Dodaj do ulubionych

osteoporoza

31.05.09, 14:04
Czy ktos zna naturalne metody leczenia osteoporozy,bo nie moge
braclekow .Mam osteoporoze po leczeniu sterydami.Jestem chora na
RZS,kiedy nastepuje atak choroby biore sterydy,bo nic innego mi nie
pomaga,ateraz doszla osteoporoza.
Edytor zaawansowany
  • jeff01 31.05.09, 16:08
    Bardzo prosto

    Szlaban na mleko (to nie pomyłka, osteoporoza najmocniej dotyka kraje o
    najwyższym spożyciu mleka)
    Szlaban na mięso
    Szlaban na jajka
    Szlaban na bogate w białko rośliny strączkowe
    Szlaban na kofeinę i napoje gazowane
    Szlaban na tłuszcz nasycony i tłuszcze trans


    Dużo, bardzo dużo słońca
    Suplementy diety z wapniem, ewentualnie ze strontem (tak, to nie pomyłka -
    stront zachowuje się w organizmie tak, jak wapń, z tym że znacznie lepiej radzi
    sobie z osteoporozą, co potwierdziły badania).
    Dieta złożona głównie z owoców i warzyw, do tego nisko przetworzone węglowodany.
    Dbać o zawartość odpowiednich kwasów tłuszczowych w diecie - omega 3 i aktywne
    formy omega 6 (kwas gamma - linolenowy, czyli GLA)

    Po kilku dosłownie miesiącach gęstość kości powinna się wyraźnie zmniejszyć, a
    ataki RZS - ustać. Nawet na rynku masz książkę, której autorka wyleczyła sobie
    RZS taką dietą.
  • eri.4 31.05.09, 21:29
    >o kilku dosłownie miesiącach gęstość kości powinna się wyraźnie >zmniejszyć,

    chyba [b]zwiększyć[/b]??
    --
    Eri
  • jeff01 01.06.09, 11:45
    Yyy, fakt fakt, zwiększyć :)

    Swoją drogą, wyznaję medycynę naturalną, ale tylko tą "sprawdzoną" przez
    oficjalną medycynę - w przypadku zalecanej przeze mnie "terapii" wszystkie jej
    elementy są potwierdzone jako działające i mogę podesłać konkretne linki, żeby
    nie było że kogoś w maliny wpuszczam.
  • oliwkowska 01.06.09, 16:23
    Mozesz podeslac linki, chodzi mi glownie o zrodla strontu.
  • jeff01 01.06.09, 18:10
    en.wikipedia.org/wiki/Strontium#Effect_on_the_human_body
    w skrócie: kobiety, którym podawano suplementy ze strontem, miały znacznie
    lepszą gęstość kości niż te, którym podawano podobne ilości wapnia. Częściowo
    było to wywołane tym, że stront jest po prostu cięższy, ale częściowo tym, że
    kości stawały się gęstsze.

    Raczej nie ma źródeł naturalnych - wiadomo, że wegetarianie mają znacznie więcej
    strontu w kościach niż reszta społeczeństwa, ale naprawdę duże ilości pochodzą z
    suplementów diety.

    Z ciekawostek - kości gladiatorów rzymskich miały znacznie wyższe stężenie
    strontu, niż kości przeciętnego rzymianina, właśnie z powodu wegetarianizmu
    gladiatorów.
  • pallas10 01.06.09, 20:26
    Co to jest stront,nigdy sie z tym nie spotkalam.Na wzmocnienie
    kosci dobre sa kurze lapki,poniewaz zawieraja duzo kolagena
  • jeff01 01.06.09, 21:21
    O stroncie można było się dowiedzieć na lekcji chemii, zapewne gdzieś w
    podstawówce :P

    (albo z linku który podałem post wyżej, eh, lenistwo...)

    Kurze łapki nie pomagają na kości ani odrobinę. Zbadano to, zwykły mit.
  • oliwkowska 02.06.09, 08:25
    Czytalam ze rzs mozna zatrzymac stosujac ziola andyjskie, glownie vilkacore, objawy sie czesciowo cofaja, bole ustaja... Niestety trzeba przyjmowac je stale. W chyba ostatnim numerze 'Zyj dlugo' opisany jest przypadek kobiety ktora doslownie stanela na nogi.
    Moze warto zastanowic sie nad ta alternatywa.

  • jeff01 02.06.09, 13:49
    A widział ktoś tą kobietę oprócz sprzedawcy vilcacore?
  • pallas10 02.06.09, 10:28
    Chce Panu odpowiedziec na zlosliwa uwage.Jestem seniorem i komputer
    znam z kursu dla seniorow a wiec w malym zakresie ,caly czas
    zreszta sie ucze,nie mieszkam z wnuczkiem zeby mi pomogl.Nie z
    racji lenistwa ale niewiedzy nie siegnelam po Pana link.Jesli idzie
    o wiadomosci z chemii,to byc moze ,ze sa one podstawowe i nalezy
    sie wstydzic,ze sie ich nie pamieta,ale tak juz jest,z ta
    pamiecia,w wielu sytuacjach zawodzi.
  • agnieszka_s1 02.06.09, 13:45
    Nie ma się Pan czego wstydzić, po prostu niektorzy są zbyt pewni
    siebie i stąd ta złośliwość z ich strony, może być Pan pewien że na
    tym forum spotyka się jej więcej niż w innych miejscach.

    W podstawowce nie było o stroncie więc czego się wstydzić,
    ewentualnie jedynie jak się kazali Panu uczyc na pamięć układu
    Mendelejewa ;) No chyba ze Jeff pomylil podstawowke z czymś innym.
  • jeff01 02.06.09, 14:02
    No fakt, przepraszam, trochę mnie poniosło.

    Zawsze na tej grupie tracę cierpliwość, gdy widzę tych wszystkich czarowników,
    wmawiających ciężko chorym ludziom, że za "drobną opłatą" wyciągną ich z kłopotów.
  • oliwkowska 02.06.09, 14:29
    Niestety nie znam osobiscie tej kobiety, ani zadnej z chorych na rzs, ktorych
    przypadki poprawy zdrowia byly opisane w kilku numerach, ale od lat interesuje
    sie ziololecznictwem andyjskim i jestem sklonna w to uwierzyc.
  • oliwkowska 02.06.09, 15:00
    a zdjecia chorych, miejscowosci z ktorych pochodza, czasem historia choroby czy
    wyniki przed i po sa dostepne na lamach pisma. Jest tez komentarz lekarza
    konwencjonalnego dotyczacy danego przypadku.

    pl.wikipedia.org/wiki/Stront
  • jedynystarocie1 02.06.09, 16:38
    Witam
    najprostszy sposób to są skorupki z z kurzych jajek,takich prawdziwych,nie
    pochodzących z hodowli.
    Bardzo szybka poprawa i praktycznie za darmo,bez dodatkowej opłaty.
  • glowa_do_gory 02.06.09, 20:30
    no czasem to nie działa, ale dlaczego to powiem zaraz. Moja mama
    zrobiła kilkutygodniową "kurację" skorupkami jajek, przy okazji
    jakąś tam kurację cytryną a osteoporoza się powiększyłą. No i co -
    no i okazało się, ża mama ma boreliozę, a w tej chorobie jednym z
    objawów może być osteoporoza. Teraz po niemal roku ziołowego
    leczenia boreliozy zobaczymy co będzie z osteoporozą. Jest takie
    chińskie ziółko przeciwko boreliozie Stephania tetranda, która
    wpływa na gromadzenie się wapnia w organizmie i jako taka może być
    pomocna w leczeniu osteoporozy. Mama to brałą, zobaczymy jak zrobi
    badania kości.
  • glowa_do_gory 02.06.09, 20:31
    aha w tym samym czasie analogiczną kurację robiłą znajoma tzn
    cytryna i skorupki jajek) i poprawa byłą ogromna.
  • jeff01 02.06.09, 21:03
    Yh, różne bzdury na temat boreliozy już słyszałem, ale o tym że jej objawem jest
    osteoporoza - po raz pierwszy :D

    Jedna jedyna możliwość wywołania osteoporozy przez boreliozę jest taka, że chory
    nie będzie w stanie się ruszać, a brak ruchu powoduje osteoporozę.

    ps. co wy z tymi skorupkami jajek, zbadano z jakich związków wapń najlepiej się
    wchłania. Wyniki są dostępne, można sobie poczytać i coś wybrać. Nawet jeśli
    skorupka jajka składa się z najlepszego z nich (w co wątpię), to osoba na
    sterydach tak czy tak nie wchłonie tego tak, jak powinna. Trzeba stosować
    dodatkowe sztuczki.
  • glowa_do_gory 02.06.09, 21:28
    Jeffie nie wiem, czy wiesz, ale istnieje możliwość, że nie słyszałeś
    wszystkiego ;)

    polecam poczytać np. Buhnera, albo chociażby wrzucić w google "Lyme
    and oseoporosis" i pojawi się parę interesujących stron.

    Jeśli chodzi o skoprupki jaj i cytrynę mówiłam o tym przypadku,
    kiedy ktoś nie leczy się aktualnie sterydami. Nie wiem czy mają one
    jakieś przeciwskazania do stosowania tej kuracji. Jedna z moich
    znajomych odniosłą jak wspomniałam spektakularną poprawę na tej
    kuracji. Ktoś ją zresztą gdzieś opisał, ale nie wiem dokładnie
    gdzie - nie siedzę akurat w tym temacie.
  • jeff01 03.06.09, 15:17
    Mój drogi, o boreliozie wiem mniej więcej wszystko, co można wiedzieć. Nie ma
    czegoś takiego, jak osteoporoza będącą objawem boreliozy. Owszem, silne
    zapalenie stawu może prowadzić do osteoporozy, ale wtedy objawem jest właśnie
    zapalenie tego stawu - potworny ból, niemożność np chodzenia jeśli to staw
    biodrowy, gorączka etc. Mówienie, że osteoporoza to objaw boreliozy to trochę
    jak mówienie, że kupowanie chusteczek jest objawem kataru. W baaaaaaardzo
    pokrętny sposób jest to jakaś tam prawda.
  • glowa_do_gory 03.06.09, 22:12
    Mjak zwał tak zwał. W każdym razie osteoporoza może występowac w boreliozie. Mama miała stosunkowo niewielkie dolegliwości stawowe, a jednak wysoki wynik rzeszotnienia kości. Odezwę się jak zrobimy badania po przeleczeniu boreliozy, czy coś zmieniło się w tym zakresie.
    radiology.rsnajnls.org/cgi/content/abstract/154/1/37
  • glowa_do_gory 03.06.09, 22:14
    Later in the illness, the joints of some patients showed typical changes of an inflammatory arthritis, including [b]juxta-articular osteoporosis[/b], cartilage loss, and cortical or marginal bone erosions. Less commonly, other patients demonstrated changes more characteristic of degenerative arthritis, including cartilage loss, subarticular sclerosis, and osteophytosis.
  • jeff01 03.06.09, 22:33
    Powinieneś podkreślić zwrot

    [b]inflammatory arthritis[/b]

    tego naprawdę nie można pomylić, ból i zwyrodnienia stawów są potworne. Innymi
    słowy, w tym momencie są 2 możliwe diagnozy - albo borelioza, albo reumatoidalne
    zapalenie stawów. Nie ma możliwości wyboru między "borelioza a osteoporoza".
    Jeśli mama miała objawy reumatoidalnego zapalenia stawów, faktycznie można
    podejrzewać krętki boreliozy. Jeśli takich objawów nie miała, jak wspominałem -
    nie ma fizycznie możliwości aby krętki wywołały osteoporozę nie powodując
    silnych dolegliwości stawowych.

    Na dodatek chyba nie zrozumiałeś zwrotu juxta-articular. Oznacza to, że wyraźna
    utrata tkanki kostnej występuje WYŁĄCZNIE w okolicy stawu.

    Kurcze, mogę się założyć, że właśnie na forum "Borelioza" wmówiono wam, że
    osteoporoza może być objawem boreliozy - po czym wysłano do dr Beatki, abyście
    oddali jej swoje pieniądze i leczyli nie istniejącą chorobę. Zgadłem?
  • jeff01 03.06.09, 22:28
    Jedna drobna uwaga - mam nadzieję, że nie diagnozowaliście boreliozy testem PCR,
    którego wynik jest wart mniej niż papierek, na którym go wydrukowali?

    Na forum "borelioza" na tym portalu można wyczytać bzdury, że taki wynik jest
    bardzo dobry i trzeba mu wierzyć. Problem w tym, że ludzie którzy w to uwierzyli
    leczą się czasami ponad rok bez żadnych rezultatów. I płacą kasę ludziom, którzy
    są z forum "borelioza" związani. Ot, taka metoda na naciąganie na kasę.

    Innymi słowy - 90% przypadków boreliozy na forum borelioza to są ludzie, którzy
    dali sobie chorobę wmówić.

    vide

    www.borelioza.vegie.pl/pulapki.html
  • glowa_do_gory 04.06.09, 18:29
    pudło, Jeffie, tej informacji nie otrzymałam z forum borelioza, ani też mama nie leczy się u dr B., ani tez nie diagnozowała się PCR-em. Twoją stronę znam, jak i równiez Twoją opinie na temat boreliozy jak i niechęc do forum. I chyba jednak mocno przesadzasz z tym 90%...
    Zresztą winna Ci jestem podziękowania, bo swego czasu wiele zyskałam czytając Twoja stronę i dyskusje na forum wegeteriańskim. O związku osteoporozy z boreliozą dowiadywałam się mimochodem, a do takich przypuszczeń osobiście skłoniła mnie własnie pogłębiająca się ostepoporoza mojej mamy. Jako że się uważasz za znawcę boreliozy to wiesz że ta choroba skrywa wiele jeszcze niespodzianek.
    Nie wypowiadam się na razie, ale jeśli teraz, po przeleczeniu boreliozy, wyniki z osteoporozy się poprawią to potwierdzi to moje przypuszczenia.
  • glowa_do_gory 04.06.09, 18:33
    poza tym zmiany zwyrodnieniowe i problemy ze stawami naprawdę nie muszą objawiac się bólem nie do wytrzymania. To zależy od stopnia zmian, ale takze takich prozaicznych czynników jak stopień wytrzymałości na bół. itd.
  • jeff01 05.06.09, 14:17
    Jeszcze raz powtarzam, jedyne znane medycynie przypadki osteoporozy połączonej z
    boreliozą są wtedy, kiedy

    a. chory po prostu leży i z braku ruchu osteoporoza się pogłębia
    b. specyficzne zmiany połączone z objawami reumatoidalnego zapalenia stawów.

    Jeśli idzie o ten drugi przypadek, to tego naprawdę nie da się z niczym pomylić
    - stawy się "rozchodzą", to widać nie tylko na zdjęciach RTG ale wręcz gołym
    okiem. Nie ma tu też większego znaczenia odporność na ból, RZS jak zetnie to
    koniec, nie da się w ogóle ręką czy nogą ruszyć.

    Osteoporoza to nie jest żadna choroba typu "nie wiadomo skąd to się wzięło,
    szukajmy przyczyny". Wiadomo, skąd się bierze. Brak ruchu, brak słońca (witamina
    D, bez niej żadne terapie nie pomogą, radzę zrobić badania poziomu tejże
    witaminy), nadmiar białka w diecie, czasem (ale bardzo rzadko) brak odpowiedniej
    ilości wapnia. Są oczywiście schorzenia w których osteoporoza "nagle" pojawia
    się i galopuje, np marskość wątroby - z tego powodu chociażby, że przy marskości
    wątroby mocno spada poziom witaminy D.

    Ale nie borelioza, litości. Jeśli już szukać, to zacząć od zmiany diety i od
    zbadania poziomu witaminy D w organizmie. W ostatnich badaniach statystycznych
    coś koło 90% młodych kobiet w Europie miało niedobory, a co dopiero starsi
    ludzie którzy rzadko na słońce wychodzą? Co więcej, 100% (wszyscy co do jednego)
    pacjenci z samoczynnymi złamaniami kości mają tragicznie niski poziom witaminy D
    w organizmie.

    ps. niski poziom witaminy D BARDZO obniża naturalną odporność, co niemal
    uniemożliwia wyleczenie boreliozy w 3 stadium - zakładając, że faktycznie
    borelioza jest, a nie tylko fałszywie dodatni wynik testu.
  • glowa_do_gory 05.06.09, 14:48
    pożyjemy, zobaczymy:)

