• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Bolało jeszcze bardziej

  • IP: 80.51.242.* 23.01.04, 21:06
    A jak skrobanka bedzie legalna, to lekarze od razu z dnia na
    dzień się poprawią, nie będa tak zyłować, wbrew zasadom sztuki
    skrobać i wszystko będzie OK. Legalna znaczy bezpieczna czy jak ?


    Bo nie widze mozliwości, ani sensu, zeby za moje składki na kasę
    chorych te skrobanki robiono.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 21:15
      w ciążę, wyszłam za mąż i wszystko jest ok. Miałam 18 lat, ale
      do głowy mi nie przyszło, żeby się skrobać! Kiedy kończyłam
      studia medyczne mialam już dwoje dzieci. Oboje z mężem cieżko
      pracowaliśmy, trochę pomagali nam rodzice. I proszę mi nie
      wmawiać bzdur typu: jestem jescze nieprzygotowana, boję się
      awantury, mam studia. A jak zabiłaś i kiedyś umrzesz, nie
      będziesz się bała do jasnej cholery? Wtedy żadną wymówką będą
      twoje studia, stan psychiczny i Bóg wie co jeszcze.
      Argumenty "każdy ma swoje sumienie" i inne podobne nie mają
      logicznego uzasadnienia. W myśl tego rozumowania nie powinniśmy
      wsadzać do więzień przestępcow, bo oni też mają swoje sumienie.
      Kobieto! Żadne prawo, nawet legalizujące aborcję nie skłoni mnie
      do myślenia o tobie jak o zabójczyni. Nie różnisz się niczym od
      potwora, który zabija, np. dla kilku złotych. Jeśli sama tego
      nie zrozumiesz, nic cię już nie uratuje.
      • Gość: Ania IP: *.range217-42.btcentralplus.com 23.01.04, 21:38
        Witam,
        juz sie rozpoczyna kampania na rzecz legalizacji. Boze prosze
        Cie za nie narodzonych niechcianych malych ludzi, ktorzy nie
        maja nic do powiedzenia i czekaja pod sercem, ktore nie bije
        dla nich, na smierc, ale jaka ...........przez rozerwanie
        ciala, bo mama miala wpadke, odwecik na mezu niewiernym, albo
        co tam jeszcze, wiec badania prenatalne tez sa czasami
        wyrokiem , a gdyby urodzila chore, to by walczyla o jego zycie,
        ale jak nie widzi, to mniej boli> I chociazby wyborcza trabila
        i wszyscy zwatpili - nie dam sie zlamac!!!!!!!!!!!! Matka
        Sebusia
        • Gość: panna zamurowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 21:59
          • 25.01.04, 22:04
            • Gość: panna zamurowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 17:22
              Nie możesz sie wzruszyć, dla ciebie to jest zygota- nie człowiek
            • Gość: jerza IP: *.crowley.pl 04.08.04, 01:15
              jakiekolwiek resztki człowieczeństwa
          • Gość: murek IP: *.kom / *.kom-net.pl 02.02.04, 22:42
            o rety! to są straszne zdjecia :(
            zawsze myslałem, zę to jest indywidualna sprawa obojga partnerów, a zwłaszcza
            gdy chodzi o zagrożenie zycia matki, jestem za.
            ale te zdjęcia są straszne, zrobiło mi się przykro bardzo,
            tym bardziej, że moja żona jest właśnie w ciązy (zaplanowanej !!)
          • Gość: BIBISIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 22:51
            Mam małego syneczka, myślę, że nigdy nie zdecydowałabym się na aborcję, ale te
            zdjęcia scięły mnie z nóg!!!
      • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 21:51
        Gratulacje za zajscie w ciaze w wieku 18-stu lat!!!! To byla
        Twoja decyzja, a teraz idz zajmij sie grodmadka swoich dzieci i
        mezem i pozwol ludziom decydowac o wlasnym sumieniu i losie (i o
        tym czy beda sie bali czy tez nie po smierci).
        Dla wielu ludzi niemoralne jest to ze ty mialas sex przed
        malzenstwem (ale nikt nie chce Cie za to na stosie spalic, ale
        nie wiem jak bedziesz sadzona po smierci i mnie to nie obchodzi)
        a dla innych rownie niebezpieczne jest wychowywanie dziecka
        przez dziecko-czyli przez 18-sto letnia dziewczynke-ALE, jeszcze
        raz, nikt za Twoje bledne decyzje nie chce Cie na stosie
        spalic. To ze mialas dzieci tak wczesnie nie jest powoda do
        dumy, ani nie znaczy to ze jestes heroina, tylko numerkiem
        statystycznym w ksiegach o ciezarnych nastolatkach.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:06
          To nie jest argument przemawiajacy za legalizacją aborcji.
          Śmieszą mnie teksty o świadomym macierzyństwie. Tak jakby
          kobieta zachodziła w ciążę nieświadomie.
          Dla ścislości - seks przedmalzeński nie byl powodem spalenia na
          stosie, a już szczególnie nie palono ciężarnych. Był jednak
          szacunek dla zycia. Ba - nie palono rownież ladacznic. Polecam
          źródła historyczne.
          • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 22:20
            Czemu tak bardzo chcesz byc odpowiedzialna za moralnosc innych?
            Z Twoich "potworowan" wynika iz jestes nisamowicie
            nietolerancyjna, nadmiar emocjonalna i fanatyczna osoba, co
            oznacza dla mnie iz nie mozna z Toba logicznie dyskutowac.
            Jesli chodzi o "palenie na stosie" nie pisalam o historii, byla
            to formulacja slow ktorej celem bylo uswiadomienie Tobie iz nikt
            Cie nie wyzywa (jak Ty to robisz) ani nie krytykuje publiczne za
            to iz mialas dzieci w tak mlodym i nieodpowiedzialnym wieku; a
            dla wielu taka ciaza jest nieakceptowalna.
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:25
              Chcę w wieku 18 lat, to mam i już lamusie. nieodpowiedzialny
              wiek? Bez sensu. A kiedy jest odpowiedzialny? Są kobiety, ktore
              mając 12 lat są mądrzejsze i bardziej odpowiedzialne od
              niejednej 30 - latki.
              • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 22:32
                I o to wlasnie chodzi; mnie nie obchodzi kiedy Ty mialas dzieci,
                czemu obchodzi Ciebie kiedy maja inni...lamusie?
                • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:34
                  to sobie nie miej, co mnie to obchodzi. To nie jest zbrodnia, że
                  nie chcesz mieć. Ale aborcja już jest. I o tym piszę. K....
                  • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 22:50
                    ...widze ze nie potrafisz logicznie analizowac tekstow.
                    Pozatym, aborcja nie jest zbrodnia w krajach cywilizowanych,
                    nawet w Polsce, formalnie zbrodnia nie jest.
                    Natomiast, z Twoich wywodow wynika iz jesli legalne byloby
                    mordowanie ludzi ktrzy chca zalegalizowac aborcje, albo tych
                    ktorzy ta aborcje maja, Twoj fanatyzm wlozyl by Ci pierwszej
                    pistolet w reke; i w tedy juz nie zastanawialabys sie nad sadem
                    ostatecznym....
                    • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:53
                      • Gość: margreg IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.01.04, 17:38
                        • 25.01.04, 19:04
                          zamiast modlitwy

                          Jajko nie jest kura, kura nie jest jajkiem
                          Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem.

                          Ja jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘prawna’.
                          Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych.
                          Obiektywna wykladnia biologiczna/prawna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik
                          EEG oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3-
                          krotny negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji.
                          Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet
                          bez mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej
                          (a jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz
                          nie ma nawet czym.

                          Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
                          Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
                          kwestii –
                          i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK.

                          Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
                          KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
                          siebie konsekwencji tego wyboru.
                          Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.

                          Gość portalu: Gal napisał(a):

                          > Najzabawniejsze dla mnie są rozróżnienia między zygotą a płodem:) i
                          arbitralne
                          > ustalanie w którym tygodniu płód staje się człowiekiem (sic!).
                          >

                          Nie wiem czy roznice sa zabawne, ale na pewno rozroznialne -
                          im ‘wczesniejsza’(wczesne stadium rozwoju) zygota tym roznic wiecej w stosunku
                          do czlowieka i plodu, i im ‘wczesniejszy’ plod tym roznic wiecej w stosunku do
                          czlowieka. I na odwrot im ‘pozniejsza’ zygota tym mniej roznic w stosunku do
                          plodu......... w czasie rozwoju zygota ‘plynnie’ przechodzi w plod.

                          Nie ma tak spektakularnego ‘cudu’ jak przy polaczeniu gamet – moze dlatego tak
                          trudno zrozumiec, ze zygota jest rozna od czlowieka?! (oczywiscie mozna
                          przyjac ‘cud’ narodzin za poczatek Czlowieka-sensu stricto tak jak to robia
                          Konfucjanisci).

                          Podobnie jest z ewolucjonizmem – latwiej zaakceptowac kreacjonizm!
                          Nie spotkałem sie w zadnym artykule, ksiazce czy tez encyklopedii naukowej,
                          aby plodem okreslac juz zarodek 1,2,3,4,5,...tygodniowy.
                          Przedzial ‘bycia plodem’ zawiera sie pomiedzy - 8 tygodniem (stanowi to
                          rzadkość), 9 - wystepuje czesciej do 3 miesiaca wedlug Encyklopedii PWN –
                          badz, co badz jedno z ‘lepszych’ i obiektywnych polskich wydawnictw naukowych.

                          > Aspektów człowieczeństwa jest bowiem co najmniej pięć; biologiczny,
                          > filozoficzny, moralny, prawny i religijny.

                          Zgadzam sie z tobą, ale ktory filozof uznawal zygote za czlowieka – sensu
                          stricto?!
                          Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
                          Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
                          kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’
                          nauce niz KK.

                          > Biologiczny
                          > Z punktu widzenia biologii, całkowicie "nowy" CZŁOWIEK powstaje w momencie
                          > połączenia się gamet. To jest jedyna naprawdę jakościowa zmiana, dająca
                          > indywidualne życie ludzkie.

                          Tak, calkowicie nowy mat. gen. tworzy sie w wyniku polaczenia plemnika z kom.
                          jajowa, ale co z tego?!
                          Czy „całkowicie "nowy" material genetyczny” jest juz Czlowiekiem?!- z punktu
                          widzenia biologi jako nauki

                          Czy jajko kurze jest juz kura?!
                          Z pewnoscia nalezy do tego samego gatunku, zygota ludzka tez nalezy ‘bardziej’
                          do naszego gatunku niz np. krowiego!
                          Ale czy jajko jest kura! – z biologicznego punktu widzenia nie. Z katolickiego
                          byc moze;-)

                          > Cała reszta to już tylko rozwój; zygota -
                          > blastula - zarodek - płód - noworodek - niemowlę - dziecko - dorosły -
                          > starzec.
                          ...............................................................................
                          ..........................................

                          To wszystko prawda, ale to jest tak samo jak z zygota stajaca sie plodem.
                          1- komorkowa zygota nie posiada Osrodkowego Ukladu Nerwowego – 4 miesieczny
                          plod tak.
                          Niestety nie ma stalej granicy, niejakiego ‘cudu’ poczecia.
                          Ale mozemy przyjac (tak jak juz to zaproponowales) ‘wykładnie biologiczna”.
                          I gdy kobieta w zaawansowanej ciazy chce dokonac aborcji, badac EEG plodu w
                          odpowiednich np. nawet 1 dniowych odstepach nawet 10 krotnie przez 2 dni lub
                          inna kombinacja, bele nie dojsc do absurdu np. odstep 1 tygodniowy.

                          > Filozoficzny
                          > Może być świadomość, może być dusza, rasa, kolor skóry albo przydatność do
                          > pracy;-) albo cokolwiek innego co wynika z założeń danej filozofii.

                          Jaki wspolczesny nam filozof (wiec znajacy osiagniecia wspolczesnej nauki-
                          biologi, embriologi, genetyki....) twierdzi, ze zygota to Czlowiek?!
                          Nie potencjal, nie gatunek, nie przyszly..... – ale juz Czlowiek?!
                          No chyba, ze JP2 jest filozofem;-)

                          > Moralny (nie religijny)
                          > (Moralność traktuję tutaj jako wytwór lokalnej kultury. Religia ma
                          oczywiście
                          > na nią wpływ, ale jest to ruch dwukierunkowy.)
                          > Żadna chyba kultura nie uważała zabicia człowieka za "dobry" czyn.

                          Tu sie mylisz np. radykalny islam, katolicyzm, inkwizycja.....palenie na
                          stosie za przekonania, za wlasne poglady naukowe – czesto sluszne, co
                          potwierdzily pozniejsze odkrycia naukowe itd.
                          Ale to temat na inna dyskusje.
                          Poza tym zygota to nie czlowiek.
                          Jezeli ty uwazasz inaczej to badz tolerancyjny dla przekonan innych.

                          Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
                          KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
                          siebie konsekwencji tego wyboru.
                          Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.

                          >
                          > Prawny
                          > Ponieważ prawo jest (a przynajmniej powinno być) oparte w równym stopniu na
                          > moralności jak i uwzględniać potrzeby praktyczne państwa i społeczeństwa,
                          > kataloguje więc ono sytuacje w których zabicie człowieka jest dopuszczalne i
                          > niekaralne.
                          ...............................................................................
                          ......
                          Dla mnie opowiadanie sie za Kara Smierci i przeciwko aborcji to ‘relatywizm
                          moralny’

                          http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841&a=6947050

                          > Religijny
                          > Religie ustalają granice człowieczeństwa zupełnie dowolnie. Jedne (jak KK)
                          > opierają się na kryterium biologicznym inne nie.

                          Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
                          Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
                          kwestii – i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’
                          nauce niz KK.


                          >> Reasumując
                          > Zmieniłem tytuł wątku na pytanie, gdyż wbrew obietnicy w tytule, treść
                          > wypowiedzi autora nie uzasadniła jego tezy.

                          Ty maly prowokatorze:)
                          Aborcja nie jest morderstwem, poniewaz zamordowac mozna li tylko Czlowieka.
                          Zygota nie jest Czlowiekiem, wiec aborcja nie jest morderstwem – tyle, tak
                          wyglada moja teza w skrocie.

                          > Innymi słowy wszystko jest relatywne oprócz biologii. Tu wątpliwości nie ma.

                          A jednak wszystko:)...... nauka jest; byla i z pewnoscia
                          bedzie ‘wykorzystywana’ przez roznego rodzaju ideologie; jest; byla i z
                          pewnoscia bedzie subiektywnie ‘dostosowywana’ dla poparcia gloszonych tez.
                          Po prostu na wieksza CH(w)AŁĘ ................. roznych ‘bozkow’.
                          Ale to nie jest juz nauka, ale pseudo.........
                          Poniewaz w ideologii brak jest falsyfikatyzmu popperowskiego.....oczywiscie
                          czasami ‘on’ wygrywa i ideologia sie dostosowywuje ( w 1996 zaakceptowanie
                          prawd ewolucji przez KK po ponad 130 latach!!!)

                          pozdrowienia
                          J.K.


                          • Gość: mc IP: 217.8.164.* 25.01.04, 19:38
                            Myślę,że jest to najrozsądniejsza wypowiedź w całej tej dyskusji
                            i nie trzeba zbędnego komentarza.
                          • Gość: Joanna IP: *.rzuser.uni-heidelberg.de 06.02.04, 23:06
                            Jestem pod wrazeniem!
                            Bardzo konkretne przytoczenie pogladow(jakze i naukowych).
                            Szkoda,ze nei kazdy umie sie powstrzymac od obrazania innych
                            przy prezentowaniu wlasnego punktu widzenia!
                          • 04.08.04, 08:48
                            Jestem sobie zdrowa wiec mysle- CZLOWIEK NIE JEST CHORY...
                            i co potem.... CHORY NIE JEST CZLOWIEKIEM????
                            No gratuluje sposobu myslenia, gratuluje.....
                            Az przykro.....
                        • Gość: gosc IP: *.eracent.pl / 192.168.0.* 26.01.04, 13:29
                    • Gość: pro IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 11:39
                      Szkoda Twoich słów, nie marnuj ich na odpowiadanie komus takiemu jak Lady, nie
                      ma sensu rozmawiać z kimś kto nie potrafi uargumentowac swoich teorii i w
                      dodatku probuje wygrac wojne wyzywajac przeciwnika. A słowa w stylu: "będziecie
                      się bać po śmierci" z ust osoby, ktora skonczyla medycyne to po prostu jakas farsa.
                      • Gość: rusałka IP: *.pl / *.one.pl 26.01.04, 10:43
                        masz racje, rzeczywiscie szkoda gadac. tylko czasem ch..j strzela na widok
                        takiej głupoty.
                  • 24.01.04, 14:27
                    Gość portalu: Lady napisał(a):

                    > to sobie nie miej, co mnie to obchodzi. To nie jest zbrodnia, że
                    > nie chcesz mieć. Ale aborcja już jest. I o tym piszę. K....

                    ileż jadu i nienawiści w Twoich wypowiedziach... piszesz, że skończyłas studia
                    medyczne. mam nadzieję, że do takiego lekarza jak Ty nigdy nie trafię.
                    • Gość: Greg IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 21:50
                      Po kilku niemerytorycznych atakach można chyba się denerwować? A Lady wypada
                      rozsądniej od interlokutorów.
                  • Gość: munia IP: *.cg.shawcable.net 24.01.04, 21:13
                    Ty nietolerancyjna krowo,to okropne co piszesz.
                  • Gość: mat IP: *.505.15.vie.surfer.at 25.01.04, 20:42
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 192.168.0.* 24.01.04, 10:24
                  którzy uważają, że mają prawo sądzic innych i decydować o ich
                  życiu, powinni się zastanowić nad SWOJĄ "moralną wyższością" -
                  bo tak zapewne czują.Njbardziej mnie wkurzają katoliccy obrońcy
                  życia, którym jad i pogarda wylewa się zza kołnierza
                  strumieniami - ach ileż w tym chrześcijańskiego pochylenia się
                  nad zagubioną owieczką Bożą...Hej,katolicy,pamiętacie tą
                  historię z Biblii?Jak Chrystus (ku oburzeniu wszystkich)
                  zyczliwie odnosi się do Marii Magdaleny? Ale po co ja to
                  piszę,pieńcie sie dalej,mnie już ręce opadają w walce z
                  ciemnogrodem. Dobrze chociaż,że trochę ludzi na forum wyznaje
                  zasady tolerancji i nie rozlicza kobiet z tak trudnych decyzji
                  jak aborcja. Pozdrawiam was kochani!
                  • Gość: Gosia IP: *.cg.shawcable.net 24.01.04, 21:16
                    Dziekuje Ci za madrosc,ciesze sie ze jeszcze sa tacy ludzie jak
                    Ty
                  • Gość: Noemi IP: *.crowley.pl 25.01.04, 15:00
                    ...ale czy nie sądzisz, że "tak trudna życiowa decyzja"
                    przestaje nią być, kiedy ktoś po prostu stwierdza, że sobie
                    pójdzie i usunie, bo co, ona nie chce i już...? czy nie sądzisz,
                    że "takie trudne życiowe decyzje" podejmuje się zanim pozwoli im
                    się na to, żeby podjęły się same...?
                    • Gość: Manga IP: DHCP.dz.com.pl:* / 172.16.4.* 28.01.04, 16:34
                      a jak wg Ciebie mają się podjąć same???
              • Gość: mała IP: *.iweb.pl 25.01.04, 00:12
                czytam komentarze po kolei i jestem w szoku! Skąd u "przykładnej"
                matki taka agresja? Na wszystko w życiu przychodzi pora, na
                potomstwo także. Mam 24 lata,jestem na 6 roku studiów, korzystam
                w pełni z życia i dobrodziejstw medycymy dzisiejszej, a dzieci w
                wieku 18 lat...no cóż...fajne musiały mieć dzieciństwo-
                wychowywała je babcia??
                • Gość: magda.gdansk IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 15:01
                  Gość portalu: mała napisał(a):

                  > czytam komentarze po kolei i jestem w szoku! Skąd u "przykładnej"
                  > matki taka agresja? Na wszystko w życiu przychodzi pora, na
                  > potomstwo także. Mam 24 lata,jestem na 6 roku studiów, korzystam
                  > w pełni z życia i dobrodziejstw medycymy dzisiejszej, a dzieci w
                  > wieku 18 lat...no cóż...fajne musiały mieć dzieciństwo-
                  > wychowywała je babcia??

                  Hej, Mala. I warto by jeszcze wspomniec o tym, ze babcia na pewno strasznie
                  sie cieszyla, ze w wieku czterdziestu paru lat, zamiast troche pozyc wlasnym
                  zyciem, zostala uszczesliwiona obowiazkiem wychowywania dwojga niemowlat,
                  ktorymi byla laskawa obdarzyc ja osiemnastoletnia i dwudziestoletnia Lady,
                  dzis pani doktor, a jakze, dzieki swojej mamie.
                  • Gość: mała IP: *.iweb.pl 25.01.04, 17:34
                    Otóż to! Lady powinna być wdzięczna swojej matce, ze wychowała
                    jej dwoje dzieci, a ona po studiach spokojnie mogła zając sie
                    robieniem specjalizacji a nie niańczeniem maluchów. Cóz,
                    niektórzy są tak dalece zaślepieni, że nie widzą co dzieje sie
                    wokół nich, nie każdy ma taką możliwośc jak Lady
                    • Gość: Greg IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 21:53
                      Czyli tak zasadniczo uważacie, że lepiej zarżnąć dzieciaka niż podrzucać go
                      babci?
                      • Gość: KINIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 22:59
                        po 1 nie każdy ma babcię
                        są kobiety, które nie mają nikogo na kogo mogą scedować obowiązek wychowania
                        swoich dzieci
                        nie mają pieniędzy na zwykłe życie, nie mają pracy i często nie magą liczyć na
                        swoich panów - ojców tych dzieci
                        tak naprawdę podstawą jest nie zabijanie nienarodzonych dzieci ale zapobietanie
                        ciąży ze wszystkich sił wtedy gdy się wie, że nie można będzie tego dziecka
                        wychować, i zapewnić mu minimum egzystencji
                        ludzie zdrowi i pełni sił często nie radzą sobie w realiach współczesnego
                        świata i nie mogą znaleźć żadnej pracy która dałaby im utrzymanie
                        wiadomo, że rzeczą straszną jest aborcja ale też jeżeli spotykam się z opinią,
                        że lepiej urodzić chore dziecko i potem walczyć o jego zdrowie niż je usunąć to
                        mi się robi słabo, gdybym wiedziała, że moje dziecko jest chore podjęłabym taką
                        decyzję, mimo wszystko
                        w dzisiejszych czasach nawet trudno wychować zdrowego potomka, w ciągłym braku
                        środków, pewności, pracy i przy zerowej pomocy organów które najgłośniej
                        krzyczą w obronie tego nowonarodzonego życia
                        tak samo są różne sytuacje, nie jestem za usuwaniem dzieci wtedy gdy ktoś już
                        zajdzie w ciąże ale rozumiem sytuację gdy kobieta się na to zdecyduje ale nie
                        dlatego, że jest na to niegotowa itd. tylko wtedy gdy wie, że ledwo sama siebie
                        utrzymuje i skoro już tak sie stało że zaszła w ciąże to nie będzie mogła
                        zapewnić temu dziecku minimum życia
                        a nie będzie mogła liczyć na jakieś dodatki, bo nasze zasiłki rodzinne nie
                        wystarczą na 1 pieluchę
                        nie będzie mogła liczyć na jakis zasiłek a później rente dla swojego chorego
                        np. dziecka bo te pieniądze nie wystarczą na aspirynę wtedy gdy jej dziecko
                        będzie chore
                        nie będzie mogla liczyć na kościół bo ksiądz powie ze to nie jego sprawa a przy
                        okazji okaże się potem ze sam jest ojcem kilkorga niechcianych dzieci
                        nie będzie mogła liczyć na rodzinę bo może nie będzie jej miała nawet itd.

                        a jezeli panna rodzi w wieku 18 lat dziecko i konczy studia, zyje i nie narzeka
                        specjalnie to musi miec do tego duża pomoc, głównie chodzi o szmal
                        gdyby kobieta miała dużo kasy nie stanowiło by dla niej problemu posiadanie
                        nawet 3 dzieci i jednoczesnego uczenia sie , pracowania , podrozowania i
                        spełniania swoich marzeń, nawet gdyby nieszczesliwie miała chore dziecko tez
                        moglaby mu zapewnić minimum chociaż podstawowych rzeczy do zycia, lekarzy ,
                        lekarstwa, odpowiednie spedzanie czasu itd. a tak bez pieniedzy tylko
                        cierpiałaby ona i jej dziecko a nikogo to nie obchodzi, i problemy są zwykłe i
                        szare - brak mozliwosci dostania sie do lekarza, brak lekarswa, brak mozliwosci
                        rehabilitacji, brak umiejetnosci i mozliwosci zawiezienia dziecka nawet do
                        lekarza jezeli potrzeby jest samochod zebe je przewieźć a nie stac ja na chleb
                        a co dopiero na taksi plus prywatna wizyte
                        miała tylko chore osoby starsze w domu, jestem zdrowa i jakies pieniadze
                        zarabiam ale to co musiałam przezywac i jak to wygladało to niewyobrazalne, nie
                        wiem co bym czuła bez zadnych pieniedzy majac male chore dziecko i nie mogac
                        zapewnic mu minimum, - bez pracy bo mam dziecko itd., gdybym zas miała prace to
                        albo musiałabym miec nianie albo rodzine ktora pomagałabym w wychowaniu tego
                        dziecka, zas mogłabym nie dostac pracy wlasnie ze wzgledu na posiadanie dziecka
                        a od panstwa liczyc na 42,50 PLN rodzinnego
                        to jakas porazka - jezeli mamy mowic o rodzeniu niechcianych czy chorych dzieci
                        to moze ktos zrobi zrzutke z krzyczących na zapewnienie im zycia a nie tylko
                        mozliwosci urodzenia
                        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:20
                          Ja nie widzę powodu, dla ktorego miałabyś doplacać na moje dziecko, nawet
                          gdybyś miała pieniedzmi ściany obklejać, nie moja sprawa. Chociaż nie jestem
                          bogata, nie podróżowałam i nie miałam tak wspaniałego życia, o jakim piszesz,
                          to nie sięgnęłam do państwowej kasy (do której ty wpłacasz swoje pieniądze) i
                          nie okradałam innych z ich pieniędzy. Co za podejście? A gdzie
                          ODPOWIEDZIALNOŚĆ? Bawcie się na koszt innych. Kupią wam prezerwatywy,
                          sfinansują kurację hormonalną. A jak mimo wszystko zdarzy się wpadka, to dadzą
                          wam bardzo dużo kasy albo sfinansują aborcję.
                          • 26.01.04, 00:27
                            bo zmarnowałaś sobie młodość na kupy i pieluchy. Zazdrościsz tym młodym
                            dziewczynom zabawy, randek, tańców do rana, podróży; starszym zazdrościsz kasy
                            na własne przyjemności i nieskrępowanego obecnością dzieci seksu.
                            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:36
                              • 26.01.04, 00:43
                                dlatego z taką pianą zwalczasz rzekomą wygodę i krzyczysz: rodzić! Rodzić za
                                wszelką cenę. Nieważne czy za młodo, czy w biedzie, strachu, czy upośledzone,
                                czy samotnie. Rodzić. Bo kobieta po zapłodnieniu to inkubator dla płodu wynika
                                z twoich postów.
                                • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 01:38
                                  Wiesz, że badania prenatalne mogą też twój płód uszkodzić. I jak będziesz sie
                                  czuła? Moglaś mieć zdrowe dziecko, ale lęk przed "upśledzonym" okrutnie zemścił
                                  się na tobie. Usunęlaś, bo bylo upośledzone. Upośledzone, bo sama je
                                  okaleczyłaś.
                                  Fakt, że takie przypadki nie zdarzają się często nie oznacza, ze w ogole sie
                                  nie zdarzają.

