Dodaj do ulubionych

Idealny facet. A jednak nie.

07.10.09, 11:47
Poznałam niedawno pewnego faceta. Jest inteligentny i dobrze wykształcony, ma
świetną pracę, dobrze zarabia, ma własne mieszkanie (co po spotykaniu się z
wiecznym studentem z akademika i dostawcą pizzy jest dla mnie miłą
odmianą...). Dobrze nam się rozmawia, nigdy nie brakuje tematów. Wie jak się
zachować w różnych sytuacjach, polubili go moi znajomi. Jest wrażliwy,
opiekuńczy, zawsze odbiera mnie spod domu i pod sam dom odwozi. Jest
gentlemanem, odsuwa mi krzesło, przepuszcza w drzwiach, delikatnie obejmuje
jak przechodzimy przez ruchliwą ulicę bez świateł. Lubimy taką samą muzykę,
seriale, podobne filmy. Czuję się jakbym znała go od wieków, mogę się przy nim
totalnie wyluzować, czuję się bezpieczna i szczęśliwa. On wie, że facet, z
którym byłam w długim związku bardzo mnie skrzywdził i nie naciska na nic,
powiedział że będzie czekał aż ja się zdecyduję na ten związek.
A teraz ten problem: wszyscy faceci, którzy mi się do tej pory podobali albo z
którymi się umawiałam byli szczupli. Czasem wręcz chudzi. A on jest, no nie
jakoś chorobliwie otyły, ale jest tzw. "miśkiem". I jest też łysy, tzn. goli
się na łyso, ale podejrzewam że przyczyną jest przerzedzona nieco czupryna.
Już zresztą pal licho te włosy, ale cała reszta... Ma ładną twarz i piękne
oczy, ale właśnie ta miśkowatość go oszpeca. Sama nie wiem, wydaje mi się to
takie płytkie... Z drugiej strony on trochę mnie pociąga, ma takie silne ręce,
jak mnie przytula "na do widzenia", to aż miękną mi kolana.
I co ja mam z tym zrobić? :(
Edytor zaawansowany
  • murzynier 07.10.09, 11:49
    zyzyryx napisała:

    > Sama nie wiem, wydaje mi się to
    > takie płytkie...

    wspaniała introspekcja


    --
    pl.youtube.com/watch?v=Gdvrzw1RFr0
  • mahadeva 07.10.09, 11:56
    nie wiem ile masz lat, ale jeszcze widac zupelnie nie wiesz, czym
    sie keirowac przy wyborze faceta, co jest wartosciowe a co nie
    zreszta tu nawet nie chodzi o wiek, tylko o ogolna madrosc i
    spostrzegawczosc
    jakie sa szanse, ze znajdziesz rownie milego faceta, ktory nie jest
    łysym misiem? a moze zamiast milego wolisz chudego? proste pytanie,
    prosta odpowiedz
    ja wiem, co wole - Ty sama sobie odpowiedz
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/dxomgu9ryho4lgdl.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem315nmt9immb3h.png
  • spacecoyote 07.10.09, 12:01
    > Z drugiej strony on trochę mnie pociąga, ma takie silne ręce,
    > jak mnie przytula "na do widzenia", to aż miękną mi kolana.

    Jak Cie pociaga, to w czym problem? Jakby Ci sie fizycznie nie
    podobal, to by bylo gorzzej, mimo wspanialego charakteru...
  • tarantinka 07.10.09, 12:04
    poznaj mnie z nim
  • tro.ll 07.10.09, 12:06
    zyzyryx napisała:

    > I co ja mam z tym zrobić? :(


    Wrócić się do szkoły podstawowej i nie zabawiać się grami dla dorosłych.
  • sondey 07.10.09, 12:11
    o Boże! Kobieto!

    wymieniłaś tyle pozytywnych cech... prawie wszystko jest na plus...
    a przeszkadza Ci,że jest trochę otyły? sorki,ale w ogóle Ciebie nie rozumiem.
  • princess_yoyo 07.10.09, 12:24
    troche cie pociaga wiec zastanow sie czy to wystarczy, jesli nie
    pociaga cie na tyle zeby uprawiac z nim seks i ogolnie pozostawac w
    bliskich relacjach na codzien (wspolne zycie/mieszkanie) to chyba
    sprawa jest jasna.

