zaniku nowotworu po naszpikowaniu go
                  omega 3. Budwig i Gersona można z powodzeniem stosować jednocześnie.
                  • 18.08.08, 20:09
                    jeff01 napisał:
                    >Wyniki są bardzo zachęcające - odpowiedź guza jest 100% (całkowity zanik)

                    Bardzo zachecajace sa tez te link z Medlinow. ZERO!

                    Jesli mowisz o czyms to linkuj. Chyba ze konfabulujesz. Nie, link do Medline nie
                    wystarczy.


                    • 18.08.08, 23:10
                      scept89 napisał:

                      > Jesli mowisz o czyms to linkuj. Chyba ze konfabulujesz. Nie, link do Medline ni
                      > e
                      > wystarczy.

                      ....tak jak juz napisalem, znam tego czlowieka z innej grupy, zaczal tam nawet
                      poczatkowo dosc rozsadnie pisac i jest elokwentny, wiec jego manipulacje faktami
                      dla niezorientowanego w przedmiocie czlowieka, moga wydawac sie nawet dosc
                      przekonywujace.

                      Osobiscie poczatkowo nawet sie na ta jego rzekoma uczciwosc nabralem.
                      Czar prysl jak zauwazylem, ze posluguje sie informacjami ktore zaczerpnalglownie
                      z sieci internetowej i jesli ktos ta informacje zaczyna podwazac, jest
                      absolutnie odporny na te inne poglady, nawet te udokumentowane naukowo
                      (zachowuje sie wiec jak typowy fanatyk).

                      Facet niestety bardzo czesto konfabuluje. Jestem tego w tej chwili pewny w 100
                      %, bo np. diete Gersona akurat poznalem doskonale i wiem ze ten gosc sciemnia,
                      bo chyba uwaza, ze dieta Gersona jest jakims argumentem przemawiajacym na
                      korzysc wegetarianizmu.

                      A uwaza tak, bo ma o niej mgliste pojecie i pewne fakty po prostu bezczelnie
                      naciaga.

                      Generalnie dieta Gersona nie moze leczyc nowotworow, bowiem w chwili obecnej
                      wiadomo juz na 100%, ze komorki nowotworowe odzywiaja sie glukoza, ktora
                      zdobywaja w procesie fermentacji glikolitycznej. Bardziej odpowiednie jest wiec
                      stosowanie w trakcje chemioterapii diet niskoweglowodanowych (a precyzyjniej:
                      diety ketogennej typu Kwasniewskiego).
                    • 25.08.08, 16:31
                      Jeśli ktoś uprzejmie prosi, uprzejmie spełnia się jego prośbę. Jeśli ktoś
                      porykuje jak burak na wiejskiej dyskotece... no cóż, daje mu się linka do
                      MedLine i niech sam szuka. Ale tym razem, wyjątkowo, spełnię prośbę

                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17212108?ordinalpos=1&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_RVDocSum
                      więcej po kluczu "Takaho Watayo"
                      • 27.10.08, 14:56
                        >
                        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17212108?ordinalpos=1&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_RVDocSum

                        """
                        With continuous hepatic artery infusion (HAI), 2 cases including multiple
                        hepatic lesions became lesion free, meaning a complete response (CR) to this
                        treatment.
                        """

                        Lepiej pozno niz wcale: ktorego slowa w zwrocie
                        "hepatic artery infusion" nie rozumiesz?

                        czy wydaje ci sie ze dotetnicze podawanie chemioterapii to to samo co lewatywa z
                        kawy?

                        Paradny rodzaj glupoty.
                        • 27.10.08, 16:45
                          Przeczytaj całość badania - oraz opinię lekarza, który wykonywał. Ten lekarz to
                          jeden z najlepszych japońskich onkologów.

                          Oczywiście możesz uważać, że jesteś lepszy w onkologii niż czołowy onkolog
                          Japonii, ale ja osobiście uważam, że jesteś po prostu typowym polaczkiem.
                          • 29.10.08, 00:30
                            Jestes typowym ciemniaczkiem: nowotwor zostal wyleczony HAI a nie kawa dodupnie.
                            End of story czy jak to tam mowia na Hokkaido.
            • 08.03.09, 17:17
              mam pytanie czy ta wyciskarka to musi być koniecznie taka jaką oni
              podają, kosztuje 12000 - kupę kasy, wiem ze za życie to niewiele,
              ale czy konieczne?
              • 08.03.09, 19:50
                Z tego co wiem musi byc taka, bo chozi o jakies tam specjalne wyciskanie tych soków... Wiem jednak, że można zaoszczędzić nawet połowę gdy się zleca zrobienie czegoś takiego w Polsce... polecam stronę www.terapiagersona.com.pl, można wysłać maila z pytaniami do założyciela tej strony, jest zorientowany
            • 23.08.10, 11:28
              Moja koleżanka z glejak (o ile dobrze zapamiętałam) stosuje terapię Gersona.
              Bardzo rygorystycznie. Lekarze nie mieli już nic do zaoferowania - rok temu
              powiedziano jej że ma 9 mies życia. Wczoraj się z nią widziałam - widziałam na
              własne oczy zdjęcia (rezonans) Ponad 80% raka zniknęło. Lekarz który ją prowadzi
              mówi że nie potrafi tego wytłumaczyć ale skoro to działa to niech stosuje!
              Nie jestem "jednorazowym nickiem" - możecie sprawdzić, piszę już od dawna na
              gazecie. Choruję na boreliozę, leczenie nie przynosi efektów od blisko 3 lat -
              czuję się źle a wszytko co mi lekarze oferują to psychotropy ponieważ uważają że
              bóle i objawy jakie mam to mój wymysł. Oczywiście dla chorych na boreliozę takie
              traktowanie to standard. Jest paru lekarzy w Polsce którzy potrafią leczyć tą
              chorobę i ja leczyłam się u dobrego lekarza - jednak w moim przypadku coś nie
              działa boi nie mogę dojść do zdrowia. Ponieważ znam jeszcze jedną osobę która
              leczy się z raka (prostaty) tą metodą z sukcesem - uważam że to może być skuteczne.
              --
              "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
              niemożliwe"
        • 13.09.09, 22:14
          z tego co wiem, to jest w Polsce juz Osrodek Dembinka, ktory stosuje terapie Gersona
          [url=http://www.forumveg.webd.pl/topics52/dr-gerson-i-jego-terapia-vt3024,105.htm]osrodek
          debinka[/url]
          [url=http:/ www.osrodekdebinka.org]strona domowa osrodka[/url]
    • 31.05.08, 01:21
      A co powiesz o badaniach opublikowanych na MedLine?
      • 31.05.08, 04:17
        jeff01 napisał:

        > A co powiesz o badaniach opublikowanych na MedLine?

        Na temat tych badan mysle dokladnie to samo co napisal w tym watku sceptyk.
        Sprobuj ta jego wypowiedz spokojnie przeczytac.
        Badania zrobili ludzie ktorzy *sprzedaja* *towar*- wiec nie maja one wiekszej
        wartosci.
        Gara Hildenbrand i jego zone Christeene, wspolautorow tej publikacji poznalem
        rowniez osobiscie. Gar - chorowal na lupus, a jego zona na nowotwor tarczycy.

        Ludzie ci to osoby ktore nie maja zadnegop przygotowania naukowego
        i ich wypowiedzi nalezy traktowac w kategoriach wypowiedzi o charakterze
        anegdotycznym.

        > A co powiesz o badaniach opublikowanych na MedLine?

        Kiedy bylem w klinice, widzialem mlodego czlowieka chorego na melanome, ktory
        tam zmarl w trakcie stosowania terapii.
        To samo przydarza sie ludziom chorym na melanome leczonym metodami
        konwencjonalnymi. Byles kiedykolwiek w klinice onkologicznej? Jesli nie, to
        koniecznie odwiedz taka klinike.
        Po wizycie w takim miejscu moze troche spokorniejesz i bedziesz sie wypowiadal w
        sposob bardziej odpowiedzialny na temat leczenia nowotworow.

