Re: do rosa_de_vratislavia
Mojej kolezance ginekolodzy powiedzieli,że musi mieć
> dziecko "natychmiast", bo potem będą problemy (a miała 21 lat) i ona
> natychmiast zaszła w ciążę. Znam też przypadek dziewczyny, która
> (uprzedzona przez lekarza i wsparta przez rodziców) zdecydowała się
> na dziecko w liceum. Obie są szczęśliwe,że zostały poinformowane.
No widzisz, a ja znam dziewczyne, ktorej tez tak lekarze wmawiali...no to
urodzila jedno dziecko, potem drugie, teraz juz trzecie...ciagle moze! tylko ze
sobie zycie zlamala, powiedziala mi, ze gdyby mogla cofnac czas, nie ulegla by
presji lekarzy, najwyzej by adoptowala dziecko, a tak utonela w mlodym wieku w
pieluchach i swiat pewnie juz nie pozna jej wybitnego na skale swiatowa talentu.
Jest muzykiem, zawsze kiedy jej slucham mysle o tych kobietach, ktore poczekaly,
zatrzymaly sie na jednym, mialy oparcie w rodzinie, ktora nie zadala zostawienia
wszystkiego dla dobra dzieci - i udalo im sie zaistniec. To nie chodzi o to, ze
ona cos traci - choc z jej slow tez mozna wnioskowac, ze zaluje i jest
przytloczona, ale o to, co traci muzyczny swiat nie znajac jej...jak juz odchowa
te dzieci, o ile nawet nie trafi sie nastepne - bedzie za pozno, juz jest. Nikt
jej nie da szansy.
Dlatego ja olewam gadki swojej lekarki, dawno, jeszcze majac nascie lat
postanowilam dzieci nie miec i jak sie okaze, ze juz za pozno - gdybym nagle
zmienila zdanie - poniose konsekwencje swojego wyboru.
na marginesie dodam - tak, to odstrasza facetow. Nie moj wiek, uwodze z
latwoscia znacznie mlodszych od siebie, ale dzieci to oni wszyscy chca miec:(((