Dodaj do ulubionych

Nie wiem co dalej robić?

27.11.09, 10:44
Dzieczyny podpowiedzcie co robić, a może pocieszcie po prostu, bo
nie mam już siły :( Jestem mężatką od paru lat i szkopuł w tym, że
jestem nieszczęśliwa w tym małżeństwie, ale nie umiem się z niego
wyplątać. Nigdy nie było to idealne małżeństwo, ale jakoś to sobie
zawsze tłumaczyłam, że nie ma idealnych związków.
Jesteśmy z innej planety, ja intelektualistka, on człowiek bez
wykształcenia - niby banał, a jednak przepaść :(
Długo by opowiadać, po prostu to małżeństwo to pomyłka i chce
odejść, ale nie mam odwagi :( Boję się, że nie dam rady finansowo,
przede wszystkim nie mam dokąd się wyprowadzić (mieszkamy u niego),
do domu rodzinne nie mogę wrócić, a zarabiam za mało żeby wynająć
mieszkanie i samej się utrzymać, nie mówiąc już o kupnie :(
Nie wiem co robić, ale dłużej już nie wytrzymam :(
Edytor zaawansowany
  • hermina25 27.11.09, 10:47
    zawsze możesz wynająć pokój,myśleć o zmianie pracy na lepszą.Tylko nie bądź
    głupia i nie siedź bezsensownie z związku pełnym problemów.
    --
    http://tiny.pl/hx9r9
  • twojabogini 27.11.09, 10:50
    cicheszepty napisała:

    > Nie wiem co robić, ale dłużej już nie wytrzymam :(

    Masz dzieci? Bo od tego wiele zalezy.
  • soulshunter 27.11.09, 11:01
    a mnie bardzo ciekawi co sklonilo intelektualistke do zwiazku z neardentalczykiem?
    1. Byl dobry w lozku i byl tym pierwszym
    2. Bo rodzina tak chciala
    3. Bo co powiedza kolezanki ktore juz maja mezow
    4. Bo na pewno sie zmieni - przciez mnie kocha
    5. Bo innego nie bylo na horyzoncie i lepiej byc mezatka niz stara panna
    6. Inne wazne okolicznosci(jakie)?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • alpepe 27.11.09, 11:06
    nie miałeś przypadkiem na myśli neandertalczyka?
    --
    chłe, chłe © alpepe
  • soulshunter 27.11.09, 11:09
    > nie miałeś przypadkiem na myśli neandertalczyka

    nie, bo oni sie wiazali w kregu swojej grupy rasowej - gatunku.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • alpepe 27.11.09, 11:11
    A ja myślałam, że mezaliansowali z kromaniończykami :-)
    --
    chłe, chłe © alpepe
  • soulshunter 27.11.09, 11:13
    oj, to tak po cichu bylo w ramach eksperymentu intergatunkowego
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • alpepe 27.11.09, 11:31
    pod kołdrą?
    --
    chłe, chłe © alpepe
  • twojabogini 27.11.09, 11:07
    Ciąża?
  • wicehrabia.julian 27.11.09, 11:05
    cicheszepty napisała:

    > ja intelektualistka, on człowiek bez
    > wykształcenia

    i taka intelektualistka nie potrafiła przewidzieć, że to nie zadziała? chyba
    masz zbyt wysokie mniemanie o swoim intelekcie
  • alpepe 27.11.09, 11:09
    Bo ona Tango przeczytała i uwierzyła, że w Edku siła.
    --
    chłe, chłe © alpepe
  • marguyu 27.11.09, 11:15
    Tak sie koncza historie mlosci entomologicznej. Motylki odleca w
    cholere, a intelektualistki staja sie utrzymankami meza-robola.

    --
    www.etvoici.bloog.pl/
    photomar.over-blog.com/
    No kill: marfish.pl/
    :) Jdu, ne vím kam, ale těším se. ;) Luba Skořepová
  • deczko 27.11.09, 11:12
    Boję się, że nie dam rady finansowo,
    > przede wszystkim nie mam dokąd się wyprowadzić (mieszkamy u niego),
    > do domu rodzinne nie mogę wrócić, a zarabiam za mało żeby wynająć
    > mieszkanie i samej się utrzymać, nie mówiąc już o kupnie :(

    Intelekt nie poplaca?! Masz odpowiedz, jestes z chlopkiem roztropkiem, bo dzieki
    niemu masz wyzszy standard zycia. Bez wyksztalcenia, a lepiej sie ustawil niz Ty.


    --
    Deczko o sobie...
  • soulshunter 27.11.09, 11:13
    > chce
    > odejść, ale nie mam odwagi :( Boję się, że nie dam rady finansowo,
    > przede wszystkim nie mam dokąd się wyprowadzić

    czyli typowy syndrom małpki. Nie pusci jednej gałezi dopoki nie zlapie nastepnej.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • dzikoozka 27.11.09, 11:18
    Jakoś mi Ciebie nie szkoda, wpakowałaś sie na własne życzenie.
    I do tego jesteś niesamodzielna, ile masz lat? 20? Dorosły człowiek,
    nie niepełnospracny, powinien umieć sie utrzymać i zyć samodzielnie.
    Ty widać nie wyrosłaś z dziecięctwa a teraz oczekujesz, ze ktoś z
    forum poda Ci receptę na życie?
    Współćzuje osobom pokrzywdzonym przez los, Ty skrzywdziłaś sie sama.
    --
    To takie oczywiste, że im bardziej komuś wchodzisz w d.pę, tym
    bardziej ten ktoś ma cię w d.pie.
  • mahadeva 27.11.09, 11:19
    co to za intelektualistka, ktorej nawet nie stac na jedzenie i
    wynajecie mieszkania??? sprawa jest prosta, nie radzisz sobie sama,
    potrzebujesz meza i juz
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem315nmt9immb3h.png
  • twojabogini 27.11.09, 11:35
    mahadeva napisała:

    > co to za intelektualistka, ktorej nawet nie stac na jedzenie i
    > wynajecie mieszkania??? sprawa jest prosta, nie radzisz sobie
    sama,
    > potrzebujesz meza i juz

    Ano :)
    A potrzeby "intelektualne" zawsze mozesz zaspokoic z kolegą - albo
    sama ;)
  • twojabogini 27.11.09, 11:23
    Jak masz dzieci - to przestań marudzić. Mąż nie jest od spelniania
    wszystkich zachcianek. Wzięłaś na siebie zobowiazanie typu rodzina,
    a dzieci nie rybki - nie zdechna po paru latach. jeśli zarabia kasę
    lepsza od ciebie to widac głupi nie jest. A wykształcenie rzecz
    nabyta - zawsze mozesz zmotywowac go do podjęcia nauki, odciązając
    go z obowiązków domowych żeby mial czas się uczyć.
    Jak nie masz dzieci - droga wolna. Masz wyksztalcenie, jestes
    inteligentna to się odkujesz. Na poczatek możesz zamieszkac w
    mieszkaniu studenckim, wynajmujac pokój do spółki z inną osobą.
    Ogłoszenia wisza na kazdej uczelni, na stronach dla studnetow itp,
    poza tym mozesz zamieścic własne.

    Tak swoją drogą, to mam wrazenie że w małżeństwo zwiałaś z domu w
    którym było trudno. Więc to ty jestes nie w porzadku wobec męża - to
    się nazywa wykorzystanie cżłowieka. I zadje się poczekasz do czasu
    az się trafi nastepny jeleń.
    takie uczucia wobec mężów, ze on głupszy itp i dlatego chce się go
    porzucić najczęściej pojawiają się wtedy gdy nie gra w łóżku - on
    jest zadowolony, a ty nie. Głupio się przyznac, ze do tej pory w
    łózku się grało do tego (i nie nalezy tego robić). I wtedy wyobraża
    się, ze jakby był wykształcony bylby subteleniejszy, bardziej
    rozumial kobietę itp. Nic bardziej mylnego. jesli problem jest w
    łóżku to wykorzystaj intelekt do rozwinięcia swojej seksualnosci,
    poswicz mięśnie kegla. W kolejnym zwiazku z czasem będziesz miec
    identyczny problem jesli nic z tym nie zrobisz. tylko chłop moze byc
    mniej zaradny i mniej zakochany niz ten którego chcesz porzucić.
  • deczko 27.11.09, 11:26
    tyle napisac...
  • twojabogini 27.11.09, 11:34
    deczko napisał:

    > tyle napisac...

    W pracy siedzę i wykonałam juz wszystko zaplanowane na ten tydzień...
  • cicheszepty 27.11.09, 11:56
    Widzę, że uczepiłyście się tego intelektu, nie mówię, że jestem alfą
    i omegą tylko po prostu jak wraca człowiek do domu to chciałby z
    kimś pogadać oprócz standardowego "jak w pracy?".
    Poznaliśmy się jak byłam małolatą i wówczas wiele rzeczy mi nie
    przeszkadzało, nie widziałam dzielących nasz różnic.
    Co do zaradności męża, to jeśli mieszkanie u mamusi i tatusia jest
    zaradnością to okey, jestem intelektualnym zerem.
    Jestem przed trzydziestką, dzieci nie mamy.
    Niestety nie wszyscy dokonują właściwych wyborów w życiu i ja do
    takich osób należę.
  • cx5000 27.11.09, 12:10
    no to nad czym sie zastanawiasz. facet ci nie pasuje to sie
    rozejdzcie i juz. musisz to zrobic bo wiadomo lepiej zrobic to
    wczesniej niz sie meczyc jeszcze pare lat i odejsc. wynajmij pokoj i
    masz mieszkane. nauczysz sie samodzielnosci przez pare miesiecy
    bedzie ciezko, bedziesz chciala wrocic ale to jest najgorszy
    scenariusz z mozliwych. okrzepniesz i sobie poradzisz, ale latwo nie
    bedzie...
  • soulshunter 27.11.09, 12:13
    w najgorszym ukladzie przygarniesz 5 kotow
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • deczko 27.11.09, 12:20
    soulshunter napisał:

    > w najgorszym ukladzie przygarniesz 5 kotow

    Wiesz, koty tez musza cos jesc.

    --
    Deczko o sobie...
  • deczko 27.11.09, 12:19
    cicheszepty napisała:

    > Co do zaradności męża, to jeśli mieszkanie u mamusi i tatusia jest
    > zaradnością to okey, jestem intelektualnym zerem.

    Wspolczuje mezowi i jego rodzicom, ale to jest tak, jak bierzesz synowa pod swoj
    dach. Nic jej nigdy nie pasuje.


    > Jestem przed trzydziestką, dzieci nie mamy.
    > Niestety nie wszyscy dokonują właściwych wyborów w życiu i ja do
    > takich osób należę.

    No to wreszcie zrob co chcesz, tylko czego Ty wlasciwie chcesz? Chlopa nie
    zmienisz, lepszej pracy nie znajdziesz, z domu tesciow sie nie wyprowadzisz,
    czyli bedzie tak jak jest.

    Nie rob z siebie ofiary, bo nia nie jestes, chyba, ze wlasnego myslenia. Dzieci
    nie masz, zawsze mozesz odjesc, tylko nie masz dokad, ale to juz Twoj problem,
    tak wlasnie wyglada dorosle zycie.


    --
    Deczko o sobie...
  • soulshunter 27.11.09, 12:22
    > Chlopa nie zmienisz, lepszej pracy nie znajdziesz, z domu tesciow sie nie
    wyprowadzisz,
    > czyli bedzie tak jak jest.

    moze rozbic namiot na polu sasiada i udawac ze jest z greenpace.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • twojabogini 27.11.09, 12:27
    soulshunter napisał:
    > moze rozbic namiot na polu sasiada i udawac ze jest z greenpace.

    Kiedys takie mało zaradne panie, ktore nie mialy ochoty ustawiac się
    poprzez małżeństwo lądowały w klasztorze - albo szły tam
    dobrowolnie, albo oddawano je przymusowo, zeby był spokoj i zeby
    nikt nie musiał sluchac jakie sa nieszczęsliwe, mąż nieczuły i gbur,
    bla, bla, bla....a one takie biedne i niezaradne myszki...

  • cicheszepty 27.11.09, 12:27
    Akurat co do teściów to się mylisz, nic nigdy do nich nie miałam i
    nie mam i mam z nimi świetny kontakt i nie mów że nic mi nie pasuje,
    bo skąd to niby wiesz. Narzekam na męża, a nie na cały świat.
  • deczko 27.11.09, 12:30
    cicheszepty napisała:

    > Narzekam na męża, a nie na cały świat.

    Ktos tego meza splodzil, wychowal, a teraz przyjal jego zone pod swoj dach,
    wiec nazywajac go intelektualnym zerem, obrazasz jego rodzicow.



    --
    Deczko o sobie...
  • cicheszepty 27.11.09, 12:35
    Nie doczytałaś chyba do końca, mówiłam o sobie.
  • twojabogini 27.11.09, 12:21
    cicheszepty napisała:

    > Widzę, że uczepiłyście się tego intelektu, nie mówię, że jestem
    alfą i omegą tylko po prostu jak wraca człowiek do domu to chciałby
    z kimś pogadać oprócz standardowego "jak w pracy?".

    Do tego nie trzeba kończyc studiów. Intelekt to raczej problem
    zastępczy.
    Jak nie masz dzieci, to skończ to małżeństwo - zanim je będziesz
    miec. Cała masa kobiet zyje na swój rachunek. A jak nie czujesz się
    na siłach - no to jak wyzej juz ci napisano - potrzebujesz widac
    męża. Mozesz zmienic na lepszy model.

    > Co do zaradności męża, to jeśli mieszkanie u mamusi i tatusia jest
    > zaradnością to okey, jestem intelektualnym zerem.

    Mieszkacie u tesciów? To moze to jest źródło problemów? Nie polecam
    nikomu. Brak swobody, w tym swobody seksualnej.

    > Jestem przed trzydziestką, dzieci nie mamy.
    > Niestety nie wszyscy dokonują właściwych wyborów w życiu i ja do
    > takich osób należę.

    Błędy nalezy korygować. Kretynki to nie te kobiety co podejmują złe
    decyzje, tylko takie które uparcie tkwia po uszy w g...
  • 25wanilia 27.11.09, 13:06
    Dałaś wygłodniałym forumowiczkom temat do komentowania, wyśmiewania i snucia
    domysłów. Nieważne jaki wątek, tu zawsze Cię skopią, wyśmieją, i oczywiście nie
    poradzą nic sensownego. Cieszą się jedynie z tego, że ktoś ma problem i że mają
    temat żeby się prześcigać w swoich żałosnych uszczypliwościach. Próbują udawać
    mądre i zabawne rzucając jednozdaniowe riposty, a w praktyce wychodzą na
    zawistne i nieszczęśliwe babska, które wyładowują energię w sieci. Jednym słowem
    - żal...
  • soulshunter 27.11.09, 13:18
    w takim razie czekamy na cenne konstruktywne rady? Kobitka ma 3 wyjcia:
    1. Rozwiesc sie i wyprowadzic do rodzicow
    2. Pogodzic i zyc dalej
    3. Popracowac nad edukcja meza
    4. Urodzic dzieci i zajac sie nimi zamiast mezem.

    Masz lepsze rady?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • cicheszepty 27.11.09, 13:18
    Nasuwają mi się takie same wnioski jak napisałaś, dlatego
    dalszą "debatę" uważam za zbędną. Pojechać komuś i ja potrafię tylko
    czy o to na tym forum powinno chodzić.
  • soulshunter 27.11.09, 13:23
    Tutaj chodzi o to, ze pytanie kogokolwiek obcego i anonimowego o rady dotyczace
    twojego prywatnego zycia ma taki sens jak zawracanie Wisly kijem. Z takimi
    dylematami jak twoj nalezy udac sie po fachowa porade do psychologa, ktory
    doglebnie i wnikliwie pozna problem z OBU STRON a nie tylko ta jak ty nam
    przedstawilas tutaj. Jedynie wtedy bedzie mozna cos sensownego powiedziec i
    doradzic. Amen.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • alpepe 27.11.09, 13:21
    Dobrze, że TY doradziłaś coś sensownego.

    Wróć! Ty tylko potrafisz powiedzieć, że inni są be. To też nie rozwiązuje
    problemów wątkodawczyni.
    --
    chłe, chłe by alpepe
  • soulshunter 27.11.09, 13:24
    pisze sie wątkotwórczyni.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • alpepe 27.11.09, 13:28
    OD KIEDY? Ja od kilku lat piszę "wątkodawca/czyni"
    --
    chłe, chłe by alpepe
  • soulshunter 27.11.09, 13:35
    od dzisiaj okolo 12:30
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.