        W zasadzie to nie mam czasu na tego typu dyskusje, bo sa one dla mnie kompletnie
        bezproduktywne (a tak nawiasem mowiac Ciebie juz poznalem na innej grupie i nie
        mam ochoty z Toba dyskutowac , bo wiem ze dyskuja z wszelkiej masci fanatykami
        nie ma zadnego sensu, wiec tylko na zakonczenie cos Ci zaproponuje, a mianowicie
        - skontaktuj sie z Charlotte i popros ja o adresy osob ktore byly chore na
        melanome i zastosowaly terapie jej ojca w celach leczniczych.
        Sam wowczas zobaczysz ile dostaniesz adresow ludzi ktorzy przezyli
        i sie wyleczyli z melanomy metoda M.Gerson, moze wowczas taka informacja nieco
        ostudzi Twoja rozpalona glowe.
        • 01.06.08, 02:29
          Przestań bełkotać tylko odpowiedz.

          Badania publikowane na MedLine są sprawdzane na wszystkie sposoby, to badanie o
          którym mówię to zimna statystyka - do kliniki Gersona przyjęto 250 pacjentów,
          teoretycznie 20 z nich powinno przeżyć, 230 umrzeć. Okazało się, że 200
          przeżyło, umarło 50 z najbardziej zaawansowaną postacią czerniaka.

          Wszyscy mają chorobę potwierdzoną badaniami w oficjalnych (nie gersonowskich)
          klinikach, wszyscy mają karty zdrowia, wszyscy żyją i można z nimi porozmawiać,
          prawdziwość badania w każdej chwili można sprawdzić - i sprawdzono je wielokrotnie.

          Więc przestań bełkotać tylko powiedz - co jest w tym badaniu nie tak? Że ludzie
          którzy je przedstawili nie mają przygotowania? Ile klas podstawówki trzeba
          skończyć, żeby nauczyć się dodawać liczby całkowite? Że są lekarzami którzy są
          związani z tą terapią? A kto miał niby przeprowadzać, mechanik samochodowy?
          Dermatolog z Polski?

          Poznałem Cię na innej grupie i faktycznie - nie ma za bardzo co dyskutować,
          dyskusja to wymiana przemyślanych, umotywowanych poglądów a nie zalewanie
          przeciwnej strony bełkotem typu "badanie powinni wykonywać ludzie którzy nie są
          związani z tematyką badania".
    • 01.06.08, 09:40
      To co wiem o klinice Gersona wiem przede wszystkim od osoby ktora tam była i
      jest dobrze zorientowana na temat ich sposobu leczenia. Literatura tez jest
      dostepna.

      > Kochana, wypisujecie tutaj takie piramidalne bzdury o tej terapii, ze az zal
      > gardlo sciska....

      Jef_f podziel sie prosze z nami wiedza na ten temat. W koncu po to jest to forum
      prawda? Czytajac Twoja wypowiedz mozna dojsc do wniosku ze jest to terapia
      nieskuteczna w czym utwierdziła Cie zapewne sama Charlotta Gerson. Naprawde
      takie odniosłam wrazenie. I nie odbieraj tego jako ironię z mojej strony tylko
      jako ciekawosc. Poniewaz tematyka jest dla mnie bardzo interesujaca, chetnie
      poznam Twoja dokładna opinie. W koncu skoro byles w tej klinice kilkukrotnie
      masz wieksza wiedze niz my. Napisz cos wiecej, dlaczego masz takie a nie inne
      zdanie. Wiecej osob by sie tu ucieszylo - nie tylko ja.

      Ja doskonale zdaje sobie sprawe ze ta terapia nie jest prosta, ze powinna byc
      nadzorowana przez personel medyczny i ze nie kazdy ja stosujacy ma 100% szans na
      sukces.
      Osobiscie buntuje sie przeciwko ignorowaniu terapii alternatywnych w walce z
      nowotworami przez onkologów. Chorzy powinni miec dostep do pełnej wiedzy a
      tymczasem nie sa oni nawet informowani o koniecznosci wspomagania układu
      odpornosciowego podczas chemio i radioterapii. Wogóle sie do tego nie
      przywiazuje uwagi. Lekarze nawet o prawidlowej diecie wspomagajacej układ
      immunologiczny nie maja pojecia. A to kluczowa sprawa przy nowotworach.
      Mam wrazenie ze zupełnie ich to nie interesuje, i to jest według mnie tragiczne.
      Nie dziwie sie ludziom ktorzy szukaja sami innych rozwiązan. Maja wyjscie po tym
      jak lekarze spisza ich juz "na straty" ? Chyba tylko pokornie czekac na smierc.


      > Serdecznie wspolczuje Polakom chorych na nowotwory, ktore wpadna
      > w lapy szarlatanow od ktorych rojno na tym forum.
      >

      Nie sadze aby byli tu szarlatani.
      Jesli pisze ze znam osoby ktore terapie alternatywne wyciagneły z tej ciezkiej
      choroby, to pisze prawde. Mam oczy i widze co pomogło a co nie. Oczywiscie mozna
      zarzucic ze to nie były nowotwory i ze lekarze postawili zle diagnozy. Ale idac
      takim tokiem myslenia za chwile stwierdzimy ze spora czesc onkologow myli sie w
      rozpoznawaniu raka.

      Caly problem polega na tym ze rzeczywiscie pisze sie tu o wielu cud specyfikach
      na raka, ktore wiele osób stosuje bez zastanowienia sie jak to działa, i na
      jakiej zasadzie. Potem jest rozczarowanie ze jakies super ziółka nie pomogly.
      Nie pomogly, bo w nowotworach leczenie musi byc wielokierunkowe i cudownego leku
      nie ma, co nie znaczy ze te ziólka na przykład nie sa rewelacyjnym wspomagaczem
      leczenia. Nawet klinika gersona stosujaca np. Pau d'Arco, amigdaline czy inne
      specyfiki podaje ze mimo iz maja one właściwosci antynowotworowe nie pomogą
      zastosowane jako jedyny element leczenia.
      • 01.06.08, 16:11
        Ja tylko od siebie dodam (chociaż pytanie nie do mnie)

        Jeśli porówna się to, co pisał o swojej terapii sam Gerson z tym, co wygaduje
        jego wnuczka, to widać, że ta kobieta najzwyczajniej w świecie nie zrozumiała co
        facet miał do przekazania i gada po prostu bzdury.
    • 15.07.08, 21:22
      Ciekawy ten film. OCZYWIŚCIE spróbuję na sobie :-)))
      Żyra
      --
      Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
      • 30.07.08, 11:51
        Polecam ciekawy tekst na temat naturalnego wspomagania onkoterapii.
        Jeśli nawet jest skuteczna w zwalczeniu samego nowotworu, to
        powoduje ogromne skutki uboczne a w efekcie często nawrót choroby.
        Przedstawiona w tekście teoria jest bardzo rozsądna. Nie wiem co o
        tym myslicie ale dla mnie to racjonalny głos lekarski i ciekawa
        koncepcja

        www.naturalnamedycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=191&Itemid=59
      • 16.08.08, 21:10
        Czekam na kontakt z osoba, ktora jak ja i moj tata stosuja terapie
        Gersona w domu. Jestem zdrowa mloda osoba, ale moj ojciec ma raka
        nerki. Wierzymy, ze soki i lewatywy z kawy pomoga, chcielibysmy
        skontaktowac sie z ludzmi, ktorzy nie tylko o tym pisza, ale
        WPROWADZILI W ZYCIE. Agi
        • 22.08.08, 00:35
          Witajcie
          Chociaż sympatyzuję z Instytutem Dr Ratha i aktywnie propaguję ich rozwiązania odnośnie naturalnej kontroli i niwelowania chorób nowotworowych*, jestem zainteresowany poznaniem terapii Gersona. Chętnie wejdę w posiadanie takiej wyciskarki, dowiem się gdzie uprawiacie swoje warzywa.
          Życzę pełnego sukcesu w stosowaniu tej metody
          Pozdrawiam
          Arkadiusz arkadiusz@lomi.pl

          *Szczegółowe informacje na temat nowych koncepcji naukowych Instytutu Medycyny Komórkowej i odkryć Dr Ratha: www.drrathresearch.org/clinical_studies/index.html

          Naukowe publikacje w fachowych czasopismach naukowych i medycznych dostępne na stronie:
          www.drrathresearch.org/lab_research/scientific_publications.html

          Naukowcy Instytutu Medycyny Komórkowej Dr Ratha przedstawiają wyniki badań na licznych kongresach w USA i innych krajach. Szczegóły na stronie:
          www.drrathresearch.org/lab_research/scientific_presentations.html
        • 10.11.08, 08:57
          witam
          ja chciałabym zacząć z moją chorą mamą
          ale czy w warunkach domowych jest to bezpieczne
          podobno w czechach jest jakaś klinika
          czy ktoś może zna namiary
          • 11.11.08, 06:14
            Klinika to z pewnością najlepsze rozwiązanie, chociażby z tego powodu, że mama
            będzie tam miała fachową pomoc medyczną w przypadku komplikacji. Niemniej
            zadawanie pytania w środku wątku jest trochę... nierozsądne, mało kto po prostu
            znajdzie to pytanie.

            Nie, nie wiem czy i ewentualnie gdzie w Czechach znajduje się taka klinika, wiem
            tylko że kiedyś kilku czeskich lekarzy odwiedziło klinikę Gersona i pobierało
            nauki, właśnie w celu otwarcia praktyki. Czy im się udało - cholera wie...
    • 04.08.08, 16:40
      Polecam do poczytania stronę:
      www.germanska-nowa-medycyna.pl. S
      Strona dla osób zdrowych lub chorych, które nie spanikowały po
      usłyszeniu diagnozy i posiadają dużo silnej woli i woli życia.
    • 24.08.08, 08:06
      ~taaaa , jestem akurat po pogrzebie kolezanki ktora zjadl
      rak narzadow kobiecych!
      • 24.08.08, 08:55
        Kłamiesz prosto w oczy
    • 25.08.08, 16:56
      Z ciekawostek

      Właśnie są prowadzone 2 próby kliniczne dotyczące terapii Gersona, jedna z 50,
      druga z 500 pacjentami. Próba taka musi trwać pięć lat, więc pewnie trochę
      jeszcze na wyniki poczekamy.

      Zainteresowani mogą pogooglać, nazwiska na które należy zwrócić uwagę to:

      Dr. Takaho Watayo (w języku angielskim po dr stawia się kropkę)

      Prof. Yoshihiko Hoshino

      Przykładowy artykuł:

      www.thefreelibrary.com/Top+Japanese+surgeon+uses+Gerson+Therapy,+publishes+research:+we+meet...-a0169164780

      więcej w google
    • 19.02.09, 08:49
      Czy posiada ktoś scan tej książki w języku polskim? Chciałabym pomóc
      mojej cioci która ma 50 lat i ma raka. Jest ona po kilku
      chemioterapiach i właśnie wczoraj została skierowana do hospicjum.
      Jeżeli ktoś może udostępnić scan to bardzo , barzdo proszę. Mój meil
      marta.kajdan@interia.pl
    • 08.03.09, 20:04
      wszystko to co wynajdują ludzie to leczenie skutków a nie przyczyn .
      jesli ta metoda pomaga to super i ti dobrze a przyczyny problemu nie
      znają, nowotwor zostanie wyleczony ale przyczyna dalej jest i objawi
      sie w inny sposób. (skayp:ArkadiuszNL).
    • 09.03.09, 23:22
      Przejrzalem ta polecana przez pana strone i mam w zwiazku z tym kilka pytan.

      Dlaczego:

      1. panie prowadzace szpital w Meksyku nie sa onkologami ?

      2. klnika ma tylko 10 lozek. Skoro to taka rewelacyjna terapia, to
      powinno tam byc lozek co najmniej kilkanascie, bo w USA i Kandzie
      terapia chyba jest dobrze znana i ludzie zamozniejsi, wiec powinni walic tam jak
      w dym.

      3. wlasciciel strony nie ujawnil swojego nazwiska i nie podal diagnozy przed i
      po leczeniu nowotworu ? Przecie to rewelacja na skale swiatowa, wiec dlaczego
      sie ukrywa ?

      Ladnie to tak sie chowac za za jakims anonimowym emalem i zalatwiac sprawe pod
      stolem i w ciemno *przerzucac* ciezko chorych ludzi do Meksyku? Taka podroz z
      Polski trwa parenascie godzin i na pewno
      jest dla chorego czlowieka bardzo wykanczajaca.

      4. dlaczego nie ujawnil pan kosztow pobytu w klinice Gersona?
      Czy pobyt tam jest darmowy, a pan pomaga tym ludziom z pobudek czysto
      altruistycznych? Podaj pan nazwisko z laski swojej.


      Na razie tylko tyle pytan i prosze o odpowiedz.

      Tymczasem pragne zauwazyc iz z takimi *wycieczkami* pacjentow do Meksyku warto
      uwazac, bo mozna tam spotkac sie z *roznymi lekarzam*, np. takimi ktorzy sa
      poszukiwani przez miedzynarodowa policje:

      findarticles.com/p/articles/mi_qn4176/is_20030502/ai_n14546298
      • 10.03.09, 14:21
        Przeczytawszy posta powyżej w sumie nie dziwię się, że założyciele
        stron o metodach alternatywnch nie chcą ujawniać swego nazwiska...

        po pierwsze - jestem kobietą :)

        po drugie - nie jestem założycielem strony, którą podawałam w
        powyższym mailu, jedynie korzystałam z informacji tam zawartych

        po trzecie - nikt nikogo nie namawia do takiej a nie innej metody
        leczenia. Jest to metoda leczenia ALTERATYWNEGO - jeśli ktoś tych
        metod nie akceptuje, nikt go do tego nie namawia, ale ludzie mają
        prawo do informacji, że coś takiego istnieje

        po czwarte - zupełnie osobście - gdybym byłą chora prawdopodobnie
        nie poddałabym się leczeniu alternatywnemu, mając nadzieję być
        wyleczona metodami klasycznej medycyny. Jeśli jednak tej nadziei nie
        ma, lekarze rozkłądają ręce, potrafiłabym sróbować wielu rzeczy,
        jeśli oczywiście mają pewne podłoże racjonalne. Akurat czytałąm
        książkę o terapii Gersona, znam te wiele innych metod
        alternatywnych, i przekonują mnie one, przynajmniej w pewnym stopniu


        • 10.03.09, 14:30
          Aha, i nie mam zamiaru nikogo "przerzucać" do Meksyku :) Jeśli ktoś
          chce może terapię prowadzić samodzielnie, choć to jest bardzo
          pracochłonne i wymaga wielkiego reżimu. Zresztą mój post był
          odpowiedzią na pytanie kogoś z forum, a nie jakąs kryporeklamą

          pozdrawiam

          :)
        • 10.03.09, 16:14
          glowa_do_gory napisała:

          > Przeczytawszy posta powyżej w sumie nie dziwię się, że założyciele
          > stron o metodach alternatywnch nie chcą ujawniać swego nazwiska...

          a ja sie dziwie i to bardzo. Przeciez skoro ktos sie *wyleczyl* ta
          metoda z nowotworu to dlaczego ten ktos sie ukrywa?

          Wiem, wiem....pewnie mafia medyczna zacznie go scigac:) Ale jesli tak by bylo,
          to na stronach National Cancer Institute nie zamieszczono by informacji, ze taka
          terapia istnieje i ze nie udowodniono do tej pory iz jest bezpieczna i ze mozna
          nia leczyc nowotwory. Skoro wiec ktos sie jednak ta terapia wyleczyl, to trzeba
          przekazac takie informacje udokumentowane nie tylko potencjalnym klientom
          kliniki ale i do tegoz instytutu i udowodnic im, ze sie myla, twierdzac, ze
          terapia Gersona nowotworow nie leczy.

