> jesli jestes wolna od potrzeby posiadania dzieci, to nie porusza
> cię przycinki, ni presja otoczenia. jesli cię ruszają - wolna nie
> jestes.. i tyle na ten temat ...
Wyprowadzę cię z błędu. Ja jestem wolna od takiej potrzeby.
Jednak przyznawanie się do tego głośno prowokuje niekończońce się rozmowy w
których musisz udowadniać, że nie jesteś wielbłądem. Albo się słyszy, że sama
dobrze nie wiesz, czego chcesz, albo że po prostu jesteś niedojrzała, samolubna
i myślisz tylko o sobie, a na starość umrzesz z pragnienia i zawali się przez
ciebie system emerytalny. Przede wszystkim oba te twierdzenia są obraźliwe, choć
wypowiadane zwykle na spokojnie. Po drugie znasz już każdy wariant tej rozmowy
robi się to nieznośne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.