Po co tak na mnie najeżdżacie? Prosiłam o ocenę sytuacji, a nie mnie. Sorry.
On jest z Algierii. Ale pewnie i tak żadna z Was nie była w związku z
muzułmaninem, jeśli macie takie podejście do sprawy, więc skąd te POCHOPNE oceny?
Ja rozumiem, gdybyśmy 'randkowali' albo on by miał 35 lat (ma 25, więc żony u
siebie nie zostawił), ale my mieszkamy razem! Pracował legalnie dopóki miał
pozwolenie na pracę, na pełny etat, zarabiał w miarę sporo (nadal tam pracuje i
zarabia, ale już na czarno). Jego ojciec ma tylko jedną żonę - jego matkę, poza
tym tylko 5% muzułmanów ma więcej niż jedną. Nie chce, żebym "przeszła" na
Islam, bo ja w ogóle nie wierzę w Boga, jestem ateistką. Jest normalny. Ale
przecież Wy wiecie lepiej. Szanuję zdania NIEKTÓRYCH osób, bo faktycznie, mówią
w miarę logicznie, ale od razu szydzić i wyzywać? Żałosne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.