    osobiscie znam paru facetow ktorzy sa wspaniali, blah blah blah, i
    bynajmniej nie kryli swojego zainteresowania moja osoba ale nie
    bylam w stanie sobie nawet wyobrazic blizszych relacji z zadnym z
    nich wiec pozostalismy w relacjach kolezenskich. oprocz jednego z
    nich - po subtelnym 'nie' okazalo sie ze to psychiczny stalker.
  • zyzyryx 07.10.09, 12:56
    Właśnie o to dokładnie mi chodzi. Że to "trochę" to trochę za mało...
  • deaarts 07.10.09, 13:31
    odpowiedz na pytanie :
    1. chcesz być z facetem?
    2. chcesz mieć służącego?
    3. chcesz załapać się na kwadrat?

    i już wiesz ...
  • gosteq30 07.10.09, 12:34
    Wyobraź sobie, że za parę lat będzie jeszcze bardziej otyły, że będzie miał duży
    brzuch i tłuszcz będzie na nim wisiał, zrobi mu się podwójny podbródek, będzie
    wiecznie spocony i ciężko dyszący. Pociąga Cie taki widok? Wysoce prawdopodobne,
    że będzie miał cukrzycę, nadciśnienie i miażdżyce i wtedy z seksu nici.
    Więc zapowiedz mu kategorycznie, że albo się odchudzi albo koniec z Wami.
  • rosa_de_vratislavia 07.10.09, 12:47
    zyzyryx napisała:

    > Poznałam niedawno pewnego faceta. Jest inteligentny i dobrze
    wykształcony, Dobrze nam się rozmawia, nigdy nie brakuje tematów. ..
    > jak mnie przytula "na do widzenia", to aż miękną mi kolana.
    > I co ja mam z tym zrobić? :(

    Rzucić go oczywiscie. To nic,że pociąga Cię cieleśnie i
    intelektualnie. Nie przypomina Justina Timberlake'a (czy tam kogoś
    innego, wstaw kogo chcesz). Koleżanki będą się śmiały.


    --
    www.KrainaKsiazek.pl
  • zyzyryx 07.10.09, 13:02
    Nie będą się śmiały, znają go (te tutaj tylko co prawda, bo nie mieszkamy w Polsce).
    Tu chodzi tylko o mnie i o to co siedzi w mojej głowie. Najdziwniejsze jest to,
    że ja właściwie nigdy nie szukałam ideału, mówiłam że wygląd jest nieważny.
    Umawiałam się z różnymi facetami, niskimi, wysokimi, brunetami, blondynami, o
    jasnych i ciemnych oczach. A teraz czuję się jakby mi ktoś w łeb przywalił i
    całkowicie ogłupił.
  • dzikoozka 07.10.09, 12:48
    Bierzz go i nie marudż. Przegonisz go troche po lecie, na rowerze, w
    łózku, i bedzie idealny bez dwóch zdań :)
    --
    To takie oczywiste, że im bardziej komuś wchodzisz w d.pę, tym
    bardziej ten ktoś ma cię w d.pie.
  • zyzyryx 07.10.09, 12:55
    Tyle że on bez samochodu to jak bez powietrza. Mówiłam mu już, że lubię dużo
    chodzić (lubię i dużo chodzę), biegać (nie lubię, no ale bym się poświęciła),
    ale nic z tego nie załapał...
  • luksusowa.narzeczona 07.10.09, 12:49
    > powiedział że będzie czekał aż ja się zdecyduję na ten związek.


    powiedz mu, ze czekanie nie musi byc bezczynne. niech w tym czasie przejdzie na
    diete i zacznie uprawiac jogging.
  • rosa_de_vratislavia 07.10.09, 13:03
    luksusowa.narzeczona napisała:

    > powiedz mu, ze czekanie nie musi byc bezczynne. niech w tym czasie
    przejdzie na
    > diete i zacznie uprawiac jogging.

    Wiecie co...pewnie,że szczupła sylwetka jest ważna,ale na tym etapie
    znajomości to byłby STRASZNY nietak.
    Wyobraźmy sytuację odwrotną:
    Facet przekazuje kobiecie: "Może coś z tego będzie, nie obecuję,
    ale rusz tyłek z kanapy, boś tłusta. Jak schudniesz, to może się
    nadasz".

    Ależ by się posypało komentarzy,ze jak Cię nie akceptuje, to niech
    spada i szuka anorektyczkiw rozmiarze 32.
    Skoro adorator autorki wątku ma tyle zalet, bez problemu znajdzie
    kobietę, która pokocha jego intelekt, forsę i silne, seksowne ręce.
    A autorka wątku niech się do niczego nie zmusza, bo nie będzie
    szczęśliwa.


