Dodaj do ulubionych

moj marzeczony ogląda seks kamery

21.10.09, 12:00
Witam serdecznie dowiedziałam się ostatnio całkiem niechcący korzystając z
komputera mojego narzeczonego że ogląda sex kamery w internecie. Że ogląda
czasem filmy porno i zdjęcia nagich kobiet jakoś przetrawiłam też ciężko no
ale trudno podobno wszyscy mężczyźni tak mają. Ale sex kamery to co innego tam
oglądają się ludzie na żywo. Nie wyobrażam sobie tego nawet jak siedzi przed
komputerem i ogląda jakieś inne dziewczyny na żywo jak się rozbierają a może
jeszcze i coś do nich pisze. Po prostu czuję się po części zdradzona nie wiem
może dla niektórych osób może być to przesadą ale naprawdę bardzo mocno mnie
to zabolało. Chciałam z nim o tym poważnie porozmawiać ale oczywiście się na
mnie zdenerwował nie chciał rozmawiać zaczął się unosić w efekcie czego się
strasznie pokłóciliśmy i mamy ciche dni. Najgorsze jest to, że mnie to
strasznie zabolało dla mnie nie jest to normalne. Proszę Was kobietki
napiszcie co o tym sądzicie. Ja po tym całym incydencie zastanawiam się czy
chcę mieć takiego męża który mnie oszukuje i ogląda takie świństwa jestem
załamana. Kocham go ale po tym incydencie nie wiem czy mogę mu wierzyć może
ogląda te sex kamery bo ma ochotę na jakieś inne dziewczyny i jak będzie miał
okazję to mnie zdradzi nie wiem już sama co o tym myśleć. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • db86 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 12:17
      Masz racje to nie jest normalne.A czy u Was też jest kamera internetowa przy
      kompie?bo jeśli tak to zapewne nie jest to tylko oglądanie gołych bab, a pewnie
      bierze w tym udział. To jest forma zdrady- cyberzdrady, nie tylko psych. ale i
      fizycznej, świat idzie na przód i za parę lat cyberzdrada będzie normalnym
      pojęciem jak zwykła zdrada, zastanów się....
    • varia1 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 12:19
      nie wiem czy wszyscy mężczyźni tak mają
      widocznie szuka czegoś czego nie ma w związku z tobą
      pewne jest jedno, że jeśli szuka seksu w sieci, będzie to robił nadal, nawet jeśli obieca ci że nie będzie
      po prostu będzie się lepiej maskował

      jest gdzieś miedzy wami jakieś tabu w sprawach seksu, może mozecie coś zrobić żeby to przełamać?
      może zapytaj go czego mu brak, czy chciałby ciebie zobaczyć przez kamerkę, może ma jakieś fantazje do których wstydzi ci się przyznać...

    • sysia1322 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 12:46
      Na szczęście on nie ma kamery ale ściągnął sobie właśnie program do oglądania
      innych kamerzysta to po tym właśnie dowiedziałam się wszystkiego i jak zajrzałam
      w historię to zobaczyłam że oglądał też amatorskie zdjęcia robione z ukrycia itp
      dlatego tak strasznie mnie to zabolało bo przeżyłam zdjęcia jakichś modelek i
      porno gwiazd ale on ogląda normalne dziewczyny W ogóle to teraz zaczęło mi się
      to wszystko układać bo czułam już trochę wczesniej że się od siebie oddaliliśmy
      nawet już od jakiegoś czasu nie uprawialiśmy już tak często seksu kiedyś nie
      było z tym problemu on wiecznie mnie zaczepiał a ostatnio to ja musioałam
      wychodzic z inicjatywą Teraz mi się to wszytsko zaczęło układać w całosc nie
      twierdzę ze on notorycznie i cały czas ogląda takie rzeczy bo nawet nie ma na to
      czasu wiadomo praca itp. Ale ostatnio czułam ze cos się zmieniło może to wpływ
      jego kolegów wiem że oni zdradzają swojke żony kiedys on mi o tym opowiadał
      teraz nie chce rozmawiać na te tematy bo jak twierdzi to nie nasza sprawa Jestem
      załamana jesteśmy zaręzeni myślałam że to ten jedyny że już zawsze będziemy
      razem a tu wychodzą takie rtzeczy nie wiem co mam zrobić najgorsze jest to że on
      nie czuje żadnej skruchy dla niego nic się nie stało poza tym wypiera się
      stwierdzi że sciagnal ten program do przegladania jakichs zdjęc robi ze mnie
      idiotke i to mnie najgorzej denerwuje.
    • facettt malo nas obchodzi - co kobietki o tym sadza. 21.10.09, 12:56
      sysia1322 napisała:
      Proszę Was kobietki napiszcie co o tym sądzicie.

      dla okolo polowy mezczyzn "ogladactwo" (roznych historii porno)
      jest zjawiskiem normalnym.

      jezeli Ci sie to nie podoba, Dobra Kobieto - to poszukaj partnera
      w tej drugiej polowie meskich niemot, ktore tego nie robia (chociaz tez
      chcieliby) , bo sie boja, lub wstydza :)
      • twojabogini Re: malo nas obchodzi - co kobietki o tym sadza. 21.10.09, 13:01
        facettt napisał:

        > jezeli Ci sie to nie podoba, Dobra Kobieto - to poszukaj partnera
        > w tej drugiej polowie meskich niemot, ktore tego nie robia
        (chociaz tez chcieliby) , bo sie boja, lub wstydza :)

        Wybacz, ale niemota to jest facet, który za seks uwaza trzepanie się
        przy ogladaniu czegokolwiek bądź, czy to superdupcie obrobione w
        fotoshopie, czy grupe lale na żywo. Porażka. To onanisci,
        przyzwyczajeni do własnej ręki. zazwyczaj nie potrafia mieć
        satysfakcji podczas stosunku, bo pochwa to nie graba, więc wolą
        silniejszą stumulację oralno analną.
        Ta druga nieogladająca połowa potrafi zrobić dobrze kobiecie i
        czerpać frajdę z seksu, realizowac fantazje seksualne w realu,
        rozbudzic kobietę. A onaniści, tacy jak ty, dla których oglądactwo
        jest normalne, boja się tego lub wstydzą.
        • facettt nadal malo nas obchodzi - co kobietki o tym sadza. 21.10.09, 13:08
          twojabogini napisała:

          Nie myl, Dobra Kobieto "ogladactwa" z onalizmem, gdyz ogladactwu (porno) wcale
          nie musi towarzyszyc onanizm , a do onanizmu wcale nie jest potrzebne ogladactwo
          - to tyle w temacie, definicjach i uwarunkowaniach oraz korelacjach
          (niewielkich) tych dwoch spraw.

          mniej pisz - wiecej czytaj.
          • twojabogini Re: nadal malo nas obchodzi - co kobietki o tym s 21.10.09, 13:27
            facettt napisał:

            > Nie myl, Dobra Kobieto "ogladactwa" z onalizmem, gdyz ogladactwu
            (porno) wcale nie musi towarzyszyc onanizm,

            Nie jestem dobrą kobietą i kretynką też nie jestem. Jeśli facet
            włącza pornosa, to na pewno nie dlatego, żeby dowiedzieć się jak
            zrobić dobrze swojej kobiecie, albo przygotować scenariusz miłosnej
            sesji z kochanką, tylko po to żeby sobie strzepać. Po to jest porno,
            po to są kamerki itp. Tylko nie pi..rz mi o estetyce damskich ciał i
            ogladaniu porno w tym celu. Od tego jest sztuka, akty itp.