          > po drugie - nie jestem założycielem strony, którą podawałam w
          > powyższym mailu, jedynie korzystałam z informacji tam zawartych

          korzysta pani z informacji zamieszczonych przez jakiegos anonima i decyduje sie
          pani *przerzucic* ciezko chorego czlowieka az do kliniki w Meksyku, mimo, ze w
          tym watku wypowiaqdaly sie rowniez osoby ktore twierdza, ze ta terapia nie leczy
          nowowtworow?
          Co ciekawe te osoby uzasadnily swoja opinie w sposob ktory mozna
          sobie sprawdzic osobisci, ale pani to bagatelizuje?

          > po trzecie - nikt nikogo nie namawia do takiej a nie innej metody
          > leczenia. Jest to metoda leczenia ALTERATYWNEGO - jeśli ktoś tych
          > metod nie akceptuje, nikt go do tego nie namawia, ale ludzie mają
          > prawo do informacji, że coś takiego istnieje

          taaak, ciekawy sposob rozumowania. Czyli jesli ktos nachalnie reklamuje jakas
          kontrowersyjna i niesprawdzona terapie na forum i
          powoluje sie na anonima, ktoremu podobno udalo sie wyleczyc ta terapia tak
          ciezka chorobe jak nowotwor, to oczywiscie do niczego nie namawia?
          Jednoczesnie ten ktos, oglasza sie na forum, ze aktualnie zajal sie
          przerzucaniem ciezko chorego czlowieka do kliniki w Meksyku, bo mniej ciezko
          chorzy go nie interesuja?
          A dlaczego? Dlatego, ze w Meksyku inaczej lecza czy dlatego, ze latwiej tam
          czlowieka wykonczyc z uwagi na panujace tam bezprawie?

          > po czwarte - zupełnie osobście - gdybym byłą chora prawdopodobnie
          > nie poddałabym się leczeniu alternatywnemu, mając nadzieję być
          > wyleczona metodami klasycznej medycyny. Jeśli jednak tej nadziei nie
          > ma, lekarze rozkłądają ręce, potrafiłabym sróbować wielu rzeczy,
          > jeśli oczywiście mają pewne podłoże racjonalne. Akurat czytałąm
          > książkę o terapii Gersona, znam te wiele innych metod
          > alternatywnych, i przekonują mnie one, przynajmniej w pewnym stopniu.

          No to ja pani zycze, aby pani lub jakas bliska pani osoba byla kiedys ciezko
          chora i ktos inny
          zaczal tak pani pomagac, jak pani pomaga w tej chwili innym.
          • 10.03.09, 17:06
            odpowiem tylko tyle:

            owszem staram się po przyjęcie chorej osoby do kliniki w Meksyku,
            lecz to jest bliska mi osoba z rodziny i zna tę terapię. To jest
            nasza decyzja i przepraszam bardzo - nic Panu do tego. Nikogo
            więcej "nie przerzucam" ani nie zamierzam. Nikogo tez nie namawiam
            (broń Boże) do tej terapii - odpowiadałam tylko na pytania, które
            pojawiały się w wątku, gdyz kilka tygodni temu znajdowałam się w
            podobnej sytuacji jak Ci którzy teraz szukają informacji.

            na tym forum pojawiały się również osoby, które twierdzo, że im ta
            terapia pomogła - więc nie wiem dlaczego mam sugerować się
            jedynie "złą strona medalu". Rozmawiałam z osobą, która twierdzi iż
            wyleczyła się tą terapią.

            na stronie National Cancer Institute jest informacja i opis tej
            terapii, owszem podkreśla się, iż nie ma dostatecznej ilości badań
            nad tym sposobem leczenia, ale brak też doniesień o istotnych
            przeciwskazaniach. W publikacjach, które się ukazywały, jest mowa o
            pozytywnych efektach stosowania tej terapii (przedłużanie życia
            pacjemtów w niektórych przypadkach)

            www.cancer.gov/search/results.aspx
            • 10.03.09, 17:27
              glowa_do_gory napisała:

              > odpowiem tylko tyle:

              > owszem staram się po przyjęcie chorej osoby do kliniki w Meksyku,
              > lecz to jest bliska mi osoba z rodziny i zna tę terapię. To jest
              > nasza decyzja i przepraszam bardzo - nic Panu do tego.

              acha, teraz to jest bliska osoba:)
              Pani sobie oczywiscie zartuje, bo uwaza, ze jej pierwszy post pod aktualnym
              nickiem w tym watku nie istnieje i na ktory wlasnie zareagowalem.

              Zadalem tez pani pare pytan, na ktore nie raczyla pani odpowiedziec.

              Do pani osobistej decyzji nic nie moge miec, ale do do tresci zamieszczanych
              przez pania na publicznym forum owszem moge i z tej mozliwosci skorzystalem i
              skorzystam jeszcze, twierdzac, ze pani po prostu SCIEMNIA i to wyjatkowo zalosny
              sposob.


              • 10.03.09, 18:03
                Cytuję całego mojego pierwszego posta w tym wątku. Nie mam pojęcia o
                co Panu chodzi i o co mnie Pan pyta ale myślę, że chodzi o
                czepialstwo.

                "właśnie jestem w trakcie procedur załatwiania przyjęcia chorej
                osoby
                do kliniki w Meksyku. Jeśli chodzi o Węgry, to oni biorą na terapię
                tylko lekko chorych (w pierwszej fazie rozwoju choroby), więc
                lepiejod razu starać się o przyjęcie do Meksyku - chociaż to centrum
                na Węgrzech zakłąda kobieta, która 20 lat temu wyleczyłą się z
                czernika włąśnie metodą Gersona - więc można próbować.
                Pierwszym krokiem jest napisanie maila (po ang) z krótkim opisem
                sytuacji i z prośbą o przesłanie formularzy. Wszystkie adresy i
                wiele potrzebnych informacji znajdziesz na stronie
                www.terapiagersona.com.pl
                Już teraz można zacząc tłumaczenie wyników wszystkic badań na język
                angielski, gdyż wymagają przesłąnia wszystkich badań, historii
                choroy, itp; dokłądne instrukcje otrzymasz od nich w odpowiedzi na
                Twojego maila"
                • 10.03.09, 18:05
                  pod innym nickiem nie występuję, ale pan mi tak nie wierzy, więc to
                  tak tytułem wyjaśnienia dla innych :)
                  • 10.03.09, 18:11
                    "Do pani osobistej decyzji nic nie moge miec, ale do do tresci
                    zamieszczanych
                    przez pania na publicznym forum owszem moge i z tej mozliwosci
                    skorzystalem i
                    skorzystam jeszcze, twierdzac, ze pani po prostu SCIEMNIA i to
                    wyjatkowo zalosny
                    sposob."

                    Jeśli moderatorzy uznają, iż moje posty naruszają zasady tego forum
                    to proszę o przebaczenie i skasowanie ich. Nie ja zakładałam ten
                    wątek, odpowiadałam jedynie na pytania postawione przez
                    użytkowników, nie oferowałam żadnych usług.
                    Rozumiem, że jeżeli jest wątek, gdzie można się swobodnie
                    wypowiedzieć na jakiś temat, to można to robić. jak widać, niektórym
                    to przeszkadza.
                • 10.03.09, 18:41
                  glowa_do_gory napisała:

                  > Cytuję całego mojego pierwszego posta w tym wątku. Nie mam pojęcia o
                  > co Panu chodzi i o co mnie Pan pyta ale myślę, że chodzi o
                  > czepialstwo.

                  uwaza pani, ze proste pytania ktore pani zadalem a na ktore pani nadal nie
                  odpowiedziala, to czepialstwo?

                  A dlaczego? Sadzi pani, ze nalezy takich istotnych pytan nie zadawac, tylko
                  wierzyc bezkrytycznie we wszystko co jakis anonim
                  zamieszcza na swojej stronie internetowej, a kolejny na grupie
                  internetowej?

                  Czy pani mi wreszcie na te pytania sensownie odpowie?

                  • 10.03.09, 19:32
                    Nie musi pan anui nikt inny w nic wierzyć. Poza tym nie wiem w co
                    miałby pan wierzyć lub nie w stosunku do moich wypowiedzi, bo nawet
                    ja nie napisałam, że bezkrytycznie wierzę w terapię Gersona (bo nie
                    wierzę bezkrytycznie), a moje wypowiedzi były tylko odpowiedzią na
                    pytania zadawane w wątku.

                    Co do pytań, które mi pan stawia, mnie sądzę, aby nie znał pan na
                    nie odpowiedzi. Ale...

                    koszt (dośc wysoki) pobytu w Meksyku nie jest tajemnicą i jest
                    oficjalnie podany na stronach Instytutu Gersona. Starać się o
                    przyjęcie można jedynie we własnym zakresie, o ile mi wiadomo; w
                    każdym razie ja pośrednikiem nie jestem :)))) I owszem, dzielę się
                    swoją wiedzą z pobudek altruistycznych (juz widzę złośliwy uśmiech
                    na pana twarzy)

                    Co do popularności tej metody i kliniki - metody alternatywne nie są
                    popularne z reguły. ludzie z reguły wierzą (i dobrze) często
                    bezkrytycznie (to mniej dobrze) we wszystko co mówi lekarz. a lekarz
                    rzadko ma dostateczną wiedzę o metodach alternatywnych. w Stanach i
                    Kanadzie popularne sa inne metody i kliniki o których w Polsce nie
                    mamy pojęcia, m. in. Klinika dr Castillo równiez w Meksyku, który to
                    lekarz praktykował swego czasu równiez u Gersona. Wiem bo mam
                    znajomych w Kanadzie, którzy interesują się medycyną, także
                    alternatywną.

                    podobnie ma się rzecz z pytaniem czy doktorzy w klinice są
                    onkologami. Szczerze powiedziawszy nie wiem i mało mnie to obchodzi.
                    Gerson też nie był onkologiem. Specjaliści z rzadka interesują się
                    metodami alternatywnymi, maja dośc metod własnych. Choć zdarzają się
                    wyjątki...


                    Nie rozumiem w jakim celu autor strony internetowej miałby podawać
                    publicznie swoje nazwisko, zwłaszcza, że nie oferuje rzadnych usług
                    (poza sprzedażą ksiązki), jedynie prowadzi strone informacyjną.
                    Kontakt z założycielem mozna nawiązać mailowo i prywatnie i to jest
                    dośc powszechna praktyka na róznych stronach internetowych.

                    Dziękuję

                    • 10.03.09, 20:47
                      glowa_do_gory napisała:

                      > Nie musi pan anui nikt inny w nic wierzyć. Poza tym nie wiem w co
                      > miałby pan wierzyć lub nie w stosunku do moich wypowiedzi, bo nawet
                      > ja nie napisałam, że bezkrytycznie wierzę w terapię Gersona (bo nie
                      > wierzę bezkrytycznie), a moje wypowiedzi były tylko odpowiedzią na
                      > pytania zadawane w wątku.

                      droga pani, podziwiam pani umiejetnosci literackie, tym niemniej prosilem o
                      konkrety i dlatego zadalem kilka pytan, na ktore jak widac stara sie pani znowu
                      nie odpowiedziec wprost w kilku, konkretnych zdaniach, tylko pani...kluczy.

                      >Co do pytań, które mi pan stawia, mnie sądzę, aby nie znał pan na
                      > nie odpowiedzi. Ale...
                      >
                      > koszt (dośc wysoki) pobytu w Meksyku nie jest tajemnicą i jest
                      > oficjalnie podany na stronach Instytutu Gersona. Starać się o
                      > przyjęcie można jedynie we własnym zakresie, o ile mi wiadomo; w
                      > każdym razie ja pośrednikiem nie jestem :)))) I owszem, dzielę się
                      > swoją wiedzą z pobudek altruistycznych (juz widzę złośliwy uśmiech
                      > na pana twarzy)

                      nie, droga pani. Na stronach Instytutu Gersona nie znalazlem kosztu pobytu
                      pacjenta w klinice, natomiast znalazlem koszt za szkolenie kolejnych *fachowcow*
                      od *leczenia terapia Gersona* ludzi ciezko chorych.

                      >I owszem, dzielę się
                      > swoją wiedzą z pobudek altruistycznych (juz widzę złośliwy uśmiech
                      > na pana twarzy)

                      ...to prosze pochwalic sie publicznie swoim nazwiskiem i podac mi pani adres, bo
                      chcialbymsie z pania spotkac osobiscie.


                      > Co do popularności tej metody i kliniki - metody alternatywne nie są
                      > popularne z reguły. ludzie z reguły wierzą (i dobrze) często
                      > bezkrytycznie (to mniej dobrze) we wszystko co mówi lekarz. a lekarz
                      > rzadko ma dostateczną wiedzę o metodach alternatywnych. w Stanach i
                      > Kanadzie popularne sa inne metody i kliniki o których w Polsce nie
                      > mamy pojęcia, m. in. Klinika dr Castillo równiez w Meksyku, który to
                      > lekarz praktykował swego czasu równiez u Gersona. Wiem bo mam
                      > znajomych w Kanadzie, którzy interesują się medycyną, także
                      > alternatywną.

                      alez pani sie znowu troszke mija z prawda, bowiem metody te sa znane,
                      zwlaszcza, ze np.terapia Gersona jest jak sami informuja na swojej stronie,
                      popularyzowana od ponad 90 lat.

                      Jak widac po ilosci lozek w meksykanskiej klinice, kontynentu amerykanskiego
                      jednak nie zawojowala, za to teraz probuje *podbic* inne *nieuswiadomine* narody
                      takie jak np. Polacy czy inne rownie
                      slabo *wyedukowane* pod *tym wzgledem narody* ( jak Wegrzy, Czesi, Slowacy,
                      Rosjanie...itp itd:)). Prawda???

                      To jest dopiero kasa !

                      Inne metody alternatywne rowniez sa doskonale znane, ale niestety nie ma do tej
                      pory ZADNEJ ktora leczylaby ciezkie schorzenia, nie mowiac juz o nowotworach.

                      Pisze pani, ze Klinika dr Castillo jest rowniez w Meksyku. A dlaczego akurat
                      tam? Nic to pani nie mowi?

                      A kto to jest w ogole ten *dr Castillo* skoro nie mozna zlalezc zadnej jego
                      publikacji naukowej, a na stronie jego kliniki nie ma informacji co leczy i jak
                      leczy?
                      Przedstawione sa tylko same swiadectwa *uzdrowionych* niczym tych
                      ktorym *pomogl* jednen z czesto na tym forum wymienianych szamanow.

                      Pani ma znajomych ktorzy intersuja sie medycyna alternatywna i ja tez takich
                      mam, ale co z tego ma niby wynikac?
                      Na tym forum niektorzy twierdza, ze maja znajomych ktorzy lecza na podstawie
                      analizy *czakramow* lub teczowki oka, ktore to metody wspolczesna medycyna uwaza
                      za powrot do sredniowiecza i co tak naprawde w gruncie rzeczy zadna medycyna
                      alternatywna nie jest.

                      > podobnie ma się rzecz z pytaniem czy doktorzy w klinice są
                      > onkologami. Szczerze powiedziawszy nie wiem i mało mnie to obchodzi.

                      taak??? malo to pania obchodzi? A piekarz lub hydraulik tez mogly pania leczyc z
                      nowotworu????

                      > Nie rozumiem w jakim celu autor strony internetowej miałby podawać
                      > publicznie swoje nazwisko, zwłaszcza, że nie oferuje rzadnych usług
                      > (poza sprzedażą ksiązki), jedynie prowadzi strone informacyjną.
                      > Kontakt z założycielem mozna nawiązać mailowo i prywatnie i to jest
                      > dośc powszechna praktyka na róznych stronach internetowych.
                      > Gerson też nie był onkologiem. Specjaliści z rzadka interesują się
                      > metodami alternatywnymi, maja dośc metod własnych. Choć zdarzają się
                      > wyjątki...

                      ....noooo, ja jednak nie wierze, ze pani jest az tak naiwna osobka
                      i nie wie jak bardzo wazna informacja jest nazwisko autora tej marketingowej
                      strony ktory podobno wyleczyl sie z nowowtworu metoda Gersona:)

                      Rowniez dziekuje, ale pozostaje nadal niedoinformowany przez pania.
                      • 11.03.09, 12:40
                        "Rowniez dziekuje, ale pozostaje nadal niedoinformowany przez pania."

                        to tak już zostanie, przyko mi, nie mam nic więcej do powiedzenia. Bez problemów
                        znalazłam koszt terapii Gersona na stronach Instytutu, potwierdziłam tą
                        wiadomość telefonicznie. Jeśli ktoś nie chce znaleźć to nie znajdzie.

                        Żałuję, że dałam się wkręcić w całą tę jałową dyskusję, każdy ma prawo do
                        swojego zdania, swoich poglądów, i może wierzyć w to co chce.

                        Dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

                        • 11.03.09, 14:19
                          skoro pani znalazla koszt terapii ba stronach Instytutu, to prosze chociaz
                          wkleic cytat na ten temat.

                          Mysle, ze pani wcale nie zaluje ze kontynuje z pania ta dyskusje.
                          Przeciez w koncu pani chyba jest zadowolona, ze ktos chce z pania w ogole na ten
                          temat tutaj dyskutowac i nie musi pani sama podrzucac tego watku na top tej grupy:)
                          • 16.03.09, 17:17
                            człowieku! powiedz jasno o co ci chodzi? czy uważasz, że poprzednia
                            osoba ma jakieś profity z namawiania do metody Gersona? czy masz
                            podstawy sądzić, że w Meksyku zajmują się jednym wielkim oszustwem?
                            a przede wszystkim jak możesz życzyć komukolwiek coś tak strasznego
                            jak tej pani? czytając twój tekst mam wrażenie, że masz zaciśnięte
                            zęby, po co? wyluzuj, każdy ma swój rozum i zrobi co zechce:)
                            • 16.03.09, 18:26
                              Dziękuję za posta powyżej, jedno tylko sprostowania NIE NAMAWIAM do metody Gersona (tym bardziej nie czerpię z tego profitów :D). Odpowiedziałam tylko na pytania, które pojawiły się w wątku, no i jak się okazuje źle zrobiłam

                              pozdrawiam wszystkich
                              • 16.03.09, 19:25
                                forum jest właśnie od tego aby dzielić się z innymi swoimi
                                doświadczeniami, nikogo się przecież nie zmusza do stosowania
                                jakiejś metody:). Ja od dawna korzystam z leczenia
                                niekonwencjonalnego, napotykałam na różne metody, bardziej i mniej
                                skuteczne, aktualnie czytam książkę o terapii dra Gersona i tylko
                                ode mnie zależy czy ją zastosuję a chętnie poczytam o tym co mają do
                                powiedzenia inni internauci.
                            • 16.03.09, 21:35
                              gra115 napisała:

                              > człowieku! powiedz jasno o co ci chodzi? czy uważasz, że poprzednia
                              > osoba ma jakieś profity z namawiania do metody Gersona? czy masz
                              > podstawy sądzić, że w Meksyku zajmują się jednym wielkim oszustwem?
                              > a przede wszystkim jak możesz życzyć komukolwiek coś tak strasznego
                              > jak tej pani? czytając twój tekst mam wrażenie, że masz zaciśnięte
                              > zęby, po co? wyluzuj, każdy ma swój rozum i zrobi co zechce:)


                              o milo mi:) Widze, ze pojawil sie kolejny nowy nick w tym watku:)

                              Ja i nie tylko ja, napisalem dosc jasno o co mi chodzi, ale skoro nie
                              zrozumialas to zapytam jeszcze jasniej: dlaczego probujecie w tak zalosny sposob
                              oszukiwac ludzi ciezko chorych?

                              • 17.03.09, 11:24
                                Wiesz, raczej to Ty nie zrozumiałeś o co chodziło tej osobie, z
                                którą tak złośliwie dyskutowałeś! Od tego jest forum aby podzielić
                                się z innymi swoim zdaniem lub informacjami na jakiś temat. A może
                                Ty działasz w obronie bardzo drogich i często nieskutecznych
                                konwencjonalnych metod leczenia i dlatego tak nerwowo bronisz
                                dostępu ludziom do innej wiedzy? Dajmy spokój! Wszyscy lepiej
                                poszukajmy sobie trochę radości bo złosliwość tylko może zaszkodzić:)
                                • 17.03.09, 13:40
                                  gra115 napisała:

                                  > Wiesz, raczej to Ty nie zrozumiałeś o co chodziło tej osobie, z
                                  > którą tak złośliwie dyskutowałeś! Od tego jest forum aby podzielić
                                  > się z innymi swoim zdaniem lub informacjami na jakiś temat. A może
                                  > Ty działasz w obronie bardzo drogich i często nieskutecznych
                                  > konwencjonalnych metod leczenia i dlatego tak nerwowo bronisz
                                  > dostępu ludziom do innej wiedzy? Dajmy spokój! Wszyscy lepiej
                                  > poszukajmy sobie trochę radości bo złosliwość tylko może zaszkodzić:)

                                  w ktorym miejscu bronie dostepu do tych nieskutecznych metod niekonwencjonalnych
                                  ktore tu reklamujecie? Mozesz mi to miejsce pokazac w moim tekscie?

                                  Jesli chodzi o zlosliwosc to nawet nie probuje sie z toba porownywac.

                                  Wiesz, ja gdybym byl chory na nowotwor, to po tych waszych zyczliwych i
                                  altruistycznych tekstach oraz po zapoznaniu sie ze strona ktora tu polecacie,
                                  uciekalbym od was gdzie pieprz rosnie.


                                  • 17.03.09, 13:51
                                    Hej! A co Ciebie sprowadziło na to forum? Jesteś lekarzem,
                                    farmaceutą czy robisz coś pokrewnego? Życzę szczęścia!
                                    • 17.03.09, 14:28
                                      gra115 napisała:

                                      > Hej! A co Ciebie sprowadziło na to forum? Jesteś lekarzem,
                                      > farmaceutą czy robisz coś pokrewnego? Życzę szczęścia!

                                      Dlaczego uparcie wekslujesz temat i nie odpowiesz szczerze i zyczliwie na
                                      pytania ktore w tym watku zadalem?
                                      No i badz uprzejma sama sie przedstawic kim jestes, skoro uwazasz, ze terpia
                                      ktora polecasz leczy nowowtwory.

                                      Przede wszystkim podaj swoje nazwisko i profesje ktora wykonujesz.

                                      Jestes onkologiem ? A moze sama chorowalas na nowotwor i sie wyleczylas ta
                                      reklamowana przez ciebie terapia niekonwencjonalna?
                                      A moze ktos z twojej rodziny sie wyleczyl ?

                                      Prosze wiec to udowodnic ale przedstawiajac dokumentacje medyczna,
                                      a nie zmuszac ludzi ciezko chorych do wierzenia jakiemus anonimowi,
                                      ktory zalozyl marketingowa strone internetowa i wypisuje literackie
                                      bajery.
                                      • 17.03.09, 17:55
                                        Gościu! Ale ty jesteś męczący, tragedia, jeden wielki chaos. Coś
                                        sobie uroiłeś, że ktoś coś reklamuje i bronisz tego jak oblężonej
                                        twierdzy. Rozmawiając z Tobą można nabawić się jakiejś choroby.
                                        Chyba, że Ci właśnie o to chodzi aby chorych ludzi było jak
                                        najwięcej! Daj na luz!
                                        • 17.03.09, 19:07
                                          gra115 napisała:

                                          > Gościu! Ale ty jesteś męczący, tragedia, jeden wielki chaos. Coś
                                          > sobie uroiłeś, że ktoś coś reklamuje i bronisz tego jak oblężonej
                                          > twierdzy. Rozmawiając z Tobą można nabawić się jakiejś choroby.
                                          > Chyba, że Ci właśnie o to chodzi aby chorych ludzi było jak
                                          > najwięcej! Daj na luz!

                                          Na takim poziomie to chyba na bazarze Rozyckiego kiedys dyskutowano, a nie na
                                          forum poswieconym medycynie alternatywnej.

                                          Jesli nie masz odwagi odpowiedziec na moje pytania, to prosze ludziom chorym
                                          glowy nie zawracac bredniami.
                                          • 19.03.09, 21:41
                                            A ja myslałam, że to jest forum o medycynie niekonwencjonalnej - terapii Gersona. Jak ktoś jest przeciw, to chyba powinien się udzielać na forum - Nie medycynie niekonwekcjonalnej. Mnie interesują posty ludzi, którzy się tym interesują, chcą zastosować, albo pytają o refleksje tych, którzy stosowali, a nie ... Nie warto odpowiadać ... To zabiera czas.
                      • 16.07.09, 13:20
                        > Pisze pani, ze Klinika dr Castillo jest rowniez w Meksyku. A dlaczego akurat
                        > tam? Nic to pani nie mowi?

                        a Tobie nic nie mowi ze metody alternatywne sa w USA nielegalne?
    • 26.03.09, 23:49
      Witam!
      ok 2 tyg temu zdiagnozowano u mojego ojca raka brodawki Watera. Miał to szczęście, iż nie stwierdzono u niego przerzutów i zakwalifikowano na zabieg chirurgiczny, który odbył się wczoraj. Usunięto mu 2/3 trzustki, dwunastnicę, część żołądka, niestety nie udało się w całości usunąć 'ścierwa', gdyż naciekał na jakieś ważne organy (tak naprawdę jeszcze nie do końca jestem poinformowany, gdyż nie mogę być przy ojcu w tym momencie), w każdym razie dalej czeka go chemia. Niestety czytałem, że w przypadku raka trzustki na niewiele się to zdaje.

      Czy może jest ktoś w stanie ocenić, czy w przypadku ojca można zastosować terapię Gersona (chodzi mi oczywiście o brak wyżej wymienionych organów) i ewentualne rokowania w takim przypadku.

      Jeśli ktoś posiada również doświadczenia z kliniką Terapii Gersona na Węgrzech bardzo proszę o informacje, gdyż tam postaram się ojca poddać leczeniu.
      Ogólnie wspomnę, że operację jego organizm zniósł bardzo dobrze i dziś był już w stanie tato spacerować odrobinę po oddziale pooperacyjnym.

      Za pomoc dziękuję.
      • 27.03.09, 14:43
        Witaj,

        ja kontaktowalam się z kliniką na Węgrzech ponieważ moja mama ma
        czerniaka. Najlepiej napisz do nich lecz przede wszystkim rządac
        będą wyników badań (oczywiście przetłuamczonych) i na tej podstawie
        ocenią czy moga twojego tatę tam przyjąć. My na razie nie
        zdecydowaliśmy się na wyjazd ze względu na koszty ale w przeciągu
        tygodnia rozpoczynamy terapie w domu. Jestem na etapie
        komplementowania wszystkiego i szukania warzyw organicznych co nie
        jest łatwe......i tanie.
        Na e-mail odpowiadają bardzo szybko, są bardzo życzliwi i gotowi do
        pomocy. A oto email: info@efa.t-online.hu

        Życzę szybkiego opanowania tego draństwa!
        • 02.04.09, 11:59
          Dzięki za informację.
          Mam nadzieję, że udało Wam się skompletować niezbędny sprzęt i odpowiedniej
          jakości produkty by zacząć z tym walczyć.
          Mam jeszcze jedno pytanko - w jaki sposób lub za pomocą jakich urządzeń
          uzyskujesz odpowiedniej jakości sok spełniający tak rygorystyczne normy
          przygotowania?
          Sukcesu życzę i dużo zdrówka dla mamy.
          PS. jeśli możesz zostawić kontakt do siebie byłbym bardzo wdzięczny.
          Krzysiek
          • 08.04.09, 20:13
            Witaj,
            przepraszam, że tak późno odpowiadam ale dużo się ostatnio działo i byłam
            rozdarta między pracą, domem, przedszkolem i szpitalem :-)
            Sprzęt zakupiliśmy
            taki:anastazja.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=111&Itemid=87
            + zwykła wyciskarka do ziemniaków (nie stać nas na droższy sprzęt więc radzimy
            sobie jak możemy) ale jest problem z warzywami. W moim mieście jest tylko 1
            dostawca owoców ekologicznych (sklep)-nie ma żadnego rolnika, ceny w sklepie są
            razy 3 niż "normalna" cena więc po podsumowaniu tego jest to dla nas za drogo bo
            wyszło ok.1.000 zł na miesiąc. Mama wyszła dzisiaj ze szpitala i stwierdziłyśmy
            że tylko z niektórych fragmentów diety Gersona skorzystamy: ograniczenie cukrów,
            soli, mięsa, lewatywy le trochę rzadziej i sok ale z warzyw i owoców
            "nieekologicznych" z targu. Nie wiem czy to coś da ale spróbujemy (coś trzeba
            robić).
            Mój nr gg:663445
            • 20.04.09, 22:51
              " TERAPIA DOKTORA GERSONA
              - lekarstwo na raka i inne choroby przewlekłe"
              książka
              www.terapiagersona.com.pl/ksiazka.html
              • 01.07.09, 13:05
                Sporo info o Terapii Gersona!
                www.vismaya-
                maitreya.pl/naturalne_leczenie_terapia_gersona.html :)
            • 20.04.09, 22:52
              • 01.07.09, 17:50
                poprosze o kontakt z osobami które zaczeły terapie. tweety00@@tlen.pl bądz gg 8099725 prosze o pomoc moja mam ma raka trzustki wierze ze t aterapia pomoze
    • 08.07.09, 11:11
      [b]Bardzo proszę o odpowiedź i pomoc!![/b]
      Przeczytałam większość postów na temat terapii Gersona, jednak
      nadal nie mogę znaleźć osoby , która osobiście przeszła tę terapię .
      Mam chorą mamę , choruje już od 9 lat i ciągle są przerzuty.
      Znaleźliśmy terapię Gersona i zstanawiamy się nad jej słusznością.
      Czy ktoś kto przeszedł terapię mógłby się podzielić informacjami na
      jej temat? Chodzi mi o skutki, o przebieg, koszty, atmosferę,
      samopoczucie , o wszystko co towarzyszy tej terapii, może ktoś miał
      styczność z nowo otwartym ośrodkiem w budapeszcie? Baardzo proszę o
      odzew , to dla nas bardzo ważne, może ostatnia deska ratunku , mój
      mail: joanna.szczepankiewicz@gmail.com , nr gg : 1682858
      --
      <green41>
      <U.Szczepankiewicz>
    • 09.07.09, 11:47
      Czy mogłabym doatać jakiś kontakt z kliniką na Węgrzech? gg 3439180
      --
      Chill haha ;)
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7af4649f3849ec9.html
      • 09.07.09, 15:08
        wszystkie namiary znaleźć można tutaj:

        www.terapiagersona.com.pl/linki.html
        • 09.07.09, 16:10
          ten link do instytutu jest zły, nie ma @ !!!
          poza tym nie wiadomo czy pisać tam po pl. czy ang.
          --
          Chill haha ;)
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7af4649f3849ec9.html
        • 09.07.09, 16:10
          A ktoś może wie ile kosztuje taka terapia w Meksyku albo na Węgrzech.
          Orientacyjnie. 10 000 czy 100 000 ? O_o
          --
          Chill haha ;)
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7af4649f3849ec9.html
          • 09.07.09, 20:49
            podaję maile do Instytutu gersona. pisać należy po ang.

            info@gerson.org
            dake@gerson.org

            mail do kliniki na Węgrzech -

            info@efa.t-online.hu (ja pisałam na ten mail kilka miesięcy temu i dostałam odpowiedź) Pisać można po ang, niemiecku lub węgiersku :)

            koszty pobytu w Meksyku są wyskoie chyba ok 7 tys dolarów za tydzień (nie pamiętam dobrze). Turnus trwa 3 tygodnie
            • 09.07.09, 22:05
              7 tyś za tydz. to nie tak źle jeszcze. wczasy all in. prawie tyle samo kosztują
              teraz.
              Ale ja bym do Meksyku mamy nie puściła. Jeszcze jakąś świńską przywiezie. W grę
              wchodzą tylko Węgry. Może tańsze bedą ;)

              No jak to wygląda? Jedzie chory na 3 tyg. Pije soczki i ma lewatywki i wraca
              zdrowy? Na zawsze, czy jakoś się powtarza? Kurczę jakoś zbyt piękne żeby
              uwierzyc, ale spróbować nie zaszkodzi...
              Ciekawe jak tam z lewatywkami w raku jelita - kawa do woreczka? ;)
              --
              Chill haha ;)
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7af4649f3849ec9.html
              • 09.07.09, 23:04
                no nie, tak rózowo nie jest że 3 tyg i zdrówko. Terapia jest strasznie pracochłonna i długotrwała... ale gdy walka toczy się o życie...

                3 tyg to dopiero poczatek terapii - człowiek wdraża się i najtrudniejsze momenty przeżywa pod okiem specjalistów. A później trzeba to kontynuować w domciu - bagatela - 2 lata przy nowotworach. I Terapia Gersona to nie tylko "soczki i lewatywy" ale rónież sporo suplementów. Poza tym nie wolno stosować (nawet do mycia) wody chlorowanej, należy wymienić plomby amalgamatowe itp., itd. Niesamowity rygor jeśli chodzi o plan dnia. Polecam zakup książki ukazała się po Polsku - wszystko jest dokładnie wyjaśnione.

                Z meksykiem jest o tyle dobrze, że z chorym może jechać opiekun (nawet jest to wskazane) i - co ważne - nie płaci dodatkowo (oczywiście w menu jest tylko wikt gersonowski).

                Na Węgrzech przyjmują tylko chorych w początkowym etapie choroby - przynajmniej tak było kilka miesięcy temu. Ale najlepiej samemu się zapytać.
                • 10.07.09, 05:56
                  Rece opadaja ...

                  glowa_do_gory napisała:

                  > no nie, tak rózowo nie jest że 3 tyg i zdrówko. Terapia jest
                  strasznie pracochł
                  > onna i długotrwała... ale gdy walka toczy się o życie...

                  STRASZNIE PRACOCHLONNA I DLUGOTRWALA ...
                  i te podroze ...
                  no i te koszty ...

                  Noz sie w kieszeni otwiera:(:(

                  Powodzenia w dalszym bredzeniu i sprzedawaniu falszywywch nadziei
                  nie zycze. O zle intencje nie podejrzewam, ale zycze przetrzezwienia.

                  Terapia Gersona ... moj Boze ...
                • 10.07.09, 09:30
                  • 10.07.09, 14:04
                    Cóż zawsze można próbować samemu. terapia jest dokłądnie opiasna w książce, według mnie nikt nie sprzedaje fałszywych nadziei - każdy próbuje na własną odpowiedzialność.

                    jeśli chodz o koszty robienia terapii w domu - to oprócz jednorazowego zakupu wyciskarki do soków koszty są porównywalne do tzw. "normalnego życia" - bo co - warzywa (tyle, że muszą być ekologiczne), kawa kilka suplementów - i tak łądujemy w siebie witaminy i inne rzeczy.

                    Tak więc koszty terapii w domu nie są b. wysokie moim zdaniem - obliczaliśmy niegdyś dla naszych potrzeb. A czy działa to nie wiem, nie robiłam, choć znam jedną osobę, która twierdzi, że działa.

                    • 10.07.09, 14:07
                      a co do "opadania rąk" - mnie by opadły, gdyby ktoś mi powiedział, że za 3 tyg chory na zaawansowaną chorobę nowotworową będzie zdrowy. To, że terapia trwa tak długo i wymaga po prostu zmiany stylu życia, osobiście skłoniły mnie do zastanawiania się, że może coś w tym jest.
                      • 10.07.09, 14:58
                        dostałam oficjalną odp.

                        ciekawe ile w Meksyku..
                        --
                        Chill haha ;)
                        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7af4649f3849ec9.html
                        • 10.07.09, 15:00
                          Kase biorą jak wyleczą.. Ciekawe jak to sprawdzą? Otworzą i pooglądają wnętrzności?
                          --
                          Chill haha ;)
                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7af4649f3849ec9.html
                          • 10.07.09, 20:52
                            Klinika Gersona znajduje sie przy samej grancicy z USA,po stronie
                            amerykanskiej jest San Diego, odbieraja z lotniska i zawoza do
                            kliniki,personel w wiekszosci amerykanski,w Tijuanie jest duzo wiecej
                            klinik ktore stosuja "leczenie" podobne lub takiesamo
                            "leczenie".Mieszkalem w San Diego pszez ponad 10 lat i mialem kolezanke
                            naturopatke ktora wspolpracowala z klinika Gersona i twierdzila ze maja
                            dobre rezultaty ale nigdy nie twierdzila ze 100% czy 9o% ludzi wyszlo z
                            choroby
                            • 13.09.09, 22:43
                              bo i nie 100% wychodzi z choroby, ale wyniki pzrezywalnosci w stosunku do
                              leczenia onkologicznego sa i tak piorunujace!
                              poza tym przezywalnosc pacjentow w lekarskim leczeniu chemioterapia i
                              radioterapia jest liczona do 5 lat po leczeniu, wiec jak ktos pzrezyje 5 lat i
                              umrze miesiac pozniej to jest traktowany jako uzdrowiony, a jest uzdrowiony i
                              martwy naprawde...
                              w terapii Gersona sa osoby po leczeniu dieta witarianska i lewatywa z kawy -
                              liczone sa ponad 5 lat kto przezywa od terapii.

                              najlepiej stosowac profilaktyke a nie czekac na alarm i ostatni dzwonek, az
                              organizm zostanie zaatakowany przez choroby...
                              czemu ludziska sa tacy głupi, nie rozumieja, ze wlasnie jedzenie jest lekarstwem
                              kazdego dnia, od dziecka, i kiedy jada sie fast-food, cola, papierosy, mieso,
                              nabial, maczne, cukier, smazone i gotowane jedzenie ponad 51% kazdego posilku
                              kazdego dnia, to sami prosimy o choroby!
                              lewatywy profilaktycznie zawsze warto robic, ale kawa nie moze byc ta ze sklepu
                              bo jest zanieczyszczona...

                              • 16.09.09, 13:15
                                Zgadzam sie z toba w calosci,moze bym dodal jeszcze wysilek fizyczny
                                n.p joga, ze zdrowa dieta i oczyszczaniem organizmu (sauna
                                parowa,lewatywy) czyni cuda.Kawe z upraw ekologicznych mozna kupic
                                rowniez w Polsce.Najlepsza do do tego celu jest tak zwana kawa
                                zielona (odmiana kawy),tej w Polsce nie widzialem,moze sie myle?Nie
                                czekajmy jak chorobska sie przyplacza,profilaktyka,czyli zdrowy tryb
                                zycia!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.