                                  Tak jak mówisz, że nie ma 100% zabezpieczenia środkami hormonalnymi i
                                  mechanicznymi, tak też twierdzę, że nie ma 100% gwarancji, że sama tego dziecka
                                  nie doprowadzisz do "uposledzenia".
                                  • Gość: mała IP: *.iweb.pl 26.01.04, 13:28
                                    Jaki odetek płodów ulega uszkodzeniu podczas badań prenatalnych
                                    wiesz Lady? Otóż ryzyko poronienia związanego z punkcją to około
                                    0,2-0,8%, a zranienie płodu należy do kazuistyki! Przecież do
                                    badań inwazyjnych są specjalne wskazania! Ach, grunt to być na
                                    bieżąco z osiągnięciami współczesnej medycyny pani lekarz!
                                    Chciałam jeszcze dodać o zabiegach leczniczych wykonywanych
                                    wewnątrzłonowo, np. zastawki zakładane w 5 miesiącu ciąży do
                                    mózgu płodu sama widziałam i polecam to dopiero daleco posunięta
                                    sztuka...
                                  • Gość: mala IP: *.adsl.proxad.net 26.01.04, 13:31
                                    Jejkus, Lady, ty skonczylas medycyne?????? Gdzie???? I co na tej medycynie????
                                    Wiesz, ze przed np aminopunkcja mozna robic badania prenatalne z krwi???? I
                                    dopiero wtedy, gdy ich wyniki sa niepokojace, robic cos dalej????
                                    Te twoje wywody sa straszna hipokryzja, ociekaja zaklamaniem i propaganda! Z
                                    medycyna nie maja NIC wspolnego!
                                    Naprawde, jak czytam te twoje posty to rece mi opadaja!
                                    Sama jestem w 7 mies ciazy - mam 29 lat, dzidzia jest planowana i bardzo
                                    chciana. I nie wyobrazam sobie usuniecia ciazy. Nigdy. Mojej ciazy. Ale nie
                                    wyobrazam sobie tez, ze moglabym miec dzieci wczesniej - dopiero teraz jestem
                                    gotowa na ich przyjecie. I juz!
                                    Ale nie potepiam kobiet, ktore to robia, bo nie wiem, jakie sa ich motywacje i
                                    jakie sa powody usuniecia! Nie mam najmniejszego nawet cienia prawa tych kobiet
                                    oceniac czy mowic im jak maja zyc!!!!
                                    I mysle, ze ty tez nie! I nikt inny! A juz napewno nie nasi parlamentarzysci -
                                    ci powinni zaczac chyba od przyjrzenia sie wlasnym sumieniom i temu, co na nich
                                    ciazy! Niech jako pierwszy rzuci kamieniem ten, ktory ma czyste sumienie....
                                    • Gość: ANka IP: *.ifn-magdeburg.de 26.01.04, 13:48
                                      ktore z oczywistych powodow popieram - bo uwazam ze sa kluczowe rowniez w
                                      przypadkach gdy mozna wczesnie zastosowac leczenie, mam taka uwage do tego co
                                      piszesz mala.
                                      Mowisz o parlamentarzystach. Tyle ze ta ustawa jest. Tzn to ty napedzasz
                                      parlamentarzystow do zajmowania sie ta sprawa. Kobiety na dzien dzisiejszy -
                                      matki interesuje sytuacja ekonomiczna w kraju. W przedszkolach, w zlobkach, w
                                      opiece zdrowotnej.
                                      Nie wiem czy Lady jest lekarzem.
                                      Ale cos Ci powiem - myslalam podobnie- dlaczego mialabym ingerowac w czyjes
                                      sprawy? Obojetnosc jest latwiejsza. Tylko jest tez inna strona. Te dziewczyny
                                      dokonujace aborcji to przewaznie dzieciaki, im tez ktos musi cos wytlumaczyc.
                                      Dlaczego dotad nie wytlumaczyl? Nie wiem- parlamentarzysci tego oczywiscie nie
                                      zrobia ani z ta ani z inna ustawa.
                                      A dobrze wiesz ze z dzieckiem to NIGDY nie jest tak- teraz chce i teraz bedzie.
                                      Zazwyczaj jak sie bardzo chce to naogol sie czeka. TAk bylo ze mna w OBU
                                      przypadkach. Poza tym zabieg o ktorym mowisz jest nieodwracalny. A dziewczyny -
                                      tam gdzie mozna podejmuja te decyzje b. szybko. W emocjach. Potem czesto zaluja.
                                      To nie chodzi o mowienie za nie. Ale kto myslal za nie, na kazdym z tych etapow-
                                      tj, gdy kogos poznawaly, gdy mu zaufaly ze to dobry parnter do seksu, ktoremu
                                      mozna zaufac, gdy byl czas na zabezpieczenia i zaraz po tym jak sie kochaly bez
                                      zabezpieczen? Kto wtedy myslal - albo raczej nie? Tych etapow jest duzo zgodzisz
                                      sie? Tu mamy zas tylko jeden. Jaka masz gwarancje, ze ktos na tyle niepowazny we
                                      wszystkich tych sytuacjach nie podejmuje rownie niepowaznej decyzji? Ze nie
                                      bedzie zalowal, i mu sie potem nie ´odwidzi´?
                                      szczerze- zupelnie logicznie- zadnej...
                                      Liberalizacja ustawy to wiec zalatwienie sobie spokoju i legalizacja tych
                                      dodatkowych dochodow dla lekarzy...
                                      Niestety zalatwienie sprawy jak w przypadku legalizacji prostytucji a prawda
                                      jest taka ze przez umiejetna edukacje, uswiadamienie o godnosci, znaczeniu
                                      kazdego elementu zycia osobistego i spolecznego dla jednostki mozna jednak ilosc
                                      przypadkow aborcji z bezmyslnosci znacznie ograniczyc.
                                      Wezcie wiec problem za rogi a nie uciekajcie od niego tak jak was do tego
                                      namawia SLD.
                                  • Gość: anikaa IP: 156.17.253.* 28.01.04, 10:59
                                    Lady!!! Kobieto!!! Kolejny raz sprawdza się, że mgr czy dr przed
                                    nazwiskiem ma się nijak do:
                                    dobrego wychowania-to raz
                                    wysławiania się wg. przyjętych norm społecznych i moralnych ( a
                                    o to właśnie zajadle tutaj walczysz) - to dwa.
                                    Żenujące. I jeśli jesteś panią doktor, jak twierdzisz, jest to
                                    tym bardziej żenujące.
                                  • Gość: Manga IP: DHCP.dz.com.pl:* / 172.16.4.* 28.01.04, 16:41
                                    ręce opadają.... Jeśli Ty jesteś lekarzem - to nie dziwię się,
                                    że taka u nas służba zdrowia. Dno.. Ale jakoś nie chce mi się
                                    wierzyć, że Ty taka wykształcona jesteś za jaką chciałabyś
                                    uchodzić. Żal mi Ciebie - szczerze
                        • Gość: gra IP: 217.153.88.* 26.01.04, 10:19
                          Wiekszość postaw jakie na tym forum są prezentowane są bardzo
                          egoistyczne. Kobieta, która w wieku lat 18 urodziła dziecko
                          wykazała sie wielka odwagą i mówię to z cała świadomością.
                          Pokonała bariere wstydu przyznania się do niezachowania
                          ostrożności i braku odpowiedzialności wynikającej zapewne z
                          mlodego wieku, a jej odwaga spowodowała, że znalazla oparcie w
                          dobrych ludziach, bo takich nie brakuje na świecie.
                          Nie krytykuję i nie oceniam innych postaw, ponieważ różne
                          czynniki powodują podejmowanie takich a nie innych decyzji.Ale
                          chcę podzielić się z Wami moją refleksją na temat usuwania ciąży.
                          Podjęłam tę decyzję i usunęłam ciąże w wieku 20 lat, byłam
                          studentka.Wtedy aborcja jeszcze nie była zakazana. Nie miałam
                          tragicznej sytuacji, poinformowalam o tym moją mamę, która
                          zdecydowanie określiła sie zeby usunąć, mój chłopak student
                          medycyny (też 20 lat)bał się powiedzieć o tym swoim rodzicom,
                          bał się,że będzie musial porzucić studia i w takiej atmosferze,
                          że to wstyd, że dziecko komplikuje życie poddałam się temu
                          zabiegowi. I.... nie mogę sobie tego tchórzostwa wybaczyć do
                          dnia dzisiejszego, a mam już ponad 40 lat. Ten chłopak ożenił
                          się ze mną, mam z nim 2 dzieci, a ciężar tej decyzji nadal na
                          mnie ciąży. Zwątpiłam wtedy w siebie, w swoją siłę, straciłam
                          wiarę. To było po prostu tchórzostwo i takim tchórzem pozostałam
                          przez wiele lat. Dopiero niedawno odważyłam przyznać się do tego
                          czynu i trochę mi lzej, odzyskałam wiare w siebie, bo przecież
                          każdy popełnia błędy i zastanawiam się co mogę zrobić, aby
                          ustrzec dziewczyny młode, przed pochopnym wspólżyciem, aby nie
                          musiały stawać przed takim wyborem. Bo z takim obciążeniem
                          sumienia jest trudno żyć, nie wiem czy nie trudniej niż gdy
                          rezygnuje się z pewnych wygód, ale nie traci się poczucia
                          własnej wartości...
                        • Gość: niereligijna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 17:51
                          w dzisiejszych czasach trudno wychować nawet zdrowe dziecko...a kto nie
                          rozumie, że to co najważniejsze i najpiękniejsze w życiu NIGDY NIE JEST ŁATWE
                          sam sobie karę wymierzył
                        • Gość: szczęśliwa mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 17:55
                          jestem w takiej trudnej sytuacji....i mimo sprzeciwu męża chcę trzecie dziecko,
                          nikt nie żałuje potem kiedy je już ma, nawet w najnajnajgorszej z możliwych
                          chwil życiowych
                      • Gość: mała IP: *.iweb.pl 25.01.04, 23:37
                        polecam wypowiedx zamieszczona nieco wyzej:
                        www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1876418.html?v=3&a=10370635#opinie
                    • Gość: Sylwia IP: *.tkdami.net / 172.16.0.* 29.01.04, 17:55
                      przeciez wy nic o Lady nie wiecie, dlatego zaskakuje mnie wasza
                      latwosc wyrazania o niej sadow (sami nie przyznajecie jej tego
                      prawa)
                • Gość: Mariusz IP: thanatos:* 26.01.04, 12:03
                  Cóż wolałbym być wychowywany przez babcię niż być "usunięty"
                  przez mamusię. A swoją drogą czy gdybyś spotkała dziś te dzieci
                  to powiedziała byś im "Ja gdybym była w sytuacji waszej mamy to
                  bym was wyskrobała" ?
              • Gość: koral IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 23:24
                a co Tobie do tego, że inne kobiety nie chcą??? Niech każdy
                decyduje o sobie.
              • 26.01.04, 12:43
                Gdyby faceci zachodzili w ciążę aborcja byłaby błogosławieństwem,
                byłaby legalna. To wkurzające, że same nie możemy decydować czy
                chcemy dokonać aborcji czy nie. Jest nas więcej niż facetów, a
                to oni wciąż decydują za nas. To restrykcyjną ustawę oni
                zgotowali kobietą przy pomocy starych prawicowych dewotek, które
                same już w ciążę z racji wieku zajść nie mogą.

              • Gość: Manga IP: DHCP.dz.com.pl:* / 172.16.4.* 28.01.04, 16:22
                No teraz to mocno przesadziłaś.. broniąc swoich racji posuwasz
                się do granic absurdu.
            • Gość: frida IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 12:11
              ta dyskusja jest ponizej poziomu.
              pozdrawiam wszystkie kobiety ktore tak jak ja zostaly poruszone
              tym tekstem i te ktore nie oceniaja innych...
              • Gość: amica IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 00:02
                Jestem poruszona tekstem. Jestem tak poruszona, że nie mogę nie odezwać się.
                Jestem matką dwójki dzieci. Pierwsze dziecko poroniłam.
                Bardzo współczuję wszystkim kobietą, które stoją przed problemem niechcianej
                ciąży. Proszę tylko aby pomyślały o dziecku. Ono nic nie zawiniło. Ono jest
                najbardziej bezbronnym stworzeniem na tym świecie. Może nie wytwarza fal
                mózgowych (tak przeczytałam w powyższych wypowiedziach), ale serce mu już bije.
                Ciekawa jestem czy są kobiety, które pomimo wielkich rozterek, trudności,
                zupełnej ciemności i osamotnienia urodziły jednak dziecko i tego żałują.
                Napiszcie.

                Nie zabierajcie życia. Urodźcie i oddajcie. Wiele rodzin czeka na adopcję
                noworodka. Pozwólcie żyć. To jest oczywiście wasza decyzja. Możecie pozwolić
                żyć lub nie.

            • Gość: anty IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 25.01.04, 00:57
              Kazdy musi ponosic konsekwencje swojego postepowania. chcesz
              sexu bez konsekwencji -zabezpiecz sie. Nie chcesz sie
              zapezpieczyc - rodz. Chesz ulatwic sobie zycie zabijajac -
              niech ci spartacza skorobanke, nie bedziesz miala problemow
              wiecej. I po sprawie. Nic nie ma za darmo. A ja sie nie zgadzam
              zeby moje pieniadze szly na kretynki ktore gumki kupic nie
              umieja. Bo tak je trzeba nazwac.
              • Gość: gr IP: *.dyn.optonline.net 25.01.04, 03:29
                a pomyslalas o tym, ze ta kretynka tez placi skladki i ma prawo do zabiegu za
                swoje pieniadze!?!?!?!??
                • Gość: dorota IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.01.04, 12:05
                  Gość portalu: gr napisał(a):

                  > a pomyslalas o tym, ze ta kretynka tez placi skladki i ma
                  prawo do zabiegu za
                  > swoje pieniadze!?!?!?!??

                  To już chyba łatwiej, taniej i zdrowiej kupić gumkę i nie
                  angażować w całą sprawę dziecka, które z całą pewnością nie
                  powinno ponosić konsekwencji niczyjej głupoty (swoich rodziców,
                  polityków, lekarzy, czy kogo tam jeszcze).

                  Nie popieram, ale rozumiem usuwanie ciąż będących skutkiem
                  gwałtu (+ inne sytuacje z ustawy). I proszę nie nazywać mnie
                  osobą nietolerancyjną tylko daltego, że uważam, że źle robią
                  kobiety, które mówią: "to jeszcze za wcześnie", "nie dam
                  rady", "chciałam się odegrać na mężu". A jeżeli ktoś nie wie
                  skąd się biorą dzieci...
              • Gość: Kasia2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:17
                Kazdy musi ponosic konsekwencje swojego postepowania. chcesz
                > sexu bez konsekwencji -zabezpiecz sie. Nie chcesz sie
                > zapezpieczyc - rodz
                A ja sie nie zgadzam
                > zeby moje pieniadze szly na kretynki ktore gumki kupic nie
                > umieja. Bo tak je trzeba nazwac.

                Kobieto zastanow sie co piszesz. nie przyszlo ci do glowy ze wiele osob, ktore
                zastanawiaja sie na aborcja lub sie na nia decyduja uzywaly srodkow
                antykoncepcyjnych, tylko jak ci powinno byc wiadomo zadna metoda nie daje 100%
                gwarancji.jak mozesz pisac spokojnie o kretynkach, ktore nie potrafia kupic
                gumki, co tylko one same sie kochaja?? nie potrafisz zobaczyc nie mowiac juz
                nic o zrozumieniu dramatu osob, ktore musza sie zdecydowac na taka
                ostatecznosc, wiem ze dla nikogo nie jest to latwa decyzja.
                jesli jestes tak ograniczona, mowiac o TWOICH pienadzach, to zastanow sie, ze
                moze ja zdrowa osoba, nie mam ochoty, zeby moje pieniadze szly na leczenie
                osoby ktora nie potrafi zrozumiec podstawowych rzeczy i nie potrafi wykazac
                sie choc miminalanym zrozumieniem, empatia i wspolczuciem.
              • 25.01.04, 22:12
                Kretynki? a co, to one same ze soba ten seks uprawiaja? a po drugie, zadna
                metoda nie daje 100% gwarancji (oprocz rzecz jasna szklanki zimnej
                wody...zamiast), stosuje tabletki antykoncepcyjne, ale i tak nie mam pewnosci,
                ze oto na "sto" dni przed maturą nie dowiem sie ze jestem w ciazy,
                pzdr i nie pien sie tak, takie zacietrzewienie nie pozwala na dyskusje
                Kamila
              • Gość: Manga IP: DHCP.dz.com.pl:* / 172.16.4.* 28.01.04, 17:01
                a może też kretynów - tatuś też jest odpowiedzialny, czyż nie?
                Nie zapominaj, że do "tanga trzeba dwojga".
              • Gość: E. IP: *.proxy.aol.com 04.02.04, 04:12
                Ja tez uwazam ze aborcja powinna byc ostatecznoscia. Ale
                potepiajac kobiety ktore robia to z egoizmu i lenistwa miejcie
                litosc nad tymi ktore, np, jak ta nastolatka w Irlandii, zostaly
                zgwalcone albo moga urodzic chore dzieci albo maja juz kilkoro
                bo maz nie da sie namowic na ta ironiczna w poprzednim
                poscie "gumke", albo takie ktorym nikt w zyciu nie powiedzial ze
                ciazy mozna zapobiegac... W tych wszystkich wypowiedziach duzo
                jest gniewu i wzajemnego ublizania, ale malo racjonalizmu.
                Pamietajmy tez ze za wszystkim na tym swiecie stoja pieniadze,
                za ustawa antyaborcyjna rowniez: dla ginekologow, ale i dla
                kosciola za chrzciny, komunie, sluby i pogrzeby. Co do pieniedzy
                z moich skladek o ktore niektorzy tak sie boja, podejrzewam ze
                (choc to podle) dziecko niepelnosprawne, w domu dziecka kosztuje
                jednak wiecej. Dlazego nie widac ogromnej troski wierzacych o te
                wlasnie dzieci? Poniewaz kosztowalyby one pieniazki,a nie o to
                chodzi. Nadal; jestem za urodzeniem i adopcja, choc podejrzewam
                ze w Polsce to nie jest proste.
                Pozdrawiam racjonalistow,
                E.
            • Gość: marteczka IP: *.acn.pl 27.01.04, 19:16
              wyobraz sobie zycie w kraju, gdzie nie karze sie za morderstwa,
              bo sa ogolnie przyjete. gdzie mozna kogos pobic, ponizyc,
              zniszczyc. moze to jutro bedziesz ty? aboracja JEST
              MORDERSTWEM. niezaleznie od tego, czy ci sie to podoba, czy
              nie. a co by bylo, gdyby ciebie wyskrobali, bo mamusi sie
              wpadlo? tez bys byla taka otwarta na "nowinki medyczne"? nie
              wiesz, co dobre, a co zle. mowienie o tym nie jest
              nietolerancja, tylko swiadomoscia.
            • Gość: ola IP: *.pg.com 30.01.04, 16:40
              kobieta z medyczne go punktu widzenia powinna rodzic przed 25-
              tym rokiem zycia, o co Ci chodzi?
          • Gość: \/.\/ IP: *.gtconnect.net 24.01.04, 01:36
            Gość portalu: Lady napisał(a):

            Dla ścislości - seks przedmalzeński nie byl powodem spalenia na
            > stosie, a już szczególnie nie palono ciężarnych. Był jednak
            > szacunek dla zycia. Ba - nie palono rownież ladacznic.

            Nie palono, tylko kamieniowano. I gdzieniegdzie nadal się to
            robi.
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 01:44
              Katolicy uznaja naukę Jezusa, a On wyraźnie tego zabrania: "Kto jest bez
              grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem". Inne religie bardzo rygorystycznie
              przestrzegaja tego, w katolicyźmie i prawosławiu nie jest to grzech zasługujacy
              na karę śmierci.
              • Gość: \/.\/ IP: *.gtconnect.net 24.01.04, 02:00
                Gość portalu: Lady napisał(a):

                > Katolicy uznaja naukę Jezusa, a On wyraźnie tego
                zabrania: "Kto jest bez
                > grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem". Inne religie bardzo
                rygorystycznie
                > przestrzegaja tego, w katolicyźmie i prawosławiu nie jest to
                grzech zasługujacy
                >
                > na karę śmierci.
                Rozumiem, że proponujesz na wzór Arabii Saudyjskiej i Talibów z
                Afganistanu wprowadzenie teokracji i oparcia prawa na przepiasch
                religijnych. Powinniśmy więc być uspokojeni, że przważający u
                nas katolicyzm takich kar się nie domaga.
                Ale co z obowiązującą w naszej konstytucji wolnością wyznania?
                • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 02:57
                  Napisalam tylko ku ścislości, ze to nie katolicy kamienowali, tylko wyznawcy
                  judaizmu!!!
                  Czytaj dobrze.

                  Jeśli o mnie chodzi, mozesz sobie wierzyć nawet w różowo- zielone skarpetki i
                  im bić pokłony. Twoja sprawa.

                  Jeśli zaś chodzi o aborcję - to juz nie jest do konca twoja. Nikt nie ma prawa
                  mordować drugiego czlowieka. Nawet jeśli jest "płodem" - czyli znajduje się w
                  początkowej fazie rozwoju.

                  Natomiast nie mam nic przeciwko narkotyzowaniu się, ruchaniu, piciu, itp. -
                  byle nie na widoku publicznym!.
                  • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 24.01.04, 06:07
                    Czyli jestes "klozetowa" antymoralistka? Narkotyzowanie się, ruchanie, picie,
                    itp. jak to piszesz sa dozwolone, bo Tobie nie przeszkadzaja? Czy tez dlatego
                    ze sama tak robilas, np. z "ruchaniem" sie przedwczesnym? Czyli co wedlug
                    Ciebie jest moralne moze istniec, natomiast co Ci sie nie podoba-wedlug bardzo
                    spatrzonych parametrow, bardzo subjektywnych-nie ma prawa byc. A co mnie
                    jeszcze bardziej zadziwia to to iz jestes kobieta wykrztalcona, i takie
                    dyrdymele opowiadasz. Moim celem nie jest by Ci ublizyc, i mam nadzieje iz tak
                    tego nie odbierzesz, mam nadzieje tylko iz zostaniesz czlowiekim bardziej
                    tolerancyjnym.
                    • Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:36
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: iga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 11:04
                    a co z mordowaniem matek? bo jak inaczej nazwac to, ze mino wzgledow
                    medycznych aborcje czesto nie sa wykonywane a matki umieraja?
                  • Gość: pro IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 11:42
                    ... plemniki sie marnuja, a przeciez z nich moga byc dzieci ; - ((
                  • Gość: Tom IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 14:13
                    Arogancja strażników prawdy i obrońców życia ciągle mnie zadziwia. Ludzie
                    myślący zróbmy coś. Zablokujmy Sejm, a może zanieśmy wszystkie niechciane
                    dzieci Prymasowi na Miodową. Rozumiem,że męzczyźni, którzy nie mają pojęcia o
                    ciąży tworzą bezsensowne prawo, ale że kobiety się na to zgadzają tego nie
                    rozumiem.
                    • Gość: jendza IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 15:00
                      zaniesc i mnie...
                      Mogloby sie okazac takze, ze i Ciebie...

                  • 27.01.04, 23:35
                    Narkotyzowanie się i picie jest bardziej szkodliwe dla dziecka niż aborcja.
                    Wiem, doświadczyłam na własnej skórze.
                    Jeśli już sie zabija, to humanitarnie byłoby zrobić to szybko, a nie zabijać
                    powoli przez długie lata (w moim wypadku 21).

                    "Byle nie na widoku publicznym". Ach, stara "dobra" dulszczyzna.
                    Jest takie powiedzenie: Można szanować nawet świnię, dopóki nie dzieli się z
                    nia chlewu. Cóż... niestety okazuje się, że jest prawdziwe.

                    Aborcja to jest "moja" sprawa. Moja i mojego partnera.

                    Szanowna Lady, dlaczego nie rodzisz dziecka po każdym jajeczkowaniu? Powinnas
                    za każdym razem zachodzić w ciążę i rodzić, bo w przeciwnym wypadku zabijasz
                    drugiego człowieka w - jak to nazywasz - "początkowej fazie rozwoju". Bądź
                    konsekwentna. Dlaczego głosisz, i to zawzięcie, pewnego poglądu a jednocześnie
                    postępujesz wbrew niemu?
            • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 24.01.04, 07:28
              W wielu krajach 3-go swiata straca sie kobiety na kare smierci
              za sex przedmalzenski! Bez sadow, bez wielkich poczynan;
              brutalnie, nie-emocjonalnie, i bez ceregieli. Nie wazne czy
              kobieta byla zgwalcona czy tez miala ochote na sex, tak jak
              wielu mezczyzn, krorzy tabu sexualnosci nie odczowaja nigdzie na
              swiecie, nie wazne w jak prymitywnych srodowiskach.
              I jak widze ludzie tu piszacy-Ci ktorzy sa anty-kobiecy,
              przeciwstawni zycia godnego, pelnego wyboru o swym losie-
              reaguja bardzo prymitywnie. Czemu nie pytacie o mezczyzn ktorzy
              poczynili sie ciazy? Czemu ten temat jest dla was tak
              nieistotny? Moze dlatego ze kobieta ponosi kosekwencje ciazy,
              bo ja widac, i moze dlatego JEJ jest wybor, bo o mezczyznach i
              tak sie nie mowi, bo oni to juz sa na innej panience, czy tez
              karjerze, bo im wolno, lecz kobietom NIE!!!!!
              • Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:43
                głupi jestes jak but, a szczekasz jak pies, niekonsekwentny
                klozetowy dziadu! bron zasad humanizmu w calosci! czyli tych
                dzieci tez pajacu! zal mi ciebie, bo patrzysz majac klapki na
                oczach. a cywilizowane kraje o ktorych ciagle piszesz, czy to
                nie w tych krajach zaczely zanikac wiezi spoleczne??? nasladuj
                je dalej jak malpka! żółci we mnie wiele, po twoich
                komentarzach!
            • Gość: :o) IP: 212.160.127.* 25.01.04, 16:03
              ... w islamie.
          • Gość: Sylwia IP: *.eimg.pl / 10.0.0.* 25.01.04, 13:13
            Ta dyskusja to jakis nerwowy bełkot rozchwianych nerwowo bab,
            które nie przyjmują zadnych argumentow do wiadomosci. Co wyscie
            tak wsiedli na tą Lady, czemu macie za zle ze jest przeciwna
            usuwaniu ciąży? To dosyc rozsadne, jesli nie usprawiedliwia sie
            skrobanki dla wygodnictwa. Inna sprawa, jesli ciąza zagraza
            zyciu matki....tu z kolei kobieta w Polsce jest bardzo zle
            traktowana i poszkodowana. Ale prosze nie pienic sie z tą Waszą
            wolnością, ktora pozwalac ma na ogolenie dostepna mozliwosc
            usuwania ciąży! Ja mam jedno i drugie za sobą. Najpierw zabieg a
            potem dziecko, za szybko, na pierwszym roku studiow. Rodzice za
            daleko, wiec zadnej pomocy od nich. ALe skonczylam studia, potem
            zrobilam podyplomowe. Miedzyczasie pracowalam, odkąd mały
            skonczyl 1,5 roku i poszedl do złobka. Żlobek byl super,
            uprzedzam zanim na mnie skoczycie ze wyrodna matka, zamiast
            zabic, do żlobka dziecko poslala. Wszsytko sie super poukladalo.
            Ale nie jestem za aborcja, wciaz uwazam ze to zbrodnia, po
            ktorej kobieta z jakims kregoslupem moralnym bedzie miala
            niepokoj sumienia do konca zycia.
          • Gość: Ewa IP: *.cc.univie.ac.at 25.01.04, 16:49
            Pewna 12-letnia dziewczynka zostala przyrzeczona duzo starszemu mezczyznie.
            Niestety w czasie narzeczenstwa zaszla w ciaze. Wedlug tamtejszych zwyczajow
            jej narzeczony mogl sie jej wyprzec i wtedy dziewczyna zostalaby ukamieniowana.
            Bo tak chcialo prawo w owych czasach. Ale dziewczyna wpadla na wspanialy
            pomysl: ja nawiedzil Duch Swiety i to jego dziecko nosi pod swoim sercem, ona
            sama jest niepokalana. Starszy narzeczony ratujac zycie dziewczyny tez zaczal
            glosic taka teze, ratujac tym samym jej zycie a sobie honor.
            Nieslubnemu dziecku w tamtych czasach nie bylo latwo, praktycznie bylo ono
            wyrzutkiem spoleczenstwa. O normalnym zyciu, o malzenstwie nie mozna bylo
            marzyc.
            Wiec mu nie pozostalo nic innego, jak ze swojej historii cudownego poczecia
            zrobic kapital. I tak zaczela sie historia, ktora ciagnie sie do dzis.

            Zaznacze tylko: 12-latka miala na imie Maria, jej narzeczony byl ciesla o
            imieniu Jozef. Syna znamy pod imieniem Jezus.



            "Ba - nie palono rownież ladacznic. Polecam
            > źródła historyczne."
            A ja polecam historie obecna, z ubieglego roku. Tyle, ze kobiety po urodzeniu
            dziecka juz sie nie pali, tylko publicznie kamieniuje.

            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 01:52
              Nie wspominając już o tym, że okres starozytności trwał dłuzej niz era
              nowożytna.

              Skoro zatem masz probelmy z przyswojeniem takiej wiedzy, traci wiarygodność ta
              fasynująca wykładnia filozofii chrześcijanskiej.
              • Gość: Ewa IP: *.cc.univie.ac.at 26.01.04, 19:37
                "Lady napisał(a):

                Nie wspominając już o tym, że okres starozytności trwał dłuzej niz era
                nowożytna.

                Skoro zatem masz probelmy z przyswojeniem takiej wiedzy, traci wiarygodność
                ta fasynująca wykładnia filozofii chrześcijanskiej. "


                Slowem nie wspomnialam w moim poscie o czasie przeze mnie opisywanym. Nie
                zalapuje sensu Twoich slow. Pisalas, ze nigdy sie nic nie dzialo ladacznicom.
                Nie wspominalas o czasie. A ja chcialam udowodnic, ze tak nie bylo.
              • 27.01.04, 23:41
                > Skoro zatem masz probelmy z przyswojeniem takiej wiedzy, traci wiarygodność
                ta
                > fasynująca wykładnia filozofii chrześcijanskiej.

                Jakiej, k...wa, filozofii???!!!
                Zajrzyj kobieto do słownika lub encyklopedii i zobacz sobie, co to jest
                filozofia, bo nie masz o tym zielonego pojęcia!!!