            > a do onanizmu wcale nie jest potrzebne ogladactwo

            To prawda. Za to ogladacze, nawet jak akurat nie ogladają porno w
            trakcie trzepanka, to robią pamięciówki, podobnie jak robią sobie
            pamięciówki gdy są z kobietą.

            > - to tyle w temacie, definicjach i uwarunkowaniach oraz korelacjach
            > (niewielkich) tych dwoch spraw.

            Uderz w stół a nożyce się odezwą. Czemu taki urazony się poczułeś?

            > mniej pisz - wiecej czytaj.

            Czytam dużo więcej niz piszę. Między innymi o konsekwencjach
            ogladania porno i o tym co jest normą a co nie jest. Dorosły
            trzepiący się przed monitorem facet, robiący to regularnie normalny
            nie jest. Zwłaszcza jeśli z tego powodu zaniedbuje seksualnie lub
            emocjonalnie partnerkę.

            Mniej oglądaj, więcej przeżywaj w realu.


            • facettt moje gora :) 21.10.09, 13:38
              twojabogini napisała:

              Jeśli facet
              > włącza pornosa, to na pewno nie dlatego, żeby dowiedzieć się jak
              > zrobić dobrze swojej kobiecie, albo przygotować scenariusz miłosnej sesji z
              kochanką, tylko po to żeby sobie strzepać. Po to jest porno,
              > po to są kamerki itp. Tylko nie pi..rz mi o estetyce damskich ciał i
              > ogladaniu porno w tym celu. Od tego jest sztuka, akty itp.

              - widac znasz mezczyzn lepiej niz my sami siebie ?
              nie ma automatyzmu i scislego powiazania ogladactwa z onanizmem.
              powtarzam: jedno moze funkcjonowac bez drugiego.

              Owszem, lubie obejrzec filmy z golymi kobietami (samymi bez partnerow meskich)
              wlasnie dlatego, ze zachwyca mnie piekno kobiecego ciala.

              > To prawda. Za to ogladacze, nawet jak akurat nie ogladają porno w
              > trakcie trzepanka, to robią pamięciówki, podobnie jak robią sobie
              > pamięciówki gdy są z kobietą.

              - no tak ale wtedy wszystko jedno, czy ta "pamieciowka" do tyczy filmu porno,
              czy kontaktu z "wlasna" kobieta :)
              >
              > Uderz w stół a nożyce się odezwą. Czemu taki urazony się poczułeś?

              - przeciwnie. baswisz mnie znakomicie :)

              > Czytam dużo więcej niz piszę. Między innymi o konsekwencjach
              > ogladania porno i o tym co jest normą a co nie jest. Dorosły
              > trzepiący się przed monitorem facet, robiący to regularnie normalny nie jest.

              - zgoda, ale nie bylo tu mowy o tym, ze robi to regularnie
              i ze sie przy tym trzepie:)
              PS. tez jestem zwolennikiem regularnego REALU z realna kobieta
              - monitor - to zwykla strata czasu :)

              :(Zwłaszcza jeśli z tego powodu zaniedbuje seksualnie lub
              > emocjonalnie partnerkę.

              - no to juz poruta :)
              jednak raz jeszcze powtarzaM: o tym autorka nire mowila, a tylko o jej obawach
              (zdrady)
              • jack20 Re: moje gora :) 21.10.09, 13:53
                nie truj d... swoimi nierzeczywistymi teoriami.
                prawda jest taka, ze jesli jestes w zadawalajacym cie zwiazku to nie
                szukasz dodatkowych PODNIET w pornosach i takiego ogladania "piekna
                kobiecego ciala" (hahaha) w pornosach, puknij sie w czaszke.
                oglada si dlatego, ze:
                - aktualny brak zadawalajacego zwiazku z kobieta
                - jest sie od pornosow uzalezniony
                - 100% "wzrokowiec" czy sexoholic
                n.b. samotni jednak w wiekszosci ogladaja pornosy w celu onanizowania
                • facettt belkot 21.10.09, 15:00
                  polowa moich dlugoletnich znajomych jest w miare udanych zwiazkach i miala/ma od
                  czasu do czasu kochanki...

                  po prostu taki styl im odpowiada :)
                  • kag73 Re: belkot 21.10.09, 15:02
                    Przepraszam, ze zapytam, ale czy odpowiadaloby im rowniez gdyby ich
                    zony mialy kochankow?
                    Przypuszczam, ze tak, bo to wszystko kwestia stylu:)
                    • facettt nie odwracaj ogona kotem :) 21.10.09, 15:07
                      kag73 napisała:

                      > Przepraszam, ze zapytam, ale czy odpowiadaloby im rowniez gdyby ich
                      > zony mialy kochankow?
                      > Przypuszczam, ze tak, bo to wszystko kwestia stylu:)

                      skoro ich zony nie wiedza o tych kochankach, to zapewne gdyby oni tez nie
                      wiedzieli, nie mogliby sie do tego dylematu ustosunkowac :)
                  • jack20 Re: belkot 21.10.09, 15:45
                    to, ze ty w takim towarzystwie pajacu sie obracasz nie znaczy ze
                    polowa populacji w takim towarzystwie sie obraca.
                    a jest wrecz przeciwnie i to jest DOMINUJACY styl jeszcze na dzis.
                    • facettt belkoczesz dalej. 21.10.09, 15:50
                      jack20 napisał:

                      > to, ze ty w takim towarzystwie pajacu sie obracasz nie znaczy ze
                      > polowa populacji w takim towarzystwie sie obraca.
                      > a jest wrecz przeciwnie i to jest DOMINUJACY styl jeszcze na dzis.

                      belkoczesz dalej, bez wiedzy.
                      niestety badania socjologiczne w Unii pokazuja, ze w 60 % malzenstw jeden z
                      partnerow mial, ma, lub bedzie mial skok w bok :)
                      • twojabogini Re: belkoczesz dalej. 21.10.09, 15:56
                        Proszę link do wyników badań i jak dobierano próbę. Ja też mogę
                        udowodnić, że 80 procent nastolatek puszcza się za nowe telefony
                        (zrobię ankietę w galerii handlowej), albo że 80 % zon jest wiernych
                        męzowi (zrobię ankiete na kółku różańcowym.