    W każdym razie mama nie podpada po żaden z czynników wyróznionych przez Ciebie jako sprzyjających powstawaniu osteoporozy:
    jest osobą bardzo aktywną i ruchliwą, uwielbia słońce, stosuje zdrową dietę z minimalną ilością mięsa i białka pochodzenia zwierzęcego za to dużo warzyw i wszystkie wyniki elektrolitów są w normie. A wynik osteoporozy b. wysoki. Jak mówię - zobaczymy. Też trochę wiem o boreliozie i choroba ta nauczyłą mnie pokory. Nigdy nie sądzę z całą pewnością, że coś może a coś nie może byc jej objawem czy jej towarzyszyc.
  • jeff01 05.06.09, 17:26
    Już nie raz i nie dwa razy widziałem diety ludzi, którzy nie podpadają pod żaden
    czynnik ryzyka osteoporozy. I co się okazywało? A np 4 kawki dziennie - jeden z
    najsilniejszych diuretyków, powoduje kilkukrotne zwiększenie ilości wydalanego z
    moczem wapnia. Proste rozwiązanie, wręcz banalne - a jakby nie analiza
    jadłospisu, tak osoba w życiu by się nie dowiedziała że picie kawy jest aż tak
    silnym czynnikiem. Bo lekarz oczywiście tego nie powiedział, tylko sprzedawał
    drogie leki, oczywiście pewnej konkretnej firmy. Pewnie ta osoba w końcu
    zaczęłaby przyczyny szukać w np. boreliozie...

    Naprawdę nie ma co kombinować z jakimiś kosmicznymi chorobami i wierzyć, że mama
    będzie pierwszą na świecie osobą u której borelioza wywołała osteoporozę. Są
    dziesiątki o wiele bardziej prawdopodobnych czynników, nie sposób wymienić
    wszystkie. Trzeba po prostu dobrego lekarza który ma podejście holistyczne -
    stara się wyleczyć pacjenta, a nie konkretną jednostkę chorobową. Lekarza, który
    się pacjentowi przyjrzy i dojdzie przyczyny, dla której organizm nie jest w
    stanie odłożyć w kościach wapnia. Zawsze zaczyna się od pomiaru stężenia
    witaminy D, chociażby z tego powodu, że jest mnóstwo chorób w których ten poziom
    spada - bynajmniej nie bakteryjnych, ale np są to schorzenia degeneracyjne
    wątroby czy nerek/nadnerczy. A bez wysokiego poziomu witaminy D organizm
    najzwyczajniej nie jest w stanie wapnia odłożyć, czy to ze skorupek, czy z
    chelatów aminokwasowych, czy nawet nie odłoży strontu. A jak test na witaminę D
    za drogi, to może parathormon - przy silnych niedoborach są wyjazdy poza normę,
    a samo zaburzenie pracy przytarczyc które wyjdzie w tym badaniu też powoduje
    osteoporozę? Nie wykluczy to niedoboru witaminy D, ale wykryje najbardziej
    skrajne przypadki.

    Oczywiście jeśli choroba bakteryjna jest, należy ją przeleczyć. Ale nie
    zakładać, że znikną bakterie i jednocześnie zniknie niedobór wapnia w kościach.
    Na 99% przyczyna tego niedoboru leży gdzie indziej.
  • glowa_do_gory 05.06.09, 19:08
    mama w ogóle nie pija kawy. jak mówiłam o zdrowej diecie miałam na myśli CAŁĄ dietę. także wszystkie badania ok.
  • jeff01 05.06.09, 22:01
    Nie rozumiemy się - ja tylko sugeruję, że możliwych przyczyn są dosłownie setki.
    Kawa to był tylko taki przykład, podobnie jak schorzenia wątroby czy witamina D.

    Poza tym - jakoś nie wierzę, że ktoś ZDROWO żyjący może zachorować na przewlekłą
    boreliozę. Wszystkie przypadki jakie widziałem to były albo osoby, które miały
    fatalny tryb życia i kompletnie zniszczoną naturalną odporność, albo osoby
    cierpiące na zupełnie inne choroby.
  • agnieszka_s1 07.06.09, 13:17
    Przeciez te osoby jak Rath, Budwig, Gerson mają calkiem podobne
    podejscie do zdrowia. Więc to co pisales w ktoryms z wątkow tutaj,
    że to bajki jest sprzeczne z tym co uznajesz. Wszyscy upatrują
    zdrowie w weganizmie więc czemu od razu bajki.

