Dodaj do ulubionych

Jak rozpoznać, że facetowi chodzi nie tylko o seks

02.12.09, 15:07
Jestem obecnie w najlepszym wieku dla kobiety - dojrzałam:) Lubię seks. Nie
jestem już nieśmiałym dziewczęciem, które się zawstydzało jak tylko ktoś na
nie spojrzał. Ale do rzeczy. Z mężem rozwiodłam się 5 lat temu. Potem byłam w
związku 5-letnim. Nie wyszło niestety. Teraz chciałabym ułożyć sobie życie na
nowo. Spotykałam się już z dwoma mężczyznami, ale chyba właśnie chodziło im o
samą zabawę. A ja nie lubię jak ktoś się mną bawi. Owszem, ja też czułam
napięcie i podniecenie.Nie jestem już małą dziewczynką i ciężko mi było dłużej
czekać. Oczywiście do łóżka zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku
poszliśmy po ok miesiącu,półtora znajomości. Jeżeli chodzi o pierwszy
przypadek, można powiedzieć, że facetowi głównie o to chodziło. Miałam wyraźne
sygnały. Ale już w drugim - składał mi poważne deklaracje, mówił o wspólnej
przyszłości. Teraz z perspektywy czasu myślę, że może to łóżko było za szybko.
Jak się zachować następnym razem, jak poznać, że facet kłamie tylko po to, by
osiągnąć swój cel.
Edytor zaawansowany
  • 02.12.09, 15:10
    Jeśli się zakocha i będzie myślał poważnie, to nie zmieni tego seks na pierwszej
    randce. A jeśli nie, to wstrzymanie się nie pomoże. Trzeba obserwować, czy ma
    także ochotę spędzać czas poza łóżkiem, rozmawiać itp.
  • 02.12.09, 15:12
    ale dlaczego uwazasz ze temu drugiemu tez tylko chodzilo o seks? Moze cos mu nie
    pasowalo i stad rozstanie. Moze problemem jest twoje "parcie" na zwiazek. Nie
    lepiej zyc na luzie i dopiero jak cos samo zacznie sie krystalizowac wtedy
    podjac stosowne decyzje? A z jakiego miasta jestes ;P ?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • 02.12.09, 15:28
    Właśnie paradoksalnie ten drugi składał mi poważne deklaracje sam z siebie. Ja
    raczej go hamowałam - jest młodszy ode mnie, więc początkowo miałam duży dystans
    do tego związku. To on chciał poznać moją rodzinę, często bywał u mnie w domu,
    pomagał. Chciał też abyśmy wspólnie zamieszkali. To ja raczej ciągle miałam
    jakieś opory. Do czasu - jak ja zobaczyłam, że może i mogłoby coś z tego wyjść,
    to on się wycofał. Nie rozumiem facetów... Jestem z Olsztyna
  • 02.12.09, 15:35
    faktycznie dziwne, a dal jakies sensowne wytlumaczenie chciaz? No coz nie bede
    go tlumaczyl ale rada jest tylko jedna. Rozmawiac przede wszystkim i jasno
    okreslac swoje potrzeby i wymagania.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/9c7eo64uv51xdb9r.png
  • 02.12.09, 15:43
    Jego wytłumaczeniem było najpierw, że jestem zbyt wrażliwa, uczuciowa i
    delikatna. Że on na mnie nie zasługuje - gentelmeńskie gadanie wg mnie. Potem,
    że się boi odpowiedzialności - też nie rozumiem, skoro sam miał poważne plany.
    Powiedział mi nawet, że gdybym zaszła w ciąże - to teraz siedziałby ze mną i
    mnie tulił, a tak może i dobrze. Nie będzie mnie męczył swoją osobą. Choć teraz
    z perspektywy coś mi nie grało w tym związku. Masz rację, mało rozmawialiśmy.
    Nie czułam tej niewytłumaczalnej więzi. Może on też nie czuł...
  • 02.12.09, 21:00
    >też nie rozumiem, skoro sam miał poważne plany.

    To, że mówił, że miał, to nie znaczy, że je na prawdę miał.
  • 02.12.09, 15:12
    jak po stosunku powie: "możesz pożyczyć stówę do końca miesiąca ?".
    Wtedy chodzi mu nie tylko o seks ale i o kasę
    --
    Dieu me pardonnera. C’est son metier
  • 02.12.09, 15:20
    przetrzymaj go rok w celibacie. gdy mu po tym czasie zaproponujesz,
    nie powinnien sie zgodzić.

    chociaż... jakiś perwersyjny desperat i na to pójdzie.

    może szukaj wśród impotentów?
  • 02.12.09, 15:28
    No kombinuj, kombinuj dalej.

    Facet może i chciał na dłużej, ale jest seks był do niczego to się po prostu
    wycofał.

    Jeden tylko zalicza i po seksie odchodzi, inny zostaje na jakiś czas i dalej
    szuka, bo seks mu pasuje ale charakter nie, a jeszcze inny odejdzie, bo seks był
    kiepski i szkoda czasu utrzymywać taką znajomość.

    Czy to naprawdę takie trudne?




    --
    http://tinyurl.com/nasza-nadzieja
    Mężczyźni w zamian za miłość zdobywają seks.
    Kobiety w zamian za seks zdobywają miłość.
  • 02.12.09, 16:06
    Uważasz, że tylko mężczyźni odchodzą? Moje poprzednie wieloletnie związki ja
    zakończyłam
  • 02.12.09, 16:14
    kobiety tez, bywa ze z tych samych powodów :)
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • 02.12.09, 15:48
    Czy po jego wizyach zostawały jego rzeczy?...znaczy się czy zaznacza
    teren, jak tak to facet liczy na coś więcej
    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • 02.12.09, 16:17
    oni tak graja ze nie poznac.
    Jest jedno wyjscie - sex po slubie !

    ♥ Macius 10.05.2002
  • 02.12.09, 16:20
    aha
    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • 02.12.09, 23:32
    znaczy się czy zaznacza
    > teren,


    jakby się słuchało w szkole na lekcjach biologii to by sie wiedziało że
    człekokształtne nie zaznaczają terenu!
    bo nie są drapieżnikami rewirowymi
    --
    Money making is a wonderful thing:)
  • 02.12.09, 16:42
    Wygląda na to, że trafiłaś na zakrzywienie czasoprzestrzeni. Piszesz, że rozwiodłaś się 5 lat temu, byłaś w 5-letnim związku a później jeszcze dwóch krótkich.
    Uświadom sobie też jedną istotną sprawę: faceci rozwijają się do trzeciego roku życia, a potem już tylko rosną.
    Pozdrawiam :)

    --
    Gad forumowy rusza na łowy :-)
  • 02.12.09, 17:44
    Hehehe A ostatni trwał 5 miesięcy. Czyżby 5 była moją pechową liczbą :)
  • 02.12.09, 19:16
    Według wierzeń starochińskich jest to 4 a nie 5, ale może to nie działa u Ciebie.

    --
    Każdy kiedyś zaczynał...
  • 02.12.09, 20:05
    Nie, nie sądzę, żeby to był zły układ gwiazd :) Ten rok był dla mnie pod tym
    względem szczególnie szczęśliwy i zagadkowy. Czułam na sobie dosłownie opiekę
    Anioła Stróża, czy jakiejś innej Wielkiej Mocy :)
    Wiele spraw układało się bardzo pomyślnie - zawodowych, życiowych. Aż moi
    znajomi twierdzili, że to bardzo dziwne. No i nie uważam, że stało się jakieś
    nieszczęście. Mam wiele innych powodów, aby być szczęśliwą :)
  • 02.12.09, 20:23
    To czemu się tak spinasz, żeby mieć faceta na stałe? Odpuść sobie, zajmij się sobą, sam się znajdzie.
    Buziak :*

    --
    Gad forumowy rusza na łowy :-)
  • 02.12.09, 22:11
    Nie spinam się. Po prostu jak jego poznałam to nie myślałam, że coś poważnego z
    tego będzie - jest młodszy o 6 lat. Ale skoro on zaczął do tego podchodzić
    poważnie, a mi było też dobrze to pomyślałam, dlaczego nie. No i może faktycznie
    się wystraszył...
  • 02.12.09, 22:34
    Facet chciał Ci pokazać jaki to on dojrzały, jak poważnie myśli o przyszłości, a Ty pociągnęłaś wątek. On zorientował się, że to rzeczywiście zaczyna się nie na żarty więc wziął nogi za pas.
    Jak widzisz facet to wyjątkowo prosty mechanizm który rozwija się do trzeciego roku życia (co już pisałem). Później rośnie tylko wielkość i cena koniecznych do jego funkcjonowania zabawek ;-)

    --
    Każdy kiedyś zaczynał...
  • 02.12.09, 18:00
    a mi się zdaje, że nic mądrego się tu nie wymyśli - najważniejsze to
    trafić na odpowiednią osobę w odpowiednim momencie. Kiedy samemu
    jest się gotowym na cos więcej czyli obawa przed zranieniem, utratą
    zaufania itp itd już nie paraliżuje, blokuje czy jak to zwał.
    Jestem w podobnym wieku, od trzech lat nie traktuje zwiazków
    poważnie i nawet jak była okazja to czułam że lepiej się wymiksować
    niż zaangażować ;). Teraz się to zmieniło, ale ta zmiana zaszła we
    mnie, faceci których spotykam są tacy sami. Nawet złapałam się na
    mysli ze dwa lata temu spotkałam faceta, z którym mogłabym być ale
    niestety wtedy nie byłam gotowa. Nie ma sensu szukać jakiś
    prawidłowości, trafiłaś na gawędziarza - on pewnie nawet w to
    wierzył, chciał sobie zycie poukładać, ale gdy stało się to realne
    to się wystraszył, żadnej w tym twojej winy.
  • 02.12.09, 23:00
    Biorąc pod uwagę twój wiek i przeszłość znalezienie faceta, który będzie miał
    wobec ciebie inne zamiary niż doraźne przyjemności, jest tak samo prawdopodobne
    co szybki powrót na Księżyc.
    --
    Proud to be 100% Nasza-Klasa free.
  • 02.12.09, 23:06

    --
    Money making is a wonderful thing:)
  • 03.12.09, 00:11
    Wyobraź sobie, że są faceci, którzy nie myślą w tak głupi i
    ograniczony sposób.
  • 02.12.09, 23:02
    Po tym.




    --
    http://tinyurl.com/nasza-nadzieja
    Mężczyźni w zamian za miłość zdobywają seks.
    Kobiety w zamian za seks zdobywają miłość.
  • 02.12.09, 23:42
    nie wie tego jeszcze
    facet - w przeciwnieństwie do wielu kobiet które przy pierwszej kawie planują
    juz detale slub z osobnikiem siedzącym naprzeciwko - do związku dojrzewa powoli
    a ścislej relacja z kobietą z wolna staje się związkiem
    i nie ma takiej mozliwości by łózko na tej drodze pominąć
    a nawet jak po etapie łózkowym z związku nic nie wychodzi - to wcale a wcale nie
    znaczy że facetowi chodziło tylko o seks
    wystarczy dojrzec i przestać mysleć jak nastolatka zerojedynkowo
    - albo slub albo nic
    --
    Money making is a wonderful thing:)
  • 03.12.09, 00:18
    Myślę, że na takie pytanie Ci jedynie odpowiedzieć niejaki potworski.
  • 03.12.09, 02:12
    > Jak rozpoznać, że facetowi chodzi nie tylko o seks?

    Odmówić mu go.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.