Terapia Gersona, leczenie raka FILM !!!!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Koniecznie obejzyjcie. Super film i nadzieja dla nieuleczalnie chorych.
    O gersonie zreszta i jego super prostej terapii mozna sporo znaleźć w sieci.

    Tu jest film. Trwa 1,5 godziny. Wlasnie skonczylam go ogladac:

    video.google.com/videoplay?docid=6169050139483021263
    • Film jest zrobiony na typowym scenariuszu o odkrywcy Anry.To dla mnie zwykły
      bajer-forsa -frajer, tak jak sok Noni,Ukrain,Amygdalina itp.itd.Trzeba mieć raka
      ,żeby zabierać głos!

      --
      Olaf
      • Niekoniecznie raka, to terapia rowniez na inne choroby. A tak na marginesie: w
        filmie pokazano ze Klinika Gersona stosuje równiez Amygdaline, zioła itp. Aby
        terapia dzialala musi byc złozona. Samo Noni nie wystarczy, wiec łatwo
        powiedziec ze nie działa. Zastanawiajace jest po co rząd zakazywałby
        nieskutecznej terapii. Odpowiedz sobie sam. Napewno nie ze wzgledu na dobro
        pacjenta.
        • > powiedziec ze nie działa. Zastanawiajace jest po co rząd zakazywałby
          > nieskutecznej terapii. Odpowiedz sobie sam. Napewno nie ze wzgledu na dobro
          > pacjenta.

          Zeby ten nie tracic czasu i pieniedzy: np w wypadku czerniaka ważne
          sa nawet pojedyncze DNI (sic!).

          Jesli chodzi o noni i inne MLMy, to wierz mi ze jestem adminem
          juz od dawna i jak tylko widze jakiegos akwizytora tych produktow
          to od razy mam chęć dzwonic na prokurature. To taki odruch u mnie,
          a odruchy trzeba wyrabiać często i gęsto ;)

          pozdr

          PS Wprawdzie jestem adminem, ale w tym watku chcialem tylko podzielic
          sie informacjami, jakimi dysponuję.


          --
          Tu jeździ Are
          • Nie denerwuj sie :) ja nic nie sprzedaję. Pasjonuje mnie medycyna naturalna i tyle.
            • moja ciocia miala raka piersi. z przezutami.
              pojechala do Tihuany na 4 tygodnie na terpie Gersona, potem kontynuowala w domu
              kolejny miesiac. Po tym czasie nie bylo sladu raka w jej organizmie. nikt nie
              wprowadzi takiej terapii bo z tego nie ma kasy, firmy farmaceutyczne by padly
              wraz z cala onkologia.
              • cześć,przeczytałam przed chwilką twojego posta na forum i pozwoliłam sobie
                napisac,poniewaz mój tata od dwóch tygodni zmaga sie z rozległym rakiem
                płuc,nadnerczy i kręgosłupa.lekarze prawie nie daja szans.szukam wlaśnie
                osob,które mialy stycznosć z terapia gersona,aby dowiedziec się na jakich
                zasadach mozna dostać sie do szpitala w Meksyku,jakie są
                szanse,koszty,procedury.Piszesz,ze Twoja ciocia była tam i czuje sie dobrze,Będę
                bardzo wdzięczna za informację.jesli masz ochotę w celu lepszej rozmowy podaję
                numer gg 652667
                Pozdrawiam,Edyta Rosłan
              • Witaj,
                ja rownież jestem zainteresowana terapią Gersona. Moja mama ma
                czerniaka. Napisz proszę jak wygląda procedua dostania się do
                kliniki w Meksyku (lub Węgry-bliżej). Chcialabym aby mama zaczęła
                stosować ją w domu lecz nie wiem od czego zacząć, i co z sokami, jak
                Twoja ciocia je sporządza (czy ma specjalną prasę polecaną przez
                Gersona czy może znasz jakąś tańszą metodę)?? Bardzo proszę o jakieś
                wieści-oczekując z niecierpliwością Agnieszka
                • Cześć,

                  właśnie jestem w trakcie procedur załatwiania przyjęcia chorej osoby
                  do kliniki w Meksyku. Jeśli chodzi o Węgry, to oni biorą na terapię
                  tylko lekko chorych (w pierwszej fazie rozwoju choroby), więc
                  lepiejod razu starać się o przyjęcie do Meksyku - chociaż to centrum
                  na Węgrzech zakłąda kobieta, która 20 lat temu wyleczyłą się z
                  czernika włąśnie metodą Gersona - więc można próbować.
                  Pierwszym krokiem jest napisanie maila (po ang) z krótkim opisem
                  sytuacji i z prośbą o przesłanie formularzy. Wszystkie adresy i
                  wiele potrzebnych informacji znajdziesz na stronie
                  www.terapiagersona.com.pl
                  Już teraz można zacząc tłumaczenie wyników wszystkic badań na język
                  angielski, gdyż wymagają przesłąnia wszystkich badań, historii
                  choroy, itp; dokłądne instrukcje otrzymasz od nich w odpowiedzi na
                  Twojego maila
      • Ukrain to nie lek tylko BAD (biologiczno aktywny dodatek) do diety.

    • Mam ksiazke o terapii Gersona i wedlug mnie jest interesujaca.Czy
      moze komus zaszkodzic picie sokow z organicznych warzyw i owocow,
      lewatywy,kapiele sloneczne itd.Oczywiscie nie proponowalabym
      stosowanie jakiejkolwiek terapii alternatywnej zamiast leczenia a
      tylko jako dodatkowy bardzo wazny element leczenia.Z pewnoscia moga
      ja stosowac osoby ,ktorych leczenie polega na tak zwanej
      obserwacji.Dla pacjentow, ktorzy slysza od lekarza bedziemy to
      obserwowac tego rodzaju terapie sa zbawienne.Jesli nie
      pomoga to na pewno nie zaszkodza.Nie wyciagaja pieniedzy z kieszeni
      zdesperowamych pacjentow na cudowne specyfiki.Nie promuja cudownych
      lozek, butow i tak dalej.Zblizona do tej terapii jest metoda
      stosowana w Instytucje Hippokratesa w USA.Ten watek jest ciekawy,ale
      obawiam sie,ze wiecej glosow bedzie na walkowanie tematu-
      uzdrowienie poprzez trzymanie rak przez kilka sekund przez
      bioenergoterapeutow. Powazne podejscie do choroby wymaga duzej
      samodyscypliny, a to nie jest wsrod chorych popularne.Dobrze ,ze
      Fala9 zamiescilas ten watek.
      • Mam ksiazke o terapii Gersona i wedlug mnie jest interesujaca.

        Gdzie ja kupilas? tez bym chciała. Pewnie nie jest polskojezyczna prawda?

        Oczywiscie nie proponowalabym
        > stosowanie jakiejkolwiek terapii alternatywnej zamiast leczenia a
        > tylko jako dodatkowy bardzo wazny element leczenia.Z pewnoscia moga
        > ja stosowac osoby ,ktorych leczenie polega na tak zwanej
        > obserwacji.

        Sek w tym ze aby sie odtruc musisz odstawic leki chemiczne. Wiec albo Gerson
        albo tradycyjne leczenie.
        I jeszcze jedno. W szpitalu Gersona wyciagaja ludzi nawet z agonii (wiem od
        kogos kto tam sie leczył i zna te klinikę) wiec to nie sa tylko przypadki do
        obserwacji, ale raczej wiekszosc takich które medycyna dawno pogrzebała.
        Z tego co wiem to jedyna sprawdzona naukowo metoda leczenia, choc wiele innych
        dziala na tej samej zasadzie np. Terapia dr. Budwig. Klinika Paracelsus w
        szwajcarii tez dziala podobnie.

        Zamiescilam ten watek bo uwazam ze brakuje nam wiedzy w wielu dziedzinach,
        szczególnie jesli chodzi o nasze zdrowie. A jak czlowiek nie ma wiedzy to daje
        sie latwo "wciagnac" w rózne teoretycznie cudowne leki. Wydaje mi sie ze przy
        raku terapia musi byc skojazona czyli wyrównanie równowagi kwasowo-zasadowej a
        co za tym idzie silna aktywacja układu immunologicznego i koniecznie detoks,
        który na odpornosc równiez wpływa.
      • chciałabym jeszcze dodac ze zgadzam sie z tym co napisałas o samodyscyplinie.
        Niestety wiekszosc ludzi wolałoby dostac cudowna pigułke i zapomniec o chorobie.
        A tak sie nie da. Leczenie to ciezka praca i wymaga wysiłku, a nie tylko
        biegania po recepty i zwalania odpowiedzialnosci za zdrowie na lekarza.
        • Ksiazke mam w jezyku angielskim .Jest kilka innych wartych
          przeczytania ,niestety tez po angielsku.Szkoda, ze nie zostaly do
          tej pory przetlumaczone na polski.Wspomnialam juz o Instytucie
          Hippokratesa zalozonego przez Ann Wigmore. To ona rozpropagowala
          leczenie kielkami,sokiem z kielkow pszenicy ,picie
          rejuvenation.Prace w tym zakresie nadal prowadzi Viktoras
          Kulvinskas.Napisal kilka swietnych ksiazek, w tym"Survival into the
          21 Century".Ucieszylam sie widzac Twoj watek, bo niestety ogolnie
          jestem bardzo rozczarowana watkami na tym forum.Kiedys nawet o tym
          pisalam.Te wieczne pytania o dobrego bioenergoterapeute albocos w
          stylu napisz do mnie to ci podam recepture.Innym przykladem oferta
          chyba jaga czy cos w tym stylu- znam lekarstwa na kazde chorobe ,ale
          potrzebuje pieniedzy.Z pewnoscia gdyby stwierdzono u mnie agresywna
          postac raka np,rak trzustki wobec ,ktorego medycyna konwecjonalna
          jest bezradna pozostalabym przy medycynie alternatywnej. Niedawno
          ukazala sie ksiazka"Crazy,sexy cancer".Napisala ja mloda dziewczyna,
          u ktorej stwierdzono 24 guzy.Stosuje ona makrobiotyke i zasady
          Instytutu Hippokratesa.Jest nawet film o jej leczeniu.Dodatkowo
          uprawia joge i medytuje. Podobno rak sie nie rozprzestrzenia.Ja
          naleze do grupy osob zwiekszonego ryzyka zachorowania na raka stad
          to moje obsesyjne czytanie wszystkiego co mozliwe.
          Chcialabym sie mylic piszac,ze za duzo osob nie odpowie na ten
          watek.Niestety wiekszosc piszacych na tym forum oczekuje latwych
          kuracji a najlepiej aby pomogdlo machania nad nimi rekami jakiegos
          cudotworcy.Troche sie rozpisalam. Pozdrowienia.
            • To dobra wiadomosc,ze mozna kupic te pozycje w jezyku
              polskim.Szkoda,ze nie ma wiekszego zaintereso9wania tym
              watkiem.Gerson sie kojarzy glownie z leczeniem raka,ale jego i inne
              podobne metody mozna stosowac we wielu schorzeniach.Jesli chodzi o
              raka to czytalam,ze okolo 50% zachorowan ma podloze deficytu enzymow
              i pierwiastkow,niestety reszta przyczyn zachorowania pozostaje
              ciagle tajemnica no i nie sposob wyeliminowac wszystkie czynniki
              wspomagajace raka jak np.promieniowanie czy srodki chemiczne tak
              wszechobecne w naszym zyciu.
            • Tu jest ksiazka pt " nietoksyczne metody leczenia nowotworów" ale to nie jest
              ksiazka Gersona (co prawda opisuje te terapie).
              A moze ja źle szukam ??
              • 24.02.08, 12:22
                Dlaczego Cię wywalili z Nowotwory-damy radę?Czy to Ty proponowałeś tez BSM?
                --
                Olaf
                • 25.02.08, 09:18
                  coz metoda Gersona to terapia niefarmakologiczna, a ze takie terapie na forum
                  "nowotwory" nikogo nie interesuja i z załozenia informacje podawane maja byc
                  tylko na temat klasycznego leczenia, wiec moj watek usunieto i i tak sie dziwie
                  ze byl az jeden dzien.