                Gościu, zwyczajnie podał swoją interpretację pewnej opowieści.
            • Gość: Hermit IP: *.shadows.pl / *.piotrkow.shadows.pl 26.01.04, 10:56
              Ewa! Nie mogłaś "tego wszystkiego" ująć lepiej i trafniej! Pozdrawiam!
          • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:31
            Witam,

            Tylko mala uwaga. Ladacznic nie palono tylko kamieniowano.
            Tudziez zakopywano zywcem.
            Ania
            Gość portalu: Lady napisał(a):

            > To nie jest argument przemawiajacy za legalizacją aborcji.
            > Śmieszą mnie teksty o świadomym macierzyństwie. Tak jakby
            > kobieta zachodziła w ciążę nieświadomie.
            > Dla ścislości - seks przedmalzeński nie byl powodem spalenia na
            > stosie, a już szczególnie nie palono ciężarnych. Był jednak
            > szacunek dla zycia. Ba - nie palono rownież ladacznic. Polecam
            > źródła historyczne.
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 02:00
              kolejność okresów w historii? Kamienowano w judaiźmie, a nie katolicyźmie.
              Proszę o minimum wiedzy na dyskutowany temat.
              • 27.01.04, 23:44
                Ależ z ciebie ekspertka!!!
                Od kiedy judaizm i katolicyzm to "okresy w historii", hmm?
                • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 00:33
                  Wcześniej o tym pisałam: judaizm przed nadordzeniem Jezusa (starożytność),
                  katolicyzm (średniowiecze). Niech i tak będzie, skoro nie ma jak ugryżć...
                  • 28.01.04, 13:26
                    Tak? A islam i hinduizm, to może renesans i barok?
                    A co potem? Satanizm - oświecenie? A potem?
          • Gość: rusałka IP: *.pl / *.one.pl 26.01.04, 10:36
            ŚMIESZĄ CIE TEXTY O ŚWIADOMYM MACIERZYŃSTWIE???!!!
            to ty, rozumiem, zwierzątkiem jesteś, a dzieciak to kombinacja pecha, głupoty
            i woli bożej? chyba nie chcesz powiedziec ze to w wieku lat 18 bylo
            planowane...
            ja naprawde wiele jestem w stanie zrozumiec, ale ty ciemnote szerzysz po
            prostu, to jest szkodliwe - i nie obchodzi mnie jakie masz wykształcenie. Dla
            mnie jestes po prostu nierozgarniętą krową, wypisującą ideologiczne bzdury bez
            sensu.JASNE! PO CO KOMU SWIADOME MACIERZYNSTWO! PO CO BADANIA PRENATALNE!
            MNÓŻMY SIE SWOBODNIE I PRZYPADKOWO, PRODUKUJMY BEZSTRESOWO GENETYCZNE BUBLE I
            SPOŁECZNE SIEROTY NA CHWAŁE IDEI, NARODU I MATKI BOSKIEJ!!! ręce opadają.
          • Gość: anikaa IP: 156.17.253.* 28.01.04, 10:45
            Fakt. Ladacznic nie palona, a wieszano!!! Dzisiaj się je
            kamieniuje w niektórych państwach. Patrz źródła
            historyczne+historia współczesna :)
        • Gość: magda.gdansk IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 23.01.04, 23:51
          Gratulacje za zajscie w ciaze w wieku 18-stu lat!!!! To ze mialas dzieci tak
          wczesnie nie jest powoda do
          > dumy, ani nie znaczy to ze jestes heroina, tylko numerkiem
          > statystycznym w ksiegach o ciezarnych nastolatkach.

          Swietnie powiedziane. Madrala po medycynie mysli, ze dyplom jej daje prawo
          pouczania ludzi, jak maja zyc. A co z niej za lekarz, jak nawet nie umie
          zapobiec niepozadanej ciazy. Wspolczuje jej pacjentom.
          • Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:48
            pani magda z gdanska ma rozum meandrujący po glupocie jak wisla
            po swoim korycie...
        • Gość: Anieczka IP: nofi:* / 192.168.2.* 25.01.04, 10:55
          Wyjales mi to z ust..pozdrawiam
        • Gość: mk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:44
          czyzby debil nie odpowiadal na temat??? hmm ciekawe... ma juz
          gotowa teze...
          • Gość: Manga IP: DHCP.dz.com.pl:* / 172.16.4.* 28.01.04, 17:22
            Gość portalu: mk napisał(a):

            > czyzby debil nie odpowiadal na temat??? hmm ciekawe... ma juz
            > gotowa teze...

            Gratuluję inteligencji i dobrego wychowania....
        • Gość: olina2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 18:29
          Niestety to prawda .Dzieci mają dzieci. I co dalej?
      • Gość: margreg IP: *.dialog.net.pl 24.01.04, 01:39
      • Gość: iga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 10:58
        to ty jestes potworem skoro jako lekarz nie potrafisz zrozumiec problemow
        innych.nie zawsze wszystko jest białe lub czarne.
      • Gość: Virginia Woolf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:26
        Nie chcesz aborcji - to jej sobie nie rób.
        • 25.01.04, 11:56
          Gość portalu: Virginia Woolf napisał(a):

          > Nie chcesz aborcji - to jej sobie nie rób.

          Nie chcesz ciąży - to w nią nie zachodź.
          Zaszłaś - ponosisz konsekwencje.
          Miej pretensje do siebie.
          • 27.01.04, 08:54
            tad9 napisał:

            > Nie chcesz ciąży - to w nią nie zachodź.
            > Zaszłaś - ponosisz konsekwencje.
            > Miej pretensje do siebie.

            Tak,kobieta przecież SAMA SOBIE zachodzi w ciążę,no i gdyby wszystko było takie
            oczywiste (cyt."zaszłaś - ponosisz konsekwencje")to ludzie nie mieliby tego
            typu problemów.
          • Gość: he he he IP: *.iweb.pl 27.01.04, 23:33
            jasne....sex służy prokreacji! tak trzymać...a tad to przedstawiciel plci
            meskiej? kochasz się z kobietą tylko w celu spłodzenia potomstwa? Współczuje
        • Gość: a IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.04, 20:18
          jedyna mądra wypowiedź na tym forum
          • Gość: kadya IP: *.cosi.pl 02.02.04, 18:47
            pomijając moje poglądy na ten temat uważam, że dyskutując nie
            powinno się ubliżać innym uczestnikom dyskusji.Jest to
            delikatnie mówiąc nieeleganckie i światczy o braku ogłady a może
            nawet o złym wychowaniu.Jakie to przykre, że tyle osób nie umie
            dyskutować w sposób cywilizowany.
        • Gość: jagienka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 11:37
          mojej mamie, że nie zdecydowała się usunąć ciąży. Ciąża nie była planowana, a ona nie miała ani pieniędzy, ani warunków, żeby nas urodzić. Nas, bo mam brata bliźniaka... A mogła to zrobić, bo wtedy aborcja była legalna i miałaby dwa problemy z głowy. Ale urodziła, bo inaczej nie potrafiła... Więc jesteśmy. Żyjemy. Kochamy. Jesteśmy kochani. Ja juz zostałam mamą, on niedługo będzie tatą. Życie czasami bywa piękne. A mogłoby go nie być. Dlatego dziękuję Ci mamo, za to, że jesteśmy...
      • Gość: Hannah IP: *.toya.net.pl 24.01.04, 16:24
        Droga Lady!!! A kto w tym czasie, kiedy bylas na uczelni
        zajmowal sie dzieckiem - bo nie wierze, ze z dzieckiem na
        plecach biegalas na studia medyczne. I kto w tym czasie, kiedy
        studiowalas utrzymywal ciebie i twoje dziecko??? Wiec nie
        pieprz glupot o odpowiedzialnosci, bo ty ja zrzucilas z siebie -
        na rodzicow, tesciow, albo innych ludzi...Ja nie mialabym z
        kim zostawic dziecka...i nie mialby go kto utrzymac. To
        pierwsza podstawowa sprawa. Druga to kwestia podejscia do samej
        ciazy. Dla osoby, ktora dziecka nie chce, pieciotygodniowy
        pecherzyk z zarodkiem nie jest dzieckiem. Tylko zlepkiem
        komorek...a sam plemnik to co - glowka czy moze nozka??? a
        nawet jesli jest, to czasem trzeba wybierac. I wierze, ze wtedy
        to jest dramatyczny wybor. Dlatego nie oceniam tych co usuwaja
        ciaze, nie sa dla mnie morderczyniami. Natomiast kompletnymi
        idiotkami sa dl mnie takie osoby jak ty - 18-latki, nie
        potrafiace sie zabezpieczyc. Bez uszanowania...
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:40
          Czyli lepiej zabić niż przyjąc "wpadke". I idiotką jest ta, ktora urodzi, a nie
          zabije. Brawo!!!! Sama to wymyśliłaś?
          • Gość: mała IP: *.iweb.pl 25.01.04, 00:22
            KOBIETO!!!Czy Ty jesteś pod wpływem środków odurzających? A może
            jesteś zakamuflowaną przedstawicielką lpr-u czy jak to łajno sie
            tam nazywa
            • Gość: xan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 16:16
              Sprawa jest prosta: ustawa chroni dzieci przed ich niemoralnymi matkami, które
              dybią na ich życie. Pozostaje mieć nadzieję, że tak pozostanie.
        • Gość: dorota IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.01.04, 12:16
          Gość portalu: Hannah napisał(a):

          Natomiast kompletnymi
          > idiotkami sa dl mnie takie osoby jak ty - 18-latki, nie
          > potrafiace sie zabezpieczyc. Bez uszanowania...

          Znaczy, że jednak usuwające ciążę 18-latki, które nie potrafiły
          się zabezpieczyć, są idiotkami? Czy może idiotkami są te, które
          urodziły?
          • Gość: lampion3 IP: *.sze.warszawa.supermedia.pl 29.01.04, 12:37
            mam 33 lata. Skrobankę miałam w wieku 15 lat.Mama mi pomogła znaleźć lekarza.
            Nie wyobrażam sobie żebym wtedy, w 8 klasie rodział dziecko. Byłam głupia,
            tak , ale byłam i już nie jeste. Teraz mam 11 letniego syna, super męża i mam
            zamiar mieć jeszcze 1 dziecko. I jesli to bedzie dziewczynka to ja u swoadomię
            (choć ja byłam uświadomiona) ale jesli coś podobnego się jej przytrafi to jej
            pomogę,Na pewno nie wurzuucę z domu i nie bedę straszyła męczarniuami po
            śmierci
        • Gość: ll IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 23:11
          a ty jestes dla mnie zlepkiem raczek, nozek i malego mozgu. I ciesz se ze
          ciebie nie wyskrobali
      • Gość: mb IP: *.client.comcast.net 24.01.04, 18:56
        Bardzo sie ciesze ze wszystko jest u Ciebie OK. To moze mi jako doswiadczona
        mezatka pomozesz. Jestesmy malzenstwem juz ponad dziesiec lat, mamy dwoje
        dzieci. On pracuje, ja bezrobotna - bo bezrobocie u nas 20% no i rzucilam szkole
        gdy mialam 18 lat (bo bylam w ciazy z naszym pierwszym dzieckiem), wiec nie mam
        w zasadzie wyksztalcenia. Z trudem starcza nam na zycie ale jestesmy stabilna
        rodzina. I tu problem - mimo stosowania antykoncepcji, zaszlam w ciaze -
        blizniacza. Co mam zrobic? Jesli urodzic, to czy panstwo mi pomoze bo nie
        bedziemy w stanie utrzymac sie z jednej pensji? Nie slyszalam o zadnej pomocy?
        Jak te pomoc znalezc? Kogo sie zapytac? Zreszta w powyzszym liscie ktos wyraznie
        napisal, ze nie chce aby jego skladki szly na aborcje, wiec nie jestem pewna czy
        chce aby szly na wychowanie moich dzieci. Moze powinnismy - obroncy dzieci
        nienarodzonych - zalozyc fundacje, ktora bedzie pomagala finansowo
        niezdecydowanym matkom - i nie mam tu na mysli jednorazowego zasilku, bo
        przeciez dziecko to wieloletnie zobowiazanie. Mam nadzieje, ze wszyscy obroncy
        od razu sie zadeklaruja a Redakcja (mimo przeciwnej opinii) pomoze taka pomoc
        zorganizowac.

        PS. Powyzsza historia (nienarodzonych bilizniat) jest niestety prawdziwa
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 19:10
          Wiesz, wielu ludzi nie chce, żeby ich składki szły na aborcję, ale na dzieci to
          co innego. Napisz:

          plewi@interia.pl

          porozmawiamy "w cztery oczy". Na forum za dużo ludzi żerujacych na czyjeś
          trudnej sytuacji. Jeszcze stworzą sobie kolejny argument do tego ,żeby
          zalegalizować morderstwo. Pozdrawiam
        • Gość: BABA IP: 195.116.236.* 25.01.04, 14:54
          Chcecie sie plodzic jak kroliki? a ja mam (z moich podatkow)
          utrzymywac wasze dzieci, bo"tatus" nie lubi gumki?
          Woli "NATURALNIE"? Odpowiedzialni sa ci co maja tyle dzieci na
          ile Ich stac. Ci co licza na innych w wykarmieniu SWOJEJ
          trzodki niech ida do Glempa po pieniadze a nie zaszkodzi pojsc
          tez do papieza skoro ani gumki ani aborcji a jak
          juz "Naturalnie" to niech te dzieci Natura; wyzywi, wyksztalci,
          ubierze, bo my nie mamy na to ochoty!!
        • Gość: :o) IP: 212.160.127.* 25.01.04, 16:12
          Jesli nie stać Państwa (tzn. Pani i Pani męża) na wychowanie dwójki kolejnych
          dzieci, to może zamiast zabijać, warto by pomyśleć o oddaniu do adopcji? Jest
          wiele małżeństw, które chętnie zaadoptują bliźniaki-noworodki. Skoro Pani i
          Pani mąż nie chcecie tych dzieci, to może zrzeknijcie się praw i pozwólcie
          dzieciom cieszyć się z rodziców, którzy bedą je kochali?

          Życzęwszystkiego dobrego i odrobiny otwartego myślenia
          • Gość: mb IP: *.client.comcast.net 25.01.04, 18:16
            Bardzo przepraszam ale widze ze zostalam zle zrozumiana...
            Po pierwsze moj list mial sklonic autorke pierwszej wypowiedzi, ktorej rodzina i
            sytuacja finansowa pozowolila na urodzenie dziecka do myslenia. Nie sadze zeby
            sie udalo.
            Po drugie - nie mam i nie zamierzam miec w tej chwili dzieci - bliznieta to nie
            moj problem, nawet gdyby byl to moj problem to przebywam obecnie w kraju, gdzie
            aborcja jest dopuszczalna na zyczenie kobiety. Bliznieta
            NIE URODZILY sie w Polsce.
            Po trzecie do odpowiadajacych
            - do pani ktora nie chce lozyc na dzieci:
            nie ma 100% pewnej antykoncepcji. W przypadku prezerwatywy na 100 par uzywajacej
            jej jako srodka antykoncepcyjnego - okolo 7 zalicza wpadke. W przypadku pigulek
            antykoncepcyjnych - 1 do 3, ale nalezy pamietac o finansach - pigulki sa drogie
            i nie kazdego na nie stac. Nigdzie nie napisalam, ze matka blizniat stosowala
            metody naturalne (bo nie stosowala...).
            Popieram prawo matki do wyboru czy chce miec dziecko czy nie z wielu powodow.
            Ale staram sie rowniez szanowac zdanie strony przeciwnej... Problem polega na
            tym, ze strona przeciwna zyczy sobie aby urodzic dziecko i pozniej co? - ma
            umrzec z glodu ... kazde dziecko - nawet gleboko uposledzone - za co je
            rehabilitowac? Wygodnie jest podjac decyzje za kogos i zwalic konsekwencje i
            odpowiedzialnosc na te rodzine - ktora decyzji podjac nie mogla
            - do pana proponujacego adopcje
            Adopcji (w przeciwienstwie do aborcji) nie da sie ukryc przed sasiadem a
            obarczona jest rownie wielkim potepieniem. Bo coz to za matka, ktora oddala
            swoje dziecko do adopcji... Dla matek, ktore chcialyby zrzec sie praw do dziecka
            nie ma zadnej pomocy, jest tylko potepienie. Decyzja o aborcji i adopcji jest
            rownie trudna tylko, ze decyzje o aborcji podejmuje sie znacznie wczesniej.
            Adopcja oznacza - dziewiec miesiecy zycia z dzieckiem, ktore sie rusza, ktore
            reaguje na muzyke, odglosy z zewnatrz - moze to okrutne, ale ludzie sa tylko
            ludzmi i nie kazdy ma dosc sily aby podjac sie dziewieciomiesiecznej ciazy i
            nastepnie oddac dziecko ktore juz zostalo (wbrew wszelkiej logice) pokochane.
            Aborcja jest po prostu latwiejsza. I zanim rozpeta sie dyskusja - takiego wyboru
            ja nie potepiam. Decyzje o urodzeniu lub aborcji sa rozpatrywane w
            czarno-bialych kategoriach, tak mozna rozpatrywac kradzieze samochodow -
            sytuacje ktore angazuja nie tylko potencjalnego nowego obywatela, ale rowniez
            zyjace juz dzieci i dobro (a nie wygode jak niektorzy probuja wmowic) calej
            rodziny nie sa czarno-biale i nie sadze aby ktokolwiek mial je prawo oceniac.

            Pozdrawiam i zycze rowniez otwartego myslenia

          • Gość: Ewa IP: *.acn.pl 25.01.04, 21:22
            Gość portalu: :o) napisał(a):

            > Jesli nie stać Państwa (tzn. Pani i Pani męża) na wychowanie dwójki kolejnych
            > dzieci, to może zamiast zabijać, warto by pomyśleć o oddaniu do adopcji? Jest
            > wiele małżeństw, które chętnie zaadoptują bliźniaki-noworodki. Skoro Pani i
            > Pani mąż nie chcecie tych dzieci, to może zrzeknijcie się praw i pozwólcie
            > dzieciom cieszyć się z rodziców, którzy bedą je kochali?
            >
            > Życzęwszystkiego dobrego i odrobiny otwartego myślenia



            a co jeśli dziecko nie znajdzie rodziców i do 18-stego roku zycia bedzie
            siedziało w domu dziecka wychowywało sie bez rodziców, bez milości, bez domu??
            bedzie po nocach płakało i myślało dlaczego rodzice je zostawili
            dlaczego nie chcieli
            nie kochali?
            nie chciałabym sie wychowywać w takim miejscu
            a Ty?

            otwarte myślenie przydało by sie także i Tobie, bo takie wyjście wcale nie jest
            dobre dla dziecka
            dlaczego ludzie sie tak nie bulwersuja jak jedza jajka?
            to w końcu miejsce na nowa kure.
            czasami sie zabiera ptakom jajka spod tyłka i rozbijajac je do tależa widzi
            takie male czarne "coś" wyjmuje sie łyzka i nie robi problemów.
            dlaczego?
            bo to jeszcze nie pisklak.

            dziecko jest darem.
            ale rozumiem kobiety ktore je usuwaja
            i nie potepiam
            ale każdy sadzi wg. własnej miarki
            • Gość: amica IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 00:09
              może nie znajdzie, a może znajdzie rodzinę adopcyjną. Jeśli zostanie zabite
              (eufemistycznie: usunięte) nie będzie żyło. Nie będzie żadnych szans. Czy to
              lepsze? Wyczyścić niewygodne sytuacje.

              Proszę tylko o jedno. Myślcie o dziecku.

              Matka Teresa powiedziała, że przyjmie każde dziecko. Myślę, że po jej śmierci
              jej siostry na pewno zrobią to samo. Przyjmą i zaopiekują się dziećmi, nawet
              tymi, których nikt nie chce bo są chore.
              • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 16:57
                to źle myslisz
                idź i poproś siostry o pomoc jak nie bedziesz miała na chleb
                moja bliska osoba umierała w hospicjum zakonnym
                po jej smierci zabrano jej wszystkie pieniadze na ofiare i nie pytano nawet o
                to rodziny
          • Gość: ooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 23:49
            pieprzenie
            jest wystarczająco duzo dzieci ktore czekaja na swoich rodzicow
            a szansa na załatwianie papierkowych rzeczy znikoma
            oddac swoje dziecko to tak samo jak zabic ten nienarodzony zarodek
            przynajmniej dla samych dzieci zal mniejszy
            łatwo sie wypowiadac jak sie nigdy nie miało takiej sytuacji a moze jeszcze
            nawet nigdy nie bylo w ciazy
      • Gość: Gosia IP: *.cg.shawcable.net 24.01.04, 20:59
        Gość portalu: Lady napisał(a):

        > w ciążę, wyszłam za mąż i wszystko jest ok. Miałam 18 lat, ale
        > do głowy mi nie przyszło, żeby się skrobać! Kiedy kończyłam
        > studia medyczne mialam już dwoje dzieci. Oboje z mężem cieżko
        > pracowaliśmy, trochę pomagali nam rodzice. I proszę mi nie
        > wmawiać bzdur typu: jestem jescze nieprzygotowana, boję się
        > awantury, mam studia. A jak zabiłaś i kiedyś umrzesz, nie
        > będziesz się bała do jasnej cholery? Wtedy żadną wymówką będą
        > twoje studia, stan psychiczny i Bóg wie co jeszcze.
        > Argumenty "każdy ma swoje sumienie" i inne podobne nie mają
        > logicznego uzasadnienia. W myśl tego rozumowania nie
        powinniśmy
        > wsadzać do więzień przestępcow, bo oni też mają swoje
        sumienie.
        > Kobieto! Żadne prawo, nawet legalizujące aborcję nie skłoni
        mnie
        > do myślenia o tobie jak o zabójczyni. Nie różnisz się niczym
        od
        > potwora, który zabija, np. dla kilku złotych. Jeśli sama tego
        > nie zrozumiesz, nic cię już nie uratuje.
        Ty glupia krowo,rodzice ci pomogli?,oni poprostu wychowali twoje
        dzieci,wiec nie wypowiadaj sie na temat innych kobiet ktore
        musza radzic sobie same.W Polsce jest tak zle bo takie idiotki
        sa lekarzami.
        • Gość: Noemi IP: *.crowley.pl 25.01.04, 14:55
          krowa stoi na łące i wcina sobie trawkę, a idiota to ktoś, kto
          nie potrafi kulturalnie wyrazić swojego zdania na jakiś temat,
          nawet jeśli temat dotczy go osobiście...
      • Gość: Gosia IP: *.cg.shawcable.net 24.01.04, 21:07
        Gość portalu: Lady napisał(a):

        > w ciążę, wyszłam za mąż i wszystko jest ok. Miałam 18 lat, ale
        > do głowy mi nie przyszło, żeby się skrobać! Kiedy kończyłam
        > studia medyczne mialam już dwoje dzieci. Oboje z mężem cieżko
        > pracowaliśmy, trochę pomagali nam rodzice. I proszę mi nie
        > wmawiać bzdur typu: jestem jescze nieprzygotowana, boję się
        > awantury, mam studia. A jak zabiłaś i kiedyś umrzesz, nie
        > będziesz się bała do jasnej cholery? Wtedy żadną wymówką będą
        > twoje studia, stan psychiczny i Bóg wie co jeszcze.
        > Argumenty "każdy ma swoje sumienie" i inne podobne nie mają
        > logicznego uzasadnienia. W myśl tego rozumowania nie
        powinniśmy
        > wsadzać do więzień przestępcow, bo oni też mają swoje
        sumienie.
        > Kobieto! Żadne prawo, nawet legalizujące aborcję nie skłoni
        mnie
        > do myślenia o tobie jak o zabójczyni. Nie różnisz się niczym
        od
        > potwora, który zabija, np. dla kilku złotych. Jeśli sama tego
        > nie zrozumiesz, nic cię już nie uratuje.
        Ty glupia krowo,rodzisz dzieci jak krolica i jeszcze smiesz
        wypowiadac sie o prawach innych kobiet.Twoje dzieci wychowali
        twoi rodzice,moze inne kobiety nie maja takiego szczescia,moze
        sa zdane same na siebie - nie pomyslalas o tym - przez takie
        idiotki jak ty "lekarko"jest tak zle w Polsce.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:46
          przez takie jak ty wszystko się wali. Pogadamy, jak dorosną twoje dzieci, o ile
          je będziesz miała KROWO. Zobaczysz, kto cię będzie utrzymywał. Bo jeśli
          wierzysz w ZUS, to ciężki przypadek jesteś...
          • Gość: mała IP: *.iweb.pl 25.01.04, 00:27
            hej matka!!!do swojego przychówku też tak sie
            zwracasz??wspołczuje!!i w ogóle prosze nie poniżac
            środowiskalekarskiego takim zachowaniem!!Trochę ogłady!!!Jakoś
            mnie tego na studiach uczą, czy kiedyś było inaczej??
            • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 23:57
              nie liczyłabym lady na to ze twoje dzieci beda cie utrzymywaly
              pojda swoja droga i tyle
          • Gość: Eli IP: *.xh1.lilly.com 25.01.04, 09:05
            Czytam kilka Twoich uwag i az nie chce mi sie wierzyc. Czy cala
            polska powinna byc z Ciebie dumna, ze milals odwage urodzic
            dziecko, skocznyc studia , zostac pania lekarz, do ktorej nie
            poszlabym napewno po pomoc tym bardziej psychiczna. Bravo dla
            Ciebie , odwaznej , cudownej MAtki Polki.
            Daj wybor innym i nie obrazaj nikogo.
            Brzydko pani Doktor!!!
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 02:20
              Ja daję wybór kobiecie - jeśli chce niech zachodzi w ciążę, jeśli nie - to
              niech sie zabezpiecza nawet 3 prezerwatywami.
              Tylko nie dociera do Ciebie, że wyboru nie mają dzieci, ktore są zabijane przez
              wlasne matki.

              Oj, brzydko, brzydko MATKO, gdy dziecko trzeba chronić przed tobą, zamiast
              odwrotnie.
              • Gość: witko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 14:49
                a cała rzecz sprowadza sie do tego żeby
                MYŚLEĆ PRZED
                a nie PO
                i to na tyle
              • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 17:19
                Witaj Lady! czytałam to forum i włos mi się jeżył na głowie. Ci
                ludzie nie zdają sobie sprawy że rozmawiają o MORDOWANIU dzieci.
                Dla mnie to jest oczywiste. Zapominają też (na wielu forach,
                które czytywałam), że TOLERANCJA nie równa się AKCEPTACJA. Dla
                mnie najgorsze jest to że nikt nie pomaga kobietom, nie
                uświadamia im że podnoszą swoją MATCZYNĄ rękę na swoje własne
                dziecko. Uważam że jeżeli ktoś zabija nie ma prawa żądać
                akceptacji i pozwolenia na to co robi. A my inni ludzie zamiast
                gadać bez sensu powinniśmy zacząć robić wszystko żeby nie
                chciane dzieci miały prawo żyć i im to życie zapewnić.
            • Gość: adam IP: 67.71.84.* 26.01.04, 19:03
              mysle ze pani doktor ma troche racji ale nie do konca . przeciez
              mozna bylo stracic pare groszy na paczke "gum" i nie doszlo by
              do problemu. a poza tym bez tych gum mozesz dostac AIDS i sama
              bedziesz wyskrobana. wtedy powiesz faktycznie ze to tylko twoja
              sprawa . nie bedzie mowy o wyskrobaniu dziecka .trzeba sie
              kierowac rozumem a nie tylko instynktem
          • Gość: amaruuu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 17:03
            ta dyskusja jest beznadziejna...rany...po pierwsze wszystko na tym świecie jest
            RELATYWNE...a aborcja i definicja życia już na pewno...ogólnie wszystkim nam
            narzucono jeden system wartości w wyniku socjalizacji...a systemów wartości
            jest wiele, i nie jest powiedzioane, że jakiś jest lepszy a jakiś gorszy,
            gdybyśmy żyli w innym społecznie, inny system by nas obowiązywał i ten byśmy
            przyjęli jako prawidłowy...nie ma SUMIENIA...jest tylko to, co nam wpajano
            jako "moralne"...a to co moralne ustalono przed nami..kierując się względnymi
            zasadami jakie wtedy obowiązywały...a one się zmieniają, nie są
            wieczne....najpierw się zastanówmy trzeźwo i zdefiniujmy aborcej, życie, fakt
            istenienia duszy (bądź jej nie istnienia itd) Potem wyzywajmy siebie od
            krów...jak będziemy mieć wystarczającą wiedzę na ten temat...bo na razie nic
            nie wiecie...to jakby slepy o kolorach mówił.
        • Gość: zorro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 14:15
          Jesteście Panie cudowne, że nie dyskutujecie o odpowiedzilności mężczyzn,
          najczęstszych inicjatorów seksu, w wyniku czego pojawia się niepożądana ciąża.
          Podobnie jest w ciałach ustawodawczych - odpowiedzialność męzczyzny (nie mówię
          o alimentach)jest całkowicie pomijana, pozostawiając kobietę samotną w swej
          odpowiedzialności za decyzję często podejmowana w dwoje.
          Miłosierne jesteście, Panie
      • Gość: Sedzikowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 02:25
        Kobieto, tak skora do ferowania wyroków. Weź młotek i stuknij
        się w głowę.
      • Gość: Eli IP: *.xh1.lilly.com 25.01.04, 09:00
        Lady,
        Ale o czym my tu dyskutujemy. Jest rok 2004, tylko w Polsce
        zalegalizowanie aborcji jest czyms niemilosiernie trudnym i
        niewybaczalnym. w kazdym normalnie rozwinietym kraju, mowi sie o
        srodkach anytkoncepcyjnych,ktore sa dostepne i TANIE!!! oraz
        daje sie prawo wyboru kazdej kobiecie. A sumienie to juz
        osobista sprawa. I nie nazywaj nikogo zabojca , bo nie masz
        pojecia o ich prywatnym zyciu!!!!
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 02:09
          A jakie masz pojęcie o prywatnym życiu przestępców? Przestępcami nazywani są za
          czyn, a nie za życie prwatne.
          Zatem:
          czy X, ktory zabił, bo zalozył się z kolegą jest przestępcą,
          a Y, ktoremu bylo potzrebne 5 zł i też zabił juz nim nie jest?


          • Gość: Ilona IP: 213.68.127.* 26.01.04, 12:29
            Przestepcy to oni sa w Polsce bo tak ustawa mowi.

            Jesli mowimy o aborcji to musimy rozstrzygnac czy usuniecie
            10,100,1000,10tys, 100tys. 1 miliona komorek jest morderstwem
            czlowieka czy usunieciem pasozyta?

            Jesli jestes w stanie wskazac gdzie zaczyna sie czlowiek a gdzie
            sie konczy zlepek komorek to to bedzie granica miedzy morderstwem
            a zabiegiem zdrowotnym.

            1. Tlumaczenie nie wiem gdzie sie zaczyna zycie i dlatego
            przesuwam ja do granicy tuz po zaplodnieniu nie wystarcza mi,
            bowiem jestem przekonana, ze pierwszy podzial swiezo zaplodnionej
            komorki nie czyni z niej czlowieka.

            2. Argumentacja w druga strone, ze dopoki dziecko nie moze zyc
            samodzielnie tez jest przesadzone.

            Odpowiedz gdzie zaczyna sie czlowiek (nie zycie jako takie) -
            bedziesz wiedziala co jest morderstwem w aborcjia co nie jest.
      • Gość: to ja IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.01.04, 10:24
        Gość portalu: Lady napisał(a):

        > w ciążę, wyszłam za mąż i wszystko jest ok. Miałam 18 lat, ale
        > do głowy mi nie przyszło, żeby się skrobać! Kiedy kończyłam
        > studia medyczne mialam już dwoje dzieci. Oboje z mężem cieżko
        > pracowaliśmy, trochę pomagali nam rodzice. I proszę mi nie
        > wmawiać bzdur typu: jestem jescze nieprzygotowana, boję się
        > awantury, mam studia. A jak zabiłaś i kiedyś umrzesz, nie
        > będziesz się bała do jasnej cholery? Wtedy żadną wymówką będą
        > twoje studia, stan psychiczny i Bóg wie co jeszcze.
        > Argumenty "każdy ma swoje sumienie" i inne podobne nie mają
        > logicznego uzasadnienia. W myśl tego rozumowania nie powinniśmy
        > wsadzać do więzień przestępcow, bo oni też mają swoje sumienie.
        > Kobieto! Żadne prawo, nawet legalizujące aborcję nie skłoni
        mnie
        > do myślenia o tobie jak o zabójczyni. Nie różnisz się niczym od
        > potwora, który zabija, np. dla kilku złotych. Jeśli sama tego
        > nie zrozumiesz, nic cię już nie uratuje.
      • Gość: Endil IP: 213.17.239.* 25.01.04, 11:41
        Zrozumcie - decydując się na aborcje nie decydujecie tylko o własnym zyciu!
        Usunięcie ciązy to nie wyrwanie zęba! Nie potępiam nikogo kto tak robi i nie
        nazywam potworem - bo racja - nie znam dokładnie jego zycia i jego problemów.
        Ale na tej samej zasadzie nie potepiam morderców - bo przeciez przyczyny
        morderstwa tez moga być różne.
        1)Jeśli decydujesz sie na sex - musisz sie liczyć z tym że mozesz zajśc w
        ciąże. Więc albo sie zabezpiecz, albo jesli chcesz miec 100% pewności nie
        współżyj!!! Powiesz" Nie masz prawa decysowac o moim zyciu seksualnym!" Racja .
        tak samo Ty nie masz prawa decydować o zyciu drugiego człowieka, który jest w
        Tobie. Owszem - jest od Ciebie całkowicie zalezny ale JEST CZŁOWIEKIEM!
        2)Jesli dziecka nie chcesz - jestes w trudnej sytuaci, jestes za młoda,mąż Cię
        zgwałcił, chcesz życ wygodnie itp. itd. - mozesz dziecko zostawic w szpitalu,
        mozesz oddać - ileż jest mażeństw czekajacych na adopcję! Plusy takiego
        rozwiazania:
        - nie zabiłaś człowieka i nie masz problemów ani kosztów związanych z jego
        wychowaniem
        - nie musiałas wydawać pieniedzy ani narażac swego zdrowia w podziemnych
        gabinetach aborcyjnych
        - innna rozdzina ucieszy sie z dziecka którego sami nie mogli mieć.

        Nie nazywajcie przeciwników aborcji fanatykami! Tak jak i zwolenników
        potworami.
        Pozdrawiam...
        • Gość: amica IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 00:14
          Endil, fajnie, że nie wszyscy na forum rzucają w siebie błotem

          podpisuję się pod twoim postem
      • Gość: zła IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 13:27
        wiesz, zadziwia mnie Twoje ograniczone spojrzenie na problem. Ja też zaszłam w
        ciąże niespodziewanie, wyszłam za mąż i ............się zaczęło.Mimo wszytsko
        różnymi sposobami starałam się ratować to małżeństwo , dla dziecka. Potem znów
        zaszłam niespodziewanie. Nie powiedziałam mężowi. dałam sobie czas, żeby
        przemyśleć czy mam sznsę być w tym związku człowiekiem, bo o niczym innym nie
        marzyłam. Dla niego kobiety to zły gatunek , notorycznie określany
        odpowiednimi epitetami.
        Podjęłam decyzję. Usunęłam. Nie będę pisać jak trudno zaguszyć ból, mimo
        świadomie podjętej decyzji.
        Dziś jestem już po rozwodzie i cieszę się, że mogę stworzyć dziecku lepszy
        dom. a samam mogę być człowiekeim. Gdybym miała dwoje dzieci nie dałabym rady
        podjąc tej decyzji. A człowieczeństwo należy się każdemu. Nikt z nas nie jest
        do końca czysty. Zło to nieodłączny element naszego życia.Każdy ma coś na
        s\umieniu.
      • Gość: Maga IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 18:48

        Niestety przeważają tu egoiści dla których najważniejsza jest
        własna wygoda, "fajna młodość", kariera i ambicje. Drugi
        CZŁOWIEK (bo PŁÓD JEST CZŁOWIEKIEM - i stwierdzono to już
        dawno) niestety się nie liczy. Dla mnie aborcja jest zabójstwem
        i nic jej nie usprawiedliwia - jeżeli była zupełnie dobrowolna
        i świadoma.
        Pozdrowienia dla Lady. Jesteś dobrym lekarzem, bo bronisz
        życia, a o to w tym zawodzie chodzi.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:09
          Na szczęscie nie one są lekarzami. Dziwi mnie to, ze w ogole nie akceptują
          moich pogladów, szczególnie, że nazywają sie tolerancyjnymi i postępowymi.
          Każdą odpowiedź niezgodną z ich opinią traktują jak atak KK. A ja ani slowem o
          nim nie wspomnialam. Zarzuca mnie się poglady ideologiczne. A czym są ich
          poglady? Moje konserwatywne, ich liberalne czy socjalistyczne. Czyli też jakąś
          ideologię mają.
          Zarzucanie fanatyzmu za odmienne zdanie to już kompletny nonsens. Gdybym paliła
          na stosie, na takie miano zasługiwalabym. I robią to kobiety, ktore ściśle
          trzymają się regułek (sterylizacji) z www.onet.wiem.pl.
          Niech sobie nie przeszkadzają. Ja robię swoje. Nikt nie będzie decydował, od
          kiedy jest czlowiek. Rozróżnienie pomiędzy płodem a człowiekiem jest tak samo
          sensowne jak między nastolatkiem a człowiekiem. To tylko stadium rozwojowe.

          Ciekawa jestem, czy zwolenniczki aborcji widziały wyabortowane płody? Skoro
          ktoś twierdzi, że 8-tygodniowe dziecko nie czuje, powinien sam poddać się
          wyłyżeczkowaniu mózgu. Proszę poczytać sobie, kiedy zaczyna bić serce, kiedy
          rozwija się układ nerwowy. Ale najlepiej nawyzywać od niedouczonych lekarek,
          szczegolnie że samemu się bardzo niewiele wie.

          Dziwi mnie tylko, dlaczego zwolenniczki aborcji walczą bardzo często o prawa
          przestepców?
          Kilka lat temu uczestniczyłam w sekcji zwłok dziewczyny, ktora miala zadanych
          69 pchnięc nożem. Matka dziewczyny zapytała mnie wtedy: Dlaczego życie mordercy
          jest cenniejsze niż zycie mojej corki? No wlaśnie, dlaczego?
        • Gość: aga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 00:26
          jeśli dbanie o siebie jest egoizmem to życzę szczęśliwego życia pełnego
          poświęceń
        • 26.01.04, 09:15
          ta dyskusja jest beznadziejna...rany...po pierwsze wszystko na tym świecie jest
          RELATYWNE...a aborcja i definicja życia już na pewno...ogólnie wszystkim nam
          narzucono jeden system wartości w wyniku socjalizacji...a systemów wartości
          jest wiele, i nie jest powiedzioane, że jakiś jest lepszy a jakiś gorszy,
          gdybyśmy żyli w innym społecznie, inny system by nas obowiązywał i ten byśmy
          przyjęli jako prawidłowy...nie ma SUMIENIA...jest tylko to, co nam wpajano
          jako "moralne"...a to co moralne ustalono przed nami..kierując się względnymi
          zasadami jakie wtedy obowiązywały...a one się zmieniają, nie są
          wieczne....najpierw się zastanówmy trzeźwo i zdefiniujmy aborcej, życie, fakt
          istenienia duszy (bądź jej nie istnienia itd) Potem wyzywajmy siebie od
          krów...jak będziemy mieć wystarczającą wiedzę na ten temat...bo na razie nic
          nie wiecie...to jakby slepy o kolorach mówił.



      • Gość: edit-dyslektyk IP: 62.233.204.* 26.01.04, 12:11
        Tak sie składa ,że zaczełam dyskusję na tym forum jak tylko ukazał się ten artykół i co jakis czas tu zaglądam, ale argumenty jakie czytam zwolenników aborcji to "jesteś głupia, jesteś krowa, jesteś ksiedzem, jesteś idiotką , gówno wiesz ożyciu, ciemnogród, ciemnota, twój bachor itp" to poprostu otchłań nienawiści. Myslałam o tym, żeby gazeta zorganizowała dyskujse na żywo dla ludzi uczestniczących w forum ale jestem w ciąży i boję się, że te cywilizowana panie, które zapewne patrzyłyby na mnie i na moje dziecko(dla nich tylko płód, zygote) jak na wrogów publicznych numer 1 ich praw. To mogłyby by mnie w ramach swoich argumentów kopnąć w brzuch. Biorąc pod uwagę jakość ich argumentów uzywanych w dyskusji specjalnie by mnie nnie zdziwiło.
        Nic dziwnego, że kobiety będące w ciąży nieplanowanej czują się odżucone czytając to forum, gdzie "pani mające się za cywilizowane" mają za idiotki te które poświęciły swoje życie dla dzieci i wyraźnie potępiają kobiety które decyduja się na urodzenie dziecka pomimo wszystko. Nie ma co dyskutować. To że artykół jest delikatnie mówiac tendencyjny nie dziwi mnie specjalnie TAKA GAZETA
      • 27.01.04, 23:50
        Narkotyzowanie się i picie jest bardziej szkodliwe dla dziecka niż aborcja.
        Wiem, doświadczyłam na własnej skórze.
        Jeśli już sie zabija, to humanitarnie byłoby zrobić to szybko, a nie zabijać
        powoli przez długie lata (w moim wypadku 21).

        "Byle nie na widoku publicznym". Ach, stara "dobra" dulszczyzna.
        Jest takie powiedzenie: Można szanować nawet świnię, dopóki nie dzieli się z
        nia chlewu. Cóż... niestety okazuje się, że jest prawdziwe.

        Aborcja to jest "moja" sprawa. Moja i mojego partnera.

        Szanowna Lady, dlaczego nie rodzisz dziecka po każdym jajeczkowaniu? Powinnas
        za każdym razem zachodzić w ciążę i rodzić, bo w przeciwnym wypadku zabijasz
        drugiego człowieka w - jak to nazywasz - "początkowej fazie rozwoju". Bądź
        konsekwentna. Dlaczego głosisz, i to zawzięcie, pewnego poglądu a jednocześnie
        postępujesz wbrew niemu?

        ---A katolicyzm i judaizm, to nie są "okresy w historii", panie Wielce
        Wykształcona.
      • Gość: anikaa IP: 156.17.253.* 28.01.04, 10:42
        Lady! Cóż to za osądzanie? Gratuluję wsparcia rodzinnego w
        chwili, gdy ty byłaś w ciąży. Gratuluję ukończonych studiów,
        mimo dziecka i obowiązków domowych. Zdaję sobie sprawę ile trudu
        i wysiłku to kosztowało. Ale nie osądzaj w tak drastyczny
        sposób. Nie masz do tego prawa. Nie każda ma wsparcie, nie każda
        widzi jakieś szanse na przyszłości i czasami będąc samą, kobieta
        potrafi się zagubić w tym wszystkim. Może przerazić ją to co
        nastanie. Nie popieram, nie potępiam. I faktycznie to jest ICH
        SUMIENIE czy ci się to podoba czy nie! A czy to zabójstwo? Mocno
        powiedziane. I nie tobie ani nie mnie to osądzać.
        Btw. co do przestępców, którzy też mają sumienie... Nie
        wszyscy... Psychopaci np. sumienia nie mają. No ale to już temat
        na inną pogadankę.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 18:02
          Nie zgodzę się, ze to nie jest zabójstwo. Z "zarodka" czy "płodu" powstaje
          człowiek, bo to ma tutaj fundamentalne znaczenie. Gdyby go nie usunięto, byłby
          czlowiek.

          Zdaję sobie sprawę z tego, że czasem ciąża jest dramatem, to jednak nie powód,
          bu ją usuwać. Dramatem dla rodziny może być także babcia chora na Parkinsona,
          którą trzeba sie zając. To nie jest jednak powod, by ją uśmiercać. Dramatem
          może być takze dziecko, które po wypadku stało się niepełnosprawne.

          Ja nie osądzam, nazywam tylko rzeczy po imieniu. Jest to morderstwo, czy sie to
          komuś podoba, czy nie.
          Bo do matek, które mają sumienie - nie wszystkie. Niektóre go wcale nie mają.
          Niektore na tym forum wypowiedziały się, że aborcji nie żałują. Chciały mieć
          fajną młodość, a nie pieluchy. Nie sądzisz, że to nie jest normalne? A artykul?
          Kobiety naprawdę z byle powodu usunęły ciążę. Mnie najbardziej zszokowała
          historia pani, która w odwecie na mężu miala przygodę z kolegą z pracy, a
          następnie ciążę usunęla.
          Gdybyśmy zalegalizpwali aborcję, dopuscilibyśmy do traktowania człowieka jako
          istoty bezrozumnej, nieodpowiedzialnej i kierującej się tylko instynktem. Może
          i moje wypowiedzi są niekiedy bardzo ostre, ale denerwuje mnie sprowadzanie
          człowieka do takiego poziomu. A to wszystko jeszcze pod płaszczykiem
          tolerancji, humanitaryzmu, praw czlowieka i wolności. Naprawdę przykre.
      • 29.01.04, 15:22
        A czy może przez twój bardzo malutki rozumek przemknęła chociaż myśl,że matka
        mogła dać ci w twarz, wyrzucić cię na ulicę, a twój chłopak-zniknąć za
        pierwszym rogiem , w związku czym zostałabyś samiuteńka, bez grosza przy duszy,
        mieszkania, czegokolwiek ? Myślę,że powinnaś wziąć pod uwagę ,że nie wszyscy
        mieli tyle szczęścia ,co ty. I wypominanie im tego z pozycji co najmniej
        uprzywilejowanej jest niemoralne.
      • Gość: gosia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 21:55
        tak sobie to czytam i wstydze sie ze jestem czlowiekiem, wyc mi
        sie chce bo tyle osob pragnie dziecka a takie... moga je miec a
        usuwaja, a przeciez uprawiajac seks musimy liczyc sie ze zawsze
        mozna miec potem dziecko sliczne upragnione ukochane...szkoda
        moich slow i lez, swiata nie zmienie
      • Gość: rom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 17:47
        Moja droga. Przesadziłaś. Dziewczyna prosi o radę, jest zestresowana, nie umie
        sobie z tym poradzić, a Ty ją dobijasz. Jaki z Ciebie lekarz? Anatomopatolog?
    • Gość: edit IP: 62.233.204.* 23.01.04, 21:34
      jestem w ciąży widziałam usg 6 tydz. dziecku biło serduszko.
      Początek 10 tygodnia mały człowiek reagował na dotyk.lekarz go
      szturhcnał lekko aparatem, dzieciak odsunał sie nieco,zrobił
      fikołka potem pomachał paluszkami miał 3 cm rączki, nóżki, buzię
      . Nie rozumiem kobiet które komfort własnego życia bo chcą studia
      skończyc, bo chcą zarobic itp. przedkładaja nad życie i
      cierpienie takiego małego człowieczka. Nikt mi nie powie,że prawo
      do własnego ciała wazniejsze jest niż życie niewinnego człowieka.
      Nie rozumiem lekarzy, którzy dobrze wiedza jak szybko rozwija się
      taki mały człowiek decydują się dokonać aborcji. To jest piekło
      "Zycie w zamian za wygodę"
      • Gość: Eddi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:53
        piszesz tak jakby wszystkie aborcje dokonywane były przez
        te "wygodne". Nie czytałaś całego tekstu? Czy też czytałaś tylko
        te fragmenty, które potwierdzałyby twoją opinię? Proponuję byś
        nie zabierała głosu w dyskusji, której tematu nie rozumiesz (jak
        sama zresztą napisałaś), ponieważ naraższ się na śmieszność.
        Zastanawiałaś się kiedyś - urodzić i co dalej? Jestem mamą
        dwumiesięcznego synka i mam to szczęście, że jest zdrowy a ja go
        widzę (pomimo zagrożenia utraty wzroku). Jestem za tym by
        kobieta miała prawo wyboru. To ona do końca życie będzie sobie
        zadawać pytanie co by było gdyby urodziła? Może dla Ciebie
        aborcja jest poprostu metodą antykoncepcji? (jestem zatem pod
        wrażeniem poziomu wiedzy) Spróbuj zainteresować się tym jaką
        pomoc mogą uzyskać samotne matki? Otóż to co proponuje państwo
        jest poprostu żenujące. Głodowe zasiłki socjalne,
        wielomiesięczne oczekiwanie w kolejce do jakiegokolwiek
        specjalisty (jeżeli maluszek ma problemy ze zdrowiem). Jeżeli
        młoda mama ma dobrze płatną i pewną pracę to nie ma problemu, a
        jeżeli jest bezrobotna? Może chcesz spróbować utrzymać siebie i
        maleństwo za ok. 500 zł zasiłku? A co z maleństwami mającymi
        poważne wady rozwojowe? Wiesz ile kosztuje leczenie,
        rehabilitacja? Warto zapoznać się z cenami tzw. państwowych
        usług. Czy nie lepiej było by skierować całą energię i środki
        finansowe, zamiast na bezsensowne spory typu co było pierwsze
        jajko czy kura, na realizację programu prorodzinnego z
        prawdziwego zdarzenia i przede wszystkim na poszerzanie wiedzy o
        środkach antykoncepcyjnych. Najlepiej to od razu wydać wyrok na
        lekarzy i te "wygodne".
      • Gość: afka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:59
        ales glupia, ciesz sie , ze jestes w ciazy i sie odpiernicz od innych, bo widac
        nic jeszcze nie wiesz o zyciu.
        a wzruszajace teksty o fikolkach zostaw sobie dla ksiedza jak przyjdzie po
        koledzie.

        a.
        • Gość: a..iza IP: 80.51.113.* 24.01.04, 00:28
          nienormalna
      • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 00:17
        Obie jesteście głupie i gówno wiecie o życiu. Zadowolone? użyłam w tej odpowiedzi waszych jakże wzniosłych i bystrych argumentów.
        • Gość: a..iza IP: 80.51.113.* 24.01.04, 00:30
          Edit, nie odpowiadaj Takim, bo i tak wiedzą swoje-
          ciesz się tylko, że nie jesteś w skórze ich ( może przyszłych, może nie) dzieci
    • Gość: edit IP: 62.233.204.* 23.01.04, 21:36
    • Gość: Wygodna? IP: *.acn.waw.pl 23.01.04, 21:45
      Klimaty jak z horroru wtym tekście. Ja kiedyś usunęłam ciążę i odbywało się to
      w przyzwoitych warunkach. Konsultacja z psychologiem, usg wcześniej,
      pielęgniarka, całkowita narkoza. Nigdy nie żałowałam, to była świadoma decyzja,
      po czułam wyłącznie ulgę. Nie śniły mi się dzieci, płody, nie tęskniłam, facet
      mnie nie rzucił, do dzieci mam stosunek normalny. Do tego lekarza nadal chodzę
      na badania bo dobry specjalista. Minęło dobrze ponad 10 lat a tzw. syndromu
      poaborcyjnego nie miałam i nie zanosi się żebym miała.
      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 21:55
        Przypominasz mi bandytów, z ktorymi niekiedy przeprowadza się
        wywiady. Świadomie zabiłem, jestem z tego dumny. Niczego nie
        żałuję.
        Inaczej będziesz śpiewać, jak śmierć zajrzy tobie w oczy. Może
        nawiedzi cię twoje nigdy nie narodzone dziecko, moze wtedy
        zrozumiesz, ze go zabiłaś. I nie wmawiaj mi, że to był płód, bo
        płód to tylko stadium rozwojowe człowieka. Potem jest okres
        noworodkowy, niewmowlęcy, przedszkolny .... itd.
        • Gość: Wygodna? IP: *.acn.waw.pl 23.01.04, 22:04
          Po co miałabym coś wmawiać. dla Ciebie dziecko, dla mnie wtedy to był najgorszy
          koszmar. Wolałam mieć raka. Byłam w szkole średniej, prawie 19 lat na karku,
          studia przede mną, nie miałam zamiaru uwalić się w pieluchy i problemy z
          dzieckiem. Tego co nosiłam (krótko zresztą bo skrobanka była chyba w 6 tyg.)
          nienawidziłam z całego serca. Ciąża = pokrzyżowanie wszystkich zyciowych planów
          i ambicji. Gdybym była parę lat starsza i samodzielna (koniec szkoły, praca) to
          bym nie dokonała aborcji a tak przynajmniej miałam fajną, normalną młodość,
          uczyłam się, podróżowałam, czytałam, poznawałam ludzi.
          Wątpię żebym przed śmiercią zmieniła zdanie. Wielu rzeczy mogę żałować ale nie
          tego. Z kościoła i wiary zrezygnowałam jeszcze w podstawówce więc problem
          grzechu i winy mnie nie dotyczy.
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:10
            Kościół nie ma nic do rzeczy. Bałabym się takiej baby. Skoro
            dla "fajnej młodości" zabilaś wlasne dziecko, kiedy znudzi się
            tobie facet, też go spędzisz z tego świata, bo zechcesz mieć
            fajną starość.
            • Gość: ??? IP: *.iweb.pl 25.01.04, 00:31
              czy to było dziecko?chwila w 6 tygodniu? a czy to "dziecko" było
              by w stanie egzystować poza łonem matki?
              • Gość: C IP: 80.55.196.* 25.01.04, 00:38
                Czlowieczenstwa nie ustala sie na podstawie zdolnosci do samodzielnego zycia.
                Decyduje dusza i swiadomosc.
                • 25.01.04, 01:05
                  • Gość: dorota IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.01.04, 12:32
                    To może tych wszystkich ludzi, których w życiu nie widziałaś też
                    nie ma?
                    • Gość: Kobieta-matka IP: 195.116.236.* 25.01.04, 16:20
                      Gość portalu: dorota napisał(a):

                      > To może tych wszystkich ludzi, których w życiu nie widziałaś
                      też
                      > nie ma?

                      A slyszalas o fatamorgana, jest czy nie ma?
                • Gość: Kobieta-matka IP: 195.116.236.* 25.01.04, 16:17
                  Gość portalu: C napisał(a):

                  > Czlowieczenstwa nie ustala sie na podstawie zdolnosci do
                  samodzielnego zycia.
                  > Decyduje dusza i swiadomosc.

                  Od kiedy plod ma swiadomosc lub dusze, a swoja droga jest to
                  kwestia Wiary (w te dusze). Tylko tobie - KOLTUNOWI nie
                  przychodzi do zakutego lba, ze sa rozne Wiary - oprocz twojej
                  oczywiscie.
          • Gość: Ja czyli ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:12
            Mądra kobieta z Ciebie,a przynajmniej świadoma .Tak trzymaj!
          • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:16
            Nie jestes potworem!!!! Nie wiem czy celem artykulu bylo
            przestraszenie kobiet przed "podziemna" aborcja czy tez
            poinformowanie ludzi o skutkach praw anty-aborcyjnych.
            Jesli chodzi o Twoje wlasne przezycia, to w kobiety ktore
            dokouja swiadomego wyboru o aborcji czuja sie tak jak Ty: ulga i
            komfort psychiczny.

            • Gość: C IP: 80.55.196.* 25.01.04, 00:39
              Na ktore nie zasluguja, jako współsprawczynie calego problemu. Tylko ciezkie
              wiezienie dla takich ladacznic...
        • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:07
          Potwotorem jestes Ty, jak smiesz decydowac za innych - to
          kobieta pnosi koszta ciazy. Wcale nie sa male, a sama wiesz, ze
          nie ma metod antykoncepcji 100% pewnych. Nawet sterylizacja
          (zakazana w Polsce!) nie jest. Guzik mnie obchodzi, ze sama
          urodzilas. Jestes przeciwna aborcji - to jej sobie nie rob. A
          plod czlowiekiem nie jest, nie potrtafi zyc poza organizmem
          matki. To smieszne nazywac takie cos czlowiekiem.

          Ja znam pare dziewczyn, ktore usunely i nie moge ich potepic.
          Gdyby mogly przed zabiegiem porozmawiac z psychologiem, moze by
          tego nie zrobily. Ale nikt im nie da takiej szansy. Jedna malo
          tego zabiegu nie przyplacila zyciem - z krwotokiem wyladowala w
          szpitalu. Do tego doprowadza idiotyczna ustawa. Nikt juz matkom
          nie pomaga, tylko sie te matki produkuje na sile.
          • Gość: piechur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:21
            to niech się za przeproszeniem nie p....... jeśli nie chce zajść
            w ciażę. Nikt jej do tego nie zmusza, to jej osobista decyzja.
            Wolny wybor. Ok. To, że "coś takiego" nie jest w stanie żyć poza
            organizmem matki, nie znaczy że nie jest człowiekiem. Skąd te
            rewelacyjne informacje od kiedy jest czlowiek?
            • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 11:52
              Czemu Twoja definicja ma byc lepsza? Idac tym torem, za
              zabojstwo trzeba bedzie sadzac onanistow. I kobiety po kazdej
              miesiaczce. Zeby plod stal sie czlowiekiem trzeba jeszzce
              mnostwa zdarzen. Co czarta ciaza konczy sie samoistnie
              poronieniem, a sprobuj taki plod pochowac jak czlowieka. Kosciol
              plodu jak czlowieka nie traktuje. Nie badz bardziej swiety niz
              KK.
              • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:02
                Jakie zdarzenia muszą zajść, żeby płód został człowiekiem? Po ilu dniach,
                sekundach, itp.? A sekundę przed tym momentem nie jest człowiekiem? Gdyby było
                wiadomo, nie istniałaby ta dyskusja.
                Tak, to ty będziesz decydować, od kiedy mamy prawo nazywać się ludźmi.
                Ciemność .... widzę ciemność....
                • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:26
                  No wlasnie, ani ja, ani Ty. Pozostawic to musimy sumieniom
                  kobiet. To one beda ponosic ciezar, i to one moga sie na to
                  zdecydowac - albo nie.
                  • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:27
                    Dziwnie sie temat sam zmienil, ciekawe dlaczego.
                    • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:46
                      O rany, tak czytam i czytam posty i jakos sie rzeczywiscie temat
                      zmienil. Nagle wszyscy sie staja etykami, filozofami, decyduja...
                      A moze tak odrobinka pokory, i mysli, ze moze to nie jest tak
                      prosto i nie wszystko jest czarne i biale a kobiety usuwaja ciaze
                      bo sa potworami etc. A te ktore nie usuwaja trzeba wielbic.