    --
    www.KrainaKsiazek.pl
  • menk.a 07.10.09, 13:07
    Ano właśnie. A panienka niech wraca do chudego dostawcy pizzy.;))
    --
    Przeczytam nagłówek, reszty się domyślam.
  • kag73 07.10.09, 13:12
    Mnie sie wydaje dosc pozytywne, ze Cie troche pociaga. Jak juz Ci
    kolana miekna, to dobry znak.
    Pojdz z nim do lozka, bedziesz wiedziala wiecej. Moze sie okazac
    rzeczywiscie nie Twoim przypadkiem. A jestes w nim zakochana?
    Jak juz bedziecie dluzej ze soba, moze zamieszkacie razem,
    troszeczke zmieni sposob odzywiania. Bedziesz tez mogla wspomniec,
    ze przydaloby sie moze zrzucic pare kilo, co na poczatku znajomosci
    troche nie wypada chyba.
  • hermina25 07.10.09, 13:10
    a ja lubię takie niewysokie miśki-szczerze -w życiu mnie się inny typ faceta nie
    podobał...
    --
    nie jestem optymistką,twardo stąpam po ziemi...ale za to głośno krzyczę-
    niemożliwe nie istnieje!!!
  • kag73 07.10.09, 13:26
    a ja lubię takie niewysokie miśki-szczerze -w życiu mnie się inny
    typ faceta nie podobał...

    Widzisz a ja w ogole. Jak dobrze, ze gusta sa tak rozne:))
  • hermina25 07.10.09, 14:52
    haha,dokładnie przynajmniej nie pożarły byśmy się o reproduktora w samiczej
    walce na krew i życie :D
    --
    nie jestem optymistką,twardo stąpam po ziemi...ale za to głośno krzyczę-
    niemożliwe nie istnieje!!!
  • butterflymk 07.10.09, 13:33
    Daj sobie moze troche czasu, jesli zaiskrzyło i jest między wami
    chemia
    ( wychodze z założenia że jest skoro nie preszkadza Ci jego postura )
    Wydaje mi się że po prostu nie możesz sie oswoić z tym że jednak on
    wygląda inaczej niez do tej pory twoi faceci, ale zwróc uwage gdzie
    Ty jestes w tym wszystkim... Tamci jednak nie potrafili Cie
    zatrzymać, a ten jest fajowy...

    --
    I can't cook....but I can clean.... the mess she made....:p
  • deaarts 07.10.09, 13:34
    my tu pitu pitu .....podaj konkrety:
    ile ma lat, czym się żywi i czy żłopie piwko

    wyliczymy krzywą tycia i szanse na odchudzanie i podamy wynik
  • g.r.a.f.z.e.r.o 07.10.09, 13:44
    Wyraźnie widać że on jest na dobrej drodze do twojej "Friend Zone".
    Podobają ci się jego atuty - kasa, opiekuńczość, kurtuazja ... pierdu pierdu :)
    Jak będziesz z nim sypiać to co najwyżej z sympatii albo wyrachowania(kasa,
    mieszkanie...), a i tak za jakiś czas spuścisz go dla jakiegoś metalowca, czy
    innego faceta który nie będzie się bawił w odwożenie i wrażliwość, i nie będzie
    nie naciska na nic, powiedział że będzie czekał aż ja się zdecyduję na ten
    związek.
    tylko "weźmie cię siłą".

    Tak to widzę.

    --
    Two strangers, not strangers.
    Only lacking the knowing...
  • biala.chmurka 07.10.09, 13:58
    oj.. czekaj czekaj, rozkręcą się to on też będzie mógł "wziąć ją siłą", jak na męskiego silnego wielkiego samca przystało.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 07.10.09, 15:46
    > oj.. czekaj czekaj, rozkręcą się to on też będzie mógł "wziąć ją
    > siłą", jak na
    > męskiego silnego wielkiego samca przystało.


    Nie ma mowy, przecież on grzecznie "czeka i szanuje". A ja mam na myśli kogoś
    kto z butami wejdzie w jej życie i od razu wytworzy napięcie seksualne, bez
    kwiatków, obejmowania i odwożenia pod dom.


    --
    Przychodzisz zawsze do mnie, gdy zapada zmrok
    Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc.
  • eilenn_ardenn 07.10.09, 17:22
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    > > oj.. czekaj czekaj, rozkręcą się to on też będzie mógł "wziąć ją
    > > siłą", jak na
    > > męskiego silnego wielkiego samca przystało.
    >
    >
    > Nie ma mowy, przecież on grzecznie "czeka i szanuje". A ja mam na myśli kogoś
    > kto z butami wejdzie w jej życie i od razu wytworzy napięcie seksualne, bez
    > kwiatków, obejmowania i odwożenia pod dom.
    >
    >

    Po czym barbarzyńca pociupcia co jego i zostawi, a ona będzie żałowała, że miała
    seks życia a facet poszedł :)
    A na serio, wiele osób się nie zgodzi, ale ja bym się zastanawiała. Spotykałam
    się z facetem, który był inteligentny, wykształcony, szarmancki, dobrze nam się
    gadało, podobne zainteresowania, pierdu pierdu, więc nie przeszkadzała mi jego
    aparycja. Tyle że niezbyt przystojny, też grubawy. Seks całkiem fajny, do czasu,
    bo zauroczenie osobowością się skończyło. Spotykamy się po koleżeńsku. Life is
    brutal, wiele osób mnie zlinczuje, ale moim zdaniem, facet musi się trochę
    bardziej podobać fizycznie.

    -
    Życie jest zbyt krótkie, by pić kiepskie wino.
  • kag73 07.10.09, 14:16
    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

    > Wyraźnie widać że on jest na dobrej drodze do twojej "Friend
    Zone".
    > Podobają ci się jego atuty - kasa, opiekuńczość, kurtuazja ...
    pierdu pierdu :)
    > Jak będziesz z nim sypiać to co najwyżej z sympatii albo
    wyrachowania(kasa,
    > mieszkanie...), a i tak za jakiś czas spuścisz go dla jakiegoś
    metalowca, czy
    > innego faceta który nie będzie się bawił w odwożenie i wrażliwość,
    i nie będzie
    > nie naciska na nic, powiedział że będzie czekał aż ja się
    zdecyduję na ten
    > związek.
    tylko "weźmie cię siłą".
    >
    > Tak to widzę.

    Nie zgadzam sie, tak wcale nie musi byc. Kobiety kochaja w
    mezczyznach "caloksztalt", czesto nie sa tak sfiksowane na opytke
    jak faceci.
    Jak mawiaja Niemcy "Keiner findet haesslich was er liebt".(Nikt nie
    uwaza za brzydkie tego co kocha, to co kochamy nie jest brzydkie).
    Niektorzy zyskuja przy blizszym poznaniu i naprawde znam pary gdzie
    kobieta na poczatku mowila "on takie nic szczegolnego" a jednak jest
    z nim, kocha go, seks jest super, wszystko gra.
    Wazna tutaj jest milosc. Gdyby jej nie bylo i facet by nie wygladal,
    widze to cieniutko, ale w przypadku gdy jest w nim zakochana
    sytuacja jest zupelnie inna. Facet zdaje sie byc na 5+, jak jeszcze
    sprawdzi sie w lozku...beda z tego dzieci:))

  • g.r.a.f.z.e.r.o 07.10.09, 15:50
    > Nie zgadzam sie, tak wcale nie musi byc. Kobiety kochaja w
    > mezczyznach "caloksztalt", czesto nie sa tak sfiksowane na opytke
    > jak faceci.

    Nie chodzi mi o wygląd, ale o traktowanie mężczyzn.
    Kobiety dzielą mężczyzn na tych do przyjaźni i tych do seksu. I o ile ci do
    seksu też mogą zostać wspaniałymi przyjaciółmi, to w drugą stronę to nie działa.
    A autorka wątku najwyraźniej widzi w tym mężczyźnie
    przyjaciela/usługodawcę/adoratora, ale niekoniecznie gościa do wyra.

    Aha, jeśli chodzi o ten podział to mężczyźni nie są lepsi - też dzielą kobiety
    na te tylko do seksu i te do związków(te rzecz jasna też są do seksu).

    --
    Usta me ogrzej...
  • kag73 07.10.09, 16:48
    Nie, nie zgodze sie z Toba. Mozna miec dwa w jednym. Ona spotkala
    super faceta, ktory jej odpowiada w bardzo wielu wzgledach, nowoscia
    jest tylko jego wyglad. Niemniej jednak napisala "... on trochę mnie
    pociąga, ma takie silne ręce, jak mnie przytula "na do widzenia", to
    aż miękną mi kolana".
    No, uwierz mi, kobietom nie przy kazdym facecie miekna kolana, to
    jest dla mnie chemia. Uwazam, ze ten facet jak najbardziej moze
    nadawac sie do wyrka, bo swoim zachowaniem potrafi ujac kobiete. Ja
    osobiscie bardzo lubie takich facetow i maja u mnie szanse. inna
    sprawa, ze nie pasuje w jej schemat jezeli chodzi o wyglad. Jezeli z
    nim nie sprobuje, konkretnie nie pojdzie do lozka, nie bedzie
    wiedziala co i jak.
    Podobnie z mezczyznami, nie kazdy chce w domu "grzeczna" zonke a
    wyuzdanego seksu szuka gdzie indziej. To kwestia nastawienia i
    czasmi dziwacznych przekonan w glowie.
  • alabama8 07.10.09, 14:41
    zyzyryx napisała:
    > I co ja mam z tym zrobić? :(

    ...eee może małe niedźwiadki?
    --
    Alabama8
  • karina_90_ina 07.10.09, 14:48
    - ma mieszkanie
    - lubicie te same seriale
    - dobrze zarabia
    - znajomi polubili
    - krzesło odsuwa

    istne cudo nick wskazuje na trolla - bo tekst tak głupi że niewiarygodny
  • laracroft82 07.10.09, 15:41
    zyzyryx napisała:

    > I co ja mam z tym zrobić? :(

    przesada, oprzytomniej, bo moze byc za pozno...
  • ind-ja 07.10.09, 16:27
    I co ja ci moge doradzic?Idz je..nij se baranka.Moze to cos pomoze.Przepraszam
    za wulgaryzm,ale w tym wypadku nie moglam sie powstrzymac.
  • kag73 07.10.09, 16:49
    A dlaczego? Nie rozumiem co tak bardzo niezrozumialego jest w jej
    watpliwosciach?
  • jane-bond007 07.10.09, 16:58
    kurcze, facet radzi sobie z tyloma rzeczami a Ciebie martwi taka w
    sumie trywialna ktora mozna zmienic, bardziej sie zzyjecie to
    wiecej bedziesz mogla zadzialac, a to cos ugotujesz - fast foody
    omijacie szerokim lukiem bo masz po nich problemy zolodkowe ;) a to
    zorganizujesz weekendowy wypad w gory, albo wykup karnety na basen +
    masaze i sauna

    zastanow sie czy to faktycznie jest problem

    Ps moj goli glowe i uwazam to za +
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7ivdk6gg5t6o023k.png
  • mallina 07.10.09, 17:18
    ciekawe wypowiedzi
    jak widac wiele kobiet naprawde nie sugeruje sie wygladem mezczyzny, tzn pewna
    misiowatosc nawet wskazana itd;-)
    albo tez od razu analizuja jak zadzialac by mogl poprawic swoja sylwetke.

    ale
    gdyby autorka watku miala sama wspaniale cechy, zalety i nawet dobra materialne,
    ale bylaby gruba, to ilu mezczyzn zastanawialoby sie nad zwiazaniem z nia?
    na 10-ciu pewnie jeden, a moze nawet nie;-)

    chodzi mi o to przyzwolenie na meski brzuch a tepienie kobiecego(o ile nie jest
    ciazowy)

    nie ma co naskakiwac na autorke o to, ze od niby idealu odpycha ja jego nadwaga.
    z opisu wynika, ze ten mezczyzna nie zdaje sobie sprawy z tego, ze ma nadwage,
    inaczej pewnie robilby cos w tym kierunku by troche zrzucic kilogramow. bo jesli
    nie w okresie staran, to kiedy>;-)
    moze jak on Cie przytula na pozegnanie, to powiedz cos w sensie"ojej ale masz
    uscisk, poprzedni moi byli szczupli/chudzi, to tyle sily nie mieli", czy cos w
    tym sensie
    wiem, moze zbyt bezposrednie, ale skoro juz teraz Ci przeszkadza jego waga, to
    pozniej na pewno ten problem nie zniknie
    --
    nothing
  • g.r.a.f.z.e.r.o 07.10.09, 17:30
    gdyby autorka watku miala sama wspaniale cechy, zalety i nawet dobra materialne,
    ale bylaby gruba, to ilu mezczyzn zastanawialoby sie nad zwiazaniem z nia?
    na 10-ciu pewnie jeden, a moze nawet nie;-)


    Mężczyźni oczekują od kobiet zupełnie innego zestawu cech niż kobiety od mężczyzn. Więc to porównanie nie jest właściwe


    --
    Usta me ogrzej...
  • kag73 07.10.09, 17:32
    Zgadzam sie, to dwie zupelnie rozne pary kaloszy.
  • kag73 07.10.09, 17:32
    "chodzi mi o to przyzwolenie na meski brzuch a tepienie kobiecego(o
    ile nie jest ciazowy)"

    To sprawa dosc indywidualna. Mnie zawsze przeszkadzal brzuch u
    faceta, ale zdziwilam sie, ze sporo kobiet, moich znajomych, nie ma
    nic przeciwko "misiowatym". Nie wiem z czego to wynika. Moze mysla,
    ze skoro facet sam jest misio to nie bedzie sie czepial, ze kobieta
    tez moze miec troche kraglosci. A moze jednak wiekszosc kobiet
    patrzy na caloksztalt.
    Ach, jak mu powie, ze jest silny, to sie ucieszy i nic z tego.
  • sommernachtstraum 07.10.09, 20:37
    ja nie mam nic przeciwko misiowatym. nie mam na myśli otyłości oczywiście, tylko mocną budowę ciała.

    > Nie wiem z czego to wynika. Moze mysla,
    > ze skoro facet sam jest misio to nie bedzie sie czepial, ze kobieta
    > tez moze miec troche kraglosci.

    eee po prostu kręcą mnie bardziej niż ci bardzo szczupli.
  • jane-bond007 07.10.09, 17:32
    albo tez od razu analizuja jak zadzialac by mogl poprawic swoja
    sylwetke.


    oczywiscie ze tak bo to ja martwi, poza tym nadwaga to nic dobrego

    chodzi mi o to przyzwolenie na meski brzuch a tepienie kobiecego
    (o ile nie jest
    > ciazowy)

    ja nie przyzwalam ale uwazam ze to pikus w porownaniu z innymi
    cechami ktore sa tu czasami opisywane ;)

    moze jak on Cie przytula na pozegnanie, to powiedz cos w
    sensie"ojej ale masz
    > uscisk, poprzedni moi byli szczupli/chudzi, to tyle sily nie
    mieli"


    oj lepiej nie... jesli on sam nie zacznie tematu to nie radze
    ryzykowac...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7ivdk6gg5t6o023k.png
  • jack20 07.10.09, 17:31
    po co pytasz? przeciez juz zadecydowalas: "...a jednak nie"
    wszystko inne o czym ewentualnie zadecydujesz bedzie tylko wynikiem
    rachunku ekonomicznego
  • balbina_alexandra 07.10.09, 17:40
    Jeśli już teraz, na początku znajomości on pociąga Cię tylko "trochę" powinnaś
    dać sobie spokój z planami na związek i pozostać na stopie przyjacielskiej. Od
    razu widać, że nie ma między wami wystarczającej chemii i kiedy pierwsze
    zauroczenie minie, będziesz miała dosyć i obecność tego pana zacznie Cię
    serdecznie drażnić. Sama to przerabiałam w latach wczesnej młodości. I
    bynajmniej nie piję tu do wagi, np. mój ex był bardzo szczupły, ale właśnie też
    pociągał mnie tak "trochę", za to miał masę innych zalet, czuły, opiekuńczy,
    oddany, stabilny zawodowo, pragnący założyć rodzinę bla bla bla... Daj sobie
    spokój, bo bardzo przestaniesz mieć ochotę na seks z tym człowiekiem, a jego
    towarzystwo zacznie Cię nieziemsko irytować.

    Btw - dla mnie mężczyźni przy tuszy są kompletnie aseksualni. Mogą być świetnymi
    kumplami, ale łóżko wykluczam. Tak samo zresztą nie pociągają mnie nadmiernie
    wychudzeni.


    --
    This thing is slowly taking me apart.
    Grey would be the color if I had a heart.
  • varia1 07.10.09, 19:29
    nie czytałam wszystkich postów

    mnie w mężczyźnie pociąga najbardziej jego intelekt
    nie da się tego kupić ani wypracować na siłowni

    i nie ma znaczenia czy starszy cy młodszy, wysoki czy niski, brunet cy łysy... jeśli nie grzeszy inteligencją to nic mnie w nim nie podnieca

  • kag73 07.10.09, 20:30
    Jedno nie wyklucza drugiego. Moze miec intelekt i byc wysportowany.
    Tylko, ze czasmi trzeba troche cierpliwosci, wiadomo, ze nie kazdy
    pierwszy napotkany mezczyzna spelnia wszystkie wymagania.
  • sumire 07.10.09, 20:43
    żaden mężczyzna nie spełnia wszystkich wymagań :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.