                  A metoda BSM tonie ja :) nawet tego dokładnie nie znam.

                  A swoja droga troszke ubolewam nad tym ze moj watek skasowano. Wiem ze medycyna
                  naturalna w wiekszosci to żerowanie na niewiedzy i wyciaganie pieniedzy i trudno
                  wyciagnac wartosciowe informacje z potoku smieci. I nie dziwie sie wiec ze
                  ludzie maja sceptyczne podejscie. Ale w wypadku raka nie sprobowac terapii ktora
                  zaszkodzic nie moze (bo od soku i lewatyw nikt jeszcze chyba) nie umarl, to dla
                  mnie jest niepojete. Tym bardziej ze nikt tu nie mowi: kup cudowny preparat za
                  300 zł. Apropos kawy. Moja ciocia pracuje w instytucie badawczym w Szwajcarii.
                  Pracuje tam na wydziale ginekologii z ciezkimi przypadkami, rowniez raka. Mowila
                  mi ze stosuja tam wyciagi z kawy do zwalczania silnych bólów, po zabiegach itp,
                  ale nie w postaci lewatyw tylko w postaci wlewów dozylnych. Cos w tym musi byc
                  prawda?
          • A z osiagnieciami Medycyny Komorkowej dr Ratha na polu chorob nowotworowych sie
            juz zapoznalas? Poooooolecam:) i pozdrawiam
          • Bardzo chcialabym zdobyc ksiazke o terapii Gersona po angielsku. Nie
            moge czekac do pazdziernika na publikacje po polsku. Terapie
            zaczelam, wspolnie z ojcem i potrzeba mi wiecej szczegolowych
            informacji. Dziekuje za pomoc! Agi
      • Szukam osob ktore w tej chwili w POlsce LECZA SIE TERAPIA GERSONA.
        Ja, zupelnie zdrowa, mloda osoba, zaczelam wspolnie z moim chorym na
        raka nerki ojca DOPIERO TYDZIEN TEMU. Chcielibysmy nawiazac kontakt
        z osobami, ktore przynajmniej zaczely. Nie tylko ogladajac film.
        Ciekawe, czy to takie trudne przyznac sie, ze kogos stac na taka
        dyscypline? Agi
    • O to naprawde szkoda, ze twoj post zostal usuniety z
      forum "Nowotwory-damy sobie rade",ale jak slusznie zauwazylas tam sa
      umieszczane posty o konwencjonalnym leczeniu.Ja mialam ochote
      otworzyc tam watek o leczeniu raka i innych chorob dietetyka:
      makrobiotyka,Gersona, metoda Instytutu Hippokratesa , ziolami
      wspomagajacymi funkcje organizmu, masazami itd,ale akurat trafilam
      na straszna pyskowke dot.Liiany czy Liinyi ...zrezygnowalam.Akurat
      diete uwazam za baze wyjsciowa do pozostalego leczenia.Zupelnie nie
      rozumie dlaczego aprobuja tam medode Simona-wizualizacje ,a nie
      diety.Sama zreszta widzisz ,ze mialam racje,iz ludzie wola
      przerzucac na jalowym biegu argumenty X bioenergoterapeuta jest
      dobry czy zly.A gdy mozna juz naprawde cos zrobic to im szkoda
      czasu,bo przeciez nie mowimy tu o zadnych pieniadzach tylko
      drastycznym zmianie stylu zycia.Niemniej jeszcze raz dziekuje ci za
      ten watek.Dla mnie jest odzywczy.Jest tyle wspanialych metod
      medycyny naturalnej a na tym forum w kolko jedno i to samo.Przesylam
      pozdrownienia.
      • Nie musisz mi dziekowac za ten wątek :) uznalam ze go zaloze bo temat jest
        bardzo wazny. Mnie jest rowniez bardzo milo ze ktos mnie tu nareszcie prawidłowo
        ocenił. Nie mam zadnego interesu w tym aby dzielic sie informacjami ktore
        znalazłam. Po prostu uwazam ze ludzie maja rozne kłopoty zdrowotne i czesto
        szukaja alternatyw dla medycyny tradycyjnej.

        Ja zainteresowalam sie naturalna medycyna juz 3 lata temu i ciagle widze ze nie
        wszystko jeszcze rozumiem. Ciagle cos mnie zaskakuje. Np. wczoraj przeczytałam
        artykuł o diecie metabolicznej i zdziwiło mnie tam stwierdzenie ze pokarmy
        roslinne sa kwasotworcze a zwierzęce alkalizuja. Szok, do tej pory wszedzie
        czytalam inaczej. Coz znow bedzie trzeba kupic pare ksiazek.:))
        A tak wogole to ja tez diete uwazam za punkt wyjscia, do tego oczyszczanie
        organizmu. O instytucie Hipokratesa nie slyszalam ale za to dobrze znam metody
        kliniki Paracelsus w szwajcarii. Lecza tam raka tak jak szpital Gersona. Dluzszy
        czas bylismy w kontakcie z ta klinika i stad wiedza.
        Pozdrawiam serdecznie
        • Moze napiszesz cos wiecej o Instytucie Paracelsusa.Wartosciowych
          informacji nigdy za duzo.Mam nadzieje ,ze sie nie zniechecisz do
          pisania na forum. Ja najbardziej nie znosze odzywek trolli.Osoby nie
          majace najmniejszej wiedzy w zakreie podstawowym zawsze musza
          zabrac glos,bo uwazaja,ze wiedza w takich tematach jest
          niepotrzebna.Chociaz zawsze ignoruje te wpisy to jednak mnie
          denerwuja.Szkoda tez ,ze osoby,ktore korzystaja z pewnych rad nie
          napisza potem czy im pomogly,jakie mialy problemy itd. Chociaz jakis
          czas temu na tym forum radzilam komus jak sie pozbyc gradowki i milo
          mi bylo,gdy osoba ta napisala, ze moja rada pomogla.
          Jesli chodzi o Instytut Hippokratesa to oni lecza organicznymi
          warzywami i owocami,kielkami,sokiem z pszenicy.Ich potrawy sa surowe
          lub bardzo krotko gotowane.Oczywiscie lewatywy,ale preferuja glownie
          ze swiezym sokiem z kielkow pszenicy.
          Moj maz obejrzal film o terapii gersona z bardzo duzym
          zainteresowaniem.On lubi stosowac to co przygotuje,ale nie chce
          wiedziec dlaczego to robie.Mowi,ze juz wystarczajaco obrzydzilam mu
          niektore rzeczy i przeze mnie od kilku lat nie je
          parowek,wolowiny,cieleciny oraz zaprzestal uzywania mikrofalowki(to
          tylko takie drobne przyklady)
          Czy mozesz napisac jakie sa twoje ulubione ksiazki o medycynie
          naturalnej.Pochwale sie,ze moja domowa bibloteczka jest naprawde
          duza,ale glownie w jezyku angielskim.
          Acha, wlasnie znalazlam informacje,ze jest do kupienia w jezyku
          polskim ksiazka"Suger blue.Zniewoleni przez cukier"Williama
          Dufty.Skoro masz juz ksiazke "Mleko cichy zabojca" to mysle,ze
          kupisz te o cukrze.Warto. Pozdrowieniqa.
          • Rozmawialismy z klinika Paracelsus pod katem leczenia raka trzustki i ich
            terapia jest bardzo złozona, za kazdym razem dostosowana indywidualnie do pacjenta.
            W kazdym razie ich dzialania skupiaja sie na przywroceniu prawidłowej równowagi
            kwasowo-zasadowej, co w ciagu 3 tygodniowego pobytu poprawia sie o około 30-50%.
            Podstawa jest dieta: bardzo podobna do gersonowskie wiec cos w tym musi byc.
            Dieta weganska bez miesa mleka nabiału cukru, całej chemii itp. Z tłuszczy tylko
            olej lniany. Dodatkowo hydrokolonoterapia.
            Pozatym juz pod katem samego leczenia raka i wzmacniania systemu immunologicznego:
            tlenoterapia
            podawanie w iniekcjach preparatów z jemioły (ostrzykiwanie guza)
            terapia energetyczna
            podawanie chyba dozylnie kwasu mlekowego
            hipertermia

            Wiem ze stosuja tez leki izopatycne, ale o tym nam akurat lekarz nie wspominał i
            ozonoterapię.
            Pacjenci sa leczeni ambulatoryjnie tzn, nie leza w klinice a przychodza
            codziennie na wyznaczone zabiegi i posiłki.
            Wiekszosc terapii prowadzonych w Paracelsusie opisano dobrze w ksiazce Paula
            Mohra "Choroby nowotworowe"
            To bardzo fajna ksiazka o niekonwencjonalnych metodach wspomagania walki z rakiem.

            Ja osobiscie mam bardzo duzo ksiazek z dziedziny medycyny naturalnej.
            Moje ulubione to chyba ksiazki Tombaka, jakos najbardziej do mnie przemawiają.
            Ale mam tez inne ciekawe. Aktualnie czytam ksiazki Józefa Słoneckiego. Ale
            numerem jeden dla mnie jest Christine Maggiore: " A co jesli wszystko co wiesz o
            AIDS to nieprawda" To nie dotyczy medycyny naturalnej a raczej tego jak jestesmy
            manipulowani na kozysc koncernów farmaceutycznych. Polecam goraco. Ksiazka
            zawiera prawde o fenomenie socjologicznym o nazwie AIDS. Popartą 249 pozycjami
            literaturowymi.
    • Super że jest taki film. I dziwie sie tym an forum z nowotoworami ze nie są
      zainteresowani.
      • 29.02.08, 12:22
        Zawsze te wszystkie kuracje kończą sie pogrzebem i to bardzo szybko. Na
        prawdziwe leczenie jest bowiem już za późno. Jeszcze jedno jak kiedyś pierdoło
        jedna z drugim sam/a/ zachorujesz na skorupiaka to niech Ci się przypomną te
        zbawienne rady.
        • 29.02.08, 12:38
          Ciekawe skad o tym wiesz, ze wszystkie takie kuracje koncza sie pogrzebem. Znam
          osobiscie 5 osób które wyszły z raka leczac sie alternatywnie, z czego jedna
          jest po terapii gersona. Jedna z nich jest juz ponad 20 lat po wyleczeniu raka
          trzustki (nieoperacyjnego). Szok prawda? :))) I zareczam ze do pogrzebu ma
          jeszcze daleko.
          • czy mozecie mi wiecej napisac o tej klinice Paracelsus? jakis link?
            dzieki
            J.
            • 04.03.08, 15:08
              Cos wiecej o klinice napisalam wyzej. Podaje linka: www.paracelsus.ch
              Ale mozna zadzwonic i wszystkiego sie dowiedziec, lub napisac maila. Bardzo mili
              ludzie tam pracuja.
          • 15.08.08, 15:00
            Chcialabym kontakt do osob, ktore WYLECZYLY sie terapia Gersona.
            BARDZO! Agi
          • 22.02.09, 13:02
            Słuchaj Fala ,czy jak tam masz.No pomyśl logicznie. Wydaje mi się ,że jesteś już
            dużym chłopcem.
          • 02.07.10, 08:12
            Pisałaś że osoba z nieoperacyjnym rakiem trzustki pokonała chorobę
            proszę daj mi znać czy tylko poprzez terapię Gersona czy stosowała coś
            jeszcze? To jest bardzo ważne dla mnie proszę o informację na maila:
            olgagutowska@stbs.pl
          • szukam pilnie pomocy, żeby rozpocząć terapię Gersona i nie zaszkodzić. Bardzo proszę o kontakt, ponieważ mam kilka spraw do wyjaśnienia. Mój apel dotyczy Fali oraz osób, które miały styczność z chorymi leczącymi się Gersonem.
            • Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami. Proszę o pozostawienie adresu e-mail.
              • kluseczka456 napisała:

                > Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami. Proszę o pozostawienie adresu e-ma
                > il.
                Witaj Kluseczko :) Mam na imię Małgorzata. Mój adres: owenkot@gmail.com Rozpaczliwie poszukuję suplementów do terapii. Potrzebne są szybko, a sprowadzanie zza granicy trwa długo.
                Dzięki za odzew, pozdrawiam.
                MM
              • Byłabym wdzięczna za wszelkie możliwe informacje na temat terapii Gersona.Od czego zacząć ????? Mam chorą mamę ,której lekarze nie mogą już pomóc i dlatego zwracam się do Ciebie o pomoc w uzyskaniu szerszej wiedzy i ewentualnych źródeł jej czerpania: mój e-mail safina4@wp.pl

                Dziękuję i pozdrawiam
              • bardzo prosze o mejl i podzielenie sie doswiadczeniami.
                Moj tato ma raka trzustki i wedlug rokowan lekarzy nie powinien zyc dluzej niz 10 miesiecy po operacji wyciecia dwunastnicy i czesci trzustki.
                Mija juz prawie 5 rok od operacji i tato przeszedl juz 2 serie chemii (pierwsze zostala podana 3,5 roku temu i trwala 10 miesiecy a druga mniej efektowna ciagnie sie juz 6 miesiac ale zostanie przerwana bo bezskuteczna tym razem).
                Niestety ostatnio pojawily sie przerzuty i lekarz stwierdzil, ze chemia nic tu juz nie pomoze.

                Czytalam o roznych terapiach niekonwencjonalnych jak metoda Gersona (picie swiezo wycisnietych sokow z owocow i warzyw oraz lewatyw z kaw) oraz innnych kuracji polegajacych na leczniczych mocach ziol.

                Spedzilam kilka dni na internecie ( noce tez) w poszukiwaniunajlepszej metody ktora moze pomoc mojemu tacie i jest tyle informacji, czasami samo wykluczajacych sie, ze juz sama nie wiem czy polegac na samej witaminie B17 i supplementach czy sprobowac metody Gersona.
                Udalo mi sie ustalic, ze Garson nie pomaga na raka trzustki szczegolnie po przebytej chemii, a to wlasnie sytuacja mojego taty, wiec juz sama nie wiem co robic..
      • voyager.mario napisał:

        > Super że jest taki film. I dziwie sie tym an forum z nowotoworami
        ze nie są
        > zainteresowani.

        Mój ulubiony cytat z Russella:

        "Większość ludzi wolałaby raczej umrzeć niż pomyśleć. I tak zresztą
        robią".

        Pozdrawiam :D

        ps. można by to uznać za rodzaj naturalnej selekcji, pozytywnej -
        przeżywają ludzie którzy używają mózgu :P
    • Aha, jedyna metoda naturalna którą zbadano. O badaniu można poczytać
      na MedLine - słowa kluczowe to "cancer" "gerson" "melanoma". Badanie
      było kontrolowane, medycyna uznaje takie badania za DOWÓD.

      w skrócie - bodajże 153 osoby z czerniakiem stosujące terapię
      Gersona zostały przebadane pod kątem "klasycznego" wskaźnika, czyli
      przeżycia 5 lat, wyniki porównano z osobami stosującymi terapię
      klasyczną.

      W 1 i 2 fazie przeżywalność osób stosujących terapię Gersona
      wynosiła 100% (medycyna w USA, kraju gdzie leczy się kilkakrotnie
      skuteczniej niż u nas, daje niecałe 80%), w 4 fazie raka - uwaga
      uwaga - terapia Gersona dawała 39% szans wyleczenia, podczas gdy
      konwencjonalna medycyna ratuje zaledwie 6% chorych. Oznacza to, że
      terapia Gersona jest w przypadku zaawansowanego czerniaka 6-krotnie
      skuteczniejsza.

      Dla tych którzy nie wiedzą co to czerniak - najbardziej paskudny z
      tych popularniejszych nowotworów, w ciągu 3 dni potrafi urosnąć guz
      wielkości śliwki. Zabija błyskawicznie, tempo jego wzrostu w ogóle
      nie daje się porównać z innymi nowotworami. Dla większości pacjentów
      czerniak zbyt późno wykryty (tydzień spóźnienia) jest wyrokiem.

      Więcej tutaj:

      www.budwig.vegie.pl/leczenie_czerniaka.html
      Pozdrawiam serdecznie "mądrych" grupowiczów, którzy nie mają żadnej
      wiedzy, nie sprawdzają swoich informacji, za to namiętnie dają rady
      innym :) Zastanówcie się teraz, ile osób posłaliście do piachu,
      odradzająć terapię 6-krotnie skuteczniejszą od "tradycyjnej"
      • Mnie przekonałeś częściowo.Wklej to na stronie -Nowotwory damy radę. Albo
        pozwól mi to zrobić bo jestem tam zarejestrowany.
        • Jak napisałem w poprzednim poście "Większość ludzi wolałaby raczej umrzeć, niż
          pomyśleć. I tak zresztą robią". Nieważne, że medycyna oficjalnie udowodniła, iż
          terapia Gersona jest wielokrotnie skuteczniejsza od chemii, lamp czy noża.
          Nieważne, że są już na to dowody. I tak Twój post zostanie skasowany w ciągu
          kilku godzin.

          Co prawda zawsze jest ryzyko, iż te badania to przekręt, ale do jasnej ciasnej,
          terapia Gersona po pierwsze jest ZA DARMO, po drugie można ją stosować
          jednocześnie z "normalnymi" metodami. Po trzecie w większości przypadków lekarze
          otwarcie przyznają, że co najwyżej przedłużą życie chemią o 2 miesiące, tyle że
          po chemii to raczej nie będzie życie ale czekanie na śmierć - wybawienie od
          cierpienia wywołanego "lekarstwem".

          Ale wklejaj na zdrowie :D
          • Duzo niestety prawdy , w tym co piszesz:(
          • 08.05.2009r. zadzwoniła do mnie moja siostra z płaczem, że u jej męża
            stwierdzono w złośliwego raka-chłoniak.Płakałyśmy obydwie. Zaczęłam szukać w
            internecie. Znalazłam witamina "B17" i "Leatrile". Wiele mi to wyjaśniło.
            Chorujemy na raka, bo brakuje nam wit.B17, a B17 rozwala kostrukcję komórek
            rakowych. Gdy zapoznałam się z tymi artykułami, z tym, że B17 jest za darmo w
            naturze: w pestkach moreli, śliwek, wiśni, jabłek...,wysłałam mu kompoty ze
            śliwek węgierek i z wiśni, priorytetem. W tym czasie błyskawicznie, przebadano
            go w Bydgoszczy i w Warszawie. Diagnozy te same. Szwagier poważnie podszedł do
            kompotów, rozbijał pestki i nimi się ratował. 3 dni temu poszedł do szpitala,
            zrobili tomograf, następnie znów USG gardła, bo tam był guz o średnicy 4cm. GUZA
            NIE MA !!!
            I niech piszą co chcą przedstawiciele firm farmaceutycznych. Koncerny
            farmaceutyczne mają wiele istnień ludzkich na sumieniach! Gerson m.in.leczy
            wit.B17. Szwagier stosował jeszcze dietę: ciemne pieczywo, ryby, warzywa, mało
            mięsa i wyeliminował cukier.
            Życzę Wam Zdrowia!!! Mój e-mail : ola485@vp.pl, tel.666022160.
        • Z oficjalnej strony ACS (American Cancer Society):

          Available scientific evidence does not support claims that Gerson
          therapy is effective in treating cancer, and the principles behind
          it are not widely accepted by the medical community. It is not
          approved for use in the United States.

          Gerson therapy can be dangerous. Coffee enemas have been associated
          with serious infections, dehydration, constipation, colitis
          (inflammation of the colon), electrolyte (salt and mineral)
          imbalances, and even death.

          www.cancer.org/docroot/ETO/content/ETO_5_3X_Gerson_Therapy.asp?sitearea=ETO

          Podaj więc linka do tych 'badań' o których piszesz. Tylko z
          oficjalnej strony medycznej (nejm, lancet etc.), a nie ze stron
          propagujacych alternatywne metody leczenia.

          Wtedy może mnie przekonasz.


          --
          Mieux vaut tuer le diable
          que le diable no vous tue.
          Aequam memento rebus in arduis servare mentem !
          • Jeszcze jedno (coby nie było). Link podany na stronie do publikacji
            w PubMed - to nie są badania kliniczne przeprowadzone przez
            NIEZALEZNY ośrodek, tylko artykuł napisany przez ludzi związanych
            z 'leczeniem' tą terapią:
            Altern Ther Health Med. 1995 Sep;1(4):29-37.
            Hildenbrand GL, Hildenbrand LC, Bradford K, Cavin SW.
            Gerson Research Organization, San Diego, Calif., USA.

            A te 'badania' przeprowadzono w meksykańskiej 'klinice' w Tijuan
            zajmującej się alternatywnymi metodami leczenia.
            Dane do porównania zaś wzięto z innych badań klinicznych (nawet nie
            podano jakich - pewnie coby porównanie lepiej wypadło)- prowadzonych
            przez różne ośrodki na świecie (pewnie je z netu wzięli i pewnie
            takie, które na tle ichnich 'dokonań' wygladały źle). Oczywiście
            porównanie samo nie dotyczy tej samej liczby pacjentów danej grupy -
            proporcje np. Gersoniści - ok. 30 osób, medycy - ok. 100 osób.


            Żaden to dowód uznawalny przez kogokolwiek zatem.


            --
            Mieux vaut tuer le diable
            que le diable no vous tue.
            Aequam memento rebus in arduis servare mentem !
            • Gdyby badanie nie było przeprowadzone zgodnie z pewnymi, dość ściśle
              określonymi zasadami, oraz gdyby nie było kontrolowane, nie
              znalazłoby się w MedLine. Tam nie umieszcza się rzeczy które ktoś
              sobie napisze długopisem na papierze w kratkę.

              A przekonywać nikogo nie mam zamiaru, każdy sam jest kowalem swojego
              losu. Zawsze możesz uważać, że badania przeprowadzone pod kontrolą
              rządu USA są OK, a badania przeprowadzone pod kontrolą rządu Meksyku
              i międzynarodowych instytutów badawczych są nie OK. Nie rozumiem
              skąd to oburzenie że "badanie przeprowadzono w klinice w Meksyku".
              Gdzie niby miano przeprowadzić, skoro w USA za stosowanie metody nie
              mającej niemal żadnych skutków ubocznych idzie się do więzienia?
              Jakby przeprowadzono w klinice w Warszawie też byś się oburzała? Bo
              nie w hameryce a hameryka to som pany? Kto miał przeprowadzić jeśli
              nie ludzie związani z tą terapią? Woźny? Dermatolog z Wejherowa?
              Lol.

              american cancer society, podobnie jak wszystkie chyba amerykańskie
              agencje medyczne powiązane z rządem, to ścierwo które już nawet
              cuchnąć przestało, vide ich stosunek do omega 3 (poczytaj o
              przekręcie na www.budwig.vegie.pl ). Poświęć 5 minut i
              poczytaj też o Ibogainie, leku który faktycznie jest "cudowny" i
              który faktycznie leczy jedne z najgroźniejszych chorób w klinikach w
              Europie, ale który powoduje miliardowe straty koncernów
              farmaceutycznych gdyż jest niczym innym jak kawałkiem rośliny, którą
              można w doniczce wyhodować. A potem doczytaj jak jest traktowany w
              USA, oraz jak traktowane są wielotysięczne demonstracje pacjentów
              domagających się zmiany statusu prawnego tego leku.

              Jak już doczytasz, możesz spokojnie, z "czystym" sumieniem polecać
              metody które są promowane przez rząd Stanów Zjednoczonych. Tylko
              żeby przypadkiem pacjenci nie obejrzeli filmu "Sicko", bo mogą
              poczuć się nieswojo.
              • american cancer society, podobnie jak wszystkie chyba amerykańskie
                > agencje medyczne powiązane z rządem, to ścierwo które już nawet
                > cuchnąć przestało,

                Jeff01 lubie cie :)))) bardzo podoba mi sie twoje podejscie do mafii
                farmaceutycznej.
                Czytales moze kiedys na temat Rath Foundation? Jesli nie to polecam.
              • jeff01 napisał:
                american cancer society, podobnie jak wszystkie chyba amerykańskie
                agencje medyczne powiązane z rządem, to ścierwo które już nawet
                cuchnąć przestało, vide ich stosunek do omega 3 (poczytaj o
                przekręcie na www.budwig.vegie.pl ). Poświęć 5 minut i
                poczytaj też o Ibogainie, leku który faktycznie jest "cudowny" i
                który faktycznie leczy jedne z najgroźniejszych chorób w klinikach w
                Europie, ale który powoduje miliardowe straty koncernów
                farmaceutycznych gdyż jest niczym innym jak kawałkiem rośliny, którą
                można w doniczce wyhodować. A potem doczytaj jak jest traktowany w
                USA, oraz jak traktowane są wielotysięczne demonstracje pacjentów
                domagających się zmiany statusu prawnego tego leku.

                Jak już doczytasz, możesz spokojnie, z "czystym" sumieniem polecać
                metody które są promowane przez rząd Stanów Zjednoczonych. Tylko
                żeby przypadkiem pacjenci nie obejrzeli filmu "Sicko", bo mogą
                poczuć się nieswojo.

                Dla mnie jestes super. Polaczmy wysilki w ratowaniu ludzkosci. Prosze o prywatny
                kontakt. Moj e-mail: arkadiusz@lomi.pl
                • Nie łapię za bardzo jak można łączyć siły w ratowaniu ludzkości - co niby można
                  zrobić? Zostać otrutym jak Gerson? Trafić do więzienia jak Clark (pewnie przekręciłem
                  nazwisko)? Stracić uprawnienia jak dr Budwig?

                  Ja wolę spokojnie, w prywatnym gronie dobrych znajomych propagować zdrowy styl
                  życia, który zabezpieczy przed 95% schorzeń, łącznie z tymi "nieuleczalnymi". A że
                  ktoś woli to, co mu oferuje rząd? No cóż, tacy ludzie na ten rząd głosują, demokracji
                  nie zmienisz.

                  Ale maila dam, why not, tomakin w domenie tlen pl
          • 04.03.08, 16:48

            Cytuje:

            "Stosowanie diety Gersona wywołuje „reakcje zapalenia alergicznego” czy też „reakcję
            uzdrawiania” w ciągu 3 do 10 dni. Ludzie stosujący tę dietę skarżą się na mdłoœci,
            wymioty, skurcze mięœni brzucha, podwyższoną temperaturę i bóle głowy. Inne możliwe
            skutki uboczne to perforacja lub przerwanie jelita grubego od stosowania kawowych
            lewatyw, infekcje powodowane urządzeniami do lewatyw oraz poważne zaburzenia
            równowagi płynów, elektrolitów oraz witaminowej. Wysoki poziom hormonów i
            wyciągów używanych w trakcie diety mogą prowadzić do zatrucia i zakłócają
            równowagę metaboliczną w organizmie."