                      Chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie powie, ze usuniecie ciazy
                      to fajna sprawa, a kobiety, ktore sa do tego zmuszone traktuja to
                      jak wizyte u stomatologa.
                      Wiecie co jest najgorsze dla mnie-mam warazenie, ze kobiety w tym
                      kraju po prostu sie nawzajem nienawidza...
                      Ja sama bardzo chcialabym miec dziecko i nie zamierzam dyskutowac
                      od kiedy plod jest czlowiekiem bo moj maluch bedzie od samego
                      poczatku. Tym bardziej z calego serca wspolczuje tym kobietom,
                      ktore musza ciaze usunac. Bo pewnie w wiekszosci przypadkow
                      musza. I jakos nic nie slysze, zeby zajac sie pomoca dla nich,
                      opieka psychologa i zwyczajnie dobrym slowem. Tylko nienawisc...I
                      masa ludzi wie najlepiej jak zyc...I to potworne zacietrzewienie.
                      Jeszcze raz-troche pokory i wspolczucia dla ludzi, ktorym moze
                      nie jest tak prosto.
                      Pozdrawiam
                      anna



                      Gość portalu: Agata napisał(a):

                      > Dziwnie sie temat sam zmienil, ciekawe dlaczego.
                      • Gość: anonim IP: *.met.pl / 217.153.134.* 25.01.04, 20:22
                        Jedna z niewielu wypowiedz z glowa. Zgadzam sie w pelni. Ja stanelam przed
                        dylematem aborcji 3,5 roku temu. To byl najdluzszy, najciezszy i najtrudniejszy
                        moment mojego zycia. Nie bylo przy mnie nikogo. To znaczy byla kolezanka ktora
                        usunela ciaze dwa razy i namawiala mnie na zabieg. Ale decyzje musialam podjac
                        ja. Psychicznie nie bylam w stanie usunac ciazy choc finansowo moglam sobie
                        pozwolic na zabieg na zachodzie i dzis wiem, ze choc wychowuje dziecko sama i
                        czesto padam ze zmeczenia na twarz, ciagle brakuje mi do pierwszego a moje
                        zycie juz nigdy nie bedzie takie jak przed narodzinami malucha, to nie
                        zalowalam ani razu. Wiem takze co znaczy bic sie z myslami i podejmowac decyzje
                        o aborcji i wiem ze nie ma w tej kwestii jednej odpowiedzi. Nie ma tak ani nie.
                        To zalezy od kobiety, jej przekonan, psychiki i sytuacji. I to ona podejmie
                        decyzje bo tylko ona ma do tego prawo. I nikt ale to nikt nie ma prawa jej
                        osadzac, bo nikt nie bedzie pozniej za nia przezywal smutku i rozpaczy jesli
                        usunela lub dogorywal po kolejnej nieprzespanej nocy lub niedojadal zeby dac
                        wiecej dziecku. Jesli panstwo naprawde chce zapobiegac aborcji niech pomoze
                        matkom w trudnej sytuacji i tym ktore nie maja wsparcia u innych, bo jesli ktos
                        chce usunac ciaze to i tak to zrobi. Ale moze uda sie zapobiec kilku ludzkim
                        tragediom wlasnie pracujac nad pomoca socjalna?Innaczej debatowanie nad ustawa
                        antyaborcyjna to tylko mydlenie oczu.
                  • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:40
                    Chyba za bardzo nie zrozumiałaś. Nie mialam na myśli dwóch osób.
                    • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:58
                      Chyba Ty mnie tez nie. Jak smiesz (prosze tym razem o odpowiedz,
                      a nie machanie rakami) decydowac za innych - czy sa w stanie cos
                      udzwignac, czy nie. Ciaza zdaza sie nawet najlepiej
                      zabezpieczonym, a nie wszyscy sa w stanie poniesc taki ciezar.
                      Jaki koszt jest wystarczajacy by usunac? Smierc? Trawale
                      kalectwo? Zmarnowane nastepne 10 lat? Rozbita rodzina? Brak
                      srodkow na utrzymanie innych dzieci? Wykluczenie ze swojego
                      srodowiska? Kim jestes, zeby za innych odpowiadac na to pytanie?
                      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:17
                        Dlaczego cenę za to wszystko ma ponieść dziecko - zabite, wywalone do kosza na
                        śmieci. Skoro jesteś taka dobra, walcz o poprawę warunków bytowych rodziny, o
                        nieobiązanie jej tak wysokimi podatkami, o zmianę wizerunku rodzin
                        wielodzietnych. Nie wszyscy są biedni, brudni, niewyksztalceni...

                        Poza tym wystawiane były tutaj opinie w stylu "chciałam mieć fajną młodość", a
                        nie "było mi ciężko", "zostałam zmuszona".

                        Ja nie decyduję za innych - oni sami są za siebie odpowiedzialni. Istnieją 100%
                        metody antykoncepcji - abstynencja albo sterylizacja. Decydując się na seks
                        wiadomo, że zawsze można zajść w ciążę. Trzeba sie z tym liczyć, a nie potem
                        się martwić.

                        Sama jestem lekarzem, co prawda nie ginekologiem, ale mam w tej specjalości
                        kilku kolegów. Nie znają przypadku zajścia w ciążę po tabletce antykoncepcyjnej
                        (branej tak jak nalezy). Sama na taką metodę nie zdecydowalambym się, ale nie
                        mam prawa komuś innemu jej zabronić.

                        Jak się najesz,to musisz się wypróznić. Mogę tobie to prawo znieść. Po kilku
                        dniach jeden problem będę miała już z grzywki;-)
                        • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:38
                          Twoja odpowiedz to demagogia z przerwynikiami na chamskie
                          odzywki.

                          Jak na lekarza to masz mizerne wiadomosci na temat
                          antykoncepcji: sterylizacja, po pierwsze: jest w Polsce prawnie
                          zakazana i scigana z urzedu,
                          a po drugie: nie daje 100% pewnosci. 1-2 osoby na sto
                          wysterylizowanych w dalszym ciagu moze miec dzieci.

                          O wstrzemiezliowosci nie wspomne, bo nie zawsze mozna byc
                          wstrzemiezliwym. Sa kobiety gwalcone, ktore tego nie udowodnia.
                          Na przyklad przez mezow. I nie mozesz za nie zadecydowac, czy
                          taka ciaze sa w stanie donosic.

                          Kolejna sprawa, to czy plod mozna uznac za czlowieka - i jak
                          sama zauwazylas, nie mozna tego okreslic. Skoro nie mozna tego
                          okreslic, dlaczego to jednak robisz? I dlaczego (troszke nie na
                          temat, ale trudno sie oprzec wrazenmiu, ze cala historia jednak
                          zostala rozdmuchana przez Kosciol) KK mimo, ze jest przeciwny
                          aborcji, plodow nie zgadza sie chowac jak ludzi?

                          Tez uwazam, ze powinno sie w inny sposob dbac o nastepne
                          pokolenia: pomagajac rodzicom i informujac ludzi w jaki sposob
                          moga uniknac niechcianej ciazy. Ale zakaz prawny aborcji niczego
                          nie poprawia, tylko pogarsza sytuacje. Najmniej aborcji jest
                          wykonywanych w krajach, gdzie prawa kobiet i rodzicow sa
                          sprawnie egzekwowane i edukacja seksualna stoi na wysokim
                          poziomie, a nie tam, gdzie aborcja jest zakazana.

                          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:50
                            Chyba za mało wiesz o sterylizacji. Jeśli zabieg przeprowadzony jest
                            bezbłednie, nikt nie zajdzie w ciążę. Jak możesz w nią zajsć, skoro nie masz
                            owolacji??? Chyba, ze wierzysz w dzieci, które biorą sie z powietrza.

                            Nie powiedziałam , że płód nie jest czlowiekiem!!! To jego stadium rozwojowe,
                            tak jak okres niemowlęcy, dojrzewania czy starości.

                            Zgwałcona kobieta moze oddać dziecko, a nie je pozbawić życia. Tylko dla
                            ciebie zabójstwo jest lepsze. Tak wiec nie mamy o czym dyskutować.
                            • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 14:26
                              Mylisz chyba sterylizacje z kastracja. Podwiazanie jajowodow lub
                              nasieniowodow (a to jest wlasnie sterylizacja, dziwne, ze jako
                              lekarzowi musze to tlumaczyc, starylizacja z definicji nie
                              zatrzymuje owulacji, polecam wiem.one.pl), nie jest 100% pewna
                              metoda. A i tak jest zakazana w Polsce.

                            • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 14:28
                            • Gość: kobietta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:22
                              zycze ci a zatem zeby ktos cie zgwalcil i zebys mogla nosic w sobie ten płod
                              zrobiony przez jakiegos obslizglego zarzyganego faceta ktory cie zgwalci np. na
                              ulicy a potem jak juz urodzisz zebys sobie mogla to dziecko oddac i zyc dalej
                              • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:42
                                że mnie ktoś zgwałcił? To ono jest winne?? Za gwałt ma odpowiadać dziecko, nie
                                ojciec. I dziecko ponosi nawet wyższą karę od seryjnego mordercy! Za co? Za to,
                                że jest??
                                • Gość: e IP: *.punkt.pl / 217.173.196.* 26.01.04, 12:33
                                  SKORO NIEWINNE DZIECKO MA NIE PONOSIC KARY TO DLACZEGO MA JA PONOSIĆ NIEWINNA
                                  KOBIETA??!! PRZEZ 9 MIESIECY NOSZAC DZIECKO KTORE TYLKO PRZYPOMONA JEJ O TYM
                                  CO JA SPOTKALO!!!PRZECHODZAC PRZEZ ODRZUCENIE SPOLECZNE ZE ODDALA DZIECKO???
                                  MIEJ TROCHE EMPATI DLA KOBIET NIE TYLKO DLA DZIECI.
                                  KOBIETY TEZ CHCA ZYC - A KOBIETA Z ARTYKULU UMARLA OSIEROCIWSZY OSMIOEO
                                  DZIECI - BO ODMOWIONO JEJ ABORCJI POTRZEBNEJ ZE WZGLEDOW MEDYCZNYCH. I TO JEST
                                  NAJBARDZIEJ PORUSZAJACE - ZE PRZEZ TO PRAWO KOBIETA KTÓREJ ABORCJA MOZE
                                  URATOWAC ZYCIE NIE MOGŁA ZNALESC LEKARZA KTORY IM POMOZE (BO SUMIENIE).
                                • Gość: e IP: *.punkt.pl / 217.173.196.* 26.01.04, 12:34
                                  SKORO NIEWINNE DZIECKO MA NIE PONOSIC KARY TO DLACZEGO MA JA PONOSIĆ NIEWINNA
                                  KOBIETA??!! PRZEZ 9 MIESIECY NOSZAC DZIECKO KTORE TYLKO PRZYPOMONA JEJ O TYM
                                  CO JA SPOTKALO!!!PRZECHODZAC PRZEZ ODRZUCENIE SPOLECZNE ZE ODDALA DZIECKO???
                                  MIEJ TROCHE EMPATI DLA KOBIET NIE TYLKO DLA DZIECI.
                                  KOBIETY TEZ CHCA ZYC - A KOBIETA Z ARTYKULU UMARLA OSIEROCIWSZY OSMIOEO
                                  DZIECI - BO ODMOWIONO JEJ ABORCJI POTRZEBNEJ ZE WZGLEDOW MEDYCZNYCH. I TO JEST
                                  NAJBARDZIEJ PORUSZAJACE - ZE PRZEZ TO PRAWO KOBIETA KTÓREJ ABORCJA MOZE
                                  URATOWAC ZYCIE NIE MOGŁA ZNALESC LEKARZA KTORY JEJ POMOZE (BO SUMIENIE).
                                • Gość: kobiettta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 19:45
                                  niech ktos w takim razie wyjmie "to dziecko" ze mnie po gwałcie (najlepiej od
                                  razu) i niech sobie je dalej hooduje az do urodzenia
                                  ja będąc zgwałcona nie mam zamiaru nosic tego w sobie, i miec swiadomosc ze
                                  jakiś obślizgły potwór mnie zgwałcił
                                  czy w takim razie droga Lady jestes za tym, aby kobiety po gwałtach rodziły
                                  dzieci jak również kobiety będące w ciąży nie robiły badań i rodziły dziecko,
                                  które potem może się okazać,że nie ma nóżek ani rączek???
                        • Gość: mała IP: *.iweb.pl 25.01.04, 00:37
                          czy pani lekarz poleca kalendarzyk i metodę państwa B którzy
                          doczekali się całkiem pokaźnej gromadki??Jeszcze raz prosze o
                          szacunek należny rozmówcom...
                          • Gość: jendza IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 10:44
                            przyznac musze, ze mi krew zagrala,
                            gdy tak pouczasz Lady w zakresie formy
                            jej wypowiedzi...
                            Wiesz dlaczego?
                            Przyjrzyj sie zatem, prosze, formie, ktorej
                            uzywaja inni uczestnicy tej wymiany zdan i obelg,
                            starajac sie nie patrzec na ich opcje swiatopogladowa
                            najpierw. Przyjrzyj sie, kto pierwszy, personalnie,
                            zaczyna tracic panowanie nad soba i obrazac interlokutora -
                            argumentami deprecjonujacymi jego osobe, lub osmieszajacymi
                            w czambul wyznawany przez te osobe system wartosci.
                            A jak juz spojrzysz obiektwynie i zechcesz kogos pouczyc
                            w zakresie dobrych manier, to moze dostrzezesz, komu
                            by sie to naprawde zdalo...

                            • Gość: Triss Merigold IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 11:08
                              Jendzo o ile z Tobą można rozmawiać nie zgadzając się, o tyle Lady przekroczyła
                              wszystkie granice dobrego smaku, taktu, kultury osobistej i umiejętności
                              prezentowania poglądów bez oskarżania oponenta o wszystko co najgorsze. Swoimi
                              dalszymi postami zapracowała na ocenę chorej, zajadłej fanatyczki. Nelka ma
                              zdanie odmienne od mojego ale z nią również można polemizować nie tracąc
                              panowania nad sobą (tj. ona nie traci i rozmówca). Pozdrawiam.
                              Nie chcę się wdawać w rozważania kto pierwszy zaczął bo to bez sensu trochę.
                            • Gość: mała IP: *.iweb.pl 25.01.04, 11:09
                              Wszystko się zgadza! Tylko nie wiem Jedzo czy zauważyłaś, że inni
                              uczestnicy dyskusji nie podkreślają tak silnie swojego
                              wykształcenia i wykonywanego zawodu! Rzecz jest prosta: po co
                              jeszcze ośmieszać i tak mające się nie najlepiej środowisko
                              służby zdrowia? To tyle, pozdrawiam
          • Gość: graber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 14:53
            mowisz ze matka sie nie pomaga?? a to ciekawe bo matka to wg.
            mnie osoba ktora wychowuje dziecko a nie moze tak o sobie
            powiedziec osoba, ktora dziecka urodzic, nie mowiac juz o
            wychowaniu nie chce. Matka jest tak wazna osoba i tylko majac
            jakies klapki strachu na oczach mozna nie chciec nia zostac.
            Mnie moja matka, nie tylko urodzila i wychowala, ale rowniez
            oddala mi kawal swojego zdrowia bo ciaza ja niestety zniszczyla,
            ale nadal zyje Ona i ja. Znam biedne malzenstwa, ktore nie maja
            praktycznie nic oprocz swych dzieci i sa szczesliwi.Znam tez
            moja ciotke ktora przez wiele lat byla samotna matka, kochajaca
            swego syna, poddawana krytyce otoczenia (lata 80te, niewielkie
            miasto) Po co poddawac sie strachom i pozbawiac sama siebie
            szansy na szczescie, ktorego nie znamy. Odwagi dziewczyny
        • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 22:27
          Nie jestes potworem!!!! Nie wiem czy celem artykulu bylo
          przestraszenie kobiet przed "podziemna" aborcja czy tez
          poinformowanie ludzi o skutkach praw anty-aborcyjnych.
          Jesli chodzi o Twoje wlasne przezycia, to w kobiety ktore
          dokouja swiadomego wyboru o aborcji czuja sie tak jak Ty: ulga i
          komfort psychiczny.
          • 23.01.04, 23:04
            Znam kobiety, które usunęły ciążę. Nielegalnie ale nie warunkach uragających
            godności i higienie. Usuwały z różnych powodów: jedna nie chciała zostać
            samotną matką bo gentelman na wieść o ciąży poszedł w diabły; inna wpadła po
            krótkim związku i nie chciała jeszcze mieć dziecka; jeszcze innej mąż zrobił
            dziecko po pijaku - nienawidziła go. Przeżywały decyzję ale żadna nie
            zwariowała, mówią o tym normalnie, nie ukrywają ani się nie chwalą specjalnie.
        • Gość: nowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:42
          Sama jesteś nietolerancyjnym, wyrachowanym potworem, jak z tytułu. Żadnego
          zrozumienia dla wyborów innych. To, że tobie chciało sie seksu przed
          pełnoletnością, rodzenia dzieci, na które cie nie stać (kto je utrzymywał w
          czasie twoich studiów?, świadczy o twoim poziomie równiez moralnym. I przestań
          pouczać. Moja d...., mój brzuch i w ostateczności moje oczy, w które ta smierć
          będzie zagladać. Nie jadasz jajecznicy? Pomyśl o tym, że zabijasz życie. A
          mięsko?
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:57
        • Gość: real IP: *.artkom.lublin.pl / 10.1.250.* 24.01.04, 18:14
          Boże co z Ciebie za Kobieta, ja sympatyzuję się przede
          wszystkim z Kobietami, które swoje decyzje z pewnością
          podejmują świadomie.Popatrz na bezrobocie ja skończyłam studia
          i szukam pracy, jest naprawdę trudno, chcę mieć dzieci, ale nie
          w tej chwili, chciałabym aby miały godne życie, więc zgadzam
          się, że aborcja powinna byc legalna.A nazywanie kogoś potworem
          przez to że podjął decyzję o aborcji jest nie do przyjęcia,
          nasuwa mi się jedno słowo :Ciemnogród.
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 18:31
            Słyszałaś może o rozmowach Światowej Organizacji Zdrowia o znieczulaniu
            płodów??? Więc czują, jednak to je boli. Czasy zawsze były trudne, ale to
            niegdy nie był powod do legalizacji morderstwa. Poza tym w obecnym "państwie
            opiekuńczym" z głodu nie umrzesz, ani Twoje dzieci. Rozumiem, Ty musisz
            zapewnić mu "godne" życie, znaczy luksusowe. Zyczę wszystkiego najlepszego, ale
            z doswiadczenia wiem, że wychowasz potwora.
            • Gość: Ania IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 24.01.04, 22:08
              Twoja matka tez wychowała potwora.
            • Gość: kisiel IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.01.04, 07:57
              Gość portalu: Lady napisał(a):

              > Słyszałaś może o rozmowach Światowej Organizacji Zdrowia o
              znieczulaniu
              > płodów??? Więc czują, jednak to je boli. Czasy zawsze były
              trudne, ale to
              > niegdy nie był powod do legalizacji morderstwa. Poza tym w
              obecnym "państwie
              > opiekuńczym" z głodu nie umrzesz, ani Twoje dzieci. Rozumiem,
              Ty musisz
              > zapewnić mu "godne" życie, znaczy luksusowe. Zyczę wszystkiego
              najlepszego, ale
              >
              > z doswiadczenia wiem, że wychowasz potwora.


              Alez lady ma podejscie. Gdybym byl kobieta w ciazy i lady by mnie
              zmuszala do urodzenia pod grozba kary w razie innego wyboru to
              bym ja chyba zajeb..!!!!!!!!!! za naruszanie moich praw do mego
              ciala a za jej religijnosc sytuuje ja z innimi fundamentalistami
              i fanatykami religjinymi np radykalnymi islamistami. Spotkasz sie
              razem z nimi w niebie, ich jest tez miliony zyjacych na
              swiecie-nietolerancyjna, oglupiala moralistko!!!
              • Gość: M.T. IP: *.toya.net.pl / 10.1.202.* 25.01.04, 09:31
                A ja nie jestem religijnym maniakiem, ani nawt katolikiem, nie
                pamiętam kiedy ostatnio byłem w kościele. Ale aborcja dla mnie
                zawsze będzie morderstwem. Zawsze można się zabezpieczyć.
            • Gość: kobiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 19:49
              nie chodzi o luksusy ale o podstawe to wyrachowana egoistko
              moze masz prywatna praktyke i ci kasa wali drzwiami i oknami
              ale sa ludzie ktorzy nie maja na kromke chleba i maja super wykształcenie i
              dobre cv
              i nie gadaj mi tu o pomocy panstwa tylko wpierw przeczytaj ustawy o zasilkach
              rodzinnych wychowawczych,opiekunczych i pielegnacyjnych zalosna kreaturo bo
              inaczej cie nazwac nie mozna
      • Gość: NN IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:02
      • Gość: magda.gdansk IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 23.01.04, 23:55
        > Klimaty jak z horroru wtym tekście. Ja kiedyś usunęłam ciążę i odbywało się
        to
        >
        > w przyzwoitych warunkach. Konsultacja z psychologiem, usg wcześniej,
        > pielęgniarka, całkowita narkoza. Nigdy nie żałowałam, to była świadoma
        decyzja,
        >
        > po czułam wyłącznie ulgę. Nie śniły mi się dzieci, płody, nie tęskniłam,
        facet
        > mnie nie rzucił, do dzieci mam stosunek normalny. Do tego lekarza nadal
        chodzę
        > na badania bo dobry specjalista. Minęło dobrze ponad 10 lat a tzw. syndromu
        > poaborcyjnego nie miałam i nie zanosi się żebym miała.


        Droga Wygodna, serdecznosci za brak histerii i zdrowy rozsadek. Mam identyczne
        z Twoimi doswiadczenia, dwoje swietnych dzieci, zero zalu, a ustawe
        antyaborcyjna uwazam za barbarzynstwo.
        • Gość: Wygodna? IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 00:06
          Droga Magdo takich kobiet jest więcej tylko boją się napiętnowania przez tych
          świętych i nieskazitelnych, którzy w życiu nie stanęli przed poważnym dylematem.
          Ostatecznie jeśli liczbę zabiegów przed 89 r. szacowano na ponad 200 tys.
          rocznie to ktoś je robił. Na ogół normalne, porządne kobiety, którym ciąża
          niechciana mogła całkiem zniszczyć życie. Ustawę też uważam za barbarzyństwo
          ale dobrze, że chociaż istnieje podziemie.
          Nie żałuję. Znam inne, które też nie żałują. Nikt mnie nie zmuszał. Dzieci
          lubie, starą panną - histeryczką nie zostałam. Mam dobre, normalne życie.
          Wszystkiego dobrego.
          Śledzę wątek ale się nie udzielam bo szkoda nerwów, z fanatyzmem nie wygram.
    • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 21:53
      tak, geniuszu, jak usowanie ciazy bedzie legalne to bedzie
      bezpieczne!!!!
    • Gość: edit-dyslektyk IP: 62.233.204.* 23.01.04, 21:57
      kobiety te dokonują aborcji bo boją się,że rodzice tego
      niezaakceptują, że narzeczony odejdzie, że zostaną same.Ludzie i
      to ci od których powinny oczekiwac wsparcia krzywdzą je bo one
      mają mieć dziecko, a dziewczyny zamiast walczyć z głupotą
      rodziców, narzeczonego, środowiska, robią dokładnie to samo
      swojemu dziecku co im robią najbliżsi: odrzucają je, teraz to one
      dla tych maleństw powinny być wsparciem i opoką, a postępują
      dokładnie tak jakby nie chciały same być traktowane. To jest
      łańcuch ludzkiej głupoty.
      • Gość: A może i nie????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:08
        Bo one też mogą tego waszego rzekomego cudu z niewinnie bującym serduszkiem tak
        nienawidzieć,że wsadzą sobie drut,żeby z tym skończyćPrzestańcie wreszcie
        bębnić,że każda kobieta jest uradowana ciążą !!!Nie jest i to jej sprawa,czy
        urodzi ,czy nie urodzi!Ja jestem takim donoszonym za wszelką ceną ,bo przecież
        nie usuniesz!!!W zyciu bym wam nie życzyła mojej matki.I szczerze
        wołlałabym,żeby mnie kiedyś wyskrobała.Amen.
        • Gość: sławo72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:30
          Ale tego nie zrobila. To tez o czymś świadczy. Ja wychowałem się
          w innej rodzinie. Adoptowali mnie. Ciesze się, ze nie zostałem
          abortowany i że moja biologiczna matka nie była aż tak skończoną
          suką.
          • 23.01.04, 22:41
            Gdybyś został usunięty raczej nie miałbyś szans o tym się dowiedzieć ergo nie
            jest to powód do radości. Logika.
          • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 22:42
            ...czy ty jestes psem ze piszesz iz Twoja biologiczna matka nie
            byla az tak SKONCZONA suka? Gdzie Ty sie wychowales ze masz
            smialosc mowic tak o kobietach?
            • Gość: sławo72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:45
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 22:56
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: sławo72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:08
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • 23.01.04, 23:17
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: sławo72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:20
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • 23.01.04, 23:22
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:23
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: edit IP: 62.233.204.* 23.01.04, 23:13
          możesz jeżeli tak nienawidzisz życia zrobić z nim co zechcesz.
          Inni tego wyboru przez swoje matki są pozbawiani.
          • Gość: Erika IP: *.sympatico.ca 25.01.04, 01:50
            W obecnej dobie wiedzy i antykoncepcji aborcja jest niepotrzebna. Zamiast sie
            zabezpieczyc kobiety narazaja swoje zdrowie. Nie wazne nawet co mowi religia
            ale wlasna swiadomosc mowi ze to jest dziecko, tylko poczekac pare miesiecy.
            Aborcja nie jest zadnym rozwiazaniem.
    • Gość: superman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 23.01.04, 22:45
      Planuję niedługo zajść w ciążę i zakładam, że zrobię badania prenatalne.
      Prywatnie oczywiście bo skierowania nie da mi żaden lekarz. Jestem nastawiona
      psychicznie, że w razie wrodzonych poważnych wad płodu (zespół Downa, zespół
      Turnera np.) usunę ciążę. Jeśli nie "państwowo" to prywatnie. Nie jestem
      męczennicą i nie chcę mieć upośledzonego od urodzenia dziecka.
      • Gość: pan doktór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: pani dokór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: państwo doktórstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 23.01.04, 22:57
        • 23.01.04, 22:58
          pod dostatkiem.
      • Gość: zachorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: zboczeniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: nekrofil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: pedofil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: babcia józia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: pijak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: rezyser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: grabarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kolekcjoner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mar IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.04, 23:56
      • Gość: mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: sado-maso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: państwo niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kobiety na falach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: wyabortowany płód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Renata IP: *.ksk.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:58
        Nie przesadzaj lekarz da Ci skierowanie, nawet rodzinnyma prawo takie
        skierowanie wystawić (przynajmniej do grudnia miał takie prawo. Gorsze jest to,
        że tylko kilka ośrodków robi takie badania i trzeba się wybrac w podróż. Na
        dodatek wyniki są dosyć późno. Polecam strone www.genetyka (no jakoś tak), tam
        jest dużo na temat badań prenatalnych.
        • 24.01.04, 23:07
          Nie da. Mam 30 lat, zero chorób genetycznych w rodzinie mojej i przyszłego
          męża, zdrowa jestem jak koń. Juz się dowiadywałam. Nie ma tzw. wskazań.
          Chcę je zrobić w przyszłości żeby nie karmić własnej paranoi i nie ryzykować
          urodzenia Downa. Wiem jakie ośrodki robią i za ile mniej więcej więc miejsce i
          cena nie będą problemem. Uważam tylko, że takie badania powinny być bezpłatne i
          powszechnie dostępne.
          • Gość: Renata IP: *.ksk.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 13:29
            Tylko zacznij od razu od USg genetycznego i tych wszystkich badań
            przesiewowych, bo aminopunkcja dosyć późno daje wyniki.
            Powodzenia!
      • Gość: Erika IP: *.sympatico.ca 25.01.04, 01:57
        Masz racje, zbadaj sie przed zajsciem w ciaze. Jesli jestes zdrowa kobieta,
        bedziesz dbac o swoje zdrowie w czasie ciazy szanse masz ogromna ze dziecko
        bedzie zdrowe.
        Zgadzam sie raczej ze w przypadku gwaltu lub uposledzenia dziecka kobieta
        powinna miec mozliwosc przerwania ciazy. ale duzo aborcji jest nie z tych
        wzgledow i to jest niedopuszczalne i nie odpowiedzialne.
    • Gość: edit-dyslektyk IP: 62.233.204.* 23.01.04, 23:05
      skoro jesteście tacy cywilizowany to może znieczulenie dla tego
      małego winowajcy, który tak zaszkodził swojej mamie to by było
      złagodzenie kary za tą wielką zbrodnię pojawienia się w jej
      życiu. Znieczulenie przed śmiercią, zanim byście wy
      "cywilizowani, tolerancyjni, i humanitarni" ludzie go rozerwali
      na kawałki
      • 23.01.04, 23:09
        Zabieg odbywa się w znieczuleniu. Dopóki nie ma systemu nerwowego dotąd zarodek
        nie czuje bólu. Swoją droga ok. 50% ciąż jest samoistnie usuwanych przez
        organizm kobiety, zarodek nie zagnieżdża się i wychodzi razem z miesiączką.
        Natura też jest zbrodnicza?
        • Gość: Simplex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:21
          Wlasnie czekalem az ktos to napisze ;)
          Autoaborcja tez powinna byc karalna :P
          najlepiej smiercia.

          Ciekawe kiedy w Polsce tzw. "obroncy zycia" zaczna mordowac
          ginekologow robiacych skrobanki i podkladac bomby pod kliniki
          aborcyjne, jak to ma miejsce w USA?
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:24
            Zobaczą, jak to przyjemnie.
          • 23.01.04, 23:25
            Jak w Chinach tylko na odwrót. To fascynujące z punktu widzenia psychiatrii
            klinicznej jak obrońcy życia optują za karami śmierci dla kobiet-aborcjonistek
            i lekarzy. Można habilitację zrobić.
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • 23.01.04, 23:31
                Ja nie usuwałam ciąży. Zrobię to jeśli badania prenatalne wykażą poważne wady
                genetyczne. Znam kobiety, które usunęły i nie żałują, nie klęczą w kościele
                bijąc głową w ścianę, zyją normalnie, dzieci mają.
                • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:35
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:36
                  Nie dyskutuj z "Lady" ona jest nieracjonalna fanatyczka!!!
                  Szkoda marnowac czasu!!!!
                  • 23.01.04, 23:41
                    Fanatyzm mnie bawi na odległość, z bliska przeraża. Ja Lady widzę zaplutą przed
                    monitorem z pasji z łapami trzęsącymi się na myśl o kobietach, które z takich
                    czy innych powodów podjęły trudną decyzję. Nie umiem ich potępić. Przez takich
                    ludzi jak ona nie można normalnie, głośno powiedzieć "usunęłam bo...".
                    Zlinczuje.
                    Nie namawiam do aborcji żeby było jasne. To nie wyrwanie zęba czy usunięcie
                    kurzajki. Wiem natomiast, że dziewczyny dla których ciąża była życiową tragedią
                    nie żałowały swojej decyzji.
                    • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:52
                      ktora usunęla tylko dlatego, że chciala mieć fajne zycie. Wielu morderców
                      również podejmowało trudną decyzję wbijając komuś nóz w plecy. Nikt ich się o
                      zdanie nie pyta i nie daje się im okazji, by podjąć kolejny trudny wybor.

                      Nie chcesz mieć dziecka, to zastosuj 100% metodę antykoncepcyjną: nie p... się.
                      • 24.01.04, 17:46
                        Gość portalu: Lady napisał(a):


                        > Nie chcesz mieć dziecka, to zastosuj 100% metodę antykoncepcyjną: nie p...
                        się.
                        >

                        tak z ciekawości: w stosunku do swoich pacjentów też używasz
                        takiego "wyszukanego" słownictwa?
                        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 17:54
                      • Gość: kobiettta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:31
                        mam nadzieje ze tą rade zastosujesz sama
                        no chyba ze stac cie na urodzenie i wychowanie jeszcze kilkorga dzieci
                        i co jestes taka wierną zoną mimo złapania meza w wieku 18?
                        gratuluje!!!!!!!!!
                        • 26.01.04, 00:49
                          i czy jest jej i sobie wdzięczny za udupienie sobie zycia we wczesnej młodości.
                  • Gość: emty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 09:35
                    Każdy kto jest przeciwko aborcji jest fanatykiem?
                  • Gość: madame IP: *.chello.pl 24.01.04, 13:56
                    Przerażają mnie wypowiedzi Pani Lady i innym jej podobnym
                    fanatyczkom. Jest to straszne. to, że ona chciała zdecydować
                    się na dziecko w tak młodym wieku (a podejrzewam, że wybór był
                    to żaden ze względu na wcześniejsze pranie mózgu, jakiemu
                    podlegała od dzieciństwa), nie oznacza, że mają to robić i inne
                    kobiety. niektóre kobiety nie chcą mieć dziecka nigdy. I
                    potrafią tym niechcianym dzieciom życie zniszczyć. A co z
                    Domami Dziecka? Czy wiecie, że ok. 99% takich dzieci w życiu
                    przegrywa?
                    Kobiety muszą mieć prawo decydowania o własnym ciele i własnym
                    życiu i nie mogą za nie tego robić rząd, kościół czy
                    ktokolwiek. Tym bardziej, że zdarzają się w życiu sytuacje
                    absolutnie dramatyczne. Jest to dla mnie oburzające, że odmawia
                    się prawa do aborcji kobietom, których życie jest zagrożone!
                    Jeśliby iść w to dalej, to może w ogóle przestaniemy leczyc
                    ludzi, uznając, że wszystko i tak jest w ręku Boga?
                    • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 14:03
                      W razie zagrozenia życia matki wykonuje się aborcję. W ostatnim roku było ich
                      aż 4. Niemniej jednak należy ratować życie matki i dziecka.

                      Ja nie decyduję za innych. Nie mówię, robcie tak, jak ja. Po raz kolejny
                      powtarzam, że nie każdy musi mieć dziecko. Kto nie chce, niech nie ma. Nie
                      potępiam tego.
                      Są środki antykoncepcyjne, można się powstrzymać, ewentualnie oddać dziecko.

                      To, że matka niszczy życie dziecku, bo jest niechciane, nie jest żadnym
                      argumentem przemawiajacym za aborcją. Jeśli morderca mści się na rodzinie
                      zamordowanego przez niego czlowieka za podanie sprawy do sądu, to też ma być
                      argument za legalizacja morderstw??
            • Gość: Raginis IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 18:12
              Jestem wstrząsnięty tekstem Lidii Ostalowskiej z kilku powodów.
              Po pierwsze wciągu 10 lat funkcjonowania ustawy w obowiazujacym ksztalcie ani
              prawicowi ani lewicowi moraliści i zwiazani z nimi politycy nie zapewnili
              kobietom borykajacym sie z problemem niechcianej ciązy - fachowej pomocy
              psychologicznej.
              samotnośc bohaterek tego reportazu jest dojmujaca - w glowie kolacze mi sie
              echo slów mlodej trzydziestokilkuletniej kobiety ktora od 10 lat nie moze
              doczekać sie dziecka. Kolejki na adopcje sa w Polsce coraz dluższe.
              Panowie i panie z lewicy i prawicy czy dzis nie można pomóc kobiecie ktora
              jest przerazona niechcianąciążą - tak bardzo że jedynym wyborem jest urodzić
              albo usunąć. Jest wielu ludzi ktorzy pragna tego wlasnie niechcianego dziecka.
              wezma je z pocalowaniem ręki.
              Poddziemie aborcyjne - i jego skala - oto miara hipokryzji i niechęci do
              przestrzegania prawa. Tolerowanie tej konspiracji to farsa podobna do
              sprzedaży pirackich płyt na stadionie 10-ecia w warszawie pod nosem dzisiatków
              cywilnycyh funkcjonariuszy policji.

              Lidia Ostalowska jest pełna współczucia dla kobiet ktore w fatalnych warunkach
              dokonują aborcji - trudno nie współczuc. Ale ten sam reportasż mozna z punktu
              widzenia płodów, ktore zostały usunięte w mniej lub bardziej komfortowych
              warunków. Kto z nas chcialby sie znależć wna ich miejscu. A przecież niektorzy
              z nas zycją z pietnem, ze przyszliśmy na swiat szczęsliwym trafem - bo nasza
              mama w ostatniej chwili zrezygnowała z aborcji.
              W takiej sytuacji samopoczucie kobiety jej prawo do wolnosci nie może byc
              ostatecznym kryterium.
              Nie ukrywam - jestem przeciwnikiem aborcji, zwlaszcza na zyczenie , ze
              względow społewcznych.
              jestem dzienniukarzem. mam za soba kilka reportazy tv zrealizowanych w
              srodowisku przesteczym. Nawet nie zdajecie sobioe sprawy jak niebezpieczna
              profesja jest rozbój lub kradzież zuchwala, a wlamania i ucieczka po dachach.
              Czy z tego powodu nalezy wprowadzic ubezpieczenia od nieszczęsliwych wypadków
              dla zlodziei?
              jestem pewien że wsród osob ktore decyduja sie zlecić zabójstwo płatnemu
              mordercy - wiele jest takich ktore sa sytuacji bez wyjscia. jedynym
              rozwiązaniem jest lub wydaje sie byc usunięcie męza, ojca, wspólnika czy
              rywala. takie zlecenie jest związane z nieprzespanymi nocami, moze depresją,
              groźba zalamania nerwowego. Dlaczego więc nie zalegalizujemy morderstw na
              zlecenie. legalnie, sterylnie, z mozliwością fachowej opieki medycznej i
              psychologicznej dla zleceniodawcy i wykonawcy wyroku. Byc moze pojawilyby się
              nawet wplywy do budzetu.
              Makabryczny zart.
              Ale piszac ten pelen empatii reportaż warto sie zastanowic nad tymi którzy
              zyja bo ich matki w ostatniej chwili zrezygnowały z aborcji. To jest temat na
              reportaż. Ilu z nich daloby sie dzis zabić?
              • Gość: ma IP: *.gdynia.mm.pl 25.01.04, 00:30
                Raginis, przyjemnie się czyta to co napisałeś. Zwolennicy aborcji chcą z nas,
                przeciwników, zrobić ciemną klerykalną mase która nie ma skończonej szkoły
                podstawowej. Chcą z nas zrobić "fanatyków" i "oszołomów". Ale nie damy się
                wepchnąć w ten stereotyp... Nie mozna zapomnieć, ze aborcja to sprawa ŻYCIA LUB
                ŚMIERCI człowieka. I to jest najważniejszy i najsileniejszy argument. Argument
                przeciw aborcji.
        • 24.01.04, 17:33
          triss_merigold6 napisała:

          Swoją droga ok. 50% ciąż jest samoistnie usuwanych przez
          > organizm kobiety, zarodek nie zagnieżdża się i wychodzi razem z miesiączką.
          > Natura też jest zbrodnicza?

          Przysiegalam sobie ze nie wezme udzialu w zadnej dyskusji o aborcji bo nie mam
          prawa nikogo osadzac itp. ale jak czytam cos takiego, i to napisanego przez
          osobe, ktora twierdzi ze jest inteligentniejsza niz 90% populacji i wytyka innym
          brak logiki w argumentacji, to mi sie wszystko przewraca.
          Tak, polowa albo i wiecej zarodkow jest samoistnie usuwana przez organizm. Malo
          tego - te, ktore juz sie urodza, tez, predzej czy pozniej umra, co do jednego.
          Ale jakos nikt nie probuje usprawiedliwiac zbrodniarzy i zabojcow slowami "no
          przeciez ludzie i tak umieraja, ofiare zbrodni by to spotkalo - i to na 100%, a
          nie na 50 - jak nie teraz, to pozniej, oszczedzilen jej tylko starosci.
          Morderstwo to nie jest to samo co smierc naturalna.
          Aborcja to nie jest to samo co samoistne wydalenie zarodka.
          Ani z punktu widzenia logiki, ani z punktu widzenia moralnosci.
          Mozna zapewne znalezc usprawiedliwienie dla aborcji, ale nie TAKIE.

          --
          Wsadź-że waść ósmą jaźń w tę głęboką gęślą gżąśl!
        • 25.01.04, 12:05
          triss_merigold6 napisała:


          > Natura też jest zbrodnicza?

          Natura jest ponad takimi kategoriami. Ludzie - nie.
      • Gość: edit IP: 62.233.204.* 23.01.04, 23:28
        układ nerwowy pojawia się bardzo wczesnie i to wy zionieci nienawiścia nie ja, ja wam bardzo wpółczuje, a z chwili na chwilę coraz bardziej.Zawsze pierwsi wspominacie o bombach ja mówię o życiu, a wy zawsze o śmierci.
        • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:39
          Przeczytaj wywody "Lady" i zastanow sie kto mowi "zawsze o
          smierci."
          • Gość: edit IP: 62.233.204.* 23.01.04, 23:51
            o wywodach lady dyskutuj z lady nie ze mną
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:01
        • 23.01.04, 23:45
          • Gość: edit IP: 62.233.204.* 23.01.04, 23:53
            o bombach zaczął simplex, a ja odpowiedziałam na twój i jego post
    • Gość: xyz IP: *.crowley.pl 23.01.04, 23:26
    • Gość: Pawlik IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.01.04, 23:30
      Stare triki socjotechniczne -> dramatyczne przykłady, po
      których "każdy" powie - no przecież byłoby lepiej zabić
      higienicznie i kulturalnie, bez takich stresów, skoro i tak
      zabić trzeba.

      A co z tysiącami dzieci bez wad genetycznych, nie będących
      efektem gwałtu? Co z tymi bezbronnymi istotami rozrywanymi na
      strzępki w imię DOCHODOWEGO BIZNESU "lekarzy" i wygody ich
      matek?

      Czy ich ODCZUCIA nie są godne ochrony?

      • 23.01.04, 23:33
        w porównaniu z kobietą? Nie chcesz skrobanki to jej sobie nie rób. B. proste.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • 23.01.04, 23:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:43
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:49
              • Gość: ALTA IP: *.144.popsite.net 23.01.04, 23:49
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:45
            telefon.
            • Gość: Ewa IP: *.cc.univie.ac.at 25.01.04, 17:35
              Lady,
              ta informacja Cie skompromitowala kompletnie.

              P.S. Na tym koniec, musze isc do ubikacji.
      • Gość: edit IP: 62.233.204.* 23.01.04, 23:43
        ty triss jesteś tak skupiona na własnych uczuciach, że przypuszczam, że masz gdzieś co czuje 8 tygodniwe dziecko.Ciebie obchodzi tyko co ty czujesz i czy ci jest wygodni no i czy się nie przemęczysz przecież nie jesteś cierpiętnicą. Myślę, że to określenie "cierpiętnica" jest pogardliwe i obraża ludzi, którzy wychowują dzieci kalekie od urodzenia.
        • 23.01.04, 23:50
          Nie chcę ich obrażać. Ich decyzja ich wybór, czasem przymusowy. Jak dotąd
          najważniejsza dla siebie jestem ja. Znam siebie na tyle, że wiem, że
          psychicznie nie byłabym w stanie zdecydować się na urodzenie dziecka z zespołem
          Downa. Pewnych nieszczęść w życiu nie uniknę. Mam 30 lat i parę rzeczy już
          przemyślałam. Fanatyzm ani roztkliwianie się nad płodem zamiast nad kobietą
          jakoś mnie nie rusza.
          • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 00:00
            tris to po co pytasz o 8tyg.dziecko skoro cię nie obchodzi i nie
            schodź do argumentów, że jeżeli kogoś obchodzi co dzieje się z
            nienarodzonym dzieckiem to jest fanatykiem, ja też mogłabym
            powiedzieć, że jesteś fanatyczną zwolenniczką aborcji ale nie
            robię tego bo nie chcę nikogo obrażać tylko wymieniać poglądy
            • 24.01.04, 00:08
              Nie pytam, to była ironia. W porównaniu z odczuciami kobiety odczucia płodu w
              wieku 8 tyg. są żadne. Nie jestem zwolenniczką aborcji tj. nikogo bym nie
              namawiała. Nie potępiam. Rozumiem i uważam, że powinna być legalna.
              • Gość: kindzie IP: *.crowley.pl 25.01.04, 19:18
                W porównaniu z czymkolwiek odczucia osmiotygoniowego plodu sa zadne, poniewaz
                osmiotygodniowy plod nie ma jeszcze uksztaltowanych struktur, ktore moglyby
                generowac jakiekolwiek "odczucia".
      • Gość: aneczka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.04, 23:57
        Nie rozumiem, o co wy się tak kłócicie. W końcu niech każdy decyduje za
        siebie. Nie potępiam, ani nie popieram kobiet po zabiegu, ale też wiem, że
        sama na pewno nie zdecydowałabym się na takie krwawe rozwiązanie. Nie
        potrafiłabym potem żyć. Po prostu. Wolę martwić się przed niż po, chyba lepiej
        zapobiegać, prawda, niż potem... A jak się trafi maleństwo, to nie bedzie to
        koniec świata, nawet gdybym miała wychowywac je sama.
        Ale przyznam, że denerwują mnie totalnie niodpowiedzialne laski, które mają w
        nosie antykoncepcję i trzy skrobanki na koncie. To już jest głupota vulgaris,
        mówiąc delikatnie. Bo ja rozumiem, że raz można nie wiedzieć, być
        nieświadomym, ale te wszystkie kolejne przypadki?
        No i zauważyłam też kolejną rzecz, często zdarza się, że panowie traktuja
        zabieg, jako jeszcze jedną z metod zapobiegania ciązy. Albo zwyczajną wizytę u
        dentysty. Przerażający znak czasów.
        I proszę, nie potepiajcie kobiet, decydujących się na aborcję. To ich decyzja,
        słuszna lub nie, ale ich własna. A podziemie aborcyjne jest najgorszą rzeczą,
        jaka mogła nam sie przytrafić.
        • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 00:03
          ta decyzja nie dotyczy tylko ich dotyczy także ich nienarodzonych
          dzieci które nie mogą się bronić i o tym cała dyskusja.
          • Gość: aneczka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.04, 00:16
            Wiesz, to wszystko nie jest takie proste i dlatego ja mówię tylko za siebie.
            Nie wiem, co siedzi w głowach innych, nie mam na to wpływu. Jeśli będę w
            ciązy, to bede moje dziecko kochac, jakiekolwiek by nie było. Ale nie życzę
            nikomu bycia tym niechcianym, urodzonym z przymusu, bo było za późno na zabieg
            itd. Mamy 21 wiek, zacznijmy w końcu żyć bardziej świadomie i nauczmy się
            ponosić wszelkie konsekwencje naszych czynów i decyzji. I nie doprowadzajmy do
            absurdu, że przeciwnicy aborcji w obronie ZYCIA, chcą pozbawiać go innych, bo
            dopuścili się aborcji. Toż to błędne koło.
            • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 00:31
              czy ja chociaz raz wspomniałam, że kogos powinno się pozbawic życia?
          • Gość: 22 IP: *.144.popsite.net 24.01.04, 00:20
            ...NIE, DECYZJA NIE NALEZY DO ZARODKA!!!!!!
            • Gość: edit-dyslektyk IP: 62.233.204.* 24.01.04, 01:06
              nie chciało mi się odpowiadać, ale co tam. Operujesz pojęciami nie "dziecko nienarodzone" tylko "zarodek', a może nie "22" tylko "zarodek". I jak się czujesz zarodku nie jesteś od tej chwili człowiekiem tylko zarodkiem, a co tam poobrazam cię ,a twój mózg to zalążek, ziarenko. To i dobrze że o niczym nie decydujesz.
              dobranoc miłych snów zarodku chyba, że ktos w nocy podejmie niekożystną decyzja o twoim życiu to wtedy może nie byc snów.
              a nie odpisuj mi bo nie będę z zarodkiem gadać.
              • Gość: 22 IP: *.144.popsite.net 24.01.04, 06:56
                Naszczescie zyje w cywilizowanym swiecie, gdzie ludzie nie myla zarodkow z
                LUDZMI
              • Gość: 22 IP: *.144.popsite.net 24.01.04, 07:01
                Naszczescie zyje w cywilizowanym swiecie, gdzie ludzie nie myla zarodka z
                CZLOWIEKIEM!!! A najbardziej ciesze sie z tego iz moge podejmowac decyzje nie
                tylko za siebie-co sobie najbardziej cenie-ale i rowniez za Ciebie, chyba
                zarodkiem sie chcesz zwac, bo mam takie wplywy!!! Ha, ha!!!!
        • Gość: pomme IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.04, 10:45
          bo do ciąży trzeba dwojga. a wy jakoś o tym zapominacie.
          najbardzije mnie przeraził ten koleś który swoją biologiczną matkę nazwał suką.
          a przecież miał też biologicznego ojca który był - no właśnie, kim?
          wy, prolajfowcy calą winą za aborcję obarczacie kobiety. to ona pójdzie do
          piekła. a przecież za większością aborcji stoi jakiś facet, sprawca ciąży,
          który po prostu nie życzy sobie dziecka. facet bardzo często ma wpływ na
          decyzję o aborcji - albo wywiera presję, albo para decyduje wspólnie.
    • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 00:01
      No i znowu wojna!:)) Już ktoś kogoś gnojówą chciał polewać... A ja się cieszę,
      ze ta ustawa jest. Moim zdaniem powinna być jeszcze bardziej restrykcyjna.
      Dopóki będzie w Polsce - będę jej bronić i już. Bo ja jestem ta
      niereformowalna z góry, dla której wazny jest przyrost naturalny, by miał kto
      mnie utrzymać jak bedę stara i spróchniała. I tak przeciwników aborcji jest
      więcej niż jej zwolenników. Społeczeńswo trzeba przekonywać o negatywnych
      skutkach aborcji i antykoncepcji. Powinnismy wprowadzić akcyzę na
      prezerwatywy! Może dzięki temu nie będziemy głodować na starość.
      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:09
      • 24.01.04, 00:10
      • 24.01.04, 00:19
        naturalny. Połowa społeczeństwa to ludzie przed 30-tką. Jakoś nie słyszałam
        żeby Bangladesz przyjęli do G-8. Restrykcyjna? Mam parę pomysłów: comiesięczne
        badania ginekologiczne kobiet od 14 roku życia - obowiązkowe; obowiązkowe usg
        na granicy (żeby zapobiec turystyce aborcyjnej); delegalizacja środków
        antykoncepcyjnych; kontrole celne czy ktoś nie przemyca gumek. Extra! Bedzie
        jak w Irlandii 30 lat temu.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:32
          kobieto! za 30 - 40 lat kraje takie jak Bangladesz, Indie, Chiny, Pakistan bedą
          potęgą. We Francji już problemem sa Arabowie, w Niemczech Turcy. Za kilka lat
          będą się cieszyc, że w ogole są, bo będzie miał kto utrzymywać panstwo i
          staruszkow. W krajach, w ktorych głos drży na pytanie: Co będzie za 30 lat?,
          propaguje się aborcję. W Rosji ten proceder ograniczają, bo jest zalamanie
          demograficzne. Co ciekawe - Chinczycy wydzierżawili od Rosji calkiem spory
          kawalek ziemi dla swoich rolników. Pomijając wszelkie względy ideologiczno -
          moralne, bycie zwolennikiem aborcji to wyrok na wlasny kraj.
          • 24.01.04, 00:37
            i guzik mnie będzie obchodzić kto jest potęgą gospodarczą. Arabowie i Turcy
            raczej nie będą utrzymywać francuskich i niemieckich staruszków bo: często
            pracują na czarno; pracują w niskopłatnych zawodach - stąd i składki płacą
            minimalne.
            Teorie geopolityczne: przez liczbę ludności do potęgi już były w XIX w. a i tak
            o wpływach kraju decydował potencjał militarny (obecnie technologiczny) i
            ekonomiczny. Bynajmniej nie chodzi o głodujące masy.
            Proponuję się dokształcić.
            Mam gdzieś ile nas bedzie w przyszłości. Mniej = lepiej. Więcej miejsca,
            ciszej, czyściej.
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:45
              leżąc pijana w śmietniku. Bo kto zechce cię utrzymywać? Swoim dzieciom nie
              pozwolę na to;-). Lepiej trzymaj dobrze z Arabami;-)
              Co do potencjalu ekonomiczno - technologicznego - zobacz kotku w jakim tempie
              rozwijają się Indie, Pakistan i Chiny, a w jakim Jewropa Zachodnia.
              Przykład 2001 r - wzrost gospodarczy:
              Indie - 10%
              Pakistan - 7%
              Chiny - 12%

              i teraz nasi europejczycy:
              Niemcy - -0,2%
              Francja - 0,1%
              Średnia UE- 0,2%

              oj, tak proszę się dokształcić i krzyżem leżeć;-)
              • 24.01.04, 00:48
                Jak dla mnie to połowa ludzkości mogłaby zniknąć. Ekologicznie wskazane.
                Idnie, Chiny i Pakistan mają: potencjał gospodarczy ogromny, przyrost naturalny
                ograniczany, zasoby naturalne - pozazdrościć; broń atomową.
                Jako przykład państwa z przyrostem gigant podałam BANGLADESZ a nie w/w.
                • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:52
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 01:08
                    • 24.01.04, 01:16
                      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 01:17
              • Gość: Ewa IP: *.cc.univie.ac.at 25.01.04, 17:52
                " Co do potencjalu ekonomiczno - technologicznego - zobacz kotku w jakim tempie
                > rozwijają się Indie, Pakistan i Chiny, a w jakim Jewropa Zachodnia.
                > Przykład 2001 r - wzrost gospodarczy:
                > Indie - 10%
                > Pakistan - 7%
                > Chiny - 12%
                >
                > i teraz nasi europejczycy:
                > Niemcy - -0,2%
                > Francja - 0,1%
                > Średnia UE- 0,2%"

                Lady,
                niedawno wyliczono, ze Polska przy swoim tak dobrym przyroscie PNB bedzie
                jeszcze potrzebowala ponad 40 lat, aby osiagnac poziom tak slabo rozwijajacych
                sie obecnie Niemiec. Wiec jak myslisz, ile stuleci beda potrzebowaly wymienione
                przez Ciebie kraje?
          • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 24.01.04, 06:47
            Czyzbys zmienila swoja argumentacja? Jestes anty-kobieca po to by na Ciebie
            mial kto placic gdy bedziesz staruszka? Innymi slowy, masz dzieci by Cie
            utrzymywaly na starosc? Czyli jestes WYGODNA!!!
            Jesli wierzysz w to co mowisz, to masz za malo
            dzieci? Nie powinnas w ogole sie krztalcic tylko rodzic, jak najwiecej, dla
            dobra Polski i Chrzescijan. Jezeli by sledzic Twa argumentacje, to polskie
            kobiety powinny byc przykute do sciany i powinny byc zapladniane bez-wglednie,
            oczywiscie dla Twojego dobra, i wedlug Twojej wlasnej moralnosci. Wdlug
            Ciebie, kobiety powinny byc "maszynkami" jak sie to brzydko mowi, i niczym
            wiecej.
            A jesli chodzi o Francje i Niemcy, ich problemem-jak to nazwalas-nie sa
            przybysze ani z Orientu ani z Turcji; a dokladnie nie napisalas o jaki "ich"
            problem Ci chodzi. Czy oprocz tego ze jestes szowenistka jestes rowniez
            xenofobem?
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 08:03
              Może nie skasuje tego tekstu ta "tolerancyjna gazeta"
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 08:14
              Twoja samoświadomość staropanieństwa, wlasnej głupoty i .... braku urody cię
              ogranicza. Skoro jesteś taka tolerancyjna, dlaczego nie tolerujesz moich
              poglądów? Masz schizofremię czy co?
              • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 25.01.04, 07:36
                CZY JUZ NIE MASZ INNYCH ARGUMENTOW? JESLI NIE MA SIE NIC LOGICZNEGO DO
                POWIEDZENIA ATAKUJE SIE WYGLAD OSOBY; NP. JA NIE ZGADZAM SIE Z TYM CO MOWISZ
                WIEC JESTES BRZYDKA, ALBO GRUBA....
                JESLI CHODZI O STATOPANIEJSTWO, TO NIE JEST ONA WCALE ZLA ANI UBLIZAJACA; JESLI
                CHODZI O GLUPOTE, TO TYLKO TY MOZESZ NA TO ODPOWIEDZIEC, IZ MODRZY LUDZIE NIE
                WYZYWAJA NIKOGO OD GLUPICH, A JESLI CHODZI O BRAK URODY (CHOC NIE MASZ POJECIA
                JAK JA WYGLADAM), TO O TO SIE NAPRAWDE NIE MARTWIE. TY PEWNO TEGO NIE
                ZROZUMIESZ, BO JESTES BIEDNA KOBIETA. TWOJ ARGUMENT-ANTY-ABORCYJNY-IZ BRAK MI
                URODY JEST PO PROSTU SMIESZNY!!! I JESTEM PEWNA ZE NA TO NIE ODPISZESZ, JAK
                NIE ODPISYWALAS NA WSZESNEJSZE POSTULATY, BO JESTES EMOCJONALNYM, NIE MYSLACYM
                LOGICZNIE CZLOWIEKIEM, I TEGO CI WSPOLCZUJE!!!...ZAWSZE MOZESZ POWIEDZIEC KOMUS
                ZE JEST BRZYDKI JAK MOWI O EKONOMI!!!! GRATULACJE DLA POLSKIEJ LEKARKI ZE
                STARZEM W HOLANDI!!!
              • Gość: 111 IP: *.144.popsite.net 25.01.04, 07:49
                • Gość: jendza IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 25.01.04, 10:39
                  Jak zatem widzisz, bardzo rzeczowy w kwestii aborcji
                  jest Twoj argument o schizofrenii...

                  Ech, slow szkoda...
              • 28.01.04, 13:33
                Wszystko ma swoje granice: Nie ma tolerancji dla braku tolerancji.
          • Gość: Antri IP: 80.51.249.* 25.01.04, 13:11
            Nie chciałam się włączać w tę dyskusję, bo ona raczej zmierza donikąd, a na
            pewno nie przekonuje żadnej ze stron... Ale przeraża mnie to, co tu
            przeczytałam - że dzieci ma sie po to, żeby miał nas kto utzrymywac na starość.
            to juz jest szczt egoizmu. Idąc dalej tym tokim myślenia, powinniśmy wprowadzić
            obowiązek posuadania co najmniej trojga dzieci w każdej rodzinie i całkowity
            zakaz antykoncepcji... Nie chciałabym nikogo obrazić, ale skąd sie u Was biorą
            takie pomysły?
          • Gość: Ewa IP: *.cc.univie.ac.at 25.01.04, 17:45
            " We Francji już problemem sa Arabowie, w Niemczech Turcy. Za kilka lat
            będą się cieszyc, że w ogole są, bo będzie miał kto utrzymywać panstwo i
            staruszkow. "

            Nie Lady, nie masz pojecia, co jest prawdziwym problemem w tych krajach. Nikt
            sie nie bedzie cieszyc za kilka lat, ze te kraje beda zalane ludzmi bez
            wyksztalcenia, bez znajomosci jezyka i bez checi podniesienia swojego poziomu
            do uznawanego obecnie za standartowy. Kraj taki jak Bangladesz nie bedzie
            potega tylko dlatego, ze ma duzo mieszkancow.
            Czy masz w swoim otoczeniu Pakistanczykow, ktorzy od generacji kolo Ciebie
            mieszkaja, a z ktorymi oprocz "Dzien dobry" nie jestes w stanie slowa zamienic?

            Czy naprawde uwazasz, ze Ziemia jest w stanie wyzywic godnie miliardy ludzi?

            PS. Idz zobacz, moze masz jakis wazny telefon miedzynarodowy?
            Ja "telefonow miedzynarodowych" nie mam, do mnie tylko dzwonia ludzie zza
            granicy.
            • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:59
              ........ a zgadnij kotku, jak mówił śp. Kisiel. Podpowiem, ze z filmu
              krajowego, a nie międzynarodowego;-)
      • Gość: 22 IP: *.144.popsite.net 24.01.04, 00:28
        Wyjedz do Iranu, tam bedziesz czula sie jak w domu!!!! Tam
        fanatyzm i tolerancja jesli chodzi o domeny kobiet jest zupelnie
        na Twoim poziomie.
        • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 00:33
          Ja sobie Iran w Polsce zrobię i nikt mi nie przeszkodzi. Radio Maryja zyskuje
          popularnosć. Nie zginiemy! A z Wami też sobie poradzimy... Siać, siać..
          trzeba...
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:35
            • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 01:10
              Z tym Rydzykiem i Iranem oczywiście się zbijam. Ale dopóki żyję, będę bronić
              ustawu antyaborcyjnej. Aborcja to zło, nie ważne jak argumentowana. I ze swoim
              małym, ciasnym, zaściankowym rozumkiem będę piętnować kobiety, które się jej
              dopuściły. Jak dla mnie to zwykłe kryminalistki, gorsze nawet od morderców, bo
              zabijają własne dzieci "bo im niewygodnie". No sorry. Jak im niewygodnie
              wychowywać, to niech oddadzą do adopcji. A jak im niewygodnie w ciąży chodzić,
              to niech własnego tyłka pilnują. Kobiety uciekające do aborcji są "jak
              złodziej, który nie żałuje, że ukradł, ale bardzo żałuje, że musi iśc do
              więzienia". Ja tez kiedyś myslałam, że "wpadłam". Guma pękła, połowa cyklu,
              wyraźnie czułam ból okołoowulacyjny... wpadka jak w mordę strzelił. Miałam 19
              lat. Bałam się strasznie. Ja - 1 rok studiów, chłopak - wojskowy nadterminowy
              (czyt. nie ma go miesiacami, śpi na kompanii, wychodzi na przepustki jak
              żołnierze z zasadniczej, a nawet rzadziej). Nawet przez moment nie
              pomyślelismy o aborcji. Dlaczego? Bo to my zdecydowaliśmy się na seks,
              poczulismy się dorośli, chcielismy "grzesznej" przyjemności, to teraz trzeba
              być konsekwentnym i odpowiedzialnym, wziąć na siebie to co przyniósł los
              zamiast chować głowę w piasek. Już myśleliśmy o ślubie, o tym, jak powiedzieć
              rodzinie, co tu zrobić by było dobrze... i wtedy dostałam okres. Byliśmy
              ucieszeni i ... zawiedzeni... troszeczkę.

              Ale cóż... łatwiej zabić niż oddać do adopcji... pozwolić żyć. Chory ten świat.
    • 24.01.04, 01:16
      kaer7 napisał: będziemy, będziemy jeszcze bardziej , bo więcej nas będzie
      bezrobotnych

      > Gość portalu: Nelka napisał(a):
      >
      > > No i znowu wojna!:)) Już ktoś kogoś gnojówą chciał polewać... A ja się
      > cieszę,
      > > ze ta ustawa jest. Moim zdaniem powinna być jeszcze bardziej restrykcyjna.
      >
      > > Dopóki będzie w Polsce - będę jej bronić i już. Bo ja jestem ta
      > > niereformowalna z góry, dla której wazny jest przyrost naturalny, by miał
      > kto
      > > mnie utrzymać jak bedę stara i spróchniała. I tak przeciwników aborcji jes
      > t
      > > więcej niż jej zwolenników. Społeczeńswo trzeba przekonywać o negatywnych
      > > skutkach aborcji i antykoncepcji. Powinnismy wprowadzić akcyzę na
      > > prezerwatywy! Może dzięki temu nie będziemy głodować na starość.
      • Gość: kobieta dojrzala IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 24.01.04, 08:40
        zebralo sie tu pare uparciuszek i zadna nie chce popuscic, golone - strzyzone,
        golone - strzyzone
        i fajnie na ten temat mozna by boje toczyc dlugo i namietnie, co mnie przeraza
        to brak tolerancji z obydwu stron. Jedna przeciw ale jakby mogla to by
        przeciwniczke zycia pozbawila a jak nie moze to przynajmniej jej naubliza,
        druga za i mniej wiecej to samo

        a moze bysmy tak poprostu zaglosowaly za ustawa antyaborcyjna lub przeciw ja
        swoj glos oddaje na przeciw ustawie antyaborcyjne czyli jak narazie jest

        1 :0 dla zwolenniczek aborcji :)))
    • Gość: emty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 09:37
      Życie czy własne zdrowie? Życie czy wygoda? Moim zdaniem
      ważniejsze jest życie.
    • Gość: ela IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.01.04, 09:40
      Artykuł jest pełen ohydy, prawda? I właśnie dzięki temu widać
      wyraźnie, czym jest aborcja: brudnym przestępstwem, ohydną
      zbrodnią.
      Gdyby tych aborcji dokonano legalnie, w sterylnych warunkach, to
      do niektórych może w ogóle by nie dotarło, że aborcja to
      zabójstwo!!!
    • Gość: iga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 10:54
      lekarze beda miec warunki do przeprowadzenia tego typu zabiegu.owszem legalnie
      znaczy bezpieczniej.jestem jak najbardziej za legalizacjia,nawet jesli ida na
      to moje skladki na Zus. jestem w 15tyg. ciazy. nie myslalam nawet przez moment
      o tym zeby usunac, ale kto wie jak by było gdybym wiedziała ze dziecko urodzi
      sie chore, nie miałabym oparcia we wspaniałym męzczyznie, rodzinie, lub nie
      miałabym srodkow zeby wychowac malenstwo.dlatego nie osadzam i nie pietnuje.
      Nigdy nie wiadomo co moze cie w zyciu spotkac.dlaczego ktos ma decydowac za
      mnie?
      • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 11:09
        Dlatego, że Ty już zdecydowałaś. Poszłaś do łóżka z mężem i się kochaliście.
        Naturalnym efektem seksu jest dziecko. Tyle filozofii. Jeśli ktoś bardzo,
        bardzo nie chce mieć dziecka, to niech zabezpieczy się kilkoma metodami naraz,
        albo z seksu zrezygnuje.

        Czym innym są nieodwracalne zmiany płodu, uszkodzenia dziecka. Choć tu też bym
        polemizowała. Np. jestem przeciwna zabijaniu dzieci z zD., gdyż dodatkowy
        chromosom niekoniecznie od razu oznacza kalectwo. Teraz nie będę się na ten
        temat rozpisywać.
        • Gość: Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 11:48
          aborcja to normalny zabieg medyczny, nie ma sie co emocjonowac...dopoki nikt
          kobiety do niego nie zmusza /jak w chinach czy indii/ wszystko jest w
          porzadku...zycie dorosle to nie opowiastki z broszurki 'rodzina katolicka na
          pikniku' ale trudne decyzje i wybory...
          • Gość: jendza IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 24.01.04, 12:01
            'Normalnym' zabiegiem medycznym
            jest tez usuniecie paznokcia, operacja
            zdrowej dzieciecej nozki (ostatnio w Lubelskiem?),
            nielegalne wyciecie nerki do przeszczepu
            oraz zastrzyk z fenolu.
            Coz Twoje argumenty maja do rzeczy?
            Hm, tak sie sklada ze katolicy tez maja dorosle
            zycie, i musza dokonywac wyborow oraz podejmowac
            trudne decyzje.
            Decyzja o zabiciu wlasnego dziecka jest decyzja
            o dokonaniu mordu, nie zas 'trudnym zyciowym
            wyborem'
      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 11:53
        Popieram streylizację, jesli ktoś na własne życzenie chce pozbawić się
        przyjemności posiadania dziecka, to proszę bardzo.
        Poza tym jest coś takiego jak adopcja. Ale co ja będę mówić, dla ludzi takich
        jak ty lepiej jest zabić niż oddać.
        Kolega - ginekolog opowiadał mi bardzo smutną historię. W jednej sali leżała
        młoda dziewczyna, ktora na własną rękę próbowała usunąć 6-miesięczny "płód", a
        w drugiej inna kobieta, która 15 lat leczyła się na bezpłodność i oddałaby
        wszystko, żeby móc choć adpotować dziecko.
    • Gość: jendza IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 24.01.04, 11:05
      Stale te same argumenty, te same pyskowki,
      takie samo niezrozumienie istoty sprawy.
      Mimo to bede powtarzac do znudzenia: gdzie
      sie da i jak sie da.

      Istota sprawy jest nastepujaca. Otoz
      zeby nie wiem, kto jak chcial, prawdy zmienic
      sie nie da: Aborcja to morderstwo czlowieka!
      Ten mord jest skrajnie porazajacy z paru powodow.
      1. Mordowana jest istota ludzka, ktora nie moze sie bronic.
      Nie moze nawet glosno zaprotestowac, ani dac chocby
      wyrazu swego bolu.
      2. Gatunek homo sapiens sapiens tak jest skonstruowany,
      ze potomstwu para rodzicow zapewnia fundamentalne poczucie
      bezpieczenstwa oraz wszelka niezbedna opieke.Bez tej
      opieki potomstwo czlowieka nie moze przetrwac.
      Ta opieka jest niezbedna dziecku do czasu pelnoletniosci,
      lub lepiej: dojrzalosci psychicznej i spolecznej chocby.
      W mordzie, o ktorym mowa, to wlasnie ci rodzice, powolani
      do troski o malucha, do jego wychowania, milosci,
      skazuja na smierc wlasne dziecko.
      Wobec powyzszego o ile mniej ciezaru gatunkowego niesie
      w sobie mord na przyklad babci-sasiadki (spolecznie
      pozyteczny przeciez: nie trzeba jej bedzie placic
      emerytury z naszych skladek...), rywalki z pracy,
      ktora zagradza droge do wymarzonej kariery,
      czy kochanka zony...?
      3. We wszystkich cywilizowanych kodeksach prawnych
      zloczynca ma prawdo do obrony.
      Wszelkie watpliwosci rozstrzygane sa na korzysc
      oskarzonego.
      NIenarodzone dziecko jest 'oskarzonym', pozbawionym
      tych praw, przy czym jedyna jego 'wina' jest fakt,
      ze w ogole istnieje. Wlasciwie to nie podpada
      pod kategorie 'winy', gdyz nie dokonalo sie na skutek
      aktu woli dziecka-ofiary.
      4 Corocznie zatem w naszym kraju dokonuje sie
      hekatomba.

      Czego mozna wymagac od czlowieka, ktory zabil
      wlasne dziecko?
      Zeby uszanowal reguly spoleczne?
      Ustapil miejsca w autobusie starszej pani?
      A moze nie kradl w miejscu pracy?

      Przypominam tez, ze ludzie, ktorzy zaklamuja
      te prawde, PONOSZA WSPOLODPOWIEDZIALNOSC
      za setki tysiecy porazajacych zbrodni,
      dokonywanych corocznie w naszych gabinetach
      quasilekarskich... pod przykrywka eleganckiego
      w jezyku 'zabiegu', czy 'wywolania okresu'...
      PO to mamy jezyk, by nazywac rzeczy po imieniu!

      I jeszcze o 'potepianiu'.
      Nie sadze nikogo, bo nie mam dostatecznych danych.
      NIe potepiam osob, konkretnych osob.
      Kazdy z nas ZAWSZE decyduje sam.
      Czy chodzi o kradziez mleka z supermarketu,
      skrobanke, stluczenie zony, bo zupa byla za slona...
      I kazdy z nas ma ZAWSZE ku temu jakies konkretne
      powody.
      Spoleczenstwo jest tak skonstruowane, ze zachowania
      (nie osoby) godzace w jego dobro sa pietnowane,
      skrajnie szkodliwe karane sa odseparowaniem
      aktanta - szkodnika od owego spoleczenstwa. Za czyn konkretny.
      Nie za 'caloksztalt'.
      Sadzic czlowieka, rozpatrujac wszystkie 'za i przeciw',
      z jego intencjami oraz wszystkimi powodami dokonanych
      przezen aktow, wszystkimi najskrytszymi myslami etc...
      moze tylko BOg. W mojej opcji.
      Jesli ktos owego BOga nie uznaje, to juz nikt go osadzic
      nie moze...

      Bezwatpliwie jednakze mozemy ocenic CZYN.
      Aborcja, jako taka, jest najwieksza zbrodnia,
      jaka sobie mozna wyobrazic...

      Jesli zatem chcesz jej, Kasiu czy Magdo,
      dokonac, mozesz to zrobic. Niezaleznie od
      panujacej ustawy. Masz jednak PRAWO wiedziec,
      CO ROBISZ. Dokladnie.

      A osad CIEBIE i WITKA, oraz ewentualne
      ukaranie Was, nie nalezy do mnie...
      Ja WSKAZUJE, czym jest CZYN, ktorego
      dokonaliscie/dokonujecie/zamierzacie dokonac.

      A potem, po tym dokonaniu, moge Wam tylko
      wspol-czuc, z Wami bolec...
      I modlac sie za te malutka istotke... powtarzac
      nastepnym kandydatom na destruktorow zycia w jego
      istocie: STOJCIE, ZROZUMCIe!!!!, CO ROBICIE!!!!
      Nie oszukujcie sie, ze to... 'nic', 'zabieg
      higieniczny'... Macie prawo zabic. Tylko
      potem musicie poniesc tego konsekwencje.
      Macie jednak przede wszystkim prawo ROZUMIEC,
      co robicie..., ze powtorze, i powtarzac bede...

      Ech, dzieci we mgle...
    • Gość: Marcin Popławski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 12:04
      komuniści-SOCJALIŚCI
      WŁADZE KOMUNISTYCZNE WPRAWADZIŁY ABORCJE W ROSJI RADZIECKIEJ
      W 1920 ROKU
      narodowi-SOCJALIŚCI W III RZESZY
      Hitler zabronił aborcji na ternie Niemiec dopóścił do Eutanazji
      wprowadzają zabijanie dzieci nienarodzonych na terenie generalnef
      guberni czyli Polski
      liberałowie-SOCJALIŚCI
      Po wojnie w kolejnych krajach europy kolejne frakcje liberalno-
      socjalistyczne wprowadzały zabijanie dzieci delikatnie mówiąc
      aborcje
      JESTEM OJCEM TROJGA DZIECI 3-IE UJRZY ŚWIAT W LIPCU 2004
      TE OSOBY KTÓRE POMAGAJĄ W TYM PROCEDERZE SĄ TO UPIORY
      POPRZEDNIEJ EPOKI.
      CO ROKU W WASZYNGTONIE 22 STYCZNIA ODBYWA SIĘ MARSZ DLA ŻYCIA
      W KTÓRYM UCZESTNICZY OKOŁO 500TYS OSÓB W ROCZNICĘ ORZECZENIA
      SĄDU NAJWYŻSZEGO, KTÓRE BYŁO POZYTYWNE DLA ZABIJANIA DZIECI
      NIENARODZONYCH 1974ROK
      22 STYCZNIA TO TAKŻE ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO

      Z POWAŻANIEM MARCIN pOPŁAWSKI
      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:28
        Osoba, która doprowadziła do legalizacji aborcji, fałszując m.in. dane
        dotyczące podziemia dzisiaj jest zagodrzałym przeciwnikiem aborcji. Tego już
        żadna kobieta "za" nie wspomina....
    • Gość: Virginia Woolf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:27
      Nie chcesz aborcji - to jej sobie nie rób.
      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:37
        Gdyby chodziło o spór o prawo do usuwania macicy przez kobiety, nawet bym się
        nie udzielała. Jej osobista decyzja.
        Nie staję tu po stronie matek, że to im szkodzi, że potem mogą nie zajść w
        ciaże, itp., bo g.. mnie to obchodzi. Tutaj rzecz rozgrywa się o prawo do
        ZABÓJSTWA nie narodzonego dziecka.

        Może z trochę z innej beczki, ale kiedy byłam na praktykach w Holandii,
        staruszkowie chodzili po szpitalu z tabliczką: PROSZĘ MNIE NIE ZABIJAĆ.

        Oto do czego prowadzi igranie z życiem ludzkim. Życie psa jest cenniejsze niż
        własnego dziecka.
    • Gość: magda IP: *.access.de.clara.net 24.01.04, 12:56
      Tyle sie mowi o demokracji a nawet nie moege decydowac o swoim
      ciele, bo jakies stare dewoty i mizogini decyduja za mnie!!!!!
      nienawidze tego!!!!!!!1
      • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 24.01.04, 13:04
        skoro tego nienawidzisz, to nie czyn drugiemu...
        Nie decyduj za wlasne dziecko... I to w kwestii
        tego, czy ma byc zywe, czy martwe...

        A 'o sobie' oczywiscie decyduj jak najbardziej.
        Masz obowiazek, nie tylko prawo.
        I konsekwencje tez ponosisz... na przyklad
        tego z kim wspolzyjesz i jak sie zabezpieczasz...

        pozdrawiam
        j
        • Gość: krycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:56
          To przede wszystkim TY nie możesz decydować o życiu tego dziecka
          a już na pewno - jeśli nie weźmiesz na siebie odpowiedzialności za niego.
          Nikt nie ma do tej decyzji większego prawa niż jego matka.
          Nie ma nic łatwiejszego, niż pleść bzdety o świętości życia
          od poczęcia nie zawracając sobie głowy losem tych niechcianych
          dzieci.

          I nie mów proszę o odpowiedzialnym współżyciu, bo wiesz
          dobrze, że to niczego nie gwarantuje.

          Tylko Ci się wydaje, że inni to "dzieci we mgle".
          • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 24.01.04, 14:40
            Oj, Krycho, Krycho...
            Czy ja gdzies stwierdzam, ze mam jakakolwiek
            mozliwosc decydowania o zyciu dziecka Magdy
            na przyklad?
            Ja stwierdzam jedynie, ze owa potencjalna
            Magda nie decyduje o 'skrobance',a o 'byc
            albo nie byc' wlasnego dziecka, ktore juz
            JEST... zatem o czym Ty do mnie mowisz?

            Kazda osoba, podejmujac wspolzycie plciowe,
            musi zdawac sobie sprawe z faktu, jakie
            moga byc konsekwencje tego wspolzycia, i byc
            gotowa na przyjecie, dojrzale przyjecie tych
            konsekwencji. Decyzja o aborcji to nie jest
            przyjecie konsekwencji, to najdelikatniej
            rzecz ujmujac - ucieczka od odpowiedzialnosci.

            Ostatnie Twoje zdanie rowniez nie dotyczy mojej
            argumentacji. Jest czysta demagogia.
            Los niechcianych dzieci ma sie nijak do prawdy
            o tym, czym jest zycie. To dwie, zupelnie
            rozne sprawy.

            'Odpowiedzialne wspolzycie' to wspolzycie
            ze swiadomoscia, ze kazdy akt plciowy -
            pomimo stosowanych zabezpieczen, ze sterylizacja
            wlacznie czasem nawet (bo zdarzaja sie tez
            przypadki ciaz i po sterylizacji) - moze doprowadzic
            do zaplodnienia.
            Dlatego tak wazne jest, by wspolzycie podejmowali
            ludzie dorosli.

            Mam nadzieje, ze juz rozumiesz, na czym polega
            odpowiedzialne wspolzycie, i dlaczego uwazam,
            ze duzo ludzi to 'dzieci we mgle'...
            • Gość: krycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:37
              No tak, teraz już wiem czym jest wg Ciebie odpowiedzialne współżycie.
              Cóż, jeśli naprawdę uważasz, że współżyjąc trzeba się liczyć z tym,
              że k a ż d y stosunek może zakończyć się ciążą to chyba musisz być
              zakonnicą. To jest a b s o l u t n i e n i e r e a l n e.
              Równie dobrze możesz zacząć leczyć otyłość nakazując pacjentom
              jeść tylko sałatę.

              A co z ciążami pochodzącymi z gwałtów?

              Jeśli zaś chodzi o Twoje decydowanie o życiu dzieci niechcianych,
              to miałam na mysli, że robisz to- zabraniając aborcji ich matkom.
              No chyba, że nie jesteś za prawnym zakazem aborcji, jeśli
              tak jest, to oczywiście wycofuję te słowa.



              • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 24.01.04, 16:13
                Krycho, przeczytaj raz jeszcze to, co napisalam,
                i to, co sama napisalas.
                Bo mi za chwile rece opadna...
                WSPOLZYJAC TRZEBA SIE LICZYC Z TYM,
                ZE KAZDY STOSUNEK MOZE ZAKONCZYC SIE CIAZA.
                Niezaleznie od stosowanych zabezpieczen.
                Taka jest po prostu prawda.
                I taka swiadomosc maja - wspolzyjac -
                ludzie dojrzali.
                I co ma do tej prawdy zakonnica?
                Bzdury wypisujesz, ot co.
                Nie mowie nikomu 'nie odbywaj stosunkow
                plciowych'. To sprawa kazdego z nas,
                czy je odbywa, czy nie.
                Mowie, ze jesli wspolzyjesz, to
                musisz byc swiadomy, ze z tego moga
                byc dzieci.
                To wszystko.
                Twoja salata ma sie tu tak, jak piernik
                do wiatraka... nie przymierzajac...

                Nawiazujac do Twego przykladu zas...
                Ja tylko mowie otylej osobie, ze jak
                zje na sniadanie kilogram krowek, to na pewno
                od tego nie schudnie...

                Pojelas wreszcie?
                • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 24.01.04, 16:17
                  I jeszcze jedna Twoja uzurpacja.
                  Ja nie zabraniam nikomu aborcji, zeby bylo jasne.
                  Ja mowie, ze aborcja jest zbrodnia.
                  Tylko tyle. Moze az tyle?

                  Aborcja wykracza przeciwko V przykazaniu Dekalogu.
                  Jesli jakies panstwo w swoim prawie przestrzega
                  Dekalogu, swiadczy to tylko o stopniu
                  ucywilizowania tego panstwa.

                  Jesli by mi jakas ustawa usunac ciaze nakazala, tez bym
                  nie usunela. Bo dobro i zlo to pojecia szersze, niz
                  kodeks cywilny. Na szczescie.
                  • 27.01.04, 21:59
                    Gość portalu: jendza napisał(a):

                    >
                    > Aborcja wykracza przeciwko V przykazaniu Dekalogu.
                    > Jesli jakies panstwo w swoim prawie przestrzega
                    > Dekalogu, swiadczy to tylko o stopniu
                    > ucywilizowania tego panstwa.

                    Nie, jendzo. świadczy to jedynie o tym, jak bardzo to państwo jest kościelne,
                    a jak mało świeckie - przynajmniej w kontekście tak delikatnej sprawy, jaką
                    jest aborcja. Dekalog nie został przekazany jakiemuś państwu, tylko ludziom,
                    aby go w SWOIM życiu stosowali.
                    >
                    > Jesli by mi jakas ustawa usunac ciaze nakazala, tez bym
                    > nie usunela. Bo dobro i zlo to pojecia szersze, niz
                    > kodeks cywilny. Na szczescie.

                    Nie ty definiujesz co jest dobre a co złe dla innego człowieka. a argument, że
                    aborcja jest zbrodnią, jest śmieszny i nieudowodniony - aby to zrobić, trzeba
                    by było najpierw dowieść, że 8 tygodniowy zarodek to człowiek. potrafisz to?


                    --
                    *******
                    kłomwit
                    rętkacz
                    *******
                    • Gość: jendza IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 27.01.04, 23:56
                      Fakt, nie ja definiuje, co jest dobre, a co zle.
                      Nigdy tez nie twierdzilam, ze tak czynie:))
                      Ja tylko WIEM, ze aborcja jest zlem. To mord.
                      Jeden z najbardziej odrazajacych, jakie
                      sobie mozna wyobrazic.
                      Jak chodzi o nieszczesny ow 'dowod'
                      w sprawie 8 tygodniowego plodu...
                      Hm - nie sadzisz, ze sprawa
                      stawiana w ten sposob jest stawianiem
                      jej od d...y strony?
                      Pewnym bowiem jest, ze jesli sie nie dokona
                      aborcji, dziecko sie urodzi.
                      O czym tu zatem dyskutowac?
                      Wiesz, pewien moj bardzo inteligentny
                      kolega z liceum mawial, ze 'czlowiek' to nie ten,
                      urodzony, czlowieka dopiero nalezy WYCHOWAC...
                      No to spytalam, ile jego zdaniem musi miec dziecko,
                      by je za czlowieka uznac...
                      Odrzekl, ze ze 3 lub 4 latka, tak, by mozna bylo juz
                      z nim porozmawiac...
                      Powyzsza historyjka to nie jest anegdota, niestety...:((

                      pozdrawiam
                      j
      • Gość: marcjon IP: *.gorzow.mm.pl 25.01.04, 14:59
        Nie o twoją dupę tu chodzi. Tylko o życie innego człowieka.
    • 24.01.04, 13:16
      wyszperałam to kiedyś na Onecie.


      info.onet.pl/1,15,11,2666429,8413115,forum.html
      ja dokonalam aborcji rok temu

      Jesteś gotowa na macierzyństwo...? A zastanowiłaś się kiedys jaką będziesz
      matką i jak Twoje przyszłe dziecko będzie odczuwać Ciebie? Nie piszę tu w
      imieniu żadnej religii - zaznaczam. Jest udowodnione naukowo coś takiego
      jak "syndrom poaborcyjny"... Chodzi mniej więcej o to, że gdy usuwa się ciążę,
      usuwa sie niechciane dziecko, które później by sie narodziło. Jednocześnie
      niedopuszcza się do tego by duch przyszłego dziecka "zagnieździł się" w ciele i
      zeby "powstała" dusza. Duch ten pozostaje jako duch niechcianego dziecka,
      dziecka odrzuconego przez najbliższą mu osobę. I jak pisałam wcześniej,
      prowadzony był szereg badań, które wykazały, że w większości przypadków, matki,
      które usunęły ciążę, i które później decydują się na dziecko, rodzą dziecko,
      które otrzymało ducha tego usuniętego wczęsniej. Jaki jest skutek? Dziecko
      przez całe zycie czuje się odrzucone i niechciane, mimo zewnętrznych starań
      rodziców, nie umie sobie znaleźć miejsca w życiu i nie wie jaką ścieżka
      podążać. Często osoby takie popełniają samobójstwa, popadają w choroby
      psychiczne i obsesje, a jeśli dobrze pójdzie trafiają na terapie, które mają na
      celu pomoc w zrozumieniu ich położenia i zrozumieniu samego siebie. Poczytaj
      coś o "syndromie...", regresingu i rebirthing'u. I zagłęb się w swoją gotowość
      na macierzyństwo, rozliczając się z przeszłością.

      (~Jiffy, 2003-08-25 15:18:43)
      ---------------------------------------------------------------
      taki stek konfabulacji mógl wyprodukowac tylko chory umysł fanatyka

      • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:26
        Już nie masz argumentow? Każdy mówi za siebie. Nie cytuję innych, chociaż
        niektóre wypowiedzi są naprawdę bez sensu.

        Nie każdy przeciwnik aborcji jest fanatykiem, jest ich naprawdę niewielu. Co z
        twoją tolerancją? Juz udowodniłaś, że jej nie posiadasz.

        Wierzę w to, że są kobiety, ktore nie mają syndromu aborcji. Tak jak mordercy
        często nie żałuja swojej decyzji. Ba, rozpisują się o tym tak, jakby były
        bohaterkami. Tylko w normalnym państwie morderców się wiesza albo skazuje na
        cieżkie roboty, a nie bije sie im brawo.
        • 24.01.04, 13:40
          Gość portalu: Lady napisał(a):

          >Co z
          > twoją tolerancją?
          nie ma tolerancji dla fanatyzmu

          P.S. w dyskusji nie brałam udziału, więc tekst o braku argumentów jest chybiony.
          cytat z onetu ma charakter ciekawostki i nic ponadto.
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:51
      • 24.01.04, 13:29
        ...i tysiące innych tematów zastępczych....
        A ja mam jedno pytanie - czy którykolwiek z lekarzy wykonujących tzw. zabieg
        rozmawia z kobietą o antykoncepcji?

        Jak ktoś mądrze napisal - do ciąży trzeba dwojga. Nie bierze się ona z
        powietrza. Jaki procent kobiet dokonujących aborcji to ofiary gwałtu (nawet
        małżeńskiego) a ile po prostu "nie pomyślało" że mogą zajść w ciążę?
        Kobieta, która poszła do łóżka z kolegą, żeby się zemścić na mężu - ale się
        zemściła! Powodzenia!
        Dziewczyna, która ma kochającego narzeczonego - a ten narzeczony nie chce
        dziecka - to mógł go nie robić, mówiąc wulgarnie. Ten sam narzeczony po
        zabiegu nie zostanie ze swoją dziewczyną nawet przez kilka godzin, żeby ją
        przytulić czy żeby nad nią czuwać.
        Gdzie zapodziała się odpowiedzialność?
        Moja koleżanka pracowała w szpitalu, w laboratorium. Wtedy aborcja była
        dozwolona. W ciągu trzech lat jedna baba skrobała się SZEŚĆ razy. A
        prezerwatywy nie były - i nie są - na kartki!
        Może by tak wreszcie ruszyć trochę rozumem, a nie tylko biodrami...
      • 27.01.04, 22:01
        dawno takich bzdur nie słyszałam. owszem, istnieje w psychologii pojęcie
        syndromu poaborcyjnego, ale jakie są jego przyczyny? idę o zakład, że tkwią
        one w całożyciowym praniu mózgu kobietom. a te bzdury o duchach... może
        autorka poda jakieś teksty źródłowe, naukowe, ma się rozumieć? :)
        --
        "My jsme Borg. Odpor je marny, budete asimilovani."
    • Gość: Logika IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 192.168.3.* 24.01.04, 13:29
      Dowód na to, że legalizacja aborcji jest sprzeczna nie tylko z
      prawem naturalnym, ale również z kodeksem prawnym.

      Założenia:
      1. Zabicie, powiedzmy dorosłego, człowieka jest przez prawo
      potępione. Np zabicie twojego 8 letniego dziecka
      2. Zabicie płodu nie jest przez prawo potępione
      3. Zamiast frazy "jest przez prawo potępione" można wstawić "jest
      złem"

      Dowód:
      Dowód opiera się pytaniu o na podanie granicy, w której płód
      zamienia się w człowieka.
      Czy jest to trzeci miesiąc ciąży po godzinie 18:07 GMT+02:00?
      A może jak płód ma więcej niż "n" komórek, gdzie "n" należy do N
      (liczby naturalne).
      A może liczba neuronów musi być ustalona?
      A może osobnik musi zrozumieć znaczeni pytania: "być albo nie być"

      Wniosek:
      Postepując logicznie i humanitarnie nie da sie podać takiej
      granicy. (Jeżeli ktoś tego nie rozumie to współczuje mu
      bezwzględności.) Pozostają zatem dwa rozwiązania:
      1. Pozwalamy zabijać wszystkich, którzy na przeszkadzają, w
      samorealizacji
      2. Nie pozwalamy zabijać w ogóle.

      Co wybieracie??
      • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 13:44
        -gdy ciąża jest wynikiem gwałtu
        -gdy ciąża zagraża zdrowiu i życiu kobiety

        Nie jestem za aborcją z powodu własnego widzimisię i nie jestem za aborcją w
        przypadku uszkodzenia płodu. Mam natomiast pytanie: co z ciążami dzieci? Czy
        ktoś wie, jak prawo dzisiaj to reguluje? Np. ciąża 14, czy 15 latki. O ile 16-
        , 17-, czy 18 - latki powinny ponosić odpowiedzialnosc za własne czyny, nie
        wiem jak się sprawa ma z młodszymi dziewczynkami... Czy ktoś mi może to
        wyjaśnić (ktoś, kto naprawdę coś wie na ten temat!). Dziękuję.
        • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 15:33
          Czy 14 i 15 latki, które zostały zgwałcone mają prawo zabić swoich gwałcicieli, którzy bardzo je skrzywdzili?????, a czy mają prawo zabić własne dzieci które także są ofiarami?
          • Gość: Taka jedna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:42
            O co Ci chodzi,co?
      • Gość: krycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:47
        Przepraszam, a jaki masz wpis w dowodzie osobistym?
        "Urodzona" czy "poczęta"?
        • Gość: edit-dysl IP: 62.233.204.* 24.01.04, 15:29
          czy uważasz, że na pół godziny przed urodzeniem można spokojnie dziecko zabić bo się jeszcze nie urodziło???????
          • Gość: krycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:49
            Nie traktuj osób będących za legalnością aborcji jak bezdusznych
            cyników. Na pewno wszyscy woleliby, żeby aborcji nie było w ogóle,
            ale życie jest takie, a nie inne i trzeba wybrać mniejsze zło.

            Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby kobieta podejmowała decyzję
            o aborcji na pół godziny przed porodem, to jakaś paranoja.
            Natomiast, gdyby wtedy okazało się, że poród może być zagrożeniem
            dla życia matki- to oczywiste, że można podjąć taką decyzję.
            • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 16:17
              Ja niewyobrażam sobie takiej sytuacji ani na pół godziny, ani na 8 miesięcy przed porodem i to jest różnica między nami. Stwierdziłaś,że w dowodzie mamy urodzony a nie poczęty to był twój argument Logika przeprowadzała logiczn wywód więc analizując twoją odpowiedź wniosek nasunął się sam.Teraz twierdzisz żę na pół godziny sobie nie wyobrażasz, no to jak jest, jażeli nie na pół godziny nie na dzień nie na miesiąc, jeżeli w n-tym dniu nie można zabić to dlaczego w n-1 dzień mamy już stwierdzić , że można. Nie ma mniejszego zła jest zło, często w chwili zagrożenia życia matka jest nieprzytomna wtedy i dziecko i matka są w takiej samej sytuacji, to kto inny podejmuje za nich decyzję o ich życiu, a lekarze starają się ratować oboje. I czym innym jest wypadek, a czym innym decyzja podjęta na zimno.
              • Gość: Taka jedna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:26
                O co Co chodzi z tym stwierdzeniem,czy kobieta może zabić swojego
                gwałciciela,tak jak zabija efekt gwałtu?
    • Gość: Obcy IP: *.ists.pl / 192.168.2.* 24.01.04, 13:45
      Czy te baby przypadkiem nie sa katoliczkami - nie chodza do
      kosciola, nie chrzcza swoich dzieci, wielbia Wojtyle; czy
      wyrzucaja ksiedza, jak przyjdzie po koledzie?
      Jesli sa, to zasluguja na swoj los. Same krzywdzily i krzywdza
      inne - i tylko maja pecha, ze i na nie padlo.
      Glupota jest zalowac gangstera, ze go inni zastrzelili. Lub
      zalowac bolszewikow, ktorych Stalin wykonczyl (oni akceptowali
      egzekucje na wrogach politycznych.
      Powiedziec nie Kosciolowi i katolicyzmowi; glosowac obecnie
      na "Zielonych" - nie ma innej metody.
    • Gość: afka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.01.04, 14:49
      a ja usunelam ciaze 5 lat temu i jestem z tego powodu szczesliwa i ani przez
      sekunde nie zalowalam swojej decyzji.
      na szczescie mieszkam w duzym miescie i moje usuniecie ciazy odbylo sie w
      komfortowych warunkach, w fajnym szpitalu, profesjonalnie pod opieka lekarzy.

      nic mnie nie bolalo, bylam traktowana z szacunkiem i dlatego tez w ogole to nie
      wywarlo na mnie zadnego negatywnego wplywu.

      mysle, ze wiekszosc depresji poaborcyjnych bierze sie z tego, ze kobietami
      poniewaraja gdzies w prywatnych gabinetach i czuja sie jak przestepczynie, bo
      nawet nie moga odpoczac po zabiegu.

      mam dosc tych popieprzonych do reszty fanatyczek i fanatykow , ktorzy lubia
      zagladac innym do macicy.
      mam dla was jedna rade PILNUJCIE WLASNEGO NOSA I ODWALCIE SIE OD INNYCH LUDZI.

      Lady, a jak masz okres, skad wiesz, ze nie wyplynal z ciebie wlasnie
      zarodek ??? nie wyrzucaj wiec tamponow, tam moze byc Twoj
      nienarodzony "maluszek".

      XXI wiek,a u Nas w Polsce kosciol sterroryzowal spoleczenstwo i takie glupie
      babsztyle jak Lady mysla, ze racje jest po ich stronie, bo takie jest prawo.

      usuniecie ciazy, to tylko zabieg, nie dajmy sie zwariowac.
      gdybym miala to zrobic jeszcze raz, zrobilabym bez zastanowienia.

      podrawiam
      afka


      • Gość: edit-dyslektyk IP: 62.233.204.* 24.01.04, 15:26
        to, że kompletnie nie czujesz żalu jest chyba w tym wszystkim najsmutniejsze. Nie wycieraj sobie twarzy XXI w bo takie "postępowe" kobiety istnieją od wielu stuleci, a zapewne i tysiącleci. Nie porównuj także miesiączki do usówania dziecka ty wiedziałaś dobrze, że gdybyś nie zabiła swojego dziecka to ono by się urodziło i dzisiaj by żyło. Inaczej nie poszłabyś do lekarza tylko poczekała, aż jak to ujęłaś samo wypłynie.
      • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 15:40
        Jesteś taką samą kryminalistką jak ta, co zabiła kochankę męża, zastrzeliła
        własciciela domu po tym jak się włamała by go okraść. Nawet jeszcze gorszą, bo
        zabiłaś własne dziecko, bo było dla Ciebie niewygodne. lepiej zabić niż oddać
        do adopcji - i jeszcze szczęśliwa z tego powodu....Moze ksiązkę
        napisz: "Wyznanie morderczyni". Takich ludzi powinno sie izolować od reszty
        społeczeństwa.

        Poronienie samoistne nie jest w żadnym razie morderstwem. Jest śmiercią
        naturalną zarodka, na którą nie mamy wpływu.
        • Gość: Taka jedna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:47
          A jak w 2-gim miesiącu wbijasz sobie w pochwę drut i wykrwawiasz się ,to
          zabijasz siebie ,czy płód?Lekarze nie powinni wtedy ratować takowej morderczyni
          płodu,która jest inkubatorem,niE?
          • Gość: Nelki IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 15:51
            Powinni, powinni...
            Każdy ma prawo do życia, nawet mordercy... Tyle, że miejsce morderców jest za
            kratkami.
        • Gość: afka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.01.04, 15:52
          a ty powinnas siedziec juz dawno w psychiatryku.
          zastanow sie kobieto co ty piszesz.
          moze chodzi ci o ty, ze gdyby zamknac wszystkie kobiety, ktore usunely ciaze,
          mialabys wieksze szanse na znlezienie sobie faceta, bo pewnie z babskiem z
          kolka rozancowego, tylko ksieza chca sie zadawac.

          glupie baby, nie zastanowia sie, tylko pisza "morderstwo" , bo mysla, ze w ten
          sposob zabwia swiat.

          zbawic swiat mozna tylko w jeden sposob: wszystkie was - tzw "obronczynie
          zycia" wyslac na marsa w poszukiwaniu nowego.

          afka
          • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 15:57
            gdybyś nie zabiła twojego dziecka żyłoby, prawda?
            • Gość: Taka jedna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:03
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:06
            • Gość: afka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.01.04, 16:07
              ale ja nigdy nie zabilam zadnego dziecka :)

              usunelam zarodek, ale to jeszcze nie bylo dziecko. jesli uwazasz to "cos" za
              dziecko to ci bardzo wspolczuje, musisz bardzo przezywac kazda owulacje.

              oj, ciemnota straszliwa w narodzie panuje, widze.
              • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:09
              • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 17:06
                znowu poziom dyskusji taki, że się płakać chce- używając twojego sformułowania sama jesteś strassznie ciemna jeśli nie rozumiesz prostego pytania. Czy teraz żyłoby twoje dziecko bez względu na to czy było wtedy zarodkiem czy dzieckiem?
              • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 17:08
                a jeżeli to była zwykła owulacja to po co ci był zabieg
              • Gość: edit IP: 62.233.204.* 24.01.04, 17:13
                owulacja to jajeczkowanie ty cywilizowana istoto szkoda,że ciemnota ci musi to tłumaczyć
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:01
            Zapłać za urzadzenie nas na Marsie, a chętnie was zostawimy "(post)ępowe"
            kobiety.

            Za wszą kasę wyprodukujemy bombę atomową i po ewakuacji ostatnich wiernych
            zrzucimy na was tą przyjemność.

            Jeszcze jedno: usuń sobie mozg, wlaściwie znajomy lekarz z tym groszkiem
            powinien sobie poradzić.
            • Gość: Superzbok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:08
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:15
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 16:08
            zachowania morderców. Wszstkich, którzy przeszkadzają im w ich zabójstwach
            należy powysyłać na Księżyc, Marsa, albo do Iranu, a najlepiej zabić. Bo
            mordercy są rasą panów!

            Czy w którymkolwiek ze swoich postów piszę o Bogu? Nie. Ale Ty od razu mnie
            zapisałaś do kółka różańcowego. Z KRK nie mam nic wspólnego, podobnie jak z
            innymi religiami. Szanuję jednak ludzkie życie, bo uważam, że jest najwyższą
            wartością.

            Natomiast proaborcjoniści są wyrachowanymi, pustymi istotami, które
            postrzegają cały świat w kategorii "ja". Bo ja chcę, bo mnie się należy, bo ja
            to, bo ja tamto. Wszyscy inni są zbędni, jeśli staną mi na drodze: usunąć,
            zabić. Popełnię błąd, to należy uciec od odpowiedzialności, zwalić ją na kogoś
            innego... Brać, brać, brać, żeby tylko nie dać... żeby mi czasem nie ubyło. To
            wy, egoiści - powinniście się wystrzelić w Kosmos i "fruwać" sobie w próżni.
            Będziecie tam szczęśliwi, nikt Wam nie przeszkodzi, bedzie to wasze "Ja"
            niczym nie zmącone...
            • Gość: Superzbok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:12
              O matka boska się odezwała!!!!!!!!!!!Jakby tak wszyscy dawali,dawali,dawali to
              nie byłoby wojen,gwałtów,wbijanie noży w żebra w przejściach podziemnych za
              kasę itp.Dawać,dawać,dawać nie znaczy być szczęśliwym,szczęśliwym,szczęśliwym.
        • 24.01.04, 16:03
          jak morderstwo to morderstwo, czyli minimum 25 lat za kratami

          Możesz wyjasnić Nelko, dlaczego chcesz zamknąć Afkę tlko na 5 lat, jeśli wg
          ciebie jest taką samą kryminalistką, jak: tu wymieniasz przestępstwa zagrozone
          wyższą karą.
          • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:05
            • 24.01.04, 16:11
              dlaczego akurat od 5?
              od 5 do ilu?
              kiedy 5, kiedy, kiedy np. 105? i dlaczego?
              na jakiej podstawie róznicować wymiar kary, czyż nie wszystkie płody są równe?
              moze niektóre jednak są równiejsze?
              dlaczego za zabicie nienarodzonego kara ma być niższa, niż za zabicie
              narodzonego? to zabicie i to zabicie.
              • Gość: Superzbok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:14
                Jasne że są płody równe i równiejsze!To już ustaliły świnie u OrwellA!
              • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 16:16
                Od pieciu lat powinna gnic za kratkami! Dlaczego od pieciu? Bo pieć lat temu
                usunęła ciążę. Ale to dla Ciebie oczywiście zbyt trudne do zrozumienia,
                wybaczam...
                • 24.01.04, 16:19
                  Gość portalu: Nelka napisał(a):

                  > Od pieciu lat powinna gnic za kratkami! Dlaczego od pieciu? Bo pieć lat temu
                  > usunęła ciążę. Ale to dla Ciebie oczywiście zbyt trudne do zrozumienia,
                  > wybaczam...

                  tzn. jak długo jeszcze ma tam gnić?
                  • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 16:21
                • Gość: krak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:24
                  mysle, ze jestes zawistna,podla i nienawidzaca ludzi istota.
                  bardzo ci wspolczuje. zazdroscisz tym kobietom, ze usunely ciaze, a ty np. nie
                  mozesz zajsc, nie masz chlopaka itp.

                  szkoda, ze tylu ludzi jest na swiecie opetanych nienawiscia i to tacy ludzi jak
                  ty wlasnie, sa winni wszystkiemu zlu na swiecie.
                  ludzie, ktorzy nie potrafia poszanowac, wolnosci drugiego czlowieka i jego
                  prawa do wlasnego zycia.

                  polscy talibowie niczym nie roznia sie od fanatykow islamskich wysadzajacych
                  sie w powietrze. ta sama zawzietosc i nienawisc do tych, ktorzy inaczej widza
                  swiat.

                  wspolczuje ci z calego serca, kobieto, moze jeszcze zmadrzejsz.

                  • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 16:35
                    Zdziwiłbyś się. Mam wspaniałego męża i kochającą rodzinę. Dzieci mieć nie chcę
                    (na razie, bo mam jeszcze na to czas). Wolę się spełnić zawodowo najpierw. Ale
                    gdybym zaliczyła "małżeńską wpadkę", to bym to dziecko przyjęła i nie nikomu
                    niczego nie zazdroszczę. Gdzie Ty w moich postach dopatrujesz się nienawiści?
                    Popatrz lepiej na posty tych, którzy są za aborcją!

                    Do talibów i religii mi daleko. Nawt nie mam slubu kościelnego. ja zwyczajnie
                    i normalnie szanuję ludzkie życie. Bo stosunek do najsłabszych jest własnie
                    miarą człowieczeństwa. Bo dzieci nienarodzone, starzy i schorowani ludzie,
                    niepełnosprawni to Ci, na których my, zdrowi, pełni sił ludzie, powinniśmy
                    zwracać największą uwage, którymi powinnismy się opiekować, chronić ich.
                    Właśnie dlatego, że są bezbronni i bezradni. W tym przejawia się nasze
                    człowieczeństwo.

                    Rozumiem, że łatwiej jest zabić niż wziąć na siebie odpowiedzialność. Tylko do
                    czego to doprowadzi? Dokąd idziesz, człowieku?
                    • 27.01.04, 22:12
                      do baru wegetariańskiego. by zjeść zabite bestialsko rośliny. by uniknąc
                      jedzenia małych kurczaczków, cielątek i żabek. zwłaszcza takich
                      ośmiotygodniowych, albo i młodszych, wszystkich zadziwiająco do siebie
                      podobnych. może to nawet ludzie są? kto wie, co robią Chińczycy - skoro koty i
                      psy, to może?
                      --
                      "My jsme Borg. Odpor je marny, budete asimilovani."
              • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:20
                Od 5 lat kobieta, ktora pięć lat temu zabiła dziecko powinna siedzieć w pudle.
                Tak napisała Nelka. w obecnych warunkach dalabym jej dożywocie - morderstwo z
                premedytacją. Gdyby była kara śmierci - wisiałaby.
                • 24.01.04, 16:22
                  Gość portalu: Lady napisał(a):

                  > Od 5 lat kobieta, ktora pięć lat temu zabiła dziecko powinna siedzieć w
                  pudle.
                  > Tak napisała Nelka. w obecnych warunkach dalabym jej dożywocie - morderstwo z
                  > premedytacją. Gdyby była kara śmierci - wisiałaby.

                  kara śmierci przez powieszenie za usunięcie płodu, tak?
                  i ty sie uwazasz za osobę zdrową psychicznie...
                  • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 16:24
                    • 24.01.04, 16:29
                      pani Nelko,
                      nalegam abys się ustosunkowła do kwestii wymiaru kary za zabójstwo/morderstwo
                      dziecka poczętego. to jest b.ważna sprawa, jesli uważa sie jakiś postępek za
                      przestępstwo to powinien on wiązać sie z karą, kwestia jej wysokosci jest
                      istotną sprawą.
                      unik traktuje jako brak zdania na ten temat, a tym samym tracisz wiarygodność
                      jako obrończyni życia.
                  • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:27
                    • Gość: Dr Mengele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:34
                      To ,co tu wypisujecie,nie mieści mi się w głowie...Są takie rzeczy ,o których
                      się nie mówi,np
                      a) nie pyta się zgwałconej kobiety,czy było jej w trakcie dobrze

                      b) nie zmusza się do rodzenia,jeśli dzieciak będzie niekochany i
                      nienawidzony,albo porzucony

                      c)nie jeździ się po pijanemu samochodem

                      d)nie zabija się w imię własnych przekonań religijnych na tzw "Wojanach
                      sprawiedliwych"

                      e)Trzeba wiedzieć,kiedy wstać i wyjsć ,co tym samym robię.
                      • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 16:41
                        Rozumiem. Aborcja to temat tabu. Nie powinno się o tym rozmawiać. O pijanych
                        kierowcach też nie powinno się mówić, bo można kogoś urazić, tak?
                        • 24.01.04, 16:47
                          Gość portalu: Nelka napisał(a):

                          > Rozumiem. Aborcja to temat tabu. Nie powinno się o tym rozmawiać. O pijanych
                          > kierowcach też nie powinno się mówić, bo można kogoś urazić, tak?

                          ciekawe dlaczego uporczywie odmawiasz dpowiedzi na postawione pytanie? tabu,
                          czy nie tabu?
                        • Gość: Dr Mengele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:47
                          Żle mnie Pani zrozumiała.Nie dyskutuje się o najintymniejszych ludzkich
                          rzeczach,[a za taką uważam aborcję i gwałt ,który tu został wymieniony],w taki
                          sposób ,jak się to dokonuje na tym wątku.Nikogo do niczego nie można zmusić w
                          takich dziedzinach- jeśli matka nienawidzi dziecka i siebie ,to urządzi mu
                          piekielne wychowanie,jeśli ktoś kocha mężczyzn ,aj est mężczyzną ,nie pomogą
                          ani elektrowstrząsy ,ani więzienie w nastawianiu na właściwą drogę ,I tyle...
                          • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 17:02
                            Jesli kobieta nie akceptuje swojego dziecka, może bez żadnych konsekswencji
                            pozostawić je w szpitalu i zrzec się praw do niego. Ma na to 6 tygodni. Małe
                            dzieci mają dużą szansę na szybką adopcję. Znajdą prawdziwy, dobry dom,
                            kochających rodziców.

                            Nie rozumiem postawy: ja nie chcę chodzić w ciązy, nienawidzę własnego
                            dziecka, to je zabiję. A przecież ciąża trwa 9 miesięcy. Tylko dziwięć. Potem
                            może je zostawić, zrzec się praw i juz jest wolna!! Rodzice dla takiego
                            dziecka znajdą się od razu.

                            Żyjemy w społeczności, a nie na pustkowiu. Każdy jest do czegoś zmuszony.
                            Jesteśmy zmuszeni płacić podatki, czy nam się to podoba, czy nie. Dzieci są
                            zmuszone chodzić do szkoły, jesteśmy zmuszeni do chodzenia w ubraniach po
                            ulicy. I jakoś nie słyszę protestów. Też mogę powiedzieć: nie zmuszajcie mnie
                            do chodzenia w ubraniu po ulicy, bo to nieludzkie, ja chcę się czuć swobodnie,
                            to moje ciało i mam prawo o nim decydować!

                            A ciąży można uniknąć. Jak się nie chce być w ciązy, jest na to prosta
                            recepta. A jeśli się z niej nie korzysta i ryzykuje... to trzeba być gotowym
                            na konsekwencje.
                            • Gość: Dr Mengele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 17:35
                              A teraz z calą konsekwencją proszę to zaproponować 17 latce z maleńkiego
                              miasteczka na wschodzie Polski.Żytcie to nie serial w TV.
                              • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 17:45
                                Aborcję? Czy to dla niej bedzie lepsze? Bo nikt jej palcami nie będzie
                                wytykał? Bo się nie wyda? A jak już urodzi i odda do adopcji to zostanie
                                okrzyknięta wyrodną matką!? To mnie najbardziej przeraża w dzisiejszym
                                społeczeństwie. Przyzwolenie społeczeństwa na aborcję jest, ale już na oddanie
                                dziecka w ręce utęsknionego małżeństwa jest zjawiskiem godnym pogardy. Chore.
                                Po prostu chore! Od tego trzeba rozpocząć zmiany. Od uświadomienia ludziom, że
                                oddanie dziecka do adopcji jest najlepszym rozwiazaniem.
      • 24.01.04, 19:12
        Pilnowacze cudzych brzuchów emanujący miłością bliźniego jak czytam i słucham
        to cieszę się, że podziemie aborcyjne istnieje. Cieszę się, że są lekarze dla
        których ważna jest kasa i dokonują aborcji "na życzenie" pomagając w ten sposób
        zdesperowanym kobietom. Cieszę się, że mieszkam w dużym mieście, mam parę
        groszy i w razie niechcianej ciąży (upośledzonej) będę mogła umówić się na
        zabieg ze znajomym ginekologiem. Cieszę się wreszcie, że nie znam Was w realu i
        nie psujecie mi samopoczucia ideologicznymi pogadankami.
        • Gość: Lady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 19:16
        • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 19:35
          Nie wszystkich morderców udaje się schwytać, nie wszystkim da się udowodnić
          winę. Nie jest to jednak żaden powód by zalegalizować zbrodnię, ani by na nią
          przyzwalać. Zabójcy, mordercy zawsze byli, są i będą. I nie ciesz się tak
          bardzo, że nie znasz nas w realu... może znasz, tylko nigdy na ten temat nie
          rozmawialiśmy...
          • 24.01.04, 20:20
            I uwierz mi, że z ludźmi których lubię i szanuję łączy mnie wspólnota poglądów.
            Na takie tematy jak aborcja rozmawiałam wielokrotnie, fanatycznego obrońcę
            zycia bym wyśmiała i zerwała kontakty bo pewnie by doszło do ostrej pyskówki.
            Ja nikomu do łóżek ani brzuchów nie zaglądam, oczekuję, że ludzie na poziomie
            zachowują się podobnie.
            • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 20:45
              Oj triss, nie można być wszystkiego takim pewnym. Ludzie i życie nie raz Cię
              jeszcze zaskoczą. Zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Ja w realu nieczesto
              rozmawiam o aborcji, choćby dlatego, ze mój mąż ma przeciwne zdanie niż ja. Po
              co mam się z nim o to kłócić? O polityce też dyskutuję najcześciej na forum
              (też mamy z męzem oczywiście odmienne poglądy:-). No, chyba, że w wiekszym
              gronie wymieniamy się uwagami, a dyskusja przebiega w miarę spokojnie i z
              lekkim przymróżeniem oka. Jestem osobą nikonfliktową i dlatego na codzień,
              wśród przyjaciół i znajomych wole nie poruszać drażliwych tematów (zwłaszcza,
              gdy ktoś ma zapędy do unoszenia się w dyskusji i górę biorą emocje). Bo po co?
              A na forum... można palić z grubej rury i się nie przejmować, że urazi się tym
              męża, czy przyjaciółkę.
              • 24.01.04, 21:00
                Dyskutuję o polityce, religii, kościele kat., aborcji i na inne kontrowersyjne
                tematy. Nie byłabym w stanie zyć na co dzień z facetem popierajacym zakaz
                skrobanek bo to by oznaczało, że mamy inny system wartości. A do swoich
                poglądów jestem przywiązana i nie milczę w imię spokoju w domu i otoczeniu.
                • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 24.01.04, 21:13
                  Dla mnie ważniejsza jest dobra atmosfera w domu i przyjazne stosunki z
                  najblizszymi niz czyjaś ciąża, Kościół, czy partia polityczna. To, że mamy
                  inny system wartości, nie przeszkadza nam żyć w zgodzie. Nie wywalamy swoich
                  racji na zewnątrz przy każdej nadarzającej się okazji. Gdyby tak było, już
                  dawno nasze małżeństwo by się rozpadło...
                  • Gość: Triss Merigold IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 22:14
                    w rodzinie mamy zgodność poglądów. Zgodność poglądów tzw. fundamentalnych była
                    jednym z warunków, które musiał spełniać potencjalny partner. Znalazłam takiego
                    więc nie ma problemów.
                    • Gość: Nelka IP: *.pl / *.ns.net.pl 25.01.04, 00:14
                      A co, jesli twoje dzieci bedą miały zupełnie odmienne zdanie na jakiś temat?
                      Będziecie się wiecznie żreć z tego powodu? To, że dobierasz sobie partnera,
                      znajomych, przyjaciół, których poglądy pokrywają się z Twoimi, to Twoja
                      sprawa. Twoi rodzice, rodzeństwo, też mają identyczne zdanie jak Ty? Jesli
                      tak, to gratuluję jednomyślnej rodzinki...
                      Ja potrafię dogadać się niemal z każdym. Fakt, gdyby moja przyjaciółka zrobiła
                      sobie skrobankę, nie pogłaskałabym jej za to po główce, usłyszałaby zapewne
                      ode mnie pare ciepłych słówek. Ale, że jest moją przyjaciółką, nie zostałaby
                      automatycznie przeze mnie całkowicie skreślona...
            • Gość: Greg IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 22:23
              W ten sposób sama wyznaczasz sobie swój poziom
              • 25.01.04, 22:44
                Nie widzę powodu żeby otaczac się ludźmi z którymi różnią mnie poglądy na
                kwestie zasadnicze. Mnie ten poziom b. odpowiada. Innym nie i super. Inni wolą
                otaczać się zajadłymi fanatykami, też pięknie o ile nie wkracza to w sferę
                mojej wolności i prawa do artykułowania poglądów.
        • 27.01.04, 22:16
          i dla pewności wysterylizować!
          --
          mi ostatnie sygnaturki wariują...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.