dotychczas nie spotkałam faceta, który by mi rzekomo, albo naprawdę
współczuł z powodu braku posiadania przeze mnie dzieci:)
Być moze dlatego, że jakoś faceci łatwiej rozumieją akurat w tej
kwestii:), że jeśli ktoś czegoś nie robi, albo nie ma, gdyż nie
chce, nie jest to powód do współczucia bynajmniej :)
nie wiem natomiast czy współczują tym kobietom, które chciałyby mieć
dzieci, a nie mogą z róznych przyczyn. Jesli facet wrażliwy, to
pewnie tak. Ja tez współczuje koleżance, która leczy się już 5 rok
na bezpłodnosc, co ma płeć do tego?
--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.