    Rath nie dość że uznaje starą prawde, to jeszcze podaje konkrety w
    postaci substancji ktore to mają znaczenie w leczeniu konkretnych
    chorob jak nowotwory czy choroby ukladu krązenia. Konkrety na tacy.
    Fakt ze jego badania są dostepne, opublikowane i powtorzone przez
    inne placowki jest jakos pomijane. Why ? Moze dla wygody sceptykow
    bo inaczej by nie potrafili podwazyc tych faktow ? Dla wygody tych
    ktorzy nie chcą ujawnić dowodow ktore są a się udaje ze ich nie ma
    bo po prostu nikt nawet nie chce na nie patrzec.... Drodzy Panstwo,
    prawda jest taka ze nikt nie potrafi nic podwazyc, a potrafi jedynie
    milczec w tych wielu kwestiach ktorych nie chce widziec nawet bo by
    nie mial na nie zadnego wyjasnienia co by od razu przeczyło temu co
    chce osiągnąc - zniszczyc Ratha. I tak niestety jest w tym skrajnym
    sceptycyzmie pozbawionym wiedzy.

    Do wyjscia z choroby nie ma jednej slusznej drogi, nie Budwig jest
    najlepsza, nie bioenergoterapeuta a juz na pewno nie lekarz z
    zawodu. Panuje fanatyzm na jedyną słuszną droge co jest zaklamaniem
    rzeczywistosci.

    A czy ktoś słyszał, że nałogowa masturbacja i seks są przyczynami
    wielu chorob o ktorych nie zdajemy sobie sprawy... Tak seks wykancza
    mozg i prowadzi do wielu chorob, jesli nie do osteoporozy to np.
    nowotworów. Przyczyn jest naprawde wiele i wcale one nie sprowadzają
    się tylko do żywienia a już na pewno nie do pobieranych lekow
    chemicznych. Odejscie od wyzej wspomnianego nałogu powoduje z reguły
    szybkie ustąpienie wielu patologii zas pelna regeneracja potrzebuje
    dluzszego odpoczynku od masturbacji i seksu... czemu to nadal temat
    tabu skoro tak wielu ludzi w tym siedzi, szczegolnie samotni ludzie.
    odpowiedzcie sobie sami.
  • iwa1952 12.07.09, 18:01
    Moja corka przypadkowo zrobila badanie kosci i okazalo sie ze ma
    osteoporoze(30 lat),a ze czula sie niezbyt dobrze poszla do lekarza
    zrobila badania i okazalo sie ze ma borelioze,po jej wyleczeniu za
    jakis czas po osteoporozie pozostalo wspomnienie
    pozdrawiam
  • pallas10 03.06.09, 23:15
    Jestem zainteresowana skorupkami z kurzych jaj.wierze w ich
    skutecznosc.Prosze mi napisac ile sie bierze dziennie
    sproszkowanych skorupek i ile soku z cytryny
  • aggie8 04.06.09, 09:22
    Ja tez jestem ciekawa tej kuracji skorupkowej. Znajoma mojej znajomej po ciężkim
    złamaniu kości tak niesamowicie podreperowała sobie kości skorupkami, że lekarze
    nie chcieli uwierzyć. Nic nie wiem o tym aby jednocześnie piła sok z cytryny....

    Ja dodaje zmielone skorupki do posiłków, tak profilaktycznie, bez specjalnego
    dawkowania, ot kiedy mam okazję, kiedy mi sie przypomni. Może to błąd? Może coś
    takiego nic nie daje? Ale mam małe dzieci, które ani nie lubią mleka ani ja nie
    wierzę, ze jest ono im potrzebne i jest dla nich dobre a wapnia na pewno
    potrzebują młode, rosnące kości.

    A jeszcze - czy rzeczywiście jest jakaś diametralnie duża różnica między
    skorupkami z jajek kur hodowlanych a takich "wiejskich", wolnochodzących? Nie
    wydaje mi się żeby to miało takie znaczenie. Wapń to wapń - myślę, że nie ma co
    popadać w przesadę z tą zdrowa żywnością w obecnych czasach. Nie zawsze można
    kupić lub nie zawsze stać nas na taką zdrową, ekologiczną żywność. Dlatego ja
    wole np. jeść marchewki z supermarketu niż nie jeść ich w ogóle, podobnie ze
    skorupkami.
  • pallas10 04.06.09, 13:34
    Ja korzystam z jaj kur hodowanych na wolnym wybiegu.Sa b. drogie 10
    zl. za 10 szt.Sa w pudelkach zamkniete,ze nie mozna ich otworzyc i
    zamieniac na inne.Wg.M. Tombaka nalezy uzywac 0.5 -1g dziennie z
    sokiem z pol cytryny,mozna tez podawac do potraw.
  • aggie8 04.06.09, 13:50
    A jest jakieś uzasadnienie, że skorupki z jaj kur hodowanych na wolnym wybiegu
    są inne niż takie zwykłe z fermy? Jeśli chodzi o samo jajko to różnica jest -
    są przede wszystkim smaczniejsze, ponoć mają większą zawartość i odpowiednie
    proporcje kwasów tłuszczonych - generalnie są lepsze ale czy skorupka z takich
    jaj jest inna niż ze zwykłych?
  • glowa_do_gory 04.06.09, 19:54
    kuracja cytryną i skorupkami jaja jest autosrtwa Tombaka. Opisana w tej książce:

    www.kdc.pl/produkt/10258/10/1344373/Czy-mozna-zyc-150-lat.html
    w necie znalazłam chyba dobry opis tej kuracji, ale głowy nie dam, trzebaby sprawdzic w książce, a nie mam jej pod ręką i nie mam tez kogo w tym momencie zapytac.

    www.sfd.pl/Cytryny_a_CKD_prosze_o_podpowiedz_...!-t211734.html
    www.sfd.pl/Skorupka_jajka_to_nie_śmieć_-_Ciekawostka-t211077.html
  • glowa_do_gory 04.06.09, 20:02
    do=brze, znalazłąm książkę :)

    I to jest cytat z tej książki:

    W czasie tej kuracji sok należy pić tylko w czystej postaci, tzn. nie rozcieńczać go wodą, nie dodawać miodu ani cukru. Sok należy przygotować tak, jak w przypadku kuracji profilaktycznej. Pić go trzeba pół godziny przed lub godzinę po posiłku - jak komu wygodniej. Aby leczyć ciężkie, chroniczne choroby należy w ciągu całej kuracji wypić sok z 200 cytryn. "200 cytryn! Tyle kwasu?" - pomyśli Czytelnik, który na samą myśl o cytrynie czuje w ustach kwaśny smak. Nie pomyliłem się. Właśnie 200 i ani jednej mniej (więcej można). W mojej praktyce leczniczej niejedna setka ludzi piła duże ilości soku z cytryny, ciesząc się dzięki temu dobrym zdrowiem. Sam piłem do 10 szklanek, tzn. sok z 40 sztuk dziennie. Tak więc nie ma się czego bać. Kiedy Państwo spróbują, to przekonają się, że mam rację. Bardzo rzadko pod wpływem wprowadzenia do żołądka dużej ilości kwasu cytrynowego mogą pojawić się jakieś zakłócenia w funkcjonowaniu jelita. W takim przypadku należy zaprzestać przyjmowania soku według schematu kuracji leczniczej i przejść na kurację profilaktyczną. Pomoże to żołądkowi przyzwyczaić się do soku cytrynowego. Potem można przeprowadzić kurację leczniczą.



    Opiszę teraz schemat spożywania soku w kuracji leczniczej.
    dzień 1 i 12 - 5 cytryn
    dzień 2 i 11 - 10 cytryn
    dzień 3 i 10 - 15 cytryn
    dzień 4 i 9 - 20 cytryn
    dzień 5, 6, 7 i 8 - 25 cytryn
    Razem w ciągu 12 dni zużywamy 200 cytryn.
    Sok należy pić kilkakrotnie (35 razy dziennie). Zwykle na szósty, siódmy, ósmy i dziewiąty dzień przypada największa ilość soku (prawie litr). Osoby przeprowadzające kurację bywają przerażone taką ilością soku, a przecież pije się po 2 litry soku z jabłek lub czarnej porzeczki. A cytryna to też owoc, tylko że ma kwaśny smak.
    Podczas leczenia kamieni nerkowych za pomocą soku z cytryny należy go pić według wyżej opisanego schematu. Sok z cytryny jest jednym z najlepszych środków przeciw kamieniom nerkowym. Należy dodać, że w trakcie kuracji przez kilka dni widoczna jest wydajniejsza praca nerek. Mocz może zmienić kolor, stanie się ciemny, może pojawić się w nim osad ceglanego koloru, składający się z soli moczanowych. W pierwszej fazie leczenia ilość osadu na litr bywa duża. Świadczy to o tym, że organizm pod wpływem kwasu cytrynowego gwałtownie usuwa kwas moczowy. Pod koniec kuracji mocz przybiera kolor bursztynu, nie widać osadów, nawet po długim czasie stania, co wskazuje na to, że nie ma nadmiaru kwasu moczowego w organizmie.

    Kuracja sokiem cytrynowym najlepiej zaopatruje organizm w witaminy, których nam chronicznie brakuje. Przecież 1 wypalony papieros niszczy w organizmie do 25 miligramów witaminy C, czyli 1/4 dziennego zapotrzebowania (a kto w dzisiejszych czasach nie pali?). Czym można wytłumaczyć tak zdumiewające działanie soku z cytryny? Kwas cytrynowy jest jedynym kwasem wiążącym się w organizmie z wapniem. W wyniku tego procesu tworzy się unikalna sól. Podczas jej rozpuszczania organizm otrzymuje fosfor i wapń - pierwiastki, które normalizują przemianę materii i regenerują tkankę kostną.

    Oprócz tego kwas cytrynowy jest jednym z produktów skomplikowanego procesu trawienia. Spożycie kwasu cytrynowego w postaci soku, po pierwsze zmniejsza łaknienie, a po drugie daje organizmowi możliwość oszczędzenia energii, którą może on wykorzystać na procesy oczyszczania ze szlaków (soli z układu kostnego - kręgosłupa, stawów, mięśni i z naczyń krwionośnych). Szczególnie cenne w kuracji cytrynowej jest to, że podczas niej w organizmie powstaje naturalny kwas aminowocytrynowy, który jest składnikiem (w postaci syntetycznej) praktycznie wszystkich preparatów farmakologicznych przeznaczonych do walki z wyżej opisanymi chorobami.

    Jeszcze kilka pożytecznych rad na temat spożywania cytryn. Jeżeli zaczyna boleć gardło, pojawiają się pierwsze objawy anginy, należy co 15 minut ssać po plasterku cytryny, ponieważ nawet w minimalnych ilościach roztwór kwasu cytrynowego zabija wszystkie zarazki. Jeżeli cierpią Państwo na paradontozę lub gdy bolą dziąsła, to proszę regularnie rano i wieczorem przez 2 tygodnie płukać jamę ustną szklanką ciepłej, przegotowanej wody z dodatkiem soku z cytryny.
    Wspaniałe rezultaty daje spożywanie cytryny jako środka wzmacniającego włosy. Jeśli macie Państwo łupież i słabe włosy nacierajcie skórę głowy kawałkami cytryny przez 10 dni. Łupież zniknie, a włosy staną się silne.
    KONIEC CYTATU

    oraz:

    "Skorupkę jajka zanurzyć na 5 minut we wrzątku. Pozostawić
    do wyschnięcia i zmielić w maszynce do kawy.Można spożywać ją z sokiem z 1/2 cytryny lub dodawać do kasz i twarogów. Kurację skorupką jajka należy przeprowadzac 2 razy do roku w styczniu i listopadzie w ciągu 30 dni, stosując 1-2 g dz.
    KONIEC CYTATU

    Nie mam pojęcia dlaczego tylko w styczniu i listopadzie...A jest. "Jeśli chorują Państwo na osteoporozę codziennie należy zjadac 1 skorupkę jajka i włączyc jajka na miękko i jabłka do jadłospisu"
  • glowa_do_gory 04.06.09, 20:05
    oczywiścei nie 35 ale 3-5 razy dziennie :)
  • zawszemisti 06.06.09, 21:06
    Polecam krioterapię.W centrum terapii naturalnej w Rypinie leczą
    osteoporozę pijawkami.Polecam.
  • marynia37 15.06.09, 19:32
    99% ortopedow nie wie,ze stan kości w dużym stopniu zależy od
    poziomu parathormonu produkowanego przez przytarczyce.Czy badano Ci??
  • zuhanka 29.11.16, 17:53
    WITAM !
    W tym roku piszę pracę licencjacką na temat osteoporozy. Może ktoś z Państwa mógłby podzielić się ze mną swoją dokumentacją/ historią choroby.Nie potrzebuję imienia, nazwiska itd, chodzi o konkretne badania np. densytometria, morfologia, rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa itd. Będę bardzo wdzięczna. Odpowiedzi proszę kierować na maila suzanka@buziaczek.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka