Dodaj do ulubionych

Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie się?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 14:34
Zainspirował mnie tu jeden wątek z forum.Właściwie większość ludzi jeżdzi
komunikacją miejską ,a nastroje w autobusach i tramwajach raczej
minorowe...Ogólna apatia i degrengolada.Mało ludzi czyta,większość gapi się
tępo przez okno,na współpasażerów nie wypada,bo jeszcze człowiek po twarzy
dostatnie i awantura gotowa...Ale ja tam się jednak lubię
pogapić...Szczególnie na piękno...A co w waszych autobusach słychać zimą?
Obserwuj wątek
      • Gość: Alusia Re: Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie IP: *.chello.pl 22.01.04, 19:09
        W podróży komunikacją miejską słucham muzyczki, i obserwuję ludzi, bo co innego
        można robić, no może czytać, ale to jest dobre na cn. 30 minut jazdy bez
        przesiadek. Z moich obserwacji wynika wiele ciekawych, moim zdaniem, wniosków.
        Widzę zadbane paniusie od łydek do głowy, napisalam od łydek, bo często się
        zdarza, że te zadbane i wymalowane panienki zapominają o swoich brudnych
        bucikach, a latem o popękanych brudnych stopach i piętach, to drugie jest
        nagminne, brudne buty zimą można wybaczyć do pewnego stopnia. Panowie również
        zapominają o porannej toalecie, a jazda po pracy wśród takich latem grozi
        nieodwracalnymi konsekwencjami psychicznymi związanymi z zewsząd dochodzącymi
        nieciekawymi zapachami. Jazda poranna do pracy, w moim przypadku to też
        spotykanie ciągle tych samych ludzi, tak więc już na przystanku sprawdzam listę
        obecności, mam pewne upatrzone osoby, z których mogę czerpać jakiś wzór do
        naśladowania, no i przyglądam się co tam słychać "w ich małym świecie na
        przystanku autobusowym", jak dzisiaj wyglądają itd., potem w autobusie, kto
        jest "ze starych znajomych", potem metro. Czasami bywają bardzo egzotyczne
        osobniki, np. pani po 50-tce, której wydaje się że ma naście lat, sama nie
        odważyłabym się tak ubrać, ale popatrzeć warto - w jej przypadku - czego nie
        nosić. I tak docieram szczęśliwa do pracy, myśląc o podróży, niestety czar
        jazdy mija w momencie, kiedy objawia mi się twarz mojego szefa. Jezu. Jak ja
        współczuję tym, co z Nim jeżdżą do pracy.
    • Gość: chloe Re: Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 19:24
      a ja lubie w autobusniku stac na samym przodzie i lookac so tam sie dzieje u
      kierowcy:-) wiecie, ze oni spoznienie maja odnotawane jako 'plus'? ( sa
      spoznieni 5 minut, to maja +5)
      w ogole nie lubie siadac w busach ani w tramwajnikach, bo potem itak trzeba
      wstac jak ktos starszy wejdzie, a nie dajbog jak nie zobacze, bedzie afera (te
      babcie juz tak maja)
      czesto tępo patrze prze okno albo uwaznie na pasazerow ( jak nie mam biletu
      hihi)
      a czasem posluchuje rozmowy innych ale ciii ;-)
    • vortex Re: Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie 23.01.04, 08:30
      zależy od nastroju i tego co jest w plecaku :P
      Jak jade daleko to czytam, zazwyczaj na siedząco, nie lubie czytać na stojąco
      chyba że przesiadłem sie z książką w ręku.
      Aktualnie nie słucham muzyki bo musze kupić sobie ładowarke z akumulatorkami,
      nie chce wydawać fortuny na baterie :P no i porzyczyłem discmana koleżance bo
      ona ma mnóstwo starych baterii i będzie je do-zużywać :P
      Rozglądam sie za tym kto ciekawy jest i do kogo można sie uśmiechnąć, kiedyś
      jeździłem dość często pewną długą trasą i w ten sposób poznałem pewną
      dziewczyne co potem okazało sie że jest znajomą mojej przyjaciółki :)
      Nie wiem czemu zwracam uwage na buty ludzi, jak widze glany to od razu osoba ma
      u mnie plusa (może to dyskryminujące ale zauważyłem że ludzie w glanach są
      bardziej przystępni, a może mi po prostu bardziej pasują bo ja też mam
      glany :P) boleje także nad tym że weszła ta moda z kwadratowymi czubami :(
      musiałem sobie kupić rok temu buty na studniówke byłej i musiałem kupić
      kwadratowe bo innych nie dostałem nigdzie :( a to jest paskudne.
      Poza tym wyglądam przez okno i myśle o różnych różnych sprawach.