            Znalazłam to po Polsku na stronie wielkopolskiego centrum onkologii. Przyznajcie
            ze te skutki uboczne sa po prostu smieszne w porowaniu do terapii
            konwencjonalnej i absurdalne. Wymioty, bóle głowy, mdłosci to efekt odtruwania
            czyli pozytywny. Temperatura równiez bo oznacza ze wreszcie układ odpornosciowy
            zaskoczył i cos zaczyna robic, bronic sie. A infekcje i powikłania po lewatywie
            z kawy? to jest naprawde smieszne. Jakie infekcje? trzeba tez byc chyba naprawde
            zdolnym zeby pacjentowi przy lewatywie przebic jelito. Ciekawe czy na
            porodówkach to sie zdarza? jakos nie słyszalam :)
            A zatruc sie wyciagami owszem mozna i to szybko. Podanie duzej ilosci soków
            uwalnia duze ilosci toksyn, których wątroba nie jest w stanie zneutralizowac i
            pacjent ginie na spiączke wątrobową. To dlatego lewatywy musza byc bardzo
            czeste, podczas rozpadu guza nawet co 15 minut lub non-stop.
            • 04.03.08, 19:33
              LOL

              to się dopiero nazywa zwalczanie konkurencji :P

              A perforacja jelita faktycznie czasem się zdarza, zwłaszcza jeśli
              ktoś na w tamtym rejonie przerzuty bądź ma kompletnie zniszczone
              jelito. U zdrowego człowieka to niemal niemożliwe, ale tego nie
              stosuje się u zdrowych ludzi.
          • Podaj więc linka do tych 'badań' o których piszesz. Tylko z
            oficjalnej strony medycznej (nejm, lancet etc.), a nie ze stron
            propagujacych alternatywne metody leczenia.

            Wtedy może mnie przekonasz.

            Nastepna osoba o onkologicznym zacieciu. Zapraszam do zapoznania sie z
            literatura, do ktorej namiary podalem wczesniej. Pozdrawiam
        • Mnie przekonałeś częściowo.Wklej to na stronie -Nowotwory damy radę. Albo
          pozwól mi to zrobić bo jestem tam zarejestrowany.

          Moze te dowody przekonaja Ciebie jeszcze bardziej i wiecej ludzi uda sie uratowac.

          Dr. Rath Research Istitute
          1260 Memorex Drive
          Santa Clara, CA 95050
          Phone 408.567.5000
          Fax 408.56.5030

          ________________________________________

          Scientifc Publications in Cancer Research

          • S.P. Netke, M.W. Roomi, V. Ivanov, A. Niedzwiecki, M. Rath (2003) A
          Specific Combination of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Epigallocatechin
          Gallate Inhibits Proliferation and Extracellular Matrix Invasion of Various
          Human Cancer Cell Lines, Research Communications in Pharmacology and Toxicology,
          Emerging Drugs,
          Vol. II, IV37-IV50.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004)
          Synergistic Effect of Combination of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid
          and Epigallocatechin Gallate on Colon Cancer Cell Line HCT 116, Journal of the
          American Nutraceutical Association, 7, 40-43.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004)
          Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine, and
          Epigallocatechin Gallate in Prostate Cancer Cell Lines PC-3, LNCaP and DU145,
          Research Communications in Molecular Pathology and Pharmacology, 115, 1-6.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004) In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of Nutrient Synergy on Human Osteosarcoma
          Cell Line MNNG-HOS1, Annals of Cancer Research and Therapy, 12, 135-145.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2004) Synergistic
          Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine, and
          Epigallocatechin Gallate on Human Fibrosaroma Cells HT-1080, Annals of Cancer
          Research and Therapy, 12, 146-156.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005) In
          Vivo Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract on
          Human Colon Cancer Cell HCT 116 Xenografts in Nude Mice: Evaluation of Tumor
          Growth and Immunohistochemistry, Oncology Reports, 12, 421-425.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005) In
          Vivo Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract on
          Human Prostate Cancer PC-3 Xenografts in Nude Mice, Evaluation of Tumor Growth
          and Immunohistochemistry, In Vivo, 19, 179-184.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005)
          Modulation of N-Methyl –N-Nitosourea-Induced Mammary Tumors in Sprague-Dawley
          Rats by Combination of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and Green Tea
          Extract, Breast Cancer Research, 7, R291-R295.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005)
          Antitumor Effect of Nutrient Synergy on Human Osteosarcoma Cells U2OS, MNNG-HOS,
          and Ewing’s Sarcoma SK-ES.1. Oncology Reports, 13, 253-257.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005), In
          Vitro and In Vivo Antitumorigenic Activity of a Mixture of Lysine, Proline,
          Ascorbic Acid and Green Tea Extract on Human Breast Cancer Lines MDA-MB-231 and
          MCF-7, Medical Oncology, 22, 129-138.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2005), Inhibitory Effect of a Mixture Containing Ascorbic Acid, Lysine, Proline
          and Green Tea Extract on Critical Parameters in Angiogenesis, Oncology Reports,
          14, 807-815.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2005) Anti-Angiogenic Effects of a Nutrient Mixture on Human Umbilical Vein
          Endothelial Cells, Oncology Reports, 14, 1399-1404.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2005),
          Antitumor Effect of Combination of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and
          Green Tea Extract on Pancreatic Cancer Cell Line MIA PaCa-2, International
          Journal of Gastrointestinal Cancer, 35, 97-102.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006), In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine
          and Green Tea Extract on Human Fibrosarcoma Cells HT-1080, Medical Oncology, 23,
          105-112.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine and Green Tea
          Extract on Bladder Cancer Cell Line T-24, International Journal of Urology, 13,
          415-419.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Suppression of Human Cervical Cancer Cell Lines Hela and DoTc2 4510 MMP
          Expression and Matrigel Invasion by a Mixture of Lysine, Proline, Ascorbic Acid
          and Green Tea Extract, International Journal of Gynecological Cancer, 16, 1241-1247.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2006), Inhibition of MMP-2 Secretion and Invasion by Human Ovarian Cancer Cell
          Line SK-OV-3 with Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and Green Tea
          Extract, Journal of Obstetrics and Gynecology Research, 32, 141-147.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2006), In Vitro and In Vivo Antitumor Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline
          and Green Tea Extract on Human Melanoma Cell Line A2058, In Vivo, 20, 25-32.

          • M.W. Roomi, N. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovski, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2006), Modulation of Human Renal Cell Carcinoma 786-0 MMP-2 and MMP-9 Activity
          by Ihibitors and Iducers in Vitro, Medical Oncology, 23, 245-250.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Inhibition of Pulmonary Metatasis of Melanoma B16FO Cells in C57BL/6 Mice by a
          Nutrient Mixture Consisting of Ascorbic Acid, Lysine, Proline, Arginine and
          Green Tea Extract, Experimental Lung Research, 32, 1-13.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Effect of Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract Human Osteosarcma
          Cell Line MNNG-HOS Xenografts in Nude Mice: Evaluation of Tumor Growth and
          Immunohistochemistry, Medical Oncology, 23, 411-417.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Inhibition of Malignant Mesothelioma Cell Matrix Metalloproteinase Production
          and Invasion by a Novel Nutrient Mixture, Experimental Lung Recearch, 32, 69-79.

          • S. Harakeh, M. Diab-Assaf, A. Niedzwiecki, J. Khalife, K.A. Abu-El-Ardat,
          M. Rath, (2006), Apoptosis Induction by Nutrient Mixture in HTLV-1 Positive and
          Negative Malignant T-Cells, Leukemia Research, 30, 869-881.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006),
          Anticancer Effect of Lysine, Proline, Arginine, Ascorbic Acid and Green Tea
          Extract on Human Renal Adenocarcinoma Line 786-0, Oncology Reports, 16, 943-947.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006), In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of a Unique Nutrient Mixture on Lung Cancer
          Cell Line A-549, Experimental Lung Research, 32, 441-453.

          • S. Harakeh, M. Diab-Assaf, K.A. Abu-El-Ardat, A. Niedzwiecki, , M. Rath,
          (2006), Mechanistic aspects of apoptosis induction by L-lysine in both
          HTLV-1-positive and negative cel lines, Chem. Biol. Interactions, 164, 102-114.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2006), In
          Vivo and In Vitro Antitumor Effect of a Nutrient Mixture Containing Ascorbic
          Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract on Human Synovial Sarcoma Cancer
          Cells, JANA 9 , 30-34.

          • S. Harakeh, M. Diab-Assaf, J.C. Khalife, K.A. Abu-El-Ardat, E. Baydoun, A.
          Niedzwiecki, M.E.El-Sabban,
        • I jeszcze troche literatury dla zwolennikow noza i lekarstwa/trucizny. Ciekawe
          jest pytanie dlaczego decydenci tych odkryc nie rozpowszechniaja? Odpowiedz
          nasuwa sie sama...

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007),
          Inhibition of glioma cell line A-172 MMP activity and cel invasion in vitro by a
          nutrient mixture, Medical Oncology, 24, 231-238.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007),
          Inhibitiory efects of a nutrient mixture on human testicular cancer cell line NT
          2/DT matrigel invasion and MMP activity, Medical Oncology, 24, 183-188.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovski, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007),
          Inhibition of cell invasion and MMP production by a nutrient mixture in
          malignant liposarcoma cell line SW-872, Medical Oncology, 24, 394-401.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007), In
          vitro anticancerogenic effect of a nutrient mixture on human rhabdomyosarcoma
          cells, Gene Therapy and Molecular Biology, 11B(B), 133-144.

          • V. Ivanov, S. Ivanova, M.W. Roomi, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath,
          (2007), Naturally produced extracellular matrix inhibits growth rate and
          invasiveness of human osteosarcoma cancer cells, Medical Oncology, 24, 209-217.

          • M.W. Roomi, V. Ivanov, T. Kalinovsky, A. Niedzwiecki, M. Rath, (2007), A
          novel mixture containing Ascorbic Acid, Lysine, Proline and Green Tea Extract
          inhibits critical parameters in angiogenesis in Anti-Angiogenic Functional and
          Medicinal Foods, Losso JN, Shahidi F, Bagchi D (eds), CRC Press, Boca Raton,
          London, NewYork, 561-580.
      • jeff01 napisał:

        Aha, jedyna metoda naturalna którą zbadano. O badaniu można poczytać
        na MedLine - słowa kluczowe to "cancer" "gerson" "melanoma". Badanie
        było kontrolowane, medycyna uznaje takie badania za DOWÓD.

