Dodaj do ulubionych

leczenie raka kości

04.03.08, 17:54
Prosze o pomoc w znalezieniu jakiegoś sprawdzonego leku na raka
kości. Moja mama po prawie 5 latach ma przerzuty z ppiersi
(usunietej) do kości i teraz wątroby. Nowotwór jest zbyt rozsiany
zeby leczyć go Onkologicznie. Proponuja już tylko leczenie p.
bólowe. Jeżeli jesteście w stanie zaproponowac cokolwiek to proszę o
pomoc.
Edytor zaawansowany
  • 04.03.08, 19:46
    Znam trzy terapie, które okazały się kiedyś w historii skuteczne, a
    następnie zostały dość ładnie zablokowane przez koncerny
    farmaceutyczne.

    Pierwsza to zastrzyki z witaminy C. Duże dawki tej witaminy są
    zabójcze dla komórek nowotworowych, ale nie dla zdrowych komórek
    organizmu. Takie stężenie nie jest możliwe do uzyskania poprzez
    zwykłe połykanie witaminy. Metoda nie jest pewna, pewien fanatyk
    witaminy C leczył tym ludzi - co prawda żadnego nie uratował, ale to
    były przypadki którym medycyna dawała tygodnie albo i dni życia,
    facet przedłużył im to życie o wiele miesięcy. Można powiedzieć, że
    to taka nieszkodliwa chemioterapia. Zaleta jest taka, że witamina C
    to bardzo dobry środek przeciwbólowy, wada - ma to skutki uboczne,
    chociaż niewielkie.

    Druga rzecz - i to polecam - terapia wg dr Budwig. Nie będę się
    rozpisywał, zerknij na www.budwig.vegie.pl

    terapia stosowana przez ostatnie 50 lat, wpisana na czarną listę
    oficjalnej medycyny pomimo tysięcy uzdrowień przypadków uznawanych
    za niewyleczalne i pomimo tego, że jest najzwyczajniej w świecie
    zdrowa.

    Nawet jeśli nie zatrzyma raka, gwarantuję że będzie bardzo duża
    poprawa samopoczucia i ogólnego stanu zdrowia. Ważne jest, aby z
    żelazną konsekwencją przestrzegać zasady "zero omega 6". Poprawa
    subiektywnego stanu zdrowia będzie błyskawiczna (nawet w ciągu kilku
    godzin), ale nie będzie to oznaczać, że faktycznie cofają się zmiany
    nowotworowe.

    Ostatnia rzecz, terapia dra Gersona - doświadczalnie udowodniono, że
    jednak działa, na dodatek bardzo skutecznie (wielokrotnie
    skuteczniej niż konwencjonalna medycyna). Ciężko wyczuć, co jest tam
    kluczowym elementem - w oryginalnej wersji stosuje się jednocześnie
    specjalnie uzyskane soki owocowe, hormony tarczycy, jodynę, sok z
    wątroby (paskudztwo...), duuuże ilości potasu oraz całkowity zakaz
    spożywania soli. Dieta ma być kompletnie pozbawiona sodu. Zresztą
    możesz o tym przeczytać w wątku obok.

    Dieta jest ryzykowna, w warunkach "domowych" może nastąpić zatrucie
    organizmu przez nieprawidłowe dawkowanie niezbędnych substancji.

    Jakbym miał strzelać, przypuszczam że najmniej istotnym elementem
    tej terapii jest odpowiednie wyciskanie soków i to być może można
    pominąć - jest to o tyle ważne, że to wyciskanie jest też
    najbardziej pracochłonnym elementem.

    Proponuję na początek terapię wg dr Budwig i przygotować się do
    terapii wg Gersona, jeśli Budwig nie pomoże.

    I pamiętaj, każdy rak jest inny. Co zabije jeden typ raka, drugiemu
    tylko pomoże. Nie ma cudownego środka leczącego wszystkie nowotwory,
    za wyjątkiem może środków blokujących powstawanie naczyń
    krwionośnych.
  • 05.03.08, 18:01
    grucha.b napisała:

    > Prosze o pomoc w znalezieniu jakiegoś sprawdzonego leku na raka
    > kości. Moja mama po prawie 5 latach ma przerzuty z ppiersi
    > (usunietej) do kości i teraz wątroby. Nowotwór jest zbyt rozsiany
    > zeby leczyć go Onkologicznie.

    Nie istnieją inne metody leczenia. Są za to inne metody znęcania się nad chorym
    lub metody wyciągania pieniędzy od rodziny chorego. Jest ich całkiem sporo.
    Także Religa, gdy zachorował na raka, nie łykał uzdrawiających pastylek, nie pił
    cudownych soczków, nie robił sobie lewatywy z kawy tylko usunął część płuca a
    potem chodził na chemioterapię. Bo tylko te metody są skuteczne.

    --
    Pozdr.
  • 26.06.08, 16:36
    Witaj
    Z mi osobiście znanych (udokumentowanych naukowo) metod naturalnych, które są
    skuteczne w zwalczaniu choroby nowotworowej to: witamina C dożylnie w dużych
    dawkach (znam adresy klinik w Polsce) i odkrycia Instytutu dr Ratha z Kalifornii
    w kontroli i eliminowaniu komórek rakowych. Badania udowodniły dużą skuteczność
    odnośnie wszystkich mechanizmów, którymi posługuje się nowotwór (metastaza,
    angiogeneza, wzrost guza i apoptoza), a głównie tego związanego z przerzutami
    (niezależnie od rodzaju raka). Najlepiej i można połączyć oba podejścia.
    Znam również kilka innych metod (również skuteczne) ale z krótszą historią i
    mniej zbadane.
    Szczegóły z publikacjami naukowymi podam na adres e-mail.
    Mój: arkadiusz@lomi.pl
    Pozdrawiam
  • 30.01.16, 11:48
    Karol, nie kłam! Religa krótko przed śmiercią powiedział w telewizji, że nie weźmie chemioterapii, bo pomaga ona tylko w 2% . Tyle wynosi jej skuteczność.
    To są bardzo silne toksyny. Na organizm działa tak, jak RANDAP na cały ogród. Co po zastosowaniu pozostanie?- Niewiele. Promieniowanie tyle samo jest warte.
  • 30.01.16, 14:19
    olaadamczyk napisała:
    > Karol, nie kłam!

    Ola, nie kłam!
    Profesor miał 4 operacje, chemioterapię i naświetlania.
    Manipulowanie śmiercią tak wspaniałej osoby jest obrzydliwe!
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6359228,Jak_prof__Religa_przez_2_lata_walczyl_z_rakiem.html
  • 26.06.08, 15:39
    Moja mama podobnie jak twoja miała usuniętą pierś i po 12 latach ma
    przerzut prawdopodobnie do płuc i do kości.Na razie zrobiła rtg.
    płuc i w opisie jest podejrzenie nowotworu opłucnej.Na scyntygrafii
    kości badanie wykazało nierównomierne rozmieszczenie znacznika w
    kilku miejscach (kręgosłup,żebro i kość ramienia )ale radiolog nie
    potrafiła się wypowiedzieć jednoznacznie. Mama czeka w tej chwili na
    rezonans i kolejną wizytę u onlologa.Fizycznie czuje się dobrze.Od
    dwóch miesięcy narzekała na ogólne osłabienie i miała sporadycznie
    acz regularnie kaszel.Wyszukałem póki co w necie sok noni o którym
    ludzie wypowiadali się że pomógł im na wiele schorzeń w tym
    nowotworowych w różnym stopniu zaawansowania.Pije go już 2 tyg.120-
    200 ml dziennie i stwierdziła że lepiej śpi,ustąpił też kaszel i
    przemęczenie.Zamierzam kupić jej też ALOES ARBORESCENS i shark
    aid .Nigdy nie wiadomo co może pomóc ale lepiej spróbować niż z góry
    zakładać że medycyna naturalna nic tu nie da .I być może
    najważniejsze -gdy tylko dowiedziałem się o jej złych wynikach
    natychmiast zamówiłem klka mszy św. za jej zdrowie ,w końcu o
    wszystkim i tak decyduje Bóg.Pozdrawiam Mirek.
  • 30.01.16, 19:20
    Dość szczegółowo na temat wlewek Witaminy C wypowiada się Jerzy Zięba na YouTubie
  • 28.07.16, 15:45
    Ogórek morski jest obecnie najskuteczniejszym sposobem naturalnego leczenia nowotworu: faktydlazdrowia.pl/wyciag-ze-strzykwy-ogorka-morskiego-zabija-95-komorek-raka-piersi-zmniejsza-nowotwory-pluc/
  • 12.08.16, 23:00
    tak, nic lepszego nie znajdziesz chyba, ja kupowałam na allegro
  • 16.08.16, 14:02
    Temat stary, ale ostrzegam przed metodami alternatywnej medycyny
    1. Wlewy z wit. C...w małym stężeniu witamina C jest wydalana z moczem, gdyż jest rozpuszczalna w wodzie, niezmiernie ciężko o "przedawkowanie", jednak gdy już to się uda, niestety, ale działa to wyjątkowo źle na układ nerwowy. Po za tym, wit. C absolutnie nie działa selektywnie ( swoją drogą ciekawe jak miałaby to robić, skoro komórki nowotworowe to nasze własne komórki pozbawione jedynie zdolności do apoptozy). Swoją drogą znałąm kobietę, chorą na raka piersi we wczesnym stadium. Mogła z powodzeniem chodzić po tym świecie i cieszyć się zdrowiem, gdyby tylko posłuchała lekarzy a nie idiotów, którzy z resztą za darmo wlewów nie robią. Takim oto sposobem zmarła w wieku lat 35-ciu.
    2. Terapia Gersona- mam nadzieje, że nikt nie jest na tyle zdesperowany, że dowalać sobie fruktozą, pozbyć się sodu, który jest niezbędny dla naszego serca i jednocześnie doprowadzić hormonami tarczycy do zaburzeń ze strony tego organu, którego później nie tak łatwo naprawić
    3. Diety eliminujące glukozę- jak chcecie pozabijać zdrowe komórki, w tym mózgowe to możecie z powodzeniem zastosować całkowitą eliminację glukozy ( o ile to możliwe), pozabija to komórki jak tradycyjna chemia ( patrz GLIKOLIZA)
    Oczywiście, można próbować tysięcy sposobów, ale trzeba najpierw usiąść i na spokojnie przemyśleć, czy kolejne wydawanie pieniędzy ma sens. Oczywiście, że medycyna naturalna zna tysiące roślin, które działają wspomagająco, ale nowotwór złośliwy to nie katar. Nie da się uratowac kogoś kto ma przerzuty praktycznie we wszystkie możliwe miejsca w ciele i trzeba się z tym pogodzić jakkolwiek trudne by to nie było. I błagam, nie piszcie o zmowach firm farmaceutycznych i lekarzy bo to żałosne. Nie macie pojęcia ile kosztują badania leku, by ten mógł wejść na rynek. Nie macie pojęcia ilu lekarzy umiera na raka. Gdyby istniał złoty środek, już dawno wszyscy by go stosowali. Nie zastanawia Was, że te tysiące cudownie wyleczonych ludzi, nigdy nie pokazuje w Internecie pełnych wyników badań, tego gdzie zostały zrobione i listy specyfików, które przyjęli podczas choroby?
    Żeby pisać o cudownych uzdrowieniach, należy najpierw wiedzieć co nazywamy rakiem a co nowotworem...bo tysiące ludzi, którzy pozbyli się nowotworów to żadne osiągnięcie, tak samo jak żadnym osiągnięciem nie jest ten cudowny lek na raka, gdyż wśród nowotworów złośliwych wcale nie tak wielka ilość to raki. Natomiast część z cytostatyków to również związki, które znajdziecie w roślinach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.