• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja w prawie

  • 14.01.10, 13:12
    Poniżej konkretne przykłady dyskryminacji kobiet w ramach
    istniejącego prawa, lub w ramach procesu jego stosowania.
    Edytor zaawansowany
    • 14.01.10, 13:13
      twojabogini napisała:

      > Poniżej konkretne przykłady dyskryminacji kobiet w ramach
      > istniejącego prawa, lub w ramach procesu jego stosowania.

      super!
    • 14.01.10, 13:13
      Sporo tego.
      --
      http://img14.imageshack.us/img14/9929/gawron.jpg
      • 14.01.10, 13:14
        Będę wpisywać po kolei. Jestem w pracy, ale dałam wczoraj słowo to
        dotrzymam.
    • 14.01.10, 13:13
      Szanse na uzyskanie pomocy społecznej mężczyzn i kobiet w trudnej
      sytuacji sa nierówne. Statystycznie najczęściej mężczyźni potrzebują
      pomocy w razie popadnięcia w chorobę alkoholową, kobiety - w razie
      samotnego macierzyństwa. Dla alkoholików przewidzianych jest wiele
      swiadczeń, w tym prawo do lokalu socjalnego, alkoholizm jest na
      liście chorób i uprawnia do pobierania renty. Wydatki z budżetu na
      walkę z alkoholizmem, wspieranie alkoholików i ich rodzin,
      swiadczenia dla alkoholików, w tym opłacenie usług medycznych w
      zestawieniu ze swiadczeniami dla kobiet samotnie wychowujacych
      dzieci sa nieporownywalnie wyższe. Nie ma to zadnego uzasadnienia
      społecznego, jako, ze kobiety wychowujące samotnie dzieci sa
      produktywne, alkoholicy - nie. Zainteresowanych danymi liczbowymi
      odsyłam do cyklu archiwum Polityki, która podsumowała wydatki na
      cele społeczne. Dysproporcja naprawdę uderzająca nieuzasadniona
      liczbą alkoholików w przeliczeniu na samotne matki.
      • 14.01.10, 13:20
        o proszę, jakie mądrości komuszki piszą:) autorytety normalnie

        zostań samotną matką - alkoholiczką wtedy dostaniesz tyle kasy, że nie nadążysz
        wydawać. poważnie!
        --
        Mason i cyklista. All rights reserved.
        • 14.01.10, 13:53
          mason_i_cyklista napisał:

          > o proszę, jakie mądrości komuszki piszą:) autorytety normalnie

          To, że piszę o pomocy socjalnej nie jest wyrazem moich przekonań,
          tylko tego, ze u nas prawica jest kryptoprawicą, a tak naprawdę
          mentalnie o rodowodowa jest komusza. Stąd kwiatki w postaci
          ogromnych wydatków na "pomoc społeczną" - która nikomu nie pmaga, za
          to obciąża uczciwych i pracujacych podatników. Co nie zmienia faktu
          że kluczem do rozdzialu kasy jest dyskryminacja płciowa.
          Cóż standardowy polityk samotna matka nie zostanie, za to
          na "chorobę" alkoholową, czy tam filipińska ma wszelkie widoki.
          >
          > zostań samotną matką - alkoholiczką wtedy dostaniesz tyle kasy, że
          nie nadążysz wydawać. poważnie!

          Więcej mam jednak z pracy zawodowej - zainwestowałam w porę w
          wykształcenie. Alkoholik ma np. pierwszeństwo w prawie do lokalu
          socjalnego przed samotna matką - ze względu na swoją "chorobę". W
          zasadzie to dobry pomysł aby doradzac matkom zaswiadczenie o
          alkoholiźmie - dostana stałą rentę i wyprzedzą ochlai w kolejce do
          komunałek, bo będa miec punkty i za chorobę i za dzieciaki. Do tego
          dzięki rencie będa mialy stały dochód - bez stałego dochodu
          (oczywiscie niezbyt wysokiego)o socjalnym lokalu mozna pomarzyć.
          Git pomysł :)
          • 14.01.10, 13:57
            z komuszkami mówiłem o Polityce

            do kompletu można sobie załatwić rentę inwalidzką (chore nerki, czy choroba
            psychiczna na ten przykład) i już w ogóle spędzić całe życie na dojeniu państwa.
            --
            Nie dyskutuj z idiotą. Sprowadzi Cię do swojego poziomu, a następnie pokona
            doświadczeniem.
          • 14.01.10, 13:58

            > Więcej mam jednak z pracy zawodowej - zainwestowałam w porę w
            > wykształcenie.

            To pracuje zamiast symulować pracę. Mężczyźni nie potrafią tak perfidnie kłamac.
            • 14.01.10, 14:01
              dec.log napisał:

              > To pracuje zamiast symulować pracę. Mężczyźni nie potrafią tak
              perfidnie kłamac

              Drogie dziecko - jako człowiek pracujacy powinienes znac przepisy
              prawa pracy - w swoim własnym interesie.
              Otóż czas pracy nie jest definiowany jako czas wykonywania pracy -
              ela jako czas pozostawania w gotowości do jej wykonania. Wyobraź
              róznież sobie, iż istnieją prace w których nie zapierda.a się przy
              taśmie non stop. Można siedzieć sobie w ciepłym biurze, napisać parę
              pism tygodniowo i nieźle żyć.
              • 14.01.10, 14:06
                ale z ciebie zapie...ja mężczyźni
                • 14.01.10, 14:10
                  dec.log napisał:

                  > ale z ciebie zapie...ja mężczyźni

                  Nie - mam stanowisko jednoosobowe. Moja firma jest zarządzana
                  efektywnie i nie ma czegos takiego jak dublowanie stanowisk.
                  • 14.01.10, 14:15
                    jak siedzisz na portierni to patrz, zeby firmy nie rozkradili. albo snieg odgarnij.
                    Nie ma w pracy takiej możliwości, zeby nie znaleźć czegoś pożytecznego do zrobienia, po prostu nie ma. chodzenie do pracy, zeby odpocząc od dzieci, to jedyny powód dla kobiet.
                    • 14.01.10, 14:24
                      dec.log napisał:

                      > jak siedzisz na portierni to patrz, zeby firmy nie rozkradili.
                      albo snieg odgarnij.
                      > Nie ma w pracy takiej możliwości, zeby nie znaleźć czegoś
                      pożytecznego do zrobienia, po prostu nie ma.

                      Patrzysz z perspektywy prac fizycznych i niewykwalifikowanych
                      robotników. z umysłowymi jest chłopcze inaczej.

                      Otóż wyobraż sobie każda duża firma podpisuje kilka dużych
                      kontraktów miesięcznie. Zatrudniając do ich obsługi kancelarię -
                      płacą grubą kasę. Znacznie taniej jest zatrudnić prawnika na etat.
                      Co prawda 3/4 czasu siedzi, ale kiedy pracuje - jego praca przynosi
                      konkretny dochód, a jest tańsza niz outsourcing.

                      >chodzenie do pracy, zeby odpocząc od dzieci, to jedyny
                      > powód dla kobiet.

                      żeby odpocząć od dziecka to musiałbym się zatrudnić do kancelarii
                      popołudniami i w weekendy. W czasie kiedy jestem w pracy mój syn
                      jest w szkole a potem na dodatkowych zajęciach. Teza ci zatem pada.

                      A co do drożdży - to stworzyla je ewolucja lub w innej wersji dobry
                      bóg/bogowie. Miałes na mysli zastosowanie drożdży jak sądzę?
          • 14.01.10, 14:17
            > Alkoholik ma np. pierwszeństwo w prawie do lokalu
            > socjalnego przed samotna matką - ze względu na swoją "chorobę".

            Samotny ojciec ma pierwszeństwo przed alkoholiczką? Jeśli nie, to gdzie ta
            dyskryminacja?
            • 14.01.10, 14:26
              w Szwecji alkoholik z papierami na F10 ma mieszkanie gratis i 4000koron zasiłku
              na alkohol i zagrychę. to dopiero nowoczesne państwo. Marzenie Bismarcka.
              • 14.01.10, 14:31
                A samotna matka ma mieszkanie gratis oraz pensje od państwa
                wystarczajacą na utrzymanie siebie i bachorka bez koniecznosci
                parania rąk praca zawodową - co nie przeszkadza państwu obciążyc
                tatusie wysokimi alimentami, nawet jesli nie był swiadomy, ze celem
                kopulacji jest prokreacja.
                Dyskusja nie jest jednak n.t. praw socjalnych a dyskryminacji - w
                tym w ramach rozdzielania swidczeń państwowych.
            • 14.01.10, 14:29
              plastelinka.czerwona napisała:

              > > Alkoholik ma np. pierwszeństwo w prawie do lokalu
              > > socjalnego przed samotna matką - ze względu na swoją "chorobę".
              >
              > Samotny ojciec ma pierwszeństwo przed alkoholiczką? Jeśli nie, to
              gdzie ta dyskryminacja?

              Dyskryminację mozemy obserwowac na poziomie samej tresci prawa - lub
              ze wzgledu na skutek jaki wywołuje. Skutkiem całej palety praw
              przesadzajacych o prawie do pomocy socjalnej jest uprzywilejowana
              sytuacja mężczyzn. Mówimy o dyskryminacji pewnej kategorii osób.
              Oczywiscie dyskryminując pewna grupę musimy załozyć iz trafi do niej
              częśc osób spełniajacych podstawowe kryteria, a do niej nie
              należacych.
              Własnie samotni ojcowe sa grupą, która bardzo obrywa na
              dyskryminacji kobiet - lądują po "żeńskiej" stronie prawa.
              • 14.01.10, 14:32
                czyli de facto dyskryminowani są rodzice wobec alkoholików, a nie kobiety wobec
                mężczyzn. troche idiotyczna teza, zważywszy na to że alkoholizm to tragedia, a
                rodzicielstwo ciężka praca. że populizm uprawiasz się znaczy
                --
                Cycki to zajebista rzecz, powinna je mieć każda kobieta. (by bash.org.pl)
                • 14.01.10, 14:34
                  zapytaj alkoholika dlaczego pije?
                  w 99% odpowie, że z powodu kobiety!
                  • 14.01.10, 14:45
                    dec.log napisał:

                    > zapytaj alkoholika dlaczego pije?
                    > w 99% odpowie, że z powodu kobiety!

                    Argumenty się kończą?
                    Jeśli ktoś pije z powodu kobiety - to ja. Ja prowadzę siebie do
                    barów i do znajomych, ja biorę szkło do ręki, ja pozwalam sobie
                    nalać, ja unoszę szkło do ust, ja wypijam. Jako kobieta jestem
                    absolutną i jedyną osobą winną spozywania przeze mnie alkoholu.
                    • 14.01.10, 14:53
                      zabrałaś jakiemus facetowi miejsce pracy, symulujesz pracę, oszukujesz pracodawcę i jeszcze plujesz na mężczyzn.
                      dlaczego dostałas te pracę? bo zgodziłąs się na 1800zł a facet przed tobą żądał 6000zł.
                      jak ma mężczyzna utrzymać rodzine jak nie ma pracy albo ma płacone 1300zł brutto, po studiach.
                      przecież wg kobiet to faceci zarabiaja więcej, więc kto więcej daje na zasiłki i inne fundusze pomocowe?
                      • 14.01.10, 15:11
                        dec.log napisał:

                        > zabrałaś jakiemus facetowi miejsce pracy,

                        To na pewno, niejednemu - cóż, byłam lepsza.

                        > symulujesz pracę,

                        Mogłabym symulować, ale to mija się z celem. szef zawsze wie czy mam
                        cos do roboty, czy nie, to on mi ją zleca. Juz ci tłumaczylam co to
                        jest czas pracy, ale widac jesteś odporny na wiedzę.

                        > oszukujesz pracodawcę

                        To poważny zarzut. Na czym polega oszustwo. Chodzi ci o korzystanie
                        z netu w godzinach pracy? Jak już pisałam - robię to na legalu. Nie
                        pracuję przy tasmie.

                        >i jeszcze plujesz na mężczyzn.

                        Proszę o cytat. Wskazuję jedynie, ze prawo dyskryminuje kobiety.

                        > dlaczego dostałas te pracę? bo zgodziłąs się na 1800zł a facet
                        >przed tobą żądał 6000zł.

                        Tu również się mylisz. Zarabiam powyzej sredniej krajowej. Moi
                        koledzy ze studiow w większości mają zarobki znacznie niższe niż
                        moje.

                        > jak ma mężczyzna utrzymać rodzine jak nie ma pracy albo ma płacone
                        >1300zł brutto, po studiach.

                        Taki facet nie powinien zakładać rodziny. To nieudacznik, albo
                        niedouk i niewiele się na studiach nauczył. Albo skończył "studia".

                        > przecież wg kobiet to faceci zarabiaja więcej, więc kto więcej
                        >daje na zasiłki i inne fundusze pomocowe?
                        Nie według kobiet a według danych statystycznych. mam osobiscie
                        statyske w d.. i dobrze na tym wychodzę.
                        Przestań jęczeć i weż się do roboty, biedny pokrzywdzony przez
                        kobiety chłopcze.
                        • 14.01.10, 15:26
                          nie byłaś lepsza ale tańsza.
                          a kto założył wątek o biednych, pokrzywdzonych przez prawo kobietach?
                          • 14.01.10, 15:39
                            dec.log napisał:

                            > nie byłaś lepsza ale tańsza.
                            > a kto założył wątek o biednych, pokrzywdzonych przez prawo
                            kobietach?

                            Znów myslisz w kategoriach pracownika fizycznego. Tu istotnie liczy
                            się tylko wysokośc pensji. Przy pracy umysłowej liczy się
                            efektywność. Kasa ma znaczenie drugorzędne. dajmy na to
                            niedopatrzenie w umowie moze kosztowac firme naprawdę grubą kasę.
                            nie opłaca się zatrudniac niedouków za małe pieniądze.

                            Co do pokrzywdzenie przez prawo - to moja refleksja nad
                            rzeczywistością. Pomagam czasem ludzim nieodpłatnie w napisaniu pism
                            itp. i stykam się własnie z tym, ze pewne grupy sa dyskryminowane
                            przez prawo.
                • 14.01.10, 14:42
                  mason_i_cyklista napisał:

                  > czyli de facto dyskryminowani są rodzice wobec alkoholików, a nie
                  kobiety wobec mężczyzn.

                  Odsyłam do opracowań o dyskryminacji posredniej oraz do zapoznania
                  się z elementarnymi zasadami logiki. To bardzo pomaga w rozumieniu
                  otaczajacej rzeczywistości.
                  Jeśli nałożę wyzszy podatek na osoby pracujące na stanowisku
                  asystent/ka prezesa niż kierownik/czka działu - to jak myślisz jak
                  procentowo rozłoży się obciązenie podatkowe obu płci?

                  >troche idiotyczna teza, zważywszy na to że alkoholizm to tragedia, a
                  > rodzicielstwo ciężka praca. że populizm uprawiasz się znaczy

                  Masz problemy z interpunkcją? Jak roumiem chciałes napisac tak:
                  troche idiotyczna teza: zważywszy na to że alkoholizm to
                  tragedia, a rodzicielstwo ciężka praca.

                  No i słusznie - teza idiotyczna.
                  • 14.01.10, 15:32
                    jak już mi wytykasz problemy z interpunkcją to też wypadałoby napisać poprawnie:

                    troche idiotyczna teza: zważywszy na to, że alkoholizm to
                    > tragedia, a rodzicielstwo ciężka praca.

                    --
                    Mason i cyklista. All rights reserved.
                • 15.01.10, 12:26
                  mason_i_cyklista napisał:

                  > czyli de facto dyskryminowani są rodzice wobec alkoholików, a nie kobiety wobec
                  > mężczyzn. troche idiotyczna teza, zważywszy na to że alkoholizm to tragedia, a
                  > rodzicielstwo ciężka praca. że populizm uprawiasz się znaczy


                  załóżmy nawet bzdurną tezę, że rzeczywiście samotni rodzice (matki i
                  ojcowie)
                  są dyskryminowani a alkoholicy płci obojga są faworyzowani
                  przez państwo, to z tego wcale jeszcze nie wynika, że kobiety są dyskryminowane
                  a mężczyźni faworyzowani.

                  jeszcze jedno - gdybyś rzeczywiście zawodowo zajmowała tym tematem, to byś
                  wiedziała, że czasy gdy alkoholizm dotyczył przeważnie mężczyzn daaaawno minęły.
                  obecnie odsetek kobiet alkoholiczek jest tak duży i tak szybko rośnie, że
                  niedługo kobiety przegonią pod tym względem mężczyzn


                  --
                  http://i49.tinypic.com/2lm0u91.gif
                  • 15.01.10, 12:32
                    oczywiście to było do założycielki wątku, ale ona głupio udaje, że nie widzi i
                    nie rozumie zasadniczego błędu w jej rozumowaniu, który jej wytknąłeś. jeżeli
                    państwo nawet rzekomo faworyzuje alkoholików, nosicieli hiv, gruźlików,
                    kierowców, kucharzy, nauczycieli, masonów i cyklistów, to wcale nie znaczy, że
                    dyskryminuje kobiety

                    rzeczowej odpowiedzi się nie doczekamy
                    --
                    http://i49.tinypic.com/2lm0u91.gif
                    • 15.01.10, 12:46
                      Dyskryminacja to zdaniem emencypantek prześladowanie kobiet.
                      Nie widzą dyskryminacji ludzi starych, chorych itd.
                      O dyskryminacji trzeźwych alkoholików nawet nie wspomnę.
                    • 15.01.10, 12:48
                      Odpowiedzią na twoje dylematy jest zjawisko dyskryminacji
                      posredniej, tłumaczylam powyzej na czym ona polega. Z taka trudno
                      walczyc, bo na pozór wszystko jest w porzadku.
                      jełsi opodatkuję asystentów prezesów i przyznam ulgę podatkową
                      monterom kabli - to tez nie będzie dyskryminacja ze wzgledu na pleć,
                      prawda?
                      Jest jeszcze dyskryminacja maskowana pod pozorem ochrony praw:
                      na przykład zapisujemy w regulaminie pracy, że kobiety wychowujące
                      dzieci do 4 roku zycia nie moga zostawac po godzinach. Potem
                      przyznajemy premie/awanse według klucza "zaaangazowania w sprawy
                      firmy". Pozornie nie ma jedno z drugim nic wpółnego, ale nagrodzić
                      mozemy z czystym sumieniem mężczyzn i kobiety bez małych dzieci, bo
                      przeciez się angazowali. Tak jest w przypadku przepisów o ochronie
                      macierzyństwa - powinno być rodzicielstwa.
                      • 15.01.10, 14:08
                        > Jest jeszcze dyskryminacja maskowana pod pozorem ochrony praw:
                        > na przykład zapisujemy w regulaminie pracy, że kobiety wychowujące
                        > dzieci do 4 roku zycia nie moga zostawac po godzinach.


                        te feministki mają jednak nierówno pod sufitem. zaczynam podejrzewać, że
                        feminizm to rodzaj choroby psychicznej. winią mężczyzn za przywileje, których
                        przedtem same się domagały.
                        --
                        http://i49.tinypic.com/2lm0u91.gif
                      • 15.01.10, 20:45
                        a za co niby by mieli nagradzać kobiety? za to że mają dzieci? jak sie nie
                        podoba to nie zachodz w ciążę, albo niech twoj mąż się dzieckiem zajmuje
                        --
                        Mason i cyklista. All rights reserved.
                  • 15.01.10, 12:50
                    >
                    > jeszcze jedno - gdybyś rzeczywiście zawodowo zajmowała tym
                    tematem, to byś wiedziała, że czasy gdy alkoholizm dotyczył
                    przeważnie mężczyzn daaaawno minęły

                    Ani mi się sni zajmować alkoholizmem. Zwieksza się odsetek
                    uzaleznionych kobiet, jak równiez samotnych ojców. Z czasem
                    doprowadzi to do zmian w dyskryminującym prawie. a co do picia -
                    uzaleznione kobiety maja znacznie mniejszą skłonnośc do picie
                    destrukcyjnego społeczenie. Alkoholiczki znacznie częście owszem
                    pija, ale przykładnie wywiazuja się z obowiązków rodzinnych i
                    pracowniczych. Renty alkoholowe to nadal męska domena.
                    • 15.01.10, 20:46
                      Alkoholiczki znacznie częście owszem
                      > pija, ale przykładnie wywiazuja się z obowiązków rodzinnych i
                      > pracowniczych


                      HA
                      Ha
                      HA
                      HA
                      HA
                      --
                      Mason i cyklista. All rights reserved.
              • 14.01.10, 14:33
                > Własnie samotni ojcowe sa grupą, która bardzo obrywa na
                > dyskryminacji kobiet - lądują po "żeńskiej" stronie prawa.

                Oni lądują w kolejce za alkoholiczkami, alkoholikami i samotnymi matkami?
                Wredne, to prawo i biedni faceci.
                • 14.01.10, 14:46
                  plastelinka.czerwona napisała:


                  > Oni lądują w kolejce za alkoholiczkami, alkoholikami i samotnymi
                  matkami? Wredne, to prawo i biedni faceci.

                  Bzdura - ląduja w tej samej kategorii co samotne matki. Za
                  alkoholikami.
      • 14.01.10, 13:20
        > Dysproporcja naprawdę uderzająca nieuzasadniona
        > liczbą alkoholików w przeliczeniu na samotne matki.

        nikt im nie broni zaczać pić, natomiast alkoholik dziecka sobie nie urodzi.

        Zresztą co to za porównanie. Równie dobrze mogę porównać środki przeznaczone na
        profilaktykę i leczenia raka piersi ze środkami na przeciwdziałanie
        samobójstwom, których ofiarami znacznie częściej są mężczyźni.

        --
        Zabierz rzeko moje serce...
        • 14.01.10, 13:58
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Zresztą co to za porównanie. Równie dobrze mogę porównać środki
          >przeznaczone na profilaktykę i leczenia raka piersi ze środkami na
          >przeciwdziałanie samobójstwom, których ofiarami znacznie częściej
          >są mężczyźni.

          Brak analogii - jedno dotyczy zdrowia psychicznego, drugie
          fizycznego. Ale idźmy za ciosem. Zapraszam zatem do przejrzenia
          wydatków państwa na leczenie chorób typowo "męskich" i "żeńskich".
          Tu dysproporcje są rownież ogromne. Porównajmy też ilość miejsc w
          szpitalach na oddziałach damskich i męskich. (Wyłączmy moze tylko
          ginekologię - bo tam kolesie nie maja szans wylądować).

          Co do profilaktyki zdorwia psychicznego - jest tak fatalna, ze
          dyskryminowani są po prostu ubodzy obywatele, których nie stac na
          skorzystanie z pomocy prywatnej. Posredni bardziej bije to w kobiety
          i dzieci - bo sa grupą o znacznie niższych dochodach.
          • 14.01.10, 14:03
            hehehe

            idąc za ciosem, skoro to brak analogi (choroba fizyczna-psychiczna) - u Ciebie
            także analogii brak: ciąża w ogóle nie jest chorobą, samotne wychowywanie
            dziecka podobnie. no a alkoholizm jak najbardziej
            --
            Mason i cyklista. All rights reserved.
            • 14.01.10, 14:09
              mason_i_cyklista napisał:

              > idąc za ciosem, skoro to brak analogi (choroba fizyczna-
              psychiczna) - u Ciebie także analogii brak

              Posłuz się logiką, która podobno cechuje sie twoja doskonała ze
              wszechmir płeć to dostrzeżesz analogię. Zgodnie z zasadami logiki do
              porównania nadają się przedmioty posiadające pewna grupę cech
              wspólnych (to juz po przetłumaczeniu na ludzki). I tak grupa ludzi w
              trudnej sytuacji zyciowej, którzy potrzebuja pomocy socjalnej i
              pobierają swiadczenia moze być przedmiotem analiz porownawczych
              zgodnie z prawami logiki.

              Grupa osób potrzebujacych pomocy medycznej w zakresie fizycznym jest
              porównywalna i tak mozemy na przyklad stwierdzic iż chorzy na HIV
              mają lepsza prawną sytuacje niz chorzy na HCV, albowiem ich
              schorzenie jest na liscie chorob przewlekłych, co daje szerokie
              uprawnienia do korzystania ze zniżek.

              Grupa osób objętych profilaktyką to kolejna kategoria nadająca się
              do porównań.
              • 14.01.10, 14:34
                Miej swiadomosć, że to co piszesz tutaj zostaje więc twoje wpadki już tu zostają.
                Grupa osób potrzebujących pomocy medycznej jest taką samą grupą jak osoby
                potrzebujące pomocy socjalnej więc jak najbardziej można porównywać te przypadki
                pod kątem ew. dyskryminacji beneficjentów.
                Dostrzegasz analogie tylko tam gdzie chcesz je dostrzec a to jest typowa
                manipulacja.

                --
                We don't believe the words,
                We just love the way they sound
      • 14.01.10, 13:39
        > kobiety wychowujące samotnie dzieci sa produktywne, alkoholicy
        > - nie.

        Czy masz na myśli "wyprodukowanie" dzieci, które samotnie wychowują?
        • 14.01.10, 14:04
          sigla napisała:

          > Czy masz na myśli "wyprodukowanie" dzieci, które samotnie
          >wychowują?

          Nie - mam na myśli pracę zawodową na utrzymanie tych dzieci i
          odprowadzenie podatków z ktorych m.in. wyplaci się renty alkoholikom
          i połaci pobyt tatusiów niepłacących alimnetów w więzieniu.
          Alkoholicy nie pracują - więc nie powiększają PKB.
          • 14.01.10, 14:09
            alkoholicy kupując wódę płaca akcyzę i inne podatki. litr spirytusu ksztuje 4 zł
            bez podatków.
            kto wymyslił drożdże?
            • 14.01.10, 14:18
              dec.log napisał:

              > alkoholicy kupując wódę płaca akcyzę i inne podatki. litr
              >spirytusu ksztuje 4 zł bez podatków.

              Alkoholicy na rentach alkoholowych piją wszystko z wyjatkiem wódki i
              innych akcyzówek - zapraszam np. na ochotę do lokali socjalnych -
              salicyl bez akcyzy, ewentualnie produkcje wlasne, lub spiryt od
              ruskich. fajki rowniez z przemytu. Na pradze podobnie, na wschodzie -
              j.w. Na polesiu takze kwitnie bimbrownictwo. Mało jeszcze widziałeś.

              > kto wymyslił drożdże?
              • 14.01.10, 14:48
                >Alkoholicy na rentach alkoholowych piją wszystko

                serio? to oni się nie muszą zobowiązać do jakiejś terapii? bo jak nie to wypad z
                mieszkania?


                --
                out of space
                • 14.01.10, 15:03
                  six_a napisała:

                  > >Alkoholicy na rentach alkoholowych piją wszystko
                  >
                  > serio? to oni się nie muszą zobowiązać do jakiejś terapii? bo jak
                  nie to wypad z mieszkania?

                  Alkoholik w Polsce ma prawa, a nie obowiazku czasy przymusowych
                  leczeń skończyły się wraz z wprowadzeniem postepowego i liberalnego
                  prawa. nawet regularne napierd.lanie rodziny nie jest powodem
                  uzasadniającym przymusówkę.

                  Osoby chorej psychicznie nekającej rodzinę tez nie da się zamknąc na
                  leczeniu póki się nie zgodzi, lub nie stanowi zagrozenia
                  bezposredniego dla siebie lub rodziny.
                  • 14.01.10, 15:10
                    ale ja nie o tym. pytam, czy osoba, której przyznano lokal, dostaje go
                    dożywotnio, niezależnie od tego co w tym lokalu wyprawia.

                    poza tym która to jest renta alkoholowa czy ja czegoś nie rozumiem, można w tym
                    kraju dostać rentę za fakt chlania? czyli państwo premiuje i promuje alkoholików?

                    --
                    all the small things
                    • 14.01.10, 15:15
                      six_a napisała:

                      > ale ja nie o tym. pytam, czy osoba, której przyznano lokal,
                      dostaje go dożywotnio, niezależnie od tego co w tym lokalu wyprawia.

                      Co do zasady - tak. Są niby przypadki eksmisji z komunałek, ale to
                      raczej za notoryczne wieloletnie niepłacenie - oczywiscie alkoholika
                      broń boze na bruk - bo chory. Co najwyżej w troche gorsze warunki.

                      > poza tym która to jest renta alkoholowa czy ja czegoś nie
                      >rozumiem, można w tym kraju dostać rentę za fakt chlania?

                      Mozna, alkoholizm jest choroba i renta się nalezy jak psu buda - do
                      tego pakiet swiadczeń socjalnych.

                      >czyli państwo premiuje i promuje alkoholików?

                      Tak. Ponownie odsyłam do starych numerów Polityki - "Ile kosztuje
                      alkoholik" to jeden z tytułów wielu publikacji w temacie.
                      • 14.01.10, 17:18
                        nie wiem, moim zdaniem eksmisje z niepłacenia są częste.

                        > Mozna, alkoholizm jest choroba i renta się nalezy jak psu buda
                        no ale chyba nie za każdą chorobę rentę się dostaje?
                        masz może jakiś przepis na to. bo szukam i nic. renty są chyba za niezdolność do
                        pracy, a jak się do tego chleje, to i rentę można stracić.

                        "Ile kosztuje
                        > alkoholik" to jeden z tytułów wielu publikacji w temacie.
                        nie mogę tego znaleźć w serwisie polityki, nawet sam "alkoholik" nic nie wyrzuca
                        tematycznego, o polskiej polityce społecznej z grudnia jest. ciekawy.
                        --
                        all the small things
          • 14.01.10, 14:10
            > Alkoholicy nie pracują - więc nie powiększają PKB.

            Chwila moment - alkoholizm to choroba, upośledzająca w pewnym stopniu możliwość
            funkcjonowania w społeczeństwie(co prawda wynikająca z życiowych decyzji, ale
            mniejsza o to).
            NIE chcesz chyba powiedzieć że wychowywanie dziecka to choroba, a już zwłaszcza
            że kobieta wychowujące dziecko samotnie jest upośledzona i potrzebuje faceta?
            --
            Przychodzisz zawsze do mnie gdy zapada zmrok,
            Zapalasz rzekę tęczy i przerywasz noc...
            • 14.01.10, 14:37
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > NIE chcesz chyba powiedzieć że wychowywanie dziecka to choroba, a
              >już zwłaszcza że kobieta wychowujące dziecko samotnie jest
              >upośledzona i potrzebuje faceta?

              Kobieta wychowująca małe dziecko nie schowa go do szafy, aby wyjśc
              do pracy. Żeby otrzymać miejsce w żłobku/przedszkolu trzeba byc juz
              zatrudnionym. Żeby się zatrudnic trzeba mieć co zrobic z dzieckiem.
              Pomijam ilośc miejsc w żłobkach przedszkolach.
              Żadna choroba - chodzi o minimalne chociaz wsparcie. ja tam bym
              wolała zeby moje podatki szły na babki, żeby im na starcie było
              łatwiej - one potzrebuja pomocy doraźnie niż na wymóżdżonych
              pijusów, dozywotnio na utrzymaniu państwa.
              • 14.01.10, 14:40
                Mężczyzna może schować do szafy? Dostanie jakieś wsparcie, którego nie dostaje
                kobieta?
                • 14.01.10, 14:49
                  plastelinka.czerwona napisała:

                  > Mężczyzna może schować do szafy? Dostanie jakieś wsparcie, którego
                  nie dostaje kobieta?

                  Juz pisałam o tym, ze męzczyźni samotnie wychowujący dzieci to
                  grupa, która ląduje po żeńskiej stronie prawa. Nie chce mi się
                  powtarzać.
                  Jełśi będziemy dyskryminować sekretarki i pilęgniarki, to przy
                  okazji oberwie się paru facetom wykonujacym ten zawód. Jest to
                  jednak żaden argument na to, że nie chodzi o dyskryminację ze
                  względu na płeć.
          • 14.01.10, 14:44
            > Nie - mam na myśli pracę zawodową na utrzymanie tych dzieci

            Całkiem sporo samotnych matek nie pracuje i żyje tylko z zasiłków otrzymywanych
            dzięki posiadaniu dzieci.

            > Alkoholicy nie pracują - więc nie powiększają PKB.

            A tu już nadużyłaś kwantyfikatora ogólnego. Nieprawda, że alkoholicy nie
            pracują. Istnieją alkoholicy, którzy nie pracują. A to różnica.

            Na marginesie - alkoholizm to poważna choroba, nie myl tego z pijakami menelami.
            • 14.01.10, 14:57
              Bohater narodowy Anglii Churchill był zdecydowanym alkoholikiem.
              Razem z innym alkoholikiem Stalinem wygrali wojnę.
              Przegrał abstynent.
              • 14.01.10, 15:18
                dec.log napisał:

                > Bohater narodowy Anglii Churchill był zdecydowanym alkoholikiem.
                > Razem z innym alkoholikiem Stalinem wygrali wojnę.
                > Przegrał abstynent.

                Opisujesz inną kategorię alkoholików. My mówimy o kategorii
                zerującej na pomocy społecznej, którym się nalezy za sam fakt bycia
                uzaleznionym.
                Wcale się nie dziwię z twojej pensji 1300 po studiach. mam nadzieję,
                ze to brutto, w przeciwnym razie twój pracodawca przepłaca. Ty nawet
                tematu nie umiesz się trzymać.

                • 14.01.10, 15:28
                  nie pisałem, że to moja pensja te 1300brutto, obecnie najniższa płaca.
                  tak zarabiają niektórzy moi koledzy.
                  • 14.01.10, 15:42
                    dec.log napisał:

                    > nie pisałem, że to moja pensja te 1300brutto, obecnie najniższa
                    płaca.
                    > tak zarabiają niektórzy moi koledzy.

                    Z kim przestajesz takim się stajesz. Nie mam nic do ludzi o niskich
                    zarobkach - mam róznie sytuowanych znajmomych, a fortuna bywa
                    zmienną. Ale mam sporo do niedouków, ktorzy swoje niskie zarobki
                    uzasadniaja tym, że baby/cyklisci/wiesniaki/ruskie/chińczyki
                    przyszli i za mniej pracują. Nieudacznicy.
                    • 14.01.10, 16:37
                      wiesz, że "poor working" to w Polsce 2 100 000 osób.
                      Ty oczywiście jestś lepsza od nich- Nieudaczników.
                      • 14.01.10, 16:42
                        dec.log napisał:

                        > wiesz, że "poor working" to w Polsce 2 100 000 osób.
                        > Ty oczywiście jestś lepsza od nich- Nieudaczników.

                        Juz pisałam - nieudacznik to nie osobnik z niską pensja tylko
                        osobnik ktory twierdzi, ze ma nska pensję z powodu pracy kobiet.
                        lepsza nie jestem - więcej zarabiam.
            • 14.01.10, 15:00
              sigla napisała:

              > Całkiem sporo samotnych matek nie pracuje i żyje tylko z zasiłków
              >otrzymywanych dzięki posiadaniu dzieci.

              W wielkiej Brytanii, Irlandii i innych rajach socjalnych. U nas
              łączna wysokość zasiłków dla samotnej matki (razem z darami
              rzeczowymi, zasiłkami celowymi - zakup obuwia na zimę, wyprawki
              szkolnej dopłatami do lokalu, upustami za opłaty) nie przekracza
              kwoty 521 zł w skali miesiąca. Kwota jest wyższa o mniej więcej 256
              zł w przypdaku niepełnosprawności dziecka (bardzo duża grupa
              samotnych matek to kobiety porzucone przez partnerow po urodzeniu
              niepełnosprawnego dziecka, lub wypadkowi dziecka, na skutek którego
              dziecko stało się niepełnosprawne).

              > > Alkoholicy nie pracują - więc nie powiększają PKB.
              >
              > A tu już nadużyłaś kwantyfikatora ogólnego. Nieprawda, że
              alkoholicy nie pracują.

              Nie naduzyłam. Rozmawiamy o alkoholikach pobierajacych rentę
              alkohlową. Oni nie pracują - warunkiem przynania renty alkoholowej
              jest orzeczenie niezdolności do pracy.

              Istnieją alkoholicy, którzy nie pracują. A to różnica.

              Tak ale oni nie korzystaja ze świadczeń socjalnych. Podobnie jak
              pracujace samotne matki - ich zarobki sa zbyt wysokie, aby nalezała
              im się jakakolwiek pomoc (521 zł na łba to kwota graniczna).

              > Na marginesie - alkoholizm to poważna choroba, nie myl tego z
              >pijakami menelami.

              Pijak menel to nie alkoholik? Wychowanie niepełnosprawnego dziecka,
              na skutek braku dostepu do badań, lub aborcji w przypadku wykrycia
              powaznych wad to dopiero powazny problem - i niezawiniony - kobiety
              nie maja wyboru - maja rodzić. alkoholik sam sobie wlewa alkohol.
              Pomijam, ze w wiekszości krajów rodzice po urodzeniu dziecka z
              powaznymi wadami, które nie sa zdolne do samodzielnego zycia maja
              prawo zadecydowac o niepodejmowaniu interwencji medycznej. I nie
              chodzi tu o eutanazję - tylko o niepodejmowanie interwencji
              medycznej.
              I proszę mi nie pieprzyc o etyce katolickiej. Papież JP II zmarł bo
              sprzeciwł się stosowaniu uporczywej terapii i został odłączony od
              maszyn.


              • 14.01.10, 15:19
                > W wielkiej Brytanii, Irlandii i innych rajach socjalnych. U nas
                > łączna wysokość zasiłków dla samotnej matki

                Tak, łącznie to są grosze, ale za takie grosze właśnie żyje wcale niemało kobiet
                w Polsce. Ale do tego jest cała masa dodatków w postaci darmowej odzieży,
                obuwia, jedzenia, dopłat do mieszkania, ogrzewania itd. Da się nie pracować i
                żyć. I ponarzekać jeszcze w "Fakcie" można jaka to bieda, a przecież są dzieci.

                > Wychowanie niepełnosprawnego dziecka, na skutek braku dostepu do
                > badań, lub aborcji w przypadku wykrycia powaznych wad to dopiero
                > powazny problem - i niezawiniony - kobiety nie maja wyboru - maja
                > rodzić.

                Wedle przepisów prawa można taką ciążę usunąć. Jeśli ktoś ma problem z
                wyegzekwowaniem należnych mu praw, to pozostaje tylko współczuć. A nawet jeśli
                kobieta urodzi niepełnosprawne dziecko, nie musi go wychowywać. Są DPSy.

                > I proszę mi nie pieprzyc o etyce katolickiej.

                A to już zupełnie nie moje klimaty.
                • 14.01.10, 15:31
                  sigla napisała:

                  > Tak, łącznie to są grosze, ale za takie grosze właśnie żyje wcale
                  >niemało kobiet w Polsce.

                  Bzdura i mit. Więcej kobiet zyje w Polsce ze szwedzkich
                  i "europejskich" zasiłków na macierzyństwo. te które utzymuja się
                  z "groszy" robią to z nędzy nie z wyboru. jest tez kategoria osób
                  wyłudzjących zasiłki, ale to z kobietami w trudnej sytuacji nie ma
                  nic wspólnego. To taka sama kategoria jak taksówkarze zerejestrowani
                  w KRUS czy lewi renciści - których ilośc idzie w tysiace.

                  Ale do tego jest cała masa dodatków w postaci darmowej odzieży,
                  > obuwia, jedzenia, dopłat do mieszkania, ogrzewania itd.

                  Te dodatki wliczyłam. Cała masa to raz do roku kasa na buty - 120 zł
                  na łba, wyprawka do szkoły - w tym roku było bodajże 480 zł. Tyle to
                  ja wydałam na kredki dla syna i strój do w-fu, więc nie wiem gdzie
                  te dobrobyty samotnych matek z socjala. Dopłaty do mieszkania
                  przysługuja wszystkim o niskich zarobkach, równiez w mieszkaniach
                  spółdzielczych i własnosciowych. Wliczyłam je do podanej kwoty.

                  >Da się nie pracować i żyć. I ponarzekać jeszcze w "Fakcie" można
                  jaka to bieda, a przecież są dzieci. Bo bieda. Jak już pisałam wolę
                  zeby 6 matek dostało po 350 zł niz zeby jeden alimenciarz siedział w
                  ciepłym i ogrzanym pierdlu, gdzie ma opierkę, żarcie zgodne z
                  normami kalorycznymi, TV i siłownię. Zapraszam do zwiedzenia
                  pensjonatu, tfu.. więzienia w Piotrkowie Trybunalskim.

                  > Wedle przepisów prawa można taką ciążę usunąć. Jeśli ktoś ma
                  problem z wyegzekwowaniem należnych mu praw, to pozostaje tylko
                  współczuć.

                  Nie pozostaje stwierdzić, ze podlega dyskryminacji - nazywajmy
                  rzeczy po imieniu. Nieegzekwowanie przepisów zapewniajacych prawa
                  ustanowione w majestacie państwa - to dyskryminacja.

                  >A nawet jeśli kobieta urodzi niepełnosprawne dziecko, nie musi go
                  >wychowywać. Są DPSy.

                  Zapraszam do kolejki po miejsce. Trzy lata. W międzyczasie dziecko
                  przechowa w beczce?
                  • 15.01.10, 13:32
                    Włącz tvn24 - jakieś "Prosto z Polski" czy inny program tego typu. Matek użalających się nad swoim losem - nie pracują, nie mają kasy, bo państwo tak niewiele daje - jest mnóstwo. Na mnie samotna matka jęcząca o zasiłek nie robi żadnego wrażenia, bo skądś się te dzieci jednak wzięły i nikt jej do rodzenia nie zmuszał. Jeśli wybrała nieodpowiedniego kandydata na ojca, to też jej problem. Alkoholikom też nie kibicuję wcale, ale miałam w pracy takie przypadki i widziałam, jak ciężka jest to choroba.

                    Próbujesz dowieść, że kobiety mają gorzej od mężczyzn. Oczywiście, że mają i tak jest w całym świecie, ale to z zupełnie innych powodów, bo prawa obie płcie mają równe, a samotna matka i facet alkoholik to wg mnie złe porównanie. Równie dobrze można przerzucać się argumentami, że to mężczyźni są poszkodowani, bo becikowe dostaje tylko kobieta.
                    • 15.01.10, 14:05
                      > Próbujesz dowieść, że kobiety mają gorzej od mężczyzn. Oczywiście, że mają i ta
                      > k jest w całym świecie,
                      I dlatego kobiety żyją dłużej, są łagodniej karane za te same przestępstwa, 5
                      razy rzadziej popełniają samobójstwa i stanowią nikły odsetek bezdomnych?

                      > bo prawa obie płcie m
                      > ają równe
                      Nie mają kobiety PRAW mają zdecydowanie więcej. Jak mi się urodzi dziecko, to JA
                      do macierzyńskiego nie mam prawa (bo caaaały JEDEN tydzień ojcowskiego to
                      kpina). Równe prawa bybłyby wtedy, gdyby urlop rodzicielski był dla obojga
                      rodziców na tej samej zasadzie. Nie ma mowy o równych prawach, kiedy są przepisy
                      różnicujące ze względu na płeć.

                      > a samotna matka i facet alkoholik to wg mnie złe porównanie.
                      BTW, to ciekawe, że nikt nie wspomina faktu, że alkoholizm jest chorobą o
                      podłożu stresowym. Podobnie, jak choroby serca, nikotynizm i inne... klasycznie
                      męskie choroby...
      • 14.01.10, 14:05
        Napisałaś "dyskryminacja w prawie". Podaj proszę ustawę i paragraf, w których
        napisane jest, że mężczyźni mają pierwszeństwo w uzyskiwaniu świadczeń. Albo
        takie, w których stoi, że wydatki socjalne przeznaczone na potrzeby meżczyzn
        mają stanowić powyżej 50% ogółu. Cokolwiek.
        • 14.01.10, 14:15
          Dyskryminacja rzadko ma charakter bezposredni. najczęstsza forma
          dyskryminacji jest forma "posrednia". Wspierając alkoholików w
          znacznie większym stopniu niż samotne matki państwo dokonuje własnie
          dyskryminacji posredniej.
          Przeznaczając duża kasę na utrzymanie niepłacących alimentów zamiast
          przeznaczyc ją na wsparcie samotnych matek - podobnie.
          Co do danych liczbowych - zachęcam do lektury archiwum polityki -
          jest cały cykl o wydatkach publicznych państwa i mozna tam wyczytac
          ile kosztuja budźet samotne matki, ile zaś alkoholicy.
          Co do pierwszeństwa w lokalach socjalnych - tak są skonstruowane
          regulaminy gminne przyznawania lokali socjalnych - za chorobę sa
          dodatkowe punktu, które windują do góry na liscie oczekujacych.
          alkoholicy to osboby "chore". Dzietność nie jest brana pod uwagę,
          jak równiez np. samotne rodzicielstwo.
          • 14.01.10, 15:16
            >>Napisałaś "dyskryminacja w prawie".

            > Dyskryminacja rzadko ma charakter bezposredni. najczęstsza forma
            > dyskryminacji jest forma "posrednia".

            To na przyszłość sugeruję, żebyś tytułując swoje teksty nie wzorowała się na
            administratorach www.gazeta.pl. Po co spędzać dzień na obronie poglądu, którego
            nie wyznajesz?

            • 14.01.10, 15:20
              aiczka napisała:


              > To na przyszłość sugeruję, żebyś tytułując swoje teksty nie
              wzorowała się na administratorach www.gazeta.pl. Po co spędzać dzień
              na obronie poglądu, którego nie wyznajesz?

              Ja zas na przyszłość radzę najpierw poznac znaczenie wyrazenia a
              potem brac udział w dyskusji. Dyskryminacja posrednia to
              dyskryminacja ukryta, zamaskowana. Co nie znaczy że nie jest
              dyskryminacją, ze nie jest pokrzywdzona cała grupa osób (tu:
              kobiet). Zawoalowana dyskryminacja nadal dyskrminacja.
              • 14.01.10, 15:48
                Określenie "w prawie" oznacza, ze coś jest wprost w prawie zapisane.
                • 14.01.10, 16:00
                  aiczka napisała:

                  > Określenie "w prawie" oznacza, ze coś jest wprost w prawie
                  zapisane.

                  Bzdura. Primo: norma prawna jest rekonstruowana na podstawie
                  przepisów prawnych, a nie konkretnych paragrafów. Secundo: istnieja
                  takze posrednie skutki ustaw, pierwotnie nie zamierzone przez
                  ustawodawcę, lub zamierzone, ale nie wyrazone wprost.
                  Że FK to nie szkółka prawa to po resztę informacji o stosunku
                  przepisu do normy prawnej odsyłam do googli.
                  • 14.01.10, 23:24
                    > norma prawna jest rekonstruowana na podstawie
                    > przepisów prawnych, a nie konkretnych paragrafów.
                    Cooo?
                    Przepisy prawne to jakieś paragrafy niekonkretne?
                    • 15.01.10, 10:07
                      pyzz napisał:

                      > > norma prawna jest rekonstruowana na podstawie
                      > > przepisów prawnych, a nie konkretnych paragrafów.
                      > Cooo?
                      > Przepisy prawne to jakieś paragrafy niekonkretne?

                      Istnieje rozróżnienie pojęć pomiędzy normą prawną, przepisem prawnym
                      i tym co technicznie jest określane jako "paragraf".
                      Tylko laik wyobraża sobie, że prawo jest skonstruowane na zasadzie,
                      że jedną sytuację reguluje jeden konkretny przepis ("paragraf").
                      Pomijam, że przepisy bywają wzajemnie sprzeczne i wtedy należy - w
                      uproszczeniu - zastosować klauzule derogacyjne, jak również dokonać
                      szczegółowej analizy i interpretacji przepisu. Do tego może się
                      zdarzyć, że dany przepis choć de facto jest elementem systemu prawa -
                      nie może stanowić podstawy do rekonstrukcji normy, jako niezgodny z
                      przepisami wyższego rzędu, lub też błędami formalnymi - np. brakiem
                      podstaw prawnych do wydania konkretnej regulacji.
      • 15.01.10, 10:33
        twojabogini napisała:

        > Szanse na uzyskanie pomocy społecznej mężczyzn i kobiet w trudnej
        > sytuacji sa nierówne.

        Dajesz temat dyskryminacja w prawie a piszesz o dyskryminacji w praktyce.
        Brak logiki i konsekwencji.
        • 15.01.10, 10:59
          jedenpro.cent napisał:

          > twojabogini napisała:
          >
          > > Szanse na uzyskanie pomocy społecznej mężczyzn i kobiet w trudnej
          > > sytuacji są nierówne.
          >
          > Dajesz temat dyskryminacja.w prawie a piszesz o dyskryminacji w praktyce.
          Po pierwsze szanse na uzyskanie pomocy wynikają z przepisów prawa. Matkom
          przysługuje mniejszy socjal niż alkoholikom.

          więcej praw mają alkoholicy - zapraszam do lektury rozporządzeń które zalecają
          obchodzenie się z alkoholikiem jak z jajkiem. Zebrane sa m.in. na stronie PARPA.

          > Brak logiki i konsekwencji.
          po drugie dyskryminacja w prawie, polega nie tylko na dyskryminacyjnym prawie,
          ale na dyskryminacyjnym stosowaniu prawa. tak jest na przykład w przypadku
          ustalania obowiązku alimentacyjnego.
          • 15.01.10, 11:12
            Z Twojej odpowiedzi (dziękuję) wyciągam wniosek, że mężczyzn zdyskryminowała już natura, bo są bardziej podatni na alkoholizm.
            W dodatku nie potrafią rodzić dzieci. Kolejna dyskryminacja.

            Zasiłek wynosi aktualnie max. 444zł jeśli dobrze pamiętam.

            Mogłaś dać tytuł: dyskryminacja kobiet w prawie i praktyce.
            Chyba sie zaplątałaś we własnych wywodach.
            • 15.01.10, 11:30
              jedenpro.cent napisał:

              > Z Twojej odpowiedzi (dziękuję) wyciągam wniosek, że mężczyzn
              zdyskryminowała już natura, bo są bardziej podatni na alkoholizm.
              > W dodatku nie potrafią rodzić dzieci. Kolejna dyskryminacja.

              Przy tak kretyńskim sposobie argumentacji daleko w dyskusji nie
              zajdziemy. natura zdyskryminowała kobiety - bo dzieci sa mało
              płatne, a męzczynom dała podatnośc, dzięki której moga wyciagac z
              podoatników spory socjal i maja pierwszeństwo do uslug medycznych.
              (40 % tomografii głowy wykonanych ekspresowo to alkoholicy, ktorzy
              po pijaku walnęli się w dekiel, kolejka ludzi czekających na
              diagnostyke tętniakow i zmian w obrębie mózgu trwa około 3-4
              miesiące. Jest tak za sprawą paru rozporządzeń które nakazuja
              obchodzic się z nawalonym człowiekiem jak z jajkiem - do poczytania
              na stronie PARPA)

              > Zasiłek wynosi aktualnie max. 444zł jeśli dobrze pamiętam.

              Który zasiłek?

              > Mogłaś dać tytuł: dyskryminacja kobiet w prawie i praktyce.
              > Chyba sie zaplątałaś we własnych wywodach.
              Mogłam dac tytuł stare krowy i pedały rowerowe. Temat jest o
              dyskryminacji - wskazałam obszary w których rzeczoną dyskryminację
              kobiet zaobserwowałam - po pierwsze prawo do pomocy socjalnej
              (przepisy), rodzicielstwo (przepisy), alimentacja (praktyka
              stosowania), egzekucja alimentów.
              Ustawy to nie tylko przepisy i normy - to także koszty. W podanych
              przeze mnie przykładach społeczeństwo za kazdym razem łoży więcej na
              mężczyznę.
              Dyskryminacja zas to nie przepisy które wprost ujmują, że baby są
              gorsze. Poczytaj o tym co to dyskryminacja posrednia, co to
              dyskryminacja ukryta (gdzie pod pozorem ochrony szkodzi się
              interesom chronionych - jak w przypadku przepisów o macierzyństwie).
              • 15.01.10, 12:10
                Sama podajesz "kretyńskie" argumenty. Kretyn to chory człowiek i nie należy go obrażać, nawet pośrednio.

                > (40 % tomografii głowy wykonanych ekspresowo to alkoholicy, ktorzy
                > po pijaku walnęli się w dekiel, kolejka ludzi czekających na
                > diagnostyke tętniakow i zmian w obrębie mózgu trwa około 3-4
                > miesiące. Jest tak za sprawą paru rozporządzeń które nakazuja
                > obchodzic się z nawalonym człowiekiem jak z jajkiem

                Wg Ciebie pijanego z krwawieniem śróczaszkowym należałoby dobić albo zostawić bez pomocy medycznej. Przecież to urgens, czy pijany, czy trzeźwy.
                Kolejki do TK tworzy NFZ, bo moce przerobowe pracowni badań obrazowych są bardzo duże i niewykorzystane.

                • 15.01.10, 18:49
                  > Sama podajesz "kretyńskie" argumenty. Kretyn to chory człowiek i nie należy go
                  > obrażać, nawet pośrednio.

                  Utożsamianie używania określenia "kretyński" z obrażaniem chorych ludzi to dość
                  zabawny pseudoargument, który może świadczyć jedynie o całkowitej nieznajomości
                  języka polskiego przez autora tego "zarzutu". Słowo "kretynizm" nie jest obecnie
                  terminem medycznym, a jedynie potocznym określeniem czegoś głupiego.

                  > Wg Ciebie pijanego z krwawieniem śróczaszkowym należałoby dobić albo zostawić b
                  > ez pomocy medycznej. Przecież to urgens, czy pijany, czy trzeźwy.
                  > Kolejki do TK tworzy NFZ, bo moce przerobowe pracowni badań obrazowych są bardz
                  > o duże i niewykorzystane.

                  Nie wiem, gdzie wyczytałeś, że wg bogini należałoby zostawiać człowieka pod
                  wpływem alkoholu (nota bene to nie to samo, co alkoholik) z krwawieniem
                  śródczaszkowym (nota bene nie każdy uraz głowy oznacza krwawienie śródczaszkowe,
                  a TK wykonać trzeba w każdym przypadku) bez pomocy medycznej.
                  Kolejek nie tworzy sensu stricte NFZ, tworzy je brak środków na ochronę zdrowia.
                  Owszem, można zafundować TK dla każdego, ale to tylko oznacza zmniejszenie
                  budżetu na inną diagnostykę bądź leczenie.

                  A alkoholik (lub każdy inny, który świadomie szkodzi swojemu zdrowiu i nie
                  próbuje się nawet leczyć - np nałogowy palacz tytoniu) powinien płacić wyższą
                  składkę zdrowotną.
                  • 15.01.10, 18:52
                    Miało być "sensu stricto", sorry.
      • 15.01.10, 12:06
        "Wydatki z budżetu na walkę z alkoholizmem, wspieranie alkoholików i ich
        rodzin, swiadczenia dla alkoholików, w tym opłacenie usług medycznych w
        zestawieniu ze swiadczeniami dla kobiet samotnie wychowujacych dzieci sa
        nieporownywalnie wyższe."


        no to mam pierwszą nominację do największej bzdury roku 2010. domyślam się, że
        oczywiście nie jesteś w stanie podać żadnych wiarygodnych danych

        pomijam już fakt, że wpływy z akcyzy na wyroby alkoholowe są jednym z
        najistotniejszych dochodów budżetowych.


        --
        http://i49.tinypic.com/2lm0u91.gif
        • 15.01.10, 12:12
          Jak w wyznaniowych krajach islamskich.
          • 15.01.10, 12:52
            Nie zamierzam prowadzić dyskusji na takim poziomie. Dlaczego nie
            zalecisz seksualnej abstynencji jako rozwiązania do kompletu?
            • 15.01.10, 13:24
              twojabogini napisała:

              > Dlaczego nie
              > zalecisz seksualnej abstynencji jako rozwiązania do kompletu?

              Wszystko ci sie kojarzy z seksem?
              A seksoholikom to owszem, zaleca się przed podjęciem terapii abstynencję
              seksualną przez minimum 3 miesiące.

            • 15.01.10, 13:26
              Wiesz, propozycja seksualnej abstynencji jest klasycznym rozwiązaniem, jakie
              feministki proponują mężczyznom, którzy protestują przeciwko "wpadkom
              kontrolowanym".
    • 14.01.10, 13:16
      po którym niżej?

      --
      not enough
    • 14.01.10, 13:19
      Zgodnie ze współczesnym nurtem opieka rodziców jest
      równowartościowa. Jednakże prawodawca nie daje rodzicom swobody w
      wyborze, które z rodziców zajmie się dzieckiem po jego urodzeniu -
      arbitralnie decydując, że będa robić to kobiety. Jest to przyczyną
      trudnej sytuacji kobiet w wieku rozrodczym na rynku pracy -
      wprowadzenie prawnego elementu niepewności (choc w praktyce i tak to
      kobiety zapewne w większości korzystałyby z urlopów) przechyliłoby
      szalkę odrobinę bardziej na korzyśc kobiet. Proteza w formie
      ojcowskich urlopów - to tylko proteza.
      Pośrednio odbiło się to na samotnych ojcach, którzy niedawno jeszcze
      mieli klopot z wzięciem urlopu "macierzyńskiego", nawet po smierci
      matki. Niemniej jednak taka regulacja bije w kobiety.
      • 14.01.10, 13:27
        co za brednie. kobieta ma wychowywac dzieci, to chyba jasne jak słońce.
        wyparłyuście mężczyzn z runku pracy zgadzając sie na dumpingowe płace. Teraz
        przeciętny mężczyzna zarabia tyle co nic, bo połowę pensji idzie na
        wynagrodzenie kobiet.
        • 14.01.10, 13:29
          no pewnie, wszystkiemu winne te bogate Żydóweczki, emancypantki jedne!
          --
          Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
      • 14.01.10, 14:09
        Napisałam "dyskryminacja w prawie". Podaj proszę ustawę i paragraf, dające
        pracodawcy możliwośc decydowania o tym, które z rodziców ma wziąć urlop
        wychowawczy. Albo takie nakazujące to kobiecie.

        Co do braku możliwości wzięcia urlopu ojcowskiego będącego odpowiednikiem urlopu
        macierzyńskiego (tego kilkumięsięcznego, związanego z urodzeniem dziecka) to
        jest to jest to dyskryminacja mężczyzn w prawie.
        • 14.01.10, 15:48
          tzn. "napisałaŚ"
        • 14.01.10, 15:57
          aiczka napisała:

          > Napisałam "dyskryminacja w prawie". Podaj proszę ustawę i
          >paragraf, dające pracodawcy możliwośc decydowania o tym, które z
          >rodziców ma wziąć urlop wychowawczy.

          Takcih nie ma - a jak napisałam powinny być.

          > Albo takie nakazujące to kobiecie.
          Art. 180. KP
          § 1. Pracownicy przysługuje urlop macierzyński w wymiarze:
          1) 20 tygodni w przypadku urodzenia jednego dziecka przy jednym
          porodzie,
          2) 31 tygodni w przypadku urodzenia dwojga dzieci przy jednym
          porodzie,
          3) 33 tygodni w przypadku urodzenia trojga dzieci przy jednym
          porodzie,
          4) 35 tygodni w przypadku urodzenia czworga dzieci przy jednym
          porodzie,
          5) 37 tygodni w przypadku urodzenia pięciorga i więcej dzieci przy
          jednym porodzie.

          Powinno być według wyboru rodziców - dzieckiem po urodzeniu opiekuje
          się ojciec lub matka. Nie każda baba chce karmic piersią, nie kazdy
          facet woli siedziec w robocie niż w domu.

          > Co do braku możliwości wzięcia urlopu ojcowskiego będącego
          >odpowiednikiem urlopu macierzyńskiego (tego kilkumięsięcznego,
          >związanego z urodzeniem dziecka) to jest to jest to dyskryminacja
          >mężczyzn w prawie.

          Nie wiem co rozmumiesz jako dyskryminację, ale sytuacja pogarszająca
          pozycję kobiet na rynku pracy, warunkująca ich niższe zarobki itp.
          itd. moim zdaniem dyskryminuje kobiety. Rzeczniczkami wyboru
          opiekuna sa kobiety. Nie ma ruchu dyskryminownych mężczyn, garnących
          się do prawa do urlopów rodzicielskich a nie macierzyńskich, którym
          mogliby byc objęci. Jedynie samotnio ojcowie, którzy odkrywaja, ze
          po smierci zony nie moga zaostac z dzieckiem w domu, bo nie mają
          cycków.
          • 15.01.10, 11:54
            >> Podaj proszę ustawę i
            > >paragraf, dające pracodawcy możliwośc decydowania o tym, które z
            > >rodziców ma wziąć urlop wychowawczy.
            >
            > Takcih nie ma - a jak napisałam powinny być.

            Wiesz, z takim postulatem to już chyba mało kto się zgodzi. Jest mało
            prawdopodobne, aby pracodawcy rodziców doszli w takiej kwestii do porozumienia.


            > > Albo takie nakazujące to kobiecie.
            > Art. 180. KP
            > § 1. Pracownicy przysługuje urlop macierzyński w wymiarze...

            Mylisz macierzyński z wychowawczym. Do tego drugiego stosuje się
            Art. 186. KP, nie rozróżniający ojców i matek:
            § 1. Pracownik zatrudniony co najmniej 6 miesięcy ma prawo do urlopu
            wychowawczego w wymiarze do 3 lat w celu sprawowania osobistej opieki nad
            dzieckiem, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez nie 4 roku życia. (...)
            § 3. Rodzice lub opiekunowie dziecka spełniający warunki do korzystania z urlopu
            wychowawczego mogą jednocześnie korzystać z takiego urlopu przez okres
            nieprzekraczający 3 miesięcy.
            (...)

            > Powinno być według wyboru rodziców - dzieckiem po urodzeniu opiekuje
            > się ojciec lub matka
            Prawie się zgadzam (uważam krótko po urodzeniu powinni mieć przez jakiś czas
            urlop jednocześnie). Ale czemu w tym wypadku już nie jesteś chętna przyznać
            prawa decyzji pracodawcy?

            Dyskryminację w prawie rozumiem jako przyznanie jakiejś grupie mniejszych praw
            lub większych obowiązków.
            • 15.01.10, 12:32
              Nie mylę urlopu macierzyńskiego z wychowawczym, tylko zauważam, że
              macierzyński przysługuje jedynie matkom. Nawet w twoim rozumieniu
              dyskryminacji jako "przyznania jakiejś grupie mniejszych praw
              lub większych obowiązków" jest to zatem dyskryminacja.
              Dyskryminowani czują się tym przepisem zarówno ojcowie - którzy nie
              moga się opiekowac noworodkiem nawet w razie chęci konieczności
              zyciowej, jak i kobiety - albowiem taka regulacja pogarsza ich
              sytuację na rynku pracy.

              Co do decyzji pracodwaców i rodziców - to, kto zajmuje się dzieckiem
              powinno być przedmiotem uzgodnień własnie pomiędzy tymi podmiotami.
              Prawo powinno stanowic jedynie ramę wyznaczającą zakres ochrony
              rodzicielstwa.
              dzięki takim rozwiazaniom oboje rodziców mogłoby pracować zawodowo
              choc w zmniejszonym wymiarze, sprawujac naprzemiennie opieke nad
              dzieckiem.
              Co do wspólnego urlopu po urodzeniu dziecka - jak najbardziej uważam
              to za trafiony pomysł. Niestety prawodawca dał urlop alternatywny -
              albo ojciec albo matka.
              Takie nasze prawodawstwo "sprzyjające rodzinie". Rodzina jest
              aktualnie najbardziej dyskryminowanym podmiotem w prawie, a raczej -
              mimo wycierania sobie gab rodziną przez całe rzesze polityków -
              rodzina i jej dobro są największymi nieobecnymi w prawodawstwie
              polskim.
    • 14.01.10, 13:20
      przez wieki kobiety były poniżane, teraz proces się odwrócił.
      przykładów dyskryminacji mężczyżn mozna podawać wiele.
      pracyją do 65 roku życia, kobiety do 55.
      dzieci po rozwodzie sądy przyznają kobietom, może bycalkoholiczka, niewazne.
      do wojska brali wylącznie mężczyzn, na 2 lata do niedawna przerwy w zyciorysie.

      • 14.01.10, 13:21
        dec.log napisał:

        > przez wieki kobiety były poniżane, teraz proces się odwrócił.
        > przykładów dyskryminacji mężczyżn mozna podawać wiele.
        > pracyją do 65 roku życia, kobiety do 55.
        > dzieci po rozwodzie sądy przyznają kobietom, może bycalkoholiczka, niewazne.
        > do wojska brali wylącznie mężczyzn, na 2 lata do niedawna przerwy w
        zyciorysie.


        Nie mówiąc o wielokrotnych orgazmach.

        --
        http://img14.imageshack.us/img14/9929/gawron.jpg
        • 14.01.10, 13:25
          chyba dyskusja o prawie człowieku.
          a prawo gnębi mężczyzn.
        • 14.01.10, 16:06
          Nie przesadzaj - wy sikacie na stojąco, my ryzykujemy, ze nam na
          biwaku pokrzywka dupke poparzy ;)
      • 14.01.10, 16:05
        dec.log napisał:

        > przykładów dyskryminacji mężczyżn mozna podawać wiele.
        > pracyją do 65 roku życia, kobiety do 55.

        To dyskryminacja kobiet, razem z wychowawczymi, kiedy siedza na
        dupie bo nie ma miejsc dla szczeniaków w przedszkolach - maja nizsze
        emerytury.

        > dzieci po rozwodzie sądy przyznają kobietom, może bycalkoholiczka,
        niewazne.

        Mit. Ojcowie dostają dzieci, jeśli wykażą że sa w stanie zapewnic im
        opkiekę i ze chcą sie zająć dziecmi a nie dojebać byłej zonie. O
        opieke występuje niecałe 10% uprawnionych ojców. To margines.
        W sytuacji kiedy nikt nie wystapi o opiekę - sąd da dzieci mamie -
        czy chce czy nie w myśl zasady, za od chowania jest baba.

        > do wojska brali wylącznie mężczyzn, na 2 lata do niedawna przerwy
        w zyciorysie.

        Dwa lata to zamierzchła przeszłość. Pomijam, ze do woja od dawna ida
        nieudaczniki, które nie miały inwencji jak się wykręcić, albo ludzie
        którzy chca iśc do woja. Kobietom wstęp wzbroniony - teraz to się
        troszkę zmienia.
        • 14.01.10, 16:42
          twojabogini napisała:

          > ...do woja od dawna ida
          > nieudaczniki, które nie miały inwencji jak się wykręcić, albo ludzie
          > którzy chca iśc do woja.

          wiesz, że mężczyzn z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej nie chciano zatrudniać!? Czyli najpierw MUSIAŁO być wojo, potem robota. W tym czasie na ich stanowiska wskakiwały kobiety.
          • 14.01.10, 23:20
            > wiesz, że mężczyzn z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej nie chciano
            > zatrudniać!? Czyli najpierw MUSIAŁO być wojo, potem robota.
            Nb, do dziś jest tak, że na rozmowie o pracę nie wolno pytać o ciążę, natomiast
            o stosunek do służby wojskowej owszem.
        • 14.01.10, 23:39
          > Mit. Ojcowie dostają dzieci, jeśli wykażą że sa w stanie zapewnic im
          > opkiekę i ze chcą sie zająć dziecmi a nie dojebać byłej zonie. O
          > opieke występuje niecałe 10% uprawnionych ojców. To margines.
          Otóż dzieci są przyznawane ojcom w 3% przypadków. Ostatnio usłyszałem w radiu
          TOK, że ojców występujących o opiekę przy rozwodzie w Warszawie w ciągu
          ostatniego roku zrobiło się już 20%. Jakoś odsetek przyznanych się znacząco
          chyba nie zwiększył (może się mylę, oby).
          Druga sprawa, to coś, co znam z dwóch źródeł (sędzi RO z radia i od
          koleżanki-prokuratora). Nastąpiła prawdziwa PLAGA fałszywych oskarżeń o
          pedofilię lub bicie. Zazwyczaj takie oskarżenie pojawia się WŁAŚNIE WTEDY, gdy
          ojciec nie chce tracić kontaktu z dzieckiem. Otóż te kobiety za fałszywe
          oskarżenie prawie wcale nie są karane.
          A dyskryminacja mężczyzn przed sądami to wcale nie jest żaden mit.
          • 15.01.10, 10:29
            pyzz napisał:

            > A dyskryminacja mężczyzn przed sądami to wcale nie jest żaden mit.

            Ależ temat nie o tym. To, ze mężczyźni bywaja dyskryminowani, nie
            znaczy, ze kobiety nie sa dyskryminowane. to co tu wypisujesz brzmi
            jak licytacja babci i dziadka - głowa mnie boli - a mnie noga i tak
            zaczyna się litania. A mogłoby każde z osobna iśc do lekarza i
            problem rozwiązać.
        • 15.01.10, 10:29
          twojabogini napisała:

          > dec.log napisał:
          >
          > > przykładów dyskryminacji mężczyżn mozna podawać wiele.
          > > pracyją do 65 roku życia, kobiety do 55.
          >
          > To dyskryminacja kobiet, razem z wychowawczymi, kiedy siedza na
          > dupie bo nie ma miejsc dla szczeniaków w przedszkolach - maja nizsze
          > emerytury.

          Nie słyszałem, żeby kobiety walczyły o podniesienie wieku emerytalnego. To mężczyźni chcą go obniżyć. Nie uważasz, że byłoby sprawiedliwie zrównać wiek emerytalny, tak jak jest np. w Dani (67 dla kobiet i mężczyzn).
          Niestety nawet TK nie zakwestionował 5 letniej dyskryminacji.

          Jeszcze prośba, nie nazywaj dzieci szczeniakami! To nie są zwierzątka. A przedszkola można zorganizować, jak robi się na całym świecie. Nie potrzeba budować nowych.
    • 14.01.10, 13:28
      1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa, bez przyznania
      macierzyństwu chociaż podstawowej ochrony prawnej. Nawet
      restrykcyjna ustawa antyaborcyjna nie jest w praktyce realizowana.
      2. Mężczyna spodziewający się dziecka nie jest prawnie zobowiazany
      do ponoszenia jakichkolwiek kosztów - kobieta moze dochodzić zwrotu
      połowy kosztów - uzasadnionych i udokumentowanych. Pokazcie mi
      laske, która porzucona w siódmym miesiącu pomyśli o zbieraniu faktur.
      3. Dochodzenie rodzicielstwa - do niedawna funkcjonowało domniemanie
      o pochodzeniu dziecka z małżeństwa. Od niedawna obowiazuje przepis,
      który - w uproszczeniu - preferuje wpisy o ojcowstwie zgodne ze
      stanem faktycznym. Oznacza to, że mężczyzna/partner zaciążonej przez
      siebie lub innego mężczyznę ma pozostawionych parę mozliwości.
      obiety - choc manipulacje macierzyństwem sa juz równiez mozliwe na
      skutek procedur medycznych - takich mozliwosci wyboru nie mają.
      prawo w kwestii macierzyństwa jest jednoznaczne.
      • 14.01.10, 13:35
        no i masz

        niemoc ogarnęła

        idę sobie zrobić kakałko

        już przewiduję następną część:

        Mężczyźni mają wybór: mogą sikać na stojąco lub siedząco. Kobiety zostały
        zepchnięte do marginesu, poprzez uniemożliwienie im sikania na stojąco. wszystko
        było spiskiem mężczyzn w postaci Żydów, Masonów i Cyklistów. Wyjątkowo w spisku
        nie uczestniczyli pederaści, gdyż nie chcieli przestać przeprowadzać testów
        grupowego sikania na stojąco.
        --
        Mason i cyklista. All rights reserved.
      • 14.01.10, 13:41
        a co to jesteście gwałcone masowo przez sovieckich sołdatów?
        kto zmusza do rodzicielstwa?
        • 14.01.10, 16:08
          Po zapłodnieniu rodzicami zostaje i kobieta i męzczyna. Prawo
          odpowiedzialnośc finansową przerzuca na kobietę - która nie moze
          domagać się pokrycia połowy kosztów, a jedynie ich zwrotu. Co onacza
          że najpierw musi sama kase wyłożyć.
      • 14.01.10, 14:32
        > 1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa,
        W jakiej ustawie to zapisano?

        > 2. Mężczyna spodziewający się dziecka nie jest prawnie zobowiazany
        > do ponoszenia jakichkolwiek kosztów
        A do ponoszenia jakich kosztów prawnie zobowiązana jest kobieta?

        "2. Świadczenia zdrowotne:
        1) związane z ciążą, porodem i połogiem,
        2) dzieciom do ukończenia 18 roku życia
        - są udzielane bezpłatnie niezależnie od uprawnień z tytułu ubezpieczenia
        zdrowotnego." USTAWA z dnia 23 stycznia 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w
        Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. z dnia 17 marca 2003 r.), Art. 197, par. 2


        > 3. Dochodzenie rodzicielstwa - do niedawna funkcjonowało domniemanie
        > o pochodzeniu dziecka z małżeństwa.
        I dalej obowiązuje.

        W kwestii ojcostwa prawo także jest jednoznaczne. Mężczyznom umożliwia
        zaprzeczenie ojcostwa (w ciągu sześciu miesięcy od dowiedzenia się o narodzinach
        dziecka - w przypadku męzów matek i w ciągu sześciu miesięcy od dowiedzenia się
        o tym, że dzieko nie jest ich - w przypadku tych, którzy dziecko uznali) tylko
        gdy dziecko naprawdę od nich nie pochodzi.
        Nie wiem, o jakim rzekomym wyborze mężczyzn piszesz. Że moga wybrać, czy uznają
        dziecko czy zostanie im udowodnione ojcostwo? Rewelacja.
        • 14.01.10, 16:14
          aiczka napisała:

          > > 1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa,
          > W jakiej ustawie to zapisano?

          Antyaborcyjnej. Stosowanie tej ustawy to jeszcze wyższy poziom
          dyskryminacji - państwo nie gwarantuje wyegzekwowania praw, które
          samo ustanowiło. Ma kobiety w d...

          > > 2. Mężczyna spodziewający się dziecka nie jest prawnie
          zobowiazany do ponoszenia jakichkolwiek kosztów

          > A do ponoszenia jakich kosztów prawnie zobowiązana jest
          >kobieta?
          Zobowiązanie nie zawsze wynika z przepisu. Tu ponoszenie kosztów
          badań, diety, zakupu odziezy ciążowej, leków itp wynika z
          konieczności faktycznej. Prawo zapewnia prawo zwrotu połowy
          udokumentowanych kosztów. De facto jest zwolnienie kolesi od kosztów
          ciąży - jak juz powiedziałm mało która ciężarna będzie latać za
          fakturami.
          >
          > "2. Świadczenia zdrowotne:
          > 1) związane z ciążą, porodem i połogiem,
          > 2) dzieciom do ukończenia 18 roku życia
          > - są udzielane bezpłatnie niezależnie od uprawnień z tytułu
          ubezpieczenia zdrowotnego." USTAWA z dnia 23 stycznia 2003 r. o
          powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz. U. z
          dnia 17 marca 2003 r.), Art. 197, par. 2

          Pierwsze USG w ciązy bywa wyznaczane na 10 miesiąc ciąży. Bezpłatna
          opieka zdrowotna nad kimkolwiek to fikcja prawna.

          > W kwestii ojcostwa prawo także jest jednoznaczne. Mężczyznom
          umożliwia zaprzeczenie ojcostwa - dalej juz kompletne bzdury
          niezgodne z trescia KRiO. zapraszam do zapoznania się z nowelizacją
          z czerwca ub.r. i ponowne włączenie do dyskusji.
          • 14.01.10, 16:36
            No, właśnie na stronie lex.pl/kodeksy/?akt=64.9.59.htm
            czytamy:

            "Art. 63. Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu
            sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez
            żonę, nie później jednak niż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.
            (...)
            Art. 78. § 1. Mężczyzna, który uznał ojcostwo, może wytoczyć powództwo o
            ustalenie bezskuteczności uznania w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym
            dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi. W razie uznania ojcostwa przed
            urodzeniem się dziecka już poczętego bieg tego terminu nie może rozpocząć się
            przed urodzeniem się dziecka.
            (...)"

            Więc niby jakie bzdury?

            • 14.01.10, 16:44
              Nie te przepisy przytaczasz. Jutro wpiszę uzasadnienie. Dziś już
              zmykam.
          • 15.01.10, 19:17
            > Pierwsze USG w ciązy bywa wyznaczane na 10 miesiąc ciąży.

            Eeee, tu już Cię trochę poniosło.

            Jeśli miałaś na myśli tygodnie - pierwsze USG jest rekomendowane do 10 tc, przy
            czym najlepiej je wykonać w 8-9 tc.
      • 14.01.10, 14:41
        > 1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa,

        No jak to ?!! Ktos siłą inseminuje owe kobiety ? Złóż zawiadomienie do prokuratury.

        >Oznacza to, że mężczyzna/partner zaciążonej przez
        > siebie lub innego mężczyznę ma pozostawionych parę mozliwości.

        Jesli nie jest biologicznym ojcem dziecka to jak najbardziej powinien mieć.
        Podaj przykład w jaki sposób można wbrew sobie zostać "wrobionym" w bycie matką
        nie swojego dziecka.

        --
        We don't believe the words,
        We just love the way they sound
        • 14.01.10, 14:46
          > > 1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa,
          > No jak to ?!! Ktos siłą inseminuje owe kobiety

          A tak. W nowym serialu tvn.
        • 14.01.10, 16:21
          silic napisał:

          > > 1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa,
          >
          > No jak to ?!! Ktos siłą inseminuje owe kobiety ? Złóż
          zawiadomienie do prokuratury.

          Niewykonywanie aborcji z przyczyn medycznych, po gwałtach itp. to
          przymus stosowany przez Państwo wobec kobiet.
          Obciązanie kosztami finansowymi i społecznymi rodzicielstwa
          wyłacznie kobiet - to dyskryminacja. Juz pisałam o tym, ze kobieta
          ma m.in. występować o zwrot nakładów zwiazanych z ciążą oraz
          obowiązek ich udokumentowania.

          > >Oznacza to, że mężczyzna/partner zaciążonej przez
          > > siebie lub innego mężczyznę ma pozostawionych parę mozliwości.
          >
          > Jesli nie jest biologicznym ojcem dziecka to jak najbardziej
          powinien mieć.

          Moim zdaniem kobieta powinna mieć prawo nie wyrazenia zgody na
          wykonanie testów. tak jest np. we Francji. Wtedy skutki skoków w bok
          rozkładaja się po równo między mężczyzn a kobiety. Prawo ustalające
          zgodność rodzicielstwa ze stanem genetycznym u ojca godzi w kobiety,
          poddając je surowszemu rygorowi moralnemu.

          > Podaj przykład w jaki sposób można wbrew sobie zostać "wrobionym"
          w bycie matką nie swojego dziecka.

          Poczytaj o syrogatkach i o tym co zafundowali posłowie. Pod
          przemyslenie daję dlaczego przyjete rozwiazanie jest dokładnie
          odwrotne niż w przypadku mężczyzn. Tu istotną rolę grają geny - a tu
          nie?Albo wóz albo k. przewóz. Tu mamy podójny standard aksjologiczny.
          • 14.01.10, 16:26
            > Moim zdaniem kobieta powinna mieć prawo nie wyrazenia zgody na
            > wykonanie testów. tak jest np. we Francji. Wtedy skutki skoków w bok
            > rozkładaja się po równo między mężczyzn a kobiety. Prawo ustalające
            > zgodność rodzicielstwa ze stanem genetycznym u ojca godzi w kobiety,
            > poddając je surowszemu rygorowi moralnemu.

            cały autorytet jaki u mnie miałaś poszedł się własnie radośnie pie...
            • 14.01.10, 16:40
              aardwolf napisał:

              > cały autorytet jaki u mnie miałaś poszedł się własnie radośnie
              pie...

              Nie rozpatrujemy tu kwestii moralnych. Jeśli ustawodawca przymuje
              podwójny standard - ojcowstwo jest genetyczne, bo geny wazne itp, a
              macierzyństwo jest z urodzenia, a geny nie są ważne - to jest to
              podwójny standard. Tak się przypadkiem składa, że wpsierający męskie
              ku...two, a utrudniający damskie.
              Nie popieram kurestwa, niemniej jednak podwójne standardy moralne
              mnie mierżą.
              • 14.01.10, 16:53
                Może i jakieś tam podejście do surogatek jest nielogiczne ale zamiast zmienić to
                podejście do marginalnych przypadków trzeba zepsuć podejście do jakiś 40%
                społeczństwa? Że od momentu zawarcia małżeństwa kobieta moze mieć dzieci z
                kimkolwiek chce a mężczyzna ma obowiązek na to płacić. Skrajnie radykalny feminizm.

                Zupełnie nie rozumiem jak ktoś kto od kilku lat zadziwiał mnie głeboką logiką
                swoich przemyśleń mógł upaść tak nisko.
                • 15.01.10, 11:14
                  aardwolf napisał:

                  > Może i jakieś tam podejście do surogatek jest nielogiczne ale zamiast zmienić
                  to podejście do marginalnych przypadków trzeba zepsuć podejście do jakiś 40%

                  Właśnie to uczyniono. Ojcowie, którzy nie mogli uznać swoich dzieci bo machnęli
                  je mężatkom to był margines. Dla tego marginesu zmieniono prawo. Zauważ, że
                  wcale nie było tak, że stada mężów płaciły alimenty na dzieci kochanków.
                  Pomijam, że gdyby do takiej sytuacji prawnej doszło - mąż miał instrumenty,
                  które pozwalały na uchylenie się od alimentacji nie jego dziecka.
                  Przeczytaj uważnie treść starych i nowych przepisów i popatrz co naprawdę się
                  zmieniło, a nie co gazety napisały.
                  W nowym stanie prawnym małżeństwo nie jest żadną granicą, patologie w stylu para
                  małżeńska, utrzymująca się z alimentów na dziecko, które żona z premedytacja
                  machnęła sobie z bogatym mężczyzną, mężatki, którym w nowym stanie prawnym
                  opłaca się łapać kochanków na dzieci... To co w starym stanie prawnym było mocno
                  utrudnione - w nowym jest normą realizowaną w imię zgodności genetycznej - ale
                  tylko po mieczu. Po kądzieli geny inne?

                  > społeczństwa? Że od momentu zawarcia małżeństwa kobieta moze mieć dzieci z
                  kimkolwiek chce a mężczyzna ma obowiązek na to płacić. Skrajnie radykalny feminizm.

                  Stary stan prawny wcale na nic takiego nie zezwalał, ani nie był skrajnie
                  feministyczny.
                  • 15.01.10, 11:45
                    > Zauważ, że
                    > wcale nie było tak, że stada mężów płaciły alimenty na dzieci kochanków.
                    Owszem dokładnie tak było i nadal jest.
                    Szacunki na temat częstości oszustw reprodukcyjnych mają rozrzut od prawie 10%
                    do ok. 30% wszystkich rodzących się dzieci. Jeżeli weźmiemy te 10%, to w Polsce
                    dzieci będącymi ofiarami oszustw reprodukcyjnych rodzi się ok. 30-40 tysięcy.

                    > > społeczństwa? Że od momentu zawarcia małżeństwa kobieta moze mieć dzieci
                    > z
                    > kimkolwiek chce a mężczyzna ma obowiązek na to płacić. Skrajnie radykalny femin
                    > izm.
                    >
                    > Stary stan prawny wcale na nic takiego nie zezwalał, ani nie był skrajnie
                    > feministyczny.
                    Nic nie mając do feministyczności takiego rozwiązania, to stary stan prawny
                    DOKŁADNIE coś takiego oznaczał w praktyce, wyłączając JEDYNIE najbardziej
                    oczywiste przypadki. Ponadto akurat stan prawny dot. dzieci w małżeństwach wcale
                    się nie zmienił. Nadal mąż nie ma prawa wystąpić o zaprzeczenie ojcostwa jeżeli
                    dowie się, został oszukany (dziecko zresztą też) później niż pół roku po
                    informacji o narodzinach. Ten przepis dokładnie dyskryminuję mężczyzn żonatych w
                    porównaniu z nieżonatymi.
          • 15.01.10, 00:21
            Surogatki to sprawa marginalna, nie ma sensu jej brać do obrazu całosci.

            >Prawo ustalające
            > zgodność rodzicielstwa ze stanem genetycznym u ojca godzi w kobiety,
            > poddając je surowszemu rygorowi moralnemu.

            Największa bzdura jaką w tym roku przeczytałem.

            --
            Któregoś dnia kupię sobie psa
            Przynajmniej będę miał co kopać z rana
            • 15.01.10, 10:10
              silic napisał:


              > Największa bzdura jaką w tym roku przeczytałem.

              Proszę o uzasadnienie dlaczego w przypadku ojcowstwa genetyka jest
              najważniejsza, a u kobiety genetyka nie przesądza o macierzyństwie.
              Jest to całkowity brak konsekwencji ustawodawcy. Dobra ustawa musi
              posiadac spójną podstawę aksjologiczną, ustawa niedyskryminacyjna
              musi zaś przyjmować wspólne kryterium dla obu płci.
      • 15.01.10, 00:02
        > 1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa, bez przyznania
        > macierzyństwu chociaż podstawowej ochrony prawnej.
        Przepraszam, ale 5 mies. PŁATNEGO urlopu macierzyńskiego, gwarancja 3 lat
        wychowawczego, skrócony etat (za tę samą pensję), okresy ochronne przed i po
        oraz parę innych rzeczy jest niemal biegunowo odległe od braku "przyznania
        macierzyństwu chociaż podstawowej ochrony prawnej"

        > 3. Dochodzenie rodzicielstwa - do niedawna funkcjonowało domniemanie
        > o pochodzeniu dziecka z małżeństwa. Od niedawna obowiazuje przepis,
        > który - w uproszczeniu - preferuje wpisy o ojcowstwie zgodne ze
        > stanem faktycznym. Oznacza to, że mężczyzna/partner zaciążonej przez
        > siebie lub innego mężczyznę ma pozostawionych parę mozliwości.
        Chcesz powiedzieć, że fakt, że może cofnąć uznanie ojcostwa mężczyzna, który
        uznał ojcostwo nieswojego dziecka, bo został oszukany dyskryminuje kobiety?
        • 15.01.10, 10:27
          pyzz napisał:

          > > 1. Kobiety są zmuszane do rodzicielstwa, bez przyznania
          > > macierzyństwu chociaż podstawowej ochrony prawnej.

          Przepraszam, ale 5 mies. PŁATNEGO urlopu macierzyńskiego,

          Urlop macierzyński dotyczy tylko kobiet pracujacych - zapraszam do
          lektury statystyk - ile kobiet jest objętych ochroną?
          Po pięciu miesiącach macierzyńskiego kobieta może schowac dziecko do
          szafy (niektóre korzystaja z beczek), lub zatrudnic nianię za
          równowartość swojej pensji. Może oczywiście iść też na wychowawczy -
          podczas którego dostanie 400 złmies. i który jest okresem
          bezskładkowym.
          Owszem ostatnio ustawodawca przyjął rozwiązania, które mają
          umożliwić kobiecie pogodzenie pracy z opieka nad małym dzieckiem.
          Rozwiązania powinny być dla rodziców. Rodzice sami mogliby sobie
          ustalić, kto znich będzie zajmowac się dzieckiem. Wzmocniłoby to
          pozycję kobiet na ryznku pracy, co korzystnie przełozyłoby sie na
          finanse rodzin.
          Roli ojca ustawodawca nadal nie dostrzega. Aby być na fali dali twór
          w postaci urlopu dla tatusiów - z którego dla dobra dziecka mam
          nadzieję żaden z ojców nie skorzysta - radykalna zmiana stałego
          opiekuna - z mamy, która zajmuje się na codzień dzieckiem, na
          nieznago faceta, to dla dziecka trauma.

          > oraz parę innych rzeczy

          Jakich rzeczy?

          > Chcesz powiedzieć, że fakt, że może cofnąć uznanie ojcostwa
          mężczyzna, który uznał ojcostwo nieswojego dziecka, bo został
          oszukany dyskryminuje kobiety

          Chcę powiedzieć, że ustawodawca zastosował skrajnie odmienne
          podstawy faktyczne prawnego pojęcia ojcowstwa i macierzyństwa. Nie
          ma żadnego uzasadnienia dla tak skrajnych kryteriów. Chcę równiez
          powiedzieć, ze w takim stanie prawnym męska zdrada małżeńska pociaga
          za soba mniejsze konsekwencje niz zeńska zdrada małżeńska.
          Mężczyzna może (nie musi) przyjąć za swoje dzieci z innych związków
          małżeńskich, odrzucić dzieci ze swojego związku małżeńskiego.
          Wydaje się to słuszne? Otóż nie - właśnie na naszych oczach pękają
          ostatnie mury przepisów prawnych chroniących dobro rodziny. Nie
          rozmawiamy tu o indywidualnych przypadkach, ani o moralności, ale
          podstawowych założeniach całego systemu prawa rodzinnego.
    • 14.01.10, 13:40
      Sądy do niedawna zasądzały alimenty na zasadzie - 300 zł dla
      tatusia, reszta na mamusię. I nie wazne ze 300 złotych pokrywało
      jedynie miesięczny koszt przedszkola.
      Żeby kwotę alimentów ustalac niedyskryminacyjnie należaloby najpierw
      ustalić kwotę potrzebną na utzrymanie dziecka, potem podzielić
      koszty na pół. W uazasadnionych przypadkach mozna przeunąć
      proporcje - np. ze względu na inny wkład czasu w opiekę nad
      dzieckiem lub dużą dysproporcję w zarobkach (mozliwościach
      zarobkowych), stan zdrowia.
      • 14.01.10, 14:33
        Sądy do niedawna zasądzały alimenty na zasadzie - 300 zł dla
        tatusia, reszta na mamusię. I nie wazne ze 300 złotych pokrywało
        jedynie miesięczny koszt przedszkola.

        jeżeli tak zasądzały, należało się odwoływać, wykazując, że koszty faktyczne
        utrzymania dziecka były i są większe. nie ma pół powodu przemawiającego za tym,
        by na rozwodzie rodziców traciło dziecko.

        małżeństwo i ciąża to już dorosłe życie, trzeba się wziąć w garść od początku,
        zbierać rachunki, pity i tak dalej. żeby potem nie obudzić się z ręką w nocniku
        i 300 pln w kieszeni na utrzymanie dziecka.


        --
        all the small things
      • 14.01.10, 14:43
        A co to ma wspólnego z dyskryminacją kobiet ? Jesli już to sprawa dzieci.
        Może w ramach ćwiczeń sprawdź sobie jakie alimenty płacą kobiety ojcom z dziećmi.

        --
        We don't believe the words,
        We just love the way they sound
        • 14.01.10, 16:24
          silic napisał:

          > A co to ma wspólnego z dyskryminacją kobiet ?

          Ano to, że resztę baby musza zarobic same. Nikt ich nie pyta jak.

          > Może w ramach ćwiczeń sprawdź sobie jakie alimenty płacą kobiety
          ojcom z dziećmi.
          Pisałam juz powyzej samotni ojcowie to grupa marginalna, ktora
          doswiadcza dyskryminacji, ponieważ wylądowała po żeńskiej stronie
          prawa.
          • 16.01.10, 00:00
            Pisałam juz powyzej samotni ojcowie to grupa marginalna, ktora
            doswiadcza dyskryminacji, ponieważ wylądowała po żeńskiej stronie
            prawa.


            następna rewelacja - żeńska strona prawa. o poetko. prawo to nie kibel
            dworcowy, gdzie z jednej strony są drzwi oznaczone trójkącikiem a z drugiej
            strony drzwi oznaczone kółkiem.

            mój przyjaciel twierdzi, że grupa samotnych ojców jest marginalna, ponieważ
            wylądowali przed wysoko sfeminizowanymi sądami rodzinnymi. ogólnie zawód
            sędziego jest silnie sfeminizowany a odsetek alkoholiczek wśród sędzin jest
            podobno wyjątkowo wysoki.

            --
            twojabogini napisała - Alkoholiczki znacznie częście owszem pija, ale
            przykładnie wywiazuja się z obowiązków rodzinnych i pracowniczych.
            czy to
            feminizm prowadzi do takich upośledzeń czy też feminizm jest ich skutkiem?
      • 14.01.10, 16:15
        Matko..jakie bzdury :F Kwoty alimentów od dawna ustala się na podstawie
        uzasadnionych potrzeb dziecka. Zawsze liczy się do tego "osobisty wkład w
        wychowanie dziecka". Dyskusyjne są natomiast kompetencję sędziów zasądzające
        śmiesznie niskie alimenty - to nie jest akurat wina przepisów z zakresu
        alimentacji. Mechanizm o którym piszesz działa od dawna, w moim przypadku nawet
        bardzo sprawnie.
        --
        Najlepsi!
        • 14.01.10, 16:25
          Sensowny mechanizm obowiązuje od czerwca ub.r.

          Praktyka stosowania prawa która jest dyskryminujaca - jest
          dyskryminacja w majestacie prawa.
          • 14.01.10, 16:32
            Ależ skąd, że od czerwca - od 13 lat na pewno bo wtedy pozwałam o pierwsze
            alimenty. Od czerwca to na niekorzyść, zwłaszcza tych pełnoletnich dzieci.
            Praktyka stosowania prawa stanowi jedynie o ułomności (lenistwie, rutynie o
            zgrozo o nieznajomości przepisów stosujących - tu orzekających. Dlatego chwalmy
            bogów za wyższą instancję.
            --
            Najlepsi!
    • 14.01.10, 13:42
      Za uporczywe unikanie alimentów mężczyzna moąe co najwyżej wylądować
      w pierdlu. Podatników jego pobyt kosztuje 2100 zł miesięcznie. Mama
      i dziecko nie dostaną nic. przecietna kwota alimentó to 350 zl. Za
      jednego alimenciarza w pierdlu społeczeństwo wsparłoby 6 matek.
      • 14.01.10, 13:47
        o, to akurat niezły pomysł jest:) wtedy dopiero będziesz miała co wyzywać,
        dlaczego państwo płaci za mężczyzn alimenty a on sobie biega radosny po świecie:)
        --
        dyżurny sprawca zła tego świata.
      • 14.01.10, 14:33
        > Za uporczywe unikanie alimentów mężczyzna moąe co najwyżej wylądować
        > w pierdlu
        A co grozi w analogicznej sytuaji kobiecie? Czyżby kara śmierci?
      • 14.01.10, 14:47
        To wszystko przez to , że dyskryminuje się mężczyzn i to kobiety dostają dzieci.
        Należy dawać po połowie - jedno mamusi a jedno dziecko tatusiowi.
        Jak zgłębisz temat to się dowiesz, że alimenty są przede wszystkim na dzieci
        (więc nie ma co płakać, że mamusia nie dostaje ).
        350zł na dziecko to całkiem spora kwota. Drugie tyle od mamy daje 700zł.

        --
        We don't believe the words,
        We just love the way they sound
      • 14.01.10, 16:20
        proponuje jak zawsze, niech matki zaczna oddawac dzieci ojcom i niech same placa
        alimenty... na poczatek nawet bez alimentow i moze wtedy o jakiejs rownosci
        porozmawiamy. bo na dzien dzisiejszy faceci sa dyskryminowani jak jasna cholera.
        tylko ze kobiety tego nie chca widziec... nauczylyscie sie byc traktowane jak
        dzieci specjalnej troski. a tu sie zgina! takiego wala, chcialyscie rownosci! to
        u mnie ja macie:]
        --
        czasem bywam tu i tam ;)
      • 14.01.10, 16:23
        Jakie alimenty zasądza się kobietom, które porzuciły swoje dzieci i jak wygląda
        egzekucja tych "pseudo alimentów" od kobiet?
        --
        Najlepsi!
    • 14.01.10, 13:52
      Od kiedy Otto von Bismarck wymyslił nowoczesne państwo, rolę mężczyzn przejęło właśnie państwo. Emerytury, opieka zdrowotna i inne "socjale" zniszczyły rodzinę jako instytucję.
      teraz paniusia domaga sie alimentów, bo dała dupy.
      Alimenty jak nazwa wskazuje są na wyżywienie dziecka, 300 zł starczy.
      • 14.01.10, 14:25
        >Alimenty jak nazwa wskazuje są na wyżywienie dziecka, 300 zł starczy.

        to bierz dzieciaka do siebie, a żona niech ci płaci te 300 jak starczy.
        uahahahaha.



        --
        miracle drug
    • 14.01.10, 13:55
      > Będę wpisywać po kolei. Jestem w pracy, ale dałam wczoraj słowo to
      > dotrzymam.

      Babo, weź się za pracę. Siedzisz na dupie, piszesz bzdury a pracują na ciebie zniewolone chłopy. Co na to pracodawca.
      Tak to wygląda praca kobiet. Pisanie na forum pierdułek, ploty z koleżankami, kawka i patrzenia na zegarek kiedy się ta mordęga skończy.
      • 14.01.10, 14:53
        a Ty za przeproszeniem, jesteś bezrobotny czy alkoholik?..


        --
        Cynicism is an unpleasant way of saying the truth.

        Kiss me then i'll wake up
        • 14.01.10, 15:01
          ziereal napisała:

          > a Ty za przeproszeniem, jesteś bezrobotny czy alkoholik?..

          Ja za przeproszeniem byłem chwilowo bezrobotny, bo jakąś babe przyjęli za połowe mojej pensji.
          Teraz otworzyłem siłownię i drę kasę z tłustych bab.

          • 14.01.10, 15:05
            dec.log napisał:

            > ziereal napisała:
            >
            > > a Ty za przeproszeniem, jesteś bezrobotny czy alkoholik?..
            >
            > Ja za przeproszeniem byłem chwilowo bezrobotny, bo jakąś babe przyjęli za połow
            > e mojej pensji.
            > Teraz otworzyłem siłownię i drę kasę z tłustych bab.
            >

            spróbuj jakiejś relaksacyjnej herbaty, niektóre pomagają na różnego rodzaju
            frustracje.
            chyba, że to jakiś głębszy problem.


            --
            Cynicism is an unpleasant way of saying the truth.

            Kiss me then i'll wake up
            • 14.01.10, 15:23
              wyluzuj dziołcha. ja tu się nawadniam zielonymi herbatkami i lookam na te
              ćwiczące kaszaloty. myslą, ze jak schudną 3 kilo to chłopa na dzieciaka złapią.
              • 14.01.10, 15:26
                taak, bo na siłce to sami fajni faceci i grube baby ;)..




                --
                Cynicism is an unpleasant way of saying the truth.

                Kiss me then i'll wake up
                • 14.01.10, 16:30
                  Juz ci pisałam o różnicy między fizolem o pracownikiem umysłowym.
                  odjechałeś w marzenia - nie znam siłowni na która chodza grube baby.
                  A na paru juz zdążyłam cwiczyc. weź sie za siebie, przestań jęczeć,
                  ze po studiach masz 1300 zł. Jestes nieudacznikiem jesli tyle
                  zarabiasz, cokolwiek byś tu na forum nie napisał.
                  1300 brutto to zdecydowanie za duzo - nawet klamać przekonująco nie
                  potrafisz :)
    • 14.01.10, 14:00
      Gdzie poniżej? Wstawiłaś jakiś obrazek z tych,
      które mój filtr odrzuca?

      --
      Wanilinowa napisałaś o mnie nieprawdę
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,99007843,99213550,Re_stac_sie_panna.html

      i ogłosiłaś EOT! Ładnie to tak? A gdzie przeprosiny?
    • 14.01.10, 14:16
      Zbiegły się od razu samczyki i zaczęły złośliwie dogadywać, że nic nie ma
      "poniżej". Rzetelnych argumentów jak na razie brak. Ciekawe, że taki temat wątku
      bulwersuje najbardziej właśnie płeć męską. Zaraz się dowiemy, że to nasi panowie
      i władcy są przez prawo bezlitośnie dyskryminowani, a samotne matki żyją sobie
      jak królowe.
      Nie rozumiem, czemu nie można przyznać, że tak, istnieje dyskryminacja w prawie:
      pewne przepisy uderzają w kobiety, inne w mężczyzn. Skąd te nerwowe wyparcie?
      • 14.01.10, 14:26
        a bo nas jednoznacznie irytuje takie zawodzenie

        jakby przyszedł facet biadolący o tym jak to jest dyskryminowany w
        społeczeństwie to dopiero byłoby używanie (przy czym gwarantuje, że samczyki
        używałyby nie mniej niż samiczki, które tutaj wypowiadają się w mniejszości)
        --
        Nie dyskutuj z idiotą. Sprowadzi Cię do swojego poziomu, a następnie pokona
        doświadczeniem.
        • 14.01.10, 16:34
          mason_i_cyklista napisał:

          > a bo nas jednoznacznie irytuje takie zawodzenie

          Nie zawodzę. Opisuję rzeczywistość którą widzę.

          > jakby przyszedł facet biadolący o tym jak to jest dyskryminowany w
          > społeczeństwie to dopiero byłoby używanie (przy czym gwarantuje,
          że samczyki używałyby nie mniej niż samiczki, które tutaj
          wypowiadają się w mniejszości)

          Juz tu jeden taki siedzi, starcił prace przez kobietę,a jego koledzy
          mało zarabiaja, bo baby zamiast dzieci chować to się za robote wieły
          i zarabiaja połowe tego co powinni oni - żadając 5/6 mniejszych
          wynagrodzeń. Z matmy tez za mocny nie jest ;)

          Grupy dyskryminowane mają to do siebie, że dyskryminacja spycha je
          na margines zycia społecznego i nie są w stanie bronić swoich praw.
          Doswiadczaja tego samotni ojcowie, którzy wylądowali na jednym wózku
          z samotnymi matkami.
    • 14.01.10, 14:21
      http://img693.imageshack.us/img693/1590/1247729405028.jpg
    • 14.01.10, 14:36
      Wykończyć wszystkich chłopów i będzie spox.
      Stworzycie idealne babskie społeczeństwo.
      JEstem za, idę sie powiesić.
      • 14.01.10, 14:40
        Tylko policji nie powiadamiajcie. Ja tylko bedę robił wymyki na drązku do ćwiczeń.
        Baby tu ćwicza aż miło, KAsę z pracy zostawiają.
        Odessane z tłuszczu i samych siebie.
      • 14.01.10, 16:25
        Ja jestem przeciw. Znaczy przeciw temu babskiemu państwu, z tym wieszaniem to
        rób jak uważasz :F
        --
        Najlepsi!
    • 14.01.10, 16:55
      wróce do tego tematu, bo sie zagubił.
      mężczyźni byli obowiązani do ZSW, najpierw 2-3 lata, potem skracano okres służby. wreszcie ją zniesiono. niemniej ofiary pozostały.
      bez odbycia ZSW nie można było dostac pracy. służba to 2 lata przerwy w życiorysie+ stres spowodowany falą. jeden z kolegów jest głuchy, bo mu zrobiono dyskotekę w metalowej szafce.
      czy któras z pań, na czele z prawniczką TB próbowałą coś zrobić z tą patologią?
      Wy byłyście na urlopach wychowawczych, my w woju.
      Wy chodziłyście odpitolone pchając wózki a my szorowalismy schodzy koszar szczoteczkami do zębów i miotłami naganialismy fale do radiostacji.
      • 14.01.10, 22:31
        dec.log napisał:

        > wróce do tego tematu, bo sie zagubił.
        > mężczyźni byli obowiązani do ZSW, najpierw 2-3 lata, potem skracano okres służb
        > y. wreszcie ją zniesiono. niemniej ofiary pozostały.
        > bez odbycia ZSW nie można było dostac pracy. służba to 2 lata przerwy w życiory
        > sie+ stres spowodowany falą. jeden z kolegów jest głuchy, bo mu zrobiono dyskot
        > ekę w metalowej szafce.
        > czy któras z pań, na czele z prawniczką TB próbowałą coś zrobić z tą patologią?

        A dlaczego to panie miałyby to zrobić, a nie panowie, których to dotyczy? Mamusia ci nadal gacie kupuje?
        • 14.01.10, 22:50
          W ub. roku byłem na wycieczce w Izraelu. Tam kobiety służą w wojsku od 18 roku zycia przez 2 lata. Mężczyźni przez 3 lata. Jesli ktoś zdał na studia, ma indeks zamrożony na czas wojska. Zwalniają ze służby tylko ortodoksów. Dla reszty nie ma zmiłuj się.
          Na ulicach ciągle widać przechodzące oddziały wojska. Te dosłownie dziewczynki, z karabinami większymi od siebie wyglądają śmiesznie i żałośnie. Ekwipunek plącze im się na dupach, między nogami i w ogóle wyglądają jak Chaplin w komediach.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.