Bolało jeszcze bardziej Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
      • Gość: rusałka IP: *.pl / *.one.pl 26.01.04, 11:55
        oczywiscie, ze robilabym badania prenatalne, mysle ze to normalna procedura w
        naszych czasach, choc niekoniecznie w Polsce.
        co do upadków z hustawki itp - cóz, pech sie zdarza, ale po co mu pomagac, nie
        badając się?
        Po co mi zawód??? niezłe pytanie.po porodzie rok mozna w domu posiedziec,ale
        kto mi każe dluzej? zawód niepotrzebny jest moze kobietom, ktorym
        macierzynstwo wypełnia całkowicie czas i ambicje. ja do takich nie naleze, mam
        jeszcze jakies zainteresowania. A studia są bardzo bardzo ważne i przed ich
        ukonczeniem na dziecko bym sobie napewno nie pozwoliła. Dzieki studiom moge
        zyc na lepszym poziomie, po prostu.I moje dziecko tez.I na niańke bedzie mnie
        stac:))))
        a skrobanek byloby mniej gdyby mniej bylo idiotek i gdyby więcej kobiet żarło
        tablety (porównajcie sobie statystyki z zachodu).
    • Gość: Czlowiek IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 17:44
      Usiniecie plodu nie jest zabiciem dziecka. Bo wartosc czlowieka -
      w tym ile czasu i milosci na wychowanie poswiecono kawalkowi
      biomasy. Mowiac o "zabijaniu" mozecie rownie dobrze mowic o
      zabijaniu nienarodzonych kur - jedzac jajka. A to, ze kosciol
      wpaja doktryne wyzszosci czlowieka nad zwierzetami - to bardzo
      intrygujace. W ten sposob zadne zwierze nie ma duszy - tylko
      czlowiek. Ale nie o dusze chodzi, tylko o to, jak pogrzezli w
      zabobonach zwolenniki Kosciola. W koncu nawet to, ze archaiczna
      religija katolicka znalazla swoje miejsce w Polsce cos mowi o
      swiatopogladzie ludzi. Wezmy jako kotrprzyklad wolna od religji
      Szwecje, gdzie o ludzi rzeczywiscie sie dba, a nie nabija sie
      kieszeni kaplanow i zamiast pomocy duchowej (gawedach przy
      ambonie) swiadczy sie jak najbardziej potrzebna pomoc
      rzeczywista.
      • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 17:53
        Jezeli ktos tak sie wypowiada to tez mozna jego ´wartosc´ ocenic nienajwyzej. A
        jaka jest wartosc przestepcy? Mordercy?
        ´Plod´ ma w kazdym przypadku wieksza bo potencjalnie nie musi nim zostac.
        Wielokrotny morderca nim jest.
        NIe zawracajcie glowy. To nie jest sprawa ideologiczna. Kobiety rodza dzieci i
        to kobiety nie wy - ideologowie - ideolozki od siedmiu bolesci o tym decydujecie
        co beda czuly np gdy beda mialy 40 lat i nawet 10 lat po ´usunieciu plodu´.
        Ani wy im nie zagwarantujecie ze potem beda mogly sie czuc dobrze.
        Mam propozycje. Prosze sie zajac poprawa sytuacji w zakresie bezrobocia a
        dyskusje - plod- nie plod, czlowiek czy malpa Z CALA pewnoscia spadna na plan
        dalszy. I ja to GWARANTUJE.
        Zobaczymy po tej zmianie kto mial racje. I wowczas wasza filozofia bedzie miala
        okazje sie przewartosciowac.
        • Gość: Czlowiek IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 20:04
          Totalitaryzm, bo o zyciu kobiety i jej wyimaginowanej przyszlosci decyduje
          spolecznosc poprzez ustawy. Zreszta w Polsce jeszcze sie poczeka na prawdziwa
          demokracje i szacunek do praw czlowieka. Ja bym nie zyczyl, zeby o tym, co
          nosze we wlasnym ciele decydowali politycy, czy Kosciol. Totalitaryzm, bo
          naprzyklad wystarczy popatrzec jak polskie spoleczenstwo reaguje na sprawy
          gejow, ktorzy bynajmniej nie sa mniejszoscia.
          • Gość: Greg IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 22:42
            Wybacz, czy byłbyś uprzejmy zrezygnować z nicka, albo choć z dużej litery?
            Obecna wersja wyraźnie mnie obraża.
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 01:19
            Państwa demokracji ludowej wprowadziły jako piersze to rozwiazanie. Jak mawiał
            gnom : coraz więcej ludzi hamuje proces industrializacji.
          • Gość: ewk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 02:47
            Uchowaj nas, Panie Boże, przed demokracją jak Ty ją rozumiesz Człowiek. O tym
            co nosisz we własnym ciele decydujesz Ty. Ale nie możesz Tego zabic bo to jest
            inny Człowiek, nie nick, tylko zywy i prawdziwy Człowiek.
            Społeczeństwo polskie na homoseksualistów i innych zboczeńców reaguje
            prawidłowo - odrzuca. (Wiem, że teraz mówi się geje, ale wolę piękne
            stropolskie określenie - pedały)
            • Gość: WNL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 03:07
              jestes zwyklym głuptakiem,
              wspolczujemy ci ,
              wszyscy normalni ludzie
            • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 11:22
              Mianowicie jesli jest demokracja to czy aby nie powinna chronic praw zycia
              noszonego ´w brzuchu´matki? to jak w takim razie i na jakiej podstawie regulowac
              sprawe badan nad teratogennoscia lekow? Ponoc sa tu osoby, ktore nie chca miec
              chorych, niepelnosprawnych dzieci. To jak bedzie jesli badania prenatalne wad
              genetycznych nie wykaza? Beda ´usuwac´ po urodzeniu?
    • Gość: Anka2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 17:55
      Wiadomo, że jedyną skuteczną drogą pozwalającą skutecznie zapobiegać
      niechcianym ciążom, a więc w sposób realny, a nie statystyczny ograniczyć
      liczbę aborcji, jest aktywne propagowanie antykoncepcji. Prawda tak oczywista,
      że aż banalna, nie chce się jednak nijak w Polsce przyjąć. Niedawno rząd
      Norwegii zaniepokojony wzrastającą liczbą aborcji wśród nastolatek zezwolił na
      bezpłatne rozdawanie tabletek i działanie to odniosło spodziewany skutek.
      Podobnie było we Francji. Nietrudno sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby
      podobną akcję przeprowadzić w Polsce.
      To z innego artykułu - ale w pełni się z tym zgadzam.
      TYMCZASEM W POLSCE JEST ATMOSFERA JAK Z MONTY PYTHONA
      JUZ SAM FAKT ZE SEKS PROWADZI DO POCZECIA SPRAWIA - ZE POWINNO SIE TEN SEKS
      UPRAWIAC TYLE RAZY ILE CHC SIE MIEC DZIECI.
      czysty absurd
      nie walczmy ze saoba, ale postarajmy sie stworzyc spoleczenstwo w ktorym na
      trudne tematy da sie rozmawiac rzeczowo i szukac rozwiazania a nie obrzucac
      epitetami
      anka
      • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:04
        Nie trzeba instrukcji zeby miec ´dobry seks´. To nie banal tylko fakt.
        Przyjemnosc plynaca ze wspolzycia jest na tyle silnie utrwalana biologicznie i
        ma tak mocne podstawy ze nie ma szans by ulegla ´cieciu selekcyjnemu´.
        Przestancie rzucac tym wyswiechtanym juz ´Python-em´.
        Nie kazdy jest wiecznie dzieckiem. NIektorym trzeba troche dojrzalego spojrzenia
        na zycie. A jesli wasz sprawdzajacy sie np super partner wyjedzie? I trzeba sie
        bedzie nauczyc powsciagliwosci przez np miesiac? to co - osiwiejemy? Czy
        bedziemy szukac wyjasnien i tlumaczenia dla koniecznosci uprawiania seksu
        rowniez w nieobecnosci swojego stalego partnera?!
        Co za bzdury?
        Prawda sie przyjmuje tylko przyczyna lezy w ekonomii i w fakcie ze do gloszenia
        owej edukacji pchaja sie wlasnie milosnicy naszego ulubionego Pythona.
        A sprawa jest prosta. Wystarczy zorganizowac doplaty do antykoncepcji. Do wizyt
        ginekologicznych dla mlodych dziewczat. I juz. Tylko za to sie wezcie a nie za
        puste gadanie.
        Ustaw nam nie trzeba a dzialania przynoszacego efekty. Moralizowania jak
        zapewnic sobie 10 orgazmow/dzien tez nie. w tym zakresie sobie poradzimy...
        Tylko o dziwo na to jakos Polska jest otwarta i na to sie przyjmuje bo gdzie nie
        otworzy sie taki watek to nic innego tylko takie dyskusje. Az sie wymiotowac juz
        chce bo wszystko sie sprowadza do fizjologii, mechanizmow, technik i pouczen...
        I po co? A potem tylko sa ´dramaty´...
        Nic dziwnego. Bo czego w tych waszych Pythonach jakby zabraklo...
        Ano tego np co sklania ludzi do tego zeby byc ze soba choc dzieli ich odleglosc
        albo inne przyczyny natury obiektywnej...
    • Gość: Beata IP: *.chello.pl 25.01.04, 17:59
      Mimo ze jestem przeciwna legalizacji aborcji w Polsce(pomijajac
      przypadki zgwalcen lub uposledzonego plodu),wspolczuje kobietom
      ktore sie na nia zdecydowaly,ktore musialy przejsc przez te
      wszystkie ponizajace zabiegi,a teraz zapewne-przynajmniej
      niektore-musza sobie poradzic z wlasnym sumieniem...Zastanawia
      mnie natomiast jedno-dlaczego w Polsce nadal tak malo
      rozpowszechniona jest antykoncepcja,czemu ,choc mamy XXI
      wiek,dla wielu przecietnych nastolatkow i nie tylko zakup
      prezerwatywy jest prawie szokiem?Czemu nawet w tym temacie
      ciagle stosuje sie metode ze lepiej "leczyc",niz zapobiegac???
      Dlaczego bzdurne gazety typu"Dziewczyna"czy inne "Bravo
      Girl"dodaja jakies szminki czy koraliki,a nie np broszure o
      bezpiecznym seksie albo prezerwatywe wlasnie??Ze to zacheci do
      seksu?Na pewno nie,bo to mlodziez robila,robi i robic bedzie
      bez zadnej zachety.Moze warto by wczesnie wyksztalcic pewne
      nawyki,ktore zaprocentuja w przyszlosci i choc czesci kobiet
      zaoszczedza dramatow i dylematow moralnych.
      I jeszcze jedno...sorry,ale musze to napisac.Zaszokowal mnie
      fragment artykulu o kobiecie przed operacja muzgu ktora
      osierocila osmioro dzieci...Chora,z siedmiorgiem dzieci i po
      raz osmy w ciazy...no,nie powiem,co ja o niej pomyslalam,choc
      podobno o zmarlych sie zle nie mowi(pisze)...
      • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:07
        kobiety propagowanym w mediach nie jest u nas kobieta odpowiedzialna,
        samodzielnie kierujaca swoim zyciem i przygotowana na wszelkie okolicznosci,
        kobieta zdrowa, ale kobieta ktora opowiada kolezankom o swoich nowych dzikich
        podbojach na plazy i liczbie swoich orgazmow...
        • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:09
          jest szare wiec chetnie ogladamy opowiastki o ksiezniczkach z bajki co to wyszly
          bogato za maz i o tym jak przez seks taka ksiezniczka mozna zostac, a nie o tym
          ze to my odpowiadamy za siebie i powinnismy jak najlepiej zycie zaczac, i dbac
          o to by kazda przezyta chwila byla jak najpiekniejsza wlasnie same na to pracujac.
          • Czy aby autorka artykułu w swym propagandowym rozmachu nie poszła trochę za
            daleko? Z całych sił stara się przedstawić kwestię aborcji jako
            starcie: "kobiety contra politycy". Są oto "kobiety" które niczego innego nie
            pragną jak tylko liberalizacji "prawa aborcyjnego", oraz "politycy", którzy
            dręczą "kobiety" restrykcyjnym prawem. Przecież to blaga! Spór o aborcję nie
            przebiega wzdłuż takiej linii podziału. Jest całe mnóstwo kobiet
            przeciwnych "wolnej aborcji", o czym świadczy chociażby dyskusja na tym forum.
            Ostałowska tymczasem czyni z "kobiet" twór mówiący jednym głosem: "chcemy
            wolnej aborcji!". Takie propagandowe sztuki dają czasem efekt ni to komiczny,
            ni to obraźliwy dla kobiet, bo co począć z takim fragmentem: "Te surowe
            przepisy obowiązują w Polsce ponad 10 lat. Wprowadzono je decyzją polityków.
            Kobiety nie protestowały. Może czuły się nie w porządku? Bo wcześniej wiele z
            nich traktowało przerwanie ciąży jako rodzaj antykoncepcji. Niektóre zachodziły
            aby się odmłodzić. Jeszcze inne sądziły, że to zwykły zabieg". Przecież to już
            jawny idiotyzm: kobiety, trapione kolektywnym poczuciem winy, nie protestują,
            gdy politycy chcą im zrobić na złość. Ciekawe ile czasu zajęło pani
            Ostałowskiej wymyślenie czegoś takiego.
            • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 18:52
              Ja nie mam zbyt wiele czasu dzis- bo pracuje. Weszlam tu przez przypadek dzis i
              co widze? Znow te same tendencje..
              Niestety naleze do tych kobiet dla ktorych istotne jest to co jest w tym
              przypadku najistotniejsze. Ustawy w zakresie ekonomii, sluzby zdrowia.
              Bo to JEST najwazniejsze. I nie uwazam sie za kobiete zacofana. Dopoki moge sie
              tu wypowiadac i nie jestem zabanowana - to bede. Mieszanie do tego kosciolow,
              religii, itd, tez jest nieciekawym i znanym juz chwytem.
              W imieniu kobiet takich jak ja- jako kobieta- do feministek (ponoc walczacych o
              moje prawa) apeluje: zajmijcie sie poprawa ekonomii, adopcja, pokomunistycznymi
              przedszkolami, a wtedy nam pomozecie. Na tym budujcie swoja kariere a nie na
              krzywdzie innych. Bo kobieta moze dokonac adopcji na tym samym ´plodzie´ tylko
              raz. Tego sie nie da odwrocic....

              Pozdrowienia tad9
            • Gość: Teresa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:19
              wiekszosc "kobiet", ktore bronia tutaj "nienardzonych" to pewnie ksieza i
              klerycy, ktorzy w piatek wieczorem zostali postawieni na nogi od ich specow od
              PR-u i posadzeni przed kompami.
              Ty bedziesz "edit", ty bedziesz "lady" itd.

              i melduja potem "melduje, ze napisalem juz 20 postow w obronie "zycia
              poczetego"

              :D

              przeciez to czywiste, ze oni musza miec takie komorki, oni maja komorki od
              wszystkiego oraz cale serwerownie w kuriach biskupich.

              chociaz moze nie , moze sie myle, moze oni bazuja na zaslepionyc polskich
              ludkach, ktorzy za darmo beda bronic ksiedza, tak jak na tej wsi, co nie chca
              dac kosciola zlikwidowac.

              Teresa
              • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:24
                widac to zreszta po moim IP.
                Niestety. Nie mozna w ten sposob zdeprecjonowac glosow tych ktorych sie nie lubi
                bo maja inne poglady.
                PRzykro mi- szufladkowanie to taki b. ciekawy zabieg i sliczna manipulacja- ale
                w moim przypadku kompletne pudlo....
                • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:27
                  Co tu jeszcze mozna wymyslic by ratowac autorke artykulu..
                  Niestety. W dodatku fakt pracy w niedziele raczej nie sklania do podejrzen o
                  wybitna religijnosc :)

                  Jak nie ma argumentow to albo ataki personalne albo ´szufladkowanie´.
                  To najnowsza wersja manipulacji dziennikarskiej...
                  • Gość: Teresa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:49
                    no i coz tego, ja tez moge miec zaraz ip z chin :)

                    mozesz pisac z Niemiec, mozesz nazywac sie "Dobrowolny Monika" albo "Szyper
                    Monika" albo "Lilia Urbanczyk" i jestes pracownikiem tego instyttutu, abo
                    nazwyasz sie Anka i jestes tam portierem.

                    ip to w ogole kwestia umowna i o niczym nie swiadczy.

                    ale tobie chodzi o to, zeby sie pochawlic , ze piszesz z Niemiec i nie jestes
                    jakas katoliczka z polskiego malego misateczka,

                    dla mnie bez roznicy: mentalnosc masz ta sama.
              • Gość: staruszka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 17:55
                A jakie mamy gwarancje że ty jesteś kobietą, a nie np. facetem, któremu obawy
                przed niechcianą ciążą partnerki spędzają sen z oczu, bo ani on ani ona nie
                mają na tyle oleju w głowie, aby pomyśleć o antykoncepcji?
                Otóż oświadczam : po pierwsze JESTEM kobietą, po drugie NIE MAM nic wspólnego z
                radiem Maryja, po trzecie - z żadną kurią też. Nie wiem czy wiesz - i ty, i
                wszyscy co tak się rzucili na kościół katolicki - że w Polsce są też inne
                wyznania. Także w kościele ewangelickim, i wszystkich wyznaniach wywodzących
                sie z protestantyzmu życie ludzkie jest święte. Także w judaizmie, islamie, i u
                swiadków Jehowy. To tak na marginesie.
    • Gość: Teresa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 18:57
      Kobiety i dziewczyny!

      Nie dajcie sie zwiesc kilku osobom na tym forum, ktore namawiaja was, do
      urodzenia dziecka i oddania go do adpocji jesli go nie chcecie.
      Jesli nie chcecie dziecka, nie powinnyscie go miec.

      Jesli usuniecie plod, to po prostu nie zostaniecie matka, jak urodzicie to
      dacie zycie nowemu czlowiekowi i zostaniecie matka, ktora pozbywa sie wlasnego
      dziecka.
      A tego do konca zycia nie zapomnicie i nie przebolejecie byc moze.

      Aborcja to tylko usuniecie zarodka, nie czlowieka. Oddanie dziecka do adpocji
      to odrzucenie od siebie zywej, czujacej istoty.

      Moze te osoby, ktore tutaj namawiaja was do tego, to wlasnie kobiety, ktore nie
      moga miec dzieci i chcialyby adpoptowac cudze i legalizacja aborcji im nie w
      smak.

      poza tym nie zapominajcie jak silna grupa w internecie sa ksieza katoliccy,
      maja oni dostep do sieci i duzo wolnego czasu, zeby zabierac glos na takich
      forach.

      i przeciez zaden sie nie podpisze "ksiadz Janek" tylko jakims imieniem,
      najpewniej kobiecym i bedzie wam wmawial, ze aborcja to morderstwo.

      nie dajcie sie oglupic, i nie dajcie sie przekonac do tego glupiego pomyslu z
      adopcjami. to dopiero tragedia.

      pozdrawiam
      Teresa


      • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:06
        NO wlasnie drogie Panie. Kto tu kogo oglupia? Nie wiem kto namawia do rodzenia
        dziecka a kto do oddawania do adopcji..
        Ja np namawiam do rozsadku i oszczedzania sobie dramatow.
        Drogie Panie. Seks jest wazny w zwiazku kobiety z mezczyzna. Ale nie mniej wazne
        jest zrozumienie i wsparcie na lata. Oprocz seksu dla nich liczy sie jednak to
        czy nie jestescie idiotkami. A jesli nie chcecie nimi byc- myslac o sobie,
        swoich marzeniach o dziecku o swoim przyszlym zyciu, pamietajcie o
        zabezpieczaniu sie.
        Nie decydujcie sie tez pochopnie na usuwanie ciazy. TAka decyzja pozostawia slad
        w psychice. Pamietajcie za wszystko w zyciu ponosi sie konsekwencje.
        Nie zawsze ma sie te ´idealne´ warunki dla odchowania dziecka i co to naprawde
        sa te ´idealne´ warunki? Jest wiele kobiet, ktore nie moga z roznych przyczyn
        miec dzieci. Nigdy nie wiadomo jaka bedzie wasza postawa za pare lat.
        A dla dziecka wazna jest milosc. I z nia nawet przy najgorszych warunkach mozna
        wiele zawojowac. A lenistwo - psychiczne czy fizyczne zawsze niestety
        ´procentuje´na nasza niekorzysc, ucieczka od ´problemu´ jest tylko pozorna-
        kobiety myslcie przed a nie po. I to przed seksem i przed aborcja..
        • Gość: Czlowiek IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 20:27
          Mam dwie bardzo dobre i rozsadne przyjaciolki, ktore robily aborcje i tego nie
          zaluja. Teraz maja dzieci i dobrze im sie uklada. Ale od razu mowie, ze te
          kobiety nie mieszkaja w Polsce. Wcale sie nie dziwie, ze w zagmatwanej
          katolickimi dogmatami Polsce, wierzace kobiety beda mialy problemy psychiczne,
          jezeli ich wiara tego zabrania.
          • Gość: Mariusz IP: 62.233.204.* 25.01.04, 21:09
            Norma McCorvey (słynna sprawa Roe v. Wade dotycząca legalizacji aborcji) i Sandra Cano (następna słynna sprawa Doe v. Bolton), są przeciwko aborcji, mimo, że prawdopodobnie nawet nie wiedzą, jak się nazywa stolica naszego zagmatwanego katolickimi dogmatami kraju. A obie były symbolami zwycięstwa ruchu pro-choice.
          • Pewnie, że bzdura. Mam koleżanki które usuwały ciążę z różnych powodów. Żadnej
            nikt nie zmuszał. Żyją, mają narzeczonych, mężów, dzieci, żadna nie zwariowała.
            Uraz psychiczny może mieć ta, która żałuje swojej decyzji, ta którą zmuszono
            jakąś presją, szatnażem i tak naprawdę wolała urodzić. No i jeszcze te, które
            kościół kat. wpędził w paranoję grzechu.
            • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 11:37
              Bo skoro z Pan doswiadczen wynika ze kolezanki tak ´bezproblemowo´usuwaly...
              Tyle ze relacje o ´problemowym´ usuwaniu pochodza jakby nie tylko od nas.
              Nie chodzi o ´paranoje grzechu´.
              Kazdy wie ze jest to zycie. To samo z ktorego potem rodzi sie dziecko.
              Np moglysmy ´usunac´ chlopca a potem choc chcialysmy inaczej urodzila sie
              dziewczynka itd.. albo chore diecko teraz a usunelysmy zdrowe...
              Takich przykladow mozna mnozyc tysiace. Kazda kobieta moze dojsc do takiego
              wniosku i powinna bo to jest fakt. To co rozni ten przypadek to jej arbitralna
              decyzja czy ma ochote na dziecko teraz czy nie. I tak jest najczesciej. Pomijam
              dramaty, ale jak mowia statystyki w krajach gdzie jest ´wolna´ aborcja tak
              wlasnie jest. Te same dziewczyny, ktore nieodpowiedzialnie podchodza do
              partnerstwa, wspolzycia i seksu potem z rowna ´lekkoscia´ usuwaja..
              Niestety niektore z nich dojrzewaja po latach. Niektore maja farta i maja potem
              normalne rodziny i dzieci. Ale nie zawsze tak jest. I o tym tez warto pamietac.
              Po prostu sa tez dramaty z drugiej strony. Sa kobiety, ktore by miec dziecko sa
              8 miesiecy przykute do lozka szpitalnego. Prosze sie przejsc po naszych
              szpitalach ginekologicznych i sprawdzic ile jest TAKICH dramatow. One tez nie sa
              odosobnione.
              A to czy bzdura - drodzy moi - niestety tego nie wiecie. Kazdy czlowiek jest
              inny. I bzdura jest uogolnianie zwlaszcza w kwestii wiedzy na temat urazow
              psychicznych.. - to tak gwoli przywolania do rozsadku. Kazdy lekarz - nawet w
              krajach gdzie aborcja jest calkiem legalna, powie wam to samo. Same hormony maja
              kolosalny wplyw na nastroj i psychike. A do tego dochodzi fakt o ktorym pisalam.
              Reszta to to czy sie ma za drugim razem szczescie czy nie. Ale nie probujcie sie
              postawic w sytuacji kobiety, ktora pierwsze dziecko usunela, a potem nie mogla
              miec, albo urodzila chore.
      • Gość: magda IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 21:41
        Gość portalu: Teresa napisał(a):

        > Kobiety i dziewczyny!
        >
        > Nie dajcie sie zwiesc kilku osobom na tym forum, ktore namawiaja was, do
        > urodzenia dziecka i oddania go do adpocji jesli go nie chcecie.
        > Jesli nie chcecie dziecka, nie powinnyscie go miec. Jesli usuniecie plod, to
        po prostu nie zostaniecie matka, jak urodzicie to
        > dacie zycie nowemu czlowiekowi i zostaniecie matka, ktora pozbywa sie
        wlasnego dziecka. A tego do konca zycia nie zapomnicie i nie przebolejecie byc
        moze.
        > > Aborcja to tylko usuniecie zarodka, nie czlowieka. Oddanie dziecka do
        adpocji to odrzucenie od siebie zywej, czujacej istoty.

        Tereso, dzieki za glos rozsadku. Oddanie dziecka do adopcji zamiast aborcji
        jako rozwiazanie systemowe jest zlym pomyslem. Wyrzuty sumienia i lek o to, co
        sie z porzuconym dzieckiem stalo na ogol gwarantowane. I te dzieci czesto
        cierpia z powodu odrzucenia, nawet jezeli maja dobre rodziny adopcyjne.

        Inaczej jest w przypadku aborcji, kiedy mozna oczywiscie potem zalowac i sobie
        to wyrzucac, i oczywiste jest, ze to sie zdarza, ale zapewne ani tak bardzo,
        ani tak czesto, jak maluja to jej histeryczni przeciwnicy. A juz te
        opowiadania o nieodwolalnej moralnej i fizycznej ruinie trzeba puscic mimo
        uszu.
        Aborcji, ktora mialam, nie zaluje, uwazam, ze to bylo najlepsze i swiadomie
        przyjete rozwiazanie. Mialam dwoje dzieci, niezle warunki materialne,
        kochanego i kochajacego meza. Ale chcialam miec akurat dwoje dzieci, nie
        troje, i do dzisiaj nie zaluje. Natomiast nie sadze, zebym mogla spokojnie zyc
        ze swiadomoscia, ze moje zyjace dziecko, brat czy siostra moich dzieci, byc
        moze nie jest szczesliwe albo ze spotkal je zly los.
        Pozdrowienia, Tereso.
        • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 26.01.04, 10:39
          Dobrze rozumiem, ze tak wspanialej postawy wobec
          zycia swego i swojej rodziny oraz swiata
          nauczyla Cie Francja?
          Czy moze sama osobiscie jestes odpowiedzialna
          za wlasny egoizm i glupote?
          Jesli nie chcialas miec wiecej dzieci, niz dwoje,
          to po co dopusciliscie do poczecia trzeciego?
          Opowiadasz o tym, jakby to byl zastrzyk przeciwbolowy...
          do tego jeszcze dla tego Twego zakatowanego dziecka, o ktorego
          losie tak bezwzglednie zdecydowalas... I BEZPRAWNIE!
          A juz dorabianie do tego ideologii, ze nie moglabys
          spokojnie zyc ze swiadomoscia, ze MOZE gdzies na swiecie
          cierpi Twoje dziecko, jest szczegolnie OHYDNE, ODRAZAJACE!!

          Wiesz, jesli CI tak mozg wykastrowala Francja (sama piszesz,
          ze warunki materialne mialas..., nawet nie sprawdzilas,
          czy 'plod' nie byl uszkodzony, bo sama go wolalas
          unicestwic... WIEC O CO CHODZI? O TWOJ
          CZYSTY, BEZWSTYDNY EGOIZM??), to moze ten fakt jest jakos
          dla Ciebie okolicznoscia lagodzaca.. Jesli jednak taka postawa
          jest wynikiem Twego w pelni swiadomego wyboru, to moze rzeczywiscie
          do szpiku kosci zaklamana Francja jest najlepszym miejscem dla Ciebie?

          Strzez sie tylko przed robieniem wody z mozgu innym,
          bo w ten sposob bierzesz na swoje sumienie odpowiedzialnosc
          za nastepne mordy.

          Strzez sie!

          Bez pozdrowien
          • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 12:35
            Tak to wyglada.. Tzn w kraju w ktorym Pani szanowna miala dostep do wielu
            roznych wynalazkow wspolczesnej cywilizacji zapobiegajacym ciazy, pani
            zaniedbala owa troske i jest z tego dumna.
            Jezeli to sie ´przytrafilo´- to mozna bylo skorzystac z tabletek natychmiast po.
            Rozumiem ze jesli we Francji okresla sie to mianem aborcji to bylo to wywolane
            poronienie. NO coz pogratulowac ´lekkosci´ traktowania tej sprawy zwlaszcza
            ponoc u matki...
            Zapewne dzieci jesli to corki maja tez swietny przyklad i jesli w imie postepu
            wogole nie beda chcialy miec dzieci a nie bedzie sie chcialo im zabezpieczac
            beda stosowac tabletki poronne jak paste do zebow, oraz kupowac do domu
            kroliczki. (jak zdechnie - mozna zawsze kupic drugiego)
            Wiele radosci z wnukow.....
          • Gość: rusałka IP: *.pl / *.one.pl 26.01.04, 19:48
            obie z ANką jesteście po prostu żałosne.
            A co twoim zdaniem jest złego w czystym, bezwstydnym (=nie zakłamanym)egoizmie?
            I w bezdzietności?(to chyba ANka)
            I na jakiej podstawie stwiedza sie ze jakiś kraj jest zakłamany a inny nie?
            mogłabyś to w miare rozsądnie uzasadnić?
            rozumu życze
            • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 26.01.04, 20:30
              albo proba manipulacji?
              Skad wniosek, ze jestem 'smutna'?
              Nie jestem..., he, he...
              Nie mam na sumieniu niczyjego ZYCIA,
              wiec nie mam powodow do 'smutku'... Jasne?

              Wolnosc czlowieka jest ograniczona wolnoscia drugiego
              czlowieka. Jesli zatem jeden czlowiek dla wlasnego,
              egoistycznego widzimisie zabija drugiego, to jest
              to zlo w czystej postaci.
              Pojelas?
              I to ja, "bezrozumna i smutna" jendza mam CIe doksztalcac
              w zakresie spraw tak fundamentalnych?
              W bezdzietnosci nie widze niczego zlego. I nigdy nie napisalam
              niczego zlego na temat bezdzietnosci.
              Wrecz przeciwnie: czesto jest to tragedia malzenskiej
              pary. Zreszta aborcja tez jest tragedia. Nie jakims
              'zabiegiem', tylko najprawdziwsza tragedia... bezwatpliwie
              dla ofiary-dziecka, a bardzo czesto i dla ofiary-matki,
              ktora dala sie zwiesc tzw. 'zyczliwym' oraz bezdusznej
              demagogii...
              Jesli cos innego znajdziesz w moich wypowiedziach - odszczekam.
              Polecam wyszukiwarke.
              Ja stwierdzam zaklamanie kraju, w ktorym zyje, na podstawie
              doswiadczen, ktore mam za soba. Proste.
              Zreszta z wypowiedzi bodaj magdy z Francji takoz jasno wynika,
              ze tak wlasnie jest...bo owa magda sama sobie przeczy... traktujac
              aborcje jako antykoncepcje i zarazem zarzucajac mi, ze nie tak
              to tu wyglada... ZALOSNE.

              A ja CI... wszystkiego dobrego zycze.
              Wbrew pozorom - niezlosliwie...
            • Gość portalu: rusałka napisał(a):

              > A co twoim zdaniem jest złego w czystym, bezwstydnym (=nie zakłamanym)
              egoizmie?

              I myślę, ze to jedno zdanie mogłoby zakończyć na dobrą sprawę tę dyskusję.
              Żadne inne nie pokazuje równie dobitnie przepaści nie do przebycia dzielącej
              obie strony tego sporu. I kompletnej niemożnosci porozumienia:-(
          • Gość: magda IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 22:35
            Gość portalu: jendza napisał(a):

            > Dobrze rozumiem, ze tak wspanialej postawy wobec
            > zycia swego i swojej rodziny oraz swiata
            > nauczyla Cie Francja?

            Zle rozumiesz. W ogole z rozumieniem nie jest u ciebie dobrze, jedzo.

            > Czy moze sama osobiscie jestes odpowiedzialna
            > za wlasny egoizm i glupote?

            Oczywiscie, ze sama odpowiadam za siebie.

            > Jesli nie chcialas miec wiecej dzieci, niz dwoje,
            > to po co dopusciliscie do poczecia trzeciego?

            Nie 'po co', tylko 'dlaczego'. Dlatego, ze nawet w kochajacym sie i
            wyksztalconym malzenstwie moze sie przytrafic niepozadana ciaza, jedzo.

            > Opowiadasz o tym, jakby to byl zastrzyk przeciwbolowy...
            > do tego jeszcze dla tego Twego zakatowanego dziecka, o ktorego
            > losie tak bezwzglednie zdecydowalas... I BEZPRAWNIE!

            Prawnie, prawnie, jedzo. To bylo za ustawy z 1956 roku, czesc jej pamieci.

            > A juz dorabianie do tego ideologii, ze nie moglabys
            > spokojnie zyc ze swiadomoscia, ze MOZE gdzies na swiecie
            > cierpi Twoje dziecko, jest szczegolnie OHYDNE, ODRAZAJACE!!

            Nie dorabiam zadnej ideologii do swojej decyzji. Pisze jawnie, co mna
            powodowalo: chcialam miec dwoje dzieci, nie wiecej. Nie chcialabym natomiast
            nikomu oddac urodzonego juz dziecka, i uwazam to za zle rozwiazanie. Tak samo
            w sensie systemowym, jezeli rozumiesz, co pisze, jendzo, jak i jako
            rozwiazanie indywidualne.


            > Wiesz, jesli CI tak mozg wykastrowala Francja (sama piszesz,
            > ze warunki materialne mialas..., nawet nie sprawdzilas,
            > czy 'plod' nie byl uszkodzony, bo sama go wolalas
            > unicestwic... WIEC O CO CHODZI? O TWOJ
            > CZYSTY, BEZWSTYDNY EGOIZM??), to moze ten fakt jest jakos
            > dla Ciebie okolicznoscia lagodzaca.. Jesli jednak taka postawa
            > jest wynikiem Twego w pelni swiadomego wyboru, to moze rzeczywiscie
            > do szpiku kosci zaklamana Francja jest najlepszym miejscem dla Ciebie?

            Nie troszcz sie tak bardzo o moje wladze umyslowe, jedzo. One sie maja calkiem
            dobrze. Zatroszcz sie o swoje, to by nie bylo tak calkiem od rzeczy. I nie
            puszczaj nosem tych oburzonych baniek duzymi literami.

            Mowie jawnie, jakie motywy mna kierowaly. Nie jestem jedyna w tej sytuacji;
            wiele kobiet mysli i myslalo tak samo: chca miec dwoje czy troje, czy czworo
            dzieci, i ani jednego wiecej. Czy to sie komu podoba, czy nie.
            I czas najwyzszy, zeby rozmowa na temat aborcji zaczela sie toczyc na temat
            tego, co kobiety naprawde mysla, przezywaja i czuja. Wiele z nich czuje i
            mysli to samo, co ja. Debata o aborcji zostala zdominowana przez oburzonych
            moralistow piszacych duzymi literami i zachlystujacych sie swoja moralna
            wyzszoscia. Nie zaszkodzi w niej troche praktycznego rozumu kobiety po
            czterdziestce, ktora patrzy na swoje zycie z dlugiej perspektywy, ma
            doswiadczenie ciazy, macierzynstwa, wychowania dzieci, a takze i aborcji.
            Troche zejscia na ziemie i szczerosci wydaje mi sie w tej debacie na miejscu,
            zamiast wylacznego perorowania o moralnosci. Na dodatek wizji moralnosci,
            zdominowanej przez swiatopoglad religijny, ktora to wizje nie wszyscy
            podzielaja.

            > Strzez sie tylko przed robieniem wody z mozgu innym,
            > bo w ten sposob bierzesz na swoje sumienie odpowiedzialnosc
            > za nastepne mordy.
            > Strzez sie!

            Ani mysle sie strzec. Nie ma zadnego powodu, dla ktorego mialabym brac na
            swoje sumienie czyny innych ludzi. Ludzie odpowiadaja sami za siebie.

            czesc.
            • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.01.04, 00:26
              bo do reszty odnioslam sie wczesniej...

              Przytocze Ci jeden fragment Twojej wypowiedzi

              > I czas najwyzszy, zeby rozmowa na temat aborcji zaczela sie toczyc na temat
              > tego, co kobiety naprawde mysla, przezywaja i czuja. Wiele z nich czuje i
              > mysli to samo, co ja. Debata o aborcji zostala zdominowana przez oburzonych
              > moralistow piszacych duzymi literami i zachlystujacych sie swoja moralna
              > wyzszoscia. Nie zaszkodzi w niej troche praktycznego rozumu kobiety po
              > czterdziestce, ktora patrzy na swoje zycie z dlugiej perspektywy, ma
              > doswiadczenie ciazy, macierzynstwa, wychowania dzieci, a takze i aborcji.
              > Troche zejscia na ziemie i szczerosci wydaje mi sie w tej debacie na miejscu,
              > zamiast wylacznego perorowania o moralnosci. Na dodatek wizji moralnosci,
              > zdominowanej przez swiatopoglad religijny, ktora to wizje nie wszyscy
              > podzielaja.

              W tym fragmencie niezwykle zgrabnie postawilas znak rownosci miedzy tym, co
              sama myslisz, a mysla (raczej: maja myslec) wszystkie kobiety. A takze
              przezywac oraz czuc. Kolejne klamstwo to 'wylaczne perorowanie o moralnosci',
              gdy w tym watku mowa o aspektach filozoficznych, prawnych, medycznych,
              psychologicznych, spolecznych etc. aborcji. Cala reszta Twojej wypowiedzi jest
              w podobnym stylu.
              Do tego jeszcze mowisz o 'szczerosci'...
              A moim zdaniem to czysta hipokryzja - wsparta technikami manipulacyjnymi.
              Daruje Ci, oraz ewentualnym czytelnikom, drobiazgowa analize Twoich
              uzurpacji. Powinno wystarczyc to, co powyzej. Reszte kazdy madry
              czytelnik zobaczy sam.
              Tobie tylko powtarzam, ze mowiac w ten sposob manipulujesz
              prawda, a zatem i wieloma umyslami osob, ktore to przeczytaja.
              I za to tez poniesiesz odpowiedzialnosc, jako i za czyny tych
              osob, ktorych te osoby dokonaja, decydujac w sumieniu przez Ciebie
              zaklamanym.
              Strzez sie wiec.
              Teraz juz
              pa
              definitywne

              • Gość: magda IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 30.01.04, 20:55
                Gość portalu: jendza napisał(a):

                > W tym fragmencie niezwykle zgrabnie postawilas znak rownosci miedzy tym, co
                > sama myslisz, a mysla (raczej: maja myslec) wszystkie kobiety. A takze
                > przezywac oraz czuc. Kolejne klamstwo to 'wylaczne perorowanie o moralnosci',
                > gdy w tym watku mowa o aspektach filozoficznych, prawnych, medycznych,
                > psychologicznych, spolecznych etc. aborcji. Cala reszta Twojej wypowiedzi jest
                >
                > w podobnym stylu.
                > Do tego jeszcze mowisz o 'szczerosci'...
                > A moim zdaniem to czysta hipokryzja - wsparta technikami manipulacyjnymi.
                > Daruje Ci, oraz ewentualnym czytelnikom, drobiazgowa analize Twoich
                > uzurpacji. Powinno wystarczyc to, co powyzej. Reszte kazdy madry
                > czytelnik zobaczy sam.
                > Tobie tylko powtarzam, ze mowiac w ten sposob manipulujesz
                > prawda, a zatem i wieloma umyslami osob, ktore to przeczytaja.
                > I za to tez poniesiesz odpowiedzialnosc, jako i za czyny tych
                > osob, ktorych te osoby dokonaja, decydujac w sumieniu przez Ciebie
                > zaklamanym.
                > Strzez sie wiec.

                Juz raz napisalam wyraznie, ze nie widze zadnego powodu, zebym sie miala, jak
                to piszesz, jedzo, 'strzec'. Ale cierpliwie powtorze, skoro jeden raz nie
                wystarczy: nie widze powodu do skruchy, uwazam, ze podjelam wtedy sluszna
                decyzje, w ktorej wspieral mnie i pomagal czule i lojalnie moj maz, nie mam
                zrujnowanego zdrowia, a moje zycie po przerwaniu ciazy calkiem niezle sie
                potoczylo, thank you very much.


    • Przeczytajcie uwaznie, mam nadzieje, ze ta sz0rstka meska dyskusja;-) odpowie
      wam przynajmniej na jedno pytanie: Czy zarodek jest czlowiekiem?, a jezeli nie
      to: Dlaczego?
      Poniewaz, kazdy z nas intuicyjnie czuje/wie: ‘Czym czlowiek jest?, czy tez
      prosciej: ‘Co’ nim nie jest?!

      sz0rstki napisał:
      ) Jednak zadam pytanie: co to jest zygota ? Czy to jest
      ) życie (abstrahując od świadomości) czy nie................................
      ) jestem przekonany, że jakościowo ta "zygota", znacznie różni się
      ) od np. żabiej... Choćby dlatego, że jest to życie któremu początek
      ) dał człowiek i z którego najprawdopodobniej człowiek będzie.

      Co to jest zygota? ‘ludzka’(dookreslmy)– jest to zarodek czlowieka, powstaly z
      polaczenia gamet meskich i zenskich,....itd.
      Ja nie ‘jestem przekonany’, ja wiem, ze zygota ‘ludzka’ rozni sie od np.
      zygoty zabiej.
      Jednakze jak sam zauwazyles nie jest ona czlowiekiem (nie mysli, nie czuje,
      nie posiada centralnego ukladu nerwowego......itd,itp).
      Jestes tutaj bodajze piewszym obronca zycia, ktory nie uwaza zygoty za
      czlowieka.
      Ale nie wiem dlaczego w takim wypadku zgadzasz sie, aby aborcje nazywac
      morderstwem?!
      Zamordowac mozna tylko czlowieka, nie mozna mowic o ‘morderstwie’ w przypadku
      zygoty.

      ) Problem w tym, że wy (którzy moim zdaniem nonszalancko podchodzicie
      ) do aktu powstania życia) traktujecie zarodek, zygote, zestaw komórek,
      ) dokładnie tak samo jak np. złuszczający się naskórek. Mam nadzieję
      ) że nie zabrzmiało to nieco demagogicznie...

      Przepraszam ale wrzucanie ‘nas’ do jednego worka nie jest, co tu duzo mowic
      obiektywne, ani wlasciwe. Ja nie traktuje zygoty tylko jako ‘zestaw komorek’ ,
      nie upraszczajmy, pisalem juz o jej ‘potencjale’ byci czlowiekiem (jednakze
      potencjal nie jest rownoznaczny z ‘byciem’, zygota moze ulec ‘wydaleniu’,
      wchlonieciu przez cialo matki – kanibalizm?! ).
      Po za tym abstrahujac u nikogo usuniecie kilku komorek naskorka nie wywoluje
      traumy.

      ) Ludzie natomist bliscy mojemu rozumowaniu, światopoglądowi itd.
      ) uznają ten temat conajmniej jako znacznie bardziej złożony.

      Ludzie bliscy mojemu sposobowi rozumowania............uznaja wiekszosc tematow
      za bardziej zlozone, niz np.katolicy, ze swoim dekalogiem i prostackim
      sylogizmem dobro-zlo,
      np. 4. Czcij ojca swego i matkę swoją – jak dla mnie w duzym stopniu zalezne
      jest to od korelacji pomiedzy nimi a swoimi dziecmi, a z tymi roznie bywa (ja
      nie mam takich dylematow w stosunku do swoich rodzicow i posiadam do nich
      uzasadniony szacunek, nie wynikajacy li tylko ze splodzenia mnie).

      ) Z pewnością jest w tym odrobina tak znienawidzonego przez niektórych
      ) wychowania katolickiego, jednak w znacznie większym stopniu, chodzi
      ) o szacunek dla życia. Przynajmniej w moim przypadku ta druga część bierze
      ) górę.

      Szanuje zycie, dlatego bardziej szanuje zycie matki niz zarodka i wybor
      pomiedzy tymi ‘zyciami’ nie rownowaznymi sobie jest dla mnie jednoznaczny.

      ) Proszę mi powiedzieć panie ścisły umyśle, co to jest świadomość, jak ją
      ) zmierzyć,
      ) od kiedy się zaczyna ?

      Dziedzina nauki, ktora zajmuje sie min. odpowiedzia na to pytanie jest
      Cognitive Sience.
      Jest to interdyscyplinarna nauka, korzystajaca z osiagniec min. informatyki,
      semiotyki, logiki, psychologii, genetyki , neurologi itd.), odpowiedziala ona
      juz na liczne pytania min. na pytanie: w jakim przypadku mamy do czynienia ze
      swiadomoscia. Kognitywisci podkreślaja, iz treści świadome są częścią systemu
      przetwarzania informacji w ‘ludzkim mózgu’ itd...
      W kazdej nauce na latwiej jest stwierdzic czym ‘cos nie jest’, niz ‘czym to
      jest’, analogicznie: czy ‘cos’ ( czlowiek, zwierze, zygota...itd) posiada
      odpowiednio wyksztalcone ‘narzedzie’ do wytworzenia swiadomosci, czy tez nie
      posiada w cale nawet najprostszego ‘narzedzia’ – mozgu np.patrz zygota, do
      wytworzenia swiadomosci.
      Przy probie okreslenia ‘jakosciowego’ swiadomosci, wiec z odpowiedzia na
      pytanie: Czym swiadomosc jest?, a nie: Czy ona w ogole jest? sprawa sie
      komplikuje. Poniewaz do poznania ‘samego narzedzia’ stosujemy min. to’
      narzedzie’, (ale nie tylko) i dlatego zglebianie tego zagadnienia jest takie
      trudne. ‘Introspekcja’ nie jest ‘dobrym’ narzedziem badawczo-
      poznawczym, ‘ekstraspekcjia’ troche lepszym, a dzisiejszy neobehawioryzm ze
      swoim aksjomatem akcji-interpretacji-reakcji juz calkiem niezly ( na
      marginesie zarodek ‘nie ma czym’ interpretowac)
      Juz Locke świadomość opisuje jako „postrzeganie tego, co dzieje się we własnym
      umyśle” (myślach, emocjach,wrazeniach). Zarodek nie ‘ma’ umyslu, nie ‘ma’
      czym myslec,nie ‘ma’ czym czuc emocji.
      Materializm dialektyczny uwaza, iz geneza świadomości, jest funkcją wysoko
      zorganizowanej materii, a jej powstanie jest min. zwiazane z
      powstaniem ‘mowy’. Rowniez w tym ujeciu zygota nie jest swiadoma.
      Poza tym materializm dialektyczny opowiada sie za ewolucjonizmem, a nie
      kreacjonizmem – jezeli wiecie o co mi chodzi;-)
      Jezeli dorzucic do tego Ontologie i jej ‘Zasade Niesprzecznosci’ o czym juz
      pisalem w innym poscie.
      To jak mozna zauwazyc, zygota nie posiada swiadomosci (mowie to z cala moca
      osiagniec nauki) min. dla tego, ze nie posiada centralnego ukladu nerwowego.
      Jezeli posiadacie inna wiedze naukowa niz moja to jestem nia zywo
      zainteresowany, poniewaz szczegolnie nauki kognitywistyczne ‘leza’ w gestii
      moich zapatrywan;-).

      ) Chciałbym zrozumieć Twoje zachłyśnięcie się całkowitym
      ) i wyłącznie naukowym pojmowaniem rzeczywistości. Chociaż..., może jednak
      nie...
      ) Mam wrażenie, że gdybyśmy wszyscy w ten sposób widzieli świat i tłumaczyli
      ) sobie
      ) wszelkie jego tajemnice, nasze życie byłoby niezmiernie ubogie. Niewiele
      ) różnilibyśmy się od niezwykle rozwiniętych mikroprocesorów.

      Co do mikroprocesorow, to mylisz sie w calej rozciagliwosci, komputer nie
      mysli;-), jeszcze nikt nie stworzyl sztucznej inteligencji, chociaz
      kognitywisci badaja rowniez i ten problem.
      Moje ‘zachłyśnięcie’ opiera sie na osiagnieciach wspolczesnej nauki, ale nie
      jest one ‘calkowite’ czy tez nie przeszkadza mi np. kochac, docenic dobra
      ksiazke, wiersz, zapach rozy ( chociaz wiem jakie substancje zapachowe wchodza
      w sklad jej aromatu). Moja wiedza naukowa nie przeszkadza mi cieszyc sie z
      zycia i dostrzegac jego pelnie i piekno.
      Wrecz przeciwnie wzbogaca mnie ona o dodatkowy ‘wymiar’ i odpowida na wiele
      intrygujacych mnie pytan - czego tobie rowniez zycze.

      ) Temat posta, jak i właściwie większość Twoich skrótów myślowych jest bez
      sensu.
      ) 2+2=4 - to są wartości
      ) t, k, - to są zmienne
      ) a również jest zmienną, w związku z tym nie ma w tak przedstawionym dowodzie
      ) niczego ani błędnego ani dziwnego. Bo co chciałeś napisać ? że litera "k"
      jest
      ) literą "t" ? Czy wartość "k" jest równa wartości "t".

      Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami,
      pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia
      jest ‘bardziej okragla’ niz plaska.
      Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np.
      plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet
      takich prostych przykladow nie rozumieja:(.
      Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
      druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKA;)
      jeszcze go nie wyrabala;-)))))))))))))
      KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
      nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz &
      • Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami,
        pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia
        jest ‘bardziej okragla’ niz plaska.
        Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np.
        plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet
        takich prostych przykladow nie rozumieja:(.
        Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
        druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKA;)
        jeszcze go nie wyrabala;-)))))))))))))
        KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
        nauki ( teoria rewolucji naukowej ) i twierdzil, iz ‘czasami odrabaniu ulegaja
        potezne galezie drzewa’ (bede konsekwentny w obrazujacych przykladach -
        jednakze troche banalizujacych teorie Kuhn’a, ale mam nadzieje, ze
        zrozumialych: np. obalenie
        aksjomatu o plaskosci ziemi, ‘wycielo’ owczesna ‘ galaz’ wiedzy ;-)
        Odnosnie 2+2=4;
        Matematyka jest bardziej kumulatywna niz inne nauki, czasami teorie egzystuja
        miedzy soba niezaleznie od siebie i nie zaprzeczaja sobie nawzajem.
        Teorie rosna i wypelniaja sie 'narastaja' nowe.
        Pojedyncze fakty okazuja sie bledne lub niekompletne, teorie bywaja porzucane
        na rzecz innych, lepszych. Jednak to co bylo kiedys matematyka jest nia nadal,
        ten trwały pien
        pozostaje.
        Reasumujac: zygota czy tez zarodek kilkutygodniowy nie posiada centralnego
        ukladu nerwowego, nie mowiac juz o wytworzeniu swiadomosci przez niego – i to
        jest aksjomat, ktory trwa nieprzerwanie od wiekow.

        > Sam widzisz,że "faktami i danymi naukowymi zamieszanymi licznie..." można
        > zarówno
        > bronić jak i obalać pewne teorie. Sęk w tym, że czasem trzeba się głębiej
        > zastanowić zanim poda się coś na poparcie swojej tezy.

        Usilnie cie prosze ‘OBAL TO CO POWYZEJ ZAMIESCILEM’.
        Wiem, ze dlatego chcesz zdeprymowac osiagniecia naukowe, poniewaz zaprzeczaja
        twoim przekonaniom i twojej wierze.
        Tak tobie po prostu latwiej bedzie bronic swoich przekonan, jednakze nauka
        stoi za ‘PRO-CHOICE’ kolego.

        > Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy to prośba. Nie używaj zbyt wiele
        > wyrwanych
        > z kontekstu, cytowanych w połowie, prawideł, dowodów czy porównań,
        > jeśli nie chcesz być posądzony o bełkot...

        Wiem, ze nie kazdy akceptuje moje argumenty.
        Jednakze to co napisales to przeklamanie.
        Nie ‘wyrywalem z kontekstu’,nie ‘cytowalem w połowie, prawideł, dowodów czy
        porównań’
        CZEKAM NA DOWODY TAKICH MOICH ‘ZACHOWAN’ jestem merytorycznie przygotowany do
        dyskusji na argumenty naukowe.
        Skoro zarzucasz mi przeklamania, to sie wysil kolego i podaj argumenty na
        powyzsze:(.

        > O ile piękniejszy byłby świat, gdyby ludzie nie starali się na siłę i z
        > zajadłością
        > przekonywać drugich do swoich racji.

        ?????? a to ciekawe. Nie zapominaj, ze ja jestem liberalem i opowiadam
        sie ‘pro-choice’ – za wyborem.

        > Wolny wybór ? Jasne, można pójść jeszcze
        > dalej, po co Prawo ? przecież człowiek to istota rozumna, nie będzie
        przecież
        > zabijał, kradł i gwałcił.

        Pod koniec strasznie splycasz temat .
        Ja chce zyc w panstwie demokratycznym, gdzie prawo wyznacza spoleczenstwo, a
        nie jakakolwiek dyktatura.
        W sprawach moralnych, gdzie jeden CZLOWIEK nie narusza praw drugiego
        CZLOWIEKA, jestem za wolnym wyborem tego CZLOWIEKA - a „zabijał, kradł i
        gwałcił” wybacz, ale nijak sie maja do tego co pisalem i pisze, widac kolego,
        ze rzucasz blotem w nie ta osobe.
        Moze najpiew poczytaj wczesniejsze moje posty i odnos sie do tego co ja pisze
        a nie do wlasnych wyobrazen na moj temat.

        pozdrowienia dla wszystkich myslacych samodzielnie
        J.K.

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6727361&a=6736292
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6780287&a=6780287
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6780286&a=6780286

        • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:11
          jak tam twoje kontakty redakcyjne.. Wielu owocnych wobec tego na przyszlosc.
          Ja nie ma czasu siedziec tu dluzej na forum i bronic stanowiska kobiet myslacych
          podobnie jak ja. Pewno masz pod tym wzgledem przewage.
          Nie chodzi o jajko.
          Tylko o kobiete i dziecko. I o to ze macierzynstwo to wazna sprawa. A to ze
          radosc z seksu jest tak silnie utrwalana biologicznie to niestety jest WYLACZNIE
          dla tego ze gwarantuje ciaglosc pokolen i przetrwanie gatunku.. Chcesz obalic
          ten ´aksjomat´?
          Probuj. Ja go nie wysnulam z zadnej religii.
          A myslisz po to by moc ocalic swoj ´tyleczek´ i by mogl posluzyc innemu
          ´tyleczkowi´ a moze i innej glowie, przy obopolnym zrozumieniu w stworzeniu
          innej istoty, tez z ´tyleczkiem´.
          Wielu sukcesow
          • ukryc !!!
            Nie pracuje dla zadnej GW.

            Gość portalu: ANka napisał(a):

            > jak tam twoje kontakty redakcyjne.. Wielu owocnych wobec tego na przyszlosc.
            > Ja nie ma czasu siedziec tu dluzej na forum i bronic stanowiska kobiet
            myslacyc
            > h
            > podobnie jak ja.

            niewiele ich to cieszy.

            > Pewno masz pod tym wzgledem przewage.
            > Nie chodzi o jajko.
            > Tylko o kobiete i dziecko.

            kiedys twierdzilas, ze jestes naukowcem......:)
            Klamstwa;-)
            Dziecko to jest moja droga........a zreszta sprawdz sobie w encyklopedii np.:
            encyklopedia.pwn.pl/18575_1.html
            I nie myl moja droga mitomANko pojec.
            Szczegolnie gdy chcesz przywdziac plaszczyk/maske naukowca.
            • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 12:13
              Drogi ..... nie bede wysylac mojego kontraktu do ciebie abys mogl stwierdzic czy
              jestem naukowcem czy nie. Zapewniam ze z KK (kodeksu cywilnego) oskarzanie osoby
              cywilnej o klamstwa jest oszczerstwem i tak to moge traktowac. Mam w nosie czy w
              to wierzysz bo twoj poziom intelektualny a zwlaszcza dojrzalosc psychiczna budzi
              obawy, ze nie uda nam sie nigdy dojsc do jakiegokolwiek consensusu.

              Co to jest dziecko to wiem lepiej od obroncow praw homoseksualistow do adopcji.
              Tak sadze- na dzien dzisiejszy. Osobiscie urodzilam dwoje (zapomniales?) i sa od
              tego czasu niezmiennie w epicentrum moich zainteresowan i uwagi.

              I naprawde obawiam sie ze z definicji z encyklopedii nie dowiesz sie jednak co
              to jest dziecko w realu, ani z jakimi obowiazkami ale i radosciami sie wiaze.
              Przykro mi- to musi byc bolesne - ale takie sa fakty.
              Jak dla mnie teoretycznie czy wirtualnie mozesz nawet byc chomikiem ale nie licz
              na to ze twoje wypowiedzi w imieniu kobiet, matek itd maja jakakolwiek inna
              wymierna wartosc niz chomika twierdzacego ze jest czlowiekiem....

              PS- a propos plaszczyk, maska - przywdziewam codziennie- wyslac ci zdjecie?
              Sa jeszcze rekawiczki- tu nie reglamentowane..
              NIestety jestem naukowcem.. A skoro tak twierdzilam - to mialam racje..
              Zegnaj najdrozszy.. I sukcesow w leczeniu psychozy....
      • Gość: kj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:06
        brawo !!!!
        jak zwykle rozum zdruzgotal kosciolowe zabobony.
        dlatego w knstytucji europejskiej chcemy, zeby bylo odniesienie do
        oswieceniowych tradycji, a nie do tradycji chrzescijanskich.

        kj
    • Czy ‘czlowiek’ posiada dusze?
      Jezeli tak to od kiedy?!

      Jak wytlumaczcie ten paradoks.

      DO 2 TYGODNI (przed 2 tyg.komorki sie dziela, ale nie zroznicuja, po
      2tyg.dopiero nastepuje ich roznicowanie):

      a) 1 ZYGOTA MOZE SIE ROZDZIELIC NA 2 ZYGOTY I URODZA SIE
      BLIZNIAKI, *(ale przed ukonczeniem 2 tyg. moze sie ponownie polaczyc - aby
      powstal 1 czlowiek)

      MOZE TEZ BYC INACZEJ

      b) 2 ZAPLODNIONE KOMORKI JAJOWE (2 ZYGOTY) DO 2 TYGODNIA MOGA SIE
      POLACZYC W 1 ZYGOTE, *(po czym znowu podzielic - ale nie musza sie juz dzielic)
      itd,itp
      * taki proces podzial/laczenie moze sie powtórzyć co najmniej jeszcze raz -
      oczywiscie nie musi, poczatkowy podzial/polaczenie tez nie zachodzi w kazdym
      przypadku ciazy, ale niemniej czasami zachodzi.

      Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek jest czlowiekiem to co sie dzieje z nim
      w tych 'przemianach':
      a) z 1 czlowieka tworzy sie dwoch? Czy z jednego czlowieka moze powstac
      dwoch. Przeciez normalnie gamety czlowieka sa haploidalne, a nie diploidalne?
      Ba do tego potrzeba drugiego czlowieka o odmiennej plci.
      Czlowiek nie moze sam z siebie sie sklonowac, np. ja teraz, w tej chwili lub
      nawet w ciagu najblizszych 2 tygodni nie moge tego uczynic.
      *(nastepnie z 2 powstal zpowrotem 1 - co sie stalo z tym brakujacym drugim
      czlowiekiem - zostal zabity? przez niedoszlego brata blizniaka?)

      Matematycznie
      czlowieka oznaczajmy jako cz
      zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota jest juz czlowiekiem.

      1cz : 2 = 0.5cz + 0.5cz ale rodzi sie 1cz + 1cz
      *(0.5cz + 0.5cz = 1cz lub jezeli 2 samodzielne zygoty powstale z podzialu
      jednej potraktujemy jako 2 ludzi to
      1cz + 1cz = 2cz ale rodzi sie 1 dziecko, lub rozwija sie 1 zygota...itd.

      b) z 2 tworzy sie 1 czlowiek? 1 czlowiek posiada podwojne czlowieczenstwo?
      *( po czym z tego 1 czlowieka twozy sie z powrotem 2, i znowu najpierw
      MORDERSTWO? a pozniej, gdy sie juz z powrotem podzieli na 2 to juz nie ?)

      1cz + 1cz = 2cz ,fizycznie rodzi sie 1 czlowiek
      *(2cz - w jednej osobie'zbiorze komorek' : 2 = 1cz + 1cz lub
      1cz-poniewaz po polaczeniu, bedzie tylko 1 sama zygota : 2 = 0.5cz + 0.5cz,
      ale rozdza sie 2 blizniaki)

      itd. itp. te pytania mozna mnozyc

      JEZELI ODPOWIEDZIELISCIE SOBIE NA TE PYTANIA TO TE BEDA JUZ TRUDNIEJSZE:

      Jezeli wierzysz w to, ze 1-kom zarodek posiada dusze to co sie dzieje z dusza
      w tych 'przemianach':

      a) z 1 duszy tworza sie 2? kazdA ZYGOTA-czlowiek posiada 0.5 duszy? *(by znowu
      sie polaczyc w 1 dusze, dusza dzieli sie na 2? czy Bog daje chwilowo 1
      zapasowa, by pozniej ja zabrac i co zrobic?)

      Matematycznie
      dusze oznaczamy jako d, czlowieka jako cz
      zalozenie za prolifami: 1 komorkowa zygota posiada dusze i jest czlowiekiem

      1cz z 1d : 2 = 0.5cz z 0.5d + 0.5cz z 0.5d
      1cz z 1d - [jeden czlowiek z jedna dusza] lub
      1cz z 1d : 2 = 1cz(powstaje samodzielna zygota, wiec czlowiek) z 0.5d +1cz z 1d

      cos nie 'gra' , przeciez rodzi sie 1cz z 1d + 1cz z 1d

      a jak wezmiemy pod uwage to co w nawiasie, wiec
      *(1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie.....itd,itp)

      b) z 2 dusz tworzy sie 1? 1 czlowiek posiada 2 dusze ( by znowu podzielic te 2
      na dwoch ludzi,czyli po jednej,przez jakis czas mamy czlowieka z 2 duszami?,
      czy Bog na chwile zabiera jedna i umieszcza w.....?)

      1cz z 1d + 1cz z 1d = 2cz w jednej zygocie z 2d w jednej zygocie
      1cz z 1d + 1cz z 1d = 1cz z 2d
      itd,itp.

      ONTOLODZY WYKLUCZAJA TAKIE MOZLIWOSCI, LAMIE TO MIN. ZASADE
      NIESPRZECZNOSCI.

      A ty jak ty odpowiesz na to?!

      JESZCZ KILKA TRUDNYCH PYTAN - JEZELI ZYGOTA POSIADA DUSZE TO CO SIE
      DZIEJE Z NIA, GDY:
      ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ CIALO MATKI?
      ZOSTAJE WCHLONIETA PRZEZ INNA ZYGOTE?
      Zostaje wydalona?
      Co sie dzieje z duszami z wydalonych zygot?

      pozdrowienia
      J.K.



      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841&a=6971967
      • ________Aborcje zmniejszyły przestępczość_________

        Szczegółowe analizy socjologiczno-kryminologiczne przeprowadzone przez dwóch
        amerykańskich naukowców, Johna Donahue i Stevena Levitta, wskazują, że
        zdecydowany spadek przestępczości w USA, notowany w latach 90., wiąże się
        także z wprowadzeniem w roku 1973 prawa do przerywania ciąży. Profesorowie
        zwrócili uwagę, że zmniejszenie liczby bandytów na ulicach amerykańskich
        miast nastąpiło mniej więcej po 18-20 latach od wprowadzenia aborcji, a więc
        w okresie, kiedy niechciane dzieci normalnie dorastałyby i - według Donahue
        i Levitta - "wchodziłyby na drogę zbrodni".

        www.przeglad-tygodnik.pl/htemy/zagranica/zagranica.htm

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9381805
        • _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne_______

          O prawie kobiet do aborcji:
          Tadeusz Boy-Żeleński (Piekło Kobiet, 1930):
          "Zdaje mi się tedy, że najwyższy jest czas, aby przerwać to zbożne
          milczenie; aby wydobyć na światło dzienne kwestię tak złożoną, tak trudną,
          kwestię, w której tyle zawodów ma coś do powiedzenia, w której wreszcie mają
          chyba prawo głosu ci, a zwłaszcza te, których to prawo dotyczy - kobiety.
          Postaramy się oświetlić kwestię, zebrać poglądy na nią ludzi co
          najświatlejszych; postaramy się uświadomić kobiety co do sposobu, w jaki
          traktują ich najboleśniejsze sprawy panowie prawodawcy. Poprowadzimy, jeżeli
          będzie trzeba, przed sąd trzydzieści tysięcy kobiet, które oskarżą się same
          i powiedzą: ,,Prosimy, zamknijcie nas do więzienia, ale wszystkie!" Niech
          rzecz dojdzie do absurdu. Bo można niedorzeczne prawa jakiś czas cierpieć
          przez szacunek dla ich dawności, ale nie ma chyba racji od niedorzecznych
          praw zaczynać."

          Betty Friedan (Aborcja prawem obywatelskim kobiety, 1969):
          "Nie będzie wolności, równości ani pełnego poszanowania godności ludzkiej
          i podmiotowości kobiet, dopóki nie uzyskają one prawa do decydowania o
          własnym ciele. Kiedy powstaje pytanie, czy kobieta urodzi dziecko, czy też
          go nie urodzi, należy słuchać tylko jednego głosu - głosu samej kobiety: jej
          sumienia i jej świadomego wyboru. Czy twierdzę, że kobiety należy wyzwolić
          od macierzyństwa? Nie. Twierdzę, że macierzyństwo jest radosne,
          odpowiedzialne i w pełni ludzkie tylko wówczas, gdy decyzję, czy zostać
          matką, podejmuje kobieta posiadająca prawo do wolnego, odpowiedzialnego
          wyboru. Kiedy my, kobiety, zaczęłyśmy w kwestii aborcji mówić we własnym
          imieniu, zmieniłyśmy cały sens i język tej debaty.


          www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/podrecznik/pieklo_kobiet/
          www.aborcja.com.pl/
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9391436&a=9391436
          • Gość: Saffron IP: *.144.popsite.net 25.01.04, 19:31
            Swietnie napisane, lecz, niestety, ludzia-ktorzy sa anty-aborcji-nie zalezy na
            kobietach, ani ich spolecznym statusie...NIESTETY!
            • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:38
              nie zalezy na spostrzeganiu.. Np tego ze ktos produkuje sie w takim nasileniu,
              tak agresywnie, nie prowadzi z nikim dialogu, a w swoich tekstach uzywa sobie na
              czyichs nickach..........

              TAk to jest - gdy sie nie jest kobieta a np homoseksualista walczacym o
              przymierze feministek i homo i glosy w sejmie..
              • (szczegolnie jezeli wezmiemy za przyklad dysputy z toba) nie chodzi o
                przekonanie do swoich pogladow, tutaj chodzi tylko o zaakceptowanie odmiennych
                opini, postaw, decyzji....o wolnosc i tolerancje, a przede wszystkim o
                szacunek dla kobiet.
                Tylko tyle, ale jak widac dla ciebie liczy sie tylko zbesztanie innych
                wartosci, innej moralnosci.
                A nicki nie maja zadnych desygnatow osobowych.
                To sa tylko maski, ktorych nawet ty tutaj masz kilka.
                Pa mitomANko !!!



                Jajko nie jest kura, kura nie jest jajkiem
                Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem.

                Ja jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘prawna’.
                Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych.
                Obiektywna wykladnia biologiczna/prawna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik
                EEG oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3-
                krotny negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji.
                Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet
                bez mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej
                (a jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz
                nie ma nawet czym.

                Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
                Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
                kwestii –
                i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK.

                Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
                KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
                siebie konsekwencji tego wyboru.
                Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.

                Gość portalu: Gal napisał(a):

                ) Najzabawniejsze dla mnie są rozróżnienia między zygotą a płodem:) i
                arbitralne
                ) ustalanie w którym tygodniu płód staje się człowiekiem (sic!).
                )

                Nie wiem czy roznice sa zabawne, ale na pewno rozroznialne -
                im ‘wczesniejsza’(wczesne stadium rozwoju) zygota tym roznic wiecej w stosunku
                do czlowieka i plodu, i im ‘wczesniejszy’ plod tym roznic wiecej w stosunku do
                czlowieka. I na odwrot im ‘pozniejsza’ zygota tym mniej roznic w stosunku do
                plodu......... w czasie rozwoju zygota ‘plynnie’ przechodzi w plod.

                Nie ma tak spektakularnego ‘cudu’ jak przy polaczeniu gamet – moze dlatego tak
                trudno zrozumiec, ze zygota jest rozna od czlowieka?! (oczywiscie mozna
                przyjac ‘cud’ narodzin za poczatek Czlowieka-sensu stricto tak jak to robia
                Konfucjanisci).

                Podobnie jest z ewolucjonizmem – latwiej zaakceptowac kreacjonizm!
                Nie spotkałem sie w zadnym artykule, ksiazce czy tez encyklopedii naukowej,
                aby plodem okreslac juz zarodek 1,2,3,4,5,...tygodniowy.
                Przedzial ‘bycia plodem’ zawiera sie pomiedzy - 8 tygodniem (stanowi to
                rzadkość), 9 - wystepuje czesciej do 3 miesiaca wedlug Encyklopedii PWN –
                badz, co badz jedno z ‘lepszych’ i obiektywnych polskich wydawnictw naukowych.

                ) Aspektów człowieczeństwa jest bowiem co najmniej pięć; biologiczny,
                ) filozoficzny, moralny, prawny i religijny.

                Zgadzam sie z tobą, ale ktory filozof uznawal zygote za czlowieka – sensu
                stricto?!
                Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
                Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
                kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’
                nauce niz KK.

                ) Biologiczny
                ) Z punktu widzenia biologii, całkowicie "nowy" CZŁOWIEK powstaje w momencie
                ) połączenia się gamet. To jest jedyna naprawdę jakościowa zmiana, dająca
                ) indywidualne życie ludzkie.

                Tak, calkowicie nowy mat. gen. tworzy sie w wyniku polaczenia plemnika z kom.
                jajowa, ale co z tego?!
                Czy „całkowicie "nowy" material genetyczny” jest juz Czlowiekiem?!- z punktu
                widzenia biologi jako nauki

                Czy jajko kurze jest juz kura?!
                Z pewnoscia nalezy do tego samego gatunku, zygota ludzka tez nalezy ‘bardziej’
                do naszego gatunku niz np. krowiego!
                Ale czy jajko jest kura! – z biologicznego punktu widzenia nie. Z katolickiego
                byc moze;-)

                ) Cała reszta to już tylko rozwój; zygota -
                ) blastula - zarodek - płód - noworodek - niemowlę - dziecko - dorosły -
                ) starzec.
                ...............................................................................
                ..........................................

                To wszystko prawda, ale to jest tak samo jak z zygota stajaca sie plodem.
                1- komorkowa zygota nie posiada Osrodkowego Ukladu Nerwowego – 4 miesieczny
                plod tak.
                Niestety nie ma stalej granicy, niejakiego ‘cudu’ poczecia.
                Ale mozemy przyjac (tak jak juz to zaproponowales) ‘wykładnie biologiczna”.
                I gdy kobieta w zaawansowanej ciazy chce dokonac aborcji, badac EEG plodu w
                odpowiednich np. nawet 1 dniowych odstepach nawet 10 krotnie przez 2 dni lub
                inna kombinacja, bele nie dojsc do absurdu np. odstep 1 tygodniowy.

                ) Filozoficzny
                ) Może być świadomość, może być dusza, rasa, kolor skóry albo przydatność do
                ) pracy;-) albo cokolwiek innego co wynika z założeń danej filozofii.

                Jaki wspolczesny nam filozof (wiec znajacy osiagniecia wspolczesnej nauki-
                biologi, embriologi, genetyki....) twierdzi, ze zygota to Czlowiek?!
                Nie potencjal, nie gatunek, nie przyszly..... – ale juz Czlowiek?!
                No chyba, ze JP2 jest filozofem;-)

                ) Moralny (nie religijny)
                ) (Moralność traktuję tutaj jako wytwór lokalnej kultury. Religia ma
                oczywiście
                ) na nią wpływ, ale jest to ruch dwukierunkowy.)
                ) Żadna chyba kultura nie uważała zabicia człowieka za "dobry" czyn.

                Tu sie mylisz np. radykalny islam, katolicyzm, inkwizycja.....palenie na
                stosie za przekonania, za wlasne poglady naukowe – czesto sluszne, co
                potwierdzily pozniejsze odkrycia naukowe itd.
                Ale to temat na inna dyskusje.
                Poza tym zygota to nie czlowiek.
                Jezeli ty uwazasz inaczej to badz tolerancyjny dla przekonan innych.

                Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
                KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
                siebie konsekwencji tego wyboru.
                Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.

                )
                ) Prawny
                ) Ponieważ prawo jest (a przynajmniej powinno być) oparte w równym stopniu na
                ) moralności jak i uwzględniać potrzeby praktyczne państwa i społeczeństwa,
                ) kataloguje więc ono sytuacje w których zabicie człowieka jest dopuszczalne i
                ) niekaralne.
                ...............................................................................
                ......
                Dla mnie opowiadanie sie za Kara Smierci i przeciwko aborcji to ‘relatywizm
                moralny’

                http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841&a=6947050

                ) Religijny
                ) Religie ustalają granice człowieczeństwa zupełnie dowolnie. Jedne (jak KK)
                ) opierają się na kryterium biologicznym inne nie.

                Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
                Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
                kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’
                nauce niz KK.


                )) Reasumując
                ) Zmieniłem tytuł wątku na pytanie, gdyż wbrew obietnicy w tytule, treść
                ) wypowiedzi autora nie uzasadniła jego tezy.

                Ty maly prowokatorze:)
                Aborcja nie jest morderstwem, poniewaz zamordowac mozna li tylko Czlowieka.
                Zygota nie jest Czlowiekiem, wiec aborcja nie jest morderstwem – tyle, tak
                wyglada moja teza w skrocie.

                ) Innymi słowy wszystko jest relatywne oprócz biologii. Tu wątpliwości nie ma.

                A jednak wszystko:)...... nauka jest; byla i z pewnoscia
                bedzie ‘wykorzystywana’ przez roznego rodzaju ideologie; jest; byla i z
                pewnoscia bedzie subiektywnie ‘dostosowywana’ dla poparcia gloszonych tez.
                Po prostu na wieksza CH(w)AŁĘ
          • Gość: adg IP: 150.254.230.* 25.01.04, 20:00
            napisz coś jeszcze. widać,że jesteś nawiedzony.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 03:27
          Poza tym argumentacja jest kompletnie bez sensu:
          skoro w latach 70- tych aborcja została zalegalizowana, skoro w latach 90- tych
          spadła liczba przestępstw, to dlaczego teraz się prawie podwoiła w porownaniu z
          latami 90-tymi? Przecież aborcja teraz też jest dozwolona.

          Moze ci "genialni" naukowcy nie wzięli pod uwagę czynnika ożywienia gospodarki
          w latach 90- tych.
          Jak można przyjąć za stałą, że prestępcą zostaje sie w wieku 18 - 20
          lat. "zawodowwi" mają pierwsze doświadczenia duzo wcześniej.

          Autorów tego bełkotu pretenduję do miana nagrody Gniota Wszechczasów

          • Nikt!!! Nigdy nie twierdzil, ze WSZYSTKIE !!!
            Ale, czy prawdopodobienstwo nie jest wieksze?

            Zachecam do przeanalizowania artykulu:

            mitpress.mit.edu/journals/pdf/qjec_116_02_379_0.pdf
            (szczegolnemu zestawieniu polecam str.7 i 16-tab.)

            i jeszcze cos przed snem:

            www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/podrecznik/pieklo_kobiet/
            Gość portalu: Lady napisał(a):

            > Poza tym argumentacja jest kompletnie bez sensu:
            > skoro w latach 70- tych aborcja została zalegalizowana, skoro w latach 90-
            tych
            >
            > spadła liczba przestępstw, to dlaczego teraz się prawie podwoiła w
            porownaniu z
            >
            > latami 90-tymi?

            gdzie sie podwoila?
            W USA?

            >Przecież aborcja teraz też jest dozwolona.
            >
            > Moze ci "genialni" naukowcy nie wzięli pod uwagę czynnika ożywienia
            gospodarki
            > w latach 90- tych.
            > Jak można przyjąć za stałą, że prestępcą zostaje sie w wieku 18 - 20
            > lat. "zawodowwi" mają pierwsze doświadczenia duzo wcześniej.
            >
            > Autorów tego bełkotu pretenduję do miana nagrody Gniota Wszechczasów
            >

            Ktora 'grupa' popelni wiecej przestepstw 14-latki, czy 18-20?
            W ktorej 'grupie' bedzie ich wiecej?
            Zreszta zastanowmy sie przez chwile, jakie czynniki wplywac moga na mlodego
            czlowieka
            (dziecko), poprzez ktore to on moze (podkreslam moze, czyli istnieje wieksze
            prawdopodobienstwo) zejsc na droge ‘przestepczosci’(gornolotnie:).
            Czy takim czynnikiem bedzie poczucie odrzucenia? Brak czulosci? Zaniedbanie?
            Przelewanie przez matke na dziecko wlasnych niepowodzen i obwinianie jego za
            wlasne niespelnione marzenia/zycie?
            Czy tez, po prostu pozbycie sie problemu’, czyli oddanie do domu dziecka (co,
            przeciez ma byc/jest jakims rozwiazaniem dla kobiety, ktora chce ‘popelnic’
            aborcje).
            Nastepnie:
            Czy poczucie odrzucenia, zaniedbania, ‘niepotrzebności’, ‘bycia ciezarem’ moze
            wplywac na psychikę dziecka?
            I w ten sposob zwiekszac prawdopodobienstwo zejscia na droge ‘przestepczosci’?
            Z kolei oczywiste wydaje sie ‘podwyzszony’ % ‘przestepcow’ w przypadku dzieci
            wychowywanych w domach dziecka.
            Oczywiste jest, ze zakaz aborcji wplywa na %wzrost urodzin dzieci
            niechcianych, a tym samym zwieksza liczbe dzieci oddawanych do domow dziecka.
            Wwiadomym jest, rowniez ze wiekszosc przestepcow wywodzi sie ze
            srodowisk ‘spolecznie zagrozonych’:
            - rodziny patologiczne
            - rodziny, ktore nie przekazuje odpowiednich wzorcow wychowania/ postepowania
            - ‘zimnych uczuciowo’

            Dlatego uwazam, iz nie jest to ‘zwykla ciekawostka przyrodnicza’,
            ale kolejny ‘mocny’ argument za poparciem aborcji.
            Oczywiscie mozna ‘zaszyc sie w okopach’ i twierdzic:
            ‘Jezeli zyjemy w panstwie demokratycznym, to moj poglad na ta sprawe jest tak
            samo uprawniony jak wasz ‘
            ‘Tak samo rownoprawne jest twierdzenie, ze zygota jest juz czlowiekiem, co
            poglad ‘pierwszego i ostatniego oddechu’ (zycie czlowieka zaczyna sie z chwila
            pierwszego oddechu i konczy z chwila ostatniego)’.
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 04:36
              Od roku 1981 nastąpił spadek przestępczości w USA, a nie od 1990 roku!!!
              Poczytaj federalne statystyki!!!. Zaobserwowano jednocześnie, że społeczeństwo
              reagowało aktywniej na przestępstwa i częściej powiadamiało o nich Policję.
              (też ze statystyk).
              Zrzucanie winy za przestępstwa na matki, ktoire zdecydowały się urodzić to
              naduzycie.

            • Gość: kon IP: 150.254.230.* 26.01.04, 11:14
              kaczor, wcale sie tobie nie dziwię. Bez snu człowiek nie może normalnie
              funkcjonować. Widzę, że "koczujesz" przy komputerze by dołożyć tym z
              ciemnogrodu. Chyba przeceniasz siebie. Od ciebie nic nie zależy. Jesteś
              naprawdę malutkim pionkiem. Zgłoś się do psychiatry może jeszcze zdąży ci
              pomóc. Inaczej zgłupiejesz. I pochowają cię razem ze zwierzętami. Ale przecież
              tobie wszystko jedno!!! Trzymaj się.
    • Gość: GB IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 19:22
      Obłuda, nienawiść i zacietrzewienie. Chciałam przypomnieć, że wyż demograficzny
      był w latach 80-84, wtedy gdy wstrętni komuniści namawiali do aborcji. Okazuje
      się, że pomimo biedy, niedogodności (kartki, puste sklepy) poczucie
      bezpieczeństwa socjalnego było większe. Były przedszkola, żłobki, nie było
      bezrobocia, bezdomnych i głodujących i narodziny dziecka nie oznaczały
      zwolnienia z pracy lub trudności w jej otrzymaniu. Przyszły pracodawca nie
      wymagał podpisywania in balnco prośby o zwolnienie które trzyma na wypadek gdy
      kobieta zajdzie w ciążę. To osłony socjalne decydują czy będzie dodatni
      przyrost naturalny czy nie. Jak widzimy nawet tak restrykcyjna ustawa nie
      powoduje gwałtownego zwiększenia liczby urodzin. I proszę mi nie zarzucać, że
      chwalę poprzedni ustrój, wtedy byłam młoda i rodziłam dzieci i nie biedowałam,
      chociaż nie było nawet smoczków i wszystko trzeba było zdobywać, teraz jestem
      bardzo dobrze sytuowana ale nie zazdroszczę młodym kobietom, które muszą
      pogodzić bycie matką z pracą zawodową. Nawet ostatni przykład likwidacji
      funduszu alimentacyjnego ukazuje jak państwo dba o dzieci już narodzone. Ja
      jako osoba bardzo dobrze zarabiająca nie tracę nic, natomiast moja koleżanka,
      która pracuje jako laborantka zarabia 800 zł i jest sama z 2 dzieci otrzymuje
      600 zł alimentów właśnie z funduszu, a od maja tylko 340, odbiera jej się 260
      zł, a mnie nic. Tak wygląda polityka prorodzinna państwa. A brak środków na
      leczenie tych już narodzonych na rehabilitację, leki, operacje, bez pieniędzy
      te dzieci niejednokrotnie umierają i nie słyszę żeby ktoś to nagłaśniał.
      Uważam, że dopóki państwo nie zacznie należycie dbać o zdrowie, życie i
      edukację już narodzonych nie ma prawa decydować kto ma urodzić a kto nie.
      • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 25.01.04, 19:31
        czy ´oslony socjalne´ odpowiadaly za przyrost w Chinach albo Afryce? :)
        Jak tu jest wesolo..
        Dramat, a ludzie sobie dowcipy robia....

        NIe drogi GB.
        Przyrost taki sam jest u pierwotniakow np. taka Klejnotka (Daphnia) :), to
        mechanizm biologiczny....
        • Gość: GB IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 19:44
          Oj braki w edukacji ale trudno. Nie wiesz, że zwierzęta regulują swoją płodność
          w zależności od obfitości pokarmu? A właśnie tak jest. Różnie sobie z tym radzą
          ale np. nasze swojskie, katolickie bociany wyrzucają w przypadku braku
          pożywienia swoje młode z gniazda. Oczywiście za przyrost naturalny odpowiadają
          także inne czynniki np. kulturowe, wyznaniowe, materialne itp., czy ci się to
          podoba czy nie.
          • Gość: ch IP: 150.254.230.* 25.01.04, 19:54
            widac, że masz jakies kompleksy skoro wypominasz komus brak wiedzy. Nie sadzę,
            żeby to co piszesz był wyjątkowo mądre. Nie chwal się bo biedna jesteś. Zapewne
            nie przyniósł Cię katolicki bocian. A może pochodzisz od małpy?
            • Gość: GB IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 20:07
              ch, w twojej odpowiedzi nie ma ani jednego argumentu same inwektywy. Dlaczego
              sądzisz, że to co piszę jest niemądre? To są fakty ani mądre ani głupie, po
              prostu fakty.
              • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 10:53
                Braki w edukacji? Coz zwierzeta ´reguluja´. Ludzie tez miewaja chore potomstwo
                gdy pala lub biora w ciazy narkotyki.
                Ja mowie o czym innym i to sa twoja braki w edukacji. Odpowiedzia na wieksza
                smiertelnosc potomstwa np wskutek dzialan drapieznikow ( u ludzi wojen),
                pogorszenia warunkow i szans na przezycie sa cykliczne przyrosty rozrodczosci.
                Przestudiuj to u Dafni i nie mow bzdur.
                O biologii nie masz pojecia- przykro mi a wypowiadasz sie na temat wiedzy innych.
                Strategie s i r to sa tez strategie biologiczne..
                A co do wyrzucania pisklad albo mordowania mlodych np przez naczelne w zoo to sa
                tez przypadki tylko srednio naturalne.. I w idealnych warunkach dla przetrwania
                potomstwa. Coz zwierzeta tez sie frustruja...Ale to nie zawsze przynosi im
                korzysc..
                TAkze brakow wiedzy zanim sie je wypomni warto najpierw poszukac u siebie
                szanowny czarowniku.
      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 03:47
        Czyli według ciebie to nie wyż lat 50 - tych, ale liberalna ustawa aborcyjna
        sprawiła, że nastapił wyż demograficzny.
        Skoro tak, dlaczego go już nie było w latach 85- 91? Przecież ustawa nadal
        istniała, a warunki bytowe się polepszyly? No chyba, że drugim czynnikiem,
        ktory powodował tak dodatni przyrost naturalny były kolejki, kartki i ciężkie
        warunki.

        Jak napisałaś: " To osłony socjalne decydują czy będzie dodatni
        przyrost naturalny czy nie. Jak widzimy nawet tak restrykcyjna ustawa nie
        powoduje gwałtownego zwiększenia liczby urodzin."

        Osłony socjalne? A nie walka z bezrobociem, z wysokimi podatkami, itp.
        Przecież to doprowadzi do tego, że wielu ludzi nie bedzie chcialo pracować, bo
        oslona socjalna jest wysoka. Wielu nie będzie chciało sie dorabiać, bo i tak
        zabiorą na osłony. Nie powstana nowe miejsca pracy.
        To błędne koło doprowadzi do takiego modelu, gdzie osoba, ktora ma jaguara musi
        oddać część jego wartosci osobie, kóra posiada tylko rower. W efekcie osoba
        posiadajaca jaguara musi go sprzedać, a rowerzysta zbiera na jaguara.

        Już był Marks, był Lenin, Stalin ....

    • Gość: GB IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 19:26
      Acha, co do Lady to czytając jej wypowiedzi jestem pewna, że lekarzem to ona
      nigdy nie była i pewnie nie będzie, te błędy merytoryczne w jej wypowiedziach
      na tematy medyczne są żenujące, medycy wiedzą o czym piszę. W Holandii też
      byłaś ale chyba z RM, twoja opowieść o staruszkach z tabliczkami no to nawt nie
      jest śmieszne, za to jest całkowitym kłamstwem.
      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 04:40
      • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 12:47
        ja jestem neurofizjologiem. I co z tego? Tym sie interesuje, taka mam prace.
        Robie tu doktorat. Nie - nie jestem ksiedzem i wlasciwie nawet nie katoliczka.
        Czy to w czyms pomoze?
        To ty GB robisz bledy. Powolujesz sie na ´wyrzucanie pisklat´, tymczasem
        wyrzucaja piskleta glownie inne piskleta- kukulki..
        Ze tak powiem - jedna jaskolka wiosny nie czyni. Nie masz za to pojecia o
        pewnych zjawiskach biologicznych i udajesz ze nie wiesz o czym mowie w przypadku
        cyklow demograficznych i ich podloza biologicznego.
        Cykl demograficzny nie ma niestety nic wspolnego z odosobnionym zaniedbywaniem
        czy mordowaniem potomstwa np przez zwierzeta w niewoli.. Daruj sobie takie
        porownania i ocene czyichs bledow zanim nie wykazesz swojej wiedzy.
        Poki co ani mnie ani Lady ZADNYCH bledow merytorycznych nie udowodnilas.
        A twoje przyklady sa niestety z zakresu wiedzy popularnej...
    • Gość portalu: Kraken napisał(a):
      > Abyscie wiedzialy co was czeka-czy tego chcecie czy nie...
      > "Horror ten opieram w całości na publikacji Włodzimierza Fijałkowskiego,
      > profesora i katolika, reprezentującego tę szkołę położnictwa, która kobietę
      > uważa za wypełnione łaską Bożą naczynie do przekazywania życia."
      > A TERAZ POCZYTAJCIE SOBIE KATOLICKIE "DZIEWICE" CO BEDZIE WASZYM UDZIALEM
      > NA POCZATKU ATAK PLEMNIKA. Obrzydliwy, żółty robal o gruzłowatej
      konsystencji
      > jak skóra trędowatego dzięki rotacyjnym ruchom witki przedostaje się przez
      > błonę komórkową do wnętrza jaja
      > W WASZYM ORGANIZMIE POJAWIL SIE NOWOTWOR. Podwaja liczbę swych komórek co 12
      211;
      > 15 godzin. Mało tego – przemieszcza się. Przesuwa się wzdłuż jajowodu w
      > kierunku macicy. (...) Wykonuje przy tym rotacyjny ruch odwrotny do
      wskazówek
      > zegara. To prawdziwy taniec życia. Aby przerażająca wizja tańczącego po
      > narządach żarłocznego pasożyta była kompletna, dodajmy, iż tak rosnąc w
      biegu
      > obce ciało przekształca się w morulę, ta zaś w blastocystę. Owa blastocysta
      > otacza się trofoblastem agresywnym i przystosowanym do zdobywania pożywienia
      > za wszelką cenę.
      > KONCZY SIE POZYWIENIE-CZAS NA DZIALANIE. Czas nagli – mówi Obcy –
      > odnalazłszy odpowiednie miejsce, osiadam na miękkiej błonie wyściełającej
      > jamę macicy. (...) Za pomocą wypustek trofoblastu zagłębiam się powolutku w
      > miękkie podłoże, poszukując styku z krwią żywiciela
      > Po tygodniu od wprowadzenia do waszego organizmu Obcy żywi się już waszą
      > krwią i jest wrośnięty w wasze ciało. Wampir przystępuje do dzieła. Komórki
      > warstwy zewnętrznej rozmnażają się bardzo szybko. Z nich formują się drobne
      > kosmki penetrujące w głąb naczyń krwionośnych macicy. Wynaczyniona krew
      > tworzy wokół kosmka małe jeziorko. Krótko mówiąc, wskutek działań Obcego w
      > waszym organizmie występuje ileś tam krwawych wylewów, a on je chłepce nader
      > obrzydliwie: Wydalam to, co gromadzi się we mnie zbędnego, a przyjmuję
      > wszystko co jest mi potrzebne do życia i rozwoju. Inaczej mówiąc – nie do
      > ść, że na was pasożytuje, to jeszcze zanieczyszcza wam macicę, srając do
      środka.
      > Obsrywając teren jak zwierzak próbuje przejąć kontrolę. Wyznaje z dumą, że
      ze
      > strony żywiciela: wymaga to szybkiego i bezkolizyjnego przystosowania się do
      > mej obecności.
      > ORAGNIZM ZYWICIELA OBCEGO– czyli WASZ, drogie laski – poddaje się d
      > yktatowi pasożyta. Odczuwa przemożną senność. Piersi są twardsze, niż zwykle
      (...) a
      > brodawki sutków stają się bardzo wrażliwe na dotyk. Występują też zmiany
      > smaku i powonienia. Dawniej nie raził jej dym z papierosów, teraz nie jest w
      > stanie ani chwili przebywać w pomieszczeniu zadymionym. Obcy odbiera
      > żywicielowi nawet tak niewielkie przyjemności, jak śledź w śmietanie.
      Dawniej
      > lubiła śledzie, teraz nie może na nie patrzeć. Od rana do wieczora
      > żywicielowi chce się rzygać, co skądinąd nie dziwne, skoro rośnie w nim taki
      > potwór. OBCY ROSNIE BLYSKAWICZNIE i coraz więcej czerpie z organizmu
      żywiciela. W trzecim tygodniu od zakażenia Obcy wygląda jak dwumilimetrowy
      robak z dupami
      > na obu końcach. Jedną stroną wszczepia się w życiodajne podłoże swej
      > egzystencji – czyli ścianę waszej macicy – i pamięta, aby usadowić
      > się w miejscu dobrze ukrwionym, a następnie tworzy gąbczasty twór licznymi
      kanałami
      > wypełnionymi krwią żywiciela, oraz – fuj! – szypułę brzuszną
      > Po miesiącu staje się czteromilimetrowym robakiem przypominającym
      > rozwielitkę – składa się z łba z dwoma wypustkami po bokach i ogona. Z kr
      > wi
      > żywiciela pobiera tlen, a oddaje dwutlenek węgla zatruwając organizm od
      > środka. Kobieta zaczyna popadać w stan psychozy podobnej do tej, która
      > przydarzyła się autorowi powieści: tłumaczy lekarzowi, że ma dziecko, które
      > się do niej odzywa i reaguje na jej odpowiedzi. Jest to o tyle niepokojące,
      > iż Obcy dopiero zabiera się za wytworzenie pięciu pęcherzyków mózgowych, a
      od
      > jakiejkolwiek namiastki świadomości dzielą go lata świetlne. W szóstym
      > tygodniu inkubacji Obcy ma już półtora centymetra długości, z czego połowę
      > zajmuje łeb, już uzbrojony w szczęki i zawiązki zębów.
      > Przed upływem dwóch miesięcy rozwoju jest przezroczysty, ma dwa centymetry
      > długości, pozbawione powiek oczy po obu stronach olbrzymiej głowy, krótkie
      > górne płetwy i przykurczone nibynóżki, spomiędzy których wyrasta mu coś na
      > kształt olbrzymiego chuja. Służy on do tego samego, co wszystkie chuje na
      > świecie – do ruchania was, drogie panny, poprzez wysysanie z waszego
      > organizmu substancji życiowych i wydalanie własnych nieczystości.
      > OW KOSZMAR DOMAGA SIE OD ZYWICIELA ABY NAZYWAL GO "DAREM". Dary bywają
      trudne do przyjęcia, ale daru się nie odrzuca.
      > W dziewięć tygodni od ataku Obcy pokrywa się sierścią, wyrastają mu pazury i
      > prawdziwy chuj, a górne kończyny ma już chwytne, co dobrze wyraża jego
      > naturę, której podstawową cechą jest zachłanność.
      > Po trzech miesiącach wygląda jak mysz obdarta ze skóry, bo prześwitują mu
      > naczynia krwionośne, a na domiar złego przebija mu się dziura w dupie.
      > W szesnaście tygodni od zaatakowania organizmu Obcy ma 20 centymetrów
      > długości i uczy się tresować żywiciela metodą kopnięć. Wkrótce dowie się, że
      > najskuteczniejsze są kopnięcia w nerki i żebra.
      > Organizm kobiety broni się coraz słabiej, psychoza się pogłębia. Panna pisze
      > listy do wielokomórkowca, który opanował jej macicę, przypisuje mu
      > religijność i świadomość wolności. Na tym etapie Obcy wygląda jak stuletni
      > karzeł – ma wielką łysą głowę i bardzo pomarszczoną skórę. Jest bardzo
      > agresywny. Organizm żywiciela przybiera groteskowy kształt, do końca traci
      fizyczną
      > sprawność. Wstanie z fotela staje się wyzwaniem na miarę zdobycia Everestu.
      Od
      > tego momentu jest coraz gorzej – i tak aż do chwili, kiedy Obcy osiąga pe
      > łną dojrzałość i uznaje, że organizm żywiciela jest mu dłużej niepotrzebny.
      > Pamiętacie tę scenę z filmu "Obcy", kiedy oblepiony śluzem płód kosmicznego
      > megarobala wydostaje się z piersi bohatera rozrywając mostek, a krew sika na
      > wszystkie strony? W naturze jest jeszcze gorzej. Wyobraź sobie, laseczko, iż
      > ważący kilka kilogramów i mający w najszerszym miejscu z pół metra obwodu
      > dojrzały do samoistnego życia pasożyt wydostaje się z ciebie tą samą wąską
      > drogą, którą został tam wprowadzony
      > ********************************
      > -Kr. Cytaty zaczerpnalem z publikacji prasowej
      > Czy teraz NADAL dziwicie sie kobietom,ze nie kazda CHCE z "radoscia"
      > przyjmowac tego "dara"???Jesli tak-znaczy,zescie NICZEGO NIE ZROZUMIELI!!!


      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=6730781&a=6730781
      • Gość: Adelajda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:40
        a to dobre :-D
        w sumie tak samo mysle o ciazy, niezbyt mi sie usmiecha noszenie czegos w
        brzuchu, ale jak sa dzieczyny , ktore chca prosze bardzo, nie bede im mowic, ze
        wygladaja oblesnie z tymi balonowymi brzucholami, ale niech one tez nie mowia
        mi czy mam usuwac ciaze czy nie.
        niech kazda pilnuje swojego brzucha i swoje komentarze zachowa dla siebie i po
        klopocie.
      • Gość: dorotka IP: 150.254.230.* 25.01.04, 19:44
        Do NIEKATOLICKICH OSZOŁOMÓW
        Podziwiam Was za bogactwo języka i kąśliwe ujadanie. Liczę na więcej.
        Dokładajcie katolickim dziewicom i kościelnej mafii. Skąd w Was tyle
        uprzedzenia?
        dorotka
        • Dorotko u mnie z autopsjii.
          Wiec nie nazwalbym tego uprzedzeniem;-)
          ale nabytym doswiadczeniem zyciowym.
          Nie daj sie niewolic freemind;)
        • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 13:16
          Jesli wogole prawda jest opisana ´autopsja´ w co trudno uwierzyc po tych
          manipulacjach- np na moj temat tzn czy jestem naukowcem czy nie :) itd.
          /zapewniam b. wiele tych dalej- ale szkoda czasu/ to syndrom niestety frustracji.
          Kompletnie nie kontrolowanej. Jesli wierzyc tej autopsji- wobec stosowanej
          strategii jest to nic innego jak - wet za wet. Czyli ja doznalem krzywdy-
          skrzywdze za to was. A macie. Choc to nie wy krzywdziliscie i cokolwiek
          mielibyscie z tym wspolnego. Dlatego nie polecam dyskusji z ta osoba- ciesze sie
          ze przez pare sekund pozostaje przy swoim nicku. Wczesniej byl to Longer cos tam
          i pare innych.
          I w swietle powyzszego nie nalezy sie spodziewac szans na rzeczowa dyskusje czy
          argumenty. Ja probowalam - widac efekty..
          Sa zalosne. `Kaczor´ nabawil sie oczywistej obsesji na moim punkcie i nie
          potrafi nawet tego ukryc...
          POzdrawiam i nie radze traktowac go zbyt powaznie.. Chyba ze lubi Pani gry
          komputerowe albo inne zabijacze czasu..
          Ja zmykam.
          ANka
    • Gość: natalia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.04, 20:02
      to czy kobiete zabijajaca nienarodzone dziecko nazwiemy morderca czy nie
      zalezy tylko od tego, czy to dziecko uwazamy za plod czy za czlowieka i tylko
      na tej plaszczyznie rozgrywa sie konflikt miedzy zwolennikami i przeciwnikami
      aborcji Kazdy kto w neinarodzonym dziecku widzi czlowieka bedzie przeciwny
      aborcji, ktora trzeba w tej sytuacji traktowac na rowni z morderstwem i nie ma
      tu usprawiedliwien w stylu "nie mam czasu na dziecko", "wstydze sie powiedziec
      rodzinie, ze uprawialam sex" itd.
      ja tez moglam byc takim dzieckiem, lekarze namawiali moich rodzicow do
      usuniecia ciazy, byli pewni, ze bede ciezko uposledzona. Urodzilam sie zdrowa,
      moja mama liczyla mi palce u raczek, bo bala sie, ze jest ich za duzo, albo za
      malo... mysle, ze wielu rodzicow w takiej sytuacji usuneloby ciaze i tu
      stawiam pytanie: czy mieli by prawo decydowac o moim istnieniu?
      • Gość: kj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 20:19
        rownie dobrze mozna powiedziec:

        "tej nocy , ktorej zostalam poczeta, mojemu tacie pekla prezerwatywa, gdyby mu
        nie pekla nie byloby mnie na swiecie"

        za kazdym razem jak masz owulacje, zachodzi mozliwosc zajcie przez Ciebie w
        ciaze, w tej sytuacji, Twoje dziecko moze powiedziec "gdybys podczas tej
        owulacji nie wspolzyla, nie byloby mnie na swiecie, dziekuje ci mamo"

        to samo z aborcja, albo dasz zarodkowi szanse albo nie, zeby zamienil sie w
        czlowieka.

        kj
        • Gość: Natalia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.04, 19:47
          wlasnie dlatego uwazam, ze dyskusja toczy sie wlasciwie wokol pytania, czy
          nienarodzone dziecko jest zarodkiem czy czlowiekiem

          nie wiem, kim bylabym gdybym urodzila sie uposledzona, ale kazdy czlowiek ma
          prawo do samostanowienia: jesli bylabym bardzo nieszczesliwa zawsze moglabym
          sobie sama odebrac zycie: tego wyboru zostalabym pozbawiona, gdyby rodzice
          zdecydowali sie na aborcje...
          (tylko niech nikt nie mowi, ze kobieta tez ma prawo do samostanowienia o
          wlasnym ciele: w momencie kiedy decyduje sie na wspolzycie musi brac
          odpowiedzialnosc za ewentualna ciaze, jej dziecko (jesli bedziemy je traktowac
          za czlowieka) nie jest czescia jej ciala, tylko oddzielnym organizmem)
      • Gość: ango IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 20:24
        Ciekawe, czy tak samo byłabyś wdzięczna za powołanie do zycia dybyś urodziła
        sie z ciężkimi wadami za to w pełni swiadoma. Zapewniam cię, że czasami choroby
        i związane z nimi cierpienia są tak straszne, że nie do opisania szczególnie
        jeżeli dotyczą dzieci i ich rodziców. I proszę mi nie mówić, że cierpienie
        uszlachetnia, bo nawet ks. Tischner w czasie swej choroby pisał, że cierpienie
        niczemu nie służy.
    • Gość: ola IP: *.alxndr01.va.comcast.net 25.01.04, 20:05
      moim zdaniem kobiety powinny miec wylaczne prawo do decydowania
      czy chca byc matkami. bo to nie jest zadanie "na troche", to
      jest praca pelnoetatowa na cale zycie, do tego jeszcze kiepsko
      platna. dlaczego ktos obcy ma mi mowic co mam zrobic z moim
      brzuchem??? dlaczego, jesli tak im (kosciolowi, politykom)
      zalezy na moim niechcianym dziecku, nie odciaza mnie przy
      wychowaniu, wykarmieniu, wedukowaniu tego dziecka, a nie tylko
      przy podejmowaniu decyzji czy mam je miec czy tez nie?
      • Gość: GB IP: *.man.olsztyn.pl 25.01.04, 20:17
        Własnie chodzi o to, że w miejsce obrzucania się błotem i udowadniania kto jest
        nieskazitelny moralnie zaczęła się konstruktywna dyskusja na temat edukacji
        seksualnej, antykoncepcji, sytuacji materialnej, zawodowej i prawnej kobiet.
        Zajmijmy się dziećmi już narodzonymi i kobietami które zdecydowały się na
        macierzyństwo. Tak na marginesie gdzieś w tych wypowiedziach mignęło takie
        stwierdzenie, że może zabić pukające do drzwi głodne dzieci a czemu to
        przeciwnicy aborcji nie zapytają o to czy wspomóc materialnie, mam na myśli
        regularne wpłaty na rzecz konkretnych biednych dzieci.
    • Gość: drawler IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 20:30
      oczywiscie nie moze to byc za pieniadze podatnikow ale te i inne zabiegi powinny
      byc legalne i z ustalonym cennikiem. co oprucz roznych wzgledow utrudnilo by
      zarabianie kroci przez "biednych"lekarzy.
    • Gość: Czlowiek IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 20:33
      Dziwie sie, ze jezeli postulaty gloszone przez Kosciol znajduja tak duze
      poparcie w spoleczenstwie, dlaczego by nie przekazac calej wladzy w kraju
      madremu Kosciolowi??? Przeciez on lepiej wie co dobre a co zle i sile swa ma od
      samego Boga?!!! DLACZEGO jest inaczej?
    • Gość: Czlowiek IP: *.bredband.skanova.com 25.01.04, 20:50
      Kiedy w kraju jest 98% katolikow, ktorzy maja tabu na myslenie
      krytyczne na temat ideologii Kosciola - to totalitaryzm duchowy.
      Nikt sie nie wychyli, bo sie boi, ze albo spoleczenswo go
      odrzuci, albo sam Bog go ukarze. Przykra sprawa.
      • Gość: Natalia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.04, 00:04
        wiecie co jest zabawne? przeczytalam wiele postow z tej dyskusji i hasla:
        kosciol, katolicy itd pojawiaja sie praktycznie tylko i wylacznie w
        wypowiedziach zwolennikow aborcji, ktorzy chcac jej przeciwnikow osmieszyc
        nazywaja ich katolikami - jakby bylo to jakims najwiekszym wyzwiskiem (jestes
        katolikiem - tzn nic nie wiesz o zyciu, jestes zaslepiony, glupi i wogole
        lepiej nie wyrazaj swoicvh opinii bo takich jak ty trzeba tepic)
        nikt tutaj nie probuje uzywac argumentow w stylu : bo ksiadz tak powiedzial,
        bo tak jest w biblii, czy Pan Bog bedzie sie na ciebie gniewal
        wykorzystane przez przeciwnikow aborcji argumenty opieraja sie na moralnosci,
        nie na wierze...
    • Gość: kasiunia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 20:59
      mam 23 lata,współżje od 4 i chyba nie jestem współczesna...bo
      nigdy bym nie pozbawiła życia małej istotki;nalezy myśleć przed
      pójściem do łóżka...są skuteczne metody;aborcja idealnie pasuje
      do powiedzenia że....Polak mądry po szkodzie; choc nie dotyczy
      to tylko nas;zabezpieczajmy się wcześniej a nie jak już jest za
      późno
    • Gość: Majka IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.01.04, 21:08
      Legalna czyli taka, gdy decyzje o zostaniu matką podejmuje się swiadomie,
      zdając sobie sprawę z konsekwencji. Gdy dziecku mozna dać spokojne, radosne
      dzieciństwo i miłość rodziców. Nie pojmuję jak w kraju, w którym panuje nędza
      i bezrobocie, decyzję o urodzeniu dziecka podejmują ci, którzy jednocześnie
      odbierają kobiecie wszelkie prawa.
    • Gość: kasik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 21:16
      nie rozumiem kobiet poddających się aborcji - ja ajk idę do
      lóżka to zdaje sobie sprawe z tego że czasami moze coz nie
      zadzialac i bede w ciazy? to sie chyba nazywa dojrzalosc? ...a
      moze tylko ja tak mysle...nasza świadomość jest nikła w końcu
      jesteśmy tylko ludźmi
      • Gość: paszuta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 00:47
        nie musisz rozumieć, tylko nie odbieraj im do tego prawa. i co z małolatami, do
        których nie dotarła edukacja seksualna, nie dojrzali zanim nie spróbowali
        seksu, świat nie istnieje tylko w naszych głowach...
    • studiuje, mam bliskiego mi mezczyzne, kochamy sie - seks nie jest dla nas
      narzedziem sluzacym prokreacji, stosujemy zabezpieczenie - najskuteczniejsze z
      dostepnych w 'naszym pieknym kraju', nigdy nie chce miec dzieci, nie chce byc
      w ciazy, nie chce rodzic - mam do tego prawo, bo to moje zycie.
      i dlatego wlasnie uwazam, ze aborcja jest elementarnym prawem kobiety,
      (aborcja legalna, bezpieczna i profesjonalnie wykonana) nie tylko tej
      zamoznej, ktora stac na wyjazd do holandii, czy do niemiec, ale kazdej.
      plod, to nie dziecko, nie czlowiek, nie istota, ktora jest w stanie sama
      funkcjonowac w swiecie, to kilkumilimetrowy zlepek komorek. w przeciwnym razie
      moj brzuch nie bylby mu do niczego potrzebny. zreszta, skoro to nie jest
      integralna czesc kobiety, to prosze bardzo, prosze to ode mnie zabrac, ja nie
      chce i tyle. skoro ja mam donosic, wychowac, to ja mam prawo zdecydowac czy
      chce.
      prosze, darujcie sobie wywody o adopcji, po pierwsze, bo ja nie chce chodzic
      przez 9 miesiecy z brzuchem, ktory bedzie mi utrudnial zycie, po drugie, bo
      nasze domy dziecka jak widac, nie narzekaja na brak podopiecznych, i nie widze
      ludzi stojacych w kolejkach, aby te dzieci wychowac.
      poza tym, abstrahujac od tego co napisalam wyzej.
      skoro to zbrodnia, obiektywnie, to przeciez kobieta, ktora moze usunac
      legalnie ciaze (bo np. wiadomo, ze umrze zaraz po porodzie) to rowniez
      morderczyni, nie bierzecie juz pod uwage faktu, ze byc moze przez to zmarnuje
      zycie posiadanym juz dzieciom, ze w sumie to popelni samobojstwo, a przeciez w
      waszych oczach to i tak morderczyni...
      a co do tych skladek, to te kobiety tez placa za innych, juz tak jest.
      • Gość: adr. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 22:36
        >nigdy nie chce miec dzieci, nie chce byc
        > w ciazy, nie chce rodzic - mam do tego prawo, bo to moje zycie.Tak masz do
        tego prawo, ale tylko do momentu zapłodnienia.Później jest to już zupełnie
        inna istota ludzka, która nie jest twoją własnością.Zabicie jej jest zwykłym
        morderstwem.Jak nie chcesz być w ciąży to się dalej zabezpieczaj,możesz się
        wykastrować,wysterylizować na Zachodzie,wytnij sobie macicę,możesz zrobić
        wszytko ze swoim brzuchem,ale wara ci od nienarodzonego dziecka,ktore
        powtarzam nie jest twoją własnością. > i dlatego wlasnie uwazam, ze aborcja
        jest elementarnym prawem kobiety.Prawem do legalnego morderstwa?
        >
        • nie, to jest moje zycie, moje cialo - napisalam, nie mam nic przeciwko temu,
          zeby ktos sobie ode mnie to zabral.
          skoro sie wypowiadasz w tej materii, to powinienes/nnas wiedziec, ze nie ma
          100% antykoncepcji, nawet sterylizacja nie daje takiej.
          tak sie sklada, ze to 'nienarodzone dziecko' dopoki nie potrafi samo
          egzystowac, przezyc, po prostu jest pewnego rodzaju pasozytem (w sensie
          biologicznym) - zreszta na ten temat sie wypowiedzialam, badz laskaw/a odnosic
          sie do calej wypowiedzi, a nie wyrwanych z kontekstu zdan.
          morduje sie kogos, kto samodzielnie jest w stanie przezyc bez nas (rowniez
          biolog. znaczenie). poza tym, powtorze, odnos sie do calosci.
          • Gość: adr. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:50
            Nie,płód nie jest twoim życiem.To już jest całkiem inny osobnik,inne
            ciało,inny materiał genetyczny,inny układ antygenów HLA i nie masz prawa
            ingerować w jego życie w sposób doprowadzający do jego utraty.
            Ponadto,to czy ktoś nie jest w stanie samodzielnie bez nas przeżyć jest tylko
            kwestią dostarczenia mu materiałów odżywczych,dalej organizm rozwija się już
            sam bez naszego udziału.Życie człowieka zacząć się musi od poczęcia.Chyba że
            potrafisz stworzyć człowieka w innym stadium.Więc zabicie go niezależnie od
            okresu w którym żyje jest morderstwem.
            A propos:są metody 100% antykoncepcji,tylko,że trzeba się trochę o nich
            pouczyć,najlepiej na uniwersytecie.Nie będę robił ci tu wykładu endokrynologi
            ginekologicznej.
            • bez naszego udzialu? na pewno?!? zastanow sie.
              mam prawo ingerowac w swoje zycie. a czy tego chcesz czy nie, to ja, mimo
              wszystko mam swiadomosc swojego istnienia, w przeciweinstwie do plodu. ktory
              nie czuje, nie reaguje na bodzce, jest tylko potencjalnym czlowiekiem. znowu
              sie powtorze: dopoki ten organizm nie jest w stanie zyc beze mnie, dopoty mam
              prawo o tym zadecydowac - bo decyduje o swoim losie.
              co do 100% antykoncepcji, to ja z kolei polecam wskazniki pearla dla
              wszystkich metod antykoncepcyjnych.
              poza tym, co juz tez powtarzalam, odnies sie do calej wypowiedzi. tylko wtedy
              ma to sens.
              • Gość: gosia IP: 150.254.230.* 26.01.04, 11:26
                chyba do szkoły nie chodziłaś? Brak ci elementarnej wiedzy na temat płodu.
                "Płód nie czuje, nie reaguje na bodźce..." Tak samo reaguje jak ty. No chyba,
                że jak cię kopnę w dupę - a ty nie reagujesz(nie czujesz, nie boli cię) - tzn
                że dopiero jesteś "potencjalnym człowiekiem" tak jak ten płód. Ale ty jesteś
                głupia. Więcej takich oświeconych matołów.
                • zaraz, zaraz.
                  po pierwsze, jezeli chcesz dyskutowac, to oszczedz sobie tych epitetow - nie
                  jestes w stanie mnie obrazic.
                  nie czuje, bo nie ma centralnego osrodka nerwowego, przynajmniej do czasu.
                  proponuje, zebys sama sie doksztalcila, zamiast tu syczec.
                • a w sumie, rzeczywiscie, wykazalam sie brakiem elementarnej wiedzy, do 9
                  tygodnia, to jest embrion, nie plod - bardzo przepraszam.
    • Gość: naviq IP: *.toya.net.pl 25.01.04, 21:16
      powinno sie zalegalizowac aborcje w polsce dzieki naszemu madremu
      prawu mamy historie typu dzieci w beczkach itp.
      • Gość: FINI IP: *.icpnet.pl 25.01.04, 21:36
        sama raczej nie poddalabym sie aborcji ale jestem za zmiana tej durnej ustawy,
        ktora czyni z kobiet niewolnice (choc raczej tylko z tych ktorych nie stac na
        turystyke) i jak to zreszta widac niczemu i tak nie zapobiega za to kreuje
        sytuacje patologiczne i niebezpieczne. oznaka dojrzalosci spoleczenstwa nie
        jest sam fakt zakwalifikowania aborcji jako przestepstwo itp. ale moim zdaniem
        ubranie tej i tak nie do wykorzenienia praktyki w jakies humanitarne ramy -
        zamiast biegania noca po prywatnych gabinetach, moze rozmowa z ksiedzem,
        psychologiem,lekarzem - jak kto woli? argumenty za i przeciw, inne drogi itp.
        wiele kobiet pewnie nie usuneloby ciazy, gdyby po prostu ktos sie nimi zajal. i
        jeszcze jedno: jak mozna odmowic badan prenatalnych/ aborcji kobiecie ktora wie
        ze moze tej ciazy nie przezyc albo urodzi dziecko skazane na dozywotnie
        cierpienie??? nie kazdy musi byc Chrystusem. szczerze: wolalabym sie smazyc za
        moja aborcje niz podziwiac przez cale zycie bol i krzyk nieuleczalnie chorego
        dziecka...
    • Gość: bejbinek IP: *.com / 192.168.1.* 25.01.04, 22:32
      co mnie obchodzi co myślisz o kobiecie która zdecydowała się na
      aborcję?jakim prawem ją oceniasz?czy jestes ślepa? nie
      wszystkich stać na srodki antykoncepcyjne czy utrzymanie dziecka.
      i najbardziej paradoksalne,że wszyscy oburzają się na wiadomosc
      o kolejnym zamordowanym noworodku.wg mnie to tylko i wyłącznie
      wina naszego chorego prawa i takich ludzi jak wy,przeciwnicy
      aborcji i prawa do decydowania o swoim macierzyństwie przez
      kobiety,wtedy gdy jeszcze nie jest za późno na usunięcie
      płodu,który z pewnością nie jest jeszcze człowiekiem!!!
      otwórzcie oczy!!!
      jesli nie popierasz aborcji to nie rób jej sobie.
      jakim prawem decydujesz za innych?!?
    • Pamiętacie sprawę z Lublińca, gdzie miala miejsce afera, bo policjanci po
      czyimś donosie weszli do gabinetu ginekologicznego, gdzie miała miejsce rzekoma
      aborcja (piszę rzekoma, bo po procesie - lekarzy uniewinniono). Ja jestem z
      Lublińca i dzien przed zdarzeniem stałam pod drzwiami tego gabinetu i
      zmartwiłam się, że jest nieczynne. Ze będzie czynne jutro czy też pojutrze, nie
      pamiętam. Chciałam się umówić na zabieg, bo byłam w ciąży i nie chciałam być w
      ciąży, nie chciałam następnego dziecka. Teraz to dziecko jest.
      Konkluzja 1: fajnie, że mam dziecko.
      KOnkluzja 2: szkoda, że nie usunęłam ciąży.
      Wariatka jestem? Niewątpliwie tak.
      Ale szpital psychiatryczny mam tu niedaleczko, o rzut beretem, paręset metrów.
      Więzienie dla kobiet też. Fajowo jest w Lublińcu:)
      • Aferę pamiętam. Nikt niczego lekarzom nie może udowodnić bo na miejscu musiałby
        być biegły sądowy, który by stwierdził czy usunięto martwy czy żywy płód.
        Jak już masz dziecko to trudno, niech przynajmniej nie odczuwa bardzo Twoich
        rozterek. W razie czego dobry psychiatra. A o zwrot kosztów terapii zwróć się
        do Sejmu Ustawodawczego sprzed 10 lat.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.