        Sa rowniez inne metody z powazna dokumentacja naukowa jak chociazby osiagniecia
        Medycyny Komorkowej dr Ratha na polu eliminowania raka. Zachecam do zapoznania
        sie z dostepna literatura, stronami www i zapisem cyfrowym dvd. Pozdrawiam
    • Nieco absurdalne wydało mi się, że organizm nagle czary mary i
      atakuje raka. Poszperałem, okazało się, że film ani trochę nie
      odzwierciedla tego, co miał do powiedzenia sam Gerson.

      Otóż podstawa terapii to nie żadne soki owocowe, ale POTAS. Zalewa
      się organizm gigantyczną ilością potasu, jednocześnie ograniczając
      do granic możliwości spożycie sodu. Przypuszczam, że to w jakiś
      sposób zaburza funkcje życiowe komórek nowotworowych.

      Kolejny błąd w filmie - organizm nie atakuje komórek rakowych, wbrew
      temu co mówi narrator. One obumierają, a następnie są fagocytowane
      (słowa samego Gersona).

      Jest tam tego jeszcze trochę, ale to chyba najważniejsze.

      Nie wspomina też się słowem o hormonach tarczycy oraz o soku z
      wątroby, pewnie żeby nie zniechęcić potencjalnych klientów.
      • Hmmm, na moje oko i wiedzę ta terapia jest złozona. Soki i surowki maja
        dostarczyc organizmowi ogromnej ilosci witamin i mikroelementów a przede
        wszystkim enzymow oksydacyjnych. Potas i enzymy oksydacyjne wprowadzaja w
        organiźmie procesy utleniania, podczas gdy komórki rakowe egzystuja tylko na
        procesach fermentacyjnych. (Komorki nowotworowe wychwytując potas i enzymy
        giną). Chodzi tu ewidentnie o przesuniecie równowagi w kierunku alkalicznym,
        czyli odkwaszenie tkanek a tym samym zniszczenie warunków w których rak sie
        rozwija. Potas aktywuje enzymy. U zdrowego człowieka te enzymy reaktywuje
        wątroba. Jak wiemy chorzy na raka maja walnietą wątrobę. Trzeba wiec dostarczyc
        i enzymow w postaci soków i potasu. To jest dokładnie przemyslane.
        Dalej: Do zwiększenia zdolności oksydacyjnej i jej podtrzymania potrzebny jest
        Jod, dlatego, oprocz potasu pacjenci dostaja preparaty z Jodem czyli tarczyce i
        płyn Lugola.
        Soku z watroby juz w klinice nie podają, mial on takie samo działanie jak soki
        warzywne ale stwierdzono ze powodowal czesto zapalenia jelit i zrezygnowano.

        Apropos atakowania komorek rakowych. Kiedy czytalam o odpornosci dosyc dokładne
        opracowania, wyczytalam ze dieta sokowo-owocowo-warzywna maksymalnie aktywizuje
        mechanizmy odpornosci nieswoistej organizmu. A silny i zdrowy układ
        immunologiczny atakuje i niszczy nieprawidłowe komórki wirusów, bakterii i raka
        również.

        W filmie pokazano ze klinika stosuje tez amigdaline, zioła (pau d'Arco) i
        hypertermię. Ale zaznaczono ze to wspomaga powrot do zdrowia a nie jest glównym
        ze tak to nazwe "lekiem".
        Pozdrawiam
        • Ja myślę, że 90% sukcesu tej metody to przede wszystkim gigantyczne
          wypłukanie sodu (lewatywa i picie tak dużych ilości płynu sprawia,
          że on po prostu znika), co w połączeniu z dietą pozbawioną tego jonu
          sprawia, że w organizmie nie ma go praktycznie w ogóle. Do tego
          bardzo duże ilości potasu, oraz hormony przyspieszające wymianę
          jonową w komórkach. Prawdopodobnie gdyby ten potas podawać w
          chlorowanej wodzie z kranu, skuteczność byłaby niemal identyczna.

          Nie wierzyłbym specjalnie w to, co w tej klinice się mówi - z filmu
          widać, że działają "na czuja", czy raczej na wiarę. Robią coś, co
          jest dobre i działa, ale kompletnie nie rozumieją dlaczego, przez co
          często robią nieco gorzej niż można to zrobić.
          • jeff01 napisał:

            > Ja myślę, że 90% sukcesu tej metody to przede wszystkim gigantyczne
            > wypłukanie sodu (lewatywa i picie tak dużych ilości płynu sprawia,
            > że on po prostu znika), co w połączeniu z dietą pozbawioną tego jonu
            > sprawia, że w organizmie nie ma go praktycznie w ogóle.

            Bredzisz. Zbyt niski poziom sodu kończy się śmiercią.

            "W zakresie stężeń sodu w osoczu w granicach 110–120 mmol/l występują nudnoœci,
            wymioty, nadpobudliwoœć nerwowa, zaburzenia orientacji i osobowoœci, sennoœć. W
            warunkach hiponatremii poniżej 110 mmol/l stwierdza się zmniejszenie napięcia
            mięœni szkieletowych oraz odruchów œcięgnistych, pojawia się dodatni objaw
            Babińskiego oraz cechy porażenia opuszkowego lub rzekomoopuszkowego. Chory może
            umrzeć wœród objawów uogólnionych drgawek i œpiączki. W ciężkiej postaci zespołu
            lub w przypadku jego ostrego początku dominują objawy obrzęku mózgu, obejmujące
            niepokój, dezorientację, œpiączkę oraz drgawki."

            > Do tego
            > bardzo duże ilości potasu, oraz hormony przyspieszające wymianę
            > jonową w komórkach. Prawdopodobnie gdyby ten potas podawać w
            > chlorowanej wodzie z kranu, skuteczność byłaby niemal identyczna.

            Tak samo śmiercią kończy się zwiększenie poziomu potasu.

            "Wraz z pogłębianiem się hipokaliemii wzrasta ryzyko wystąpienia zaburzeń rytmu
            nadkomorowych (migotanie przedsionków) i komorowych. Pojawiają się dolegliwości
            związane z tachyarytmiami. Znaczna hipokaliemia wiąże się z ryzykiem nagłego
            zgonu sercowego w mechanizmie migotania komór."

            Jak można takie brednie wypisywać ???

            --
            Pozdr.
            • O, kolejny geniusz - samouk :D

              To jak się dzieje, że ci wszyscy ludzie poddani terapii wypłukującej sód a
              pompującej potas NIE umierają? Co więcej, mają - jak dowodzą niezależne badania
              - przeżywalność ponad 6krotnie wyższą niż ci leczeni tradycyjnie?

              Widzisz, przeczytanie jednej książeczki z lat 60tych to nie wszystko. Trzeba
              czasem przyjrzeć się wynikom badań.
            • 06.03.08, 15:12
              To wszystko co napisales to najprawdopodobniej prawda. Ale weź pod uwage ze
              odnosi sie to wszystko do zdrowego organizmu.
              Potas wraz z sodem sterują gospodarka elektrolitową i maja wpływ na równowagę
              kwasowo-zasadową, w zwiazku z tym w zdrowym organiźmie oba pierwiastki powinny
              wykazywac okreslony poziom gwarantujacy jego prawidlowe funkcjonowanie. Wszelkie
              drastyczne wachania tak jak napisales sa niebezpieczne. I dotad sie zgadzamy.
              Dyskutujemy tu jednak nie o zdrowym organizmie tylko o sytuacji gdy jest on
              zaatakowany przez nowotwor. Mamy więc nierównowage: sodu ogrom, potas leci na
              łeb na szyję. Trzeba to wyrownac.

              Rak jest w stanie sie rozwijac tylko i wyłącznie w warunkach gdy równowaga
              kwasowo-zasadowa a tym samym sodowo-potasowa jest zaburzona. Kiedy organizm jest
              zakwaszony, mamy zbyt duzy nieprawidłowy poziom sodu i zbyt mały nieprawidłowy
              poziom potasu. Rak sie w takich warunkach pieknie rozwija. Im bardziej choroba
              postepuje tym bardziej spada potas a rośnie sód. Aby ten proces opanowac nalezy
              doprowadzic do prawidłowej równowagi. Czyli wykluczamy sód z diety a wprowadzamy
              maksymalne dawki potasu.
              Poniewaz potas wprowadza tlen do ustroju, równowaga przesuwa sie
              w kierunku zasadowym i zakwaszenie powoli ustepuje a tym samym rak traci
              korzystne warunki do rozwoju i guzy sie zmniejszają.
              U chorych na nowotwory obserwuje sie duza i szybka utrate potasu co objawia sie
              zwiekszeniem jego stezenia w surowicy krwi. To dlatego konieczne jest ciagłe
              jego uzupełnianie przy jednoczesnym zablokowaniu dostawy sodu. Inaczej nie
              doprowadzimy chorego do porzadku.
              Jeszcze jedno. Gerson twierdził ze komórki rakowe wychwytuja potas i enzymy i
              gina. Obumarłe komórki wraz z innymi toksynami sa usuwane za pomoca lewatyw z
              kawy, czyli znow spada nam potas i znow rzeba kolejnej jego dostawy az w koncu
              gdy pacjent zaczyna zdrowiec, a równowaga kwasowo-zasadowa wraca do normy, i te
              dostawy sodu nie sa konieczne.
              Ogromne ilosci sodu wraz z enzymami znajduja sie wlasnie w świezych sokach,
              sadze ze dlatego sa one tak wazne w terapii Gersona bo przywracaja zaburzona
              równowage. Dieta ma byc bogatopotasowa. Komórki rakowe egzystuja na procesach
              fermentacyjnych a potas wprowadza warunki utleniania. Takie leczenie trwa długo.

              Wszystkie objawy ktore Karolu wypisales nie maja szans wystapic podczas
              suplementacji potasem chorych na raka. Nie bedzie naglego wzrostu potasu bo nie
              da sie odkwasic organizmu w kilka chwil, z tego samego powodu sód nie spadnie
              nagle zbyt nisko, bo przy małym stezeniu potasu jego poziom zawsze bedzie za
              wysoki. Ale prawdopodobnie wystąpia u całkiem zdrowego człowieka ktory przyjmie
              zbyt duza dawke potasu. Weź jednak pod uwage ze wiekszosc z nas ma raczej
              zakwaszone organizmy.

              Mam nadzieje ze opisałam w miare zrozumiale:)
              Jesli macie pytania, bardzo prosze.
              • soda oczyszczona - dr. Simoncini
                Autor: funstein☺ 06.03.08, 14:23
                Dodaj do ulubionych
                Odpowiedz cytując Odpowiedz

                soda rzeczywiscie pomaga odkwaszac organizm i dziala tak samo na zagrzybione
                fugi w lazience jak na grzyby, ktore wyrosly na tkankach (nowotwory).
                Jest z nia jednak jeden problem - jest bardzo szybko usuwana przez nerki.
                Moim zdaniem mozna pomagac soda w odkwaszaniu organizmu ale kluczowe jest
                prawidlowe sterowanie hormonalne nerek.
                Nowotwor to choroba ukladu nerwowego prowadzaca do zakwaszenia organizmu i w
                konsekwencji wyhodowania grzyba a kwasnych tkankach.

              • Poniewaz nie mamy ' fachowej opieki medycznej' - moze mi powiesz,
                jak powinna roznic sie moja dieta Gersona ( jestem mloda, zdrowa
                osoba) od diety mego ojca chorego na zaawansowanego raka nerki? Na
                razie stosujemy tak samo. Agi

                fala9 napisała:

                > To wszystko co napisales to najprawdopodobniej prawda. Ale weź pod
                uwage ze
                > odnosi sie to wszystko do zdrowego organizmu.
                > Potas wraz z sodem sterują gospodarka elektrolitową i maja wpływ
                na równowagę
                > kwasowo-zasadową, w zwiazku z tym w zdrowym organiźmie oba
                pierwiastki powinny
                > wykazywac okreslony poziom gwarantujacy jego prawidlowe
                funkcjonowanie. Wszelki
                > e
                > drastyczne wachania tak jak napisales sa niebezpieczne. I dotad
                sie zgadzamy.
                > Dyskutujemy tu jednak nie o zdrowym organizmie tylko o sytuacji
                gdy jest on
                > zaatakowany przez nowotwor. Mamy więc nierównowage: sodu ogrom,
                potas leci na
                > łeb na szyję. Trzeba to wyrownac.
                >
                > Rak jest w stanie sie rozwijac tylko i wyłącznie w warunkach gdy
                równowaga
                > kwasowo-zasadowa a tym samym sodowo-potasowa jest zaburzona. Kiedy
                organizm jes
                > t
                > zakwaszony, mamy zbyt duzy nieprawidłowy poziom sodu i zbyt mały
                nieprawidłowy
                > poziom potasu. Rak sie w takich warunkach pieknie rozwija. Im
                bardziej choroba
                > postepuje tym bardziej spada potas a rośnie sód. Aby ten proces
                opanowac nalezy
                > doprowadzic do prawidłowej równowagi. Czyli wykluczamy sód z diety
                a wprowadzam
                > y
                > maksymalne dawki potasu.
                > Poniewaz potas wprowadza tlen do ustroju, równowaga przesuwa sie
                > w kierunku zasadowym i zakwaszenie powoli ustepuje a tym samym rak
                traci
                > korzystne warunki do rozwoju i guzy sie zmniejszają.
                > U chorych na nowotwory obserwuje sie duza i szybka utrate potasu
                co objawia sie
                > zwiekszeniem jego stezenia w surowicy krwi. To dlatego konieczne
                jest ciagłe
                > jego uzupełnianie przy jednoczesnym zablokowaniu dostawy sodu.
                Inaczej nie
                > doprowadzimy chorego do porzadku.
                > Jeszcze jedno. Gerson twierdził ze komórki rakowe wychwytuja potas
                i enzymy i
                > gina. Obumarłe komórki wraz z innymi toksynami sa usuwane za
                pomoca lewatyw z
                > kawy, czyli znow spada nam potas i znow rzeba kolejnej jego
                dostawy az w koncu
                > gdy pacjent zaczyna zdrowiec, a równowaga kwasowo-zasadowa wraca
                do normy, i te
                > dostawy sodu nie sa konieczne.
                > Ogromne ilosci sodu wraz z enzymami znajduja sie wlasnie w
                świezych sokach,
                > sadze ze dlatego sa one tak wazne w terapii Gersona bo przywracaja
                zaburzona
                > równowage. Dieta ma byc bogatopotasowa. Komórki rakowe egzystuja
                na procesach
                > fermentacyjnych a potas wprowadza warunki utleniania. Takie
                leczenie trwa długo
                > .
                >
                > Wszystkie objawy ktore Karolu wypisales nie maja szans wystapic
                podczas
                > suplementacji potasem chorych na raka. Nie bedzie naglego wzrostu
                potasu bo nie
                > da sie odkwasic organizmu w kilka chwil, z tego samego powodu sód
                nie spadnie
                > nagle zbyt nisko, bo przy małym stezeniu potasu jego poziom zawsze
                bedzie za
                > wysoki. Ale prawdopodobnie wystąpia u całkiem zdrowego człowieka
                ktory przyjmie
                > zbyt duza dawke potasu. Weź jednak pod uwage ze wiekszosc z nas ma
                raczej
                > zakwaszone organizmy.
                >
                > Mam nadzieje ze opisałam w miare zrozumiale:)
                > Jesli macie pytania, bardzo prosze.
    • 05.03.08, 21:13
      Dlaczego nie można robić lewatywy za pomocą Fortransu jak przed
      kolonoskopią.Przecież płukanie jest bardzo dokładne.Na koniec można wypić np. ze
      cztery litry kawy czy co tam jeszcze.
      • 06.03.08, 09:56
        Widocznie chodzi jednak o tą wątrobę - z tego co wiem, medycyna współczesna
        zbadała i uznała skuteczność lewatyw z kawy jako środka oczyszczającego wątrobę.
        Ona naprawdę jest połączona z jelitem grubym :D
        • 06.03.08, 12:21
          Dlaczego mi robisz przycinki? przecież zadałem konkretne pytanie. Jak jesteś
          taki mądry to proszę odpowiedz na nie. Podziel sie swoimi wiadomościami a nie
          jakieś uwagi, no wiesz !Nie mam nic przeciwko kawie. Poleca ją klinika w Peru
          oferująca zioła.Podaje też dokładny przepis stosowania lewatywy z kawą zarówno
          tej głębokiej jak i płytkiej. Myślę ,że nie ma to nic wspólnego z wątrobą . Bo
          żyła wrotna nie obejmuje jelita grubego a tylko cienkie. Kawa powoduje
          czyszczenie błony śluzowej jelita a właściwie otrzewnej i pośrednio też trzewnej
          tej błony. Pozwala to na zwiększenie powstającego ciśnienia osmotycznego a tym
          samym lepsze usuwanie złogów powstałych z apoptozy komórek i wydalenie jonów
          metali ciężkich.To tak w skrócie jak mnie poinformował naukowiec wspomnianej
          kliniki. Całkiem mi to wyszło z głowy ale jak przeczytałem ten wątek o kawie to
          pomyślałem ,że można by najpierw stosować Fortrans.No bo przecież nie jest żadną
          przyjemnością tak częste robienie lewatywy głębokiej wężykiem. Jest naprawdę
          jednak dość niebezpieczne. Proszę sobie poczytać w Googlach o lewatywach.
          Przecież musi być dobrana i długość wężyka i jego grubość i średnica itd itp.
          • 06.03.08, 13:27
            gdzie tam widzisz docinek?

            odpowiedziałem, chodzi zapewne o połączenie z wątrobą za pomocą żyły wrotnej
            (ale tu możliwe że bzdury gadam), udowodniono że lewatywy z kawy oczyszczają
            wątrobę (i tu już się nie mylę, gdzieś na medline są o tym artykuły). Nie wiem
            czego jeszcze oczekujesz?

            No, lecę wypróbować nową wiatrówkę póki słońce świeci :D
            • 06.03.08, 15:25
              Cytuję:

              "Lewatywy z kawy rozszerzają drogi żółciowe, zwiększają produkcję zółci i w ten
              sposób ułatwiają wydalanie z żółcią produktów rozpadu guza, zatruwających
              organizm. Efekt ten odkryli przed wojną prof. O. E. Meyer oraz prof. Heubner z
              uniwersytetu w Getyndze. Rozkurcz zwieracza Oddiego widoczny jest w endoskopii.
              Kafestol, substancja znajdująca się w kawie, zwiększa kilkakrotnie aktywność
              S-transferazy glutationowej (wątrobowego enzymu odtruwającego). Bez częstego,
              regularnego odtruwania pacjenci giną na śpiączkę wątrobową."

              Poniewaz soki w kuracji Gersona powodują uwolnienie ogromnej ilosci toksyn,
              wątroba nie jest w stanie ich szybko zneutralizowac i dlatego bez lewatyw może
              dojsc do śpiączki wątrobowej.
              Chcialabym jeszcze nadmienic ze najwiecej syfu z organizmu uwalnia marchew.
              Lyknijcie sobie z 2 szklaneczki świezego soku. Ból i zawroty głowy gwarantowane.
              To wlasnie efekt. A przy czestym takim popijaniu wątroba nie nadąża tych trucizn
              neutralizowac i sa one wyrzucane przez skórę. Stad wlasnie mamy pomarańczowa
              skóre po marchewce.
              • 06.03.08, 17:13
                fala9 napisała:

                A przy czestym takim popijaniu wątroba nie nadąża tych truciz
                > n
                > neutralizowac i sa one wyrzucane przez skórę. Stad wlasnie mamy pomarańczowa
                > skóre po marchewce.

                No nie, to już przegięcie :P Skórę mamy czerwoną z powodu karotenu, które to
                cudo najzwyczajniej w świecie nie jest przetwarzane dostatecznie szybko w
                organizmie - zwłaszcza w stanach niedoczynności tarczycy bądź niedoboru cynku
                (tarczyca zresztą pośrednio odpowiada za metabolizm cynku w skórze)
                • Wg. fali9 w Ameryce Indianie to ludzie ,którzy przez całe pokolenia jedli dużo
                  marchewki a przedtem zatruli się solą sodową,którą wypłukiwali im amerykanie
                  kawa ,żeby ich wybielić. Ciekawe jak powstała rasa murzyńska w Afryce.Itd.itp.
                  HAHAHAHAHA
                • 07.03.08, 08:01
                  Napisalam to co przeczytalam w jakiejs ksiazce o medycynie naturalnej. Nie wiem jak to dokladnie jest, ale beta karoten jest przeciez we wszystkich roslinach zielonych ktore zjadamy ale jest maskowany przez chlorofil. Żólte warzywa tez go maja a jednak nie powoduja takiego efektu jak marchew. Byc moze w marchwi jest po prostu sporo sporo wieksza ilosc beta karotenu. Wiem ze jest on najsilniejszym przeciwutleniaczem, byc moze jakies śmieci wiąże, i wyłazi na skórę.

                  Powszechnie sadzi sie tez np. ze jak jesz buraczki to czerwony kolor moczu jest normalny. A to nieprawda. Świadczy jedynie o istnieniu mikronadżerek i nieszczelnosci w jelitach spowodowanych min. złym odżywianiem. U zdrowych ludzi sok z buraka nie daje takiego efektu.
                  • 07.03.08, 09:35
                    Źle przeczytałaś, w książkach do medycyny naturalnej z reguły bzdury piszą - nie
                    chodzi o to, żeby napisać prawdę, ale żeby ludzie to kupowali. Podobnie zresztą
                    jest w medycynie "oficjalnej", nie chodzi o leczenie ludzi ale o wyciąganie od
                    nich kasy.

                    Zawartość karotenu możesz sprawdzić chociażby na witrynie www.nutritiondata.com
                    - przekonasz się, że jednak marchewka ma go czasem kilkadziesiąt (!) razy więcej
                    niż te zielone. Swoją drogą rewelacyjna witryna, zawartość każdej witaminki i
                    mikroelementu w każdym możliwym rodzaju żywności. Szkoda tylko że nie podają w
                    jakim procencie się wchłania, byłby komplet.

                    Co do tych buraczków, też to słyszałem. Ale... znasz kogoś ze "zdrowymi"
                    jelitami? Jakoś odnoszę wrażenie, że ktoś to sobie wymyślił po prostu żeby
                    sprzedawać "cudowne" leki na candidę, która nota bene w co najmniej 95%
                    zdiagnozowanych przez medycynę naturalną przypadków po prostu nie istnieje.
                    Chociaż chętnie zweryfikuję swoją wiedzę :D
      • 06.03.08, 15:27
        Fortrans jak sie domyslam to srodek chemiczny czyli toksyczny, a w Gersonie sie
        odtrowamy prawda? Kawa zas pita zakwasza wiec pić jej podczas terapii nie wolno.
        • Wejdzcie na stronę www.drmichalak.pl Tam kliknijcie na leczenie
          nowotworow.
          Znajdziecie tam wyklad dr Gersona przetłumaczony na język
          polski.Bedziecie najbliżej oryginału.Najlepszym dowodem "naukowym"
          jest praktyka prowadzona na żywych pacjentach.
          Szczególnie polecam to uwadze gontchy.Tam u Was na forum nowotwory
          panuje niedopuszczalnie ostra "cenzura" wycinająca propozycje
          alternatywnych metod.Zamykacie sie w sekciarstwie medycznym z
          pseudonaukowa otoczką.Nieświadomie zamykacie innym mozliwości
          leczenia i wyleczenia.
          • I jeszcze jedno.Niektórzy lekarze i dietetycy twierdzą,że
            odkwaszaniu organizmu sprzyja spożywanie pokarmów zawierajacych mało
            sodu i duzo potasu.Ale tego nie uzasadniaja.
            Mam podejrzenie,że kwasowość i zasadowóść nie zależy od wszystkich
            pierwiastków,ale właśnie od sodu i potasu.Ze mają rację.
            Przypuszczam,że ma to związek z faktem,że w komórkach działa tzw.
            pompa sodowo-potasowa.
          • No na nowotworach mają problem, bo promują "oficjalne metody
            leczenia nowotworów", ale... nie ma czegoś takiego jak "oficjalna
            metoda leczenia raka". To nie jest uleczalna choroba, nie ma żadnego
            lekarstwa które w ogóle cokolwiek robi. Jedyne co można zrobić to
            zamiast leczyć chory organ (np nerkę czy płuco), usunąć go - jedyna
            skuteczna metoda, po czym zdewastować zdrowie pacjenta lampami i
            chemią - statystyka dowodzi, że to zazwyczaj skraca życie zamiast
            przedłużać. Jednej osobie na 30 się uda pozbyć raka całkowicie,
            reszta będzie żyć o parę lat krócej. Jeśli w ogóle stan po chemii i
            lampach można nazwać życiem.

            No ale co tam, ważne, że koncerny farmaceutyczne zarobią.

            Innymi słowy, miło by było jakby zmieniono opis forum na "tu promuje
            się oficjalne stanowisko medycyny że raka się nie leczy".
    • Pni Maryniu trochę Pani przesadza ale może jest Pani ogrodniczka !
      Uprzejmie Panią informuje ,że jestem ponad rok na form jak to Pani nazwała
      "sekciarskim" i nie byłem leczony ani radio ani chemioterapią. Może Pani
      sprawdzić. Tego Pani nikt nie zabrania.Powiem Pani dla ułatwienia ,że preferuję
      medycynę naturalną ale opartą naprawdę na solidnych badaniach naukowych.A ,że
      każdemu "wolno kochać"to niektórych ludzi ponosi fantazja i piszą co im
      przysłowiowa ślina na język przyniesie. A to ,że Indianie maja czerwonawą skórę
      od jakiejś odmiany marchwi a to, że pierwszy murzyn urodził się jak było
      zaćmienie słońca itd.O metalach sodzie i potasie pochodzącymi z tej samej grupy
      w UO i właściwościach ich soli to już napisano sporo do nowej pracy
      doktorskiej. Bardzo trafne uwagi o półprzepuszczalności błon jelitowych
      ,odkwaszaniu kwaśną z zasady kawą i nowej metodzie oczyszczania wątroby z
      pominięciem żyły wrotnej.A może by tak nowy film Garsona nagrać taki
      zmodyfikowany o genialne nowatorskie pomysły np. Fali, Maryni,jeff01.Jedynie
      rozsądek zachował karol.walc no i oczywiście gonta.
      --
      Olaf

      • No cóż, zawsze sam możesz spróbować wyjaśnić, jak to się dzieje że terapia
        Gersona działa wielokrotnie skuteczniej od oficjalnych metod. Albo jak to się
        dzieje, że lewatywa z kawy oczyszcza wątrobę.
        • Widzę ,że nic nie zrozumiałeś i nie przeczytałeś tego co napisałem dokładnie. Ja
          kawy nie muszę używać do lewatyw. Ale nie życz tego komuś co Tobie nie
          miłe.Myślę,że skoro jesteś taki ochoczy do poprawiania zdrowia komuś to wypróbuj
          sam na sobie chociaż raz . Zobaczysz jakie to przyjemne.Podaję stronkę.
          www.hydrokolonoterapia.gweb.pl/
          --
          Olaf
          • Po co mam wypróbowywać lewatywy z kawy? Nie grozi mi śpiączka z
            powodu zatrucia organizmu wywołanego niewydolnością wątroby.

            Ale gdyby mi groziła, uwierz, nie dyskutowałbym tylko zagryzł zęby i
            to zrobił :D I bynajmniej nie dlatego że na filmiku tak ktoś
            powiedział, ale dlatego, że współczesna medycyna twierdzi, iż to
            działa.
    • Witam, bardzo proszę o kontakt w sprawie kliniki Paracelsusa,mam kilka pytań i
      wydaje mi się że mogłabyś mi pomóc,zależy mi na czasie a jeszcze bardziej
      przyjaciółce która jest ciężko chora, leczy się w tej chwili metodą
      Gersona,jeszcze raz bardzo proszę o kontakt ssa@neostrada.pl
    • Scept jesteś żałosny. Nie skomentuje Twojej opinii bo nie widze sensu.
      O ile sie nie myle to forum jest dla osób które dzielą sie opiniami i
      doswiadczeniami w zakresie medycyny naturalnej. Ty zdaje sie nie masz nic na ten
      temat do powiedzenia, wiec nie trac czasu - zmień forum.
    • medigo.pl/artykul/document.php?id=1453&dalej=5
      Dlaczego te artykuły tak jak i ty kłamią ? Linus Pauling wcale nie
      dokonał przełomu nad wit. C. Uczynił to Matthias Rath, Pauling z nim
      wspołpracowal. A ze Matthias Rath ma bardzo i to bardzo duzo do
      powiedzenia to lepiej w ogole milczeć czyż nie? Ja nie bede podawała
      linkow do tekstów Matthiasa Ratha bo informacje są na tyle
      bulwersujące ze mogly by zostac szybko usunięte co juz raz zostało
      poczynione. No ale przeciez ty juz o tym wiesz ale moze inni zechcą
      sprawdzić. Rece pewnie opadają ze strachu no ale nie ma to jak miec
      do wglądu pełna dokumentacje 40000 dokumentow ... Prawda zawsze
      wychodziła na jaw i teraz tez sie tego nie uniknie. Barierą jest
      tylko czas kolego.
    • Czy ktoś w Polsce (lekarz, jakiś ośrodek) zajmuje się prowadzeniem terapii
      Gersona? Proszę o namiary.
przejdź do: 1-100 101-200 201-202
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.