                          • twojabogini Re: bzdety 21.10.09, 16:05
                            Tak, wiem, ostatni był do artykułu w jakims piśmie, które
                            powoływałao się na jakieś badania. Więc dlatego pytam, bo może
                            znalazłes do tej pory coć bardziej wiarygodnego. Podanie linka do
                            badań, albo źródła to nie jest ciężka praca.
                              • jack20 Re: bzdety 22.10.09, 16:04
                                a wiec dzieciaku siadz na d..., idz do domu i wez sie za lekcje jak
                                slusznie twoj Haumeister zauwazyl goniac cie nach hause.
                                i na przyszlosc Schwachkopf nie mieszaj sie do dyskusji do ktorych
                                nie dorosles.
                                • facettt belkocie 22.10.09, 16:20
                                  jack20 napisał:

                                  > a wiec dzieciaku siadz na d..., idz do domu i wez sie za lekcje jak
                                  > slusznie twoj Haumeister zauwazyl goniac cie nach hause.
                                  > i na przyszlosc Schwachkopf nie mieszaj sie do dyskusji do ktorych
                                  > nie dorosles.

                                  belkocie - jestem tu nauczycielem, a nie uczniem :)
                                  uczniom tu w Herbstferien wstep wzbroniony.

                                  a gdy nie masz nic sensownego do powiedzenia na dany temat
                                  - to milcz.
                                    • facettt belkocie cd... 22.10.09, 18:34
                                      nie, belkocie :)
                                      - nauczycielem
                                      z ponad 20-to letnia praktyka w zawodzie :)
                                      i nie pisalem o srodowisku nauczycielskim,
                                      tylko o badaniach statystycznych i socjologicznych
                                      (a takze o moich znajomych :)

                                      gnebia cie, dziecie, te zdrady?
              • twojabogini Re: lubię jak mężczyzna jest na górze :) 21.10.09, 14:05
                facettt napisał:

                > - widac znasz mezczyzn lepiej niz my sami siebie ?

                Na pewno byłam w łóżku z większą ilością meżczyn niz ty. I sporo
                czytam, jak równiez mam kolegów, z którymi mogę szczerze pogadać.
                Wszyscy trzepią się przy porno, jeśli już zdarzy im się oglądać.

                > nie ma automatyzmu i scislego powiazania ogladactwa z onanizmem.
                > powtarzam: jedno moze funkcjonowac bez drugiego.

                Mozna się trzepac bez oglądania. Ale ogladanie porno wiąże się z
                trzepaniem.

                > Owszem, lubie obejrzec filmy z golymi kobietami (samymi bez
                >partnerow meskich) wlasnie dlatego, ze zachwyca mnie piekno
                >kobiecego ciala.

                To jest erotyka a nie porno. Mężczyzna esteta, który umie
                dowartosciować kobietę i zaspokoic ją seksualnie nie spotka się z
                tego powodu z zarzutem ze strony partnerki. Poza tym my rozmawiamy o
                porno a nie o erotyce. Dopiero co twierdziłeś, że oglądanie porono
                jest normalne - czyli kobiet, facetów w różnych kobnfiguracjach
                razem, więc nie pisz mi tu o pięknie kobiecego ciała, bo w porno nic
                takiego nie ma, jest piękno silikonu, wychudzonych dietą, dragami i
                skalpelem ciał oraz genitaliów w mozliwie najwiekszym przyblizeniu.

                > - no tak ale wtedy wszystko jedno, czy ta "pamieciowka" do tyczy
                filmu porno, czy kontaktu z "wlasna" kobieta :)

                Nie jest wszystko jedno. Angażujac się seksualnie poza związek
                zubażasz go. Pomijając, ze trzepanie z mysleniem o własnej kbiecie
                jest wtedy, gdy akkurat nie ma się do nie dostepu, a to z
                pornosikami jest często zamiast. Łatwiej strzepac konia niz uwieśc
                swoją żonę, przeprosic ja i zadbac o to, zeby ona tez miala ochotę.

                > - przeciwnie. baswisz mnie znakomicie :)

                Ty mnie bawisz bo z poczatku twierdziłes że porno jest normalne,
                wszyscy normalni ogladaja, a ci co nie to cieniasy. A teraz się
                rakiem wycofujesz, zeby nie wyjść na onanistę, ktory nie umie
                zrealizowac się w zyciu seksualnym z kobieta i juz nie porno, ale
                same nagie kbiety, a jak ogladasz porno to się nie zaspokajasz...Ja
                jak ja, ale kazdy facet ryknie smiechem jak usłyszy cos takiego,
                albo stwierdz, że jestes impotentem.

                > - zgoda, ale nie bylo tu mowy o tym, ze robi to regularnie
                > i ze sie przy tym trzepie:)

                Koleś ogląda porno, ściaga sobie specjalne programy i co tam
                jeszcze, problem istnieje od jakiegos czasu i wyłazi w coraz to
                nowych odłonach - to raczej wskauje na pewna systematyczność, a nie
                jeden incydent. A skoro oglada to się trzepie, nawet jesli nie mówi
                o tym swojej kobiecie, która zdje się jest dośc naiwna.

                > PS. tez jestem zwolennikiem regularnego REALU z realna kobieta
                > - monitor - to zwykla strata czasu :)

                Tak szybko zmieniłes front? Dopiero co byłes skłonny broic
                ogladactwa, twierdzileś ze to norma i nie robia tak tylko cieniasy?
                Ale i tak milo mi powitac cię w klubie ludzi którzy porzucili
                onanizm na rzecz zdrowego i o wiele przyjemniejszego seksu.

                > jednak raz jeszcze powtarzaM: o tym autorka nire mowila, a tylko o
                jej obawach (zdrady)

                To czytaj uwazniej:
                Chciałam z nim o tym poważnie porozmawiać ale oczywiście się na
                mnie zdenerwował nie chciał rozmawiać zaczął się unosić w efekcie
                czego się strasznie pokłóciliśmy i mamy ciche dni
                - koles nie
                jest w stanie nawet szczerze pogadac na ten temat, dlaej jest o
                wymówkach i to raczej głupich,
                czułam już trochę wczesniej że się od siebie oddaliliśmy
                nawet już od jakiegoś czasu nie uprawialiśmy już tak często seksu
                kiedyś nie było z tym problemu on wiecznie mnie zaczepiał a ostatnio
                to ja musioałam wychodzic z inicjatywą
                - ewidentnie preferuje
                rączkę, kobieta przestała byc świeżynką i już go nie kręci.
                  • twojabogini Re: lubię jak mężczyzna jest na górze :) 21.10.09, 14:34
                    grassant napisał:

                    > kobiety nie oglądają? nie masturbują się?

                    Większośc kobiet nie oglada porno, a jak odkryją ze ich partner to
                    robi to jest im przykro i czuja się zdradzone. Część kobiet sięga po
                    porno i je lubi ale to margines. Niektóre ogladają z partnerami bo
                    lubią, inne bo chcą w ten sposob kontrolowac partnera, inne wogóle
                    nie lubia, ale chca być "nowoczesne".
                    Oglądanie porno i uzależnianie się od niego jest jednak domeną
                    meżczyzn, bo też branza porno jest dla mężczyzn i pod ich gusta
                    kręci się filmy. Interesowałam się ostatnio porno dla kobiet -
                    owszem były taki inicjatywy, ale padały. Porno nie trafia do
                    większości kobiet, a zatem nie jest to dochodowa grupa klientów.
                    Kobiety się masturbują - gdy brak im chłopa, gdy mężczyna ich
                    nie zaspokaja (często z ich winy, bo udają orgazmy, a potem same
                    sobie robią dobrze - czesto właśnie dlatego ze mają uwarunkowania
                    masturbacyjne), czasem aby podkręcic partnera, czasem aby się
                    odstresować. Czasem też wolą masturbację zamiast seksu z partnerem i
                    też nie jest to normalne.
                • facettt ja lubię jak kobieta jest na górze :) 21.10.09, 15:05
                  twojabogini napisała:

                  > Na pewno byłam w łóżku z większą ilością meżczyn niz ty.

                  - proponuje te kwestie, jesli juz chcesz, poruszyc na privie :)
                  >
                  > > nie ma automatyzmu i scislego powiazania ogladactwa z onanizmem.
                  > > powtarzam: jedno moze funkcjonowac bez drugiego.
                  >
                  > Mozna się trzepac bez oglądania. Ale ogladanie porno wiąże się z
                  > trzepaniem.

                  - niekoniecznie :)
                  >
                  > > Owszem, lubie obejrzec filmy z golymi kobietami (samymi bez
                  > >partnerow meskich) wlasnie dlatego, ze zachwyca mnie piekno
                  > >kobiecego ciala.
                  >
                  > To jest erotyka a nie porno.

                  - no jak dwie panie razem ze soba...
                  to juz moze byc porno :)

                  M
                  > porno a nie o erotyce. Dopiero co twierdziłeś, że oglądanie porono
                  > jest normalne - czyli kobiet, facetów w różnych kobnfiguracjach
                  > razem, więc nie pisz mi tu o pięknie kobiecego ciała,

                  - przeciez jedno nie jest zaprzeczeniem drugiego. gubisz sie w zlosci :)


                  >
                  > Ty mnie bawisz bo z poczatku twierdziłes że porno jest normalne,

                  - no bo jest :)
                  ciesze sie, ze bawimy sie wspolnie :)
      • sysia1322 Re: malo nas obchodzi - co kobietki o tym sadza. 21.10.09, 13:03
        No tak świetnie rozumiem filmy pornograficzne jakoś przebolałam ale kamerki
        internetowe to trochę inna sprawa nie sądzisz? jak siedzi facet i ogląda jakąś
        dziewczyne która się rozbiera itp może do niej też np pisać żeby coś tam zrobiła
        dla mnie to jest co innego niż te całe pornole
        • facettt bez obaw 21.10.09, 13:13
          sysia1322 napisała:

          > No tak świetnie rozumiem filmy pornograficzne jakoś przebolałam ale kamerki
          internetowe to trochę inna sprawa nie sądzisz? jak siedzi facet i ogląda jakąś
          dziewczyne która się rozbiera itp może do niej też np pisać żeby coś tam zrobił

          Z pewnoscia jest to troche niesmaczne i sam bym tego nie zrobil,
          gdyz podobnie niesmaczna jest (dla mnie) "platna milosc".

          Nie myl jednak dwoch rzeczy: - nie ma to nic wspolnego z checia skoku w bok
          (gdyz rozumiem, ze masz takie obawy).

          Gdy sie chce zrobic skok w bok - to nie trzeba w tym celu ogladac filmow, czy
          innych form porno. wystarczy zwykla meska decyzja.
          >
          • twojabogini Re: bez obaw 21.10.09, 14:38
            facettt napisał:

            > Gdy sie chce zrobic skok w bok - to nie trzeba w tym celu ogladac
            filmow, czy innych form porno. wystarczy zwykla meska decyzja.

            Męska decyzja to opanować żądze i nie zrobic skoku w bok, tylko
            porozumiec się z partnerką, albo zakończyc niesatysfakcjonujący
            seksualnie związek i prowadzic zycie kawalera, lub znaleźć kobietę z
            którą seks będzie saytysfakcjonujacy.
            Skok w bok to robi ta połowa cieniasków co ogladaja porno a z własna
            partnerka nie potrafia miec satysfakcjonujacego seksu i skaczą w bok
            bo myślą że z inna będzie lepiej i jest dopóki ma powiew nowości,
            potem znów jest cienko.
            • facettt nie boj zaby :) 21.10.09, 14:57
              twojabogini napisała:

              > Męska decyzja to opanować żądze

              - kto tak powidzial skoro nawet bogobojni ksieza tego nie potrafia :)

              i nie zrobic skoku w bok, tylko
              > porozumiec się z partnerką,

              - nie zawsze sie da :)

              albo zakończyc niesatysfakcjonujący
              > seksualnie związek

              - tez sie czasem nie da, jak ma sie dzieci, raty i kredyty
              np. za dom do splacenia :)

              i prowadzic zycie kawalera,

              - bez sensu :)

              lub znaleźć kobietę z
              > którą seks będzie saytysfakcjonujacy.

              - kazdy by tak chcial, ale seksownych pan na tym swiecie Ci niedostatek :)

              reszty komentowal nie bede, tylko prosze , nie placz mi w rekaw be sie rozczule
              i wysle Ci bukiet roz :)
              • twojabogini Re: oj, facettt :) 21.10.09, 15:15
                facettt napisał:

                > - kto tak powidzial skoro nawet bogobojni ksieza tego nie
                potrafia :)

                Księża to tacy sami męzczyźni jak inni, jedni potrafią panowac nad
                żądzą inni nie, jedni sa bogobojni inni nie...Sa mężczyźni którzy
                panują nad żądzą - np. gdy żona w ciąży nie może, to zamiast
                szukania dupy na zastępstwo, angazują swój czas i energię w zajęcie
                się żoną i domem. Tyle, ze oni nie traktuja zony jako dawaczki,
                tylko jako partnerke i nie sa seksoholikami, którzy bez seksu żyć
                nie mogą.

                > i nie zrobic skoku w bok, tylko
                > > porozumiec się z partnerką,

                > - nie zawsze sie da :)

                Wtedy zwiazek się kończy.

                > - tez sie czasem nie da, jak ma sie dzieci, raty i kredyty
                > np. za dom do splacenia :)

                A dlaczego wtedy nie da się zakończyć związku? Wiele osób tak robi i
                buduje nowe domy, kupuje nowe auta, wychowuje dzieci. Oczywiscie to
                ostatecznośc, ale facet który angazuje się w skoki w bok na pewno
                nie naprawi rodziny i i tak się ta rodzina rozpadnie.

                > >i prowadzic zycie kawalera,

                > - bez sensu :)

                jedni tak lubia, pykac panienki z klubów, odwiedzac agencje, miec
                studentki na sponsoring, alebo w zamian za mieszkanie, ztrudnic
                sprzataczkę i tyle.

                > lub znaleźć kobietę z którą seks będzie saytysfakcjonujacy.

                > - kazdy by tak chcial, ale seksownych pan na tym swiecie Ci
                >niedostatek :)

                Myslenie typowe dla tych, którzy by chcieli panią taką jak z
                pornosika albo z fotoshopa. Dlatego pada im seks w związkach z
                realnymi kobietami. A tych "seksownych" są miliony - GigaBajtów.

                > reszty komentowal nie bede, tylko prosze , nie placz mi w rekaw be
                sie rozczule i wysle Ci bukiet roz :)

                Wbrew twoim sugestiom nie piszę o swoim związku, tylko o
                doświadczeniach moich klientów. Zgłaszali się po rozwód z powodu
                niedopasowania, a najczęściej okazywało się, ze problem miał mniej
                więcej takie podłoże - i całkowity brak szczerosci. panie całymi
                latami potrafia udawać orgazmy i nabierac niechęci do męża, za to
                panowie latami trzepia sobie po cichu i unikaja seksu. Za wszystko
                obwinia się druga stronę. Masakra. Osoby zdradzające sa zazwyczaj w
                jakiś sposób seksualnie spaczone. I tyle.

                • facettt oj, dziewcze niezlomne :) 21.10.09, 15:21
                  twojabogini napisała:

                  ale facet który angazuje się w skoki w bok na pewno
                  > nie naprawi rodziny i i tak się ta rodzina rozpadnie.

                  - przypominam Ci raz jeszcze, Drogie prostolinije Dziewcze me, ze polowa moich
                  dlugoletnich zbajomych czasami sobie skakala/skacze w bok, a ich malzenstwa maja
                  sie zupelnie niezle i sa ze swego zycia chyba nawet bardzie zadowoleni, niz Ci
                  ktorzy nie skacza - bo sie boja, lub tez uwazaja, ze to niemoralne :)))
                  • twojabogini Re: oj, dziewcze niezlomne :) 21.10.09, 15:52
                    facettt napisał:

                    > - przypominam Ci raz jeszcze, Drogie prostolinije Dziewcze me, ze
                    polowa moich dlugoletnich zbajomych czasami sobie skakala/skacze w
                    bok, a ich malzenstwa maja sie zupelnie niezle

                    Srutututu. Skoro jestem ci droga to twój problem, ale muszę cię
                    uprzedzić, że wyrosłam już z wieku dziewczęcego. Zerknij też do
                    słownika, bo słowo "prostolinijny" oznacza troszkę co innego, niż
                    wynika z kontekstu w jakim je umiesciłeś.

                    Jesli zwiazek jest udany to nie skacze się w bok. I tyle. Albo
                    załatwia się sprawę wprost - wtedy nie ma kłamstw, niedomówień.
                    Tylko żeby załatwić sprawę honorowo, bez uciekania się do kretactw,
                    to trzeba ten honor mieć.

                    Małżeństwa w których są skoki w bok nigdy nie mają się dobrze. Za
                    wyjatkiem takich w których kobiety po cichu akceptują to, że mąż ma
                    skoki w bok, w myśl zasady lepiej tort z innymi, niz gó... w
                    samotności. Ale są to kobiety pewne siebie, jak równiez pewne
                    miłosci męża, a mężowie takich kobiet w pierwszej kolejności dbają o
                    potrzeby żony, nie tylko seksualne. I w drugą stronę tak samo, są
                    mężczyźni, którzy wręcz lubią słuchać o tym jak żona robila to z
                    innym.

                    i sa ze swego zycia chyba nawet bardzie zadowoleni, niz Ci
                    > ktorzy nie skacza - bo sie boja, lub tez uwazaja, ze to
                    niemoralne :)))

                    Pornosów nie ogladają, bo sie boją, nie skaczą w bok, bo się boją...
                    Masz spore kompleksy względem tej części męczyzn, która potrafi
                    realizowac się w związku z jedna kobietą, panuje nad swoją
                    seksualnoscią i nie jest uzależniona od seksownych pań których tak
                    dużo w necie, a tak mało w realu.
                    • facettt oj,oj, dziewcze niezlomne :) 21.10.09, 16:07
                      twojabogini napisała:

                      Skoro jestem ci droga to twój problem, ale muszę cię
                      > uprzedzić, że wyrosłam już z wieku dziewczęcego.

                      - to mnie cieszy. nie chcialbym podzielic losu Drogiego mi rowniez Miszcza
                      Polanskiego :)

                      Zerknij też do
                      > słownika, bo słowo "prostolinijny" oznacza troszkę co innego,
                      niż wynika z kontekstu w jakim je umiesciłeś.

                      - z zalem stwierdzam, ze zrozumienie Ironii nie jest
                      Twa najmocniejsza bronia,
                      mam jednakowoz nadzieje, ze jest nia sex appeal :)


                      >
                      > Jesli zwiazek jest udany to nie skacze się w bok.

                      - kto tak powiedzial ? - TY ?


                      > Masz spore kompleksy względem tej części męczyzn

                      - dzieki takim kobietom jak Ty wreszcie moge sie cos nowego dowiedziec o sobie :)
                      • twojabogini Re: oj,oj, dziewcze niezlomne :) 21.10.09, 16:16
                        Wiem co to ironia, ale prostolinijny to nie to samo co naiwny.
                        Sprawdź w słowniku, to zobaczysz, ze ironia ci się nie udała.
                        Za to ty jak kończą się argumenty to zaczynasz spychać rozmowę na
                        boczny tor. Moja największa bronią w dyskusji jest logika i
                        precyzyjne stosowanie słów i argumentów.
                        W życiu zaś moją bronią jest to, ze robię to na co mam ochote i mam
                        opinię innych w d... Jakbym była uzależnionym od porno onanistą i
                        byłoby mi z tym dobrze, to nie wyżalałbym sią na forum dla kobiet,
                        że cięzko znaleźć w realu seksowne panienki, tylko doskonaliła ruchy
                        reką.
                        • tatko30 Re: oj,oj, dziewcze niezlomne :) 21.10.09, 17:07
                          Kibicuje "facettowi" bo tez jestem facetem, do tego z seksoholicznym
                          zacieciem i jezdzacym na recznym, wiec sama rozumiesz, ze chcialbym
                          zeby mnie ktos wybronil.
                          Ale mu zupelnie nie idzie, przegrywa ta dyskusje z kretesem, chociaz
                          mi to nie pomysli to musze przyznac, ze go konkretnie punktujesz.
                          Tuche wrogu!
                          Chociaz mam nadzieje, ze moze wpadnie na cos sprytnego i sie odkuje,
                          bo prywatnie pewnie straszna jedza jestes i moze to ci na dobre
                          wyjdzie?
                          • twojabogini Re: oj,oj, dziewcze niezlomne :) 23.10.09, 15:08
                            facettt napisał:

                            > oczywiscie, ze nie.
                            > prostolinijny - to dyplomatyczna ironia ze slowa naiwnosc :)

                            To zanim zaczniesz się bawić w takie gierki słowne popracuj jeszcze
                            nad swoją wiedzą o języku.
                            Ironia co do zasady opiera się na planowym przeciwieństwie, więc
                            powinieneś zastosować antonim słowa "naiwna". Ironia daje efekt
                            dwupoziomowości wypowiedzi, lub też wywołuje efekt dysonansu.
                            Może chodziło ci o kpinę?
                • jamesonwhiskey Re: oj, facettt :) 21.10.09, 18:08
                  >miliony - GigaBajtów.

                  to sie nazywa Petabyte

                  odnosze wrazenie ze wypusujesz farmazony o rzeczach o ktorych nie masz pojecia,
                  a to ze dmuchal cie legion chlopa, nie znaczy ze wiesz cokolwiek o mezczyznach
                  • twojabogini Re: oj, facettt :) 22.10.09, 11:52
                    jamesonwhiskey napisał:

                    > to sie nazywa Petabyte

                    Nie nazywa się. Petabajt to 1,024 terabajta. Umiesz to przeliczyć na
                    system dziesiątkowy? A ja umiem.

                    > odnosze wrazenie ze wypusujesz farmazony o rzeczach o ktorych nie
                    >masz pojecia,

                    No to przynajmniej mamy wspólne wrażenia. Pomijam, że akurat kwestia
                    miary jednostek pamięci komputera nie ma nic wspólnego z tematem.

                    > a to ze dmuchal cie legion chlopa, nie znaczy ze wiesz cokolwiek o
                    >mezczyznach

                    Jak już jesteśmy przy jednostkach miary masz na myśli legion z
                    wczesnej epoki rzymskiej, po reformie czy u schyłku imperium? Tak
                    czy siak twoja wyobraźnia jest chora, bo najmniejsza liczebność
                    legionu wynosiła 1000, a największa około 6000. Ani słynna
                    Messalina, ani polskie rekordzistki świata nie osiagnęły takiej
                    wydajności.
                    Na marginesie - nikt mnie nie "dmuchał". Unikam onanistów, którzy
                    mają takie podejście do seksu z kobietą.
              • sootball Re: nie boj zaby :) 21.10.09, 15:28
                Księża to nie jest zdrowa psychicznie grupa społeczna, moim zdaniem.
                Usprawiedliwiasz łatwe rozwiązania. Kłamstwo może być dobre na krótką metę.
                Wcześniej czy później wychodzi na jaw i zazwyczaj wtedy ktoś cierpi. Najlepiej
                jeśli nie ty, prawda?
                Co jest bez sensu w życiu kawalera? No hej ;p
                >ale seksownych pan na tym swiecie Ci niedostatek. Ci, czyli mnie? Czy Bogini?
                Dużej litery używasz kiedy zwracasz się do kogoś personalnie (i chcesz
                podkreślić swój szacunek dla tej osoby).
                Seksownych lasek jest mało dlatego, że nie każda ma photoshop mode włączony na
                ulicy. Widzisz, hałas trochę w tym przeszkadza, naprawdę.
                LOL - To po prostu Lolek dorósł.
                • facettt Boj Ty sie Pana .) :) 21.10.09, 15:41
                  sootball napisała:

                  > Księża to nie jest zdrowa psychicznie grupa społeczna, moim zdaniem.

                  - tu sie zgadzamy. jask mozna wytrzymac cale zycie bez baby,
                  a jak sie w koncu na nia wskoczy - to sie od razu grzeszy ? :)

                  > Usprawiedliwiasz łatwe rozwiązania.

                  - niekoniecznie. stwierdzam tylko, ze i takie istnieja.
                  ta postawa zwie sie REALIZMEM.

                  Kłamstwo może być dobre na krótką metę.
                  > Wcześniej czy później wychodzi na jaw i zazwyczaj wtedy ktoś cierpi. Najlepiej
                  > jeśli nie ty, prawda?

                  - i znowu masz racje. prawda.

                  > Co jest bez sensu w życiu kawalera?

                  - wszystko.

                  No hej ;p

                  Ci, czyli mnie? Czy Bogini?

                  - nie wiem, cz Ciebie , czy jej . musialbym zobaczyc :)

                  > Dużej litery używasz kiedy zwracasz się do kogoś personalnie (i chcesz
                  podkreślić swój szacunek dla tej osoby).

                  - i znowu masz racje.
      • beblok Re: malo nas obchodzi - co kobietki o tym sadza. 23.10.09, 14:52
        facettt napisał:

        > dla okolo polowy mezczyzn "ogladactwo" (roznych historii porno)
        > jest zjawiskiem normalnym.
        >
        > jezeli Ci sie to nie podoba, Dobra Kobieto - to poszukaj partnera
        > w tej drugiej polowie meskich niemot, ktore tego nie robia (chociaz tez
        > chcieliby) , bo sie boja, lub wstydza :)

        Zycze Ci zeby Twoja zona ktora bedziesz bardzo kochal, robila to codziennie
        przed kamerka z innymi facetami a dla Ciebie byla oziebla w lozku i rzadko
        uprawiala z Toba sex.
    • jack20 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 13:07
      jedynie co mozna ci zyczyc to jak najszybsze rzucenie onanisty.
      jesli dzis go nie satysfakcjonujesz to nie licz na cudowna przemiane.
      totalna nieprawda, ze wszyscy mezczyzni tak maja.
      jesli tak mysliszAQQAo chyba ci juz sieczke z mozgu zrobil?
    • twojabogini Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 13:09
      Jeśli wszystko seksualnie i emocjonalnie między wami jest okej - no
      to w porządku. Po prostu oglada, tak jak inni lubia horrory, a inni
      piwko na wieczór. Jeśli nie, no to masz narzeczonego onanistę,
      uzależnionego od oglądania porno w różnych formach.
      Jako kobieta masz prawo czuć się zraniona i zdradzona. Zwłaszcza, że
      on się wypiera, kręci i nie potrafi być z tobą szczery.Jeśli jego
      koledzy zdradzają, a on traktuje seks rozrywkowo - są spore szanse
      że i on cię za jakiś czas zdradzi. Pamiętaj jednak, że nie znam
      człowieka i to co piszę opiera się na statystyce i nie musi dotyczyć
      akurat twojego narzeczonego.
      Onanista i uzalezniony od porno nie będzie raczej dobrym mężem, a
      juz na pewno nie będzie dobrym partnerem seksualnym dla normalnie
      ukształtowanej kobiety. Chyba, ze ty masz mocny charakter i jesteś w
      stanie olać jego uzaleznienie, dopasowac się do jego wymagań
      seksualnych i znosić ewentualne zdrady.
      • sysia1322 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 15:01
        Jak pisałam wcześniej dla mnie oglądanie porno jest obrzydliwe ale dokładnie w
        tym poście chodziło mi o ogladanie jakichś panienek przez kamery internetowe np
        na czatach tj onet a na nich widzi się bezpośrednio osobę jakąś na żywo jak np
        pokazuje swoje atuty albo się masturbuje czesto męzczyżni pisza tez do takiej
        laski zeby wlasnie zdjela bluzke albo stanik pokazała to i owo ( wiem bo
        specjalnie sprawdzilam u siebie w domu te strony) o to mi chodzi i dla mnie to
        ma juz pewna forme zdrady Moj narzeczony za to nie widzi problemu jeju jaki
        czlowiek jest czasami naiwny i latwowierny ja wlasnie taka bylam
        • grassant Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 15:11
          sysia1322 napisała:
          > Jak pisałam wcześniej dla mnie oglądanie porno jest obrzydliwe ale
          dokładnie w tym poście chodziło mi o ogladanie jakichś panienek
          przez kamery internetowe np na czatach tj onet a na nich widzi się
          bezpośrednio osobę jakąś na żywo jak np pokazuje swoje atuty albo
          się masturbuje czesto męzczyżni pisza tez do takiej laski zeby
          wlasnie zdjela bluzke albo stanik pokazała to i owo ( wiem bo
          > specjalnie sprawdzilam u siebie w domu te strony) o to mi chodzi i
          dla mnie to ma juz pewna forme zdrady Moj narzeczony za to nie widzi
          problemu jeju jaki czlowiek jest czasami naiwny i latwowierny ja
          wlasnie taka bylam

          to jest coś takiego w onet? przecież ja trzymam tam swoją pocztę...
    • disa Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 14:30
      mnie by przeszkadzało
      nie mam nic przeciwko oglądaniu filmów porno - zwłaszcza razem ;]
      ale u swojego partnera nie tolerowałabym takiej formy rozrywki (w sensie
      nałogowe oglądanie amatorskich kamer/fot )

      NAGMINNE oglądanie tego typu filmików/zdjęć nie jest normalne u
      mężczyzny powyżej wieku dorastania (gdzie jest burza hormonów i ciekawość) - to
      dewiacja, choroba
      --
      *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.pl
      • twojabogini Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 14:45
        disa napisała:

        > NAGMINNE oglądanie tego typu filmików/zdjęć nie jest
        normalne u mężczyzny powyżej wieku dorastania (gdzie jest burza
        hormonów i ciekawość) - to dewiacja, choroba

        ..do której prowadzi nagminne ogladanie w wieku dorastania. Jesli
        ogladac porno i to już raczej w wieku dojrzałym, kiedy seksualnośc
        jest rozwinięta i nie tak łatwo ją zwichnąć.
        • kag73 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 15:56
          Sysia, a jak dlugo jestescie para?
          Takie zachowanie bardzo mi sie nie podobalo i nie jest normalne.
          Moze w dodatku za to placi?
          Uwazam, ze porno jest dla ludzi, mozna je ogladac, np. we dwoje,
          dlaczego nie, skoro ktos ma ochote.
          Poza tym mozna tez ogladac erotyczne zdjecia, samej zdarza mi sie
          takie ogladac. Nie kazdy mzeczyzna ogladajacy takie zdjecia
          onanizuje sie, czasmi chodzi po prostu o estetyke takich obrazkow,
          wielu mezczyzn kreci widok dwoch kobiet, to troche tak jak ogladanie
          obrazow w muzeum. dziala na fantazje, co znaczy, ze musza przy tym
          trzepac konia. Jednak wszysto w rozsadnych granicach i nie zeby
          cierpial na tym zwiazek.
    • sysia1322 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 16:16
      Jesteśmy parą długo bo 5,5 roku niedawno się zaręczyliśmy i od tego czasu
      zaczęło być trochę inaczej (pisałam już) poza tym pisałam już wcześniej zdjęcia
      erotyczne porno to jakoś znosiłam ale nie seks kamerki Do tego nie chce ze mną
      porozmawiać nawet z jednej strony to głupie rozejść się z takiego powodu ale dla
      mnie to po części zdrada. Taka już jestem.
    • trust2no1 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 17:13
      Odstawiając chwilowo na bok twoje relacje z partnerem, twoje
      odczucia i gorącą dyskusję, to dlaczego piszesz, że
      zniosłabyś "normalne" porno, a poczułaś się zdradzona tymi kamerkami?
      Przecież jak dobrze się zastanowić - jedno i drugie to to samo...
      Podobnie jak gdzieś już wyżej było napisane, że
      zwyczajne "pornolaski" to jeszcze jak cię scierpię, ale "amatorki"
      to już nie.
      Ciekawe, skąd ten rozdźwięk?
      Pytanie bez złośliwości, napastliwości i drugiego dna.
      --
      +++ Lasciate ogni speranza and have a nice day +++
      • lonely.stoner Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 18:21
        hej ja jestem kobieta i lubie ogladac porno:) ale wole jednak seks z
        moim facetem:) moim zdaniem Twoj facet ma jakis problem, nie dlatego
        ze oglada porno, tylko dlatego ze robi to nalogowo i dlatego ze
        zaniedbuje Ciebie. Ja bym nie chciala byc w zwiazku z takim
        onanista.
        PO drugie - skoro koels zaczal od zwyklych pornoli, a teraz nagle
        przezucil sie na jakies amatorki to moim zdnaiem nastepny krok
        bedzie urzeczywistnic to w realu wlasnie z jakas 'amatorka'.
      • kag73 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 19:51
        Hmm, nie wiem, moze dlatego, ze "normalne" porno to po prostu film,
        kazdy moze sobie poogladac. A te kamerki o ile dobrze mysle(nie mam
        doswiadczenia) to cos bardziej osobistego/indywidualnego. Moze on z
        nia komunikuje i ta dziewczyna robi cos co on sobie zyczy,
        specjalnie dla niego. A przeciez moglby sprobowac tego ze swoja
        dziewczyna, w koncu ona tez moglaby dla niego zdjac bluzke albo
        zrobic striptis. To troche jakby mial jakis niedosyt czy braki w
        lozku czy w zwiazku. Owszem wiadomo, ze po latach z tym samym
        partnerem to juz nie fajerwerki, ale mimo wszystko jakos tak
        nieladnie sie slyszy kamerki do naplania sie na jakas laske. W koncu
        w zwiazku tez mozna zadbac o odrobine wiecej pieprzu w lozku.
        Ciekawe jak on zareagowalby gdyby to ona miala jakiegos kolesia z
        kamerki? jezeli w ogole takowi istnieja:))
        Moze warto wyprobowac.
        • trust2no1 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 20:13
          No, ale to w zasadzie jedno i to samo.
          Jeszcze raz podkreślę: nie oceniam autorki, ale to tak coś jakby zdrada z profesjonalistką z agencji była do wybaczenia, a z "jagodzianką" stojącą przy trasie E67 - już nie...
          To samo ze zdjęciami: obrobione fotoszopem modelki to jeszcze do wybaczenia, te same modelki sfotografowane kiepskim amatorskim aparatem (bo tak to się głównie robi) są już powodem do rozwodu...
          Obawiam się że nie rozumiem.
          A wracając do głównego tematu postu - a czy my wiemy cokolwiek więcej o tej sytuacji (kamerki/oglądanie/zdrada) niż tyle, ile powiedziała autorka? Łatwo jest wydawać sąd na podstawie zeznań jednej strony, ale czy taki wyrok jest sprawiedliwy?
          --
          +++ Lasciate ogni speranza and have a nice day +++
          • stinefraexeter Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 22.10.09, 13:44
            Zgodzę się z poprzednikami: ja widzę dużą różnicę między porno a sekskamerkami.
            Porno jest anonimowe, zaś sekskamerki znacznie bardziej intymne. Porno to
            przyzwolenie na pewną umowność (to jest film i nawet najbardziej zacięty
            onanista o tym wie). Sekskamerki zaś pojawiły się właśnie po to, by tę umowność
            i dystans zniwelować. To jest niemal jak zaproszenie do własnej sypialni.
            Zaproszenie konkretnie danego mężczyzny, który może się z panią komunikować,
            prosić o konkretne rzeczy.

            Gdyby porno i sekskamerki były tym samym, to tych drugich by po prostu nie było...
            • trust2no1 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 22.10.09, 16:41
              Ok, to już mniej więcej widzę wasz (kobiecy) punkt widzenia.
              Co prawda nadal nie do końca rozumiem gradację zdrady, ale złóżmy to
              na karb mojej męskiej, ułomnej, pozbawionej empatii psychiki ;)
              Dokładnie chodzi mi o to, że z postów wyłania się iż można być
              zdradzonym trochę mniej (pornos) albo trochę bardziej (kamerka).
              Jak dla mnie zdrada jest binarna - albo jest, albo jej nie ma.
              Jeśli nastąpiła, to wszystko jedno z kim. Jeśli się nie zdarzyła, to
              problem nie istnieje.

              Co do myśli z ostatniego akapitu, porno już zdycha, kamerki nie.
              Bo generują większy zysk i dlatego nie zdechną...
              --
              +++ Lasciate ogni speranza and have a nice day +++
              • kag73 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 22.10.09, 19:16
                Wiesz, ja nie wiem czy tutaj chodzi o zdrade i czy to jest ten
                problem. Nigdy nie bylam w podobnej sytuacji, ale potrafie sobie
                wyobrazic jak czuje sie autorka watku. Chodzi o to, ze czuje sie
                mniej atrakcyjna, nawet odrzucona, bo facet szuka podniet ogladajac
                i komunikujac z jakas panienka z kamerki. Przy tym wie, ze ona nawet
                pornusow nie lubi. Jest to po prostu niesmaczne i rani jej uczucia.
                Jest jest przykro, czuje sie niedowartosciowana i ma wrazenie, ze
                sama zawodzi jako kobieta. Uwazam, ze jak sie z kims jest to troche
                powinno sie go respektowac a nie ranic.
                Byloby by Ci przyjemnei gdybys wiedzial, ze Twoja parnterka napala
                sie na jakiegos goscia z kamerki, wczuj sie w sytuacje. Zreszta moze
                faceci sa inni, kobiety do sprawy podchodza dosc uczuciowo. Zalezy
                jeszcze czy ten facet przy okazji ogladnai sie onanizuje, jak
                wyglada ich pozycie, czy ona czuje sie zaniedbywana. Tak czy siak,
                moze w zwiazku cos nie gra, moze ona dostaje za malo, bo on wali
                konia przed monitorem zamiast kochac sie z nia.
    • sysia1322 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 21.10.09, 21:26
      Przede wszystkim chciałabym napisać jaka jest dla mnie różnica między pornosami
      a seks kamerami otóż: chodzi o to ze pornosa każdy może sobie obejrzeć nie mając
      bezpośredniego kontaktu jak z panią x z kamery która na specjalne życzenia
      oglądacza może zrobić dla niego różne zdjęcia zdjąć ubranie pokazać się z jednej
      a to z drugiej strony itp. (chyba dokładniej nie muszę tłumaczyć) poza tym nie
      przyzwalam na oglądanie pornusów to mi się też nie podobało i było już ze 2 czy
      nawet 3 kłótnie przez to ale oczywiście kończyło się na tym że pokasował
      wszystko i mówił że nie będzie i w ogóle że on prawie nie ogląda takich stron bo
      nie ma czasu dużo pracuje i takie tam inne wytłumaczenia głupie. Poza tym
      niestety ale nie mieszkamy razem więc ciężko jest kogoś kontrolować poza tym to
      przecież nie na tym polega związek. A wracając do tych kamer to może on oglądać
      np dziewczynę która może mijać później choćby na ulicy dlatego bardziej mnie to
      dotknęło poza tym to dla mnie jest to nie do zaakceptowania a ponieważ mój
      ukochany nawet się do mnie nie odzywa bo od opisanej sytuacji w telefonie cisza
      więc odpowiedź przykra ale nasuwa się sama po prostu chyba mu się znudziło, może
      potrzebuje jakichś nowych doznań dla mnie te kamerki to już tylko jeden krok do
      zdrady (tak myślę) nie wiem jaką decyzję powinnam podjąć żeby później
      ewentualnie nie żałować. Poza tym jeszcze słowo do wcześniejszych gorących
      sytuacji niestety ale żyjemy w takim społeczeństwie gdzie panuje ogólne
      przyzwolenie na oglądanie treści pornograficznych i niestety ale nie wzbudza to
      oburzenia wśród większości społeczeństwa, przykre ale prawdziwe.
      • twojabogini Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 22.10.09, 12:07
        sysia1322 napisała:

        > Poza tym jeszcze słowo do wcześniejszych gorących
        > sytuacji niestety ale żyjemy w takim społeczeństwie gdzie panuje
        >ogólne przyzwolenie na oglądanie treści pornograficznych i
        >niestety ale nie wzbudza to oburzenia wśród większości
        >społeczeństwa, przykre ale prawdziwe.

        Prawda i nieprawda. Nasza "kultura" jest przesiaknięta pornografią,
        a pornografia jest łatwo dostępna i nie jest w żaden sposób
        reglamentowana. W mediach lansowana jest teza że porno, to
        nieszkodliwa rozrywka i ciemny lud tą tezę kupuje, napędzając
        niezłych zysków branzy porno.
        Tymczasem rosnie liczba rozwodów spowodowanych tym, ze mężczyźni
        wpadli w seksoholizm polegajacy na onaniźmie przy porno i/lub
        randkach z panienkami z netu. Rośnie też liczba osób zgłaszających
        się na terapię z powodu tego rodzaju uzależnień. Ze względu na
        specyfikę i ukierunkowanie branży porno - są to głównie mężczyźni.
        Rośnie też liczba kobiet które stają przed takim dylematem jak ty -
        czy wiązać się z mężczyzną uzależnionym od pornografii. Możesz
        próbować go z tego nałogu wyciągnąć, możesz ten nałóg zaakceptować.
        Możesz też kopnąć go w d... i znaleźć sobie mężczyznę, który nie ma
        takich problemów.
        Podobne dylematy mają kobiety, które odkrywają inne "nieszkodliwe"
        nałogi, takie jak systematyczne popalanie trawki. Mężczyna
        uzależniony od tego rodzaju używek sam w sobie nie ulega jakiejś
        widocznej z zewnątrz degradacji, ale nie jest zdolny do nawiązani
        intymnej więzi i do pełnej odpowiedzialności za rodzinę (np. za
        zdrowie swojej żony - seksoholicy nie używają często zabezpieczeń i
        przynoszą paskudne rzeczy do domu, choć znaczna ich ilośc z żoną po
        prostu nie współżyje, załatwiają te spraw na mieście).
        A tak silna reakcja emocjonalna twojego partnera swiadczy o jego
        poczuciu winy i o tym że sam jest w to zaplątany i pomieszało mu się
        co jest normą a co nie. Z drugiej strony to takie wywarcie presji na
        ciebie - albo mnie akceptujesz (i mój nałóg), albo nie.
        Decyzja jest twoja.

    • mamba8 Re: moj marzeczony ogląda seks kamery 22.10.09, 17:57
      Bardzo Ci współczuje, musisz czuć się strasznie. Nie wiem czy to
      seksoholizm, ale jest na dobrej drodze..w każdym razie mało
      prawdopodobne, żeby to twoja wina była. Nie przerywaj waszej ciszy i
      znajdź innego.





      --
      E chi se ne frega?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka