Dodaj do ulubionych

Facet 32 lata ?

04.01.10, 01:18
Mam 32 lata sytuacja sprawila po kilku latach i zostalem "kawalerem" bez slubu i dzieci....
Jak wyglada dzisiaj moja sytuacja.... Kiedys nie mialem problemow z kobietami, ale to bylo to wieki temu :)....
Mam jakas szanse jeszcze na normalnosc, raczej nie bede zawracal glowy kobieta z dziecmi.... Dlatego moje pytanie jest czy sa jeszcze jakies niezajete kobiety bez zobowiazan w wieku 26-33 ???

Nie jestem sam od wczoraj, ale przebywam za granica, a tutaj raczej polka nie jest dobrym tematem by isc z nia przez cale zycie (nie generalizuje, ale cos w tym jest)

Pytanie jest skierowane do kobiet z PL :)
'
Pozdrawiam


Edytor zaawansowany
  • 04.01.10, 02:05
    No jasne, jesteś w kwiecie wieku, mnóstwo jest wolnych facetów po
    30. A i kobiet też. A gdzie to Polka nie ejst dobrym tematem na
    zycie?? Z tego co wiem Polki sa cenione w świecie jako dobre
    kandydatki na zony.
  • 07.01.10, 00:53
    > Z tego co wiem Polki sa cenione w świecie jako dobre
    > kandydatki na zony.

    masz rację, najtańsza w utrzymaniu biała kobieta to zwykle Polka :)

    --
    it's all bullshit, and it's bad for you
  • 04.01.10, 07:36
    Mam podobnie :) Kawaler, 36 lat, bez dzieci .... i od roku jestem sam. No ale czytając tutejsze fora, można odnieść wrażenie, że lepszy żonaty albo rozwodnik - bo "sprawdzony" :)
    Zobaczymy, co przyniesie życie!
  • 04.01.10, 12:33
    iluzjonista1973 napisał:

    > Mam podobnie :) Kawaler, 36 lat, bez dzieci .... i od roku jestem sam. No ale c
    > zytając tutejsze fora, można odnieść wrażenie, że lepszy żonaty albo rozwodnik
    > - bo "sprawdzony" :)

    a wydawało mi się, że to dotyczy tylko kobiet ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 04.01.10, 15:21
    Żonaty?!!! Bleaaaaaaahhhhhhhhhh
    --
    Kobieta jest cudem...w szczególności jeśli ma diabła za skórą...
  • 04.01.10, 22:43
    Kurde faceci skąd Wam się to bierze, że 32 lata to już koniec? :)

    Ja poznałam ostatnio faceta dokładnie w Twoim wieku i on też jest lekko
    podłamany swoim wiekiem i czuje się przy mnie stary czy inaczej mówiąc "za
    stary", czego ja kompletnie nie rozumiem.

    Dla kobitek jak ja to rarytas, przystojny, inteligentny, doświadczony tu i
    ówdzie, kawaler bez dzieci :P
  • 06.01.10, 23:15
    iluzjonista1973 napisał:

    > Mam podobnie :) Kawaler, 36 lat, bez dzieci .... i od roku jestem
    sam. No ale czytając tutejsze fora, można odnieść wrażenie, że
    lepszy żonaty albo rozwodnik - bo "sprawdzony" :) Zobaczymy, co
    przyniesie życie!

    Zamawiam sobie Ciebie :)))
  • 04.01.10, 07:55
    Słaby z Ciebie PR-owiec!!!
    Zacznij od zmiany nicka na niezwykły_książe!:)
    Oferty się posypią!
    --
    Teatr magiczny
    Tylko dla obłąkanych
  • 04.01.10, 08:07
    zwykly_ksiaze napisał:

    > ale przebywam za granica, a tutaj raczej polka nie j
    > est dobrym tematem by isc z nia przez cale zycie (nie generalizuje, ale cos w
    tym jest)
    >

    Polacy za granicą tracą na rozumie (nie chcę generalizować, ale coś w tym jest).
    --
    Niektóre komentarze zostały ... wypikane.
  • 04.01.10, 08:48
    Niee, to pierwszy taki przypadek jaki widze. Ksieciuniowi zycze
    powodzenia w poszukiwaniach, heheh
  • 04.01.10, 09:52
    Pewnie na kontraktorce zagranicą;)
    Wygląd jest imperatywem bezwzględnym.
    Jeżeli brzuchaty ,wyglądasz staro to i luks auto ci pomóc nie może.

  • 04.01.10, 10:13
    mozemy podac sobie rękę z tym że ja jestem kobietą:)
  • 04.01.10, 10:24
    A puściłeś w gazecie ogłoszenie? swojego czasu polski hydraulik karierę za
    granicą zrobił...
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • 04.01.10, 10:28
    czlowieku, co Ty piszesz... jak nie masz dzieci to jesteś towar wyborowy.
  • 04.01.10, 10:35
    zwykly_ksiaze napisał:

    > Mam 32 lata sytuacja sprawila po kilku latach i
    zostalem "kawalerem" bez slubu
    > i dzieci....

    >
    > Nie jestem sam od wczoraj, ale przebywam za granica, a tutaj
    raczej polka nie j
    > est dobrym tematem by isc z nia przez cale zycie (nie
    generalizuje, ale cos w t
    > ym jest)
    >

    haha proponuje popracowac nad polska jezyk i nie szukac koniecznie
    polki, ja tam polakow tez specjalnie nie szukam i dobrze na tym
    wychodze.
  • 04.01.10, 11:03
    a po co pytasz polskich kobiet, skoro to nie są dobre kandydatki żeby iść przez życie...
    pewnie w obcych językach kiepsko sobie radzisz...:)
  • 04.01.10, 20:25
    Znam jezyki, ale nie chce robic mieszanki kulturowej....
    Co do obiekcji w sprawie mojego j. polskiego to wiekszosc chyba zatrzymala sie na etapie ortografi, a jeszcze bylo cos takiego jak; czytanie ze zrozumieniem ...
    Co oznacza dla mnie normalnosc : Dom, dzieci, zonka, moze pies...
    To tak w skrocie... Pozdrawiam
  • 08.01.10, 09:04
    rozumiem
    na pewno są jeszcze wolne kobiety bez zobowiązań, w podanym przez ciebie przedziale wiekowy
    na pewno są też takie, które maja podobne podejście do życia jak ty
    a pewnie nawet i takie, które będą ci odpowiadać pod względem fizycznym
    zatem - sądzę że pewnego dnia, nie poszukując intensywnie i "na siłę", spotkasz tę swoją wymarzoną kobietę i zdążysz stworzyć z nią szczęśliwy związek
    twoje 32 lata to tylko plus dla ciebie, tym bardziej że już potrafisz określić czego w życiu chcesz
    powodzenia
  • 04.01.10, 12:28
    Pytasz Polki, a piszesz, że to nie są dobre kandydatki. To ja nie
    rozumiem o co chodzi:|.
  • 04.01.10, 12:31
    Bo cały ten księciunio to jakiś made in Taiwan.;)
    --
    Niektóre komentarze zostały ... wypikane.
  • 04.01.10, 12:31
    nie wiem czy kobieta jakiejkolwiek narodowości jest "dobrym tematem by isc z nia
    przez cale zycie" na ogół przez życie idzie się z kimś ale skoro wolisz temat .. ;)
    --
    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
  • 04.01.10, 12:39
    Są...np ja... 33 lata, sama, według innych atrakcyjna :)bez
    zobowiazań, niezależna, po kilku lepszych lub gorszych
    zwiazkach...dawaj zdjęcie to pagadamy :) roonya@wp.pl
  • 04.01.10, 13:01
    O, i juz zdjęcie. A gdzie zalety ducha, bogata osobowość..:D
  • 04.01.10, 13:20
    no to się ustali już po "oblookaniu" czy kandydat wyjściowy czy nie ;)

    --
    http://img294.yfrog.com/img294/566/funnypicturesanimatedda.gif

    Kiss me then i'll wake up
  • 04.01.10, 13:49
    Wygląd w końcu najłatwiej jest zweryfikować i ocenić. ;)
  • 04.01.10, 14:15
    co to znaczy ze polka za granica nie jest dobrym towarzyszem na zycie?? to zmien
    sobie otoczenie w jakim sie obracasz, poznasz normalne fajne dziewczyny.
  • 04.01.10, 15:20
    to może ja dziwna jestem, ale od pewnego czasu tylko wśród takich 28-35 szukam kandydata. a za żonatych i rozwodników podziękuję.
  • 04.01.10, 16:04
    no masz racje b.montana, jako kawalera też mnie nie interesują mężatki czy rozwódki :)
  • 04.01.10, 16:51
    mój komentarz odnosił się do tego czegoś napisanego wcześniej, że niby jak >30, nieżonaty i nierozwodnik to coś z nim musi być nie tak.
    bzdura, z tymi z żoną lub po rozwodzie też coś może być nie tak więc stan cywilny na szczęście nie jest wyznacznikiem.
  • 04.01.10, 18:06
    Hmm, no wlasnie troche dziwne, Polka sie nie nadaje na zone a Polki
    o zdanie pytasz.
    Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jezeli np. w Anglii albo w Niemczech,
    w duzym miescie nie bedzie Ci latwo znalesc zone.
    Polki sa bardzo dobrymi kandydatkami na zony, jak poznasz blizej
    kobiety innych narodowosci, to sie przekonasz, ze mowie prawde.
  • 07.01.10, 00:28
    iluzjonista1973 napisał:

    > no masz racje b.montana, jako kawalera też mnie nie interesują
    mężatki czy rozw
    > ódki :)

    A kawalerowie?
  • 04.01.10, 20:07
    zwykly_ksiaze napisał:

    > Mam jakas szanse jeszcze na normalnosc,
    To zależy co według Ciebie jest normalność, stan w jakim jesteś jest dla mnie
    jak najbardziej normalny. :-)

    > raczej nie bede zawracal glowy kobieta z dziecmi....

    Dobrze, żeby była też dziewicą. :-)
    To może w gimnazjum poszukaj. :D

    --
    Nie próbuj świni uczyć śpiewać, nie dość, że swój czas zmarnujesz to jeszcze
    świnię zdenerwujesz. ;-)
  • 04.01.10, 21:12
    chyba w przedszkolu ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 04.01.10, 20:23
    zwykly_ksiaze napisał:
    > Dlatego moje pytanie jest czy sa jeszcze jakies niezajete
    > kobiety bez zobowiazan w wieku 26-33 ???

    Czyli w dół może być i 6 lat, ale w górę tylko rok?

    --
    They keep me locked up in this cage
    can't they see it's why my brain says Rage
  • 04.01.10, 20:35
    Jestem realista, wiec nim sie poznamy blizej (zakladajac ze nastepuje to
    dzisiaj) minie okolo 8mc-2lat by zaczac planowac dalsze zycie (w trybie
    przyspieszonym :) przedewszystkim dzieciaki :)
    Tak wiec jak kobieta ma 32/33 to jest ostatni gwizdek na normalnosc, a wiecej to
    juz raczej odpada z przyczyn naturalnych .... Dlatego w gore tylko rok, a w dol
    6 w porywach do 10 :)....
    Nie skaczcie mi zaraz do gardla, bylybyscie facetem podobnie byscie
    kombinowaly..... :)
  • 04.01.10, 20:40
    zwykly_ksiaze napisał:
    > Tak wiec jak kobieta ma 32/33 to jest ostatni gwizdek na normalnosc,


    no to pojechales...nie bede tego komentowac dalej...


  • 04.01.10, 21:06
    nie mysl stereotypowo kobiety teraz planuja ciaze pozniej niz to
    bylo wczesniej a i problemow z tym nie ma, wazne kogo sie na ojca
    wybiera - no bo w sumie mozna byle z kim byle jak i byle gdzie:) z
    uwagi na wiek:) TYLKO PO CO? nie kazdy obawia sie zycia na tyle by
    sie kurczowo chwytac tego co sie pod nosem ma:) troche optymizmu
  • 04.01.10, 21:11
    twierdzisz ze kobiety po 33 to juz sa nienormalne?? Uuuuu :) Bardzo
    ciekawy wniosek, a kiedy ty sie badałes ostanio? Co do przyczyn
    naturalnych jesli chcesz miec dzieci prosze bardzo, z mojego
    otoczenia, jedna 38, druga 39 = pierwsze ich dzieci, zdrowe. Trzecia
    40, drugie dziecko, zdrowe. Poza tym planuje sie zycie z człowiekiem
    a nie ze zbiorem cech biologicznych i metrykalnych.
  • 05.01.10, 09:49
    i dobrze kombinujesz !!!!
    tez tak kalkuluje. Mam 32 lata i mam zamiar do zimy zajsc w ciaze.
    Bo juz czas, jestem ustawiona i chce miec wreszcie dziecko. No i
    teraz szukam faceta do tego wszystkiego.
    Rachunek jest banalny.
    --
    ich bin allein,allein, allein..allein.....
  • 06.01.10, 23:22
    kasiazda1977 napisała:

    > Mam 32 lata i mam zamiar do zimy zajsc w ciaze. Bo juz czas,
    jestem ustawiona i chce miec wreszcie dziecko. No i teraz szukam
    faceta do tego wszystkiego.

    Dajesz gdzieś ogłoszenia?
  • 04.01.10, 21:00
    Hah no pewnie ze sa i to calkiem fajne:)
    Co sie z wami dzieje? Nigdy nie mialam kompleksow z powodu wieku:)
  • 04.01.10, 21:13
    Zmieniłam zdanie po twoich wypowiedziach - nie jestes fajny tylko
    jestes ograniczony :) Zapewne dlatego sam.
  • 04.01.10, 21:20
    mialam to na koncu jzyka:) tak sobie mysle jak w takim razie facet
    taki jak ty reaguje na zwiazek 50 latka z 30 latka jak na cud:)!! no
    bo skoro juz w tym wieku sie o siebie martwi - to tu nie o wiek
    chodzi:)
  • 04.01.10, 21:48
    Dlaczego stwierdzasz, ze jestem ograniczony ?...
    Poprostu napisalem jak ja to widze i tyle...
    Nikogo nie obrazalem, o nikim niepisalem "nienormalny"... Mozna miec dzieci
    nawet po 60-tce, ale tez o tym nie pisalem....

    Jestem normalnym facetem, a juz zostalem obrzucony blotem, dlaczego nie
    potraficie rozmawiac ? Mam taki poglad i nie jest spowodowane to stereotypem....
    Spokojnie moge miec dziewczyne w przedziale 21-25 lat ale chodzi o to by
    kobieta miala w miare poukladane, a do tego juz byla pewna czego chce w zyciu...
    Wydaje mi sie przedzial wiekowy, taki jaki napisalem (26/33) jest jak
    najbardziej dla mnie odpowiedni.... Pozatym chec zycia rowiesniczka spowodowane
    jest zwyklymi tez rzeczami (narty, wyprawy w gory , czasem cluby itd)...
    Pozatym chyba niebardzo czula by sie kobieta w kregu moich znajomych majac np.
    (36-40) lat oraz o czym by rozmawiala z dziewczynami ktore maja 24-30
    (dziewczyny, zony kolegow, przyjaciol) musiala by nadrabiac lub ktos by musial
    sie dopasowac ( pisze o zwyklych rzeczach ktore skladaja sie w calosc dlatego
    jestem sceptycznie nastawiony do starszych... )

    Zastanawia mnie czy jest chociaz jedna kobieta ktora stwierdza ze to co pisze ma
    sens i jest trafione?
    Wsciekajcie sie jak chcecie, ale napewno piszac na tym forum, nie chce nikogo
    urazic, obrazac itd...
    POZDRAWIAM
  • 04.01.10, 21:57
    nastaw sie pozytywnie to i slowo ograniczony bedzie inaczej brzmialo
    popatrz po prostu na swiat a nie na jakis obszar miejsce otoczenie
    znajomych jakie maja przekonania w tym temacie
    wiekszosc powtarza to co mowia inni..

    Ciebie tez nikt nie obraza, tylko wystarczy sie glebiej zastanowic
    ze kobieta pod 30 wie czego chce w zyciu, cos juz osiagnela

    mam znajomych ktorzy sie zala ze ich zonom odbija (jakies 5 lat w
    dol) ze na poczatku bylo ok a teraz chca czego innego i sie skarza
    ze sie nie wyszumialy


    podstawa jest znalezienie osoby z ktora bedziesz chcial byc wlasnie
    dla niej i nie patrz na wiek - oczywiscie nie mowie tu o 40 ltkach:)

    przyjdzie sama:) zawsze sama przychodzi:) milosc oczywiscie:)
  • 05.01.10, 09:50
    MA SENS
    --
    ich bin allein,allein, allein..allein.....
  • 04.01.10, 22:12
    Po takich tekstach jakie tu naprodukowales u mnie nie mialbys
    zadnych szans. Twoja normalnosc (dom, zona w odpowiednim wieku,
    dzieci itp.) to cos od czego uciekam najdalej jak moge- za bardzo
    pachnie mi to "tradycyjna polska rodzina". Ale zycze Ci powodzenia,
    na pewno znajda sie panny bez zobowiazan podzielajace twoj sposob
    patrzenia na swiat.
  • 04.01.10, 22:36
    Bo ja wiem czy on taki nienormalny czy odmienny. Wiekszosc ludzi w
    pewnym wieku tak mysli i nie widze w tym nic zlego. Chce zalozyc
    rodzine, mysli logicznie. Nie jest nastolatkiem, po co ma zakochiwac
    sie w 18- latce, nie jest 50-latkiem wiec po co w 40 -latce i
    komplikowac sobie niepotrzebnie zycie. Poweidzial glosno/napisal to
    co wiekszaosc myslacych ludzi ma w glowie. I owszem w pewnym wieku
    dom, dzieci, rodzina sa najbardziej normalne. No chyba, ze ktos tego
    nie chce, tez jego prawo.
    Jednak facet dziwolagiem nie jest, ma 32 lata dlaczego nie ma myslec
    o zalozeniu rodziny?
    Jedyne co mnie dziwi to fakt, ze skresla Polki jako potencjalne
    kandydatki. No wiec chyba nie chce "tradycyjnej polskiej rodziny".
  • 04.01.10, 23:08
    Nie sklreslam polek :)... Napisalem tylko ze polki za granica niebardzo sie nadaja ;) (oczywiscie nie wszystkie, ale zdecydowana wiekszosc)
    Gdzie ja znajde lepsza kobiete niz polka :).... Zamknalem juz swiat w dloni (USA, Australia, obecnie UK), ale wracam wlasnie na stale do Pl by juz zaczac "normalne zycie"....
    PS.
    Nie jestem bogaty, biedny tez nie... Nie jestem hydraulikiem ;) dyrektorem banku tez nie.... Z wygladu generalnie ok..
    Mam sporo do zrobienia jeszcze w swoim zyciu, a ktos z kim bym sie mogl dzielic troskami oraz swietowal sukcesy jak najbardziej jest wskazany.. Patrze jak wyglada moj wiek w PL i tyle..... A moj post na forum jest tylko po to by dowiedziec sie czegos wiecej, a nie zadne ogloszenie:) ... Nie bylem w PL na stale jakies 7/8 lat....
    PS.
    To ze jestem sam to nie moja wina; tak wyszlo....
    Napewno nie jestem "Kazio" ktory nie mial kobiety, bo to troszeczke inaczej wygladalo...
  • 04.01.10, 23:21
    ale nie mow ze jestes stary kawaler:) otworz sie na nowe znajomosci
    powodzenia:)
  • 04.01.10, 23:28
    Ano, to trzeba tak bylo od razu, ze do Polski wracasz. W Uk mialbys
    problemy znalezc partnerke zyciowa. W Polsce jak najbardziej masz
    szanse znalezc do rzeczy kobiete, bo nie wiem dlaczego mam wrazenie,
    ze w Polsce jest wiecej kobiet niz mezczyzn i nadal jeszcze taki
    troche "meski swiat"(niestety).
    Co nie znaczy, ze Polka za granica by sie nie nadawala, sama jestem
    taka Polka, ale nieskromnie powiedziawszy, jestem calkiem calkiem:))
    i sporo innych Polek mieszkajacych poza granicami Polski, tez.
    Powodzenia!
  • 06.01.10, 10:09
    "Jedyne co mnie dziwi to fakt, ze skresla Polki jako potencjalne
    kandydatki. No wiec chyba nie chce "tradycyjnej polskiej rodziny".
    On nie skresla Polek,skreśla tylko te które żyją za granicą-tam
    gdzie On,a że jestem w podobnej sytuacji doskonale Go rozumiem.
    Nie ma nic dziwnego czy odbiegającego od "normalnego" rozumowania
    dla faceta w jego wieku.Mam nadzieje,że znajdziesz odpowiednią
    partnerkę,powodzenia!
  • 06.01.10, 14:17
    No widze ze sie ktos polapal w tym co napisalem....
    Jest problem za granica sie poznac, tzn opisze jak widze to jako facet:

    1. Impreza: same dziewczyny z UK, Pakoland, Chinki itd.. Moze kilka polek "na
    oko mozna wyczuc " powiedzmy ze jest ich z 14 to statystycznie; 2 z czarnymi,
    3,4 Pakistan, zawsze z dwie to "lachociagi" ida z kim popadnie, "normalne" polki
    juz sa w (*parkach, zwiazkach) lub w domu ;)....
    Mowa oczywiscie o angielskich imprezkach, na polskich trzeba miec zgolona glowe
    i miec chyba ze sto w lapie ;) a do tego ochroniarzem tam ....

    2. Internet, ale tu odleglosci problemy jak juz sie trafi to albo chce zostac na
    zawsze w UK, albo jest z PL z drugiego konca polski... Jestem z dolnego slaska i
    jakos niebardzo chcialbym wyladowac w Suwalkach ;)

    3. Napewno sa normalne Polskie dziewczyny dziewczyny ktore maja poukladane w
    glowie, ale nie mam pomyslu jak do nich dotrzec... Myslalem moze jakas kartka
    pod polskim sklepem z napisem "do wziecia" ;)

    Nie uogolniam, ale jakos tak to widze.... Nie szukam ksiezniczki, sam nie
    jestem ksieciem z bajki na bialym koniu, ale normalnej fajnej zaradnej babki z
    ktora bedzie mozna sie wspierac i gnac przez zycie z usmiechem na twarzy i
    walczyc z przeciwnosciami losu.....

    Statystyki byly tylko przykladem, a nie dokladnymi damymi... Jasne ze w kazdym
    dniu i w kazdym miejscu moze byc inaczej...
    Ja przynajmniej na obecna chwile tak to widze...

  • 06.01.10, 18:00
    Nic tylko wspolczuc.
  • 07.01.10, 23:52

    > Moze kilka polek "na oko mozna wyczuc " powiedzmy ze jest ich z 14
    > to statystycznie; 2 z czarnymi,
    > 3,4 Pakistan, (...) "normalne" polki
    > juz sa w (*parkach, zwiazkach) lub w domu ;)....

    a te z, jak to okreslasz, "czarnymi" czy
    Pakistanczykami,to "nienormalne" wg ciebie sa?

    gratuluje pogladow....w Polsce tez chyba nie znajdziesz zadnej
    sensownej, ktora te poglady bedzie podzielac...

    chcialam napisac: prostak i kretyn, ale podpisze sie tylko
    pod:"ograniczony"



  • 05.01.10, 09:26
    Ja uważam znowu, że to co napisałeś jest normalne i nie rozumiem
    tutaj zarzutów odnośnie proponowanego przez Ciebie przedziału
    wiekowego. Z własnego doświadczenia wiem, że mając 22 lata ciężko
    wbić się w towarzystwo swojego faceta, który ma 34 lata. To jest
    własnie tak, że albo ty (ta młodsza) będziesz nadrabiać i się
    dostosowywać albo inni. Nigdy nie jest po równo. Teraz mam 28 lat i
    widzę przepaść w odbieraniu przeze mnie rzeczywistości w porównaniu
    z tamtym wiekiem.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • 05.01.10, 09:47
    no wypraszam sobie!!

    jestem od 10 lat za granica mam 32 lata i jestem ZAJEBISTA PARTIA, i
    szukam drugiej polowki.
    Nic dodac nic ujac.

    O Twoim generalizowaniu moglabym powiedziec: dotyczy glöwnie
    mezczyzn...Pewnie tez sobie przywioze jakiegos faceta z Polski bo tu
    nie ma normalnych.....
    --
    ich bin allein,allein, allein..allein.....
  • 07.01.10, 12:05
    to jak jesteś zajebistą partią to dlaczego jeszcze szukasz?
    jesteś wybredna czy propozycji mało?

  • 05.01.10, 10:29
    Znalam takiego jednego, ktory sobie tak scisle okreslil wiek
    potencjalnej partnerki. Owszem, na chwile znalazl dziewczyne w tym
    wieku, w ktorym szukal, ale sie dosc szybko rozstali. Do tej pory
    nie stworzyl dluzszego zwiazku.
    Radze Ci nie ograniczac sie tak co do wieku kobiety, bo takie plany
    czesto nie wypalaja. Jak ktos sklada takie deklaracje, ze musi byc
    taka i owaka, to od razu pachnie mi to wyrachowaniem. Brzmi to jak
    gazetowe ogloszenie matrymonialne. Jeszcze powinienes dodac "z
    wlasnym M, atrakcyjna, szczupla, brunetka".
    Preferencje mozesz miec, ale nigdy nie wiadomo, co Cie w zyciu
    zaskoczy.
  • 05.01.10, 10:47
    zwykly_ksiaze napisał:

    > Mam jakas szanse jeszcze na normalnosc, raczej nie bede zawracal glowy kobieta z dziecmi.... Dlatego moje pytanie jest czy sa jeszcze jakies niezajete kobiety bez zobowiazan w wieku 26-33 ???



    Raczej jest kiepsko. Coraz trudniej o porządną, odpowiedzialną i pracowitą kobietę w tym przedziale wiekowym.
    Większość to jakieś wyemancypowane stworzenia skaczące z ciacha na ciacho, nie mające pojęcia o gotowaniu, ani chęci nauczenia się tego, niechętne do związania się w naprawdę poważnym związku, ceniące tylko przelotne związki kilkumiesięczne, najwyżej kilkuletnie, kochające przede wszystkim siebie.


    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 05.01.10, 10:50
    i koty;p
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • 05.01.10, 11:28
    lolcia-olcia napisała:

    > i koty;p


    Nie wiem czy akurat koty, czy psy. Wiem z pewnością, że zadufane są w sobie.
    Chcą wykształcenia, potem kariery, pieniędzy takich jak faceci, swojego mieszkania, ewentualnie dziecko sobie z kimś zrobią.
    Faceta nie potrzebują, bo jak same twierdzą to tylko "żywy wibrator".
    Gotować, prać nie będą, bo to uwłacza ich godności.
    Ech.. długo by pisać.


    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 05.01.10, 11:34
    Przytaczasz książkową definicję zołzy, która bierze i oczekuje nie dając nic w
    zamian. Zimne, wyrachowane, doskonale wiedzące czego chcą i głośno mówiące co
    myślą...długo tak można.. Nie nazwa a myślenie jest ważne. Gdzieś pewnie
    uchowały się jeszcze myślące inaczej...
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...
  • 05.01.10, 11:44
    lolcia-olcia napisała:

    > Przytaczasz książkową definicję zołzy, która bierze i oczekuje nie dając nic w
    > zamian. Zimne, wyrachowane, doskonale wiedzące czego chcą i głośno mówiące co
    > myślą...długo tak można.. Nie nazwa a myślenie jest ważne. Gdzieś pewnie
    > uchowały się jeszcze myślące inaczej...




    Słyszałem o tej książce, ale jej nie czytałem. Nie wiem co to do końca znaczy ta "zołza". Z tego co piszesz wynika, że te zołzy wychodzą za mąż, a ja pisałem o singielkach z wyboru.

    Myślące inaczej z pewnością gdzieś tam są, ale jest ich już coraz mniej, chyba już tylko na wsi, ale z każdym pokoleniem i rozwojem internetu się kurczą.

    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 05.01.10, 14:33
    > Słyszałem o tej książce, ale jej nie czytałem. Nie wiem co to do
    końca znaczy t
    > a "zołza". Z tego co piszesz wynika, że te zołzy wychodzą za mąż,
    a ja pisałem
    > o singielkach z wyboru.
    >
    zoły to te samotne singielki/stare panny..
    --
    Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą
    zapalić...
  • 05.01.10, 14:45
    zoły to te samotne singielki/stare panny..

    Jasne, jakies badania statystyczne przeprowadzilas? Ile singielek
    znasz tak dobrze, ze wiesz o ich deklaracjach na temat prania gaci
    mezowi? Mysle, ze powinnas znac przynajmniej 30, zeby jakies w miare
    konstruktywne wnioski wyciagac.
  • 05.01.10, 14:43
    A dlaczego sam nie chcesz sobie prac i gotowac? A teraz kto za
    ciebie to robi? Zona ci potrzebna do prania? A co Ty w zamian
    oferujesz, skoro zaczynasz od wymagan?
  • 06.01.10, 21:43
    cartahena napisała:

    > A dlaczego sam nie chcesz sobie prac i gotowac? A teraz kto za
    > ciebie to robi? Zona ci potrzebna do prania? A co Ty w zamian
    > oferujesz, skoro zaczynasz od wymagan?


    -----------------------

    Bo nie lubię, nie potrafię. Nikt z moich żonatych kolegów tego nie robi.
    Zaoferować mogę akurat wiele z typowo męskiego wkładu jak zapewnienie bytu materialnego rodzinie, wszelkie prace techniczne i wiele, wiele innych rzeczy związanych z męską rolą w związku.



    --
    http://tinyurl.com/footandball
    Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie.
  • 06.01.10, 22:49
    Widzisz, wiekszosc kobiet nie przepada za praniem ani prasowaniem,
    ale kobiety duzo czesciej robia cos bo "musza", niz mezczyzni. Skoro
    Ty nie lubisz tych czynnosci, dlaczego uwazasz, ze kobiety POWINNY
    je lubic? Czy to aby nie Twoje lenistwo jest przypadkiem? A moze Ty
    jednak potrzebujesz gosposi, a nie zony? Jak nie bedzie umiala
    prasowac, to nie nadaje sie na zone? Ale za to bedzie miala wlasne
    mieszkanie i dobra prace. To juz w Twoich oczach jest gorsza? Hmmm,
    ja bym nie chciala takiego kogos na meza.
  • 07.01.10, 00:18
    > A dlaczego sam nie chcesz sobie prac i gotowac? A teraz kto za
    > ciebie to robi? Zona ci potrzebna do prania? A co Ty w zamian
    > oferujesz, skoro zaczynasz od wymagan?

    Podaj przyklady gdzie ja to napisalem... ???
    Kobiety maja manie do wymyslania rzeczy niestworzonych...!
  • 07.01.10, 00:25
    Slonko, ja to napisalam do niejakiego frozenmana. Nie denerwuj sie,
    bo Ci na urode zaszkodzi ;-)
  • 05.01.10, 18:33
    Pewnie, ze sa! Cale mnostwo!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.