      pozdrawiam
      vortex

      PS - też boleje że tak ciężko poznać ludzi na ulicy ale czasem sie zdarza :)
    • Gość: Lukrecja Re: Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 09:37
      Autobusami jeżdżę rzadkoi całe szczęście, bo nie znoszę tego najlepiej.W
      tramwaju czytam lub śpię (snem kamiennym), lub gadam z ludźmi, mam to po matce,
      zaczepiają mnie całe rzesze obcych ludzi opowiadając o sobie lub czymkolwiek.
      Jeśli ktoś pyta się o godzinę a na przystanku stoi piętnaście osób, to zawsze
      pyta mnie... tak już mam. a dodam, że nie jestem specjalnie rozmowna tak w
      ogóle, więc nie ma lekko! :)))
    • Gość: bo Re: Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 23.01.04, 14:22
      To fakt ludziska w wiekszosci patrza w okno.tak naprawde to sa pograzeni we
      wlasnych myslach i nie przygladaja sie temu co za tym oknem widac tylko uciekaja
      wzrokiem "w okno".
      Natomiast ciekawe zjawisko socjologiczne mozna zaobserwowac z autobusu na skrzy-
      zowaniach,co robia kierowcy mniejszych pojazdow kiedy czekaja na zmiane swiatel,
      z moich obserwacji wynika,ze 60% tychze,liczac na to,ze nikt ich nie obserwuje
      a moze nawet bezwiednie dlubia w nosie.
    • muszek0 Re: Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie 23.01.04, 17:27
      no więc tak: generalnie staram się coś czytać. jednak w zimie, wiadomo, różnie
      z oświetleniem, szkoda oczu. więc.
      uwaga! teraz się wyflaczam zupełnie, normalnie jak w programach ewy dzrzyzgi
      lub 'na każdy temat', mianowicie lubię sobie dziewczyny rozbierac wzrokiem. nie
      jest to moze oryginalne, jest to może zdziebko ohydnie szowinistyczne, ale
      coż...lubię sobie zabić czas fantazjami erotycznymi. bez konsekswencji, bez
      gadek-szatek, bez całej tej przyziemnej otoczki; po prostu wyłuskuję z grona
      pasażerek jakąś uroczą studentkę i puszczam cugle wyobraźni. układam zawiłą
      historyjkę, relacje uczuciowe, relacje przyczyna-skutek, dorabiam do tego
      fabułę i kuliminacujny moment - ruchanko. (co bardziej wrażliwe dziewoje mogą
      się obruszyć, ale...dobra...przepraszam...chodzi o stosunek płciowy). wyszywam
      całą historię miłosną i....przystanek końcowy, wysiadka, twarz owej nieznajomej
      powli znika z mego umysłu, a mroźne powietrze uzmysławia, ze czas na końcowy
      etap - droga z przystanku do domu.
      szybciej mija czas. na prawdę.
    • anulex Re: Co robicie,gdy jedziecie autobusem i nudzicie 23.01.04, 22:03
      Nie czytam, bo mnie mdli. Bardzo lubie wygladac przez okno - "moj" autobus
      jedzie fajna trasa. Slucham muzyczki na ogol. Ludziom czasem sie przygladam,
      kiedy nie patrza. Lubie, kiedy ktos nie wygladajacy na seryjnego morderce
      zagada - zawsze mozna sie czegos ciekawego dowiedziec i podroz milej mija. Nie
      lubie metra, bo tam nie wiem co ze soba zrobic, nie ma gdzie uciec wzrokiem.
      Bardzo podobalo mi sie podrozowanie w swieta - wszyscy jacys tacy weselsi
      byli, pozytywniej nastawieni. Podczas orkiestry swiatecznej pomocy tez bylo
      swietnie - wszedzie wokol seruszka. Od dluzszego czasu unikam samotnego
      podrozowania srodkami komunikacji miejskiej, szczegolnie wieczorem. Mialam
      wyjatkowe "szczescie" do dziwnych typkow, ktorzy probowali mnie zaczepiac lub
      tez gapili sie niemilosiernie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka